Jan Urban przed meczem z Bośnią. Selekcjoner może postawić na niespodziewane nazwiska
W dzisiejszym harmonogramie zgrupowania reprezentacji Polski znalazła się konferencja prasowa, w której udział wzięli Jan Urban oraz Przemysław Frankowski (Stade Rennais FC, Francja).
Frankowski podkreślił, że "(...) cel jest prosty - zdobyć trzy punkty w każdym spotkaniu".
Jednym z poruszonych tematów była sytuacja w bramce reprezentacji. Wśród powołanych zawodników wciąż trudno wskazać zdecydowanego golkipera numer jeden. Kamil Grabara uległ poważnej kontuzji tuż przez zgrupowaniem. Zastąpił go Bartłomiej Drągowski, który również opuścił zgrupowanie z powodu kontuzji. Ostateczne miejsce Grabary zajął Sławomir Abramowicz z Jagielloni Białystok.
Kandydatami do bramki na obecnym zgrupowaniu są jeszcze Marcin Bułka (Neom SC, Arabia Saudyjska) oraz Mateusz Kochalski (Wieczysta Kraków).
Jan Urban potwierdził, że „Chcemy po Lidze Narodów być bliżej wskazania numeru jeden w polskiej bramce (…) jest plan na występy bramkarzy na tym zgrupowaniu”.
Selekcjoner nie zdradzał jednak wszystkich szczegółów, między innymi tych dotyczących wyjściowego składu na spotkanie z Bośnią i Hercegowiną. „Wydaje mi się, że dziennikarze i kibice będą jutro zaskoczeni niektórymi nazwiskami” – stwierdził. Jednocześnie zaznaczył: „Nie ma dużo treningów, więc nie zrobimy tutaj cudów, ale młoda część tej reprezentacji bardzo mi się podoba”.
Wśród dziennikarzy pojawiają się przypuszczenia, że szansę na występ od pierwszej minuty może otrzymać Wiktor Nowak ze Slavi Praga. Zawodnik zwraca na siebie uwagę regularną i wysoką skutecznością na czeskich boiskach.
Reprezentacja Polski aktualnie przygotowuje się na zgrupowaniu do nadchodzących spotkań Ligi Narodów. 25 września Biało-Czerwoni zagrają w Warszawie z Bośnią i Hercegowiną, trzy dni później w Sztokholmie zmierzą się ze Szwecją. Następnie 2 października ponownie wystąpią na PGE Narodowym, tym razem przeciwko Rumunii. Serię spotkań zakończą 5 października wyjazdowym rewanżem z Bośnią i Hercegowiną w Zenicy.

