A co jest dla Ciebie ścisłym centrum NH?Harmonia pisze: 12.04.2025, 19:28 Większość ludzi spoza Krakowa nie zdaje sobie sprawy gdzie jest stadion Hutnika i jego tereny , nie, nie jest to ścisłe centrum Nowej Huty co pozwaliło im utrzymać tereny bo większość Wiślaków nie ma powodów aby wogóle tam zaglądać i ma wyjebane . Z Hutnikiem tak naprawdę wojują tylko Wiślacy z Nowej Huty.
Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Całkowite przejecie Krakowa czy Łodzi przez jedną ekipe nie jest już możliwe i nie bedzie.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Psy stoją na bramkach od ponad 20 lat więc nie wiem co to w ogóle z argument. Dla właścicieli klubów to było często najrozsądniejsze rozwiązania bo nie musieli martwić się o kibicowskie afery i mieli spokój.
Ps. Przecież w całej Polsce zdarzało i zdarza się że psy znają się ludźmi z ekip właśnie z bramek. W Krakowie było kilka głośnych przypadków takich zażyłości po obu stronach Błoń;)
Ps. Przecież w całej Polsce zdarzało i zdarza się że psy znają się ludźmi z ekip właśnie z bramek. W Krakowie było kilka głośnych przypadków takich zażyłości po obu stronach Błoń;)
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
przypomnij te zażyłości po stronie Wislyswrs1982 pisze: 18.04.2025, 00:19 Psy stoją na bramkach od ponad 20 lat więc nie wiem co to w ogóle z argument. Dla właścicieli klubów to było często najrozsądniejsze rozwiązania bo nie musieli martwić się o kibicowskie afery i mieli spokój.
Ps. Przecież w całej Polsce zdarzało i zdarza się że psy znają się ludźmi z ekip właśnie z bramek. W Krakowie było kilka głośnych przypadków takich zażyłości po obu stronach Błoń;)
-
Blablabla11
- Posty: 65
- Rejestracja: 25.06.2024, 19:41
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
obiektywnie w h** %-)
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Po prostu chodzi na solarium.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
wasylwww pisze: 19.04.2025, 00:01przypomnij te zażyłości po stronie Wislyswrs1982 pisze: 18.04.2025, 00:19 Psy stoją na bramkach od ponad 20 lat więc nie wiem co to w ogóle z argument. Dla właścicieli klubów to było często najrozsądniejsze rozwiązania bo nie musieli martwić się o kibicowskie afery i mieli spokój.
Ps. Przecież w całej Polsce zdarzało i zdarza się że psy znają się ludźmi z ekip właśnie z bramek. W Krakowie było kilka głośnych przypadków takich zażyłości po obu stronach Błoń;)
Pierwszy z brzegu niech będzie przerzut z Hutnika na Wisłę który podobno nie był przerzutem :)
-
w miare kumaty
- Posty: 290
- Rejestracja: 23.06.2024, 01:03
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Bo przerzutem się można było stać tylko z Wisły na Cracovie. W przypadku Hutnika to była „naturalna kolej rzeczy” lub „krok naprzód”. Ewentualnie „zdrowy rozsądek”.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
O tych tych przezutach z Hutnika na Cracovię masz podobne zdanie ?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Nie ma żadnego przerzucania się, jest tylko ewolucja. :)
-
w miare kumaty
- Posty: 290
- Rejestracja: 23.06.2024, 01:03
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Nie. Cracovia nigdy przerzutów się nie wstydziła, ani ich nie ukrywała. Niektórymi sie wręcz szczycili. W przeciwieństwie do Wisły.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Byli tacy co się kryli ale ok wiem o co ci chodzi.Koniec tematu nie rozbierajmy "przezuta "na pierwiastki.
-
DennisWise
- Posty: 278
- Rejestracja: 22.09.2009, 14:10
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
90% koronnych małych, średnich czy dużych albo jakich tam mają to ludzie z bramek i klubów MMA którzy stali z policją na bramkach. Pierwszy z brzegu prekursor z Górnego Śląska super fighter z lat minionych przed internetowych, znajomy ludzi ze SPAT dzięki temu dostał chyba szansę od polskiego wymiaru sprawiedliwości jako dobry informator od lat. To całe MMA, trenowanie, bramki, kluby to rak polskiego kibicowania. I masowa produkcja konfidentów.swrs1982 pisze: 18.04.2025, 00:19 Psy stoją na bramkach od ponad 20 lat więc nie wiem co to w ogóle z argument. Dla właścicieli klubów to było często najrozsądniejsze rozwiązania bo nie musieli martwić się o kibicowskie afery i mieli spokój.
Ps. Przecież w całej Polsce zdarzało i zdarza się że psy znają się ludźmi z ekip właśnie z bramek. W Krakowie było kilka głośnych przypadków takich zażyłości po obu stronach Błoń;)
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
w miarę kumaty
Widzisz, Huta to dzielnica, gdzie przez dekady żyli obok siebie w pewnego rodzaju symbiozie zarówno Wisła jak i Hutnik i nie chodzi tu wyłącznie o czas zgody. Mimo, że doszło do kosy a później do zaostrzenia relacji to, jednak HKS nigdy nie był ekipą, która jakoś szczególnie napsułabym nam krwi. To stąd mogła wynikać tolerancja dla kliku ? przerzutów z HKS.
A niech ciekawostką pozostanie fakt, że u mnie na osiedlu był małolat, co przechrzcił się z "psa" na "gumiora" i to gdzieś ok 2005 r :d
Myślę, że akurat transfery w takiej ilości mogą cechować każde derbowe miasto, zwłaszcza jeśli są to persony mało znane w swoich ekipach.
I wierz mi, S ( jedyny mi znany) nazywano b często przerzutem :)
Ja ci opisałem jak to wyglądało z naszej strony w latach 90-tych. Później to przejęły kolejne pokolenia stąd można było charakteryzować Wisłę m.in jako nieprzyjmującą przerzutów.
A wyjątki zawsze sie znajdą jednak jako potwierdzenia reguły.
Cracovia natomiast przyjmowała hurtowo chłopaków z ekipy swojej największej kosy ! w dodatku w ilościach hurtowych !
Widzisz już różnicę?
Widzisz, Huta to dzielnica, gdzie przez dekady żyli obok siebie w pewnego rodzaju symbiozie zarówno Wisła jak i Hutnik i nie chodzi tu wyłącznie o czas zgody. Mimo, że doszło do kosy a później do zaostrzenia relacji to, jednak HKS nigdy nie był ekipą, która jakoś szczególnie napsułabym nam krwi. To stąd mogła wynikać tolerancja dla kliku ? przerzutów z HKS.
A niech ciekawostką pozostanie fakt, że u mnie na osiedlu był małolat, co przechrzcił się z "psa" na "gumiora" i to gdzieś ok 2005 r :d
Myślę, że akurat transfery w takiej ilości mogą cechować każde derbowe miasto, zwłaszcza jeśli są to persony mało znane w swoich ekipach.
I wierz mi, S ( jedyny mi znany) nazywano b często przerzutem :)
Ja ci opisałem jak to wyglądało z naszej strony w latach 90-tych. Później to przejęły kolejne pokolenia stąd można było charakteryzować Wisłę m.in jako nieprzyjmującą przerzutów.
A wyjątki zawsze sie znajdą jednak jako potwierdzenia reguły.
Cracovia natomiast przyjmowała hurtowo chłopaków z ekipy swojej największej kosy ! w dodatku w ilościach hurtowych !
Widzisz już różnicę?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
W Krakowie raz jedni raz drudzy się określają że będą po Polsce jeździć bez sprzętu ale w Krakowie nikt się nie odważy ..
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Sprzęt jest za bardzo zakorzeniony w Krakowie. Wg mnie to nie możliwe. Swoją drogą jeszcze trzeci mogą się pod to podpiąć (Hutnik).h-k pisze: 26.04.2025, 17:23 W Krakowie raz jedni raz drudzy się określają że będą po Polsce jeździć bez sprzętu ale w Krakowie nikt się nie odważy ..
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
W Krakowie nienawiść zakorzeniana jest od dzieciaka i od dziecka każdy wie że prędzej czy póżniej będzie trzeba złapać za sprzęt.Był tu kiedyś ciekawy opis jak to wygląda na co dzień.h-k pisze: 26.04.2025, 17:23 W Krakowie raz jedni raz drudzy się określają że będą po Polsce jeździć bez sprzętu ale w Krakowie nikt się nie odważy ..
Obczajki 24/h,wystarczy że ktoś ma większe gabaryty to od razu jeżdża za nim,robią zdjęcia.Laski są w to zaangażowane,łebki po 12 lat,osoby z rodziny w ogóle nie związane z klimatem też angażują w to,ogólnie działają siatki wywiadowcze u jednych i drugich.
Gość pisał też że nawet 1 listopada są obczajki na cmentarzach.Nie jest już to co 10-20 lat temu jeśli chodzi o świętą wojnę ale rozkminianie wrogów,wszechobecne obczajki to nadal trwa.
Kiedyś tu latał filmik jak grupka jakichś 12 latków bluzgała na wroga a wy chcecie żeby tam sprzęt poszedł w odstawkę.Czasy się mocno zmieniają ale żeby wróciła normalność w Krk to musi minąć jeszcze jedno albo dwa pokolenia.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Faktycznie to co teraz w ogóle się nie umywa do tych lat 10-20 temu. I ówczesna ekipa Devils wiodła prym.Prawilnyy pisze: 26.04.2025, 22:08W Krakowie nienawiść zakorzeniana jest od dzieciaka i od dziecka każdy wie że prędzej czy póżniej będzie trzeba złapać za sprzęt.Był tu kiedyś ciekawy opis jak to wygląda na co dzień.h-k pisze: 26.04.2025, 17:23 W Krakowie raz jedni raz drudzy się określają że będą po Polsce jeździć bez sprzętu ale w Krakowie nikt się nie odważy ..
Obczajki 24/h,wystarczy że ktoś ma większe gabaryty to od razu jeżdża za nim,robią zdjęcia.Laski są w to zaangażowane,łebki po 12 lat,osoby z rodziny w ogóle nie związane z klimatem też angażują w to,ogólnie działają siatki wywiadowcze u jednych i drugich.
Gość pisał też że nawet 1 listopada są obczajki na cmentarzach.Nie jest już to co 10-20 lat temu jeśli chodzi o świętą wojnę ale rozkminianie wrogów,wszechobecne obczajki to nadal trwa.
Kiedyś tu latał filmik jak grupka jakichś 12 latków bluzgała na wroga a wy chcecie żeby tam sprzęt poszedł w odstawkę.Czasy się mocno zmieniają ale żeby wróciła normalność w Krk to musi minąć jeszcze jedno albo dwa pokolenia.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Jeśli już, to w jednej, w kwestii przerzutów, choć myślę, że jednak sie nie mylę :)Nowohucianie1950 pisze: 28.04.2025, 09:19W wielu kwestiach masz racje, ale w wielu trochę jednak nie.Psiak pisze: 24.04.2025, 11:25 w miarę kumaty
Widzisz, Huta to dzielnica, gdzie przez dekady żyli obok siebie w pewnego rodzaju symbiozie zarówno Wisła jak i Hutnik i nie chodzi tu wyłącznie o czas zgody. Mimo, że doszło do kosy a później do zaostrzenia relacji to, jednak HKS nigdy nie był ekipą, która jakoś szczególnie napsułabym nam krwi. To stąd mogła wynikać tolerancja dla kliku ? przerzutów z HKS.
A niech ciekawostką pozostanie fakt, że u mnie na osiedlu był małolat, co przechrzcił się z "psa" na "gumiora" i to gdzieś ok 2005 r :d
Myślę, że akurat transfery w takiej ilości mogą cechować każde derbowe miasto, zwłaszcza jeśli są to persony mało znane w swoich ekipach.
I wierz mi, S ( jedyny mi znany) nazywano b często przerzutem :)
Ja ci opisałem jak to wyglądało z naszej strony w latach 90-tych. Później to przejęły kolejne pokolenia stąd można było charakteryzować Wisłę m.in jako nieprzyjmującą przerzutów.
A wyjątki zawsze sie znajdą jednak jako potwierdzenia reguły.
Cracovia natomiast przyjmowała hurtowo chłopaków z ekipy swojej największej kosy ! w dodatku w ilościach hurtowych !
Widzisz już różnicę?
Pisząc o symbiozie miałem na myśli życie obok siebie: osiedle, szkoły, trochę wcześnie demonstracje antykomunistyczne i ... Wanda Kraków, etcPrzede wszystkim kwestia tego życia w symbiozie i psuci krwi.Owszem nigdy Hutnik w skali Krakowa nie był w stanie zagrozić Wiśle, ale gdzieś tak w połowie lat 90tych dla Wiślaków z Huty był lokalnym rywalem nr1.Wtedy Cracovia nie miała tutaj żadnych terenów i wojny pomiędzy WZG (Hutnik) i Stokami (Wisła) czy Dywizjonu 303 (wówczas sporo Hutnika biżej Kościuszkowieskiego), a Lotniskiem była dosyć zacięta choć nikt od nas nie ukrywa, że Wisła miała dużą przewagę.
Owszem, Hutnik był lokalnym rywalem nr 1 z huty, no bo był tu przecież drugą siłą, jednak z naszej perspektywy nie czuło sie zagrożenia z waszej strony.
Co do Cracovii to w połowie lat 90-tych już całkiem spora grupa z Huty śmigała na Kałuży. Byli już na Piastów, Bohaterów, Oświecenia, 2Pl, XX lecia, Przy Arce, Kombatantów. Byli nie znaczy oczywiście, ze te osiedla do nich należały.
Zgodzę sie, że największa fala to gdzieś 97-99r.Gdzieś tak chwile przed 2000r zaczęła się wielka fala przerzutów na Cracovie, ale sporo naszych ex kolegów przerzuciło się też na Wisłę.Nie były to jednostki, ale całe grupy np na Mistrzejowicach Nowych (co nota bene być może zdecydowało o tym, że Wisła do dziś się tam trzyma mocno otoczona przez Pasy) czy też na Jagiellońskim i Kazimierzowskim.
Mistrzejowice N. akurat temat mi dobrze znany :) Pierwsi znani że się powtórzę, podkreślam znani kibice na tym osiedlu to dwóch braci wiślaków, którzy wprowadzili się tam zaraz po budowie blokowisk. Jeden z nich, młodszy przerzucił się później na Cracovie.
Czy ktoś z Hutnika przerzucił z w/w osiedli przerzucił się na Wisłę? Możliwe, ja ci jednak mogę zagwarantować, że żadnego znanego "gumiora" nie było nigdy w naszej ekipie z tamtych lat.
Kazimierzowskie? No w życiu bym nie pomyślał, ze mieliście tam jakąś ekipę, choć z drugiej strony praktycznie każde osiedle w Hucie było podzielone między nas (W-H) w różnych oczywiście proporcjach.
OkŻeby być uczciwym powiem ,że na Starej Hucie były przypadki w drugą stronę tj przerzucania się z Wisły na Hutnika (głownie małolatów).Najwięcej takich przypadków było na Willowym i Ogrodowym, które dzisiaj są osiedlami HKSu, ale na początku jak 90tych Wiślacy tam trzymali się mocno.
Zwróć uwagę, że napisałem o S jako jedynym mi znanym stąd wyciagasz zbyt pochopne wnioski :)Wiaodmo ilościowo to był promil z tym co działo się na Cracovii , ale mówienie, że to jeden przypadek to już przesada.Oczywiście Sk**** jest najpopularniejszy, ale nie on jedyny.Nie ma co się biczować, każdy wie jak jest, ale wypadało by czasem posypać głowę popiołem i powiedzieć , że to było słabe zjawisko i tyle.
No i właśnie o to pogrubione chodzi. Tak jak napisałeś, to mógł być/był promil w stosunku do tego, co miało miejsce na Kałuży !
Ale przede wszystkim oni brali postaci ogarnięte w sprawach h. U nas na przykładzie B taka osoba pojawić się wówczas nie miała prawa !
Pzdr
[/quote]
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Dwie ciekawe teorie. To napisz proszę które to dekady po zakończeniu "zgody".Psiak pisze: 24.04.2025, 11:25 w miarę kumaty
Widzisz, Huta to dzielnica, gdzie przez dekady żyli obok siebie w pewnego rodzaju symbiozie zarówno Wisła jak i Hutnik i nie chodzi tu wyłącznie o czas zgody. Mimo, że doszło do kosy a później do zaostrzenia relacji to, jednak HKS nigdy nie był ekipą, która jakoś szczególnie napsułabym nam krwi. To stąd mogła wynikać tolerancja dla kliku ? przerzutów z HKS.
A niech ciekawostką pozostanie fakt, że u mnie na osiedlu był małolat, co przechrzcił się z "psa" na "gumiora" i to gdzieś ok 2005 r :d
Myślę, że akurat transfery w takiej ilości mogą cechować każde derbowe miasto, zwłaszcza jeśli są to persony mało znane w swoich ekipach.
I wierz mi, S ( jedyny mi znany) nazywano b często przerzutem :)
I bardzo dziwne, że nie kojarzysz śp. K....a.
-
obserwator17
- Posty: 217
- Rejestracja: 16.06.2024, 10:54
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Btw. apropo przerzutów kiedyś na Piastów było paru Wiślaków mocno wojujących z KSC a koniec końców przerzucili się na HKS, może ktoś pamięta taka sytuację z 6-7 lat temu.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Nie klei mi się to. Pomijam że Oświecenia to nie to co kiedyś, ale to się tyczy większości osiedli, to tam raczej oficjalnie nikt oprócz KSC, się nie udzielał. A przerzuty, tyle że z Wisły i Hutnika na KSC, to były ze 30 lat temu. Gdzie Hutnik ma tam sporo kibiców ale incognito.obserwator17 pisze: 29.04.2025, 17:20 Btw. apropo przerzutów kiedyś na Piastów było paru Wiślaków mocno wojujących z KSC a koniec końców przerzucili się na HKS, może ktoś pamięta taka sytuację z 6-7 lat temu.
Dopinając historie z przed dekad, to były dwie fale przerzutów, szło to w setki osób. Oczywiście totalna większość, nie miała żadnej siły bojowej, a nawet ci co mieli to zazwyczaj kończyli słabo, ale patent był. Przerzucano 'liderów', reszta wystawiona też się przerzucała bo tak było wygodniej.
Tak jak było wygodniej Hutnikowi, odkąd się usamodzielnił. Gadanie o jakiejś kosie między nimi to żart. KSC, jak grało w jakiś wypiździejewach, miało legalny wstęp na mecze Hutnika, który grał nie tylko że w estraklapie, to też w pucharach.
Dla mnie to syndrom sztokholmski, ale to ich sprawa.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
W temacie przerzutów - bo dyskusja chwilowo przestała być tak napinkowa jak zazwyczaj na tym forum… Częściowo wyczerpany został temat Huty ale pominęliście trochę niedoceniony i zapomniany wątek okolic Stoków, Petofiego czy Zesławic gdzie trochę młodych na fali telefoniki przerzuciło się z HKS-u na Wisłę. Oczywiście nie były to jakieś znaczące osoby ale być może w perspektywie czasu byłby to ciekawy Hutniczy narybek. Nie były to też hurtowe ilości niemniej byli to małolaci jeszcze w parę lat wstecz (mecze w pucharach) wspierający wcześniej Hutnika. Nie ma jednak co ukrywać że Cracovia przerzucała hurtowo i za jej sprawą utraciliśmy najpierw spore grupy w okolicach Piastów czy Bohaterów (jako jeszcze małolata bardzo mnie to dotknęło). Warto przecież przypomnieć że jeszcze w drugiej połowie lat 90tych tramwajami z Mistrzejowic na Suche Stawy jeździło sporo osób w barwach. Najgorsza była jednak fala przerzutów w okolicach 2003 r. która uderzyła już w takie osiedla jak Górali, Krakowiaków czy niektóre Centra. I tam dochodziło do takich historii że małolaci krojący KSC za kilka miesięcy śmigali do nich na mecze. Ciekawy był też przypadek małolata pisującego po różnych czatach który na końcu ksywy miał literki HKS, ale po paru miesiącach zmienił je już na KSC…Takie czasy…I pomogły nam one trochę zmienić relacje względem naszych kos.
Tak swoją drogą to poligrafik na Tysiąclecia był chyba największą “przerzucalnią” w Hucie. Zawsze byli tam mocni małolaci z Cracovii i niestety ludzie trochę do nich lgnęli. Pamiętam że nawet przykłady kumania się z nimi naszych juniorów.
Co do relacji z KSC i TSW. Wisła siłą rzeczy musiała być naszą największą kosą, bo po pierwsze to od niej Hutnik wybił się na niezależność, ku jej złości, a po drugie w szalonych latach 90tych to z Wisłą mieliśmy największą styczność przy okazji derbów w piłkę (nasza zajebista jak na tamte czasy liczba na poniedziałkowych derbach przy Reymonta na wiosnę 1997) czy kosza. To na ganiankach z Wisłą kształtowało się całe Hutnicze pokolenie. Częściej się spotykaliśmy, Wisła pojawiałą się u nas konkretniejszym składem wspomagając zgody (nie oszukujmy się - Cracovia tak traktowała zgody pokroju Korony, że było to śmieszne) i przy okazji meczów ze zgodami Wisły dochodziło do największych awantur. Wisłą była też łatwiejsza do trafienia - po prostu na mecze chodziło ich więcej, łatwiej było trafić ich barwy. Nawet flaga Cracovii z Proszowic została trafiona w trakcie polowania na Wiślaków (chociaż to trochę wcześniejszy czas). Warto też zauważyć że derby z Wisłą w ciągu kilku lat zamieniliśmy na derby z jej rezerwami gdzie też sporo się działo.
Wiadomo że celowo pominę pewne wątki które będziecie mogli mi wypunktować (relacje starszyzny Hutnika przełomu wieków z z KSC) ale nie będę ukrywał że nie chcę o wszystkim pisać. Natomiast w okolicach 2003 r. do czasu wojaży Miśków i Zielaków to Cracovia była dla nas główną kosą. Z Wisłą działo się dużo przy okazji meczów ale naprawdę był czas że szło obustronnie normalnie pogadać. Zresztą taka była/ jest też specyfika Huty, że wiele osób znało się z piłki albo szkół i między ganiankami dało się normalnie pogadać. Lata minęły. Teraz można to wspominać z perspektywy czasu. Dzięki wszystkim beznapinkowym osobom ze wszystkich stron za chwilę normalnej gadki.
Tak swoją drogą to poligrafik na Tysiąclecia był chyba największą “przerzucalnią” w Hucie. Zawsze byli tam mocni małolaci z Cracovii i niestety ludzie trochę do nich lgnęli. Pamiętam że nawet przykłady kumania się z nimi naszych juniorów.
Co do relacji z KSC i TSW. Wisła siłą rzeczy musiała być naszą największą kosą, bo po pierwsze to od niej Hutnik wybił się na niezależność, ku jej złości, a po drugie w szalonych latach 90tych to z Wisłą mieliśmy największą styczność przy okazji derbów w piłkę (nasza zajebista jak na tamte czasy liczba na poniedziałkowych derbach przy Reymonta na wiosnę 1997) czy kosza. To na ganiankach z Wisłą kształtowało się całe Hutnicze pokolenie. Częściej się spotykaliśmy, Wisła pojawiałą się u nas konkretniejszym składem wspomagając zgody (nie oszukujmy się - Cracovia tak traktowała zgody pokroju Korony, że było to śmieszne) i przy okazji meczów ze zgodami Wisły dochodziło do największych awantur. Wisłą była też łatwiejsza do trafienia - po prostu na mecze chodziło ich więcej, łatwiej było trafić ich barwy. Nawet flaga Cracovii z Proszowic została trafiona w trakcie polowania na Wiślaków (chociaż to trochę wcześniejszy czas). Warto też zauważyć że derby z Wisłą w ciągu kilku lat zamieniliśmy na derby z jej rezerwami gdzie też sporo się działo.
Wiadomo że celowo pominę pewne wątki które będziecie mogli mi wypunktować (relacje starszyzny Hutnika przełomu wieków z z KSC) ale nie będę ukrywał że nie chcę o wszystkim pisać. Natomiast w okolicach 2003 r. do czasu wojaży Miśków i Zielaków to Cracovia była dla nas główną kosą. Z Wisłą działo się dużo przy okazji meczów ale naprawdę był czas że szło obustronnie normalnie pogadać. Zresztą taka była/ jest też specyfika Huty, że wiele osób znało się z piłki albo szkół i między ganiankami dało się normalnie pogadać. Lata minęły. Teraz można to wspominać z perspektywy czasu. Dzięki wszystkim beznapinkowym osobom ze wszystkich stron za chwilę normalnej gadki.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
musze dodać do powyższego posta że sytuacja była też zróżnicowana w różnych rejonach Huty
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
A ja muszę dodać że fajnie się zbierało szaliki hutnika na skrzyżowaniu ptaszyckiego bulwarowa pod kioskiem przez parę miesięcy
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
A ja muszę dodać, że świetnie zbierało się szaliki psiurów przez jeden sezon przy Rondzie Kocmyrzowskim. Wystarczyło w dwóch grupach wyskoczyć zza "Agatki" i wiślaki same oddawały prosząc o litość.h-k pisze: 30.04.2025, 15:45 A ja muszę dodać że fajnie się zbierało szaliki hutnika na skrzyżowaniu ptaszyckiego bulwarowa pod kioskiem przez parę miesięcy
-
obserwator17
- Posty: 217
- Rejestracja: 16.06.2024, 10:54
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Za to w szaliku Hutnika ciężko kogoś w ogóle znaleźć, no chyba że bezzębni wojownicy w okolicach Starej Huty w smyczkach HKS :DHutnicze pisze: 30.04.2025, 23:39A ja muszę dodać, że świetnie zbierało się szaliki psiurów przez jeden sezon przy Rondzie Kocmyrzowskim. Wystarczyło w dwóch grupach wyskoczyć zza "Agatki" i wiślaki same oddawały prosząc o litość.h-k pisze: 30.04.2025, 15:45 A ja muszę dodać że fajnie się zbierało szaliki hutnika na skrzyżowaniu ptaszyckiego bulwarowa pod kioskiem przez parę miesięcy
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Ale trzeba przyznać że mądrze wykorzystali czas że nikt się nimi specjalnie nie interesował coś tam stworzyli szkoda że przeszli na złą stronę mocy i opowieści dziwnej treści a kiedyś jednak nie było tak kolorowo
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
No dokładnie trzeba widzieć rzeczy takie jakimi są , były
-
Taksepatrze
- Posty: 368
- Rejestracja: 23.02.2018, 12:47
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Kto się ma lepiej na Ruczaju, gdyby nie dzielić osiedla na strony? Kto obecnie jest tam siłą dominującą ?
-
Taksepatrze
- Posty: 368
- Rejestracja: 23.02.2018, 12:47
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Aaa i jeszcze jedno pytanie do starszych kibiców z tych rejonów. Swego czasu bywałem z dziewuchą parę razy pod koniec lat 90 w takiej knajpie jak Szekla na Ruczaju. Nie pamietam, ktora to strona osiedla była, ale pamiętam, że bywała tam dość zgrabna ekipa, zdaje się Cracovii (M. ksywka od imienia i on na stówe byl za Cracovią, T. jezdzil duzym fiatem :D i chyba był z Borku, S. chlop z blizną na twarzy i jeszcze paru innych... Na mnie wtedy jako małolata robili wrażenie - ktoś potwierdzi, czy byli oni wszyscy za Pasami i czy faktycznie mieli coś wspólnego ruchem kibicowskim na Cracovii ?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Wydaję mi się, że regres z obu stron. W stosunku do tego co było kiedyś.Taksepatrze pisze: 07.05.2025, 10:56 Kto się ma lepiej na Ruczaju, gdyby nie dzielić osiedla na strony? Kto obecnie jest tam siłą dominującą ?
-
Taksepatrze
- Posty: 368
- Rejestracja: 23.02.2018, 12:47
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
To, że regres, to wiadomo.eNGie pisze: 07.05.2025, 14:37Wydaję mi się, że regres z obu stron. W stosunku do tego co było kiedyś.Taksepatrze pisze: 07.05.2025, 10:56 Kto się ma lepiej na Ruczaju, gdyby nie dzielić osiedla na strony? Kto obecnie jest tam siłą dominującą ?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Jak wygląda obecnie sytuacja jeżeli chodzi o Ultrasów TSW? Kiedyś myślę, że śmiało można by wskazać ich jako top 5 w Polsce. Oprawy świetne, pomysłowe szczególnie lata 2010-2015. Co się wydarzyło na przestrzeni ostatnich 10 lat, że zaliczyli taki regres?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Mówienie, że jest niewiadomo jaki regres pod kątem ultras na TSW to trochę przesada. W dalszym ciągu na Wiśle pojawiają się konkretne oprawy, chociaż faktem jest, że w dawnych latach byli niekwestionowanym topem. Większy regres na przestrzeni lat myślę, że zrobił Lech na tej płaszczyźnie.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Skoro według ciebie ultrasi Wisły niby nie są w top 5 w Polsce, to ciekawi mnie które ekipy tam są?kibiccc1 pisze: 07.05.2025, 20:55 Jak wygląda obecnie sytuacja jeżeli chodzi o Ultrasów TSW? Kiedyś myślę, że śmiało można by wskazać ich jako top 5 w Polsce. Oprawy świetne, pomysłowe szczególnie lata 2010-2015. Co się wydarzyło na przestrzeni ostatnich 10 lat, że zaliczyli taki regres?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Odpowiem Ci za niego.zetor pisze: 08.05.2025, 00:26Skoro według ciebie ultrasi Wisły niby nie są w top 5 w Polsce, to ciekawi mnie które ekipy tam są?kibiccc1 pisze: 07.05.2025, 20:55 Jak wygląda obecnie sytuacja jeżeli chodzi o Ultrasów TSW? Kiedyś myślę, że śmiało można by wskazać ich jako top 5 w Polsce. Oprawy świetne, pomysłowe szczególnie lata 2010-2015. Co się wydarzyło na przestrzeni ostatnich 10 lat, że zaliczyli taki regres?
W tym top 5 ultras jest Legia, Jagiellonia, Lech i moim zdaniem Korona. Zostaje do obsadzenia jedno miejsce w umownym top5 ultras - aspiruje tam kilka ekip, trzeba by gruntownie prześledzić choreografie i częstotliwość odpalania piro chociażby żeby w miarę rzetelnie podejść do tematu.
Gusta są różne ale za c*** niezrozumiałe jest co cię tak zszokowało że Wisła pod wzgledem ultras nie jest ścisłą polską czołówką (bo nie jest) i jaka to wielka ciekawość ktore co najmniej 5 składów robi to lepiej (bo robi to lepiej więcej niż 5 składów). Trochę obiektywizmu.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Jako że moje lata to nikt taki z Borku nie był, co dużym fiatem jeździł i jeszcze był kimś na Cracovii.Taksepatrze pisze: 07.05.2025, 11:23 Aaa i jeszcze jedno pytanie do starszych kibiców z tych rejonów. Swego czasu bywałem z dziewuchą parę razy pod koniec lat 90 w takiej knajpie jak Szekla na Ruczaju. Nie pamietam, ktora to strona osiedla była, ale pamiętam, że bywała tam dość zgrabna ekipa, zdaje się Cracovii (M. ksywka od imienia i on na stówe byl za Cracovią, T. jezdzil duzym fiatem :D i chyba był z Borku, S. chlop z blizną na twarzy i jeszcze paru innych... Na mnie wtedy jako małolata robili wrażenie - ktoś potwierdzi, czy byli oni wszyscy za Pasami i czy faktycznie mieli coś wspólnego ruchem kibicowskim na Cracovii ?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
W mojej ocenie jest to ogromny regres. Przypomnij sobie jakie TSW potrafili robić trzystronne kartoniady które wychodziły top. Na tamten czas bawiła się w to tylko Legia? Może też Kolejorz? Sektorówki typu "nie ma na to leku" z rekinem, "alfabet mafii" i wiele innych choreografii, którymi nie powstydziłaby się Legia gdyby wpadła na podobny pomysł. A dziś taki GKS Katowice pod kątem ultras bije na głowę Wisłę. Dzisiejsze oprawy na Wiśle to kpina porównując to co było 10 lat temu.B. Ricci pisze: 07.05.2025, 22:01 Mówienie, że jest niewiadomo jaki regres pod kątem ultras na TSW to trochę przesada. W dalszym ciągu na Wiśle pojawiają się konkretne oprawy, chociaż faktem jest, że w dawnych latach byli niekwestionowanym topem. Większy regres na przestrzeni lat myślę, że zrobił Lech na tej płaszczyźnie.

