"W kwestii formalnej", nikt z TB do żadnego TMK nie pisał. Jakiś gość zebrał opisy kilku akcji wiszące wtedy na stronie geocities.com/hoolinfo, dorzucił dwa grosze od siebie i to wysłał. Jego podpis sprawił nieco problemów jednemu z ówczesnych dziennikarzy "Naszej Legii" ;) W tygodniku pojawiło się nawet sprostowanie, że to na pewno nie on oraz jednoznaczne stanowisko zainteresowanych.ABC1935 pisze:Masz ty albo ktoś inny całą tą "polemikę" z różnych numerów TMK? Prosiłbym o skan, dzięki.60sekund pisze:(...)strona-praska pisze:Poszukuje skanów z TMK nr 1 lub 2 gdzie Młode Orły pisały listwy otwarte do TB z jakimiś żalami typu "ku*** nie woźcie się bo was dojedziemy" :D
Poratujcie Panowie
CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
-
ABC1935
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Ależ ja sobie absolutnie z tego zdaję sprawę, celowo użyłem cudzysłowu przy słowie polemika bo podejrzewałem, że te teksty nie są prawdziwe, ty te wątpliwości w pełni rozwiałeś co nie zmienia faktu, że chciałbym sobie tą "polemikę" przeczytać :).Foxx pisze:"W kwestii formalnej", nikt z TB do żadnego TMK nie pisał. Jakiś gość zebrał opisy kilku akcji wiszące wtedy na stronie geocities.com/hoolinfo, dorzucił dwa grosze od siebie i to wysłał. Jego podpis sprawił nieco problemów jednemu z ówczesnych dziennikarzy "Naszej Legii" ;) W tygodniku pojawiło się nawet sprostowanie, że to na pewno nie on oraz jednoznaczne stanowisko zainteresowanych.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Za dobrze juz niepamietam ktory to byl rok ale chodzi o fany dym na Concordii Knurow z Jastrzebiem to byly lata 90 koniec
Pamietam ze cala awantura sie zaczela od tego ze 2 Jastrzebiakow poszlo do wc obok sektora Concordii i cala zabawa sie zaczela.
Jest ktos moze tu co pamieta to awanti jak tak to moglby to opisac dokladnie
Pamietam ze cala awantura sie zaczela od tego ze 2 Jastrzebiakow poszlo do wc obok sektora Concordii i cala zabawa sie zaczela.
Jest ktos moze tu co pamieta to awanti jak tak to moglby to opisac dokladnie
-
kibolski_22
- Posty: 15
- Rejestracja: 28.05.2015, 12:35
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Są gdzieś jakieś zdjęcia lub chociaż wzmianki prasowe o wjechaniu do klatki Śląskowi Wrocław? Wjechał Lech, chyba wtedy z Ruchem jeszcze, nie pamietam gdzie (możliwe że w Koninie) ale było to koło roku 1999/2000
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Mam relacje w starym zinie.Jak na złość skaner szwankuje.Może jutro zeskanuje.
Śląsk w Nowym Dworze tez mam film na kompie bo leciała relacja z tego dymu na polsacie.
Śląsk w Nowym Dworze tez mam film na kompie bo leciała relacja z tego dymu na polsacie.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
mozesz wrzucić ten film na jakiś serwer? pewnie nie tylko ja bym zobaczył
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Ta sprawa niedawno miała swój dalszy ciąg bowiem po kilkunastu latach namierzyli kolejne osoby z W-wy które brały udział w tej awanturze
Tu artykuł:
http://wroclaw.tvp.pl/18031153/kibole-l ... zed-15-lat
Tu artykuł:
http://wroclaw.tvp.pl/18031153/kibole-l ... zed-15-lat
-
natenczaswojski3
- Posty: 73
- Rejestracja: 05.05.2013, 21:48
- Lokalizacja: Sercem na Górnym Śląsku
-
audioliker
- Posty: 55
- Rejestracja: 30.10.2009, 20:49
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
szukam opisów i fotek z meczów Zagłębie Sosnowiec-Lech z czasów drugiej ligi(ganianki po murawie) i z Legia II-Arka
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
http://www.fotokolejorz.pl/galeria/audioliker pisze:szukam opisów i fotek z meczów Zagłębie Sosnowiec-Lech z czasów drugiej ligi(ganianki po murawie) i z Legia II-Arka
W dziale "Nie tylko baloniki" jest kilka fotek z meczu Zagłębie-Lech.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
LEGIA II WARSZAWA-ARKA GDYNIA
Na ten mecz wyruszyliśmy dwoma autokarami. Byłoby nas zapewne więcej, ale była to środa. Ekipa była oczywiście doborowa, ale trochę mniej liczebna i słabsza od tej, która rozwaliła Legię na Ursusie Warszawa. Podróż mija bez większych przygód, na oglądaniu kaset video. Pod Warszawą spotykamy się z naszymi przyjaciółmi z Lecha, Cracovii i Polonii Warszawa. Po krótkiej naradze decyzja jest jednoznaczna - wbijamy się im na tą ich "Żyletę". Omijając policyjną eskortę, która na nas czekała, parkujemy w okolicach Torwaru nasze autokary i samochody. Ze sprzętem ruszamy pod stadion, widząc jednak w oddali dużo psów, wyrzucamy go. Wyłamując bramę wjeżdżamy na "Żyletę". Niestety okazuje się, że cały stadion jest pusty, oprócz krytej, gdzie zasiadło około trzech i pół tysiąca legionistów, których raczej mecz rezerw Legii w ogóle nie interesował i wiadomo było po co przyszli na to spotkanie. Legia, widząc nas na ich odwiecznym sektorze, zaczęła wybiegać z krytej trybuny na plac przed kasami. Tam też doszło do decydującej rozgrywki, bo od razu pośpieszyliśmy im na spotkanie. Najpierw Legia zarzucała nas tradycyjnie różnego rodzaju sprzętem, od krzesła zaczynając, a na granacie z gazem kończąc, postrzelali też sobie z jakichś rakietnic, po czym jak w nich wjechaliśmy to wszyscy zaczęli uciekać na różne strony. Jedni z powrotem na trybunę, reszta w okolice Torwaru. Miłośników zwiedzania hali Torwar wyłapaliśmy i pięciu na mecz już nie wróciło. Potem wróciliśmy sobie znowu na "Żyletę", bo dalszy pościg za Legią nie był możliwy ze względu na psy, które odgradzały drogę, gdzie uciekła większość Legii. Kiedy byliśmy na "Żylecie", Legia wjechała w jakieś tysiąc osób na boisko. Nawoływali abyśmy przeskoczyli prawie 10-metrowy płot. Debile, ciekawe czemu chwilę wcześniej wszyscy uciekali spod własnego stadionu. Następnie zostaliśmy przez psy usunięci za wał za trybunami (podobno na żądanie sędziego, który już wznowił mecz), a Legia toczyła niezłe walki z policją. Około godz. 21, po spisaniu, sfilmowaniu i przejściu lekkiej ścieżki zdrowia, odjeżdżamy sobie do swoich miast. Ostatecznie było nas 100 +50 Lech +30 Cracovia +2 Gwardia Koszalin. Był to super wyjazd.
Na ten mecz wyruszyliśmy dwoma autokarami. Byłoby nas zapewne więcej, ale była to środa. Ekipa była oczywiście doborowa, ale trochę mniej liczebna i słabsza od tej, która rozwaliła Legię na Ursusie Warszawa. Podróż mija bez większych przygód, na oglądaniu kaset video. Pod Warszawą spotykamy się z naszymi przyjaciółmi z Lecha, Cracovii i Polonii Warszawa. Po krótkiej naradze decyzja jest jednoznaczna - wbijamy się im na tą ich "Żyletę". Omijając policyjną eskortę, która na nas czekała, parkujemy w okolicach Torwaru nasze autokary i samochody. Ze sprzętem ruszamy pod stadion, widząc jednak w oddali dużo psów, wyrzucamy go. Wyłamując bramę wjeżdżamy na "Żyletę". Niestety okazuje się, że cały stadion jest pusty, oprócz krytej, gdzie zasiadło około trzech i pół tysiąca legionistów, których raczej mecz rezerw Legii w ogóle nie interesował i wiadomo było po co przyszli na to spotkanie. Legia, widząc nas na ich odwiecznym sektorze, zaczęła wybiegać z krytej trybuny na plac przed kasami. Tam też doszło do decydującej rozgrywki, bo od razu pośpieszyliśmy im na spotkanie. Najpierw Legia zarzucała nas tradycyjnie różnego rodzaju sprzętem, od krzesła zaczynając, a na granacie z gazem kończąc, postrzelali też sobie z jakichś rakietnic, po czym jak w nich wjechaliśmy to wszyscy zaczęli uciekać na różne strony. Jedni z powrotem na trybunę, reszta w okolice Torwaru. Miłośników zwiedzania hali Torwar wyłapaliśmy i pięciu na mecz już nie wróciło. Potem wróciliśmy sobie znowu na "Żyletę", bo dalszy pościg za Legią nie był możliwy ze względu na psy, które odgradzały drogę, gdzie uciekła większość Legii. Kiedy byliśmy na "Żylecie", Legia wjechała w jakieś tysiąc osób na boisko. Nawoływali abyśmy przeskoczyli prawie 10-metrowy płot. Debile, ciekawe czemu chwilę wcześniej wszyscy uciekali spod własnego stadionu. Następnie zostaliśmy przez psy usunięci za wał za trybunami (podobno na żądanie sędziego, który już wznowił mecz), a Legia toczyła niezłe walki z policją. Około godz. 21, po spisaniu, sfilmowaniu i przejściu lekkiej ścieżki zdrowia, odjeżdżamy sobie do swoich miast. Ostatecznie było nas 100 +50 Lech +30 Cracovia +2 Gwardia Koszalin. Był to super wyjazd.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Tu raczej nie chodzi o wybielanie a po prostu o niewiedzę młodych.Również pamiętam tamto wydarzenie(oczywiście z racji niezainteresowanego i nieuczestniczącego klubu z zinów i rozmów na meczach)pamiętam że Legia honorowo przyznawała się do porażki.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Czas leczy rany i za kolejne lata dowiemy się że Arki tam wogóle nie było. hahahhahah
-
Widzew Polska
- Posty: 1
- Rejestracja: 28.08.2015, 23:42
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
W 2002 jak palili wrotki u siebie na meczu z nami tez na swoja korzysc starali sie obrocic. ,,Niepokonane miasto-niepokonany klub" :)
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Już to kiedyś pisałem, napiszę jeszcze raz: o dzięki ci Widzewie, że jak spaliliśmy wrotki łaskawie nie wzięliście żadnej flagi. Wasze wielkie serduszka na zawsze pozostaną w naszej pamięci.
-
Forumowicz
- Posty: 37
- Rejestracja: 22.08.2015, 17:59
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Ile wy macie lat zeby sie tak przedrzezniac..w necie? dziecinada
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Coraz lepsi agenci tu się wpisują:)
-
czajnik_widzew
- Posty: 50
- Rejestracja: 16.02.2014, 19:07
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
ci Widzewiacy, a dokładnie Widzewiak, zbytnio zapędził się za Legionistami w kierunku krytej. Kiedy ktoś zrobił Legii podobnego psikusa, jak wtedy Widzew, przy Łazienkowskiej na meczu ekstraklasy (a wcześniej I ligi)?
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Nikt nie neguje, że zrobiliście bardzo dobrą akcję i należy się wam za nią szacunek. Ale ma się to nijak do tego co napisał "Widzew Polska".
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Raczej chluby to Legii nie przynosi przyjazd na rewanż gdzie czekal chyba najlepszy sklad Triady jaki można sobie wyobrazić.
-
zdeptany trawnik
- Posty: 107
- Rejestracja: 15.03.2015, 00:01
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Masz i popatrz sobie czy to czasem nie wasza kryta robi odwrot? https://www.youtube.com/watch?v=UEJAMlCBYU0
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Nie muszę "sobie patrzeć", bo na tym meczu byłem. Youtubki również znam. Jeżeli na tych filmach jest zarejestrowane "palenie wrotek" przed Widzewem to powodzenia. Nie chce mi się wdawać w jałowe dywagacje. Było jak było i widać to co widać. Akcja RTS fajna i z jajem, jednak propagandowe przepychanki na k.net - jakby z nieco mniejszym.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Jak już taki old school wrzuciłeś, to warto też przypomnieć całą stronkę:
http://www.geocities.ws/lkslodzfans/index1.htm
W zakładce Żądni Krwi, między innymi opisy awantur z Widzewem.
http://www.geocities.ws/lkslodzfans/index1.htm
W zakładce Żądni Krwi, między innymi opisy awantur z Widzewem.
-
pijany powietrzem
- Posty: 400
- Rejestracja: 02.03.2010, 23:58
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
spoko sprawa, ale z tym "zydzew" powtarzanym w kólko troche przesada, jakby leczenie kompleksów, chociaż... kiedyś wiekszosc opisów w zinach tak wyglądała i nikt problemu w tym nie widział, więc uznam to za element old schoolu ;)DK08 pisze:Jak już taki old school wrzuciłeś, to warto też przypomnieć całą stronkę:
http://www.geocities.ws/lkslodzfans/index1.htm
W zakładce Żądni Krwi, między innymi opisy awantur z Widzewem.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Tylko Łodzianie, z jednej i z drugiej strony rozumieją nasz Łódzki klimat :)pijany powietrzem pisze:spoko sprawa, ale z tym "zydzew" powtarzanym w kólko troche przesada, jakby leczenie kompleksów, chociaż... kiedyś wiekszosc opisów w zinach tak wyglądała i nikt problemu w tym nie widział, więc uznam to za element old schoolu ;)DK08 pisze:Jak już taki old school wrzuciłeś, to warto też przypomnieć całą stronkę:
http://www.geocities.ws/lkslodzfans/index1.htm
W zakładce Żądni Krwi, między innymi opisy awantur z Widzewem.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Jest gdzies opis wyjazdu Lksu do Chorzowa nigdzie niewidze?
-
WIDZEWSKAduma
- Posty: 56
- Rejestracja: 25.08.2015, 10:56
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Siwy, pryszczaty,maliwa,wara mozna cos wiecej bo wiem ze w latach80/90 rozdawali karty w Sosnowcu jak sie myle hmm wara byl za legia a maliwa za Motorem
-
leonidas88
- Posty: 97
- Rejestracja: 10.01.2013, 21:59
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Wyjazd do Vicenzy(97rok)Dobra jedziemy na dwa autokary Jelcz z pod stadionu Legii.. Grupa bardziej promocyjno wyjazdowa niż chuligańska.. Standard na te czasy(rok 97) było dwóch kierowców, jeden ogarnięty, drug nawet biegów nie umiał zmieniać.. Droga w tamtą stronę bez większych przygód.. Zaczeło się we Włoszech.. mamy 100 km do Vicenzy i na serpentynie pod górę ten niekumaty kierowca zblokował biegi.. okazało się że to dłuzsza naprawa, przyjechały psy.. wepchaliśmy ten autokar na autostradę, mamy 7 godzin do meczu, myśleliśmy że nam makarony podstawią jakiś autokar, a oni tylko że jedzie i jedzie. c*** za trzy godziny kładziemy się na tej autostradzie, żeby cokolwiek przyjechało? W międzyczasie promujemy z jednego radiowozu pałkę i lizak(były trzy radiowozy) W końcu składamy się po ileś tam lirów i zamówili nam autokar.. Kierowca powiedział, że jak ktoś będzie palił fajki, coś pił lub śpiewał to staje dzwoni na psy.. Był spokój.. dojechaliśmy godzinę przed meczem.. mecz jak mecz, w drugiej połowie cały czas spięcia z psami.. Po meczu czekaliśmy ze 4 godziny na nasz autokar(w końcu naprawiony. . i puściły wszelkie emocje, za to że o mało nie dojechaliśmy, za to że musieliśmy się składać z naszej kasy( niektórzy nie mieli już lirów na bilet(jeden drugiemu pożyczał, w zasadzie dawał hajs) Powrót jedna wielka beka i wkurw z kierowcy Mirka i w c*** promocji.. Niektórzy orientowali się w jakim jesteśmy kraju po pornosach(w jakim języku leciały) po włosku, niemiecku, czesku, czy Polsku? Kasety VHS, oczywiście w promocji. We Włoszech było pole kukurydzy, zbieramy sporo tego i później zabawa kto trafi tymi kiściami w głowę kierowcy Mirka, przez to rzucanie przednia szyba zbita haha.. W Austrii na jakimś parkingu zatrzymujemy na autostradzie Austriackie auta, co ciekawe wszystkie zwalniały i kazaliśmy im jechać dalej. Tył autokaru wymalowany w herb Legii i daty wszystkich mistrzostw. W końcu w Austriackich alpach Mirek się wkurwił i spierdolił do lasu i już nie wrócił. Pieniądze i paszport miał zajebane już wcześniej a konto nasze zrzutki na italiański autokar.. Za to drugi driver był kumaty i zjarał się zielskiem w Austrii i na granicy Austriacko czeskiej był bardzo wesoły. On był zjarany nie pijany jak sugeruje wpis wyżej.. Później na tej granicy Czeski celnik dostaje w trąbę, składka i już jesteśmy w kochanej Polsce..Dla tych którzy się zastanawiają czy warto wydawać kasę na zagraniczny wyjazd? Warto!!!
-
walka_o_przetrwanie2
- Posty: 142
- Rejestracja: 23.08.2013, 20:11
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
1988 rok głośne antykomunistyczne zamieszki w Gdańsku.Chłopaki z Lechii głównie dymili wtedy.
https://www.youtube.com/watch?v=l7p0aV3vpec
https://www.youtube.com/watch?v=l7p0aV3vpec
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Gornik Zabrze - Miedz Legnica Finał Pucharu Polski 1992 -Warszawa
Od 14:30 s
https://www.youtube.com/watch?v=Vu8WbevFEus
Od 14:30 s
https://www.youtube.com/watch?v=Vu8WbevFEus
-
takaprawda
- Posty: 13
- Rejestracja: 08.08.2015, 22:41
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Panie kolego szacuneczek, extra się to czyta. Czy to może ze słynnej strony TB z "geocities" w tytule? Tam to były opisy, że by współczesnym kibicom z wrażenia, pospadały klapki kuboty;D
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Post powyzej mozna traktowac w formie zartu :)

