Kibicowska Warszawa
Moderatorzy: LechiaCHWM, Zorientowany
Re: Kibicowska Warszawa
Ja prdl sąsiadki wzięły w obronę Polonię... to nie może się udać...
Jakie porównania i wyniosłe słowa... proszę powiedzcie że se jaja robicie...
Kropla drąży skałę haha.. niesamowite...haha
ładnie się tak ze słabszych nabijać ???
Jakie porównania i wyniosłe słowa... proszę powiedzcie że se jaja robicie...
Kropla drąży skałę haha.. niesamowite...haha
ładnie się tak ze słabszych nabijać ???
Re: Kibicowska Warszawa
Czyli ci wyprostowani to kibice Polonii? Hahahahaha
Mówimy o ekipie, które została pogoniona przez swoje wszystkie liczne zgody bo słynie z konfidenctwa, rozpierdalania się na nas jak i na siebie po nieudanych akcjach. O ekipie która przez ponad 20 lat była wspierana przez Antifę itd. To ta charakterność i "wyprostowanie" Buhahahaha
Jesteście niesamowicie odklejeni. Halinka pisała tu nawet o tym, że żeby zaatkować jednego polonistę, to musi się zebrać co najmniej 10 legionistów. Inaczej boimy się, nie mamy szans z tymi gladiatorami z Konfidenckiej 6 buhahahaha
Mówimy o ekipie, które została pogoniona przez swoje wszystkie liczne zgody bo słynie z konfidenctwa, rozpierdalania się na nas jak i na siebie po nieudanych akcjach. O ekipie która przez ponad 20 lat była wspierana przez Antifę itd. To ta charakterność i "wyprostowanie" Buhahahaha
Jesteście niesamowicie odklejeni. Halinka pisała tu nawet o tym, że żeby zaatkować jednego polonistę, to musi się zebrać co najmniej 10 legionistów. Inaczej boimy się, nie mamy szans z tymi gladiatorami z Konfidenckiej 6 buhahahaha
autor: Hal9000 » 23.06.2026, 21:46
Legia jest taka cudowna
Legia jest taka cudowna
Re: Kibicowska Warszawa
To, co wielu z Was odstawia w tym temacie, w naukach historycznych nazywa się krótko: prezentyzm. Oceniacie dawne czasy przez pryzmat dzisiejszej perspektywy i nowoczesnych realiów kibicowskich. Niektórzy są tak zaślepieni tą chorą, współczesną wojenką, że za nic nie potrafią przyjąć do wiadomości, iż na niwie sportowo-organizacyjnej panowały wtedy zupełnie inne stosunki.Hal9000 pisze: 13.06.2026, 09:39 a i biorąc pod uwagę traktowanie w komunie jednych i drugich, to patrząc na taką miażdżącą dysproporcję, której nie doświadcza i nie doświadczało nigdy żadne, absolutnie żadne miasto derbowe w Polsce, to wcale to nie dziwi.
Wbrew temu, co wypisuje tutaj wyżej wspomniany polonijny paranoik, Polonia nie stanowiła wówczas dla Legii żadnej politycznej przeszkody. W tamtych latach nie istniała żadna ideologiczna dychotomia Legia-Polonia – to bajki dla niemądrych dzieci. Przez cały PRL w stolicy trwała brutalna, zakulisowa wojna resortów na linii MON-MSW. Naturalne jest więc to, że prawdziwym, śmiertelnym wrogiem dla Legii (mowa tu o klubie sportowym, a nie ekipie kibicowskiej) była stołeczna Gwardia.
Dla wierchuszki MON-u sytuacja, w której w Warszawie wyrasta silny konkurent reprezentujący znienawidzony społecznie aparat ucisku (milicję i bezpiekę), była absolutnie nie do zaakceptowania. Legia uważała się za reprezentanta całej stolicy i ludowego Wojska Polskiego, podczas gdy Gwardia była traktowana przez warszawiaków (oraz kierownictwo CWKS-u) jako sztuczny, bezduszny twór przywieziony w teczce przez MSW. Porażka z „milicjantami” oznaczała dla oficerów MON-u potężny wstyd na salonach władzy.
Wojskowi mieli więc wyraźny interes w tym, aby Polonia... była silniejsza. Dlaczego? Bo silniejsza Polonia naturalnie odbierała Gwardii przestrzeń życiową, kibiców i pozycję w Warszawie. Poprzez kontrolowane wspieranie Polonii, wojskowi osłabiali milicyjnego rywala rękami podmiotu trzeciego, sprytnie neutralizując wpływy MSW w stolicy. Prawda jest taka, że Legia próbowała utrzymać Polonię przy życiu, albowiem klub z Konwiktorskiej stanowił dla wojskowych idealny „wentyl bezpieczeństwa”, naturalne zaplecze, gdzie zawodnicy ogrywali się i nabierali doświadczenia, oraz – przede wszystkim – przeciwwagę dla milicyjnej Gwardii.

Re: Kibicowska Warszawa
Papier wszystko przyjmie. Kibicu klubu władzy.
Re: Kibicowska Warszawa
W dobie Internetu naprawdę nietrudno jest sprawdzić, czy zawodnicy tacy jak Wiesław Pachocha czy Włodzimierz Dorobek trafili z Legii do Polonii. No ale do tego trzeba umieć czytać ze zrozumieniem i wyjść poza poziom plemiennych hasełek. Papier przyjmie wszystko, ale fakty i biografie tych piłkarzy są nie do podważenia. To, że Twoja ignorancja ma się dobrze, to raczej nikt zaskoczony nie jest 😂 BTW Walenty Szablewski też był człowiekiem władzy. Zgadnij w którym klubie sprawował funkcję prezesa?
Re: Kibicowska Warszawa
ImperatorMistrz pisze: 13.06.2026, 11:10 Boli, ze na Poloni robi sie konkretny kibolski klimat. Kropla drąży skałę. Teraz kiedy masa bogatych ludzi weszła w piłkę to legia juz nie bedzie klubem gdzie mozna łatwo przykleić sie do sukcesów i jesli Polonia awansuje, a legia bedzie w środku tabeli lub spadnie to moze sie okazać, ze poza trzonem nagle ta legia juz nie jest taka fajna dla warszawiaka. Juz skończyła sie epoka pompowania przez komunistów, skończyła sie epoka pompowania przez postkomunistow i skończyła sie epoka klubu gdzie zawsze sa pieniadze i sukcesy.
nieco baśniowy obraz świata, bo niestety Legia nigdy nie spadnie
Re: Kibicowska Warszawa
Klub władzy nigdy nie może spaść. Proste.
Re: Kibicowska Warszawa
A jednak pomimo tych wszystkich lat kopania po mazowieckich zadupiach - jest w stanie się zebrać na ważniejsze mecze. Co do niszczenia grafów - jest kilka prac regularnie niszczonych. Przykład - praca UZL’ów przy dworcu Gdańskim. No łatwego życia to ta praca zdecydowanie nie ma :DNurni F. pisze: 13.06.2026, 08:14 Zawsze po tym, jak Polonia raz w roku pojedzie na wyjazd w jakiejś lepszej liczbie (w ostatnich dwóch latach były to odpowiednio wyjazd na baraż o Ekstraklasę do Płocka, oraz w tym roku mecz z Wieczystą w Krakowie na Wiśle, znowu baraż o Ekstraklasę), oraz uda im się wypełnić Kamienną na jakimś super ważnym meczu w stopniu większym, niż standardowy (w tym roku był to mecz z Wisłą Kraków), to zawsze zaczyna się na tutejszym forum wielkie podniecenie, jak to Legii nie udało się Polonii wytępić i jak to Polonia rośnie w siłę, oczywiście przy biernej postawie Legii. Wydaje mi się jednak, że z perspektywy realiów kibicowskiej Warszawy takie wpisy budzą tylko... uśmiech.
Otóż wbrew temu, co chcieliby niektórzy tutejsi fani na przykład Widzewa, w Warszawie nic się nie zmienia od lat, sytuacji w mieście nie da się określić inaczej jak tylko mianem absolutnej, kompletnej hegemonii Legii, przy raczej całkowicie biernej postawie KSP. Zauważalnych i istotnych śladów aktywności rywala zza miedzy brak. Przykład graffiti wydaje się tu dość wymowny, bo jednak w miastach derbowych zawsze trwa walka o mury, w Warszawie jednak takiej walki nie ma- każda dzielnica Warszawy jest zamalowana na masową skalę wrzutami Legii, prac Polonii nie ma, niszczenie prac Legii w zasadzie nie ma miejsca, lub jest to zdarzenie tak rzadkie, że nie warto o tym wspominać. Przykład Muranowa jest tu wymowny- jeśli jest jakieś miejsce w Warszawie, które kojarzone jest z KSP, to właśnie Muranów, który jest od góry do dołu pomalowany w graffiti Legii, które nie jest niszczone.
Ludzie żyją latami w Warszawie, kręcą się po niej, jeżdżą furami, tramwajami, autobusami, i mogą przez całe lata nie spotkać nikogo w barwach Polonii. Również z tego powodu w zasadzie dla wielu osób na Legii temat Polonii można powiedzieć nie istnieje, bo skoro nie widać ich na murach, nie widać ich na mieście, nie wykazują aktywności po meczach Legii, i generalnie żeby spotkać kogoś od nich w barwach to trzeba mieć gigantyczne szczęście, no to po co o nich w ogóle mówić. Ileś osób tak do tego podchodzi, przynajmniej moim zdaniem, i trudno się ludziom dziwić.
Rozumiem po ludzku życzeniowe myślenie dużej części kibicowskiej Polski, żeby Polonia wreszcie urosła w siłę, żeby stała się dla Legii rywalem, natomiast jak mówię- nie ma w tej chwili jakichkolwiek przesłanek za prawdziwością tezy o tym, że sytuacja w Warszawie zmienia się na niekorzyść Legii.
Przyszłość Polonii na ten moment też nie wygląda najgorzej. Bogaty sponsor z perspektywą awansu klubu do Ekstraklasy i Europejskich Pucharów, plany nabycia terenów Polfy i może w końcu jakimś cudem budowa nowego stadionu.
Prawda jest taka, że gdyby was nie przerażała wizja rosnącej w siłę Polonii - nie produkowalibyście tyle gadżetów „anty” i nie śpiewalibyście przyśpiewek jadących po KSP.
W ogóle co do waszych śmiechów z 15-16 latków - okazuje się, że jednak istnieje część młodzieży interesuje się działalnością kibicowską na Polonii :)
Re: Kibicowska Warszawa
Oczywiście :) Bo w miastach derbowych nie produkuje się gadżetów anty i nie "śpiewa się przyśpiewek" rutynowo. Skoro już piszesz, że mamy ich "tyle", to może już napisz ile. Wyżej wrzuciłem link do średniej frekwencji przy K6 na przestrzeni lat, w tym włącznie z grą w ekstraklasie. Przerażająca.
Swoją drogą w chwili największego przerażenia KSC musiała powstać Antywisła. W tej "logice" nie może być inaczej :)
Swoją drogą w chwili największego przerażenia KSC musiała powstać Antywisła. W tej "logice" nie może być inaczej :)
Re: Kibicowska Warszawa
Nie jestem ekspertem od tematów kibolskich, więc z reguły się w nich nie wypowiadam, ale gdy to przeczytałem, nasunęła mi się jedna myśl. Jeżeli przyśpiewki jadące po KSP mają być wyznacznikiem strachu przed Waszą potęgą, to wychodzi na to, że Polonia rośnie w siłę już od 45 lat... tylko efektów tego wzrostu jakoś do dzisiaj nie widać.tomek048 pisze: 13.06.2026, 22:06 Prawda jest taka, że gdyby was nie przerażała wizja rosnącej w siłę Polonii - nie produkowalibyście tyle gadżetów „anty” i nie śpiewalibyście przyśpiewek jadących po KSP.
1981 rok:

Re: Kibicowska Warszawa
Dodajmy, że z kontekstu tu wynika, że chodzi o klimat na meczu kosza w hali AWF Warszawa, a nie np. na Legii. A Polonia to przyjezdni, którym "śpiewają o śmierci". Koszykarscy kibice AZS-AWF musieli być śmiertelnie przerażeni wzrastającą czarną potęgą :)
PS W bonusie - kto nie zna Warszawy, może sprawdzić położenie obiektów AWF wobec stadionów Polonii i Legii.
PS W bonusie - kto nie zna Warszawy, może sprawdzić położenie obiektów AWF wobec stadionów Polonii i Legii.
Re: Kibicowska Warszawa
A proszę Cię bardzo. Pierwsze z brzegu vlepki - „jaki klub - tacy kibice” „j**** was kur*y”, „czarne koszule to same kur*y i żule”, „wiedzą o tym nawet dzieci”, „kochaj le*ie pie*dol KSP”. Inny gadżet jaki powstał w ostatnim czasie to taśma samoprzylepna „j**** Polonię”. Przed meczem bodajże z Pogonią Szczecin (poprawcie mnie jeśli się mylę) przy okazji zbiórki lewobrzeżnej części waszych kibiców na starym mieście (o ile się nie mylę) gość z megafonem coś gadał o napierdalaniu i łamaniu kości.Stpne pisze: 13.06.2026, 22:43 Oczywiście :) Bo w miastach derbowych nie produkuje się gadżetów anty i nie "śpiewa się przyśpiewek" rutynowo. Skoro już piszesz, że mamy ich "tyle", to może już napisz ile. Wyżej wrzuciłem link do średniej frekwencji przy K6 na przestrzeni lat, w tym włącznie z grą w ekstraklasie. Przerażająca.
Swoją drogą w chwili największego przerażenia KSC musiała powstać Antywisła. W tej "logice" nie może być inaczej :)
Chciałem wytknąć lekką hipokryzję ale sam przyznałeś, że „w chwili największego przerażenie KSC musiała powstać Antywisła”. To jak? Dalej idziesz w zaparte, że nie macie ciśnienia na Polonię? Bo zdaje się, że wszyscy wiemy, że czujecie na plecach ten oddech powoli rosnącej konkurencji. :)
Re: Kibicowska Warszawa
:))) Każdy znający historię ruchu kibolskiego wie, że Antywisła powstała na fali totalnego dojeżdżania Wisły przez KSC, gdy tamci się jeszcze nie pozbierali po pełnym wprowadzeniu sprzętu. Napiszę powoli, byś mógł przeczytać powoli: TO BYŁA IRONIA :)
No i miałeś nam tu napisać, ile tych gadżetów jest, a nie jakie widziałeś (jak twierdzisz). Czyli nakład, a nie liczba wirtualnych wzorów. Na mieście tego specjalnie nie widać i o to chodzi.
Ale, jak już wyżej padło, nawet w 1981 kibice AZS-AWF Warszawa byli przerażeni potencjałem KSP. Która nawiasem tradycyjnie czuła się w Warszawie jak u siebie, bo uszyła płócienko "Duma Stolicy". Przerażające :)
No i miałeś nam tu napisać, ile tych gadżetów jest, a nie jakie widziałeś (jak twierdzisz). Czyli nakład, a nie liczba wirtualnych wzorów. Na mieście tego specjalnie nie widać i o to chodzi.
Ale, jak już wyżej padło, nawet w 1981 kibice AZS-AWF Warszawa byli przerażeni potencjałem KSP. Która nawiasem tradycyjnie czuła się w Warszawie jak u siebie, bo uszyła płócienko "Duma Stolicy". Przerażające :)
Re: Kibicowska Warszawa
w 1981 roku legia miała 4 MP i 6 Pucharów Polski. To dalej 4 i 6 razy więcej niż w tamtych latach miała Polonia. Nie miałem okazji widzieć Warszawy w tamtych czasach więc podejrzewam, że na fali sukcesów kibice (w głównej mierze napływowi) byli bardziej zainteresowani.. legią.Stpne pisze: 14.06.2026, 00:13 :))) Każdy znający historię ruchu kibolskiego wie, że Antywisła powstała na fali totalnego dojeżdżania Wisły przez KSC, gdy tamci się jeszcze nie pozbierali po pełnym wprowadzeniu sprzętu. Napiszę powoli, byś mógł przeczytać powoli: TO BYŁA IRONIA :)
No i miałeś nam tu napisać, ile tych gadżetów jest, a nie jakie widziałeś (jak twierdzisz). Czyli nakład, a nie liczba wirtualnych wzorów. Na mieście tego specjalnie nie widać i o to chodzi.
Ale, jak już wyżej padło, nawet w 1981 kibice AZS-AWF Warszawa byli przerażeni potencjałem KSP. Która nawiasem tradycyjnie czuła się w Warszawie jak u siebie, bo uszyła płócienko "Duma Stolicy". Przerażające :)
A skoro już w tamtym okresie legia była drużyną odnoszącą znacznie większe sukcesy to logiczne jest, że dysproporcja kibiców już wtedy była kolosalna. Prawdopodobnie już wtedy kibice mniej liczących się klubów (Olimpia, Hutnik czy AZS-AWF) sympatyzowali z legią.
„Na mieście tego specjalnie nie widać”
Może za rzadko bywasz w Warszawie? Albo o innym mieście piszesz :D
BTW Dzisiaj kibice legii z Kobyłki mają powód do świętowania. Lokalnemu Wichrowi udało się aż zremisować z potężnymi rezerwami Polonii :D
Re: Kibicowska Warszawa
Ooo widzę kolejny troll ze stajni konfidentówtomek048 pisze: 14.06.2026, 00:57w 1981 roku legia miała 4 MP i 6 Pucharów Polski. To dalej 4 i 6 razy więcej niż w tamtych latach miała Polonia. Nie miałem okazji widzieć Warszawy w tamtych czasach więc podejrzewam, że na fali sukcesów kibice (w głównej mierze napływowi) byli bardziej zainteresowani.. legią.Stpne pisze: 14.06.2026, 00:13 :))) Każdy znający historię ruchu kibolskiego wie, że Antywisła powstała na fali totalnego dojeżdżania Wisły przez KSC, gdy tamci się jeszcze nie pozbierali po pełnym wprowadzeniu sprzętu. Napiszę powoli, byś mógł przeczytać powoli: TO BYŁA IRONIA :)
No i miałeś nam tu napisać, ile tych gadżetów jest, a nie jakie widziałeś (jak twierdzisz). Czyli nakład, a nie liczba wirtualnych wzorów. Na mieście tego specjalnie nie widać i o to chodzi.
Ale, jak już wyżej padło, nawet w 1981 kibice AZS-AWF Warszawa byli przerażeni potencjałem KSP. Która nawiasem tradycyjnie czuła się w Warszawie jak u siebie, bo uszyła płócienko "Duma Stolicy". Przerażające :)
A skoro już w tamtym okresie legia była drużyną odnoszącą znacznie większe sukcesy to logiczne jest, że dysproporcja kibiców już wtedy była kolosalna. Prawdopodobnie już wtedy kibice mniej liczących się klubów (Olimpia, Hutnik czy AZS-AWF) sympatyzowali z legią.
„Na mieście tego specjalnie nie widać”
Może za rzadko bywasz w Warszawie? Albo o innym mieście piszesz :D
BTW Dzisiaj kibice legii z Kobyłki mają powód do świętowania. Lokalnemu Wichrowi udało się aż zremisować z potężnymi rezerwami Polonii :D
Re: Kibicowska Warszawa
Przerażająco nudne to "trollowanie" :)
-
Stachu Wirażka
- Posty: 119
- Rejestracja: 23.01.2026, 21:25
Re: Kibicowska Warszawa
Bardzo nudne, ale jednak na każdy post spieszycie z odpowiedzią i to w kilka osób. Ja wiem, że Polonia nie istnieje w Warszawie poza jakimiś tam dwoma osiedlami i kilkoma ulicami ale wy im tu poświęcacie tyle uwagi jakby mieli co najmniej pół miasta pod sobą.
Poloniści sobie działają na tyle ile mogą, od czasu do czasu przestrzelą wasze grafy i namalują swoje, od czasu do czasu pojadą gdzieś w lepszej liczbie, czasem uda się kogoś z Legii skroić i to tyle. Typowa partyzantka choć i tak porównując to chociażby z latami 90/2000 gdzie było ich o wiele więcej i mieli zgrabną kapelę do bicia to teraz ich tam jest 10 razy mniej. No ale są i trwają przy klubie a nie idą na łatwiznę kierując swoje kroki na Ł3.
Poloniści sobie działają na tyle ile mogą, od czasu do czasu przestrzelą wasze grafy i namalują swoje, od czasu do czasu pojadą gdzieś w lepszej liczbie, czasem uda się kogoś z Legii skroić i to tyle. Typowa partyzantka choć i tak porównując to chociażby z latami 90/2000 gdzie było ich o wiele więcej i mieli zgrabną kapelę do bicia to teraz ich tam jest 10 razy mniej. No ale są i trwają przy klubie a nie idą na łatwiznę kierując swoje kroki na Ł3.
Re: Kibicowska Warszawa
Które to dwa osiedla są we władaniu tych ped.ałów? 🤣
GŁOS PRAWDY W TWOIM DOMU
Re: Kibicowska Warszawa
na jedym z nich miesci sie domówka gdzie pracuje twoja matka, wez zjebie zamknij jape wkoncu
Re: Kibicowska Warszawa
To na którym? Bo chętnie podjadę po utarg przy okazji
GŁOS PRAWDY W TWOIM DOMU
-
lubię czytać książki
- Posty: 196
- Rejestracja: 22.06.2024, 16:06
Re: Kibicowska Warszawa
pewnie kiedyś wyłapałeś po głowie od Polonii, że ich tak hejtujesz
Re: Kibicowska Warszawa
polonia piszemy z małej a po drugie tam jest jedna osoba co poprawnie potrafi cios wyprowadzić? Antify już podobno nie ma
GŁOS PRAWDY W TWOIM DOMU
Re: Kibicowska Warszawa
Polonia z małej, a antifa z dużej... ciekawe rozwiązaniecpcasual pisze: 14.06.2026, 12:32 polonia piszemy z małej a po drugie tam jest jedna osoba co poprawnie potrafi cios wyprowadzić? Antify już podobno nie ma
Re: Kibicowska Warszawa
Przygłup któremu ktoś z Polonii prze.ruchał babe, czego nie rozumiesz :)))
Re: Kibicowska Warszawa
ci 15 latkowie od sprayów wyruchali? Czy może 70 letni benito ruchał?
GŁOS PRAWDY W TWOIM DOMU
Re: Kibicowska Warszawa
Po którymś meczu dwójka naćpanych małolatów się przekonała, że jednak ktoś potrafi ;)cpcasual pisze: 14.06.2026, 12:32 polonia piszemy z małej a po drugie tam jest jedna osoba co poprawnie potrafi cios wyprowadzić? Antify już podobno nie ma
Re: Kibicowska Warszawa
To jest właśnie cel i walka oczyma poloni. Ćpuny i małolaty.
Kończę ten żenujący temat kogoś kto jest pośmiewiskiem i nikim innym. Idę na miasto pozrywać vlepki
Kończę ten żenujący temat kogoś kto jest pośmiewiskiem i nikim innym. Idę na miasto pozrywać vlepki
GŁOS PRAWDY W TWOIM DOMU
Re: Kibicowska Warszawa
Polonii nie potrzeba tu więcej reprezentantów, bo robi to za nich reszta kibicowskiej Polski, która po fotkach z sieci z jednego lepszego wyjazdu KSP na 40 zlatuje się tu i próbuje kłuć Legię o "rosnącej sile KSP", z wypiekami na twarzy mając nadzieję że może w W-wie coś tknie i ta znienawidzona Legia nie będzie dominowała. Niestety, nic bardziej mylnego.Kepi pisze: 13.06.2026, 08:16 1 chłop z Polonii? vs 10 legionistów.Trzeba przyznać,że w jeżeli chodzi o internet to nie mają sobie równych.Typ z nich bekę kręci a ci się pocą z 10 kont i piszą elaboraty hahah.
Poprawka - Polonia nie ma w W-wie żadnego osiedla ani ulicy, Muranów został gruntownie przejęty przez Legię, a to nadal osiedle Warszawy a nie dzielnica.Stachu Wirażka pisze: 14.06.2026, 11:56 Bardzo nudne, ale jednak na każdy post spieszycie z odpowiedzią i to w kilka osób. Ja wiem, że Polonia nie istnieje w Warszawie poza jakimiś tam dwoma osiedlami i kilkoma ulicami ale wy im tu poświęcacie tyle uwagi jakby mieli co najmniej pół miasta pod sobą.
Poloniści sobie działają na tyle ile mogą, od czasu do czasu przestrzelą wasze grafy i namalują swoje, od czasu do czasu pojadą gdzieś w lepszej liczbie, czasem uda się kogoś z Legii skroić i to tyle. Typowa partyzantka choć i tak porównując to chociażby z latami 90/2000 gdzie było ich o wiele więcej i mieli zgrabną kapelę do bicia to teraz ich tam jest 10 razy mniej. No ale są i trwają przy klubie a nie idą na łatwiznę kierując swoje kroki na Ł3.
Czy kibicowanie Legii to taka łatwizna? Może dla piknika, który idzie tylko na spokojną trybunę na mecz u siebie, strzeli piwko i tyle. Będąc kibicem najbardziej znienawidzonego klubu w Polsce oraz bandą, którą każdy każdy w Europie chce trafić, bo jest to dla nich wielki wpis w CV, to nie wiem czy dla wyjazdowiczów Legii jest to taki lajcik :)
Ile z tych osób "trwa"? Te 30-50 co jeździ regularnie na wyjazdy albo ten średnio 1000 co zapełnia przeciętny mecz w I lidzie? No tak, ci trwają, to fakt, ale w 3,5-milionowej aglomeracji, to o czym my mówimy?
No może i nie ma, ale wielki mi to wyczyn - walczyć wiecznie z jednym grafem 300 metrów od stadionu KSP, na kilkaset których jest w Warszawie, w tym wiele dalej na Muranowie :)tomek048 pisze: 13.06.2026, 22:06A jednak pomimo tych wszystkich lat kopania po mazowieckich zadupiach - jest w stanie się zebrać na ważniejsze mecze. Co do niszczenia grafów - jest kilka prac regularnie niszczonych. Przykład - praca UZL’ów przy dworcu Gdańskim. No łatwego życia to ta praca zdecydowanie nie ma :DNurni F. pisze: 13.06.2026, 08:14 Zawsze po tym, jak Polonia raz w roku pojedzie na wyjazd w jakiejś lepszej liczbie (w ostatnich dwóch latach były to odpowiednio wyjazd na baraż o Ekstraklasę do Płocka, oraz w tym roku mecz z Wieczystą w Krakowie na Wiśle, znowu baraż o Ekstraklasę), oraz uda im się wypełnić Kamienną na jakimś super ważnym meczu w stopniu większym, niż standardowy (w tym roku był to mecz z Wisłą Kraków), to zawsze zaczyna się na tutejszym forum wielkie podniecenie, jak to Legii nie udało się Polonii wytępić i jak to Polonia rośnie w siłę, oczywiście przy biernej postawie Legii. Wydaje mi się jednak, że z perspektywy realiów kibicowskiej Warszawy takie wpisy budzą tylko... uśmiech.
Otóż wbrew temu, co chcieliby niektórzy tutejsi fani na przykład Widzewa, w Warszawie nic się nie zmienia od lat, sytuacji w mieście nie da się określić inaczej jak tylko mianem absolutnej, kompletnej hegemonii Legii, przy raczej całkowicie biernej postawie KSP. Zauważalnych i istotnych śladów aktywności rywala zza miedzy brak. Przykład graffiti wydaje się tu dość wymowny, bo jednak w miastach derbowych zawsze trwa walka o mury, w Warszawie jednak takiej walki nie ma- każda dzielnica Warszawy jest zamalowana na masową skalę wrzutami Legii, prac Polonii nie ma, niszczenie prac Legii w zasadzie nie ma miejsca, lub jest to zdarzenie tak rzadkie, że nie warto o tym wspominać. Przykład Muranowa jest tu wymowny- jeśli jest jakieś miejsce w Warszawie, które kojarzone jest z KSP, to właśnie Muranów, który jest od góry do dołu pomalowany w graffiti Legii, które nie jest niszczone.
Ludzie żyją latami w Warszawie, kręcą się po niej, jeżdżą furami, tramwajami, autobusami, i mogą przez całe lata nie spotkać nikogo w barwach Polonii. Również z tego powodu w zasadzie dla wielu osób na Legii temat Polonii można powiedzieć nie istnieje, bo skoro nie widać ich na murach, nie widać ich na mieście, nie wykazują aktywności po meczach Legii, i generalnie żeby spotkać kogoś od nich w barwach to trzeba mieć gigantyczne szczęście, no to po co o nich w ogóle mówić. Ileś osób tak do tego podchodzi, przynajmniej moim zdaniem, i trudno się ludziom dziwić.
Rozumiem po ludzku życzeniowe myślenie dużej części kibicowskiej Polski, żeby Polonia wreszcie urosła w siłę, żeby stała się dla Legii rywalem, natomiast jak mówię- nie ma w tej chwili jakichkolwiek przesłanek za prawdziwością tezy o tym, że sytuacja w Warszawie zmienia się na niekorzyść Legii.
Przyszłość Polonii na ten moment też nie wygląda najgorzej. Bogaty sponsor z perspektywą awansu klubu do Ekstraklasy i Europejskich Pucharów, plany nabycia terenów Polfy i może w końcu jakimś cudem budowa nowego stadionu.
Prawda jest taka, że gdyby was nie przerażała wizja rosnącej w siłę Polonii - nie produkowalibyście tyle gadżetów „anty” i nie śpiewalibyście przyśpiewek jadących po KSP.
W ogóle co do waszych śmiechów z 15-16 latków - okazuje się, że jednak istnieje część młodzieży interesuje się działalnością kibicowską na Polonii :)
Polfa i nowy stadion KSP to wiecznie tematy "w dalekich planach". Bogaty sponsor od 13 lat nie potrafi doprowadzić do Ekstraklasy, ile jeszcze mu cierpliwości starczy? :)
Ale jakich małolatów? Donosicieli i ludzi którzy kibicują też Lechowi np.? Albo takich co do kamery wyrzekali się Polonii i byli wyszydzani a za 5 minut zostali przyjmowani znowu do "ekipy małolatów"? Na tym mają budować "nową siłę"? :D
Re: Kibicowska Warszawa
Dyletancie.yalla pisze: 14.06.2026, 19:35
Polfa i nowy stadion KSP to wiecznie tematy "w dalekich planach". Bogaty sponsor od 13 lat nie potrafi doprowadzić do Ekstraklasy, ile jeszcze mu cierpliwości starczy? :)
Nitot jest w Polonii od 6 lat.
Stadion blokuje nam miasto od 19 lat. Wszystko blokuje co tylko może, nie to co wam. Halicki czuwa.
-
Stanisław_Anioł
- Posty: 169
- Rejestracja: 05.04.2013, 21:29
Re: Kibicowska Warszawa
Więc czas wrócić do Wielkopolski.
Tam będziecie mieć spokój "na mieście" i komplet na trybunach.
Tam będziecie mieć spokój "na mieście" i komplet na trybunach.
Re: Kibicowska Warszawa
Tak, kibicu klubu w Warszawie.
Re: Kibicowska Warszawa
yalla pisze: 14.06.2026, 19:35Polonii nie potrzeba tu więcej reprezentantów, bo robi to za nich reszta kibicowskiej Polski, która po fotkach z sieci z jednego lepszego wyjazdu KSP na 40 zlatuje się tu i próbuje kłuć Legię o "rosnącej sile KSP", z wypiekami na twarzy mając nadzieję że może w W-wie coś tknie i ta znienawidzona Legia nie będzie dominowała. Niestety, nic bardziej mylnego.Kepi pisze: 13.06.2026, 08:16 1 chłop z Polonii? vs 10 legionistów.Trzeba przyznać,że w jeżeli chodzi o internet to nie mają sobie równych.Typ z nich bekę kręci a ci się pocą z 10 kont i piszą elaboraty hahah.
Poprawka - Polonia nie ma w W-wie żadnego osiedla ani ulicy, Muranów został gruntownie przejęty przez Legię, a to nadal osiedle Warszawy a nie dzielnica.Stachu Wirażka pisze: 14.06.2026, 11:56 Bardzo nudne, ale jednak na każdy post spieszycie z odpowiedzią i to w kilka osób. Ja wiem, że Polonia nie istnieje w Warszawie poza jakimiś tam dwoma osiedlami i kilkoma ulicami ale wy im tu poświęcacie tyle uwagi jakby mieli co najmniej pół miasta pod sobą.
Poloniści sobie działają na tyle ile mogą, od czasu do czasu przestrzelą wasze grafy i namalują swoje, od czasu do czasu pojadą gdzieś w lepszej liczbie, czasem uda się kogoś z Legii skroić i to tyle. Typowa partyzantka choć i tak porównując to chociażby z latami 90/2000 gdzie było ich o wiele więcej i mieli zgrabną kapelę do bicia to teraz ich tam jest 10 razy mniej. No ale są i trwają przy klubie a nie idą na łatwiznę kierując swoje kroki na Ł3.
Czy kibicowanie Legii to taka łatwizna? Może dla piknika, który idzie tylko na spokojną trybunę na mecz u siebie, strzeli piwko i tyle. Będąc kibicem najbardziej znienawidzonego klubu w Polsce oraz bandą, którą każdy każdy w Europie chce trafić, bo jest to dla nich wielki wpis w CV, to nie wiem czy dla wyjazdowiczów Legii jest to taki lajcik :)
Ile z tych osób "trwa"? Te 30-50 co jeździ regularnie na wyjazdy albo ten średnio 1000 co zapełnia przeciętny mecz w I lidzie? No tak, ci trwają, to fakt, ale w 3,5-milionowej aglomeracji, to o czym my mówimy?
No może i nie ma, ale wielki mi to wyczyn - walczyć wiecznie z jednym grafem 300 metrów od stadionu KSP, na kilkaset których jest w Warszawie, w tym wiele dalej na Muranowie :)tomek048 pisze: 13.06.2026, 22:06A jednak pomimo tych wszystkich lat kopania po mazowieckich zadupiach - jest w stanie się zebrać na ważniejsze mecze. Co do niszczenia grafów - jest kilka prac regularnie niszczonych. Przykład - praca UZL’ów przy dworcu Gdańskim. No łatwego życia to ta praca zdecydowanie nie ma :DNurni F. pisze: 13.06.2026, 08:14 Zawsze po tym, jak Polonia raz w roku pojedzie na wyjazd w jakiejś lepszej liczbie (w ostatnich dwóch latach były to odpowiednio wyjazd na baraż o Ekstraklasę do Płocka, oraz w tym roku mecz z Wieczystą w Krakowie na Wiśle, znowu baraż o Ekstraklasę), oraz uda im się wypełnić Kamienną na jakimś super ważnym meczu w stopniu większym, niż standardowy (w tym roku był to mecz z Wisłą Kraków), to zawsze zaczyna się na tutejszym forum wielkie podniecenie, jak to Legii nie udało się Polonii wytępić i jak to Polonia rośnie w siłę, oczywiście przy biernej postawie Legii. Wydaje mi się jednak, że z perspektywy realiów kibicowskiej Warszawy takie wpisy budzą tylko... uśmiech.
Otóż wbrew temu, co chcieliby niektórzy tutejsi fani na przykład Widzewa, w Warszawie nic się nie zmienia od lat, sytuacji w mieście nie da się określić inaczej jak tylko mianem absolutnej, kompletnej hegemonii Legii, przy raczej całkowicie biernej postawie KSP. Zauważalnych i istotnych śladów aktywności rywala zza miedzy brak. Przykład graffiti wydaje się tu dość wymowny, bo jednak w miastach derbowych zawsze trwa walka o mury, w Warszawie jednak takiej walki nie ma- każda dzielnica Warszawy jest zamalowana na masową skalę wrzutami Legii, prac Polonii nie ma, niszczenie prac Legii w zasadzie nie ma miejsca, lub jest to zdarzenie tak rzadkie, że nie warto o tym wspominać. Przykład Muranowa jest tu wymowny- jeśli jest jakieś miejsce w Warszawie, które kojarzone jest z KSP, to właśnie Muranów, który jest od góry do dołu pomalowany w graffiti Legii, które nie jest niszczone.
Ludzie żyją latami w Warszawie, kręcą się po niej, jeżdżą furami, tramwajami, autobusami, i mogą przez całe lata nie spotkać nikogo w barwach Polonii. Również z tego powodu w zasadzie dla wielu osób na Legii temat Polonii można powiedzieć nie istnieje, bo skoro nie widać ich na murach, nie widać ich na mieście, nie wykazują aktywności po meczach Legii, i generalnie żeby spotkać kogoś od nich w barwach to trzeba mieć gigantyczne szczęście, no to po co o nich w ogóle mówić. Ileś osób tak do tego podchodzi, przynajmniej moim zdaniem, i trudno się ludziom dziwić.
Rozumiem po ludzku życzeniowe myślenie dużej części kibicowskiej Polski, żeby Polonia wreszcie urosła w siłę, żeby stała się dla Legii rywalem, natomiast jak mówię- nie ma w tej chwili jakichkolwiek przesłanek za prawdziwością tezy o tym, że sytuacja w Warszawie zmienia się na niekorzyść Legii.
Przyszłość Polonii na ten moment też nie wygląda najgorzej. Bogaty sponsor z perspektywą awansu klubu do Ekstraklasy i Europejskich Pucharów, plany nabycia terenów Polfy i może w końcu jakimś cudem budowa nowego stadionu.
Prawda jest taka, że gdyby was nie przerażała wizja rosnącej w siłę Polonii - nie produkowalibyście tyle gadżetów „anty” i nie śpiewalibyście przyśpiewek jadących po KSP.
W ogóle co do waszych śmiechów z 15-16 latków - okazuje się, że jednak istnieje część młodzieży interesuje się działalnością kibicowską na Polonii :)
Polfa i nowy stadion KSP to wiecznie tematy "w dalekich planach". Bogaty sponsor od 13 lat nie potrafi doprowadzić do Ekstraklasy, ile jeszcze mu cierpliwości starczy? :)
Ale jakich małolatów? Donosicieli i ludzi którzy kibicują też Lechowi np.? Albo takich co do kamery wyrzekali się Polonii i byli wyszydzani a za 5 minut zostali przyjmowani znowu do "ekipy małolatów"? Na tym mają budować "nową siłę"? :D
A to z legii żaden piknik nigdy się nie rozjebał po skrojeniu ani nie wyrzekał klubu ? Mnie to zastanawia że wszyscy od razu stwierdzają, że małolat trafiony pod stadionem musi od razu należeć do jakiejś ekipy. 2. Jakie to ma znaczenie, że ktoś tam sympatyzuje w jakimś stopniu z inną drużyną prywatnie?
-
DennisWise
- Posty: 961
- Rejestracja: 22.09.2009, 14:10
Re: Kibicowska Warszawa
Rozbawiło mnie to od rana, nawet śmieszne.
https://x.com/krulbijedame/status/2065881233616166962
https://x.com/krulbijedame/status/2065881233616166962
Re: Kibicowska Warszawa
Będzie bojkot za sprzęt? :)DennisWise pisze: 15.06.2026, 13:28 Rozbawiło mnie to od rana, nawet śmieszne.
https://x.com/krulbijedame/status/2065881233616166962
Re: Kibicowska Warszawa
Ktoś kumaty ma jakąś wiedzę czy to ma kibicowskie powązania?DennisWise pisze: 15.06.2026, 13:28 Rozbawiło mnie to od rana, nawet śmieszne.
https://x.com/krulbijedame/status/2065881233616166962
Re: Kibicowska Warszawa
o chuju złoty :Dtomek048 pisze: 13.06.2026, 22:06 Prawda jest taka, że gdyby was nie przerażała wizja rosnącej w siłę Polonii - nie produkowalibyście tyle gadżetów „anty” i nie śpiewalibyście przyśpiewek jadących po KSP.
-
Chwalipięta_Lester
- Posty: 7
- Rejestracja: 06.06.2026, 19:08
Re: Kibicowska Warszawa
Ten w peruce to znany w kraju transwestyta rafalala (oficjalnie kibic KSP i aktywiszcze antyfijne) a ten z maczetą to reprezentant narodowej KSP onegdaj kibic Widzewa, pogoniony przez DHW za jazdę po pijaku (na ręcznym) w okolicach przedszkola.tomek048 pisze: 15.06.2026, 14:46Ktoś kumaty ma jakąś wiedzę czy to ma kibicowskie powązania?DennisWise pisze: 15.06.2026, 13:28 Rozbawiło mnie to od rana, nawet śmieszne.
https://x.com/krulbijedame/status/2065881233616166962
Re: Kibicowska Warszawa
Chłopie rumiany( bo napewno nie jesteś z Warszawy )zjawisko napływowi vide słoiki nie istniało za komuny . Taka narracja jest aberracja sama w sobie.tomek048 pisze: 14.06.2026, 00:57w 1981 roku legia miała 4 MP i 6 Pucharów Polski. To dalej 4 i 6 razy więcej niż w tamtych latach miała Polonia. Nie miałem okazji widzieć Warszawy w tamtych czasach więc podejrzewam, że na fali sukcesów kibice (w głównej mierze napływowi) byli bardziej zainteresowani.. legią.Stpne pisze: 14.06.2026, 00:13 :))) Każdy znający historię ruchu kibolskiego wie, że Antywisła powstała na fali totalnego dojeżdżania Wisły przez KSC, gdy tamci się jeszcze nie pozbierali po pełnym wprowadzeniu sprzętu. Napiszę powoli, byś mógł przeczytać powoli: TO BYŁA IRONIA :)
No i miałeś nam tu napisać, ile tych gadżetów jest, a nie jakie widziałeś (jak twierdzisz). Czyli nakład, a nie liczba wirtualnych wzorów. Na mieście tego specjalnie nie widać i o to chodzi.
Ale, jak już wyżej padło, nawet w 1981 kibice AZS-AWF Warszawa byli przerażeni potencjałem KSP. Która nawiasem tradycyjnie czuła się w Warszawie jak u siebie, bo uszyła płócienko "Duma Stolicy". Przerażające :)
A skoro już w tamtym okresie legia była drużyną odnoszącą znacznie większe sukcesy to logiczne jest, że dysproporcja kibiców już wtedy była kolosalna. Prawdopodobnie już wtedy kibice mniej liczących się klubów (Olimpia, Hutnik czy AZS-AWF) sympatyzowali z legią.
„Na mieście tego specjalnie nie widać”
Może za rzadko bywasz w Warszawie? Albo o innym mieście piszesz :D
BTW Dzisiaj kibice legii z Kobyłki mają powód do świętowania. Lokalnemu Wichrowi udało się aż zremisować z potężnymi rezerwami Polonii :D
Re: Kibicowska Warszawa
Był w ekipie, która zamalowuje grafy, i szykowali się do swojej super akcji pomazania jakichś 2-3 wrzutów Legii, zresztą w artykułach w sieci nawet pisali o tym że znaleźli tam puszki po farbach. Nikt nie gada tu o tym że rozjebie się jakiś piknik, bo to inna sprawa.
A to z legii żaden piknik nigdy się nie rozjebał po skrojeniu ani nie wyrzekał klubu ? Mnie to zastanawia że wszyscy od razu stwierdzają, że małolat trafiony pod stadionem musi od razu należeć do jakiejś ekipy. 2. Jakie to ma znaczenie, że ktoś tam sympatyzuje w jakimś stopniu z inną drużyną prywatnie?
Sprzęt w Warszawie jest praktycznie od zawsze, a po drugie, to takich starć w Warszawie (szczególnie po melanżach w centrum) jest co weekend kilkadziesiąt, tu po prostu sobie ktoś to nagrał, skąd jakiekolwiek wnioski że to kibice?eNGie pisze: 15.06.2026, 14:44Będzie bojkot za sprzęt? :)DennisWise pisze: 15.06.2026, 13:28 Rozbawiło mnie to od rana, nawet śmieszne.
https://x.com/krulbijedame/status/2065881233616166962
A może i 6. Nam serio ten awans do Ekstraklasy KSP nie jest jakiś groźny, mieli czasy że byli na 1. w Ekstraklasie i ogrywali Legię w derbach i też nic na mieście nie zmieniło. Wszyscy tu straszą awansem KSP do Ekstraklasy. No dobra, przybędzie im może z 500-1000 pikników, i co z tego? Po mistrzostwie w 2000+ gdy mieli swój czas i też nic finalnie im się nie udało, gdzie mieli znacznie poważniejszych zawodników w składzie niż ta Enigma od puszek. Oni po prostu nie mają na kim budować siły i tyle.Hal9000 pisze: 14.06.2026, 22:16Dyletancie.yalla pisze: 14.06.2026, 19:35
Polfa i nowy stadion KSP to wiecznie tematy "w dalekich planach". Bogaty sponsor od 13 lat nie potrafi doprowadzić do Ekstraklasy, ile jeszcze mu cierpliwości starczy? :)
Nitot jest w Polonii od 6 lat.
Stadion blokuje nam miasto od 19 lat. Wszystko blokuje co tylko może, nie to co wam. Halicki czuwa.
Co do tej rzekomej produkcji vlepek "anty", to nie wiem gdzie ten wielki przyrost. Obecnie na Legii jest masa gadżetów wydawanych wszelakich, znacznie więcej niż jeszcze niedawno, od casualowych czy wręcz eleganckich ubrań do biura po stricte kibicowskie, więc jak sobie ktoś tam zrobić coś anty to jest to może 5%. Miasto zalane jest graffiti, szerokim wyborem ciuchów, masą vlepek, więc już tak nie przesadzajcie że Legia taka nagle wystraszona KSP :)
-
lubię czytać książki
- Posty: 196
- Rejestracja: 22.06.2024, 16:06
Re: Kibicowska Warszawa
W artykułach w sieci było też o trzecim typie z Legii, który był dość rozmowny na policji i wyszedł za poręczeniem. Nadal śmiga na Legię?yalla pisze: 15.06.2026, 16:04Był w ekipie, która zamalowuje grafy, i szykowali się do swojej super akcji pomazania jakichś 2-3 wrzutów Legii, zresztą w artykułach w sieci nawet pisali o tym że znaleźli tam puszki po farbach. Nikt nie gada tu o tym że rozjebie się jakiś piknik, bo to inna sprawa.
A to z legii żaden piknik nigdy się nie rozjebał po skrojeniu ani nie wyrzekał klubu ? Mnie to zastanawia że wszyscy od razu stwierdzają, że małolat trafiony pod stadionem musi od razu należeć do jakiejś ekipy. 2. Jakie to ma znaczenie, że ktoś tam sympatyzuje w jakimś stopniu z inną drużyną prywatnie?
