Znasz to z autopsji?
Kibicowska Warszawa
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
Re: Kibicowska Warszawa
Re: Kibicowska Warszawa
Tak, robiliśmy akurat twoją ze starym
Re: Kibicowska Warszawa
Byli jeszcze 10 lat temu, i w głównych latach aktywizacji polskich trybun czyli w czasach gdy najwięcej się działo (od końca lat 90' do tych czasów 2010+), byli normalnie akceptowani na Polonii. I ch... mnie obchodzi że po spontanicznym starciu na Kamyku ich wygonili, akceptowali ich, brali na wyjazdy, na starcia, w czasach gdy na trybunach w Polsce rządziły celtyki. To nie jest jakaś ekipa co była 100 lat temu, tylko jeszcze w niedawnych czasach.Oldfreak pisze: 09.06.2026, 00:24 Yalla już nie wydziwiaj.Akcji jak Narodowcy z Polonii leją antifę było wiele,a nie wyskakuj tu że to przypadek.Na Polonii nie ma antify,a to że 30 lat temu Benito ich sćiągnał,to obecne pokolenie nie ma z tym nic wspólnego.
KSP ma młyn na głównej, więc siedzą obok antify. Nie wiem, może ze 2-3 mecze mieli ostatnio na Kamiennej. Taki paradoks, że nawet w czasach gdy właściciel znajdywał hajs na otwarcie Kamiennej (koszta ochrony itd.) i decydował się to robić, to Poloniści woleli pozostać na Głównej bo się "przyzwyczaili", podczas gdy otwarty był ich historyczny młyn. Komedia, że na trybunie z założenia piknikowej woleli zostać na meczu z otwartą Kamienną, na którą pofatygowało się kilkanaście/kilkadziesiąt osób. Ja rozumiem - żenują frekwencja, to zamykamy 1 trybunę by oszczędzać, skoro drugiej nie da się wypełnić nawet w 1/2, ale jednak właściciel otwiera i opłaca historyczny młyn a ci wolą zostać pod dachem.Stpne pisze: 09.06.2026, 00:43 Wiele? To daj nam przykład jednej poza wyżej wspomnianą. Antifa chodzi do dziś na K6 na Główną.
Wkurwia, a raczej budzi politowanie, to jedynie ich propaganda internetowa jak to nie rosną w siłę. A prawda jest taka, że jest u nich chujnia, były lata 2000+ gdzie rośli w siłę i jakiś tam niepokój lekki był, ale szybko zostało to zgaszone. Pojechali do Chorzowa i Krakowa w kilkaset osób, a reszta wyjazdów po kilkanaście, maks 50 osób. No strasznie idą do przodu, wow.tomek048 pisze: 10.06.2026, 21:31Ej ale szczerze. Polonia chyba była serio bliska 100% wyginięciu jeszcze 5-6 lat temu. A od tego czasu zaliczyła kilka awansów i zaraz wróci znowu do Ekstraklasy. Pewnie musicie być tak wkurwieni, że nie udało wam się wytępić tej Polonii, że to jest hit xd
Nikt nie ma spiny na KSP, bo trzymają dalej poziom bliski zera, ale że żyjemy w czasach gdy więcej dzieje się w necie niż w realiach to niektórym trzeba studzić głowy, bo tu już ferowane są wyroki po fotkach z Krakowa czy Chorzowa (gdzie każdy jeździ licznie na Śląski jako atrakcja) że nie oni jakiś progres zaliczają i w ogóle, a to ch... prawda.
Awansować do Ekstraklasy nie mogą od 2013 i raczej nie zanosi się na awans do Ekstraklasy, taka prawda.
Re: Kibicowska Warszawa
Pod tym zdjęciem na fb też już zapraszali na Pragę :),Warszawską:)
Odpowiedzi brak;)
Re: Kibicowska Warszawa
Tego chyba nigdy nie zrozumiem. Są zdominowani to wiadomo, że nie będą chodzić w barwach po mieście (tak samo jak Bałtyk w Gdyni, czy Broń w Radomiu). A jakby chodzili to by było masowe krojenie, foty na facebooka i beka z Polonistów, że barwy tracą. I tak źle i tak nie dobrze. Oświećcie mnie proszę, co oni mają zrobić żeby było dobrze i nie było problemu? Nigdzie nie mowią, że rządzą w mieście, znają miejsce w szeregu i działają na miarę swoich możliwości. Nie są kibicami sukcesu i łatwego życia kibicowskiego pod wieloma względami nie mają. Nie rozumiem wiecznego pierdolenia o chodzeniu kanałami. Połowa wątku się na tym opiera, ile można? Już lepsze są chociaż kłótnie o antifę, a nie kwestie tego, że mała ekipa nie panoszy się tak po mieście jak czołówka w skali Polski. Wydaje się to dość oczywiste, więc nie rozumiem tych ciągłych dywagacji, ale być może to ja mam zamkniętą głowę i czegoś nie rozumiem, czego absolutnie nie wykluczam.
Re: Kibicowska Warszawa
Po stuleciu Broń balowala na Żeromskiego całą noc w kilkanascie osób w barwach. Chyba o te naście za dużo, na te masowe krojenie. To że kogoś jest więcej nie znaczy że zdolnych do tego krojenia dużo będzie Osoby które tu naśmiewają się że ktoś gdzieś nie lata, a jak się okazuje że nie do końca tak jest sami są zwykła masówka, jadą na plecach małego grona które wyznacza sytuację i mówią o czymś w czym nie uczestniczą.
Re: Kibicowska Warszawa
Wyjść na liczby. Tak jak Podbeskidzie do Stali. Wystarczy?kómaty pisze: 12.06.2026, 03:58Tego chyba nigdy nie zrozumiem. Są zdominowani to wiadomo, że nie będą chodzić w barwach po mieście (tak samo jak Bałtyk w Gdyni, czy Broń w Radomiu). A jakby chodzili to by było masowe krojenie, foty na facebooka i beka z Polonistów, że barwy tracą. I tak źle i tak nie dobrze. Oświećcie mnie proszę, co oni mają zrobić żeby było dobrze i nie było problemu? Nigdzie nie mowią, że rządzą w mieście, znają miejsce w szeregu i działają na miarę swoich możliwości. Nie są kibicami sukcesu i łatwego życia kibicowskiego pod wieloma względami nie mają. Nie rozumiem wiecznego pierdolenia o chodzeniu kanałami. Połowa wątku się na tym opiera, ile można? Już lepsze są chociaż kłótnie o antifę, a nie kwestie tego, że mała ekipa nie panoszy się tak po mieście jak czołówka w skali Polski. Wydaje się to dość oczywiste, więc nie rozumiem tych ciągłych dywagacji, ale być może to ja mam zamkniętą głowę i czegoś nie rozumiem, czego absolutnie nie wykluczam.
Re: Kibicowska Warszawa
Czy wystarczy to bym nie powiedział. Po wyjściu TSP do bitki nie ucichło jebanie ich za chodzenie kanałami. Także nie widzę podstaw, aby przebiegnięcie się przez Legię po Polonii sprawiło, że nagle skończy się gadanie o szczurach, co się boją po mieście chodzić i chowają barwy po meczach. Nie widzę specjalnie analogii, tymbardziej że skoro w Bielsku się nic nie zmieniło, to czemu w Warszawie by miało się coś zmienić? Nie wiem, może masz racje i jest to kwestia innego mentalu, ale nie jestem przekonany do tej teorii. Jakaś część być może zaprzestałaby tych generycznych komentarzy na temat Polonistów, ale mam pewne podejrzenie, że byłaby to znakomita mniejszość.czehulov pisze: 12.06.2026, 09:39Wyjść na liczby. Tak jak Podbeskidzie do Stali. Wystarczy?kómaty pisze: 12.06.2026, 03:58Tego chyba nigdy nie zrozumiem. Są zdominowani to wiadomo, że nie będą chodzić w barwach po mieście (tak samo jak Bałtyk w Gdyni, czy Broń w Radomiu). A jakby chodzili to by było masowe krojenie, foty na facebooka i beka z Polonistów, że barwy tracą. I tak źle i tak nie dobrze. Oświećcie mnie proszę, co oni mają zrobić żeby było dobrze i nie było problemu? Nigdzie nie mowią, że rządzą w mieście, znają miejsce w szeregu i działają na miarę swoich możliwości. Nie są kibicami sukcesu i łatwego życia kibicowskiego pod wieloma względami nie mają. Nie rozumiem wiecznego pierdolenia o chodzeniu kanałami. Połowa wątku się na tym opiera, ile można? Już lepsze są chociaż kłótnie o antifę, a nie kwestie tego, że mała ekipa nie panoszy się tak po mieście jak czołówka w skali Polski. Wydaje się to dość oczywiste, więc nie rozumiem tych ciągłych dywagacji, ale być może to ja mam zamkniętą głowę i czegoś nie rozumiem, czego absolutnie nie wykluczam.Jerzy12 pisze: 11.06.2026, 20:15
Pod tym zdjęciem na fb też już zapraszali na Pragę :),Warszawską:)
Odpowiedzi brak;)
Re: Kibicowska Warszawa
To jest dość proste. Przestać się napinać, wywieszać flagi anty, ciuchy itd, gdy jednocześnie jest kupa w majtach. Albo tak albo tak
Re: Kibicowska Warszawa
ta argumentacja mnie bardziej przekonuje, ale oni mają jakieś flagi anty poza jedną machajką? to nie jest sytuacja jak na Cracovii, że co druga flaga ma przekreśloną gwiazdę. I też na czym polega "napinka" Polonii? To nie jest prowokacyjne pytanie, zwyczajnie nie wiem. Kojarze, że ostatnio pare grafów zrobili na mieście i przestrzelili też pare prac Legii jeśli mnie pamięć nie myli. Jeszcze mi się przypomniały koszulki wytykające Legii wykorzystywanie ustroju komunistycznego w Polsce dla własnych korzyści, ale to raczej mała szpileczka jak na moje.cpcasual pisze: 12.06.2026, 09:57 To jest dość proste. Przestać się napinać, wywieszać flagi anty, ciuchy itd, gdy jednocześnie jest kupa w majtach. Albo tak albo tak
Re: Kibicowska Warszawa
Ale z czym masz problem? Prawie nikt z Warszawy nie odnosi się tu do "chodzenia kanałami". Temat wraca za sprawą bezklubowych użytkowników lub wojowników wirtualnej armii czerwonej twierdzących, że Polonia się jakoś rozwija, a nas to coś tam :). W naszych wpisach ewentualnie może być marginesem dyskusji o frekwencji i postulacie nowego stadionu przy K6 na 20 tys. I wszystko.
-
lubię czytać książki
- Posty: 157
- Rejestracja: 22.06.2024, 16:06
Re: Kibicowska Warszawa
Foxx, ale nie uwierzę, że nie wkurwia was, że Polonia coraz częściej jeździ na wyjazdy w więcej osób niż chodziło na cały stadion przed covidem.
Re: Kibicowska Warszawa
Pewnie by ich wkurwia.ło, gdyby chociaż jednego z owych wyjazdowiczów ktokolwiek widział na mieście.
Re: Kibicowska Warszawa
Sprawa jest banalna. Od marca 2023 Polonia wprowadziła darmowe bilety.
https://sport.um.warszawa.pl/-/polonia- ... e-za-darmo
- ten program obsługuje ok. 40-50% frekwencji. Tu dane o obecnych na K6 z kolejnych lat:
https://www.transfermarkt.pl/polonia-wa ... erein/2745
W listopadzie 2025 KSP jako klub opublikowała rozpaczliwy apel do kibiców razem z zestawieniem, w którym Polonia jest za Termalicą ze średnią w poprzednim sezonie 2300.
https://kspolonia.pl/apelujemy-do-wszys ... stadionie/

A tak wierni i oddani kibice odpowiedzieli na apel swojego klubu:
https://sport.tvp.pl/93123073/polonia-w ... owe-bilety
Czy kogokolwiek w Warszawie to wkurwia? To przecież jakaś parodia dowcipu :)
https://sport.um.warszawa.pl/-/polonia- ... e-za-darmo
- ten program obsługuje ok. 40-50% frekwencji. Tu dane o obecnych na K6 z kolejnych lat:
https://www.transfermarkt.pl/polonia-wa ... erein/2745
W listopadzie 2025 KSP jako klub opublikowała rozpaczliwy apel do kibiców razem z zestawieniem, w którym Polonia jest za Termalicą ze średnią w poprzednim sezonie 2300.
https://kspolonia.pl/apelujemy-do-wszys ... stadionie/

A tak wierni i oddani kibice odpowiedzieli na apel swojego klubu:
https://sport.tvp.pl/93123073/polonia-w ... owe-bilety
Czy kogokolwiek w Warszawie to wkurwia? To przecież jakaś parodia dowcipu :)
Re: Kibicowska Warszawa
Ładne bajeczki opowiadasz :) Kamienna jest otwarta od dwóch sezonów. Zdaje się że od meczu z Ruchem Chorzów. To raz. Dwa: może jeszcze powiesz, że wzmożenie waszej napinki na Polonię na grafach/vlepach/mediach społecznościowych to wcale nie próba ponownego „zgładzenia” coraz większej aktywności kibicowskiej przy K6? :)yalla pisze: 11.06.2026, 17:15Byli jeszcze 10 lat temu, i w głównych latach aktywizacji polskich trybun czyli w czasach gdy najwięcej się działo (od końca lat 90' do tych czasów 2010+), byli normalnie akceptowani na Polonii. I ch... mnie obchodzi że po spontanicznym starciu na Kamyku ich wygonili, akceptowali ich, brali na wyjazdy, na starcia, w czasach gdy na trybunach w Polsce rządziły celtyki. To nie jest jakaś ekipa co była 100 lat temu, tylko jeszcze w niedawnych czasach.Oldfreak pisze: 09.06.2026, 00:24 Yalla już nie wydziwiaj.Akcji jak Narodowcy z Polonii leją antifę było wiele,a nie wyskakuj tu że to przypadek.Na Polonii nie ma antify,a to że 30 lat temu Benito ich sćiągnał,to obecne pokolenie nie ma z tym nic wspólnego.
KSP ma młyn na głównej, więc siedzą obok antify. Nie wiem, może ze 2-3 mecze mieli ostatnio na Kamiennej. Taki paradoks, że nawet w czasach gdy właściciel znajdywał hajs na otwarcie Kamiennej (koszta ochrony itd.) i decydował się to robić, to Poloniści woleli pozostać na Głównej bo się "przyzwyczaili", podczas gdy otwarty był ich historyczny młyn. Komedia, że na trybunie z założenia piknikowej woleli zostać na meczu z otwartą Kamienną, na którą pofatygowało się kilkanaście/kilkadziesiąt osób. Ja rozumiem - żenują frekwencja, to zamykamy 1 trybunę by oszczędzać, skoro drugiej nie da się wypełnić nawet w 1/2, ale jednak właściciel otwiera i opłaca historyczny młyn a ci wolą zostać pod dachem.Stpne pisze: 09.06.2026, 00:43 Wiele? To daj nam przykład jednej poza wyżej wspomnianą. Antifa chodzi do dziś na K6 na Główną.
Wkurwia, a raczej budzi politowanie, to jedynie ich propaganda internetowa jak to nie rosną w siłę. A prawda jest taka, że jest u nich chujnia, były lata 2000+ gdzie rośli w siłę i jakiś tam niepokój lekki był, ale szybko zostało to zgaszone. Pojechali do Chorzowa i Krakowa w kilkaset osób, a reszta wyjazdów po kilkanaście, maks 50 osób. No strasznie idą do przodu, wow.tomek048 pisze: 10.06.2026, 21:31Ej ale szczerze. Polonia chyba była serio bliska 100% wyginięciu jeszcze 5-6 lat temu. A od tego czasu zaliczyła kilka awansów i zaraz wróci znowu do Ekstraklasy. Pewnie musicie być tak wkurwieni, że nie udało wam się wytępić tej Polonii, że to jest hit xd
Nikt nie ma spiny na KSP, bo trzymają dalej poziom bliski zera, ale że żyjemy w czasach gdy więcej dzieje się w necie niż w realiach to niektórym trzeba studzić głowy, bo tu już ferowane są wyroki po fotkach z Krakowa czy Chorzowa (gdzie każdy jeździ licznie na Śląski jako atrakcja) że nie oni jakiś progres zaliczają i w ogóle, a to ch... prawda.
Awansować do Ekstraklasy nie mogą od 2013 i raczej nie zanosi się na awans do Ekstraklasy, taka prawda.
Jedyna prawda jaką napisałeś to wyjazdy, które dalej są kiepskie przy mniej ciekawych meczach.
Re: Kibicowska Warszawa
No dobra, może z Kamykiem się pomyliłem co do ostatniego sezonu, ale wcześniej było tak jak piszę i są na to zdjęcia.tomek048 pisze: 12.06.2026, 22:46Ładne bajeczki opowiadasz :) Kamienna jest otwarta od dwóch sezonów. Zdaje się że od meczu z Ruchem Chorzów. To raz. Dwa: może jeszcze powiesz, że wzmożenie waszej napinki na Polonię na grafach/vlepach/mediach społecznościowych to wcale nie próba ponownego „zgładzenia” coraz większej aktywności kibicowskiej przy K6? :)yalla pisze: 11.06.2026, 17:15Byli jeszcze 10 lat temu, i w głównych latach aktywizacji polskich trybun czyli w czasach gdy najwięcej się działo (od końca lat 90' do tych czasów 2010+), byli normalnie akceptowani na Polonii. I ch... mnie obchodzi że po spontanicznym starciu na Kamyku ich wygonili, akceptowali ich, brali na wyjazdy, na starcia, w czasach gdy na trybunach w Polsce rządziły celtyki. To nie jest jakaś ekipa co była 100 lat temu, tylko jeszcze w niedawnych czasach.Oldfreak pisze: 09.06.2026, 00:24 Yalla już nie wydziwiaj.Akcji jak Narodowcy z Polonii leją antifę było wiele,a nie wyskakuj tu że to przypadek.Na Polonii nie ma antify,a to że 30 lat temu Benito ich sćiągnał,to obecne pokolenie nie ma z tym nic wspólnego.
KSP ma młyn na głównej, więc siedzą obok antify. Nie wiem, może ze 2-3 mecze mieli ostatnio na Kamiennej. Taki paradoks, że nawet w czasach gdy właściciel znajdywał hajs na otwarcie Kamiennej (koszta ochrony itd.) i decydował się to robić, to Poloniści woleli pozostać na Głównej bo się "przyzwyczaili", podczas gdy otwarty był ich historyczny młyn. Komedia, że na trybunie z założenia piknikowej woleli zostać na meczu z otwartą Kamienną, na którą pofatygowało się kilkanaście/kilkadziesiąt osób. Ja rozumiem - żenują frekwencja, to zamykamy 1 trybunę by oszczędzać, skoro drugiej nie da się wypełnić nawet w 1/2, ale jednak właściciel otwiera i opłaca historyczny młyn a ci wolą zostać pod dachem.Stpne pisze: 09.06.2026, 00:43 Wiele? To daj nam przykład jednej poza wyżej wspomnianą. Antifa chodzi do dziś na K6 na Główną.
Wkurwia, a raczej budzi politowanie, to jedynie ich propaganda internetowa jak to nie rosną w siłę. A prawda jest taka, że jest u nich chujnia, były lata 2000+ gdzie rośli w siłę i jakiś tam niepokój lekki był, ale szybko zostało to zgaszone. Pojechali do Chorzowa i Krakowa w kilkaset osób, a reszta wyjazdów po kilkanaście, maks 50 osób. No strasznie idą do przodu, wow.tomek048 pisze: 10.06.2026, 21:31
Ej ale szczerze. Polonia chyba była serio bliska 100% wyginięciu jeszcze 5-6 lat temu. A od tego czasu zaliczyła kilka awansów i zaraz wróci znowu do Ekstraklasy. Pewnie musicie być tak wkurwieni, że nie udało wam się wytępić tej Polonii, że to jest hit xd
Nikt nie ma spiny na KSP, bo trzymają dalej poziom bliski zera, ale że żyjemy w czasach gdy więcej dzieje się w necie niż w realiach to niektórym trzeba studzić głowy, bo tu już ferowane są wyroki po fotkach z Krakowa czy Chorzowa (gdzie każdy jeździ licznie na Śląski jako atrakcja) że nie oni jakiś progres zaliczają i w ogóle, a to ch... prawda.
Awansować do Ekstraklasy nie mogą od 2013 i raczej nie zanosi się na awans do Ekstraklasy, taka prawda.
Jedyna prawda jaką napisałeś to wyjazdy, które dalej są kiepskie przy mniej ciekawych meczach.
Jaka wzmożona aktywność KSP? Ta grupka 10-15 małolatów, których głównym celem jest zamazywanie prac Legii (kilku na miesiąc, których w mieście jest kilkaset, i to bliżej 1000 niż 200) to wielki wyczyn. Ostatnie ich działanie skończyło się dla nich kiepsko, po czym oczywiście przynajmniej jeden z nich się rozjebał. Nie mówiąc już o gościu złapanym na jednym osiedlu, który z racji wieku zamiast przekopki musiał wygładzać antypolonijne hasła, ale ch… z tym, dalej lata w tej młodej ekipce. Już pomijam fakt że dwóch liderów tej śmiesznej grupki ma rozdwojenie jaźni, bo jeden oficjalnie mówi że kibicuje KSP i Lechowi, a drugi KSP i chyba ŁKS-owi.
To jest ta ich aktywizacja? Poza tym to co zamalują za 24 godz. jest już odnowione.
W W-wie miesięcznie powstaje obecnie kilkadziesiąt wrzutów Legii, i to nie jakaś tam eLka sprejem tylko ładne graffiti. Na te kilkaset prac może z 3-4 są anty-KSP jako urozmaicenie. No i może na Muranowie jest tego więcej, jako oznaka przypieczętowania przejęcia osiedla przez Legię, gdzie jest tam obecnie solidny skład (L).
Re: Kibicowska Warszawa
A jako ekipa od lat pucują się do Widzewa. I czego tu nie rozumieć? :)
Re: Kibicowska Warszawa
Zawsze po tym, jak Polonia raz w roku pojedzie na wyjazd w jakiejś lepszej liczbie (w ostatnich dwóch latach były to odpowiednio wyjazd na baraż o Ekstraklasę do Płocka, oraz w tym roku mecz z Wieczystą w Krakowie na Wiśle, znowu baraż o Ekstraklasę), oraz uda im się wypełnić Kamienną na jakimś super ważnym meczu w stopniu większym, niż standardowy (w tym roku był to mecz z Wisłą Kraków), to zawsze zaczyna się na tutejszym forum wielkie podniecenie, jak to Legii nie udało się Polonii wytępić i jak to Polonia rośnie w siłę, oczywiście przy biernej postawie Legii. Wydaje mi się jednak, że z perspektywy realiów kibicowskiej Warszawy takie wpisy budzą tylko... uśmiech.
Otóż wbrew temu, co chcieliby niektórzy tutejsi fani na przykład Widzewa, w Warszawie nic się nie zmienia od lat, sytuacji w mieście nie da się określić inaczej jak tylko mianem absolutnej, kompletnej hegemonii Legii, przy raczej całkowicie biernej postawie KSP. Zauważalnych i istotnych śladów aktywności rywala zza miedzy brak. Przykład graffiti wydaje się tu dość wymowny, bo jednak w miastach derbowych zawsze trwa walka o mury, w Warszawie jednak takiej walki nie ma- każda dzielnica Warszawy jest zamalowana na masową skalę wrzutami Legii, prac Polonii nie ma, niszczenie prac Legii w zasadzie nie ma miejsca, lub jest to zdarzenie tak rzadkie, że nie warto o tym wspominać. Przykład Muranowa jest tu wymowny- jeśli jest jakieś miejsce w Warszawie, które kojarzone jest z KSP, to właśnie Muranów, który jest od góry do dołu pomalowany w graffiti Legii, które nie jest niszczone.
Ludzie żyją latami w Warszawie, kręcą się po niej, jeżdżą furami, tramwajami, autobusami, i mogą przez całe lata nie spotkać nikogo w barwach Polonii. Również z tego powodu w zasadzie dla wielu osób na Legii temat Polonii można powiedzieć nie istnieje, bo skoro nie widać ich na murach, nie widać ich na mieście, nie wykazują aktywności po meczach Legii, i generalnie żeby spotkać kogoś od nich w barwach to trzeba mieć gigantyczne szczęście, no to po co o nich w ogóle mówić. Ileś osób tak do tego podchodzi, przynajmniej moim zdaniem, i trudno się ludziom dziwić.
Rozumiem po ludzku życzeniowe myślenie dużej części kibicowskiej Polski, żeby Polonia wreszcie urosła w siłę, żeby stała się dla Legii rywalem, natomiast jak mówię- nie ma w tej chwili jakichkolwiek przesłanek za prawdziwością tezy o tym, że sytuacja w Warszawie zmienia się na niekorzyść Legii.
Otóż wbrew temu, co chcieliby niektórzy tutejsi fani na przykład Widzewa, w Warszawie nic się nie zmienia od lat, sytuacji w mieście nie da się określić inaczej jak tylko mianem absolutnej, kompletnej hegemonii Legii, przy raczej całkowicie biernej postawie KSP. Zauważalnych i istotnych śladów aktywności rywala zza miedzy brak. Przykład graffiti wydaje się tu dość wymowny, bo jednak w miastach derbowych zawsze trwa walka o mury, w Warszawie jednak takiej walki nie ma- każda dzielnica Warszawy jest zamalowana na masową skalę wrzutami Legii, prac Polonii nie ma, niszczenie prac Legii w zasadzie nie ma miejsca, lub jest to zdarzenie tak rzadkie, że nie warto o tym wspominać. Przykład Muranowa jest tu wymowny- jeśli jest jakieś miejsce w Warszawie, które kojarzone jest z KSP, to właśnie Muranów, który jest od góry do dołu pomalowany w graffiti Legii, które nie jest niszczone.
Ludzie żyją latami w Warszawie, kręcą się po niej, jeżdżą furami, tramwajami, autobusami, i mogą przez całe lata nie spotkać nikogo w barwach Polonii. Również z tego powodu w zasadzie dla wielu osób na Legii temat Polonii można powiedzieć nie istnieje, bo skoro nie widać ich na murach, nie widać ich na mieście, nie wykazują aktywności po meczach Legii, i generalnie żeby spotkać kogoś od nich w barwach to trzeba mieć gigantyczne szczęście, no to po co o nich w ogóle mówić. Ileś osób tak do tego podchodzi, przynajmniej moim zdaniem, i trudno się ludziom dziwić.
Rozumiem po ludzku życzeniowe myślenie dużej części kibicowskiej Polski, żeby Polonia wreszcie urosła w siłę, żeby stała się dla Legii rywalem, natomiast jak mówię- nie ma w tej chwili jakichkolwiek przesłanek za prawdziwością tezy o tym, że sytuacja w Warszawie zmienia się na niekorzyść Legii.
Re: Kibicowska Warszawa
No już nie bądź taki nieśmiały i w końcu opisz coś ze swojego realnego życia związanego z Widzewem. Na teraz to sam, z chwilowo przycichłą resztą tutejszej wirtualnej armii czerwonej, nie masz sobie równych w internecie :)
Re: Kibicowska Warszawa
Znaleźli się recenzenci.
Jakby jeden z drugim nie mieli najnowocześniejszego stadionu w Polsce, ciągłej gry w ekstraklasie, i w ostatnich 15 latach (2011–2026) piłkarze Legii Warszawa zdobyli 15 głównych trofeów: 7 Mistrzostw Polski, 7 Pucharów Polski oraz 1 Superpuchar Polski, w tym wiele razy w rozgrywkach europejskich, a ponadto nie mieli największej prasy i mediów w Polsce, to byśmy porozmawiali. Polonia w tym czasie nie miała totalnie nic, a od 13 lat błąka się na peryferiach polskiego futbolu, a i biorąc pod uwagę traktowanie w komunie jednych i drugich, to patrząc na taką miażdżącą dysproporcję, której nie doświadcza i nie doświadczało nigdy żadne, absolutnie żadne miasto derbowe w Polsce, to wcale to nie dziwi.
Może by was już nie było gdyby nie pieściła was komuna a potem neokomuna? Kibice sukcesu.
Jakby jeden z drugim nie mieli najnowocześniejszego stadionu w Polsce, ciągłej gry w ekstraklasie, i w ostatnich 15 latach (2011–2026) piłkarze Legii Warszawa zdobyli 15 głównych trofeów: 7 Mistrzostw Polski, 7 Pucharów Polski oraz 1 Superpuchar Polski, w tym wiele razy w rozgrywkach europejskich, a ponadto nie mieli największej prasy i mediów w Polsce, to byśmy porozmawiali. Polonia w tym czasie nie miała totalnie nic, a od 13 lat błąka się na peryferiach polskiego futbolu, a i biorąc pod uwagę traktowanie w komunie jednych i drugich, to patrząc na taką miażdżącą dysproporcję, której nie doświadcza i nie doświadczało nigdy żadne, absolutnie żadne miasto derbowe w Polsce, to wcale to nie dziwi.
Może by was już nie było gdyby nie pieściła was komuna a potem neokomuna? Kibice sukcesu.
-
lubię czytać książki
- Posty: 157
- Rejestracja: 22.06.2024, 16:06
Re: Kibicowska Warszawa
Zawsze tak było, że ci co szli wyprostowani wśród tych co na kolanach, byli atakowani, wyśmiewani itd. W czasach komuny łatwiej było się zapisać do partii niż być poza nią, tak samo wielu "bardziej opłacało się" być folksdojczem niż działać z podziemiem.
-
ImperatorMistrz
- Posty: 244
- Rejestracja: 28.08.2011, 12:54
Re: Kibicowska Warszawa
Boli, ze na Poloni robi sie konkretny kibolski klimat. Kropla drąży skałę. Teraz kiedy masa bogatych ludzi weszła w piłkę to legia juz nie bedzie klubem gdzie mozna łatwo przykleić sie do sukcesów i jesli Polonia awansuje, a legia bedzie w środku tabeli lub spadnie to moze sie okazać, ze poza trzonem nagle ta legia juz nie jest taka fajna dla warszawiaka. Juz skończyła sie epoka pompowania przez komunistów, skończyła sie epoka pompowania przez postkomunistow i skończyła sie epoka klubu gdzie zawsze sa pieniadze i sukcesy.
Re: Kibicowska Warszawa
Zbyt optymistycznie, nie doceniasz neokomuny.ImperatorMistrz pisze: 13.06.2026, 11:10 Boli, ze na Poloni robi sie konkretny kibolski klimat. Kropla drąży skałę. Teraz kiedy masa bogatych ludzi weszła w piłkę to legia juz nie bedzie klubem gdzie mozna łatwo przykleić sie do sukcesów i jesli Polonia awansuje, a legia bedzie w środku tabeli lub spadnie to moze sie okazać, ze poza trzonem nagle ta legia juz nie jest taka fajna dla warszawiaka. Juz skończyła sie epoka pompowania przez komunistów, skończyła sie epoka pompowania przez postkomunistow i skończyła sie epoka klubu gdzie zawsze sa pieniadze i sukcesy.
Andrzej H polityk PO, minister pogłos, oni kierują Warszawą i nie dadzą Legii zginąć.
Re: Kibicowska Warszawa
Czy czasy, gdy na Polonii przez dłuuuugie lata prym wiodła Antifa również możemy uznać za okres, gdy fani Polonii "szli wyprostowani wśród tych co na kolanach", czy akurat wtedy była mała przerwa w chodzeniu wyprostowanemu?
Re: Kibicowska Warszawa
To, co wielu z Was odstawia w tym temacie, w naukach historycznych nazywa się krótko: prezentyzm. Oceniacie dawne czasy przez pryzmat dzisiejszej perspektywy i nowoczesnych realiów kibicowskich. Niektórzy są tak zaślepieni tą chorą, współczesną wojenką, że za nic nie potrafią przyjąć do wiadomości, iż na niwie sportowo-organizacyjnej panowały wtedy zupełnie inne stosunki.Hal9000 pisze: 13.06.2026, 09:39 a i biorąc pod uwagę traktowanie w komunie jednych i drugich, to patrząc na taką miażdżącą dysproporcję, której nie doświadcza i nie doświadczało nigdy żadne, absolutnie żadne miasto derbowe w Polsce, to wcale to nie dziwi.
Wbrew temu, co wypisuje tutaj wyżej wspomniany polonijny paranoik, Polonia nie stanowiła wówczas dla Legii żadnej politycznej przeszkody. W tamtych latach nie istniała żadna ideologiczna dychotomia Legia-Polonia – to bajki dla niemądrych dzieci. Przez cały PRL w stolicy trwała brutalna, zakulisowa wojna resortów na linii MON-MSW. Naturalne jest więc to, że prawdziwym, śmiertelnym wrogiem dla Legii (mowa tu o klubie sportowym, a nie ekipie kibicowskiej) była stołeczna Gwardia.
Dla wierchuszki MON-u sytuacja, w której w Warszawie wyrasta silny konkurent reprezentujący znienawidzony społecznie aparat ucisku (milicję i bezpiekę), była absolutnie nie do zaakceptowania. Legia uważała się za reprezentanta całej stolicy i ludowego Wojska Polskiego, podczas gdy Gwardia była traktowana przez warszawiaków (oraz kierownictwo CWKS-u) jako sztuczny, bezduszny twór przywieziony w teczce przez MSW. Porażka z „milicjantami” oznaczała dla oficerów MON-u potężny wstyd na salonach władzy.
Wojskowi mieli więc wyraźny interes w tym, aby Polonia... była silniejsza. Dlaczego? Bo silniejsza Polonia naturalnie odbierała Gwardii przestrzeń życiową, kibiców i pozycję w Warszawie. Poprzez kontrolowane wspieranie Polonii, wojskowi osłabiali milicyjnego rywala rękami podmiotu trzeciego, sprytnie neutralizując wpływy MSW w stolicy. Prawda jest taka, że Legia próbowała utrzymać Polonię przy życiu, albowiem klub z Konwiktorskiej stanowił dla wojskowych idealny „wentyl bezpieczeństwa”, naturalne zaplecze, gdzie zawodnicy ogrywali się i nabierali doświadczenia, oraz – przede wszystkim – przeciwwagę dla milicyjnej Gwardii.

Re: Kibicowska Warszawa
Papier wszystko przyjmie. Kibicu klubu władzy.
Re: Kibicowska Warszawa
W dobie Internetu naprawdę nietrudno jest sprawdzić, czy zawodnicy tacy jak Wiesław Pachocha czy Włodzimierz Dorobek trafili z Legii do Polonii. No ale do tego trzeba umieć czytać ze zrozumieniem i wyjść poza poziom plemiennych hasełek. Papier przyjmie wszystko, ale fakty i biografie tych piłkarzy są nie do podważenia. To, że Twoja ignorancja ma się dobrze, to raczej nikt zaskoczony nie jest 😂 BTW Walenty Szablewski też był człowiekiem władzy. Zgadnij w którym klubie sprawował funkcję prezesa?
Re: Kibicowska Warszawa
ImperatorMistrz pisze: 13.06.2026, 11:10 Boli, ze na Poloni robi sie konkretny kibolski klimat. Kropla drąży skałę. Teraz kiedy masa bogatych ludzi weszła w piłkę to legia juz nie bedzie klubem gdzie mozna łatwo przykleić sie do sukcesów i jesli Polonia awansuje, a legia bedzie w środku tabeli lub spadnie to moze sie okazać, ze poza trzonem nagle ta legia juz nie jest taka fajna dla warszawiaka. Juz skończyła sie epoka pompowania przez komunistów, skończyła sie epoka pompowania przez postkomunistow i skończyła sie epoka klubu gdzie zawsze sa pieniadze i sukcesy.
nieco baśniowy obraz świata, bo niestety Legia nigdy nie spadnie
Re: Kibicowska Warszawa
Klub władzy nigdy nie może spaść. Proste.
Re: Kibicowska Warszawa
A jednak pomimo tych wszystkich lat kopania po mazowieckich zadupiach - jest w stanie się zebrać na ważniejsze mecze. Co do niszczenia grafów - jest kilka prac regularnie niszczonych. Przykład - praca UZL’ów przy dworcu Gdańskim. No łatwego życia to ta praca zdecydowanie nie ma :DNurni F. pisze: 13.06.2026, 08:14 Zawsze po tym, jak Polonia raz w roku pojedzie na wyjazd w jakiejś lepszej liczbie (w ostatnich dwóch latach były to odpowiednio wyjazd na baraż o Ekstraklasę do Płocka, oraz w tym roku mecz z Wieczystą w Krakowie na Wiśle, znowu baraż o Ekstraklasę), oraz uda im się wypełnić Kamienną na jakimś super ważnym meczu w stopniu większym, niż standardowy (w tym roku był to mecz z Wisłą Kraków), to zawsze zaczyna się na tutejszym forum wielkie podniecenie, jak to Legii nie udało się Polonii wytępić i jak to Polonia rośnie w siłę, oczywiście przy biernej postawie Legii. Wydaje mi się jednak, że z perspektywy realiów kibicowskiej Warszawy takie wpisy budzą tylko... uśmiech.
Otóż wbrew temu, co chcieliby niektórzy tutejsi fani na przykład Widzewa, w Warszawie nic się nie zmienia od lat, sytuacji w mieście nie da się określić inaczej jak tylko mianem absolutnej, kompletnej hegemonii Legii, przy raczej całkowicie biernej postawie KSP. Zauważalnych i istotnych śladów aktywności rywala zza miedzy brak. Przykład graffiti wydaje się tu dość wymowny, bo jednak w miastach derbowych zawsze trwa walka o mury, w Warszawie jednak takiej walki nie ma- każda dzielnica Warszawy jest zamalowana na masową skalę wrzutami Legii, prac Polonii nie ma, niszczenie prac Legii w zasadzie nie ma miejsca, lub jest to zdarzenie tak rzadkie, że nie warto o tym wspominać. Przykład Muranowa jest tu wymowny- jeśli jest jakieś miejsce w Warszawie, które kojarzone jest z KSP, to właśnie Muranów, który jest od góry do dołu pomalowany w graffiti Legii, które nie jest niszczone.
Ludzie żyją latami w Warszawie, kręcą się po niej, jeżdżą furami, tramwajami, autobusami, i mogą przez całe lata nie spotkać nikogo w barwach Polonii. Również z tego powodu w zasadzie dla wielu osób na Legii temat Polonii można powiedzieć nie istnieje, bo skoro nie widać ich na murach, nie widać ich na mieście, nie wykazują aktywności po meczach Legii, i generalnie żeby spotkać kogoś od nich w barwach to trzeba mieć gigantyczne szczęście, no to po co o nich w ogóle mówić. Ileś osób tak do tego podchodzi, przynajmniej moim zdaniem, i trudno się ludziom dziwić.
Rozumiem po ludzku życzeniowe myślenie dużej części kibicowskiej Polski, żeby Polonia wreszcie urosła w siłę, żeby stała się dla Legii rywalem, natomiast jak mówię- nie ma w tej chwili jakichkolwiek przesłanek za prawdziwością tezy o tym, że sytuacja w Warszawie zmienia się na niekorzyść Legii.
Przyszłość Polonii na ten moment też nie wygląda najgorzej. Bogaty sponsor z perspektywą awansu klubu do Ekstraklasy i Europejskich Pucharów, plany nabycia terenów Polfy i może w końcu jakimś cudem budowa nowego stadionu.
Prawda jest taka, że gdyby was nie przerażała wizja rosnącej w siłę Polonii - nie produkowalibyście tyle gadżetów „anty” i nie śpiewalibyście przyśpiewek jadących po KSP.
W ogóle co do waszych śmiechów z 15-16 latków - okazuje się, że jednak istnieje część młodzieży interesuje się działalnością kibicowską na Polonii :)
Re: Kibicowska Warszawa
Oczywiście :) Bo w miastach derbowych nie produkuje się gadżetów anty i nie "śpiewa się przyśpiewek" rutynowo. Skoro już piszesz, że mamy ich "tyle", to może już napisz ile. Wyżej wrzuciłem link do średniej frekwencji przy K6 na przestrzeni lat, w tym włącznie z grą w ekstraklasie. Przerażająca.
Swoją drogą w chwili największego przerażenia KSC musiała powstać Antywisła. W tej "logice" nie może być inaczej :)
Swoją drogą w chwili największego przerażenia KSC musiała powstać Antywisła. W tej "logice" nie może być inaczej :)
Re: Kibicowska Warszawa
Nie jestem ekspertem od tematów kibolskich, więc z reguły się w nich nie wypowiadam, ale gdy to przeczytałem, nasunęła mi się jedna myśl. Jeżeli przyśpiewki jadące po KSP mają być wyznacznikiem strachu przed Waszą potęgą, to wychodzi na to, że Polonia rośnie w siłę już od 45 lat... tylko efektów tego wzrostu jakoś do dzisiaj nie widać.tomek048 pisze: 13.06.2026, 22:06 Prawda jest taka, że gdyby was nie przerażała wizja rosnącej w siłę Polonii - nie produkowalibyście tyle gadżetów „anty” i nie śpiewalibyście przyśpiewek jadących po KSP.
1981 rok:

Re: Kibicowska Warszawa
Dodajmy, że z kontekstu tu wynika, że chodzi o klimat na meczu kosza w hali AWF Warszawa, a nie np. na Legii. A Polonia to przyjezdni, którym "śpiewają o śmierci". Koszykarscy kibice AZS-AWF musieli być śmiertelnie przerażeni wzrastającą czarną potęgą :)
PS W bonusie - kto nie zna Warszawy, może sprawdzić położenie obiektów AWF wobec stadionów Polonii i Legii.
PS W bonusie - kto nie zna Warszawy, może sprawdzić położenie obiektów AWF wobec stadionów Polonii i Legii.
Re: Kibicowska Warszawa
:))) Każdy znający historię ruchu kibolskiego wie, że Antywisła powstała na fali totalnego dojeżdżania Wisły przez KSC, gdy tamci się jeszcze nie pozbierali po pełnym wprowadzeniu sprzętu. Napiszę powoli, byś mógł przeczytać powoli: TO BYŁA IRONIA :)
No i miałeś nam tu napisać, ile tych gadżetów jest, a nie jakie widziałeś (jak twierdzisz). Czyli nakład, a nie liczba wirtualnych wzorów. Na mieście tego specjalnie nie widać i o to chodzi.
Ale, jak już wyżej padło, nawet w 1981 kibice AZS-AWF Warszawa byli przerażeni potencjałem KSP. Która nawiasem tradycyjnie czuła się w Warszawie jak u siebie, bo uszyła płócienko "Duma Stolicy". Przerażające :)
No i miałeś nam tu napisać, ile tych gadżetów jest, a nie jakie widziałeś (jak twierdzisz). Czyli nakład, a nie liczba wirtualnych wzorów. Na mieście tego specjalnie nie widać i o to chodzi.
Ale, jak już wyżej padło, nawet w 1981 kibice AZS-AWF Warszawa byli przerażeni potencjałem KSP. Która nawiasem tradycyjnie czuła się w Warszawie jak u siebie, bo uszyła płócienko "Duma Stolicy". Przerażające :)
Re: Kibicowska Warszawa
w 1981 roku legia miała 4 MP i 6 Pucharów Polski. To dalej 4 i 6 razy więcej niż w tamtych latach miała Polonia. Nie miałem okazji widzieć Warszawy w tamtych czasach więc podejrzewam, że na fali sukcesów kibice (w głównej mierze napływowi) byli bardziej zainteresowani.. legią.Stpne pisze: 14.06.2026, 00:13 :))) Każdy znający historię ruchu kibolskiego wie, że Antywisła powstała na fali totalnego dojeżdżania Wisły przez KSC, gdy tamci się jeszcze nie pozbierali po pełnym wprowadzeniu sprzętu. Napiszę powoli, byś mógł przeczytać powoli: TO BYŁA IRONIA :)
No i miałeś nam tu napisać, ile tych gadżetów jest, a nie jakie widziałeś (jak twierdzisz). Czyli nakład, a nie liczba wirtualnych wzorów. Na mieście tego specjalnie nie widać i o to chodzi.
Ale, jak już wyżej padło, nawet w 1981 kibice AZS-AWF Warszawa byli przerażeni potencjałem KSP. Która nawiasem tradycyjnie czuła się w Warszawie jak u siebie, bo uszyła płócienko "Duma Stolicy". Przerażające :)
A skoro już w tamtym okresie legia była drużyną odnoszącą znacznie większe sukcesy to logiczne jest, że dysproporcja kibiców już wtedy była kolosalna. Prawdopodobnie już wtedy kibice mniej liczących się klubów (Olimpia, Hutnik czy AZS-AWF) sympatyzowali z legią.
„Na mieście tego specjalnie nie widać”
Może za rzadko bywasz w Warszawie? Albo o innym mieście piszesz :D
BTW Dzisiaj kibice legii z Kobyłki mają powód do świętowania. Lokalnemu Wichrowi udało się aż zremisować z potężnymi rezerwami Polonii :D
Re: Kibicowska Warszawa
Ooo widzę kolejny troll ze stajni konfidentówtomek048 pisze: 14.06.2026, 00:57w 1981 roku legia miała 4 MP i 6 Pucharów Polski. To dalej 4 i 6 razy więcej niż w tamtych latach miała Polonia. Nie miałem okazji widzieć Warszawy w tamtych czasach więc podejrzewam, że na fali sukcesów kibice (w głównej mierze napływowi) byli bardziej zainteresowani.. legią.Stpne pisze: 14.06.2026, 00:13 :))) Każdy znający historię ruchu kibolskiego wie, że Antywisła powstała na fali totalnego dojeżdżania Wisły przez KSC, gdy tamci się jeszcze nie pozbierali po pełnym wprowadzeniu sprzętu. Napiszę powoli, byś mógł przeczytać powoli: TO BYŁA IRONIA :)
No i miałeś nam tu napisać, ile tych gadżetów jest, a nie jakie widziałeś (jak twierdzisz). Czyli nakład, a nie liczba wirtualnych wzorów. Na mieście tego specjalnie nie widać i o to chodzi.
Ale, jak już wyżej padło, nawet w 1981 kibice AZS-AWF Warszawa byli przerażeni potencjałem KSP. Która nawiasem tradycyjnie czuła się w Warszawie jak u siebie, bo uszyła płócienko "Duma Stolicy". Przerażające :)
A skoro już w tamtym okresie legia była drużyną odnoszącą znacznie większe sukcesy to logiczne jest, że dysproporcja kibiców już wtedy była kolosalna. Prawdopodobnie już wtedy kibice mniej liczących się klubów (Olimpia, Hutnik czy AZS-AWF) sympatyzowali z legią.
„Na mieście tego specjalnie nie widać”
Może za rzadko bywasz w Warszawie? Albo o innym mieście piszesz :D
BTW Dzisiaj kibice legii z Kobyłki mają powód do świętowania. Lokalnemu Wichrowi udało się aż zremisować z potężnymi rezerwami Polonii :D
Re: Kibicowska Warszawa
Przerażająco nudne to "trollowanie" :)
Re: Kibicowska Warszawa
Które to dwa osiedla są we władaniu tych ped.ałów? 🤣
Re: Kibicowska Warszawa
To na którym? Bo chętnie podjadę po utarg przy okazji
Re: Kibicowska Warszawa
polonia piszemy z małej a po drugie tam jest jedna osoba co poprawnie potrafi cios wyprowadzić? Antify już podobno nie ma
