Kibicowska Warszawa

ultras, hooligans, liczby, ciekawostki, informacje, opisy

Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM

lubię czytać książki
Posty: 157
Rejestracja: 22.06.2024, 16:06

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: lubię czytać książki »

Wisła znowu była w Warszawie, a Legii tradycyjnie nie było...
iparts.pl
Hal9000
Posty: 425
Rejestracja: 05.08.2024, 19:51

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Hal9000 »

No ale w każdym KDL były takie wzorcowe, reprezentacyjne kluby na świeczniku typu CSKA i Dynamo. Takie wizytówki, będące w opiece resortów siłowych, prawda? Takie pieszczochy, na których skupiała się najbardziej opieka ludowego państwa.
Kto w Polsce był takim pieszczochem, armijnym i centralnym? Legiunia.
To jak, nie chciała Legia pójść jak Wisła (wyrzekła się gieteesu) i wyrzec się cewukaesu?
BillHodges
Posty: 61
Rejestracja: 23.06.2024, 01:34

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: BillHodges »

lubię czytać książki pisze: 04.12.2024, 23:19 Wisła znowu była w Warszawie, a Legii tradycyjnie nie było...
I znowu w obstawie milicji 😉
K_89
Posty: 204
Rejestracja: 02.03.2007, 22:13

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: K_89 »

Hal9000 pisze: 04.12.2024, 23:09 Porównujesz największy resort siłowy do kolejnictwa?
Ale ja nic nie porównuję. Potrafisz czytać ze zrozumieniem? To Wy ciągle opowiadacie, że otrzymaliście najbiedniejszy resort (to akurat bajka, wyjaśniam dalej) żeby Was zniszczyć i ciągle podkreślacie, jak to jesteście tym faktem bardzo pokrzywdzeni. Po co w takim razie śpiewacie o tym kolejnictwie i nawiązujecie do tego faktu? Gdzie tu jest logika? Czy to jest jakiś syndrom sztokholmski?

Fakty są takie, że Polonia pierwsze związki z kolejnictwem nawiązała w 1926 r. Była jednym z pierwszych klubów, który zrealizował uchwałę KC PZPR i wprowadził na swoim podwórku zalecenia ze stalinowskiej "reformy" sportu. To Polonia jako klub stołeczny, czyli taki, który ma siedzibę tożsamą z ówczesnym Ministerstwem Transportu (nawet nie chce mi się sprawdzać, jak wówczas się nazywał) miała być centralnym klubem kolejnictwa, dlatego Wisła nie chciała dołączyć do kolei, bo nie zamierzała być w niczyim cieniu. W późniejszym czasie straciła na znaczeniu na rzecz Lecha Poznań, jednak w regionie dalej odgrywała kluczową rolę jako klub kolejowy, co na własnej skórze odczuł Znicz Pruszków, którego dotacje finansowe przejmowała Polonia jako klub ważniejszy w oczach KW PZPR.

Kolejnictwo nie było wcale najbiedniejsze. Lech Poznań jakoś mógł odnieść sukcesy, zdobywać mistrzostwa, puchary czy zajmować miejsce na pudle. Prawdziwą akademicką biedę klepały AZS-y, czy chociażby Warszawianka, która po wybraniu tzw. "spółdzielczości" nie może odbudować się piłkarsko aż do dzisiaj. Kolejowe kluby miały tę przewagę nad innymi, że na mecze wyjazdowe podróżowały za darmo, na koszt podatnika, podczas, gdy organizacja wyjazdów stanowiła spore obciążenie dla budżetów klubów z innych przydziałów.

Dlatego nie opowiadajcie, że wszyscy mają się od tamtego okresu odcinać, podczas, gdy Wy gloryfikujecie swoją "peerelowską" tożsamość bez najmniejszej refleksji.
Hal9000 pisze: 04.12.2024, 23:09 A wy nie chcieliście zrobić tak jak Wisła i odciąć się od cewukaesu? tak jak Wisła od GTSu?
Hal9000 pisze: 04.12.2024, 23:27
To sytuacja kompletnie inna, bo Wisła poza PRL-em nie miała żadnych związków z milicją, policją etc. Legia jako klub wojskowy została założona i nie da się od tak odciąć od wojska, nie pozbawiając klubu tradycji i tożsamości. No chyba, że Ty też masz obsesję na punkcie literki "C", a moje darmowe korepetycje nic Ci nie uświadomiły i totalnie nic nie zakumałeś. Na to już żadnego wpływu nie mam.

A czy Resovia też popełnia myślozbrodnie gloryfikując skrót CWKS i mimowolnie nawiązuje w ten sposób do stołecznej jednostki wojskowej z lat 50? Może jak nie odróżniasz CWKS Warszawa od CWKS Legia, to może nie odróżniasz też "Centralny WKS" od "Cywilno-Wojskowy Klub Sportowy"?
Hal9000 pisze: 04.12.2024, 23:27 No ale w każdym KDL były takie wzorcowe, reprezentacyjne kluby na świeczniku typu CSKA i Dynamo. Takie wizytówki, będące w opiece resortów siłowych, prawda? Takie pieszczochy, na których skupiała się najbardziej opieka ludowego państwa.
Kto w Polsce był takim pieszczochem, armijnym i centralnym? Legiunia.
To jak w takim razie wytłumaczysz fakt, że ten reprezentacyjny świecznik radzieckich towarzyszy CSKA Moskwa, w 1952 r. został rozpędzony na cztery wiatry za niesatysfakcjonujące wyniki, a jego piłkarze trafili do innych klubów? Dopiero śmierć Stalina pozwoliła na jego reaktywacje? Rozwiązali swój ulubiony klub? Mieli jakieś rozdwojenie jaźni? No i dlaczego pozwolili na jego spadek w 1984? Przecież naczelny propagandysta z YouTube'a forsował tezę, że te wojskowe centrale nigdy nie spadały z najwyższej klasy rozgrywkowej.

W przypadku CWKS było tak samo i również temu "ulubionemu klubowi władzy" groziło rozwiązanie za brak sukcesów sportowych. Wspominany wyżej autor paszkwilu z YouTube "zapomniał" o tym wspomnieć, kiedy opisywał przypadek Wawelu:

Obrazek
czehulov
Posty: 410
Rejestracja: 08.06.2022, 11:13

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: czehulov »

https://legionisci.com/news/31530_Histo ... -1982.html Nie to co kibice Widzewa chodzący na komunistyczny twór z łódzkiej dzielnicy.
serce miasta
Posty: 475
Rejestracja: 24.09.2015, 08:53

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: serce miasta »

koluniu ta konfidencka kibicowska stronka Legionisci.com na ktorej umieszcza sie twarzowki kibicow przyjezdnych to nie jest jak dla mnie wiarygodne zrodlo...kto pisal ten felieton Dozo?czy inny bajkopisarz.? kazdy rozsadnie myslacy czlowiek ineteresujacy sie historia naszego kraju nawet nie kibic wie ze Legia Warszawa to klub resortowy wspierany I faworyzowany przez lata przez komunistyczne elity(dzis tez wasze trybuny to skupisko wszelkiej ma
amaris
Posty: 72
Rejestracja: 01.08.2024, 16:15

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: amaris »

Dwóch tytanów intelektu z Widzewka jednocześnie, co za zaszczyt :)
Przeczytajcie sobie książkę "Biało Zielona Solidarność" księdza Wąsowicza, to się dowiecie, jak wyglądała walka kibiców z komuną w tym okresie. O Legii jest tam dużo, dziwnym trafem o Widzewie źródła milczą, tak samo zresztą jak i o "antykomunistycznej" Polonii :D Patrząc jednak na wasze posty, czytanie może was mocno przerastać, wszak ciągle walczycie z językiem polskim i tę walkę sromotnie przegrywacie na wszystkich polach, ale plus za akcje, za upór i chęć do publicznej autokompromitacji :)

Kibice cudownego dziecka PRL powinni mieć nieco więcej oleju we łbie, by się nie ośmieszać, chyba że naprawdę wierzą, że w totalitarnym państwie budowa takiego klubu, który w krótkim czasie z 3 ligi przeszedł do wygrywania z Manchesterami, mogła się odbyć oddolnie, bez inspiracji i poparcia komunistów. Szczególnie gdy robił to były oficer stalinowskiej Informacji Wojskowej Lutek Rozenbaum, którego sami nazywają swoją największą klubową legendą. Przypominają tu ludzi, którzy wierzą Bolkowi, że to on sam tymi rencami obalił komunę, no może tylko z lekką pomocą Danki i niezawodnych wygranych w Totka ;)

Wszyscy jesteście dziećmi komuny i osobiście Lutka Rozenbauma :) Gdyby nie oni, was by na Widzewku nie było.
serce miasta
Posty: 475
Rejestracja: 24.09.2015, 08:53

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: serce miasta »

dawaj jakie
ImperatorMistrz
Posty: 244
Rejestracja: 28.08.2011, 12:54

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: ImperatorMistrz »

amaris pisze: 05.12.2024, 11:15 Dwóch tytanów intelektu z Widzewka jednocześnie, co za zaszczyt :)
Przeczytajcie sobie książkę "Biało Zielona Solidarność" księdza Wąsowicza, to się dowiecie, jak wyglądała walka kibiców z komuną w tym okresie. O Legii jest tam dużo, dziwnym trafem o Widzewie źródła milczą, tak samo zresztą jak i o "antykomunistycznej" Polonii :D Patrząc jednak na wasze posty, czytanie może was mocno przerastać, wszak ciągle walczycie z językiem polskim i tę walkę sromotnie przegrywacie na wszystkich polach, ale plus za akcje, za upór i chęć do publicznej autokompromitacji :)

Kibice cudownego dziecka PRL powinni mieć nieco więcej oleju we łbie, by się nie ośmieszać, chyba że naprawdę wierzą, że w totalitarnym państwie budowa takiego klubu, który w krótkim czasie z 3 ligi przeszedł do wygrywania z Manchesterami, mogła się odbyć oddolnie, bez inspiracji i poparcia komunistów. Szczególnie gdy robił to były oficer stalinowskiej Informacji Wojskowej Lutek Rozenbaum, którego sami nazywają swoją największą klubową legendą. Przypominają tu ludzi, którzy wierzą Bolkowi, że to on sam tymi rencami obalił komunę, no może tylko z lekką pomocą Danki i niezawodnych wygranych w Totka ;)

Wszyscy jesteście dziećmi komuny i osobiście Lutka Rozenbauma :) Gdyby nie oni, was by na Widzewku nie było.
Chłopcze, kiedy Widzew robił kapitalistyczne ruchy kupując Dziekanowskiego z Gwardii za 21 milionów złotych to w tym czasie na legii sekretarz z resortu rozsyłał kolejne powołania do cwks :)

Zgadza się, że Widzew to klub wyjątkowy i ciężko znaleźć taki który wystrzelił z sukcesami. Są jednak takie przypadki, Notthingam Forest co w 77 awansował do premier league a w 79 wygrali puchar mistrzow(liga mistrzow). Niewyobrażalne, że bez sekretarza , resortu i wsparcia prl się nie da? Da się:)
amaris
Posty: 72
Rejestracja: 01.08.2024, 16:15

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: amaris »

Hahaha mistrz intelektu porównuje kraj totalitarny, gdzie jak sama nazwa wskazuje, komuniści na wszystkim trzymali łapę, do sukcesu klubu, który funkcjonował w ustroju demokratycznym, gdzie wszystko było oparte o zdrowe reguły. Do tego, jaki jest z siebie zadowolony :D
Czyli były oficer stalinowskiej Informacji Wojskowej tak sobie znikąd w totalitarnym kraju "sam, tymi rencoma" wyciągnął Widzewek z otchłani 3 ligi do gry z Liverpoolami? To bardzo przekonującej :D
serce miasta
Posty: 475
Rejestracja: 24.09.2015, 08:53

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: serce miasta »

kibic Legii Warszawa wypomina komunistyczne koneksje?czy ty siebie czytasz placku?przeciez to jest niepowazne...
ImperatorMistrz
Posty: 244
Rejestracja: 28.08.2011, 12:54

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: ImperatorMistrz »

amaris pisze: 05.12.2024, 11:53 Hahaha mistrz intelektu porównuje kraj totalitarny, gdzie jak sama nazwa wskazuje, komuniści na wszystkim trzymali łapę, do sukcesu klubu, który funkcjonował w ustroju demokratycznym, gdzie wszystko było oparte o zdrowe reguły. Do tego, jaki jest z siebie zadowolony :D
Czyli były oficer stalinowskiej Informacji Wojskowej tak sobie znikąd w totalitarnym kraju "sam, tymi rencoma" wyciągnął Widzewek z otchłani 3 ligi do gry z Liverpoolami? To bardzo przekonującej :D
Jako wielki historyk ostatni raz przytoczę parę faktów o Sobolewskim. Już przytaczałem pisma z latch 50 które rozbiły twoje bzdury o budowie jakiegoś komunistycznego klubu bo takowy nigdy nie powstał. Chwaliłeś się zresztą, że dołączysz do teczki te dokumenty więc je masz.

Czas na trochę faktów o Sobolewskim i jego mocy sprawczej

"W ostatnich latach na biografi i Sobolewskiego pojawiły się jednak poważne rysy. Chodzi o przeszłość prezesa, a zwłaszcza o pierwszy okres życia w powo-jennej Polsce, gdy znalazł się wśród etatowych pracowników Informacji Wojskowej, czyli formacji uznawanej za część aparatu bezpieczeństwa1. Począwszy od czerwca 1945 r. do kwietnia 1953 r. służył w wielu jednost-kach i na różnych stanowiskach2. W tej sytuacji warto się przyjrzeć okolicz-nościom, które spowodowały jego akces do organów bezpieczeństwa, jak i tym, które zdecydowały o jego usunięciu. Poczynione ustalenia ukażą także tak istotny element polityki kadrowej, jakim było sprawdzanie pisanych przez funkcjonariuszy życiorysów i ankiet osobowych. Sobolewski, ukrywając swoją narodowość, nazwisko rodowe, a także w gruncie rzeczy epizodyczny związek z Armią Krajową (AK), w ocenie sporządzonej przez zwierzchników z Zarządu Informacji Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (KBW) z 1953 r., nie zdał egzaminu potwierdzającego jego przydatność do służby. W tej instytucji od samego początku panował nastrój „oblężonej twierdzy”, w związku z czym przynależność do AK uznawano za okoliczność dyskwalifi kującą"


"Po opuszczeniu szeregów Informacji Wojskowej Sobolewski znalazł zatrud-nienie w warszawskim Państwowym Przedsiębiorstwie Imprez Sportowych, które – wszystko na to wskazuje – podlegało Głównemu Komitetowi Kul-tury Fizycznej. Nie mógł jednak liczyć na specjalnie atrakcyjną pracę, bo przecież nie miał ani wykształcenia, ani odpowiednich umiejętności. Zresztą w związku z likwidacją MBP w grudniu 1954 r. tego rodzaju osób było wtedy sporo63. Z czasem z powodów prywatnych opuścił Warszawę i przeniósł się do Łodzi. Z tym miastem był związany rodzinnie – stąd pochodziła jego żona (po jej śmierci w 1981 r. ożenił się z inną łodzianką – Janiną Rajchert). Na początku, tzn. w latach 1954–1955 pracował w Centralnym Zarządzie Prze-mysłu Włókienniczego „Północ”64, a następnie w spółdzielczości budowlanej65, ale też uzupełnił swoje wykształcenie, kończąc szkołę średnią ogólnokształcącą oraz dwuletnie studium organizacji i zarządzania66. Pracując w spółdziel-czości, dwukrotnie był podejrzewany o popełnienie nadużyć – zarzuty nie znalazły jednak potwierdzenia67. Ze sportem związał się w 1968 r., zostając kierownikiem sekcji w klubie „Start Łódź”. Do Robotniczego Towarzystwa Sportowego Widzew trafi ł rok później, obejmując funkcję kierownika sekcji piłki nożnej. W tym czasie klub grał w czwartej lidze rozgrywkowej (w sezo-nie 1969/1970 awansował do trzeciej ligi, a 1974/1975 – do pierwszej)68. To Sobolewski, od 1977 r. prezes, a wcześniej wiceprezes, poprowadził drużynę piłkarską na szczyt. RTS Widzew zdobył dwa tytuły mistrzowskie i jeden Puchar Polski. Międzynarodowe uznanie drużynie i jej prezesowi przyniosły występy w europejskich pucharach. Nie mogło być inaczej, jeśli widzewiacy wygrywali z tak uznanymi klubami piłkarskimi, jak Manchester City (1977), Manchester United (1980), Juventus Turyn (1980) czy Liverpool (1983)"


Źródło z wieloma odnosnikami

https://www.researchgate.net/publicatio ... _1925-2008
Nurni F.
Posty: 297
Rejestracja: 08.05.2013, 07:57

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Nurni F. »

Old [Z] pisze: 04.12.2024, 16:25 Jest tu gdzieś imię i nazwisko czy o co ci chodzi? To jest forum internetowe a nie notariusz.

A ty nie powinieneś od dwóch dni przeglądać galerii z meczu Polonii i sprawdzać jej historii z roku 1355? Masz tak fascynujące życie może pochwal się jeszcze co robisz w wolnym czasie.
Zamilcz już i przestań się podszywać. I nie będziesz mi mówił co mam robić.

Sprawa frekwencji fanów dzielnicowego klubu z Muranowa obchodzi mnie tylko i wyłącznie w kontekście planów budowy nowego stadionu dla tego klubu. Mecz z Wisłą, najważniejszy mecz Polonii w Pucharze Polski od 12 lat, nie zgromadził nawet dwóch tysięcy stołecznych kibiców, a blisko 600 osób było na meczu za darmo, debiutując. Tylko jakoś nie widać, by te osoby, które wpadają z ciekawości za darmo, później wracały na kolejne mecze.

Każdy kolejny mecz stanowi kolejne potwierdzenie tego, że klub ten absolutnie nie potrzebuje nowego stadionu na 16.000 osób (jak zakłada projekt miasta) ani tym bardziej stadionu na powyżej 20.000 osób (jak domaga się klub, który twierdzi że te 16.000 to za mało i musi być ponad 20.000 krzesełek- odsyłam do listu intencyjnego w sprawie budowy tego stadionu).

Roboty z liczeniem nie ma żadnej- dane podaje klub. Ja, jako osoba żywo zainteresowana tym na co idą publiczne pieniądze, a przy tym widząca pilną potrzebę budowy w Warszawie dużej hali widowiskowo- sportowej, stadionu lekkoatletycznego Skry oraz toru łyżwiarskiego na Stegnach, mam prawo zastanawiać się nad tym na ile planowana inwestycja przy Konwiktorskiej jest uzasadniona a przy tym pilniejsza i ważniejsza od tych trzech wymienionych inwestycji. I tyle.
amaris
Posty: 72
Rejestracja: 01.08.2024, 16:15

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: amaris »

Zbyt wiele wątków tu zostało poruszonych, więc odpowiem ogólnie, ale i po części szczegółowo.
"Przez getto warszawskie, bezpiekę wojskową do sportu. Meandry życia prezesa RTS Widzew Łódź Ludwika Sobolewskiego (1925–2008)", było już wrzucane przeze mnie jako pierwszego na to forum, więc miło, że widzewiacy zapamiętali tę pracę i z niej korzystają :)

Mistrz intelektu nie zrozumiał naszej wcześniejszej dyskusji, a do tego się tym jeszcze chwali :) Wrzucił tu bowiem dokumenty na to, że po nastaniu nowej władzy komuniści planowali zjednoczyć pod nazwą Widzew parę łódzkich klubów i wybudować dla niego absurdalnie wielki 50 tys. stadion. Odstąpili jednak od tego pomysłu. Czemu? Nie mam pojęcia, może okazało się, że organizacyjnie i ekonomicznie to się nie spinało, a może działacze/sympatycy ŁKS w łonie nowej władzy zablokowali ten projekt, ale ten fakt wskazuje na to, że Widzew już w 1948 roku był typowany przez komunę na główny klub Łodzi. Specjalnie pogrubiłem ten fragment, by widzewskie matoły to zrozumiały. Dziękuję jeszcze raz za materiały to potwierdzające, bo to taka piękna samopodpierdolka Widzewa ze strony mistrza intelektu, więc niech się niosą po sieci, hej! :D
https://www.widzewiak.pl/files/2013-04- ... l-1948.jpg
https://www.widzewiak.pl/files/2013-04-30-dziennik.jpg
Po tym gdy ŁKS nie spełniał sportowych aspiracji drugiego wtedy pod względem ludności miasta w Polsce, najwidoczniej powrócono do koncepcji z 1948 roku. Przerzucono ze Startu Łódź do Widzewa zaufanego towarzysza Lutka, który to według widzewskiej legendy "sam jeden, tymi rencoma" wydźwignął ten lokalny klubik do najwyższych zaszczytów. Ktoś z boku mógłby powiedzieć, że to kompletny absurd, aby coś takiego było możliwe w totalitarnym państwie, ale widzewiacy w to święcie wierzą. Bardzo to naiwne więc zapewne wierzą również w istnienie Świętego Mikołaja, reptilian i w płaską ziemię itd. lub raczej, co jest znacznie bardziej prawdopodobne, sami się okłamują, bo jak tu się przyznać do tego, że jest się cudownym dzieckiem PRL?

Nadal widzewiary nie łapią różnicy, a raczej to wypierają, między Legią, a ich klubikiem. Gdyby nie komuna Legia by i tak istniała i zdobywała laury, bo była, znanym i zasłużonym przedwojennym klubem wojskowym z wieloma sekcjami. Natomiast Widzewek był jednym z setek mało znanych klubów pałętających się po niskich ligach. Dopiero komuna w latach 70 tchnęła nowe życie w ten klubik, który wcześniej był anonimowy w skali Polski. Niewątpliwy sukces, który odniósł Widzew, zawdzięcza w 100% komunie. Tyle i aż tyle.
Karis
Posty: 23
Rejestracja: 14.06.2024, 23:55

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Karis »

Gdyby babka miała wąsy, to by dziadkiem była. "Gdyby nie komuna, Legia i tak by istniała i zdobywała laury, ponieważ była znanym i zasłużonym przedwojennym klubem wojskowym z wieloma sekcjami." Jesteś wizjonerem? Nie wiadomo, jak potoczyłaby się historia.
amaris
Posty: 72
Rejestracja: 01.08.2024, 16:15

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: amaris »

Znam za to los Widzewka, bo gdyby nie komuna wegetowałby w lokalnych ligach :)
Legia miała bazę w postaci historii, nowoczesnego stadionu, gdzie przed II WŚ grywała często reprezentacja oraz liczne grono działaczy, sportowców i sympatyków. Kto bez komuny poradziłby sobie lepiej? :)
amaris
Posty: 72
Rejestracja: 01.08.2024, 16:15

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: amaris »

O Halinka wpadła :) Witam serdecznie, czy mógłbyś nam powiedzieć wszystkim jedną rzecz, która mnie trapi?
Wiadomo, że Polonia była pierwszym klubem milicyjnym w Warszawie, ale czy była nim również w skali całej Polski? Czy przed lutym 1945 roku, powstał na terenie naszego kraju jakiś inny milicyjny pomiot? Czy Polonia dzierży tu palmę starszeństwa, była tu pionierem i pierwszym Milicyjnym KS w Polsce?
Na pewno znasz odpowiedź na to pytanie, więc czekamy na nią... :)
ImperatorMistrz
Posty: 244
Rejestracja: 28.08.2011, 12:54

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: ImperatorMistrz »

amaris pisze: 05.12.2024, 16:24 Zbyt wiele wątków tu zostało poruszonych, więc odpowiem ogólnie, ale i po części szczegółowo.
"Przez getto warszawskie, bezpiekę wojskową do sportu. Meandry życia prezesa RTS Widzew Łódź Ludwika Sobolewskiego (1925–2008)", było już wrzucane przeze mnie jako pierwszego na to forum, więc miło, że widzewiacy zapamiętali tę pracę i z niej korzystają :)

Mistrz intelektu nie zrozumiał naszej wcześniejszej dyskusji, a do tego się tym jeszcze chwali :) Wrzucił tu bowiem dokumenty na to, że po nastaniu nowej władzy komuniści planowali zjednoczyć pod nazwą Widzew parę łódzkich klubów i wybudować dla niego absurdalnie wielki 50 tys. stadion. Odstąpili jednak od tego pomysłu. Czemu? Nie mam pojęcia, może okazało się, że organizacyjnie i ekonomicznie to się nie spinało, a może działacze/sympatycy ŁKS w łonie nowej władzy zablokowali ten projekt, ale ten fakt wskazuje na to, że Widzew już w 1948 roku był typowany przez komunę na tym gdy ŁKS nie spełniał sportowych aspiracji drugiego wtedy pod względem ludności miasta w Polsce, najwidoczniej powrócono do koncepcji z 1948 roku. Przerzucono ze Startu Łódź do Widzewa zaufanego towarzysza Lutka, który to według widzewskiej legendy "sam jeden, tymi rencoma" wydźwignął ten lokalny klubik do najwyższych zaszczytów. Ktoś z boku mógłby powiedzieć, że to kompletny absurd, aby coś takiego było możliwe w totalitarnym państwie, ale widzewiacy w to święcie wierzą. Bardzo to naiwne więc zapewne wierzą również w istnienie Świętego Mikołaja, reptilian i w płaską ziemię itd. lub raczej, co jest znacznie bardziej prawdopodobne, sami się okłamują, bo jak tu się przyznać do tego, że jest się cudownym dzieckiem PRL?




Czyli wszystko to twoje przypuszczenia i projekcje we własnej głowie. W 1963 roku Sobolewski nie miał żadnych wpływów. W twojej głowie urodziła się jakaś wizja, że 7 lat po wyrzuceniu z bezpieki Sobolewski został tajnym agentem który miał stworzyć super klub i wybrali zespół z 3 ligi aby być potęga. Miałby to zrobić w Państwie gdzie były dziesiątki klubów resortowych(też cwks). Ty czytasz sam siebie?
amaris
Posty: 72
Rejestracja: 01.08.2024, 16:15

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: amaris »

W 1948 roku próbowano poprzez fuzję z Podgórzem i Wimą zbudować na Widzewie wielki klub, bo dla jakiego innego planowano by zbudować 50 tys. stadion? To jest fakt, więc jeszcze raz dzięki za materiały to potwierdzające! :)
Rozenbaum nie był żadnym tajnym agentem, a jawnym. Najpierw działał w Starcie Łódź, później przerzucono go do Widzewa.
"Wielkim przełomem w historii Widzewa było pojawienie się w nim Ludwika Sobolewskiego, chłopaka z warszawskiego Marymontu, który po wojnie zamieszkał w Łodzi. Działał w ruchu spółdzielczym, wiele lat był prezesem spółdzielni budowlanej „Kombud”. Do Widzewa trafił w 1969 roku. Przyszedł ze Startu, spółdzielczego klubu na Bałutach. Jak twierdzą dziś historycy sportu, nie był to transfer z wyboru. Łódzcy decydenci uznali, że taki klub jak Widzew, wywodzący się z robotniczej dzielnicy powinien odgrywać wiodącą rolę w sporcie. Ludwik Sobolewski zaczął więc budować swój Wielki Widzew"
https://#.pl/jak-rodzi ... 2-15251968

"Budowanie mocnego klubu w realiach PRL było jednak wyjątkowo skomplikowane. Sobolewski musiał rywalizować z prezesami klubów wojskowych, milicyjnych czy mających poparcie silnych gałęzi przemysłu. Czy wystarczyły tu tylko jego talenty? Naturalne jest zatem postawienie pytania, czy jego przeszłość w KBW miała w tym zakresie jakieś znaczenie? Można w to wątpić. Wszak w Informacji nie zrobił kariery – został z niej usunięty, co przecież nie mogło pozytywnie wpływać na ewentualne podtrzymywanie kontaktów z osobami z tego kręgu. Jest jednak pewne, że w tamtych realiach politycznych musiał zdobyć życzliwość lokalnych władz politycznych"
https://www.researchgate.net/publicatio ... _1925-2008

Wszystko jest logiczne i się zazębia, ale wiadomo, że lepiej widzewiakowi udawać głupka i wierzyć w Świętego Mikołaja i to, że Lutek "sam jeden, tymi rencoma" w warunkach państwa totalitarnego, a właściwie to nawet jemu na przekór, zbudował potęgę Widzew :D
ImperatorMistrz
Posty: 244
Rejestracja: 28.08.2011, 12:54

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: ImperatorMistrz »

amaris pisze: 05.12.2024, 17:32 W 1948 roku próbowano poprzez fuzję z Podgórzem i Wimą zbudować na Widzewie wielki klub, bo dla jakiego innego planowano by zbudować 50 tys. stadion? To jest fakt, więc jeszcze raz dzięki za materiały to potwierdzające! :)
Rozenbaum nie był żadnym tajnym agentem, a jawnym. Najpierw działał w Starcie Łódź, później przerzucono go do Widzewa.
"Wielkim przełomem w historii Widzewa było pojawienie się w nim Ludwika Sobolewskiego, chłopaka z warszawskiego Marymontu, który po wojnie zamieszkał w Łodzi. Działał w ruchu spółdzielczym, wiele lat był prezesem spółdzielni budowlanej „Kombud”. Do Widzewa trafił w 1969 roku. Przyszedł ze Startu, spółdzielczego klubu na Bałutach. Jak twierdzą dziś historycy sportu, nie był to transfer z wyboru. Łódzcy decydenci uznali, że taki klub jak Widzew, wywodzący się z robotniczej dzielnicy powinien odgrywać wiodącą rolę w sporcie. Ludwik Sobolewski zaczął więc budować swój Wielki Widzew"
https://#.pl/jak-rodzil-sie-wielki-widzew-klub-ktory-wygrywal-z-europejskimi-potegami/ar/c2-15251968

"Budowanie mocnego klubu w realiach PRL było jednak wyjątkowo skomplikowane. Sobolewski musiał rywalizować z prezesami klubów wojskowych, milicyjnych czy mających poparcie silnych gałęzi przemysłu. Czy wystarczyły tu tylko jego talenty? Naturalne jest zatem postawienie pytania, czy jego przeszłość w KBW miała w tym zakresie jakieś znaczenie? Można w to wątpić. Wszak w Informacji nie zrobił kariery – został z niej usunięty, co przecież nie mogło pozytywnie wpływać na ewentualne podtrzymywanie kontaktów z osobami z tego kręgu. Jest jednak pewne, że w tamtych realiach politycznych musiał zdobyć życzliwość lokalnych władz politycznych"
https://www.researchgate.net/publicatio ... _1925-2008

Wszystko jest logiczne i się zazębia, ale wiadomo, że lepiej widzewiakowi udawać głupka i wierzyć w Świętego Mikołaja i to, że Lutek "sam jeden, tymi rencoma" w warunkach państwa totalitarnego, a właściwie to nawet jemu na przekór, zbudował potęgę Widzew :D
Znowu wklejasz link do dziennika łódzkiego gdzie artykul pisała jakaś Anna Gronczewska? Kim ona jest i skąd ma wiedzę?

Ja dla odmiany wkleję artykuły historyka futbolu który tylko potwierdza jak komuna odwróciła kibicowanie w Warszawie i jak bardzo cwks udał się władza polskiej republiki ludowej.

https://www.rp.pl/wydarzenia/art1409876 ... e-polityce
amaris
Posty: 72
Rejestracja: 01.08.2024, 16:15

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: amaris »

Ta kobieta jest dziennikarką, popełniła wiele artykułów na temat m.in. historii Łodzi. Zadzwoń do niej, wyślij maila, zapytaj o źródła itd. Przeglądając czas temu materiały dotyczące Widzewa, trafiłem na wspomnienia kolegi Lutka i on twierdził, że Lutek wcale nie chciał opuszczać Startu i przenosić się do Widzewa. Dlaczego to zatem zrobił? Wtedy nie wydawało mi się to ważne, ale jeżeli znalazłem to jeden raz, to i może znajdę i drugi...

Gawkowski? Czyli nie czujesz się na siłach dyskutować nt. podstawowego tematu i uciekasz od tego, miło mi to słyszeć :)
Gawkowski to zagorzały kibic Polonii, który publikował w ich pisemku Polonia Ole. Skompromitował się parę razy, np. stając na głowie przy postarzaniu roku założenia Polonii na 1911 i negowaniu podobnej sytuacji w odniesieniu do Legii legionowej z tą warszawską. Ogólnie gość skrajnie nieuczciwy wobec Legii, więc podniecaj się jeżeli to ci poprawi humor :)
Hal9000
Posty: 425
Rejestracja: 05.08.2024, 19:51

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Hal9000 »

K_89 pisze: 05.12.2024, 19:11
Hal9000 pisze: 05.12.2024, 17:29 Czyli kradła Legia przed wojną i po wojnie. Fajne DNA.
Na dodatek "Złodzieje i Pijacy".
Takie zasady ustalił w 1921 r. ówczesny Minister Spraw Wojskowych, późniejszy wieloletni prezes Polonii Warszawa - gen. Kazimierz Sosnkowski w tzw. „Instrukcji o prowadzeniu pracy sportowej w wojsku”. Czyli co? Ten zasłużony dla kraju człowiek i prawa ręka Piłsudskiego wyprzedził myślą radzieckich popów wprowadzając takie "złodziejskie" reguły? To pytanie retorycznie i nie oczekuję odpowiedzi, bo jestem świadomy, że do dnia dzisiejszego żyłeś w przekonaniu, że to taka wizytówka komunistycznego reżimu, nieznana nigdzie indziej nie świecie 😂
A to spoko. Jesteście rozgrzeszeni. Przed wojną kradliście, o przepraszam, zgodnie z ustawą - podbieraliście, tak jak za komuny czy mniej?

PS. Jak to? Skąd ta wasza aktywność teraz? Tacy kibice jesteście, że bardziej interesuje was forum i kwieciste posty niż mecz Legiuni w Łodzi?
K_89
Posty: 204
Rejestracja: 02.03.2007, 22:13

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: K_89 »

Hal9000 pisze: 05.12.2024, 19:24
A to spoko. Jesteście rozgrzeszeni. Przed wojną kradliście, o przepraszam, zgodnie z ustawą - podbieraliście, tak jak za komuny czy mniej?
No ale jak to my kradliśmy? To już nie CWKS? To już nie było żadnego rozwiązania całej Legii w 1938? Nagle mamy coś wspólnego z przedwojenną Legią? Mądrość etapu szybko się zmienia 🤣
Hal9000 pisze: 05.12.2024, 19:24 PS. Jak to? Skąd ta wasza aktywność teraz? Tacy kibice jesteście, że bardziej interesuje was forum i kwieciste posty niż mecz Legiuni w Łodzi?
Spoko. Mecz jest bezpieczny. 3-0 😁
Hal9000
Posty: 425
Rejestracja: 05.08.2024, 19:51

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Hal9000 »

Jak mecz był niebezpieczny też pisaliście.

Przed wojną Legia nie była tak rozpasana i bezszczelna jak za komuny. Potem przez 40 lat weszło wam to tak mocno w krew, że dziś wszystko się wam należy.
ApokaLipsa
Posty: 62
Rejestracja: 17.12.2016, 21:05
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: ApokaLipsa »

Czyli jak przed wojną nie występowała bezszczelość to kiedy występował większy przeciek, przed wojną czy po wojnie za komuny?
ImperatorMistrz
Posty: 244
Rejestracja: 28.08.2011, 12:54

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: ImperatorMistrz »

amaris pisze: 05.12.2024, 18:11 Ta kobieta jest dziennikarką, popełniła wiele artykułów na temat m.in. historii Łodzi. Zadzwoń do niej, wyślij maila, zapytaj o źródła itd. Przeglądając czas temu materiały dotyczące Widzewa, trafiłem na wspomnienia kolegi Lutka i on twierdził, że Lutek wcale nie chciał opuszczać Startu i przenosić się do Widzewa. Dlaczego to zatem zrobił? Wtedy nie wydawało mi się to ważne, ale jeżeli znalazłem to jeden raz, to i może znajdę i drugi...

Gawkowski? Czyli nie czujesz się na siłach dyskutować nt. podstawowego tematu i uciekasz od tego, miło mi to słyszeć :)
Gawkowski to zagorzały kibic Polonii, który publikował w ich pisemku Polonia Ole. Skompromitował się parę razy, np. stając na głowie przy postarzaniu roku założenia Polonii na 1911 i negowaniu podobnej sytuacji w odniesieniu do Legii legionowej z tą warszawską. Ogólnie gość skrajnie nieuczciwy wobec Legii, więc podniecaj się jeżeli to ci poprawi humor :)
Próbujesz wmawiać, że Anna Górczewska co pisze artykuły o zderzeniu tramwaju z samochodem, sprzedaży obwazankow pod cmentarzem to większy autorytet niż historyk sportu. Narracja ci się sypie jak domek z kart. Do tego wszystkie twoje farmazony to przypuszczenia I "wydaje mi sie". Papiery czarno na białym są na Legię cwks I jej komunistyczną historię.
Nurni F.
Posty: 297
Rejestracja: 08.05.2013, 07:57

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Nurni F. »

Hal9000 pisze: PS. Jak to? Skąd ta wasza aktywność teraz? Tacy kibice jesteście, że bardziej interesuje was forum i kwieciste posty niż mecz Legiuni w Łodzi?
Zapomniał wół jak cielęciem był? Ty tu posty pisałeś w trakcie domowego meczu Polonii, wcześniej gardłując za koniecznością budowy nowego, dużego stadionu, ale nie uznałeś, że w ramach walki o nowy stadion może warto by było pójść na ten stary i podnieść frekwencję, tylko siedziałeś na forum.
Hal9000
Posty: 425
Rejestracja: 05.08.2024, 19:51

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Hal9000 »

Nurni F. pisze: 05.12.2024, 21:35
Hal9000 pisze: PS. Jak to? Skąd ta wasza aktywność teraz? Tacy kibice jesteście, że bardziej interesuje was forum i kwieciste posty niż mecz Legiuni w Łodzi?
Zapomniał wół jak cielęciem był? Ty tu posty pisałeś w trakcie domowego meczu Polonii, wcześniej gardłując za koniecznością budowy nowego, dużego stadionu, ale nie uznałeś, że w ramach walki o nowy stadion może warto by było pójść na ten stary i podnieść frekwencję, tylko siedziałeś na forum.
Specjalnie tak napisałem, bo mi zarzucono, że pisałem podczas meczu, a jak się okazuje to święci też nie jesteście.
Skąd wiesz, że nie byłem na stadionie. Z komórki nie można napisać?
Kuba1906
Posty: 21
Rejestracja: 23.06.2024, 18:22

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Kuba1906 »

K_89 pisze: 02.12.2024, 21:57
Kuba1906 pisze: 28.11.2024, 10:31 Z wiadomych przyczyn kibice CWKS są przeciwni
Nie twierdzę, że każdy, kto używa nazwy CWKS zamiast Legia od razu ma złe intencje i coś próbuje sugerować i absolutnie nie zarzucam tego Tobie. Jednak przeglądając ten temat nietrudno dojść do wniosku, że wiele osób stosuję tę zagrywkę jako formę uszczypliwości próbując w ten sposób forsować tezę jakoby jednostka wojskowa "CWKS" przetrwała cały PRL. Jeżeli do kogoś dalej nie dociera, to dla uświadomienia wklejam jeszcze kilka dowodów z epoki, czy pożółkłych gazet, jak kto woli :D

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A to tak odnośnie ciągłości historycznej:

Obrazek

Na koniec jeszcze jeden rarytasik dla wielbicieli ww. jednostki wojskowej. Okazuje się, że miała ona nawet swoich hoolsów (takich jak Wy :D), którzy potrafili "wjechać" na murawę i przekopać zawodników Gwardii

CWKS-Gwardia W-wa, listopad 1954:

Obrazek
Przecież Wy sami w stolicy używacie bardzo często na murach skrótu "CWKS". Chociażby na zjazdach z S8 takowe są. :)
K_89
Posty: 204
Rejestracja: 02.03.2007, 22:13

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: K_89 »

Kuba1906 pisze: 06.12.2024, 10:27 Przecież Wy sami w stolicy używacie bardzo często na murach skrótu "CWKS". Chociażby na zjazdach z S8 takowe są. :)
Ale my nie odnosimy się w ten sposób do lat 50. Tak samo, jak Resovia gdy spiewa "CWKS Sovia"

Pierdyliard razy była o tym mowa. Luknij tu jest ciekawe narzędzie dzięki któremu możesz przeszukac forum i znaleźć interesująca Cie frazę. Polecam, to znaczenie ułatwiąa życie wszystkim
Obrazek
amaris
Posty: 72
Rejestracja: 01.08.2024, 16:15

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: amaris »

ImperatorMistrz pisze: 05.12.2024, 20:04 Próbujesz wmawiać, że Anna Górczewska co pisze artykuły o zderzeniu tramwaju z samochodem, sprzedaży obwazankow pod cmentarzem to większy autorytet niż historyk sportu. Narracja ci się sypie jak domek z kart. Do tego wszystkie twoje farmazony to przypuszczenia I "wydaje mi sie". Papiery czarno na białym są na Legię cwks I jej komunistyczną historię.
Nic nie muszę wmawiać, bo m.in. tym się ta kobieta zajmuje, czyli pisze o historii Łodzi, a ten fragment oj bardzo boli, bo burzy
skrajnie naiwną widzewską legendę, jak to Lutek samodzielnie doprowadził w paręnaście lat zapominamy osiedlowy klubik do zwycięstw z Juventusami. W totalitarnym państwie dodajmy :) Walcz z nią, nie ze mną :)

Tu mały fragment o tym, jak umocowany w Łodzi był Rozenbaum, a z nim Widzewek:
"Był w stanie znaleźć też wspólny język z miejscowymi kacykami, którzy decydowali o tym, komu i ile dać. Szybko zyskał choćby przychylność Bolesława Koperskiego, wielkiego zwolennika piłki nożnej, który od 1971 roku przez 9 lat był wówczas sekretarzem PZPR w Łodzi. Miało to ogromne znaczenie również dlatego, że na pewne rzeczy w klubie przymykano oko. Sobolewski dogadywał się z sekretarzem bardzo dobrze"
https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna ... r-ze-skaza

Zachęcam do przeczytania całego artykułu, bo wynika z niego, że Lutek był śliskim człowiekiem bez kręgosłupa, który przyklejał się do każdego i lizał mu d***. Można by powiedzieć, że jaki klub, taka jego najważniejsza legenda :)
Hal9000
Posty: 425
Rejestracja: 05.08.2024, 19:51

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Hal9000 »

A co tu myśleć, jak oni wybielają się wklejając jakieś wycinki z ……… Trybuny Ludu 🤣
eNGie
Posty: 764
Rejestracja: 27.02.2007, 01:07

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: eNGie »

Stpne
Posty: 553
Rejestracja: 05.08.2024, 20:33

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Stpne »

Przecież na tym polega jego czarne trollowanie :) Sam napisał, że to "Trybuna Ludu" (akurat w kontekście cytatów z "Życia Warszawy" i "PS"), po czym "nawiązuje" do "cytatów" właśnie z "Trybuny Ludu" :)

A, i kolejny wątek, do którego konsekwentnie się nie odnosi, wypominając innym flagę kriegsmarine na sektorze.

Obrazek
Obrazek

Jak tam? :)
Hal9000
Posty: 425
Rejestracja: 05.08.2024, 19:51

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Hal9000 »

A czy ulubione przez was Życie Warszawy, ewentualnie pełen waszych dziennikarek Przegląd Sportowy wspominał coś o sztandarowym waszym płótnie "Arbeit Macht Frei"?
Hal9000
Posty: 425
Rejestracja: 05.08.2024, 19:51

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Hal9000 »

Czy to jest to wiarygodne źródło, które tak chwalebnie opisuje waszą "historię, której nikt nie dorówna"?
Obrazek

Flagi. Proszę:
Obrazek
Obrazek
K_89
Posty: 204
Rejestracja: 02.03.2007, 22:13

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: K_89 »

Hal9000 pisze: 07.12.2024, 00:08 Czy to jest to wiarygodne źródło, które tak chwalebnie opisuje waszą "historię, której nikt nie dorówna"?
Wspolczesne publikacje powstają n.in. w oparciu o takie źródła. Jeżeli gazety pisały o reorganizacji klubu w tamtym czasie, to jakie są ku temu powody ażeby w to nie wierzyć? Te gazety podawały też wyniki spotkań. To tez nie jest wiarygodne zrodlo? Nalezy zakaldac, ze tamte mecze skonczyly sie innym rezultatem? "Mistrzostwo na gruzach" to też był slogan prasowy, który jakoś Wam nie przeszkadza.
Stpne
Posty: 553
Rejestracja: 05.08.2024, 20:33

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Stpne »

A ja tylko powtórzę, że to co widzimy wyżej to dalej odpowiedź na proste pytanie: to. co z tą "Fanatics Polonia"? :)
Hal9000
Posty: 425
Rejestracja: 05.08.2024, 19:51

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Hal9000 »

Gazety w tamtym czasie pisały bardzo pochlebnie o was, bo byliście pieszczochem systemu. Nie można było pisać negatywnie o Legii, o reformach ligi i takich tam różnych działaniach władz, bo prasa nie była wolna a zindoktrynowana.
Do dziś wam zostało bo dziennikarki gazety wyborczej w ogromnej większości to wasi kibice, albo goście loż prezesa Mioduskiego.

To chyba bardzo sztandarowa flaga na Legii, czy ściema, nieprawdaż?

Obrazek
kibiccc1
Posty: 207
Rejestracja: 01.01.2022, 12:24

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: kibiccc1 »

Czy Polonia trzyma dużą część bramek na mieście?
ODPOWIEDZ