Kibicowska Warszawa

ultras, hooligans, liczby, ciekawostki, informacje, opisy

Moderatorzy: LechiaCHWM, Zorientowany

K_89
Posty: 219
Rejestracja: 02.03.2007, 22:13

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: K_89 »

Hal9000 pisze: 04.12.2024, 21:43 CWKS Legia też wcześniej miała inną nazwę …. CWKS Warszawa 😂😂
Pomiędzy CWKS Warszawa, a CWKS Legia, był jeszcze okres 1957-1973 kiedy klub nosił nazwę WKS Legia, a kiedy nazwano go CWKS Legia, to jedynym człowiekiem, który miał coś wspólnego z CWKS-em lat 50 był wspomniany wcześniej śp. Brychczy, który pełnił rolę trenera/asystenta, a nie żadnego działacza.

Chcesz się licytować na stare nazwy bez rozwijania tematu i podawania faktów, to proszę bardzo:

Obrazek

Swoją droga, to dlaczego KKS Polonia w swojej nazwie nawiązywało do komunistycznego kolejnictwa i stalinowskiej "reformy" sportu aż do przyjścia Romanowskego w 1995 r.? Przecież można było zrobić tak jak Wisła - odciąć się od niewygodnej nazwy tuż po 1989 r., co wcale nie musiało oznaczać zakończenia związków z resortem, jeżeli takowe musiały zostać zachowanie

Obrazek
Better Dead Than Red...
iparts.pl
Hal9000
Posty: 526
Rejestracja: 05.08.2024, 19:51

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Hal9000 »

Ludwig Sobolewskiego to była postać tamtych czasów. Z prowincjonalnego klubu, dzięki uporowi i zdolnościom organizacyjnym, wbrew jakiejkolwiek logice, zbudował klub, który na przełomie lat 70/80 a potem w latach 80 stał się najlepszym klubem w Polsce, i jednym z najlepszych w Europie. W porównaniu do reżimowej Legii, nie miał startu w tamtym czasie, a jednak to Legia była w cieniu Widzewa w tamtym okresie. Stąd taka popularność Widzewa nie tylko w Łodzi i regionie ale i w Całej Polsce, która trwa do dziś. W latach 80 to nawet w Warszawie podwórkowe drużyny jak dzieliły się żeby pograć w piłkę to nadawały sobie nazwę Widzew i Legia.Takiego prezesa jak Ludwig Sobolewski nie ma do dziś.
Hal9000
Posty: 526
Rejestracja: 05.08.2024, 19:51

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Hal9000 »

K_89 pisze: 04.12.2024, 22:30
Swoją droga, to dlaczego KKS Polonia w swojej nazwie nawiązywało do komunistycznego kolejnictwa i stalinowskiej "reformy" sportu aż do przyjścia Romanowskego w 1995 r.? Przecież można było zrobić tak jak Wisła - odciąć się od niewygodnej nazwy tuż po 1989 r., co wcale nie musiało oznaczać zakończenia związków z resortem, jeżeli takowe musiały zostać zachowanie
Ale ty jesteś zabawny. Doprawdy. Co ty bierzesz?
Porównujesz największy resort siłowy do kolejnictwa?
A wy nie chcieliście zrobić tak jak Wisła i odciąć się od cewukaesu? tak jak Wisła od GTSu?
amaris
Posty: 151
Rejestracja: 01.08.2024, 16:15

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: amaris »

ImperatorMistrz pisze: 04.12.2024, 17:46 Już twoje bzdury wyjaśniałem, ale nie dziwię się, że nie dotarło. Jak armia komuchow się nazywała widzę też nie wiesz.

Tak czy siak całuj radziecką flagę i dziękuję bordzilowskiemu za Brychczego. Moskiewski generał wyłowił perełkę dla cwks.
Dobry z ciebie łódzki czerwonoarmista, czyli dobry z ciebie widzewski odklejeniec :) Wszyscy tam na Widzewie jesteście dziećmi i wnukami komuny, bez której Widzewek byłby tam, gdzie przez cały poprzedni marny żywot, czyli w 3 lidze. Jesteś tylko kibicem sukcesu komunistycznej wersji Red Bulla Lipsk lub naszego swojskiego Podbeskidzia :)
Hal9000 pisze: 04.12.2024, 21:43 CWKS Legia też wcześniej miała inną nazwę …. CWKS Warszawa 😂😂
No i pojawiła się i ona, cała na czarno, Halina :) Kibic Milicyjnego Klubu Sportowego Polonia Warszawa, przemianowanego parę lat później na Kolejarza Warszawa, czyli odpowiednik Lokomotivu Moskwa :)
Ofiary losu z Konfidenckiej spłakały się wczoraj na prześcieradle do nas, tylko czy gdy Cracovia jechała jeszcze ostrzej z Wisłą, to czy aby nie kibice KSP mieli z nią w tym czasie silną zgodę? Gdy Arka w nieco mniejszym stopniu, ale podobnie ostro jechała z Bałtykiem to czy nie kibice KSP mieli z nią w tym czasie dobrą zgodę? Czy kibice KSP w tym czasie zarzucali swoim zgodowiczom, że tak nie można? Że to niehonorowe? :D Czarne hipokrytki...
To nadzwyczaj zabawne, że kibice "nieskazitelnej i antykomunistycznej" KSP zostali fun clubem cudownego dziecka PRL, bo wmawianie sobie, że w komunistycznej Polsce w tym czasie można było sobie ot tak, bez poparcia komuny, z 3 ligowego klubu bez historii i kibiców stworzyć od podstaw drużynę wygrywającą z Manchesterami i innymi Juventusami, to wyższy stopień spierdolenia i fantazji. Jak widać, w tym przypadku historia fanom Polonii nie przeszkadza i maszerują równo na stadion imienia Lutka Rozenbauma :) Czarny kalizm w najczystszym wydaniu...
lubię czytać książki
Posty: 170
Rejestracja: 22.06.2024, 16:06

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: lubię czytać książki »

Wisła znowu była w Warszawie, a Legii tradycyjnie nie było...
Hal9000
Posty: 526
Rejestracja: 05.08.2024, 19:51

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Hal9000 »

No ale w każdym KDL były takie wzorcowe, reprezentacyjne kluby na świeczniku typu CSKA i Dynamo. Takie wizytówki, będące w opiece resortów siłowych, prawda? Takie pieszczochy, na których skupiała się najbardziej opieka ludowego państwa.
Kto w Polsce był takim pieszczochem, armijnym i centralnym? Legiunia.
To jak, nie chciała Legia pójść jak Wisła (wyrzekła się gieteesu) i wyrzec się cewukaesu?
BillHodges
Posty: 158
Rejestracja: 23.06.2024, 01:34

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: BillHodges »

lubię czytać książki pisze: 04.12.2024, 23:19 Wisła znowu była w Warszawie, a Legii tradycyjnie nie było...
I znowu w obstawie milicji 😉
K_89
Posty: 219
Rejestracja: 02.03.2007, 22:13

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: K_89 »

Hal9000 pisze: 04.12.2024, 23:09 Porównujesz największy resort siłowy do kolejnictwa?
Ale ja nic nie porównuję. Potrafisz czytać ze zrozumieniem? To Wy ciągle opowiadacie, że otrzymaliście najbiedniejszy resort (to akurat bajka, wyjaśniam dalej) żeby Was zniszczyć i ciągle podkreślacie, jak to jesteście tym faktem bardzo pokrzywdzeni. Po co w takim razie śpiewacie o tym kolejnictwie i nawiązujecie do tego faktu? Gdzie tu jest logika? Czy to jest jakiś syndrom sztokholmski?

Fakty są takie, że Polonia pierwsze związki z kolejnictwem nawiązała w 1926 r. Była jednym z pierwszych klubów, który zrealizował uchwałę KC PZPR i wprowadził na swoim podwórku zalecenia ze stalinowskiej "reformy" sportu. To Polonia jako klub stołeczny, czyli taki, który ma siedzibę tożsamą z ówczesnym Ministerstwem Transportu (nawet nie chce mi się sprawdzać, jak wówczas się nazywał) miała być centralnym klubem kolejnictwa, dlatego Wisła nie chciała dołączyć do kolei, bo nie zamierzała być w niczyim cieniu. W późniejszym czasie straciła na znaczeniu na rzecz Lecha Poznań, jednak w regionie dalej odgrywała kluczową rolę jako klub kolejowy, co na własnej skórze odczuł Znicz Pruszków, którego dotacje finansowe przejmowała Polonia jako klub ważniejszy w oczach KW PZPR.

Kolejnictwo nie było wcale najbiedniejsze. Lech Poznań jakoś mógł odnieść sukcesy, zdobywać mistrzostwa, puchary czy zajmować miejsce na pudle. Prawdziwą akademicką biedę klepały AZS-y, czy chociażby Warszawianka, która po wybraniu tzw. "spółdzielczości" nie może odbudować się piłkarsko aż do dzisiaj. Kolejowe kluby miały tę przewagę nad innymi, że na mecze wyjazdowe podróżowały za darmo, na koszt podatnika, podczas, gdy organizacja wyjazdów stanowiła spore obciążenie dla budżetów klubów z innych przydziałów.

Dlatego nie opowiadajcie, że wszyscy mają się od tamtego okresu odcinać, podczas, gdy Wy gloryfikujecie swoją "peerelowską" tożsamość bez najmniejszej refleksji.
Hal9000 pisze: 04.12.2024, 23:09 A wy nie chcieliście zrobić tak jak Wisła i odciąć się od cewukaesu? tak jak Wisła od GTSu?
Hal9000 pisze: 04.12.2024, 23:27
To sytuacja kompletnie inna, bo Wisła poza PRL-em nie miała żadnych związków z milicją, policją etc. Legia jako klub wojskowy została założona i nie da się od tak odciąć od wojska, nie pozbawiając klubu tradycji i tożsamości. No chyba, że Ty też masz obsesję na punkcie literki "C", a moje darmowe korepetycje nic Ci nie uświadomiły i totalnie nic nie zakumałeś. Na to już żadnego wpływu nie mam.

A czy Resovia też popełnia myślozbrodnie gloryfikując skrót CWKS i mimowolnie nawiązuje w ten sposób do stołecznej jednostki wojskowej z lat 50? Może jak nie odróżniasz CWKS Warszawa od CWKS Legia, to może nie odróżniasz też "Centralny WKS" od "Cywilno-Wojskowy Klub Sportowy"?
Hal9000 pisze: 04.12.2024, 23:27 No ale w każdym KDL były takie wzorcowe, reprezentacyjne kluby na świeczniku typu CSKA i Dynamo. Takie wizytówki, będące w opiece resortów siłowych, prawda? Takie pieszczochy, na których skupiała się najbardziej opieka ludowego państwa.
Kto w Polsce był takim pieszczochem, armijnym i centralnym? Legiunia.
To jak w takim razie wytłumaczysz fakt, że ten reprezentacyjny świecznik radzieckich towarzyszy CSKA Moskwa, w 1952 r. został rozpędzony na cztery wiatry za niesatysfakcjonujące wyniki, a jego piłkarze trafili do innych klubów? Dopiero śmierć Stalina pozwoliła na jego reaktywacje? Rozwiązali swój ulubiony klub? Mieli jakieś rozdwojenie jaźni? No i dlaczego pozwolili na jego spadek w 1984? Przecież naczelny propagandysta z YouTube'a forsował tezę, że te wojskowe centrale nigdy nie spadały z najwyższej klasy rozgrywkowej.

W przypadku CWKS było tak samo i również temu "ulubionemu klubowi władzy" groziło rozwiązanie za brak sukcesów sportowych. Wspominany wyżej autor paszkwilu z YouTube "zapomniał" o tym wspomnieć, kiedy opisywał przypadek Wawelu:

Obrazek
Better Dead Than Red...
ImperatorMistrz
Posty: 481
Rejestracja: 28.08.2011, 12:54

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: ImperatorMistrz »

Rozsądnychultaj88 pisze: 04.12.2024, 21:28
ImperatorMistrz pisze: 04.12.2024, 18:54 Co do ulicy armii czerwonej to zmartwię Cie, ale ta ulica była już wcześniej i miała inna nazwę.
O, to zupełnie inaczej niż Legia i dlatego twoje pierdolenie wcale nie jest pierdoleniem hipokryty-debila, który nie rozumie nawet jak śmieszny jest zmieniając kryteria między jednym postem a drugim
Tylko widzisz, my dzisiaj jesteśmy na alejach Piłsudskiego, a wy dalej stara komunistyczna ku*** cwks. Zresztą gratuluję zrównania cwksu z nazwą ulicy :)

Argument jak legionisci walczyli z komuna chodzac oglądać komunistyczny klub cwks gdzie komuniści sprowadzali najlepszych piłkarzy dla oglądaczy piłeczki i krzyczeć, że komuna jest zła to czwarta gęstość:) no ale brychczy i alkoholik deyna sprowadzeni przez resort wojskowy to była widać zbyt wielka pokusa
czehulov
Posty: 623
Rejestracja: 08.06.2022, 11:13

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: czehulov »

https://legionisci.com/news/31530_Histo ... -1982.html Nie to co kibice Widzewa chodzący na komunistyczny twór z łódzkiej dzielnicy.
Make you an offer you can't refuse You've only got your soul to lose... Eternally... let yourself go!
serce miasta
Posty: 926
Rejestracja: 24.09.2015, 08:53

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: serce miasta »

koluniu ta konfidencka kibicowska stronka Legionisci.com na ktorej umieszcza sie twarzowki kibicow przyjezdnych to nie jest jak dla mnie wiarygodne zrodlo...kto pisal ten felieton Dozo?czy inny bajkopisarz.? kazdy rozsadnie myslacy czlowiek ineteresujacy sie historia naszego kraju nawet nie kibic wie ze Legia Warszawa to klub resortowy wspierany I faworyzowany przez lata przez komunistyczne elity(dzis tez wasze trybuny to skupisko wszelkiej ma
ImperatorMistrz
Posty: 481
Rejestracja: 28.08.2011, 12:54

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: ImperatorMistrz »

czehulov pisze: 05.12.2024, 09:59 https://legionisci.com/news/31530_Histo ... -1982.html Nie to co kibice Widzewa chodzący na komunistyczny twór z łódzkiej dzielnicy.
To tylko pokazuje, że legioniści to zawsze byli idioci. Jakby faktycznie jebali komunę to ich noga nigdy nie stanęłaby na terenie komunistycznego tworu cwks. Najpierw generał PRL sprowadza diamenty do cwks, a potem udajemy, że ich nie lubimy :) zresztą do dzisiaj legioniści nie wyrzekli się cwks, a jak wchodziła neokumuna iti do klubu to cały stadion bil brawo, a hadaj trzepal gruchę w kabinie komentatora :)
czehulov
Posty: 623
Rejestracja: 08.06.2022, 11:13

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: czehulov »

Gdybyś faktycznie jebał komunę to by twoja noga nigdy nie stanęła na stadionie, który stał przy Alei Armii Czerwonej, który był zarządzany przez komunistę tylko wspierałbyś sąsiadkę z drugiej strony Łodzi. Pierdolnij się w łeb ;)
Make you an offer you can't refuse You've only got your soul to lose... Eternally... let yourself go!
amaris
Posty: 151
Rejestracja: 01.08.2024, 16:15

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: amaris »

Dwóch tytanów intelektu z Widzewka jednocześnie, co za zaszczyt :)
Przeczytajcie sobie książkę "Biało Zielona Solidarność" księdza Wąsowicza, to się dowiecie, jak wyglądała walka kibiców z komuną w tym okresie. O Legii jest tam dużo, dziwnym trafem o Widzewie źródła milczą, tak samo zresztą jak i o "antykomunistycznej" Polonii :D Patrząc jednak na wasze posty, czytanie może was mocno przerastać, wszak ciągle walczycie z językiem polskim i tę walkę sromotnie przegrywacie na wszystkich polach, ale plus za akcje, za upór i chęć do publicznej autokompromitacji :)

Kibice cudownego dziecka PRL powinni mieć nieco więcej oleju we łbie, by się nie ośmieszać, chyba że naprawdę wierzą, że w totalitarnym państwie budowa takiego klubu, który w krótkim czasie z 3 ligi przeszedł do wygrywania z Manchesterami, mogła się odbyć oddolnie, bez inspiracji i poparcia komunistów. Szczególnie gdy robił to były oficer stalinowskiej Informacji Wojskowej Lutek Rozenbaum, którego sami nazywają swoją największą klubową legendą. Przypominają tu ludzi, którzy wierzą Bolkowi, że to on sam tymi rencami obalił komunę, no może tylko z lekką pomocą Danki i niezawodnych wygranych w Totka ;)

Wszyscy jesteście dziećmi komuny i osobiście Lutka Rozenbauma :) Gdyby nie oni, was by na Widzewku nie było.
serce miasta
Posty: 926
Rejestracja: 24.09.2015, 08:53

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: serce miasta »

dawaj jakie
ImperatorMistrz
Posty: 481
Rejestracja: 28.08.2011, 12:54

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: ImperatorMistrz »

amaris pisze: 05.12.2024, 11:15 Dwóch tytanów intelektu z Widzewka jednocześnie, co za zaszczyt :)
Przeczytajcie sobie książkę "Biało Zielona Solidarność" księdza Wąsowicza, to się dowiecie, jak wyglądała walka kibiców z komuną w tym okresie. O Legii jest tam dużo, dziwnym trafem o Widzewie źródła milczą, tak samo zresztą jak i o "antykomunistycznej" Polonii :D Patrząc jednak na wasze posty, czytanie może was mocno przerastać, wszak ciągle walczycie z językiem polskim i tę walkę sromotnie przegrywacie na wszystkich polach, ale plus za akcje, za upór i chęć do publicznej autokompromitacji :)

Kibice cudownego dziecka PRL powinni mieć nieco więcej oleju we łbie, by się nie ośmieszać, chyba że naprawdę wierzą, że w totalitarnym państwie budowa takiego klubu, który w krótkim czasie z 3 ligi przeszedł do wygrywania z Manchesterami, mogła się odbyć oddolnie, bez inspiracji i poparcia komunistów. Szczególnie gdy robił to były oficer stalinowskiej Informacji Wojskowej Lutek Rozenbaum, którego sami nazywają swoją największą klubową legendą. Przypominają tu ludzi, którzy wierzą Bolkowi, że to on sam tymi rencami obalił komunę, no może tylko z lekką pomocą Danki i niezawodnych wygranych w Totka ;)

Wszyscy jesteście dziećmi komuny i osobiście Lutka Rozenbauma :) Gdyby nie oni, was by na Widzewku nie było.
Chłopcze, kiedy Widzew robił kapitalistyczne ruchy kupując Dziekanowskiego z Gwardii za 21 milionów złotych to w tym czasie na legii sekretarz z resortu rozsyłał kolejne powołania do cwks :)

Zgadza się, że Widzew to klub wyjątkowy i ciężko znaleźć taki który wystrzelił z sukcesami. Są jednak takie przypadki, Notthingam Forest co w 77 awansował do premier league a w 79 wygrali puchar mistrzow(liga mistrzow). Niewyobrażalne, że bez sekretarza , resortu i wsparcia prl się nie da? Da się:)
amaris
Posty: 151
Rejestracja: 01.08.2024, 16:15

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: amaris »

Hahaha mistrz intelektu porównuje kraj totalitarny, gdzie jak sama nazwa wskazuje, komuniści na wszystkim trzymali łapę, do sukcesu klubu, który funkcjonował w ustroju demokratycznym, gdzie wszystko było oparte o zdrowe reguły. Do tego, jaki jest z siebie zadowolony :D
Czyli były oficer stalinowskiej Informacji Wojskowej tak sobie znikąd w totalitarnym kraju "sam, tymi rencoma" wyciągnął Widzewek z otchłani 3 ligi do gry z Liverpoolami? To bardzo przekonującej :D
oldies years
Posty: 144
Rejestracja: 27.12.2016, 17:55

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: oldies years »

amaris pisze: 05.12.2024, 11:53 Hahaha mistrz intelektu porównuje kraj totalitarny, gdzie jak sama nazwa wskazuje, komuniści na wszystkim trzymali łapę, do sukcesu klubu, który funkcjonował w ustroju demokratycznym, gdzie wszystko było oparte o zdrowe reguły. Do tego, jaki jest z siebie zadowolony :D
Czyli były oficer stalinowskiej Informacji Wojskowej tak sobie znikąd w totalitarnym kraju "sam, tymi rencoma" wyciągnął Widzewek z otchłani 3 ligi do gry z Liverpoolami? To bardzo przekonującej :D
Najbardziej trzymali lape, na tym zebyscie nakradli jak najwiecej czolowych pilkarzy, a niektorym znisczyli zycie jak Wijasowi. Tylko, ze byliscie za glupi zeby to wykorzystac, jako legijne srodowsko, bo wiekszych i regularnych sukcesow poza Pucharami Polski nie mieliscie...a powinniscie zdominowac lige na dlugie lata dzieki pomocy komuny, tak jak zrobil to Gornik za prezesury w klubie ministra PZPR Szlachty, oczywiscie komunisty.. Poza tym daj w wolnej chwili znac dozol, czy miales w zyciu chociaz jeden dzien bez bredzenia o Widzewie, w kolko i to samo..napisz jeszcze ze 100 razy o wyciaganiu z 3 ligi, o Sobolewskim, dzielnicowym klubiku i komunistach - nam to nie zaszkodzi, a jezeli dla ciebie to terapia lepsza niz leki, to sobie nie zaluj. I badz konsekwenty w pierdoleniu glupot, bo gdyby nie komuna, ciebie w Legii tez by nie bylo, tak jak byc moze mnie na Widzewie.
serce miasta
Posty: 926
Rejestracja: 24.09.2015, 08:53

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: serce miasta »

kibic Legii Warszawa wypomina komunistyczne koneksje?czy ty siebie czytasz placku?przeciez to jest niepowazne...
ImperatorMistrz
Posty: 481
Rejestracja: 28.08.2011, 12:54

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: ImperatorMistrz »

amaris pisze: 05.12.2024, 11:53 Hahaha mistrz intelektu porównuje kraj totalitarny, gdzie jak sama nazwa wskazuje, komuniści na wszystkim trzymali łapę, do sukcesu klubu, który funkcjonował w ustroju demokratycznym, gdzie wszystko było oparte o zdrowe reguły. Do tego, jaki jest z siebie zadowolony :D
Czyli były oficer stalinowskiej Informacji Wojskowej tak sobie znikąd w totalitarnym kraju "sam, tymi rencoma" wyciągnął Widzewek z otchłani 3 ligi do gry z Liverpoolami? To bardzo przekonującej :D
Jako wielki historyk ostatni raz przytoczę parę faktów o Sobolewskim. Już przytaczałem pisma z latch 50 które rozbiły twoje bzdury o budowie jakiegoś komunistycznego klubu bo takowy nigdy nie powstał. Chwaliłeś się zresztą, że dołączysz do teczki te dokumenty więc je masz.

Czas na trochę faktów o Sobolewskim i jego mocy sprawczej

"W ostatnich latach na biografi i Sobolewskiego pojawiły się jednak poważne rysy. Chodzi o przeszłość prezesa, a zwłaszcza o pierwszy okres życia w powo-jennej Polsce, gdy znalazł się wśród etatowych pracowników Informacji Wojskowej, czyli formacji uznawanej za część aparatu bezpieczeństwa1. Począwszy od czerwca 1945 r. do kwietnia 1953 r. służył w wielu jednost-kach i na różnych stanowiskach2. W tej sytuacji warto się przyjrzeć okolicz-nościom, które spowodowały jego akces do organów bezpieczeństwa, jak i tym, które zdecydowały o jego usunięciu. Poczynione ustalenia ukażą także tak istotny element polityki kadrowej, jakim było sprawdzanie pisanych przez funkcjonariuszy życiorysów i ankiet osobowych. Sobolewski, ukrywając swoją narodowość, nazwisko rodowe, a także w gruncie rzeczy epizodyczny związek z Armią Krajową (AK), w ocenie sporządzonej przez zwierzchników z Zarządu Informacji Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (KBW) z 1953 r., nie zdał egzaminu potwierdzającego jego przydatność do służby. W tej instytucji od samego początku panował nastrój „oblężonej twierdzy”, w związku z czym przynależność do AK uznawano za okoliczność dyskwalifi kującą"


"Po opuszczeniu szeregów Informacji Wojskowej Sobolewski znalazł zatrud-nienie w warszawskim Państwowym Przedsiębiorstwie Imprez Sportowych, które – wszystko na to wskazuje – podlegało Głównemu Komitetowi Kul-tury Fizycznej. Nie mógł jednak liczyć na specjalnie atrakcyjną pracę, bo przecież nie miał ani wykształcenia, ani odpowiednich umiejętności. Zresztą w związku z likwidacją MBP w grudniu 1954 r. tego rodzaju osób było wtedy sporo63. Z czasem z powodów prywatnych opuścił Warszawę i przeniósł się do Łodzi. Z tym miastem był związany rodzinnie – stąd pochodziła jego żona (po jej śmierci w 1981 r. ożenił się z inną łodzianką – Janiną Rajchert). Na początku, tzn. w latach 1954–1955 pracował w Centralnym Zarządzie Prze-mysłu Włókienniczego „Północ”64, a następnie w spółdzielczości budowlanej65, ale też uzupełnił swoje wykształcenie, kończąc szkołę średnią ogólnokształcącą oraz dwuletnie studium organizacji i zarządzania66. Pracując w spółdziel-czości, dwukrotnie był podejrzewany o popełnienie nadużyć – zarzuty nie znalazły jednak potwierdzenia67. Ze sportem związał się w 1968 r., zostając kierownikiem sekcji w klubie „Start Łódź”. Do Robotniczego Towarzystwa Sportowego Widzew trafi ł rok później, obejmując funkcję kierownika sekcji piłki nożnej. W tym czasie klub grał w czwartej lidze rozgrywkowej (w sezo-nie 1969/1970 awansował do trzeciej ligi, a 1974/1975 – do pierwszej)68. To Sobolewski, od 1977 r. prezes, a wcześniej wiceprezes, poprowadził drużynę piłkarską na szczyt. RTS Widzew zdobył dwa tytuły mistrzowskie i jeden Puchar Polski. Międzynarodowe uznanie drużynie i jej prezesowi przyniosły występy w europejskich pucharach. Nie mogło być inaczej, jeśli widzewiacy wygrywali z tak uznanymi klubami piłkarskimi, jak Manchester City (1977), Manchester United (1980), Juventus Turyn (1980) czy Liverpool (1983)"


Źródło z wieloma odnosnikami

https://www.researchgate.net/publicatio ... _1925-2008
serce miasta
Posty: 926
Rejestracja: 24.09.2015, 08:53

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: serce miasta »

Te Warszawski intelektualisto podaj swoje zrodlo wiedzy...przyznaj sie lepiej co strasznego spotkalo cie ze strony Widzewiakow z Pomorskiej ze takie glupstwa tu wypisujesz.To co tu uprawiasz to jest podrecznikowy przyklad projekcji i utwierdzasz mnie tylko w mojej opini nt.mieszkancow Stolicy.
K_89
Posty: 219
Rejestracja: 02.03.2007, 22:13

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: K_89 »

ImperatorMistrz pisze: 05.12.2024, 10:36 Jakby faktycznie jebali komunę to ich noga nigdy nie stanęłaby na terenie komunistycznego tworu cwks. Najpierw generał PRL sprowadza diamenty do cwks, a potem udajemy, że ich nie lubimy :) zresztą do dzisiaj legioniści nie wyrzekli się cwks,
Ale wiesz wielki historyku, że w tym temacie była o tym mowa kilkadziesiąt razy i wystarczyło go przeszukać albo chociaż przeczytać 3 strony wcześniej, a wtedy wiedzialbys, że wypisujesz dawno obalone pierdoly i robisz z siebie publicznie pośmiewisko.

https://legia.warszawa.pl/przyszli-upom ... e-o-legie/
Dla dociekliwych żadnych wiedzy, a nie dla odpornych na fakty i przywiązanych do swoich odrealnionych schematów myślowych.
Better Dead Than Red...
Nurni F.
Posty: 322
Rejestracja: 08.05.2013, 07:57

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Nurni F. »

Old [Z] pisze: 04.12.2024, 16:25 Jest tu gdzieś imię i nazwisko czy o co ci chodzi? To jest forum internetowe a nie notariusz.

A ty nie powinieneś od dwóch dni przeglądać galerii z meczu Polonii i sprawdzać jej historii z roku 1355? Masz tak fascynujące życie może pochwal się jeszcze co robisz w wolnym czasie.
Zamilcz już i przestań się podszywać. I nie będziesz mi mówił co mam robić.

Sprawa frekwencji fanów dzielnicowego klubu z Muranowa obchodzi mnie tylko i wyłącznie w kontekście planów budowy nowego stadionu dla tego klubu. Mecz z Wisłą, najważniejszy mecz Polonii w Pucharze Polski od 12 lat, nie zgromadził nawet dwóch tysięcy stołecznych kibiców, a blisko 600 osób było na meczu za darmo, debiutując. Tylko jakoś nie widać, by te osoby, które wpadają z ciekawości za darmo, później wracały na kolejne mecze.

Każdy kolejny mecz stanowi kolejne potwierdzenie tego, że klub ten absolutnie nie potrzebuje nowego stadionu na 16.000 osób (jak zakłada projekt miasta) ani tym bardziej stadionu na powyżej 20.000 osób (jak domaga się klub, który twierdzi że te 16.000 to za mało i musi być ponad 20.000 krzesełek- odsyłam do listu intencyjnego w sprawie budowy tego stadionu).

Roboty z liczeniem nie ma żadnej- dane podaje klub. Ja, jako osoba żywo zainteresowana tym na co idą publiczne pieniądze, a przy tym widząca pilną potrzebę budowy w Warszawie dużej hali widowiskowo- sportowej, stadionu lekkoatletycznego Skry oraz toru łyżwiarskiego na Stegnach, mam prawo zastanawiać się nad tym na ile planowana inwestycja przy Konwiktorskiej jest uzasadniona a przy tym pilniejsza i ważniejsza od tych trzech wymienionych inwestycji. I tyle.
Wartości to podstawa
amaris
Posty: 151
Rejestracja: 01.08.2024, 16:15

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: amaris »

Zbyt wiele wątków tu zostało poruszonych, więc odpowiem ogólnie, ale i po części szczegółowo.
"Przez getto warszawskie, bezpiekę wojskową do sportu. Meandry życia prezesa RTS Widzew Łódź Ludwika Sobolewskiego (1925–2008)", było już wrzucane przeze mnie jako pierwszego na to forum, więc miło, że widzewiacy zapamiętali tę pracę i z niej korzystają :)

Mistrz intelektu nie zrozumiał naszej wcześniejszej dyskusji, a do tego się tym jeszcze chwali :) Wrzucił tu bowiem dokumenty na to, że po nastaniu nowej władzy komuniści planowali zjednoczyć pod nazwą Widzew parę łódzkich klubów i wybudować dla niego absurdalnie wielki 50 tys. stadion. Odstąpili jednak od tego pomysłu. Czemu? Nie mam pojęcia, może okazało się, że organizacyjnie i ekonomicznie to się nie spinało, a może działacze/sympatycy ŁKS w łonie nowej władzy zablokowali ten projekt, ale ten fakt wskazuje na to, że Widzew już w 1948 roku był typowany przez komunę na główny klub Łodzi. Specjalnie pogrubiłem ten fragment, by widzewskie matoły to zrozumiały. Dziękuję jeszcze raz za materiały to potwierdzające, bo to taka piękna samopodpierdolka Widzewa ze strony mistrza intelektu, więc niech się niosą po sieci, hej! :D
https://www.widzewiak.pl/files/2013-04- ... l-1948.jpg
https://www.widzewiak.pl/files/2013-04-30-dziennik.jpg
Po tym gdy ŁKS nie spełniał sportowych aspiracji drugiego wtedy pod względem ludności miasta w Polsce, najwidoczniej powrócono do koncepcji z 1948 roku. Przerzucono ze Startu Łódź do Widzewa zaufanego towarzysza Lutka, który to według widzewskiej legendy "sam jeden, tymi rencoma" wydźwignął ten lokalny klubik do najwyższych zaszczytów. Ktoś z boku mógłby powiedzieć, że to kompletny absurd, aby coś takiego było możliwe w totalitarnym państwie, ale widzewiacy w to święcie wierzą. Bardzo to naiwne więc zapewne wierzą również w istnienie Świętego Mikołaja, reptilian i w płaską ziemię itd. lub raczej, co jest znacznie bardziej prawdopodobne, sami się okłamują, bo jak tu się przyznać do tego, że jest się cudownym dzieckiem PRL?

Nadal widzewiary nie łapią różnicy, a raczej to wypierają, między Legią, a ich klubikiem. Gdyby nie komuna Legia by i tak istniała i zdobywała laury, bo była, znanym i zasłużonym przedwojennym klubem wojskowym z wieloma sekcjami. Natomiast Widzewek był jednym z setek mało znanych klubów pałętających się po niskich ligach. Dopiero komuna w latach 70 tchnęła nowe życie w ten klubik, który wcześniej był anonimowy w skali Polski. Niewątpliwy sukces, który odniósł Widzew, zawdzięcza w 100% komunie. Tyle i aż tyle.
Karis
Posty: 27
Rejestracja: 14.06.2024, 23:55

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Karis »

Gdyby babka miała wąsy, to by dziadkiem była. "Gdyby nie komuna, Legia i tak by istniała i zdobywała laury, ponieważ była znanym i zasłużonym przedwojennym klubem wojskowym z wieloma sekcjami." Jesteś wizjonerem? Nie wiadomo, jak potoczyłaby się historia.
amaris
Posty: 151
Rejestracja: 01.08.2024, 16:15

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: amaris »

Znam za to los Widzewka, bo gdyby nie komuna wegetowałby w lokalnych ligach :)
Legia miała bazę w postaci historii, nowoczesnego stadionu, gdzie przed II WŚ grywała często reprezentacja oraz liczne grono działaczy, sportowców i sympatyków. Kto bez komuny poradziłby sobie lepiej? :)
Hal9000
Posty: 526
Rejestracja: 05.08.2024, 19:51

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Hal9000 »

Ale była komuna, był resort siłowy LWP, były powołania do wojska, był towarzysz Walter, jest HGW, jest obywatel Halicki, jest były prezio Wedel, obecny Peruka, co to za typy są? Jeden i drugi jest kapiący. Wystarczy popatrzeć.
„Was by nie było gdyby nie komuna”
amaris
Posty: 151
Rejestracja: 01.08.2024, 16:15

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: amaris »

O Halinka wpadła :) Witam serdecznie, czy mógłbyś nam powiedzieć wszystkim jedną rzecz, która mnie trapi?
Wiadomo, że Polonia była pierwszym klubem milicyjnym w Warszawie, ale czy była nim również w skali całej Polski? Czy przed lutym 1945 roku, powstał na terenie naszego kraju jakiś inny milicyjny pomiot? Czy Polonia dzierży tu palmę starszeństwa, była tu pionierem i pierwszym Milicyjnym KS w Polsce?
Na pewno znasz odpowiedź na to pytanie, więc czekamy na nią... :)
Karis
Posty: 27
Rejestracja: 14.06.2024, 23:55

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Karis »

A dlaczego cofacie się tylko do czasów komuny? Sięgnijmy dalej. Gdyby nie położenie geograficzne, Warszawa nigdy nie zostałaby stolicą Polski a i nie wiadomo czy Legia by powstała. Takie same głupoty. 🤣
ImperatorMistrz
Posty: 481
Rejestracja: 28.08.2011, 12:54

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: ImperatorMistrz »

amaris pisze: 05.12.2024, 16:24 Zbyt wiele wątków tu zostało poruszonych, więc odpowiem ogólnie, ale i po części szczegółowo.
"Przez getto warszawskie, bezpiekę wojskową do sportu. Meandry życia prezesa RTS Widzew Łódź Ludwika Sobolewskiego (1925–2008)", było już wrzucane przeze mnie jako pierwszego na to forum, więc miło, że widzewiacy zapamiętali tę pracę i z niej korzystają :)

Mistrz intelektu nie zrozumiał naszej wcześniejszej dyskusji, a do tego się tym jeszcze chwali :) Wrzucił tu bowiem dokumenty na to, że po nastaniu nowej władzy komuniści planowali zjednoczyć pod nazwą Widzew parę łódzkich klubów i wybudować dla niego absurdalnie wielki 50 tys. stadion. Odstąpili jednak od tego pomysłu. Czemu? Nie mam pojęcia, może okazało się, że organizacyjnie i ekonomicznie to się nie spinało, a może działacze/sympatycy ŁKS w łonie nowej władzy zablokowali ten projekt, ale ten fakt wskazuje na to, że Widzew już w 1948 roku był typowany przez komunę na tym gdy ŁKS nie spełniał sportowych aspiracji drugiego wtedy pod względem ludności miasta w Polsce, najwidoczniej powrócono do koncepcji z 1948 roku. Przerzucono ze Startu Łódź do Widzewa zaufanego towarzysza Lutka, który to według widzewskiej legendy "sam jeden, tymi rencoma" wydźwignął ten lokalny klubik do najwyższych zaszczytów. Ktoś z boku mógłby powiedzieć, że to kompletny absurd, aby coś takiego było możliwe w totalitarnym państwie, ale widzewiacy w to święcie wierzą. Bardzo to naiwne więc zapewne wierzą również w istnienie Świętego Mikołaja, reptilian i w płaską ziemię itd. lub raczej, co jest znacznie bardziej prawdopodobne, sami się okłamują, bo jak tu się przyznać do tego, że jest się cudownym dzieckiem PRL?




Czyli wszystko to twoje przypuszczenia i projekcje we własnej głowie. W 1963 roku Sobolewski nie miał żadnych wpływów. W twojej głowie urodziła się jakaś wizja, że 7 lat po wyrzuceniu z bezpieki Sobolewski został tajnym agentem który miał stworzyć super klub i wybrali zespół z 3 ligi aby być potęga. Miałby to zrobić w Państwie gdzie były dziesiątki klubów resortowych(też cwks). Ty czytasz sam siebie?
K_89
Posty: 219
Rejestracja: 02.03.2007, 22:13

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: K_89 »

Hal9000 pisze: 05.12.2024, 16:56 Ale była komuna, był resort siłowy LWP, były powołania do wojska, był towarzysz Walter, jest HGW, jest obywatel Halicki, jest były prezio Wedel, obecny Peruka, co to za typy są? Jeden i drugi jest kapiący. Wystarczy popatrzeć.
„Was by nie było gdyby nie komuna”
W okresie II RP tez byl resort silowy, tez były powolania do wojska, byl dr Roman Górecki (minister przemysłu i handlu), był Eugeniusz Ignacy Luśniak

Gdybyś miał jakiekolwiek pojęcie o historii, to wiedzialbys, że odgórne przenosiny do stolicy nie były wymysłem Ludowego Wojska Polskiego końca lat 40. XX w. Przed wojną też
był pobór wojskowy, w yniki ktorego ściągano zawodników z Małopolski, Podola i Łodzi, a Legia była nawet nazywana żartobliwie stołeczna filią Cracovii.

Co to komuna tak naprawdę zmieniła, że tak bardzo podkreślasz jej znaczenie?
Better Dead Than Red...
Hal9000
Posty: 526
Rejestracja: 05.08.2024, 19:51

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Hal9000 »

K_89 pisze: 05.12.2024, 17:19
Hal9000 pisze: 05.12.2024, 16:56 Ale była komuna, był resort siłowy LWP, były powołania do wojska, był towarzysz Walter, jest HGW, jest obywatel Halicki, jest były prezio Wedel, obecny Peruka, co to za typy są? Jeden i drugi jest kapiący. Wystarczy popatrzeć.
„Was by nie było gdyby nie komuna”
W okresie II RP tez byl resort silowy, tez były powolania do wojska, byl dr Roman Górecki (minister przemysłu i handlu), był Eugeniusz Ignacy Luśniak

Gdybyś miał jakiekolwiek pojęcie o historii, to wiedzialbys, że odgórne przenosiny do stolicy nie były wymysłem Ludowego Wojska Polskiego końca lat 40. XX w. Przed wojną też
był pobór wojskowy, w yniki ktorego ściągano zawodników z Małopolski, Podola i Łodzi, a Legia była nawet nazywana żartobliwie stołeczna filią Cracovii.

Co to komuna tak naprawdę zmieniła, że tak bardzo podkreślasz jej znaczenie?
Czyli kradła Legia przed wojną i po wojnie. Fajne DNA.
Na dodatek "Złodzieje i Pijacy".
amaris
Posty: 151
Rejestracja: 01.08.2024, 16:15

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: amaris »

W 1948 roku próbowano poprzez fuzję z Podgórzem i Wimą zbudować na Widzewie wielki klub, bo dla jakiego innego planowano by zbudować 50 tys. stadion? To jest fakt, więc jeszcze raz dzięki za materiały to potwierdzające! :)
Rozenbaum nie był żadnym tajnym agentem, a jawnym. Najpierw działał w Starcie Łódź, później przerzucono go do Widzewa.
"Wielkim przełomem w historii Widzewa było pojawienie się w nim Ludwika Sobolewskiego, chłopaka z warszawskiego Marymontu, który po wojnie zamieszkał w Łodzi. Działał w ruchu spółdzielczym, wiele lat był prezesem spółdzielni budowlanej „Kombud”. Do Widzewa trafił w 1969 roku. Przyszedł ze Startu, spółdzielczego klubu na Bałutach. Jak twierdzą dziś historycy sportu, nie był to transfer z wyboru. Łódzcy decydenci uznali, że taki klub jak Widzew, wywodzący się z robotniczej dzielnicy powinien odgrywać wiodącą rolę w sporcie. Ludwik Sobolewski zaczął więc budować swój Wielki Widzew"
https://#.pl/jak-rodzi ... 2-15251968

"Budowanie mocnego klubu w realiach PRL było jednak wyjątkowo skomplikowane. Sobolewski musiał rywalizować z prezesami klubów wojskowych, milicyjnych czy mających poparcie silnych gałęzi przemysłu. Czy wystarczyły tu tylko jego talenty? Naturalne jest zatem postawienie pytania, czy jego przeszłość w KBW miała w tym zakresie jakieś znaczenie? Można w to wątpić. Wszak w Informacji nie zrobił kariery – został z niej usunięty, co przecież nie mogło pozytywnie wpływać na ewentualne podtrzymywanie kontaktów z osobami z tego kręgu. Jest jednak pewne, że w tamtych realiach politycznych musiał zdobyć życzliwość lokalnych władz politycznych"
https://www.researchgate.net/publicatio ... _1925-2008

Wszystko jest logiczne i się zazębia, ale wiadomo, że lepiej widzewiakowi udawać głupka i wierzyć w Świętego Mikołaja i to, że Lutek "sam jeden, tymi rencoma" w warunkach państwa totalitarnego, a właściwie to nawet jemu na przekór, zbudował potęgę Widzew :D
serce miasta
Posty: 926
Rejestracja: 24.09.2015, 08:53

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: serce miasta »

Ta złodzieje i pijacy co wywieszaja konfidenckie transparenty i wrzucaja twarzowki innych zlodzieji i pijakow...do tego wśród ich kibiców występują jasnowidzowie i wybitni historycy😂lustrujacy klubowych działaczy.szkoda na was mojego czasu ja jestem DUMNY Z HISTORII MOJEGO KLUBU i szanuje sp.Ludwika Sobolewskiego.
amaris
Posty: 151
Rejestracja: 01.08.2024, 16:15

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: amaris »

A ja "szanuję" z kolei takiego intelektualnego prawdziwka jak ty :D
Nie ważne, że ten żydek przez 8 lat służby w odpowiedniku komunistycznego Gestapo zdobył rangę kapitana i zrobił przez ten czas wiele złego, ważne jest to, że jego rękoma komuna wystrugała z twojego klubiku liczący się klub...
ImperatorMistrz
Posty: 481
Rejestracja: 28.08.2011, 12:54

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: ImperatorMistrz »

amaris pisze: 05.12.2024, 17:32 W 1948 roku próbowano poprzez fuzję z Podgórzem i Wimą zbudować na Widzewie wielki klub, bo dla jakiego innego planowano by zbudować 50 tys. stadion? To jest fakt, więc jeszcze raz dzięki za materiały to potwierdzające! :)
Rozenbaum nie był żadnym tajnym agentem, a jawnym. Najpierw działał w Starcie Łódź, później przerzucono go do Widzewa.
"Wielkim przełomem w historii Widzewa było pojawienie się w nim Ludwika Sobolewskiego, chłopaka z warszawskiego Marymontu, który po wojnie zamieszkał w Łodzi. Działał w ruchu spółdzielczym, wiele lat był prezesem spółdzielni budowlanej „Kombud”. Do Widzewa trafił w 1969 roku. Przyszedł ze Startu, spółdzielczego klubu na Bałutach. Jak twierdzą dziś historycy sportu, nie był to transfer z wyboru. Łódzcy decydenci uznali, że taki klub jak Widzew, wywodzący się z robotniczej dzielnicy powinien odgrywać wiodącą rolę w sporcie. Ludwik Sobolewski zaczął więc budować swój Wielki Widzew"
https://#.pl/jak-rodzil-sie-wielki-widzew-klub-ktory-wygrywal-z-europejskimi-potegami/ar/c2-15251968

"Budowanie mocnego klubu w realiach PRL było jednak wyjątkowo skomplikowane. Sobolewski musiał rywalizować z prezesami klubów wojskowych, milicyjnych czy mających poparcie silnych gałęzi przemysłu. Czy wystarczyły tu tylko jego talenty? Naturalne jest zatem postawienie pytania, czy jego przeszłość w KBW miała w tym zakresie jakieś znaczenie? Można w to wątpić. Wszak w Informacji nie zrobił kariery – został z niej usunięty, co przecież nie mogło pozytywnie wpływać na ewentualne podtrzymywanie kontaktów z osobami z tego kręgu. Jest jednak pewne, że w tamtych realiach politycznych musiał zdobyć życzliwość lokalnych władz politycznych"
https://www.researchgate.net/publicatio ... _1925-2008

Wszystko jest logiczne i się zazębia, ale wiadomo, że lepiej widzewiakowi udawać głupka i wierzyć w Świętego Mikołaja i to, że Lutek "sam jeden, tymi rencoma" w warunkach państwa totalitarnego, a właściwie to nawet jemu na przekór, zbudował potęgę Widzew :D
Znowu wklejasz link do dziennika łódzkiego gdzie artykul pisała jakaś Anna Gronczewska? Kim ona jest i skąd ma wiedzę?

Ja dla odmiany wkleję artykuły historyka futbolu który tylko potwierdza jak komuna odwróciła kibicowanie w Warszawie i jak bardzo cwks udał się władza polskiej republiki ludowej.

https://www.rp.pl/wydarzenia/art1409876 ... e-polityce
amaris
Posty: 151
Rejestracja: 01.08.2024, 16:15

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: amaris »

Ta kobieta jest dziennikarką, popełniła wiele artykułów na temat m.in. historii Łodzi. Zadzwoń do niej, wyślij maila, zapytaj o źródła itd. Przeglądając czas temu materiały dotyczące Widzewa, trafiłem na wspomnienia kolegi Lutka i on twierdził, że Lutek wcale nie chciał opuszczać Startu i przenosić się do Widzewa. Dlaczego to zatem zrobił? Wtedy nie wydawało mi się to ważne, ale jeżeli znalazłem to jeden raz, to i może znajdę i drugi...

Gawkowski? Czyli nie czujesz się na siłach dyskutować nt. podstawowego tematu i uciekasz od tego, miło mi to słyszeć :)
Gawkowski to zagorzały kibic Polonii, który publikował w ich pisemku Polonia Ole. Skompromitował się parę razy, np. stając na głowie przy postarzaniu roku założenia Polonii na 1911 i negowaniu podobnej sytuacji w odniesieniu do Legii legionowej z tą warszawską. Ogólnie gość skrajnie nieuczciwy wobec Legii, więc podniecaj się jeżeli to ci poprawi humor :)
K_89
Posty: 219
Rejestracja: 02.03.2007, 22:13

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: K_89 »

Hal9000 pisze: 05.12.2024, 17:29 Czyli kradła Legia przed wojną i po wojnie. Fajne DNA.
Na dodatek "Złodzieje i Pijacy".
Takie zasady ustalił w 1921 r. ówczesny Minister Spraw Wojskowych, późniejszy wieloletni prezes Polonii Warszawa - gen. Kazimierz Sosnkowski w tzw. „Instrukcji o prowadzeniu pracy sportowej w wojsku”. Czyli co? Ten zasłużony dla kraju człowiek i prawa ręka Piłsudskiego wyprzedził myślą radzieckich popów wprowadzając takie "złodziejskie" reguły? To pytanie retorycznie i nie oczekuję odpowiedzi, bo jestem świadomy, że do dnia dzisiejszego żyłeś w przekonaniu, że to taka wizytówka komunistycznego reżimu, nieznana nigdzie indziej nie świecie 😂
amaris pisze: 05.12.2024, 18:11 Gawkowski? Czyli nie czujesz się na siłach dyskutować nt. podstawowego tematu i uciekasz od tego, miło mi to słyszeć :)
Gawkowski to zagorzały kibic Polonii, który publikował w ich pisemku Polonia Ole. Skompromitował się parę razy, np. stając na głowie przy postarzaniu roku założenia Polonii na 1911 i negowaniu podobnej sytuacji w odniesieniu do Legii legionowej z tą warszawską. Ogólnie gość skrajnie nieuczciwy wobec Legii, więc podniecaj się jeżeli to ci poprawi humor :)
Warto dodać, że dość niefortunnie mylił fakty, a może nawet świadomie wprowadzał opinię publiczną w błąd
W 1932 r. pobili trzech futbolistów Polonii Warszawa. Stołeczni piłkarze schodzili z boiska pod eskortą policji w takt wyrzucanych w górę lasek i okrzyków: „Warszawskie mordy! Bandyci!”. Pięć lat później z kolei to kibice Czarnych Koszul „popisali się” wybijając szyby w taksówkach wiozących piłkarzy Wisły Kraków.
https://dzieje.pl/aktualnosci/dr-gawkow ... scy-kibole

Prawda jest taka, że byli to kopacze Cracovii, których podobno fani "Czarnych Koszul" pokochali już w latach 20.

Obrazek
Better Dead Than Red...
Hal9000
Posty: 526
Rejestracja: 05.08.2024, 19:51

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Hal9000 »

K_89 pisze: 05.12.2024, 19:11
Hal9000 pisze: 05.12.2024, 17:29 Czyli kradła Legia przed wojną i po wojnie. Fajne DNA.
Na dodatek "Złodzieje i Pijacy".
Takie zasady ustalił w 1921 r. ówczesny Minister Spraw Wojskowych, późniejszy wieloletni prezes Polonii Warszawa - gen. Kazimierz Sosnkowski w tzw. „Instrukcji o prowadzeniu pracy sportowej w wojsku”. Czyli co? Ten zasłużony dla kraju człowiek i prawa ręka Piłsudskiego wyprzedził myślą radzieckich popów wprowadzając takie "złodziejskie" reguły? To pytanie retorycznie i nie oczekuję odpowiedzi, bo jestem świadomy, że do dnia dzisiejszego żyłeś w przekonaniu, że to taka wizytówka komunistycznego reżimu, nieznana nigdzie indziej nie świecie 😂
A to spoko. Jesteście rozgrzeszeni. Przed wojną kradliście, o przepraszam, zgodnie z ustawą - podbieraliście, tak jak za komuny czy mniej?

PS. Jak to? Skąd ta wasza aktywność teraz? Tacy kibice jesteście, że bardziej interesuje was forum i kwieciste posty niż mecz Legiuni w Łodzi?
K_89
Posty: 219
Rejestracja: 02.03.2007, 22:13

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: K_89 »

Hal9000 pisze: 05.12.2024, 19:24
A to spoko. Jesteście rozgrzeszeni. Przed wojną kradliście, o przepraszam, zgodnie z ustawą - podbieraliście, tak jak za komuny czy mniej?
No ale jak to my kradliśmy? To już nie CWKS? To już nie było żadnego rozwiązania całej Legii w 1938? Nagle mamy coś wspólnego z przedwojenną Legią? Mądrość etapu szybko się zmienia 🤣
Hal9000 pisze: 05.12.2024, 19:24 PS. Jak to? Skąd ta wasza aktywność teraz? Tacy kibice jesteście, że bardziej interesuje was forum i kwieciste posty niż mecz Legiuni w Łodzi?
Spoko. Mecz jest bezpieczny. 3-0 😁
Better Dead Than Red...
ODPOWIEDZ