Urodzenimordercy pisze: 21.05.2019, 22:21
Warto dodać że około 12 lat temu był cichy układ kilku osiedli w hucie w którym Hutnik oraz Wisła gonili po osiedlach Pasów. Nie bylo by w tym nic zdumiewającego gdyby nie fakt że w ekipie HKS I TSW gonili dzieci policjantów - nie piszę o 1, 2 osobach tylko większej ilości.
Myślę ze warto też dodać, że przez jakiś czas gniazdowym na waszym stadionie był syn komendanta wojewódzkiego policji,ale to na pewno był dobry chłopak.Jeśli się mylę proszę mnie poprawić.
Urodzenimordercy pisze: 21.05.2019, 22:21
Warto dodać że około 12 lat temu był cichy układ kilku osiedli w hucie w którym Hutnik oraz Wisła gonili po osiedlach Pasów. Nie bylo by w tym nic zdumiewającego gdyby nie fakt że w ekipie HKS I TSW gonili dzieci policjantów - nie piszę o 1, 2 osobach tylko większej ilości.
Myślę ze warto też dodać, że przez jakiś czas gniazdowym na waszym stadionie był syn komendanta wojewódzkiego policji,ale to na pewno był dobry chłopak.Jeśli się mylę proszę mnie poprawić.
Temat wałkowany już kilkukrotnie o R był. Nie cytuj moich postów chujku jeśli nie potrafisz konkretnie na nie odpowiedzieć. Widać gówno jesz i gowno wiesz. Spadaj.
Chujku to proponuje do lusterka tak z rana powiedzieć.Temat może i wałkowany ale najlepiej widzieć u kogoś drzazgę, a nie widzieć u siebie belki.Żegnam.
Chyba nie jestem odpowiednia osoba żeby odpowiedzieć na to pytanie.Fakt ciekawy przypadek.Znałem go ze stadionu,szkoły ale nie mam pojęcia co nim kierowało (może odróbka wojska ?)Ile trwał jego kariera gniazdowego? ,sam nie wiem .Pamięć już nie ta.Wiem że jak się sprawa rypła został pogoniony.Czy to był konic lat 80, czy początek 90 to głowy nie dam.Może ktoś ma lepszą wiedzę(pamięć),to coś dopowie.
Kariera sie skonczyla mniej wiecej w drugiej polowie lat 90tych. Niedlugo po tym jak WSH w owczesnej postaci doszlo do glosu.
Rympalek tak w kwestii podejscia do pewnych spraw w tamtych latach to chyba mozna by wiecej ciekawych niuansow wyciagac, np kanarow i nie pisze tylko o sztandarowym przykladzie. Na Dabiu chyba kazdy zna U. od Was i stal tam raczej zawsze dobrze. Nie zebym mial cos osobiscie bo po starej "znajomosci" potrafil i mi odpuscic brak biletu. Mimo wszystko...
Za ta "bitwe" na Oswiecenia zapadly wyroki?Ewentualnie sprawa sie przedawnila?Pytam w zwiazku z tym czy da rade nie robiac nikomu przypalu napisac krotko o tej akcji?Slyszalem trawnik splynal krwia wiec pewnie kwintesencja krakowskiego klimatu
Ja jadąc bez biletu kiedys dalem K. z Prądnika Bialego banknot z portretem Marią CS .Musial troche tych banknotow przytulic,bo se pozniej bilet do Czikago kupil i nawet z flaga Cracovii wrocil .Wiem,wiem za wiele nie znaczyl u was,wiec sie nie liczy,Ze kontrolowal bilety:)
Oczywiście że znaczył. Widzisz, Ty próbujesz odbijać piłeczkę a ja pisze o tym że różnie to kiedyś bywało w rozwiązywaniu takich kwestii. Po obu stronach.
Zapomniales dodać, ze oprocz samochodów zastawiliscie kolegę,a czy bastion padl to sprawa sporna.Bo byľa obrona częstochowy i część nie wytrzymała ciśnienia,ale kilkanaście osób wlaczyło do końca z waszymi kilkoma dyszkami.Okazja do rewanzu nadarzyla sie dosyc szybko na Siemaszkach. Role K. na Wisle przedstawil mi kiedys jeden z was ,co trochę zaburzylo moje spojrzenie na swiat,Ale przyjąlem do to wiadomosci:)
elegancko ze normalnie odpisane.kiedys chlopaki z Wroclawia o tym wspominali tylko nie wiedzialem ze to Oswiecenia.Na pewno barwnie o tym mowili np.ze kawalki konczyn lezaly w trawie.w pytaniu chodzilo mi o proporcje,ogolnie ciezkie obrazenia byly.
Średniowieczna bitwa/potyczka,dla kogoś z nie derbowego miasta sytuacja nie do pomyślenia .
U siebie na ulicy,dzielnicy u siebie w mieście nie czuć się pewnie czy zostać tak dojechanym z nienacka.
Mareczek86 pisze: 23.05.2019, 19:33
Średniowieczne potyczki powodujące ciągly "odpływ" kibiców zainteresowanych w te tematy.
To była zabawa dla największych wariatów dlatego od zawsze mnie śmieszyło jak różne dzbany ekipy krakowskie określały mianem pizd. Odpływ był tych, którzy by odpłyneli nawet jakby walki były na gołe łapy. W Krakowie od c**** i ciut ciut było wariatów. W latach 90tych samo słowo Cracovia budziło grozę. W dziejach ruchu kibicowskiego w Polsce nie było chyba drugiej tak pojebanej, bezwzględnej ekipy jak Cracovia. No i Wisła że potrafiła im stawić czoła tak samo ostre wariaty i świry. Dodatkowo Kraków to było niebezpieczne miasto do tego stopnia, że na niektórych rewirach a głównie w calej Hucie nie uświadczyłeś obcych. Ekipy w kapturach oblegające każdą ławeczkę pod blokami, każdą bramę, park, skwer itd.itd.
I właśnie tak wygląda to forum. Człowiek z kulturą, szacunkiem, honorem tutaj pisze a i tak zostaje zwyzywany i opluty. Jako, że w realnym świecie jestem powszechnie szanowany to z tych wirtualnych wrzutów po prostu się śmieję. Pozdro dla normalnych.
Stary zgredzie powiedz mi gdzie w moich postach widzisz walkę? :D
Rozmawiałem z jednym znajomym ostatnio na tematy kibicowskie. Kiedyś był chuliganem ale od paru lat się uspokoił bo żona, dzieci, teściowa, wiadomo o co chodzi. Mówi, że brakuje mu tej adrenaliny, biegania, solówek, osiedlowych walk itd. itd. Zastanawialiśmy się wspólnie nad tematem przemijania. Wiem, że dziwne rozkminy, ale czy ktokolwiek z Was zastanawiał się co wybierze na Sądzie Ostatecznym? Czy chcesz czuwać na żoną, której do końca nie ufałeś? Czy nad dziećmi, które kochasz nad życie ale one i tak w końcu pójdą swoją drogą często mając w d**** zdanie ojca czy matki? Czy nad kolegami, przyjaciółmi, z którymi tyle pięknych chwil przeżyłeś? Czy nad klubem za który się biłeś i ryzykowałeś zdrowie i życie? Taka rozkmina panowie na nadchodzący weekend.
don alfonso pisze: 24.05.2019, 00:19
Stary zgredzie powiedz mi gdzie w moich postach widzisz walkę? :D
Rozmawiałem z jednym znajomym ostatnio na tematy kibicowskie. Kiedyś był chuliganem ale od paru lat się uspokoił bo żona, dzieci, teściowa, wiadomo o co chodzi. Mówi, że brakuje mu tej adrenaliny, biegania, solówek, osiedlowych walk itd. itd. Zastanawialiśmy się wspólnie nad tematem przemijania. Wiem, że dziwne rozkminy, ale czy ktokolwiek z Was zastanawiał się co wybierze na Sądzie Ostatecznym? Czy chcesz czuwać na żoną, której do końca nie ufałeś? Czy nad dziećmi, które kochasz nad życie ale one i tak w końcu pójdą swoją drogą często mając w d**** zdanie ojca czy matki? Czy nad kolegami, przyjaciółmi, z którymi tyle pięknych chwil przeżyłeś? Czy nad klubem za który się biłeś i ryzykowałeś zdrowie i życie? Taka rozkmina panowie na nadchodzący weekend.
I to jest koronny dowód na to, że problem z dopalaczami nie został dotąd zażegnany i jest nadal aktualny. Nie możemy być obojętni na to bolesne uzależnienie. Udzielajmy wsparcia osobom dotkniętym tą współczesną zarazą. Straty w mózgu są nieodwracalne, ale nawet najmniej wartościowe jednostki zasługują aby dać im szansę.
don alfonso pisze: 24.05.2019, 00:19
Stary zgredzie powiedz mi gdzie w moich postach widzisz walkę? :D
Rozmawiałem z jednym znajomym ostatnio na tematy kibicowskie. Kiedyś był chuliganem ale od paru lat się uspokoił bo żona, dzieci, teściowa, wiadomo o co chodzi. Mówi, że brakuje mu tej adrenaliny, biegania, solówek, osiedlowych walk itd. itd. Zastanawialiśmy się wspólnie nad tematem przemijania. Wiem, że dziwne rozkminy, ale czy ktokolwiek z Was zastanawiał się co wybierze na Sądzie Ostatecznym? Czy chcesz czuwać na żoną, której do końca nie ufałeś? Czy nad dziećmi, które kochasz nad życie ale one i tak w końcu pójdą swoją drogą często mając w d**** zdanie ojca czy matki? Czy nad kolegami, przyjaciółmi, z którymi tyle pięknych chwil przeżyłeś? Czy nad klubem za który się biłeś i ryzykowałeś zdrowie i życie? Taka rozkmina panowie na nadchodzący weekend.
O ja p******* ale mi typ humor z rana poprawił. Bo zona , bo dzieci, bo TRSCIOWA. Idioto mi by był na prawdę wstyd samemu przed sobą. Ten znajomy to Łysy z Huty czy Uve z Herty Berlin?
don alfonso pisze: 24.05.2019, 00:19
Stary zgredzie powiedz mi gdzie w moich postach widzisz walkę? :D
Rozmawiałem z jednym znajomym ostatnio na tematy kibicowskie. Kiedyś był chuliganem ale od paru lat się uspokoił bo żona, dzieci, teściowa, wiadomo o co chodzi. Mówi, że brakuje mu tej adrenaliny, biegania, solówek, osiedlowych walk itd. itd. Zastanawialiśmy się wspólnie nad tematem przemijania. Wiem, że dziwne rozkminy, ale czy ktokolwiek z Was zastanawiał się co wybierze na Sądzie Ostatecznym? Czy chcesz czuwać na żoną, której do końca nie ufałeś? Czy nad dziećmi, które kochasz nad życie ale one i tak w końcu pójdą swoją drogą często mając w d**** zdanie ojca czy matki? Czy nad kolegami, przyjaciółmi, z którymi tyle pięknych chwil przeżyłeś? Czy nad klubem za który się biłeś i ryzykowałeś zdrowie i życie? Taka rozkmina panowie na nadchodzący weekend.
To jest ogolnie człowiek honorowy, zasadowy, prawilny itp. Jego znajomości rozpoczynają się gdzieś w rosyjskiej lidze, a kończą w Hiszpanii (zna starszych chłopów z Atletico). Podobno znają go też w Ameryce Płd ale lepiej niech sam coś o tym napisze. Pyta o ostatnie lata, bo go nie było długo w kraju (banicja, gruby wyrok) i próbuje odświeżyć stare znajomości a ma takie większość to są grubasy bo on sam jest git człowiek lata 70.
rympałek pisze: 23.05.2019, 00:52
Ja jadąc bez biletu kiedys dalem K. z Prądnika Bialego banknot z portretem Marią CS .Musial troche tych banknotow przytulic,bo se pozniej bilet do Czikago kupil i nawet z flaga Cracovii wrocil .Wiem,wiem za wiele nie znaczyl u was,wiec sie nie liczy,Ze kontrolowal bilety:)
Już Ci kiedyś pisałem, że K kanarem nie był.
Wychodzi na to, że albo miał On dwa etaty i o drugim nikt z nas nie wiedział, albo wszędzie widziałeś wariatów z Wisły :).
Ogólnie okres w którym każdego tygodnia się coś działo, w jedną i drugą stronę. Okres ten zakończyła śmierć Człowieka. Po tym wydarzeniu na mieście zrobiło się nieco spokojniej. Niektórzy się r********, inni musieli wyemigrować itp.
Oświecenia bylo w nocy przed Lechem.W następnym sezonie powitanie po krakosku chciala zrobić Wisła Lechii i z tej okazji zorganizowala tour de Crac w kilkanaście samochodów z metą na Ośce.Od momentu kiedy przejechali etap na Dąbiu poczynania peletonu sluchalo na zywo,w relacji telefonicznej ok 70 kibicow zgromadzonych na lini mety. Niestety tuż przed końcem,zagubiony radiowióz skierował finiszujacych zawodników w złym kierunku,ktory następnie obrali ,nieświadomi hucznego powitania jakie szykowano im za zakretem:)
Mareczek86 pisze: 23.05.2019, 19:33
Średniowieczne potyczki powodujące ciągly "odpływ" kibiców zainteresowanych w te tematy.
Ja jednak byłbym daleki od wyciągania takich wniosków, nawet wręcz odwrotnie. Wiadomo ze jakas cześć ludzi odpuszczała, ale mysle z perspektywy czasu ze jednak sporo więcej było chętnych na takie zabawy, po każdej akcji było jeszcze więcej chętnych na rewanż, przypomnij sobie forme obu ekip w szczytowym okresie krakowskiej świętej wojny przed śmiercią Człowieka i chwile po, jacy ludzie wtedy aktywnie działali po obu stronach.
Tutaj od lat 90 był ostry sprzęt wiec ludzie zdążyli się przezywczaic. A takiego odpływu ludzi jaki nastąpił w ostatnich latach po niektórych decyzjach polityczno kadrowych to nie spowodowala żadna ucięta ręka ani akcja Cracovii.
Czasy się zmieniają, młodzi teraz nie pamiętają tamtych czasów, tamtych akcji. Teraz wsiadają do auta, dojeżdżają na mecz, wracają i tak wygląda meczowy dzień. Zobaczymy komu zmiana pokoleń wyjdzie na lepsze.
Szkoda, że te "decyzje" zniszczyły prawie w całości cały nasz ruch kibicowski. Potencjał osiedlowy, FC jest wielki, a jak to wszystko wygląda to kazdy wie. Raczej niemożliwe jest przywrócenie chociać w części tamtej siły. W sumie to dotyczy obu ekip.
Tel pisze: 24.05.2019, 13:31
Kiedyś w tv był reportaż (dostępny na yt) i wymienione ofiary śmiertelne krakowskiej świętej wojny. Ktoś może kojarzy nazwę?