Patrząc na wpisy, nie nastąpiła promocja do podstawówki. Powodzenia :)
Amen.
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
"Na patencie"? A nie był czasami z dziewczyną?Foxx pisze: 28.03.2019, 08:26 Nie, nie byłem i akurat mój bilans z Wami jest dodatni :) Mój najlepszy polski wyjazd w tym wieku to Arka na zakazie bez układu, gdy pod dachem na starym stadionie Bałtyku "incognito" zasiadło nas ok. 150 os. Fajne były miny siedzących wokół nas, gdy milczeliśmy w czasie hitu LTSK. S. sobie poszedł pod Wasze gniazdo na łuku i mimo rozkminienia przez KSP ,"na patencie" się bezpiecznie ewakuował na "tory". Co do tej "regularności" - nie byłem, ale znów pomijacie pewną historię, od której się wzięła nowa wersja znanego powiedzenia: "raz na wozie - raz pod busem" ;)
Również bez spiny i z pozdrowieniami dla uczestników.
Po rozkminieniu musiał się ewakuować. Zrobił to sam i moim zdaniem na zajebistym patencie.
Ja nie pamiętam. Zwłaszcza, że w krótkim okresie, gdy takie forum u nas było, nie pisało się o podobnych szczegółach. W ogóle po raz pierwszy czytam/słyszę o "rozkminieniu" forum naszej ekipy.Gedania Gdansk pisze: 28.03.2019, 23:05 A pamiętacie taką sytuacje: w wakacje mieliście wyjazd do Szczecina i zbiórkę zrobiliscie w Gdyni na Waszym tajnym forum które zostało rozkminione przez Nas i pózniej grupki plażowiczów były niemile zaskoczone ;)
Każdy ma swój punkt widzenia. W takiej liczbie zorganizowaliśmy wyjazd do jednej z większych kos. Bez zgody gospodarzy normalnie weszliśmy na stadion, w tym szereg osób, które mogły zostać rozpoznane przez Arkę po twarzach. W ogóle wtedy spotykaliśmy pojedyncze osoby z Warszawy, które weszły wcześniej.Arkan pisze: 29.03.2019, 00:03 Foxx bez zlosliwosci byliscie w 150 osob w Gdynii incognito i ciesza Cie miny Gdynian ktorzy bluzgali na Wasz klub a Wy nie jak dobrze nie reagowaliscie tylko milczeliscie,tak?wolalbym chyba zostac u siebie w miescie niz siedziec na wrogim stadionie sluchac rypania na moj klub i nic nie zrobic.nie bardzo rozumiem co w tym zabawnego dla mnie to ponizajace.
Dzięki za dobre słowo. Dopiszę tylko, że my sami nie bardzo dajemy wyraz megalomanii, którą niektórzy przeciwnicy nam przypisują. Wystarczy przeczytać, co tu piszemy, by zobaczyć że nie mamy problemu z uznaniem słabszych momentów. Jakimś problemem są natomiast internetowe legendy, które z czasem zaczynają "żyć własnym życiem" i są powtarzane przez "kumaterię" jako fakty. A my wiedząc, jak było naprawdę tego nie prostujemy. Sami zdecydowaliśmy, że o tej sferze nie piszemy, więc możemy mieć pretensje tylko do siebie :) (rzecz nie dotyczy kwestii, o których pisaliśmy w tym temacie)
Myślę, że każdej ekipy z tzw. "topu" dotknęło widmo masowych zatrzymań. Legia - Hanior, Lech- za czasów nagonki na Litara, Widzew, Ruch, Lechia itd.ślusarz pisze: 29.03.2019, 11:52 Ktos wyzej wspomnial ze Ruch nie jezdzil lub jezdzil w sladowych ilosciach. To byl okres po awanturze z LKS Lodz gdzie zatrzymano wiele osob. Podobne problemy mial LKS po tym meczu i w tamtym czasie Arka po Grabiszynskiej. Slaskowi sie upieklo bo ich nie zatrzymywali (wyjatek pojedyncze osoby) a Ci ktorzy trafili do szpitali sie zerwali . Smialo mozna powiedziec ze gdyby zatrzymania na taka skale dotknely gospodarzy lub Lechii / Wisly to kondycyjnie odbilo by sie to na nich na pare lat ( zreszta na kazdej ekipie zatrzymania na taka skale to dolowanie przez kolejnych kilka lat).
Byłem. Zaskoczyła nas Wasza liczba - jeżeli dobrze pamiętam dwa autokary plus fury. Na meczu dużo bluzgów, po nim w dwóch grupach pojechaliśmy w dwa różne miejsca i jedna z tych grup (nie ta, w której byłem) czekając na fury nacięła się na jeden z autokarów. Nie pisałem o tym, gdyż wydarzeń na takie liczby z różnymi ekipami i z rozmaitym skutkiem było wtedy dużo. Nikt nie jeździł kolumnami (z wyjątkiem niektórych większych wyjazdów autokarowych). Dobrym przykładem jest zbiorcze potraktowanie kolejowych przejazdów Legii przez Koluszki (szczerze, to większość z nich zlewa mi się w pamięci w jedną całość).Arkan pisze: 02.04.2019, 00:44 Foxx-o starych czasach tez nie mozesz wspomniec?wydawalo mi sie ze nie wypowiadacie sie od okolo 10 lat.zapytam z ciekawosci,byles na meczu Piaseczno - Motor 95? jak dobrze pamietam,nie moje czasy,ciekawy jestem jak to wygladalo z Waszej perspektywy.
Nie słyszałem o niczym takim. Mało prawdopodobne, bo gdyby tak było, po ganiance na płycie z Widzewem z okazji "Witamy w Piekle", ktoś by korygował twierdzenie, że jako pierwsi kibice wroga wybiegli na Ł3 z sektora gości.Arkan pisze: 02.04.2019, 00:44 I powiedz mi czy bylo taka sytuacja jak gralismy u Was (tez zamierzchle czasy),ze byl wylamany plot od strony sektora gosci i proba lub atak na Was?
Sperpuchar 1989. Ok. setki z Lublina przyjechało... odnowić z nami zgodę. Usiedli incognito w sektorze siedzącego na prostej Ruchu - ponad 1000 i w pewnym momencie przed meczem wstali i obrzucili Ruch butelkami, itp. Po krótkim spięciu, nie niepokojeni z okrzykiem "Motor Lublin!" przeszli na łuk, na którym aktualnie jest młyn Hetmana (który wtedy w większości siedział na krytej, w trakcie meczu grupka miejscowych przeszła do HKS i wtedy flagi obu klubów po raz pierwszy zawisły obok siebie). Akcja Motoru wyglądała kozacko. Nas ok. 350 na przeciwległym łuku. Pewne nieporozumienie wyszło, gdy chłopaki z Elbląga powiesili swoją barwówkę, a Motor widząc znajome barwy zaintonował "Legia Warszawa!". Po chwili konsternacji flaga Olimpii została zasłonięta przez płótno dokładnie tych samych rozmiarów. Jedną z najbardziej wtedy znanych naszych flag, barwówką z napisem czarno na białym "CWKS (L) LEGIA". Bluzgów nie było, ale do odnowienia zgody również nie doszło.Arkan pisze: 02.04.2019, 09:31 z tego co mi ktos opowiadal to nie bylo wybiegniecie na murawe tylko wylamanie plotu laczacego jakby sektor gosci.ale skoro mowisz ze nie slyszales o takiej sytuacji to nie ma sensu drazyc.jeszcze jedna sytuacja mnie interesuje.puchar Polski w Zamosciu Legia - Ruch.tam tez od nas ekipa pojechala i mieli chyba awanture na sektorze Ruchu
Czy to prawda, że widzewiak, bOLO był członkiem towarzystwa festów w nyskim kryminale?PanTuNieStał pisze: 17.02.2019, 18:16 Był Bolo i był Buli obaj słusznej wagi i obaj to legendy ruchu kibicowskiego na Widzewie.
(...)
wydarzenia na Grabiszyńskiej jak i te w kolejnych miesiącach sprawiły, że Śląsk również znajdował się wtedy w wyjazdowym kryzysie, aczkolwiek bez 0 wyjazdowych.ślusarz pisze: 29.03.2019, 11:52 Ktos wyzej wspomnial ze Ruch nie jezdzil lub jezdzil w sladowych ilosciach. To byl okres po awanturze z LKS Lodz gdzie zatrzymano wiele osob. Podobne problemy mial LKS po tym meczu i w tamtym czasie Arka po Grabiszynskiej. Slaskowi sie upieklo bo ich nie zatrzymywali (wyjatek pojedyncze osoby) a Ci ktorzy trafili do szpitali sie zerwali . Smialo mozna powiedziec ze gdyby zatrzymania na taka skale dotknely gospodarzy lub Lechii / Wisly to kondycyjnie odbilo by sie to na nich na pare lat ( zreszta na kazdej ekipie zatrzymania na taka skale to dolowanie przez kolejnych kilka lat).
To "w tamtym czasie/w tamtych czasach" jest kluczowe (obok "niestety" ;) w twoim komentarzu, a dlaczego sobie nie możesz przypomnieć żadnej świeższej porażki Legii z arkowcami, odpowiedz sobie sam.Darcos pisze: 20.04.2019, 22:32 Jak dobrze wiecie w Częstochowie wyczajacie autokar i wpadacie na stacji benzynowej porażka że Arkowcy nie jadą w jednej kolumnie i kończy się waszym wjazdem i nikt tego nie neguje że starcie na waszą korzyść. W tamtym czasie niestety to Legia więcej razy zalicza smary od arkowcow i każdy który jeździł w tamtych czasach wie jak było jak chcesz to mogę przypomnieć wasze porazki
Tu już się muszą sami krakoWiaCy wypowiedzieć.
A został w ogóle pogoniony?*Mały Głód* pisze: 10.05.2019, 16:04 Uszol pogoniony z Lecha a w Poznaniu wypowiadają sie o nim z szacunkiem. Swego czasu przy okazji meczu (Z Arką?) wraca "gościnnie" na gniazdo, bez przeszkód wypowiada się odnośnie kibicowskiej historii Lecha, dostaje nawet fuchę annoucera przy okazji IWT. Sam w internetach mówi dlaczego odpuścił - nikt z Poznania nie prostuje. Pojawia się u Lisiewicza który co by nie było był bywalcem Kotła. Nie trzyma się kupy ta opowieść o pogonieniu.
Ś+P SURÓWY o szczegóły już nie dopytasz, więc jesteś(cie) skazany/i na historyjki o braku akceptacji na układanie się z k7ubem lub fochu po meczu w Radzionkowie.*Mały Głód* pisze: 10.05.2019, 16:04 Uszol pogoniony z Lecha a w Poznaniu wypowiadają sie o nim z szacunkiem. Swego czasu przy okazji meczu (Z Arką?) wraca "gościnnie" na gniazdo, bez przeszkód wypowiada się odnośnie kibicowskiej historii Lecha, dostaje nawet fuchę annoucera przy okazji IWT. Sam w internetach mówi dlaczego odpuścił - nikt z Poznania nie prostuje. Pojawia się u Lisiewicza który co by nie było był bywalcem Kotła. Nie trzyma się kupy ta opowieść o pogonieniu.
Dokładnie. Zajmował się jeszcze odnowieniem jednej z flag którą kiedyś sam uszył.*Mały Głód* pisze: 10.05.2019, 16:04 Uszol pogoniony z Lecha a w Poznaniu wypowiadają sie o nim z szacunkiem. Swego czasu przy okazji meczu (Z Arką?) wraca "gościnnie" na gniazdo, bez przeszkód wypowiada się odnośnie kibicowskiej historii Lecha, dostaje nawet fuchę annoucera przy okazji IWT. Sam w internetach mówi dlaczego odpuścił - nikt z Poznania nie prostuje. Pojawia się u Lisiewicza który co by nie było był bywalcem Kotła. Nie trzyma się kupy ta opowieść o pogonieniu.
Każdy logicznie myślący potrafi sobie sam wyrobić opinie i nie musi być ona zbieżna z tą pEJI, wygłaszaną ze sceny w kierunku jego (ex-)'bodygUard'a' (o tym nawet wcześniej nie słyszałem). Ja np. nie wnikam w temat ewentualnych "wałków" USZO7a na swoim środowisku, bo jego zasługi dla "leszków" są niepodważalne (to właśnie prawdopodobnie on np. wykrzewił konfidenctwo na Bułgarskiej!).mlodykocur pisze: 10.05.2019, 21:05don alfonso pisze: 10.05.2019, 20:59Dokładnie. Zajmował się jeszcze odnowieniem jednej z flag którą kiedyś sam uszył.*Mały Głód* pisze: 10.05.2019, 16:04 Uszol pogoniony z Lecha a w Poznaniu wypowiadają sie o nim z szacunkiem. Swego czasu przy okazji meczu (Z Arką?) wraca "gościnnie" na gniazdo, bez przeszkód wypowiada się odnośnie kibicowskiej historii Lecha, dostaje nawet fuchę annoucera przy okazji IWT. Sam w internetach mówi dlaczego odpuścił - nikt z Poznania nie prostuje. Pojawia się u Lisiewicza który co by nie było był bywalcem Kotła. Nie trzyma się kupy ta opowieść o pogonieniu.
Według mnie historia z pogonieniem to farmazon. Skoro nikt z Lecha tego nie prostuje albo po prostu RD ma zbyt mocną pozycję w Poznaniu i boją się mu podskoczyć.
Taki farmazon i tak Uszola w Poznaniu szanują że "naczelny Poznaniak i celebryta" Riczi Peja nie gdzie indziej niż w Poznaniu - jechał mu ze sceny po rajtuzach.. Na co ten drugi nie chciał być dłużny i w sprawy musiał wmieszać się O.
Poszukaj dobrze po necie a znajdziesz trochę "kwiatków" związanych z tymi wydarzeniami..
Z tego co się orientuję to Riczi zapraszał U do teledysków, na okładki płyt czy nawet na same płyty (Dibo skit).mlodykocur pisze: 10.05.2019, 21:05don alfonso pisze: 10.05.2019, 20:59Dokładnie. Zajmował się jeszcze odnowieniem jednej z flag którą kiedyś sam uszył.*Mały Głód* pisze: 10.05.2019, 16:04 Uszol pogoniony z Lecha a w Poznaniu wypowiadają sie o nim z szacunkiem. Swego czasu przy okazji meczu (Z Arką?) wraca "gościnnie" na gniazdo, bez przeszkód wypowiada się odnośnie kibicowskiej historii Lecha, dostaje nawet fuchę annoucera przy okazji IWT. Sam w internetach mówi dlaczego odpuścił - nikt z Poznania nie prostuje. Pojawia się u Lisiewicza który co by nie było był bywalcem Kotła. Nie trzyma się kupy ta opowieść o pogonieniu.
Według mnie historia z pogonieniem to farmazon. Skoro nikt z Lecha tego nie prostuje albo po prostu RD ma zbyt mocną pozycję w Poznaniu i boją się mu podskoczyć.
Taki farmazon i tak Uszola w Poznaniu szanują że "naczelny Poznaniak i celebryta" Riczi Peja nie gdzie indziej niż w Poznaniu - jechał mu ze sceny po rajtuzach.. Na co ten drugi nie chciał być dłużny i w sprawy musiał wmieszać się O.
Poszukaj dobrze po necie a znajdziesz trochę "kwiatków" związanych z tymi wydarzeniami..
Sam jej nie uszył, jeśli być precyzyjnym, było jeszcze dwóch współautorów.don alfonso pisze: 10.05.2019, 20:59Zajmował się jeszcze odnowieniem jednej z flag którą kiedyś sam uszył.*Mały Głód* pisze: 10.05.2019, 16:04 Uszol pogoniony z Lecha a w Poznaniu wypowiadają sie o nim z szacunkiem. Swego czasu przy okazji meczu (Z Arką?) wraca "gościnnie" na gniazdo, bez przeszkód wypowiada się odnośnie kibicowskiej historii Lecha, dostaje nawet fuchę annoucera przy okazji IWT. Sam w internetach mówi dlaczego odpuścił - nikt z Poznania nie prostuje. Pojawia się u Lisiewicza który co by nie było był bywalcem Kotła. Nie trzyma się kupy ta opowieść o pogonieniu.