Żadnej.mancunia pisze:Foxx - w jednym z artykułów jest mowa o marsz. Rokossowskim - to może już jako tak zasłużony historyk tego forum objaśnisz wszystkim jaką rolę sprawował w CWKS-ie
Czymś musiał, skoro działacze Kolejarza/Polonii uczcili go specjalną rezolucją.i czym wielkim dla naszego kraju zasłużył się w roku 1920 - a przepraszam - walczył po przeciwnej stronie
No tak i w latach 1951–1953 był przewodniczącym Sekcji Piłki Nożnej Głównego Komitetu Kultury Fizycznej – organu funkcjonującego czasowo w latach 1951–1956 w miejsce PZPN-u. Czyli organizującego rozgrywki m.in. o Puchar Polski, który Kolejarz/Polonia Warszawa zdobył, cóż za zbieg okoliczności, w 1952.Dlaczego przywołałem Rokossowskiego - a no w kontekście generała dywizji Bordziłowskiego - który już chyba coś Ci mówić musi, a który był prawą ręką tegoż Rokossowskiego.
Dlaczego? Zawsze powtarzam - krytyczna analiza źródeł. Mam odpowiednie wykształcenie i praktykę w tej kwestii, a wobec chamówy Gawkowskiego nawet nie muszę po nie sięgać.prażanin pisze:Foxx daruj swoje oceny.Foxx pisze:Było już o tym w tym wątku - pisałem zarówno własnymi słowami, jak i przywołując cytaty. Najprościej będzie przytoczyć polemikę G. Karpińskiego z Gawkowskiml
Podstawowa różnica między nimi polega na tym, że pierwszy przy okazji swoich publikacji ukrywa, że jest zaangażowanym kibicem Polonii, a drugi podkreśla, że jest kibicem Legii.prażanin pisze: Doskonale wiesz, że tak jak Ty będziesz podważał wiarygodność Gawkowskiego tak dla mnie wieloletni aktywista ruchu kibicowskiego Karpiński nie ma najlepszych notowań.
No proszę Cię :) Jakiej "powagi"? Gdy krótko po '89 jako przyszły socjolog zdawałem egzamin z filozofii, dostałem wybór między teorią alienacji społecznej Marksa, a znaczeniem dla europejskiego postępu treści korespondencji Marksa i Engelsa :)prażanin pisze: Póki co Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego publikuje monografie Gawkowskiego a nie Karpińskiego. Myślę, że powaga i autorytet uczelni znaczy więcej niż moje czy Twoje zdanie na forum. Dla zainteresowanych: http://www.wuw.pl/product-pol-325-Encyk ... 18-39.html
Karpiński jest współautorem kroniki wydanej na 100-lecie Legii, nad której merytoryczną jakością czuwało wydawnictwo PWN
http://legia.com/aktualnosci/pwn-wyda-k ... egii-48457
No i raczej trudno zignorować opinie Gowarzewskiego, do którego dorobku Gawkowskiemu nieco brakuje.
Nie o to jednak chodzi. Dyskutujemy o faktach - Karpiński w tej sferze Gawkowskiego po prostu, mówiąc językiem gimbazy, "zmiażdżył" i tyle. Dla mnie sprawa sprowadza się do prostych kwestii. Polonia: Gawkowski przeciwko bardzo szczegółowemu opisowi warszawskiej piłki w latach do 1925 w "PS". Legia - pomijając żenujące manipulacje wskazane przez Karpińskiego - Gawkowski przeciwko Mielechowi, "Kurjerowi Warszawskiemu", czy pamiątkowej księdze Pogoni Lwów. Wszystko jawne.
Jak napisał Karpiński, Drużyna Legionowa jako drużyna istniała od 1915, gdy została założona w Piotrkowie. Klub po założycielskim walnym powstał w kwietniu 1916. Kwestia metodologii. Jeżeli w 1925 roku "Przegląd Sportowy" publikuje konkretną historię klubu - a nie drużyny gimnazjalnej, środowiska, czy czegokolwiek innego - przedstawiając sekwencję wydarzeń w czasie, gdy żyją założyciele tego klubu, a po wielu dekadach ktoś sztucznie tę historię próbuje zmieniać... można to ocenić tylko w jeden sposób. To znaczy ja to tak oceniam.prażanin pisze: Ale do rzeczy. Dzięki za odpowiedź! Jestem w trochę niezręcznej sytuacji, bo to co przytoczyłeś (gdyby odnosić się tylko do faktów) jest prawdą. Tylko dodajmy proszę do tego kontekst. Jak słusznie zaznaczyłeś w cytowanym tekście, przed rokiem 1915 w Warszawie nie istniał, żaden KLUB sportowy. Nie było zgody dla rejestracji klubów sportowych. 1915 był rokiem przełomowym ponieważ do Warszawy wkroczyli Niemcy. Dopiero nowy zaborca pozwolił na rejestrację organizacji sportowych. Prawda? Prawda.
W tym kontekście Polonia Warszawa jako klub sportowy została zalegalizowana w 1915 roku. Konkretnie 8 października 1915 z inicjatywy m.in. Tadeusza Gebethnera (późniejszego kapitana drużyny - do czego się odwołujesz) odbyło się spotkanie założycielskie KLUBU.
Jednakże Polonia Warszawa istniała już wcześniej jako DRUŻYNA. Jej kapitanem wówczas był Wacław Denhoff-Czarnocki, który był również pomysłodawcą nazwy. Chyba nie zaprzeczysz, że nazwać drużynę POLSKA w czasach kiedy Polski nie było na mapie, było pewnym aktem odwagi i wielkim gestem patriotycznym. I nikt nie przeczy ani nie ukrywa faktu, że DRUŻYNA Polonia Warszawa powstała w ramach Warszawskiego Koła Sportowego, a konkretnie z połączenia dwóch gimnazjalnych drużyn. Pod koniec 1911 roku DRUŻYNA rozegrała swój pierwszy mecz co zostało zauważone przez ówczesną prasę.(...) dodam, że niektórzy odwołują się również do 1912 roku. Spieszę z wyjaśnieniem, że dopiero w maju 1912 roku DRUŻYNA Polonia Warszawa została oficjalnie zarejestrowana w ramach WKSu.
No i - nie. Nie uważam, by nazwanie gimnazjalnej drużyny Polonia było jakimś aktem. W pewnym okresie zaborów mieliśmy nawet nominalne Królestwo Polskie. A tu gimnazjum. Sorry, podkreślam po raz milionpincetósmy. My się historią KSP w ogóle nie zajmowaliśmy. W reakcji na paszkwile Gawkowskiego coś tam posprawdzaliśmy w naszej - w wojskowych archiwach na potrzeby wspomnianej kroniki m.in. Karpiński znalazł rzeczy m.in. z okresu 1916-1920 już totalnie dobijające teorie Gawkowskiego, jakby było mało tego, co otrzymaliśmy wcześniej. Na skany tekstów o Kolejarzu/Polonii z czasów stalinowskich trafił w Bibliotece Narodowej człowiek przygotowujący się do pisania pracy o warszawskim sporcie bez założeń w rodzaju tych poczynionych przez Gawkowskiego. Chichot historii. Życie :)








