Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Czy grafy w Olkuszu wzdłuż drogi odnowione ??
Pare lat nie jechałem i zwykła ciekawość .
Pare lat nie jechałem i zwykła ciekawość .
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Zamazane.ban82 pisze: 14.12.2025, 00:47 Czy grafy w Olkuszu wzdłuż drogi odnowione ??
Pare lat nie jechałem i zwykła ciekawość .
-
tost_z_maslem
- Posty: 13
- Rejestracja: 02.09.2024, 13:49
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Skąd zaangażowanie Hutnika w niszczenie wrzutów Anty Cracovia? Przecież tych dwóch klubów nic nie łączy...
-
Nowohucianie1950
- Posty: 219
- Rejestracja: 31.05.2010, 20:28
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Jak chodziłeś do szkoły to pewnie Cie uczycili, ale byc moze zapomniales. Gdy piszemy o jednej rzeczy uzywamy liczby pojedynczej zas gdy o wielu liczby mnogiej.A wiec nie wrzuty , a wrzut - jeden :)tost_z_maslem pisze: 15.12.2025, 13:24 Skąd zaangażowanie Hutnika w niszczenie wrzutów Anty Cracovia? Przecież tych dwóch klubów nic nie łączy...
Chlopaki przestrzelaly dziesiatki wrzutow Wisly i na jednym zamazali tez przekreslony herb KSC, a z tego oczywiscie powstala narracja jak powyzej.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
zakładam, ze typowi ts06 chodziło o Bieńczyce i Mistrzejowice, a tam rzeczywiście w latach 90 stosunkowo zgrabne ekipy z Piastów, Bohaterów, Oswiecenia, D303, Kosciuszkowskiego przerzuciły sie na wtedy MKS :)
-
tost_z_maslem
- Posty: 13
- Rejestracja: 02.09.2024, 13:49
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Zacznij od używania polskich znaków diakrytycznych jeżeli już kogoś chcesz pouczać w kwestiach fleksji, zresztą nieudolnie.Nowohucianie1950 pisze: 17.12.2025, 08:49 Jak chodziłeś do szkoły to pewnie Cie uczycili, ale byc moze zapomniales. Gdy piszemy o jednej rzeczy uzywamy liczby pojedynczej zas gdy o wielu liczby mnogiej.A wiec nie wrzuty , a wrzut - jeden :)
Kłamiesz i bardzo dobrze o tym wiesz, jedyne budowanie narracji jakie tu się odbywa to przez kibiców Hutnika, strasznie te przytyki (zresztą prawdziwe) ich bolą.Nowohucianie1950 pisze: 17.12.2025, 08:49 Chlopaki przestrzelaly dziesiatki wrzutow Wisly i na jednym zamazali tez przekreslony herb KSC, a z tego oczywiscie powstala narracja jak powyzej.
-
Nowohucianie1950
- Posty: 219
- Rejestracja: 31.05.2010, 20:28
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
No jesli klamie to udowodnij, bo ja znam tylko ta jedna sytuacje, ktora doprowadzila was do euforii.tost_z_maslem pisze: 18.12.2025, 17:43Zacznij od używania polskich znaków diakrytycznych jeżeli już kogoś chcesz pouczać w kwestiach fleksji, zresztą nieudolnie.Nowohucianie1950 pisze: 17.12.2025, 08:49 Jak chodziłeś do szkoły to pewnie Cie uczycili, ale byc moze zapomniales. Gdy piszemy o jednej rzeczy uzywamy liczby pojedynczej zas gdy o wielu liczby mnogiej.A wiec nie wrzuty , a wrzut - jeden :)Kłamiesz i bardzo dobrze o tym wiesz, jedyne budowanie narracji jakie tu się odbywa to przez kibiców Hutnika, strasznie te przytyki (zresztą prawdziwe) ich bolą.Nowohucianie1950 pisze: 17.12.2025, 08:49 Chlopaki przestrzelaly dziesiatki wrzutow Wisly i na jednym zamazali tez przekreslony herb KSC, a z tego oczywiscie powstala narracja jak powyzej.
@TS06 - Akurat na Bienczycach to mielismy przerzutow z Hutnika na Wisle, zwlaszcza na Dywizjonu 303, Kosciuszkowskim ,a i na Strusia byl jeden przypadek. Zreszta na Mistrzejowichach Nowych tez byly coanjmniej 2 takie przypadki.
Nie mniej jesli znasz obecna sytuacja w NH to wiesz ze dzsisiaj sytuacja jest zupelnie inna niz te 20 lat temu. W pewnym sensie wrocilismy do punktu wyjscia z drugiej polowy lat 90tych.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
racja kolegomaszerujlubgin pisze: 21.12.2025, 05:51 Przerzucanie się ilością mieszkańców na osiedlach ... paradne ... ku***, kilka osiedli nastotysięcznych zbierze 20 osób . potęga jak c***
a to wynika z tego o czym pisze od dawna: to jest patrzenie kategoriami lat 90tych gdy kazdy mlody czlowiek byl za kims
i wtedy faktycznie relacja byla prosta - duze osiedle = duza ekipa
dzisiaj najwieksze przeciez sa nowe osiedla patodeweloperskie a ekipy jak wiadomo tam zero
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Gdzie w latach 90tych każdy młody człowiek był za kimś skoro stadiony świeciły pustkami .Tylko nie piszcie o pełnych ławkach pod blokami,bo zwykle były dwie ulubione na całą ulicę i większość przebywających na nich stadion znała z jakiegoś zdjęcia w gazecie.
-
Taksepatrze
- Posty: 370
- Rejestracja: 23.02.2018, 12:47
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Ale tak właśnie bylo Rympałku i dziwie Ci sie, że to negujesz, bo podejrzewam, że jestesmy podobni rocznikowo i obaj znamy dobrze klimat dalekiego południa Krakowa z tqmtych lat. Roznica polegala na tym, że społeczenstwo w latach 90 bylo biedne, mowie tu o chlopakach w naszym wieku - wtedy nastolatkach. Brakowalo kwitu i musiales czesto gesto wybierac albo melanż, albo wyjscie z dziewuchą, albo mecz, albo big stary silvermany czy flejersa ;) Nie kazdy tez chciał sie afiszowac z kibicowaniem, aczkolwiek faktycznie każdy mniej lub bardziej kibicował i to jest fakt. U mnie w klasie, czy innych klasach obok, albo w innych szkolach, gdzie osiedle nie bylo podzielone, doslownie co drugi chlopak mial plecak (tzw. wojskowy) popisany flamastrami czy dlugopisami z nazwą klubu. Na ławkach, czy po klatkach jak sie stalo, to wiekszosc z tych chlopakow bylo kibicami, albo pijaczynami, albo zlodziejaszkami, a najczesciej wszystko w jednym ;) Najwieksza zajawką bylo wtedy kibicowanie, albo grandy, albo krojenie czapeczek nba, czy picie czy jaranie. Nie bylo internetow, zycie wygladalo calkiem inaczej. Zycie polegalo na byciu na zewnatrz, a nie w domu przed kompem.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Przestańmy wyolbrzymiać i idealizować te czasy tylko spójrzmy na spokojnie jak było. Ekipy na klatkach podobnie jak na ławkach były stałe i nie liczyły dziesiątek osób tylko po kilka. Większość tych kibiców to sezonowcy, max dwa lata chodzenia a jak się po pięciu latach pytałeś czy dalej jeździł to robił dziwną minę nie rozumiejąc pytania. Spora część do dzisiaj nie wychyliła nosa za osiedle. Dla spryciarza z ławki czy z klatki schodowej wejście na mecz za friko nie stanowiło problemu,ale większości z nich futbol na krajowym podwórku ich kompletnie nie interesował,więc wybierali ławkę.Jeszcze na Wisle to chodziło sporo osób bo regularnie grali z czołowymi polskimi ekipami,ale Cracovia często grala z o godzinie 11 w niedzielę z takimi drużynami jak Harnaś Tymbark(jest na yt skrót z takiego spotkania), rezerwami Igloopolu,Zelmerem Rzeszów czy Izolatorem Boguchwała. Jeśli chodzi o to idealizowanie o którym wspomniałem to mam na myśli książkę chłopa z Arki ktoră przed momentem przeczytałem i w której cały czas przewija o zasadach w tamtych czasach. A tak naprawdę to c**** były a nie zasady wtedy.
-
Taksepatrze
- Posty: 370
- Rejestracja: 23.02.2018, 12:47
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
I jeszcze jedna bardzo wazna kwestia - nie kazdy mial jak dojezdzac na stadion, zwłaszcza z tych bardziej odległych osiedli.
-
Taksepatrze
- Posty: 370
- Rejestracja: 23.02.2018, 12:47
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
A co do sezonowcow sie zgodze. Moda byla na kibicowanie, ale zeby juz jezdzic na mecze, to zawsze jakies byly wymowki. Czasami faktycznie absurdalne. Co do Cracovii, to pamietam jak Was jezdzilo po kilkaset osob na mecze, a nas na owczesnej drugiej lidze potrafilo jezdzic po kilka grubych tysiecy. Pozniej jak awansowalismy to niejedokrotnie przy tych wazniejszych meczach zapelnialismy stadion (stary, ten z dziesiątką) osiagajac liczby 15 koła luda.rympałek pisze: 22.12.2025, 22:24 Przestańmy wyolbrzymiać i idealizować te czasy tylko spójrzmy na spokojnie jak było. Ekipy na klatkach podobnie jak na ławkach były stałe i nie liczyły dziesiątek osób tylko po kilka. Większość tych kibiców to sezonowcy, max dwa lata chodzenia a jak się po pięciu latach pytałeś czy dalej jeździł to robił dziwną minę nie rozumiejąc pytania. Spora część do dzisiaj nie wychyliła nosa za osiedle. Dla spryciarza z ławki czy z klatki schodowej wejście na mecz za friko nie stanowiło problemu,ale większości z nich futbol na krajowym podwórku ich kompletnie nie interesował,więc wybierali ławkę.Jeszcze na Wisle to chodziło sporo osób bo regularnie grali z czołowymi polskimi ekipami,ale Cracovia często grala z o godzinie 11 w niedzielę z takimi drużynami jak Harnaś Tymbark(jest na yt skrót z takiego spotkania), rezerwami Igloopolu,Zelmerem Rzeszów czy Izolatorem Boguchwała. Jeśli chodzi o to idealizowanie o którym wspomniałem to mam na myśli książkę chłopa z Arki ktoră przed momentem przeczytałem i w której cały czas przewija o zasadach w tamtych czasach. A tak naprawdę to c**** były a nie zasady wtedy.
-
Taksepatrze
- Posty: 370
- Rejestracja: 23.02.2018, 12:47
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Pamietam naszą jedną z gorszych frekwencji (jak nie najgorszą) z Sokołem Tychy, w ulewnym deszczu, gdzie bylo nas wtedy zaledwie 2 tysiace.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
podobnie jak Taksepatrze z zaskoczeniem czytam wpisy Rympałka
chłop pod 50tke niby kumaty, a nie odróżnia "kibicowania" w rozumieniu "byciu za kimś" od chodzenia na mecze oglądać piłkę...
chłop pod 50tke niby kumaty, a nie odróżnia "kibicowania" w rozumieniu "byciu za kimś" od chodzenia na mecze oglądać piłkę...
-
Bananowiec
- Posty: 32
- Rejestracja: 23.08.2024, 12:12
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Przede wszystkim każdy wiedział gdzie i kiedy ma być ,pamiętam polowania na przyjezdnych na dworcu od godz porannych a mecz był o np.20. siła ekipy była wtedy od kilkudziesięciu do kilkuset w zależności od rangi przeciwnika.nie było telefonów komórkowych ,mało kto miał auto ale dało się..to samo wyjazdy ,czasami jechało nas 60 osób bez policji przez gorący teren Śląska i było pewne że oni bedą czekać , każdy był kibicem z krwi i kości i szedł za resztą,za barwami i kolegami po szalu.
-
Prawo i pięść
- Posty: 66
- Rejestracja: 21.04.2019, 17:15
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Promowanie świata kryminalnego jest niestety bardzo modne w ostatnich latach. Kanały na yt jakichś byłych gangusów, którzy zapraszają na rozmowy byłych gangusów i się szczycą tym co robili kiedyś. Niedawno canal plus wyemitował serial eksperyment odsiadka gdzie występują celebryci typu Chajzer czy Misiek Koterski. Jest to robione chyba po to by schlebiać najniższym gustom.
Gangusy brylują w świecie internetu a ludzie się podniecają ich wypocinami. Jakby doświadczyli tego co niektórzy ludzie w latach 90/00 z rąk tych bandytów to raczej by ich na piedestał nie wynosili.
Odnośnie Krakowa to gdzieś słyszałem, że lider młodej ferajny za kratkami, niejaki libinh. Ile czasu minęło od rozbicia gangu sharksów? Kilka lat a już ich następcy są zatrzymywani za narkotyki. To się chyba nigdy nie skończy.
Gangusy brylują w świecie internetu a ludzie się podniecają ich wypocinami. Jakby doświadczyli tego co niektórzy ludzie w latach 90/00 z rąk tych bandytów to raczej by ich na piedestał nie wynosili.
Odnośnie Krakowa to gdzieś słyszałem, że lider młodej ferajny za kratkami, niejaki libinh. Ile czasu minęło od rozbicia gangu sharksów? Kilka lat a już ich następcy są zatrzymywani za narkotyki. To się chyba nigdy nie skończy.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
W sztywnym gronie co raz to więcej się słyszy, że lider MF został schowany do wora.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
LiderR1908 pisze: 25.12.2025, 07:57 W sztywnym gronie co raz to więcej się słyszy, że lider MF został schowany do wora.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Chodzi o P. ?R1908 pisze: 25.12.2025, 07:57 W sztywnym gronie co raz to więcej się słyszy, że lider MF został schowany do wora.
-
mateusznow
- Posty: 265
- Rejestracja: 07.06.2018, 19:29
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Na razie to do wora schował go niespełniony talent. Typ pogoniony przez wszystkich - napinka level hard. A co będzie dalej to przecież wyjdzie.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Ten raper wcale nie jest liderem.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Do siego roku Panowie
ps ten temat konczy w tym roku 13 lat :) to co na poczatku sie tu pisalo to juz prehistoria taka , jak opisywane wtedy klimaty z koncowki lat 90tych...
ps ten temat konczy w tym roku 13 lat :) to co na poczatku sie tu pisalo to juz prehistoria taka , jak opisywane wtedy klimaty z koncowki lat 90tych...
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Zapytaj go ile razy ratował się ucieczką i czy nie porzucił kiedyś nawet auta i kolegów.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Znaleziony na facebooku tatuaż Hutnik & Stilon, prawdziwy czy AI?
https://zapodaj.net/plik-d0V85popD5
https://zapodaj.net/plik-d0V85popD5
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
a czy przypadkiem owy artysta nie nagrywał kawałków z chłopakami z Cracovii?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Krakowski rap kooperuje bez podziałów kibicowskich.kibiccc1 pisze: 01.01.2026, 15:52a czy przypadkiem owy artysta nie nagrywał kawałków z chłopakami z Cracovii?
-
Nowohucianie1950
- Posty: 219
- Rejestracja: 31.05.2010, 20:28
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
I nie robimy o to afery.No chyba, ze na teledysku kogos z Hutnika przewinie sie ktos z KSC, wtedy robimy :)
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
nie mówie o krakowskim rapie to było dawno. Niby bez podziałów kibicowskich a dzieciak w czapce WTSK był na teledysku :)
-
Towariszcz Komandir
- Posty: 61
- Rejestracja: 18.05.2016, 13:00
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Jeżeli chodzi o krakowski rap to pierwszy raz miałem z nim styczność na dożynkach ekumenicznych w Kalwarii Zebrzydowskiej w 2001. Jakaś ekipa(nie pamiętam z kim związana) grała wtedy support przed koncertem Firmy. Pamiętam, że Popek z Boskim Romanem podjechali pod remizę polonezem caro z hydraulicznym zawieszeniem, który skakał jak samochód ze słynnego teledysku Still D.R.E. Chodziły słuchy, że trend skaczących samochodów zrobił się popularny na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych właśnie dzięki raperom z Krakowa. Zachodnie Wybrzeże i Nowa Huta zaczęły się wtedy przenikać kulturowo. Babcie z nowohuckich osiedli przejęły od śp. 2Paca trend noszenia chust na głowie a zachodnie wybrzeże przejęło od Krakowa używanie maczet i noży. Jakiś czas później 50 cent poznał się z Arczim z Szajki. Nagrali wspólne demo, które zaginęło, by później jako pirat podbić Stadion X-lecia. Niestety nie mam wiedzy jak długo trwała współpraca pomiędzy raperami z USA i Krakowa.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Z tą czapką to wyszło chyba później niefortunnie dla autora zwrotki w trakcie której ta czapka była eksponowana...kibiccc1 pisze: 02.01.2026, 20:19nie mówie o krakowskim rapie to było dawno. Niby bez podziałów kibicowskich a dzieciak w czapce WTSK był na teledysku :)
No i rzeczywiście autor tej zwrotki w pierwotnym składzie osobowym swojego zespołu nagrywał z kolegą który był za Wisłą ale później wskutek różnych zdarzeń przeniósł się do Poznania i tam zmienił skład osobowy LD. Może ktoś bardziej biegły w temacie i bardziej działający w tamtych latach mnie poprawi.
Co do rapu bez podziałów to cóż...nie do końca się zgodzę :)
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
A czy przypadkiem ten młody to nie syn pewnego Pana, mieszkającego w tej okolicy co to ujęcie było kręcone?
Ośwa przerzut, na jakimś teledysku chyba cała banda przerzutów
Ośwa przerzut, na jakimś teledysku chyba cała banda przerzutów
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
A który to taki?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
doskonałeTowariszcz Komandir pisze: 03.01.2026, 01:24 Jeżeli chodzi o krakowski rap to pierwszy raz miałem z nim styczność na dożynkach ekumenicznych w Kalwarii Zebrzydowskiej w 2001. Jakaś ekipa(nie pamiętam z kim związana) grała wtedy support przed koncertem Firmy. Pamiętam, że Popek z Boskim Romanem podjechali pod remizę polonezem caro z hydraulicznym zawieszeniem, który skakał jak samochód ze słynnego teledysku Still D.R.E. Chodziły słuchy, że trend skaczących samochodów zrobił się popularny na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych właśnie dzięki raperom z Krakowa. Zachodnie Wybrzeże i Nowa Huta zaczęły się wtedy przenikać kulturowo. Babcie z nowohuckich osiedli przejęły od śp. 2Paca trend noszenia chust na głowie a zachodnie wybrzeże przejęło od Krakowa używanie maczet i noży. Jakiś czas później 50 cent poznał się z Arczim z Szajki. Nagrali wspólne demo, które zaginęło, by później jako pirat podbić Stadion X-lecia. Niestety nie mam wiedzy jak długo trwała współpraca pomiędzy raperami z USA i Krakowa.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
No prawie Sapkowski.kaelowiec pisze: 04.01.2026, 12:18doskonałeTowariszcz Komandir pisze: 03.01.2026, 01:24 Jeżeli chodzi o krakowski rap to pierwszy raz miałem z nim styczność na dożynkach ekumenicznych w Kalwarii Zebrzydowskiej w 2001. Jakaś ekipa(nie pamiętam z kim związana) grała wtedy support przed koncertem Firmy. Pamiętam, że Popek z Boskim Romanem podjechali pod remizę polonezem caro z hydraulicznym zawieszeniem, który skakał jak samochód ze słynnego teledysku Still D.R.E. Chodziły słuchy, że trend skaczących samochodów zrobił się popularny na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych właśnie dzięki raperom z Krakowa. Zachodnie Wybrzeże i Nowa Huta zaczęły się wtedy przenikać kulturowo. Babcie z nowohuckich osiedli przejęły od śp. 2Paca trend noszenia chust na głowie a zachodnie wybrzeże przejęło od Krakowa używanie maczet i noży. Jakiś czas później 50 cent poznał się z Arczim z Szajki. Nagrali wspólne demo, które zaginęło, by później jako pirat podbić Stadion X-lecia. Niestety nie mam wiedzy jak długo trwała współpraca pomiędzy raperami z USA i Krakowa.
-
DennisWise
- Posty: 278
- Rejestracja: 22.09.2009, 14:10
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Moje ulubione rapowe składy z Krakowa to:Nr.1 Marcin Kitliński "Karramba" feat. Janusz Trela, Nr.2 Robert Malinowski "Alibaba, Franko" feat Janusz Kornaś i Roman Lachowolski "Bosski Roman" feat Oskar Pimp Paf. Stara dobra szkoła krakowskiego rapu, dobre rymy, średni wokal, profesjonalne chórki, melodyjna linia tematyczna. Można powiedzieć że ci ludzie stworzyli małopolski rap.Karpiu pisze: 03.01.2026, 10:17 Bzdura, jak mieszkałem w Krakowie bywałem na paru imprezach rapowych lokalnych składów. Sami artyści bliżej Cracovii (mniej lub bardziej zaangażowani), a publiczność też raczej by się nie przekonała do argumentu że rap ponad podziałami :)
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
a Robert jakkolwiek związany jest ze światem kibicowskim czy to zupełny przypadek, że nagrał wspólny kawałek z Januszem? Raczej nie jest to postać dostepna od tak i podejrzewam, że 95% pasiastej młodzieży nawet nie wie o jego istnieniu.DennisWise pisze: 04.01.2026, 15:19Moje ulubione rapowe składy z Krakowa to:Nr.1 Marcin Kitliński "Karramba" feat. Janusz Trela, Nr.2 Robert Malinowski "Alibaba, Franko" feat Janusz Kornaś i Roman Lachowolski "Bosski Roman" feat Oskar Pimp Paf. Stara dobra szkoła krakowskiego rapu, dobre rymy, średni wokal, profesjonalne chórki, melodyjna linia tematyczna. Można powiedzieć że ci ludzie stworzyli małopolski rap.Karpiu pisze: 03.01.2026, 10:17 Bzdura, jak mieszkałem w Krakowie bywałem na paru imprezach rapowych lokalnych składów. Sami artyści bliżej Cracovii (mniej lub bardziej zaangażowani), a publiczność też raczej by się nie przekonała do argumentu że rap ponad podziałami :)
