Piro Shop

ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

ultras, hooligans, liczby, ciekawostki, informacje, opisy

Moderatorzy: LechiaCHWM, Zorientowany

coldgear
Posty: 51
Rejestracja: 22.09.2013, 22:18

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: coldgear » 23.09.2013, 17:15

to chyba widać nawet po 60kg chłopaczku czy coś trenuje, czy woli się nachlać lub nochal zapychać ;)

Piro Shop
nicnowego
Posty: 2
Rejestracja: 23.09.2013, 17:18

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: nicnowego » 23.09.2013, 17:32

Obrazek
Polska Federacja Sportu "Gwardia" aktualnie zrzesza 16 klubów i towarzystw sportowych związanych z resortem spraw wewnętrznych i administracji.

1. Hetman - Białystok
2. Gwardia - Bielsko Biała
3. Gwardia - Bydgoszcz
4. Wisła - Kraków
5. Łódzki Policyjny Klub Sportowy - Łódż
6. Gwardia - Piła
7. Olimpia - Poznań
8. Walter - Rzeszów
9. Słupskie Policyjne Towarzystwo Sportowe - Słupsk
10. Arkonia - Szczecin
11. Gwardia - Szczytno
12. Błękitni Tarnów
13. Gwardia - Warszawa
14. Gwardia - Wrocław
15. Wisła Zakopane
16. Gwardia - Zielona Góra
- [link]

http://www.strazmiejska.krakow.pl/smmk/ ... osci-.html
Ostatnio zmieniony 23.09.2013, 21:19 przez nicnowego, łącznie zmieniany 1 raz.

Prezes74
Posty: 134
Rejestracja: 27.02.2007, 20:42

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: Prezes74 » 23.09.2013, 18:10

mcmlxv pisze:
joe pisze:Legia,Lechia,Śląsk,Widzew,ŁKS,Ruch,Górnik,Jagiellonia,Lech,Zawisza,Siarka,Motor,Odra Opole i kilkanaście mniejszych klubów w czasie PRL miało zgodę z tym znienawidzonym, milicyjno-komunistycznym GTS'em.?
Jako że pamiętam tamte czasy i znałem paru chłopaków od Was, więc odpowiem :) . Nie ulega wątpliwości, że kibice milicjantami nie byli. To przecież oczywiste. I nie zmienia tego nawet fakt, że jedna z głównych person w moich czasach na X to był syn milicjanta. Nie ulega też wątpliwości, że klub był milicyjny i czerpał z tego określone korzyści. To też oczywiste. Kogo ówczesna władza popierała i kogo dotowała, jest jasne jak słońce w Peru. Jest też jasne kogo chciała Waszym kosztem wrzucić do otchłani niebytu. I chyba o to Pasy się głównie Was czepiają a nie o to, że byliście milicjantami. I warto powiedzieć - czepiają się słusznie. Wiadomo, że jak klub przez kilkadziesiąt lat dołuje niezupełnie ze swojej winy a drugi w tym czasie jest faworyzowany czerpiąc profity z sojuszu ze znienawidzonym resortem, to trudno tego nie zauważać. I tak czapki z głów dla Pasów, że pomimo tej degrengolady nie posypali się jak Polonia i stanowią w Kraku co najmniej równorzędną siłę. A teraz z punktu widzenia Waszej ówczesnej zgody. Owszem, była silna, ale nie ma co się łudzić, o tym waszym "G" w nazwie się mówiło, przynajmniej u nas. I kiedy przyszło wybierać między Wami a Cracovią, to nie było jakiegoś wielkiego dylematu.
R 22

Prezes74
Posty: 134
Rejestracja: 27.02.2007, 20:42

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: Prezes74 » 23.09.2013, 18:16

mcmlxv pisze:
joe pisze:Legia,Lechia,Śląsk,Widzew,ŁKS,Ruch,Górnik,Jagiellonia,Lech,Zawisza,Siarka,Motor,Odra Opole i kilkanaście mniejszych klubów w czasie PRL miało zgodę z tym znienawidzonym, milicyjno-komunistycznym GTS'em.?
Jako że pamiętam tamte czasy i znałem paru chłopaków od Was, więc odpowiem :) . Nie ulega wątpliwości, że kibice milicjantami nie byli. To przecież oczywiste. I nie zmienia tego nawet fakt, że jedna z głównych person w moich czasach na X to był syn milicjanta. Nie ulega też wątpliwości, że klub był milicyjny i czerpał z tego określone korzyści. To też oczywiste. Kogo ówczesna władza popierała i kogo dotowała, jest jasne jak słońce w Peru. Jest też jasne kogo chciała Waszym kosztem wrzucić do otchłani niebytu. I chyba o to Pasy się głównie Was czepiają a nie o to, że byliście milicjantami. I warto powiedzieć - czepiają się słusznie. Wiadomo, że jak klub przez kilkadziesiąt lat dołuje niezupełnie ze swojej winy a drugi w tym czasie jest faworyzowany czerpiąc profity z sojuszu ze znienawidzonym resortem, to trudno tego nie zauważać. I tak czapki z głów dla Pasów, że pomimo tej degrengolady nie posypali się jak Polonia i stanowią w Kraku co najmniej równorzędną siłę. A teraz z punktu widzenia Waszej ówczesnej zgody. Owszem, była silna, ale nie ma co się łudzić, o tym waszym "G" w nazwie się mówiło, przynajmniej u nas. I kiedy przyszło wybierać między Wami a Cracovią, to nie było jakiegoś wielkiego dylematu.
Pasiacką martyrologię warto weryfikować przez pryzmat innych dyscyplin:
[link]

Mistrzostwa w hokeju, piłce ręcznej kobiet w czasach komuny, zdobywane były przez gnębioną non stop Cracovię :
Piłka ręczna 7-osobowa: 1957, 1958 - hala, 1958 - boisko, 1959/60, 1960/61, 1966/67, 1984/85, 1986/87; 11-osobowa: 1956, 1959, 1960/61, 1961/62

Hokej: 1937, 1946, 1947, 1948, 1949, 2006, 2008, 2009, 2011, 2013

Hale PTG Sokół też Cracovia przejęla, więc nie taka zla dla nich komuna była, jak o tym opowiadają.
R 22

A/J
Posty: 139
Rejestracja: 29.04.2012, 11:25

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: A/J » 23.09.2013, 18:29

nicnowego pisze:Obrazek
Polska Federacja Sportu "Gwardia" aktualnie zrzesza 16 klubów i towarzystw sportowych związanych z resortem spraw wewnętrznych i administracji.

1. Hetman - Białystok
2. Gwardia - Bielsko Biała
3. Gwardia - Bydgoszcz
4. Wisła - Kraków
5. Łódzki Policyjny Klub Sportowy - Łódż
6. Gwardia - Piła
7. Olimpia - Poznań
8. Walter - Rzeszów
9. Słupskie Policyjne Towarzystwo Sportowe - Słupsk
10. Arkonia - Szczecin
11. Gwardia - Szczytno
12. Błękitni Tarnów
13. Gwardia - Warszawa
14. Gwardia - Wrocław
15. Wisła Zakopane
16. Gwardia - Zielona Góra
- [link]

http://www.strazmiejska.krakow.pl/smmk/ ... osci-.html
Wklejaj sobie co chcesz i tak jest nas więcej i w każdym aspekcie życia kibicowskiego ,jesteśmy lepsi od was,wy możecie sobie bidule tylko na necie popisać hahaha.....

Psiak
Posty: 272
Rejestracja: 03.03.2013, 15:45

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: Psiak » 23.09.2013, 18:57

lospantalones pisze:
energyy pisze:o kolejnej próbie włamania - nieudolnej i bardzo szybkiej ewakuacji już Wisła milczy?:)) no pewnie, nie nadaje się to do UB'ckiej propagandy.
propaganda ma to do siebie że ma zachwalać z naciskiem że i przekonywac o plusach w tym wypadku o świetności klubu z pod znaku białej gwiazdy wiec nie ma sie co dziwić .
mnie osobiście sie podoba dystans co do siebie Cracovii a mianowicie to jak z ironią przyjeli na siebie utorzsamianie sie z izraelem itd widać kompleksu z tym nie maja i maja gdzieś docinki że pochodzenie klubu żydowskie etc a Wisla jakos nie może przebolec że przez całą komune nad ich klubem piecze miał ten resort który tak znienawidzony przeksztrałcił sie w dzisiejszą policje ot takie były czasy wojsko milicja gałęzie przemysłu przejmowaly kluby jak teraz kluby maja sponsorow itd
A jak ty to wywnioskowałeś?
"Jak mnie słyszysz?
Ja Wisła, Ja Wisła!"

mcmlxv
Posty: 45
Rejestracja: 02.08.2013, 09:09

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: mcmlxv » 23.09.2013, 19:02

Prezes74 pisze:
Pasiacką martyrologię warto weryfikować przez pryzmat innych dyscyplin:
[link]

Mistrzostwa w hokeju, piłce ręcznej kobiet w czasach komuny, zdobywane były przez gnębioną non stop Cracovię :
Piłka ręczna 7-osobowa: 1957, 1958 - hala, 1958 - boisko, 1959/60, 1960/61, 1966/67, 1984/85, 1986/87; 11-osobowa: 1956, 1959, 1960/61, 1961/62

Hokej: 1937, 1946, 1947, 1948, 1949, 2006, 2008, 2009, 2011, 2013

Hale PTG Sokół też Cracovia przejęla, więc nie taka zla dla nich komuna była, jak o tym opowiadają.
Po 1-sze, darujmy sobie piłkę ręczną, w dodatku kobiet :) . Po drugie, zobacz sobie dziurę i stagnację w hokeju (lata 1949-2006). Po trzecie, to zdaje się Wam wybudowano najlepszą w tamtym okresie halę sportową. Po czwarte, wiesz dobrze że tak naprawdę o sile kibicowskiej decyduje sekcja piłki. Zwłaszcza było tak w okresie komuny, gdy na mecze potrafiło przychodzić po kilkadziesiąt tysięcy osób i zdecydowanie była to najpopularniejsza dyscyplina sportu. Systemowe spychanie Cracovii na margines i ładowanie kasy w Wisłę w okresie komuny jest faktem, a nie żadną pasiacką, propagandową martyrologią. Od początku mojego kibicowskiego szlaku zawsze szanowałem Pasy (nawet podczas naszej zgody z Wisłą) właśnie za to, że potrafili przetrwać w tak niekorzystnych dla siebie warunkach, nie dając się zmarginalizować. To klub, który zasługuje na to by go kochać.

Boofy
Posty: 13
Rejestracja: 21.09.2013, 11:00

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: Boofy » 23.09.2013, 19:06

mcmlxv to jak wytłumaczysz to że cracovia była znacznie silniejsza kibicowsko kiedy pałętała się po niższych ligach niż teraz gdy są w ekstraklasie? No i jak, całe wywody, cała twoja myśl na temat tego jaki to piłka ma wpływ na siłe kibicowską poszedł do lamusa.

Psiak
Posty: 272
Rejestracja: 03.03.2013, 15:45

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: Psiak » 23.09.2013, 19:12

mcmlxv pisze:
joe pisze:Legia,Lechia,Śląsk,Widzew,ŁKS,Ruch,Górnik,Jagiellonia,Lech,Zawisza,Siarka,Motor,Odra Opole i kilkanaście mniejszych klubów w czasie PRL miało zgodę z tym znienawidzonym, milicyjno-komunistycznym GTS'em.?
Jako że pamiętam tamte czasy i znałem paru chłopaków od Was, więc odpowiem :) . Nie ulega wątpliwości, że kibice milicjantami nie byli. To przecież oczywiste. I nie zmienia tego nawet fakt, że jedna z głównych person w moich czasach na X to był syn milicjanta. Nie ulega też wątpliwości, że klub był milicyjny i czerpał z tego określone korzyści. To też oczywiste. Kogo ówczesna władza popierała i kogo dotowała, jest jasne jak słońce w Peru. Jest też jasne kogo chciała Waszym kosztem wrzucić do otchłani niebytu. I chyba o to Pasy się głównie Was czepiają a nie o to, że byliście milicjantami. I warto powiedzieć - czepiają się słusznie. Wiadomo, że jak klub przez kilkadziesiąt lat dołuje niezupełnie ze swojej winy a drugi w tym czasie jest faworyzowany czerpiąc profity z sojuszu ze znienawidzonym resortem, to trudno tego nie zauważać. I tak czapki z głów dla Pasów, że pomimo tej degrengolady nie posypali się jak Polonia i stanowią w Kraku co najmniej równorzędną siłę. A teraz z punktu widzenia Waszej ówczesnej zgody. Owszem, była silna, ale nie ma co się łudzić, o tym waszym "G" w nazwie się mówiło, przynajmniej u nas. I kiedy przyszło wybierać między Wami a Cracovią, to nie było jakiegoś wielkiego dylematu.
Dla jednych jest jasne to dla innych tamto.
Będzie zdecydowanie łatwiej jeśli podasz źródła informacji tych rewelacji.
Natomiast jeśli chodzi o kwestie wyboru zgody to nie uwierzę, że obecność Wisły w pionie Gwardyjskim było jedną z przyczyn jej zerwania.
"Jak mnie słyszysz?
Ja Wisła, Ja Wisła!"

mcmlxv
Posty: 45
Rejestracja: 02.08.2013, 09:09

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: mcmlxv » 23.09.2013, 19:21

Boofy pisze:mcmlxv to jak wytłumaczysz to że cracovia była znacznie silniejsza kibicowsko kiedy pałętała się po niższych ligach niż teraz gdy są w ekstraklasie?
Po pierwsze, zależy kiedy. Pamiętam Cracovię z lat 80-ych (pierwsza połowa) i była wówczas znacznie słabsza od Wisły. Potem bywało różnie z tego co pamiętam, ale jednak faktem jest to, że nawet po swoim awansie Pasy były piłkarsko niemal zawsze niżej od Was. To Wy zdobywaliście mistrza, graliście w pucharach itp. Znam to ze swojego podwórka (Łódź) i wiem jakie są ZAWSZE tego efekty. W Kraku może być jeszcze różnie ale fakt pozostaje jeden - Cracovia przetrwała i to jest jej największy sukces a Wasza porażka.
No i jak, całe wywody, cała twoja myśl na temat tego jaki to piłka ma wpływ na siłe kibicowską poszedł do lamusa.
Chłopie, chcesz mi wmówić, że jakby Wisła teraz spadła i przez najbliższe 30 lat tułała się po 2 i 3 ligach a Cracovia co 3 lata byłaby na pudle, to byście mieli frekwencję rzędu 15 tys. na meczu? Nie ma takiej opcji, to się nigdy nie zdarzyło. Jeśli będziemy brali pod uwagę nie krótkie cykle ale długofalowe, to w miastach derbowych drużyna grająca permanentnie 2-3 ligi niżej ma niemal zerowe szanse na to by iść niemal łeb w łeb ze swoim konkurentem. Choćby z tego powodu, powtórzę, czapki z głów przed Pasami.

mcmlxv
Posty: 45
Rejestracja: 02.08.2013, 09:09

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: mcmlxv » 23.09.2013, 19:28

Psiak pisze:
mcmlxv pisze: Natomiast jeśli chodzi o kwestie wyboru zgody to nie uwierzę, że obecność Wisły w pionie Gwardyjskim było jedną z przyczyn jej zerwania.
Było czynnikiem, który ją ułatwił. Nad dotowaniem klubów z resortu MSW (i z innych) w ogóle nie będę się rozpisywał, bo kto żył w tamtych czasach, temu takich rzeczy tłumaczyć nie trzeba.

Psiak
Posty: 272
Rejestracja: 03.03.2013, 15:45

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: Psiak » 23.09.2013, 19:35

mcmlxv pisze:
Prezes74 pisze:
Pasiacką martyrologię warto weryfikować przez pryzmat innych dyscyplin:
[link]

Mistrzostwa w hokeju, piłce ręcznej kobiet w czasach komuny, zdobywane były przez gnębioną non stop Cracovię :
Piłka ręczna 7-osobowa: 1957, 1958 - hala, 1958 - boisko, 1959/60, 1960/61, 1966/67, 1984/85, 1986/87; 11-osobowa: 1956, 1959, 1960/61, 1961/62

Hokej: 1937, 1946, 1947, 1948, 1949, 2006, 2008, 2009, 2011, 2013

Hale PTG Sokół też Cracovia przejęla, więc nie taka zla dla nich komuna była, jak o tym opowiadają.
Po 1-sze, darujmy sobie piłkę ręczną, w dodatku kobiet :) . Po drugie, zobacz sobie dziurę i stagnację w hokeju (lata 1949-2006). Po trzecie, to zdaje się Wam wybudowano najlepszą w tamtym okresie halę sportową. Po czwarte, wiesz dobrze że tak naprawdę o sile kibicowskiej decyduje sekcja piłki. Zwłaszcza było tak w okresie komuny, gdy na mecze potrafiło przychodzić po kilkadziesiąt tysięcy osób i zdecydowanie była to najpopularniejsza dyscyplina sportu. Systemowe spychanie Cracovii na margines i ładowanie kasy w Wisłę w okresie komuny jest faktem, a nie żadną pasiacką, propagandową martyrologią. Od początku mojego kibicowskiego szlaku zawsze szanowałem Pasy (nawet podczas naszej zgody z Wisłą) właśnie za to, że potrafili przetrwać w tak niekorzystnych dla siebie warunkach, nie dając się zmarginalizować. To klub, który zasługuje na to by go kochać.
Kraków ma to do siebie, że zawsze rzadził, rządzi i będzie się rządził swoimi prawami. To przede wszystkim ogromne przedwojenne i powojenne piłkarskie tradycje "Świętej Wojny" (jak ja tego określenia nie lubię) niespotykane w żadnym innym mieście, które były kultywowane w okresie marazmu Pasów w corocznych spotkaniach o herbowa tarczę Krakowa M.in. te rozgrywki pozwoliły kultywować dotychczasowe tradycje Derbów, co pozwoliło "przetrwać" kibicom w pasiastych koszulkach.
Kraków zawsze czekał na derby, o których mówiło się na tygodnie przed, i miesiące po.
Jestem pewien, zamieniając się miejscami, że w takim otoczeniu i warunkach, Wisła również by przetrwała. To jest po prostu Kraków, miasto z największymi piłkarskimi tradycjami w Polsce.
"Jak mnie słyszysz?
Ja Wisła, Ja Wisła!"

Prezes74
Posty: 134
Rejestracja: 27.02.2007, 20:42

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: Prezes74 » 23.09.2013, 19:42

Zauważam różnicę pomiędzy dyscyplinami. Zauważam jedynie, że gdyby naprawdę Cracovia była tak gnębiona, zniknęłaby z powierzchni ziemi. A piłka ręczna, również cieszył się społecznym zainteresowaniem i z reguły hala pękała w szwach. Zadaję tylko kłam, ogólnej propagandzie "jak to Cracovię gnębiono".
Poza tymi wymienionymi sukcesami: MP w nożnej 1948 rok, v-ce mistrz: 1949, III miejsce: 1952,
Koszykówka v-ce mistrz 1946
Miejsca medalowe w ręcznej: SREBRO x 15 (7-osobowa: 1947, 1948, 1951, 1955, 1959, 1961/62, 1962/63, 1964/65, 1967/68, 1968/69; 1969/70, 1987/88; 11-osobowa: 1957, 1958; hazena: 1933)
BRĄZ x 7 (7-osobowa: 1949, 1952, 1956, 1965/67, 1983/84, 1988/89; hazena: 1934)
R 22

mcmlxv
Posty: 45
Rejestracja: 02.08.2013, 09:09

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: mcmlxv » 23.09.2013, 19:47

Możliwe, że masz rację. Dzisiaj trudno to zweryfikować. Pewnie gdyby to Cracovia była w pionie gwardyjskim, a Wisła przez 40 lat błąkała się po niskich ligach i przetrwała, pisałbym że chylę czoła przed Wisłą. Ale jest jak jest :) . Szkoda tylko, że to wszystko poszło w tak drastycznie skrajną stronę.

Psiak
Posty: 272
Rejestracja: 03.03.2013, 15:45

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: Psiak » 23.09.2013, 19:54

mcmlxv pisze:
Psiak pisze:
mcmlxv pisze: Natomiast jeśli chodzi o kwestie wyboru zgody to nie uwierzę, że obecność Wisły w pionie Gwardyjskim było jedną z przyczyn jej zerwania.
Było czynnikiem, który ją ułatwił. Nad dotowaniem klubów z resortu MSW (i z innych) w ogóle nie będę się rozpisywał, bo kto żył w tamtych czasach, temu takich rzeczy tłumaczyć nie trzeba.
Większej bzdury dawno nie słyszałem. Zaraz się dowiem pewnie, ze Śląska też kopnęliście w tyłek, bo był klubem LWP?

"Zgoda rozpoczęła się w 1974, a zakończyła niemal 10 lat później.

27 sierpnia 1983 roku w pierwszej kolejce rundy jesiennej w Łodzi ŁKS grał z Wisłą. Przy okazji tego spotkania dochodzi do zerwania zgody między zainteresowanymi stronami, przed meczem ŁKS wykasował i obił wiślaków bawiących się na basenie „Fala”. Przyczyną zerwania wzajemnych relacji stał się incydent mający miejsce na meczu GKS Katowice– Wisła Kraków wiosną 1983 roku, kiedy to kibice Wisły mieli jakoby gwizdać, gdy gospodarze śpiewali „Balladę o Mariuszu”: "Wisła miała zgodę z ŁKS, grała w Katowicach z GKS. Było to krótko po tym jak z pociągu kibice Legii wyrzucili Mariusza Jakubowskiego kibica ŁKS-u i powstała znana ballada o nim. Na meczu GKS- Wisła, na początku II połowy kibice Katowic gwizdali na piłkarzy Wisły wychodzących z szatni na boisko. Chwilę później zaczęli wychodzić piłkarze z Katowic, a GKS (nie wiedzieć czemu) śpiewał balladę o Mariuszu. Kibice Wisły zaczęli gwizdać na piłkarzy GKS wychodzących na boisko (w ramach rewanżu) a kibice Katowic puścili info, że Wisła gwiżdże na balladę o Mariuszu. Doszło to do ŁKS-u, który na najbliższym meczu u siebie z Wisłą zlał wiślaków spoza młyna pałętających się po alei Unii." Kibice GKS Katowice mieli w tamtym czasie zgodę z ŁKS i gdy ten wracał w tej samej kolejce z meczu z Górnikiem został o tym fakcie poinformowany." Za [link]
Coś długo was ta Gwardia uwierała, aż 10 lat :) Nie wstyd ci, że darłes sie GeTeS?

Rozumiem, że sprawę "ówczesnej władzy, która kosztem Wisły chciała wrzucic Cracovie w otchłań niebytu" mamy załatwioną? Żródła informacji nie podałeś więc uznaję, ze to tylko twoja wyssana z palca teoria.
"Jak mnie słyszysz?
Ja Wisła, Ja Wisła!"

Psiak
Posty: 272
Rejestracja: 03.03.2013, 15:45

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: Psiak » 23.09.2013, 20:27

mcmlxv pisze:Możliwe, że masz rację. Dzisiaj trudno to zweryfikować. Pewnie gdyby to Cracovia była w pionie gwardyjskim, a Wisła przez 40 lat błąkała się po niskich ligach i przetrwała, pisałbym że chylę czoła przed Wisłą. Ale jest jak jest :) . Szkoda tylko, że to wszystko poszło w tak drastycznie skrajną stronę.
Szybko zmieniasz zdanie, ale co tam, lepiej później niż wcale ;)

I nareszcie dotknąłeś problemu. Cracovia jest tam gdzie jest, bo w odpowiednim momencie zastosowała odpowiednie metody działania. Idealnie wpasowała się w otoczenie. Wtedy kiedy na Wiśle obowiązywały stare, uznawane w całej Polsce zasady, oni zrobili krok do przodu. Brutalność, ubeckie metody działania (wjazdy do mieszkań, pracy, zastraszanie rodzin etc.) walki przy pomocy ostrego sprzętu a przy tym b. dobra organizacja, pozwoliły im - co tu dużo mówić - przejąć na długi czas Kraków. Takie akcje jak ta z Faraonem z Pogoni przynosiły im coraz to gorszą opinię, do tego dochodziła złodziejka i obietnice zarabiania pieniędzy. A co mogła zaproponować Wisła wtedy? Jedynie starą, choć powoli się już wykruszającą, niereformowalną ekipe, stojącą za starym porządkiem, której myśl o złapaniu za ostry sprzęt nie była w ogóle w głowie. Efekt taki, że wielu młodych i nie tylko, poprzechodziło na niewlaściwą stronę Błoń w wyniku czego straciliśmy wiele starych wiślackich osiedli. To tak w skrócie.
Trzeba więc być albo kompletnym ignorantem, albo nie spełna rozumu, żeby napisać, ze sie ich "zawsze szanowało". Można było ich szanować do pewnego czasu, do czasu kiedy nie złamali niepisanych zasad i nie zaczęli zabijać.
"Jak mnie słyszysz?
Ja Wisła, Ja Wisła!"

strzelec wyborowy
Posty: 42
Rejestracja: 03.04.2013, 18:36

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: strzelec wyborowy » 23.09.2013, 20:31

ja pozwole sobie wtrącić swoje prywatne zdanie co do GTSu...
Wisła nie powstała jako klub gwardyjski, i na tym chyba mozna zakonczyć wątek, takie pojebane czasy były..
co innego gdyby Wisla powstała jako typowy klub milicyjny, wtedy możnaby cokolwiek zarzucać kibicom Wisły
Obrazek

mcmlxv
Posty: 45
Rejestracja: 02.08.2013, 09:09

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: mcmlxv » 23.09.2013, 20:58

Psiak pisze: Większej bzdury dawno nie słyszałem. Zaraz się dowiem pewnie, ze Śląska też kopnęliście w tyłek, bo był klubem LWP?

"Zgoda rozpoczęła się w 1974, a zakończyła niemal 10 lat później.

27 sierpnia 1983 roku w pierwszej kolejce rundy jesiennej w Łodzi ŁKS grał z Wisłą. Przy okazji tego spotkania dochodzi do zerwania zgody między zainteresowanymi stronami, przed meczem ŁKS wykasował i obił wiślaków bawiących się na basenie „Fala”. Przyczyną zerwania wzajemnych relacji stał się incydent mający miejsce na meczu GKS Katowice– Wisła Kraków wiosną 1983 roku, kiedy to kibice Wisły mieli jakoby gwizdać, gdy gospodarze śpiewali „Balladę o Mariuszu”: "Wisła miała zgodę z ŁKS, grała w Katowicach z GKS. Było to krótko po tym jak z pociągu kibice Legii wyrzucili Mariusza Jakubowskiego kibica ŁKS-u i powstała znana ballada o nim. Na meczu GKS- Wisła, na początku II połowy kibice Katowic gwizdali na piłkarzy Wisły wychodzących z szatni na boisko. Chwilę później zaczęli wychodzić piłkarze z Katowic, a GKS (nie wiedzieć czemu) śpiewał balladę o Mariuszu. Kibice Wisły zaczęli gwizdać na piłkarzy GKS wychodzących na boisko (w ramach rewanżu) a kibice Katowic puścili info, że Wisła gwiżdże na balladę o Mariuszu. Doszło to do ŁKS-u, który na najbliższym meczu u siebie z Wisłą zlał wiślaków spoza młyna pałętających się po alei Unii." Kibice GKS Katowice mieli w tamtym czasie zgodę z ŁKS i gdy ten wracał w tej samej kolejce z meczu z Górnikiem został o tym fakcie poinformowany." Za [link]
Tak się składa, że byłem wtedy na dworcu w Katowicach gdy chłopaki z Gieksy przekazali nam tą informację. Wierz mi, decyzja o zerwaniu zgody zapadła szybko, za szybko jak na tego rodzaju niesprawdzoną i dość mało wiarygodną informację. Wiem też jakie nastroje panowały u nas i wiem jakie padały argumenty. Wiem też jak mniej więcej lokowały się wówczas nasze sympatie w "sprawie krakowskiej". Czytaj ze zrozumieniem, nie napisałem że wasza gwardyjskość była przyczyną zerwania zgody. Napisałem wyraźnie: "ułatwiła" to zerwanie. Możesz mi wierzyć albo nie, ale to raczej ja pamiętam nasze rozmowy i opinie.
Coś długo was ta Gwardia uwierała, aż 10 lat :) Nie wstyd ci, że darłes sie GeTeS?
GTS o ile pamiętam, nie darłem się nigdy.
Rozumiem, że sprawę "ówczesnej władzy, która kosztem Wisły chciała wrzucic Cracovie w otchłań niebytu" mamy załatwioną? Żródła informacji nie podałeś więc uznaję, ze to tylko twoja wyssana z palca teoria.
Jasne. Władze komunistyczne swój miernik sprawiedliwości miały ustawiony bardzo wysoko :) . Pamiętamy przecież to wszyscy, którzy w tamtych czasach żyliśmy. Żadną miarą nie preferowały klubu w pionie milicyjnym gdy miały do wyboru jego interesy. Pamiętasz w ogóle tamte czasy?
Szybko zmieniasz zdanie, ale co tam, lepiej później niż wcale ;)
W którym miejscu?
I nareszcie dotknąłeś problemu. Cracovia jest tam gdzie jest, bo w odpowiednim momencie zastosowała odpowiednie metody działania. Idealnie wpasowała się w otoczenie. Wtedy kiedy na Wiśle obowiązywały stare, uznawane w całej Polsce zasady, oni zrobili krok do przodu.
Stary, przecież oni istnieli przed całą tą szopką ze sprzętem. Gdybym nie widział, to bym nie pisał.
Brutalność, ubeckie metody działania (wjazdy do mieszkań, pracy, zastraszanie rodzin etc.) walki przy pomocy ostrego sprzętu a przy tym b. dobra organizacja, pozwoliły im - co tu dużo mówić - przejąć na długi czas Kraków. Takie akcje jak ta z Faraonem z Pogoni przynosiły im coraz to gorszą opinię, do tego dochodziła złodziejka i obietnice zarabiania pieniędzy. A co mogła zaproponować Wisła wtedy? Jedynie starą, choć powoli się już wykruszającą, niereformowalną ekipe, stojącą za starym porządkiem, której myśl o złapaniu za ostry sprzęt nie była w ogóle w głowie. Efekt taki, że wielu młodych i nie tylko, poprzechodziło na niewlaściwą stronę Błoń w wyniku czego straciliśmy wiele starych wiślackich osiedli. To tak w skrócie.
Żeby była jasność - moja ocena tego rodzaju działań jest jednoznaczna.
Trzeba więc być albo kompletnym ignorantem, albo nie spełna rozumu, żeby napisać, ze sie ich "zawsze szanowało". Można było ich szanować do pewnego czasu, do czasu kiedy nie złamali niepisanych zasad i nie zaczęli zabijać.
Po pierwsze, to że ktoś szanuje jakiś klub nie znaczy, że popiera wszystko co robili i robi część jego kibiców. Pewnie kochasz Wisłę od zawsze na zawsze, ale nie sądzę abyś popierał to co się stało z chłopakiem z Korony czy z Arki. Moja ocena działań ekipy Pasów z tamtego okresu jest jednoznaczna. Podobnie jednoznaczna jest moja ocena Waszych działań na Grabiszyńskiej i w Kielcach. Nie będę wieszał transu "Witaj Darku w naszym garnku" ale nie będę też śpiewał "Rachu ciachu, Małpa w piachu". Całe to Wasze gadanie o honorze miałoby sens gdyby nie było Wrocławia i Kielc. A tak, to sorry chłopie, ale bawicie się w totalną hipokryzję.

Psiak
Posty: 272
Rejestracja: 03.03.2013, 15:45

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: Psiak » 23.09.2013, 21:00

strzelec wyborowy pisze:ja pozwole sobie wtrącić swoje prywatne zdanie co do GTSu...
Wisła nie powstała jako klub gwardyjski, i na tym chyba mozna zakonczyć wątek, takie pojebane czasy były..
co innego gdyby Wisla powstała jako typowy klub milicyjny, wtedy możnaby cokolwiek zarzucać kibicom Wisły
Dajcie juz spokój z tymi tłumaczeniami się. Olać ich, niech piszą ile wlezie. Nawet małe dzieci wiedzą juz, ze istniały dwie Wisły. Z jednej Wisła organizacji i gwardyjskich prezesów z drugiej Wisła czysto sportowa i kultywowanych przedwojennych patriotycznych tradycji.
A za nas, kibiców wczoraj, dziś i jutro odpowie historia:

"Natomiast istna miłość panuje pomiędzy Lechią a Śląskiem Wrocław - podobne charaktery obu tych mocnych w oporze miast przebiły fakt, że Śląsk jest klubem pionu wojskowego. Wielka sympatia łączy również lechistów z chłopcami z ulic Nowej Huty - młynem gwardyjskiej /!/ Wisły. Trójkąt najsilniejszych ośrodków "S" - Wrocławia, Gdańska i Nowej Huty pokrywa się z więzami przyjaźni piłkarskiej kibiców ich klubów. Szacunek i kurtuazja panuje wobec robotniczego /przynajmniej z nazwy/ Widzewa Łódź i orientalnej Jagiellonii Białystok. Zatem generalna linia podziału przebiega między Gdańskiem, Wrocławiem, Krakowem, Białymstokiem, Chorzowem a Warszawą, Poznaniem, Szczecinem, Bydgoszczą, Gdynią, Górnym Śląskiem, Łódź dzieląc na pół choć są i tak pewne lokalne konfiguracje."
Za [link]
Źródło: Ostrowski Jan [Jacek Kurski], Przekaz, nr 2 z 1987 r.
"Jak mnie słyszysz?
Ja Wisła, Ja Wisła!"

Psiak
Posty: 272
Rejestracja: 03.03.2013, 15:45

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: Psiak » 23.09.2013, 21:06

mcmlxv
Odpowiem najwcześniej za jakąś godzinę
"Jak mnie słyszysz?
Ja Wisła, Ja Wisła!"

nicnowego
Posty: 2
Rejestracja: 23.09.2013, 17:18

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: nicnowego » 23.09.2013, 21:19

Ludwik Mieta -Mikołajewicz emerytowany pułkownik na poczatku kariery SB, pózniej milicja, następnie Policja. Oddelegowany z resortu do nadzoru w GTS Wisła.

W latach 1985–1988 kierownik wyszkolenia, w latach 1988–1990 dyrektor, a od 1990 nieprzerwanie prezes TS Wisła Kraków. W roku jubileuszu 100-lecia Wisły w 2006 pełnił równocześnie prezesa zarządu sportowej spółki akcyjnej Wisła Kraków.
Na 10 prezesów Gwardyjskiego Towarzystwa Sportowego
- pięciu to funkcjonariusze UB/SB,
- czterech pracowało "tylko" w MO (jednak jako komendantom wojewódzkim MO podlegały im lokalne struktury Służby Bezpieczeństwa),
- o jednym brak danych.
http://www.cracovia.krakow.pl/read.php?4,1390194,page=1
Dyrektor - funkcjonariusz nielegalnej bezpieki

W oświadczeniu Świdwińskiego nie ma pseudonimu ani podstawowych faktów, na kogo donosił. Nieco więcej wiadomo o dyrektorze Tadeuszu Czerwińskim. Był jakiś czas funkcjonariuszem wydziału IV Komendy Wojewódzkiej MO w Krakowie. W wydziale tym pracował w tzw. grupie "D", wyspecjalizowanej w działalności dezintegracyjnej środowisk Kościoła katolickiego.

Samodzielna grupa "D" została powołana w ramach IV Departamentu MSW do walki z Kościołem. Jej istnienie było tajne nawet dla innych esbeków, a jej działania nielegalne nawet w świetle prawa PRL. Zbrodnicza działalność grupy "D" nie jest jeszcze wyjaśniona, a jej członkowie osądzeni, choć ich nazwiska pojawiają się publicznie, np. przy lustracji księży. Historycy IPN wiążą z nią najbrutalniejsze akty terroru wobec Kościoła, włącznie z zabójstwem ks. Jerzego Popiełuszki i innych duchownych.

Funkcjonariusze grupy "D" wyszli ze "służby" niemal konspiracyjnie. Świadczy o tym przypadek Czerwińskiego. Był wysoko ustawiony w Banku Handlowym, potem przez jakiś czas był prezesem krakowskiego Klubu "Wisła". Jako funkcjonariusz SB w dawnych latach był działaczem "Wisły", wówczas klubu milicji. Właściciel "Wisły" Cupiał zrobił go prezesem, aby łączyć świat wielkich finansów z dawną tradycją MO. Obecnie Czerwiński pracuje w Polskim Związku Piłki Nożnej. Może wróci do drużyny Stypułkowskiego?
[link]

ŚNIEŻNY WARAN
Posty: 285
Rejestracja: 16.01.2010, 14:18
Lokalizacja: GÓRY

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: ŚNIEŻNY WARAN » 23.09.2013, 21:23

Psiak pisze:A co mogła zaproponować Wisła wtedy? Jedynie starą, choć powoli się już wykruszającą, niereformowalną ekipe, stojącą za starym porządkiem, której myśl o złapaniu za ostry sprzęt nie była w ogóle w głowie.
Obrazek

Ach ta szlachetna Wisła. Skończcie już.

cobytu
Posty: 633
Rejestracja: 18.11.2010, 00:25
Lokalizacja: Łódź(ŁKS Dąbrowa)

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: cobytu » 23.09.2013, 21:24

Temat zszedł na ciekawe tory.Jak się chce to można bez napinek.
Po dobrej wódzie lepszy jestem w dżudzie :)

Adik
Posty: 266
Rejestracja: 30.10.2009, 16:59
Lokalizacja: Kraków

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: Adik » 23.09.2013, 21:42

[link]

coldgear
Posty: 51
Rejestracja: 22.09.2013, 22:18

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: coldgear » 23.09.2013, 22:44

Przewaga Cracovii to kilka lat pod koniec 90-tych, przejęcie Krakowa to chyba nie jest zbyt trafne stwierdzenie.Wynikało to z tego że mieli ekipę z chodami na mieście, były to czasy gdzie kibic, chuligan był zwykłym chłopakiem a nie mafiosem ;) walił winiaka czy wódkę z kumplami przed meczem, brał brechę i leciał z chętnymi przyjezdnych przywitać lub psiarnie powkurwiać, nie było grup terrorystycznych pompujących 3/4 dnia na siłce kręcąc szemrane interesy na boku więc ciężko komuś takiemu było podskoczyć ;)
Za sprzęt pewnie chwycili bo chcieli szybciej większej rzeszy wybić z głowy chodzenie na Wisłę, zresztą to też nie miało na celu zwalczanie lecz hurtowe przerzucenie na swoją stronę, w jaką stronę to poszło wszyscy wiedzą.Tak to widzę okiem młodego chłopaka w tych czasach.
Na pewno przyjście Cupiała wpłynęło pozytywnie dla Wisły na całą sytuację, ale to też nie znaczy że teraz Cracovia rządziła by w mieście, jak twierdzą pochłonięci w melancholii najwięksi fantaści z kałuży.
Adik pisze:[link]
Serio było 2,5k? na forum Cracovii był spory lament po meczu na temat zbiórki że nawet 1k nie przyszło?

joe
Posty: 20
Rejestracja: 08.08.2013, 17:31

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: joe » 23.09.2013, 23:06

Tak odnośnie rozkminek kibicowskich w Krk. w ltach 90-dziesiątych.
Trudno porównywać Kraków do innego miasta w Polsce. U nas sytuacja jest specyficzna i niewątpliwie ma swój klimat. Tutaj "wpływy" czyt.frekwencja nie tylko wyraża się przez poziom sportowy ale również od grafów na mieście zaczynając a na dominacji w nocnych klubach kończąc. My w latach 80/90 byliśmy właśnie taka Legią , wydawało nam się że ów piknikowy klubik zawsze będzie tym mniej znaczącym, nawet gdy coś tam pomykał M. to gdy trafiono go na Salwatorze skonczono na plaskaczach i tekście typu "I tak nigdy nam nie dorównacie"

Własnie ta złudna pewność siebie, połączona z hujowym ustrojem miała okazać się początkiem końca. Popularyzacja przemocy, ruchy Skinheads , narodowe barwy to było coś co doskonale zadziałało na tych bardziej wojowniczych kibiców Wisły. M trafił na podatny grunt.
W okresie gdy kreaowała się scena hooligans w Polsce, Wiśle delikatnie mówiąc bardziej odpowiadało studenckie życie. Śpiewy, doping flagi okazały się przeżytkiem, co w ostatecznosci spowodowało odszczepianie się kibiców pięści.

M trafił niczym biznesmen w kapitalizm. Wraz z A. K. M. W. stworzyli coś czego w Krakowie brakowało. Ekipa pojebańców których nie brakowało w Kraku pod nowym szyldem bez patrzenia w metrykę (dlatego po dziś dzień przerzut to nie zło) robila to co lubiała. Lała w mordę...
Nastała moda na Cracovie. Każdy kto chciał coś osiągnąć musiał być po ich stronie, a kibic Wisły?...hmm bycie nim było delikatnie mówiąc ryzykowne.
Brutalne metody(dla Wisły) tych spiewających zostawiły w domu a tych nielicznych fizycznych zepchneły na osiedlowe odludzie. Na domiar złego, kosa w tramwaju ojebana Portowcowi była tak naprawdę kosą w całą Wisłę. Noże stały się tak popularne jak samo zapytanie "za kim jesteś?" a zła odpowiedz była odpowiednio nagradzana.

Wisła stała się klubem piknikowym, dla pikników z samochodem oczywiście. Słabość jej kibiców przewijała sie nie tylko w aspekcie kibicowskim ale i moralnym również. Łatka konfidenci przylgneła nie bez powodu. Kryminał zapełniał się tymi którzy trafili tam z powodu jednego czy drugiego debila z ulicy Reymonta. Nie trzeba chyba tłumaczyć co oznaczało to w więziennej kulturze. Nawet miłośnik cymbergaja i przeciwnik piłki noznej był za "pasami"...nie było łatwo być Wiślakiem mimo trzymania zasad.

Wisła było im potrzebna nie do jak by się wydawało, nienawiści. W myśl zasady "dobrze że jestescie, będzie kogo jebać" kibice Wisły żyli tylko i wyłącznie dla ich ego. Świadomość wyższości, dominacji i panowania była potrzebą i częścią ich życia. Ta moda na pasiasto-gangsterki styl gerojskiego życia była tak popularna że od Pyzy przez przewoznikow a skonczywszy na cinkciarce i Krakowiakach kazdy był za pasami. Biała gwiazda była blada jak nigdy. Wypad na mecz był nie lada wyczynem a częściej kończył sie wrotkami lub utratą barw na którymś z przystanków niż samą w sobie satysfakcją.

Ekipa skorzanych kurteczek pod szyldem klubiku wypłyneła na szerokie wody. Zajeła się tym w czym tygryski się lubują, czyli zarabianiem pieniedzy. Amerykanski sen w krakowie stał sie faktem, popularnoscia bili na głowę nawet "makumbę" Big Cyca czy "proboszcza" zespołu Piersi. Bycie z nimi, bycie żołnierzem było szansą dla ubogich. Nawet kibice HKS-u nagle zostali ich sojusznikami...oczywiscie w imię jebania Wisły.

Ktoś zapyta to skąd teraz Wisła? Ano z tej wszech obecnej gangsterki zapomniano o Wiślackiej młodzieży. Z osiedlowych enklaw...
Dostosowano się do przeciwnika. Przyjęto równie brutalne metody co po wolutku zaczęło przynosić skutek. Wygrane potyczki na kleparzu, olszy czy ruczaju i grunwaldzkim tylko podniosło młodych na sile. Kto od miecza wojuje ten od miecza ginie...ciśnie się na usta.

Ekipa Wisły różniła się jedną ważna rzeczą, mianowicie byli Wiślakami nie dla tego że taka nastała moda. Byli dlatego bo zostali tak wychowani a ostatnie lata tylko potęgowały kipiejącą nienawieść.
97r, Parma i przełomowa solóweczka chłopaka z Jaworzna, nogi świstają...kaszkiet spada na glebe...zawijka pana M, ostatnie panoszenie sie pod R22.
Z roku na rok Wisła rośnie w siłe, trwa wojna na osiedlach. Wjazdy przybierają na takiej sile i bezwzgledności że hks odpada... Kraków coraz bardziej zostaje podzielony. Rywalizacja przenosi się do szkół a nawet do centralnych ulic Krakowa. Gdy powstaje grupa wsparcia i reagowania "Devils" parchy czują dosłownie nóż na gardle, sytuacja w Krakowie wydaje się być do opanowania, przez Wisłę oczywiście.
M, M, S jednoczą chłopaków z 303, złotówy, olszy, prądników i alei. Projekt rozwija się na południe wciągając wariatów z podgórza, borku, ruczaju...w Krakowie czuć dominację Białej Gwiazdy.

Kierownictwo pejsów w akcie desperacji uderzają w swoje. Zdrada i kasa to działało na nich to powinno zadziałać na tych najbardziej potrzebujących. Cel, Nowa Huta. Pech chciał że akurat ekipa D wewnetrznie iskrzyła, trzeba przyznac ze obrzezany M miał wyczucie czasu.

Od Silvera po całe osiedlowe bandy, Nowa Huta na zawsze została podzielona, stan taki trwa aż po dzień dzisiejszy.

Czy Kraków kiedykolwiek będzie normalny? Czy można go porównać do innego miasta? Czy ktoś niebędący z tego miasta to zrozumie?

Olson
Posty: 681
Rejestracja: 23.07.2011, 11:57
Lokalizacja: Kraków

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: Olson » 23.09.2013, 23:29

Skoro już jest mowa o historii:

farciarz2 [ Odpowiedz prywatną wiadomością ] [ignoruj wpisy]
Re: Jak kibole gts-u "włamali" się do wikipedii by w tekście o Cyrankiewiczu zacytować paszkwil Niemca przeciw Cracovii
14 wrz 2013 - 00:26:21
"Trzeba koniecznie dodać, że Cracovia była naprawdę zdecydowanie największym, najbardziej utytułowanym i najpopularniejszym klubem Krakowa i przez większość prawdziwych krakusów uważanym za absolutnie pierwszy klub naszego miasta. Powtarzano już wielokrotnie o Cracovii, iż do 1949 roku czyli momentu zakończenia reorganizacji PRL-owskiego sportu na wzór sowiecki Pasy zdobyły w sumie 22 tytuły drużynowego mistrza Polski (w piłce nożnej [1921,1930,1932,1937,1948], hokeju[1937,1946,1947,1948,1949], lekkoatletyce[1946], pływaniu[1930,1946], tenisie stołowym[1946,1949], koszykówce mężczyzn[1929,1938], koszykówce kobiet[1929], siatkówce mężczyzn[1933], piłce ręcznej mężczyzn[1930,1933], gimnastyce kobiet[1948]). Podczas kiedy na drugim miejscu pod tym względem w Krakowie było Makkabi Kraków mające 5 tytułów mistrza Polski w piłce wodnej[1928,1929,1930,1931,1932], na trzecim Wisła posiadająca 4 mistrzostwa Polski w piłce nożnej [1927,1928,1949] i narciarstwie[1938], na czwartym Jutrzenka Kraków 3 MP w piłce wodnej[1925,1926,1927], natomiast na piątym Garbarnia MP w futbolu w 1931 roku.
Gdy do tego zestawienia dodamy, że Cracovia spośród wszystkich krakowskich klubów w tamtym okresie zdobyła największą ilość tytułów indywidualnych MP, wprowadziła największą ilość reprezentantów Polski, no i przede wszystkim miała największe osiągnięcia międzynarodowe [medal olimpijski Łazarskiego w kolarstwie, rekord Świata w rzucie oszczepem Marii Malinowskiej brązowy medal mistrzostw Europy w koszykówce Resicha w 1939] to dowodzi dlaczego klub cieszył się tak wielkim szacunkiem w Krakowie i niełatwo było komunistom zniszczyć jemu markę i zniechęcić do niego krakowian.
Dziś bez żadnego cienia przesady można powiedzieć, że Cracovia była najpopularniejszym klubem w Polsce - stąd wziął się przydomek "popularne Pasy". Przed wojną mówiono, że są dwa liczące się kluby w Polsce Cracovia w Krakowie i Pogoń we Lwowie.
To odpowiedź dlaczego nie podzieliliśmy losu Warty Poznań, Garbarni i częściowo Polonii Warszawa.
Nie zmienia to postaci rzeczy, że to co nam niesprawiedliwie odebrała komuna - nie udało się nawet w jednej czwartej odzyskać. "

Psiak
Posty: 272
Rejestracja: 03.03.2013, 15:45

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: Psiak » 23.09.2013, 23:47

mcmlxv pisze:
Psiak pisze: Większej bzdury dawno nie słyszałem. Zaraz się dowiem pewnie, ze Śląska też kopnęliście w tyłek, bo był klubem LWP?

"Zgoda rozpoczęła się w 1974, a zakończyła niemal 10 lat później.

27 sierpnia 1983 roku w pierwszej kolejce rundy jesiennej w Łodzi ŁKS grał z Wisłą. Przy okazji tego spotkania dochodzi do zerwania zgody między zainteresowanymi stronami, przed meczem ŁKS wykasował i obił wiślaków bawiących się na basenie „Fala”. Przyczyną zerwania wzajemnych relacji stał się incydent mający miejsce na meczu GKS Katowice– Wisła Kraków wiosną 1983 roku, kiedy to kibice Wisły mieli jakoby gwizdać, gdy gospodarze śpiewali „Balladę o Mariuszu”: "Wisła miała zgodę z ŁKS, grała w Katowicach z GKS. Było to krótko po tym jak z pociągu kibice Legii wyrzucili Mariusza Jakubowskiego kibica ŁKS-u i powstała znana ballada o nim. Na meczu GKS- Wisła, na początku II połowy kibice Katowic gwizdali na piłkarzy Wisły wychodzących z szatni na boisko. Chwilę później zaczęli wychodzić piłkarze z Katowic, a GKS (nie wiedzieć czemu) śpiewał balladę o Mariuszu. Kibice Wisły zaczęli gwizdać na piłkarzy GKS wychodzących na boisko (w ramach rewanżu) a kibice Katowic puścili info, że Wisła gwiżdże na balladę o Mariuszu. Doszło to do ŁKS-u, który na najbliższym meczu u siebie z Wisłą zlał wiślaków spoza młyna pałętających się po alei Unii." Kibice GKS Katowice mieli w tamtym czasie zgodę z ŁKS i gdy ten wracał w tej samej kolejce z meczu z Górnikiem został o tym fakcie poinformowany." Za [link]
Tak się składa, że byłem wtedy na dworcu w Katowicach gdy chłopaki z Gieksy przekazali nam tą informację. Wierz mi, decyzja o zerwaniu zgody zapadła szybko, za szybko jak na tego rodzaju niesprawdzoną i dość mało wiarygodną informację. Wiem też jakie nastroje panowały u nas i wiem jakie padały argumenty. Wiem też jak mniej więcej lokowały się wówczas nasze sympatie w "sprawie krakowskiej". Czytaj ze zrozumieniem, nie napisałem że wasza gwardyjskość była przyczyną zerwania zgody. Napisałem wyraźnie: "ułatwiła" to zerwanie. Możesz mi wierzyć albo nie, ale to raczej ja pamiętam nasze rozmowy i opinie.
Nie będę się wykłucał, byłeś słyszaleś. Ja nie wierzę, że miało to jakiekolwiek znaczenie.
Coś długo was ta Gwardia uwierała, aż 10 lat :) Nie wstyd ci, że darłes sie GeTeS?
GTS o ile pamiętam, nie darłem się nigdy.
Taaa, nigdy z kibicami GTS-u się pewnie też nie napiłeś ;)
Rozumiem, że sprawę "ówczesnej władzy, która kosztem Wisły chciała wrzucic Cracovie w otchłań niebytu" mamy załatwioną? Żródła informacji nie podałeś więc uznaję, ze to tylko twoja wyssana z palca teoria.
Jasne. Władze komunistyczne swój miernik sprawiedliwości miały ustawiony bardzo wysoko :) . Pamiętamy przecież to wszyscy, którzy w tamtych czasach żyliśmy. Żadną miarą nie preferowały klubu w pionie milicyjnym gdy miały do wyboru jego interesy. Pamiętasz w ogóle tamte czasy?
Generalizujesz sprawe. Nie ma źródła, nie ma tematu a czasy pamiętam.
Szybko zmieniasz zdanie, ale co tam, lepiej później niż wcale ;)
W którym miejscu?
Źle zrozumiałem tą wypowiedź:
"Chłopie, chcesz mi wmówić, że jakby Wisła teraz spadła i przez najbliższe 30 lat tułała się po 2 i 3 ligach a Cracovia co 3 lata byłaby na pudle, to byście mieli frekwencję rzędu 15 tys. na meczu? Nie ma takiej opcji, to się nigdy nie zdarzyło. Jeśli będziemy brali pod uwagę nie krótkie cykle ale długofalowe, to w miastach derbowych drużyna grająca permanentnie 2-3 ligi niżej ma niemal zerowe szanse na to by iść niemal łeb w łeb ze swoim konkurentem."
Myslałem, ze poddałeś w niej w wątpliwość, że Wisła również przetrwała by taki dół.
Zwracam honor
I nareszcie dotknąłeś problemu. Cracovia jest tam gdzie jest, bo w odpowiednim momencie zastosowała odpowiednie metody działania. Idealnie wpasowała się w otoczenie. Wtedy kiedy na Wiśle obowiązywały stare, uznawane w całej Polsce zasady, oni zrobili krok do przodu.
Stary, przecież oni istnieli przed całą tą szopką ze sprzętem. Gdybym nie widział, to bym nie pisał.
Istnieli, ale przed szopką jak to określiłes ich egzystencja byla zgoła odmienna niż po.
Trzeba więc być albo kompletnym ignorantem, albo nie spełna rozumu, żeby napisać, ze sie ich "zawsze szanowało". Można było ich szanować do pewnego czasu, do czasu kiedy nie złamali niepisanych zasad i nie zaczęli zabijać.
Po pierwsze, to że ktoś szanuje jakiś klub nie znaczy, że popiera wszystko co robili i robi część jego kibiców. Pewnie kochasz Wisłę od zawsze na zawsze, ale nie sądzę abyś popierał to co się stało z chłopakiem z Korony czy z Arki. Moja ocena działań ekipy Pasów z tamtego okresu jest jednoznaczna. Podobnie jednoznaczna jest moja ocena Waszych działań na Grabiszyńskiej i w Kielcach. Nie będę wieszał transu "Witaj Darku w naszym garnku" ale nie będę też śpiewał "Rachu ciachu, Małpa w piachu". Całe to Wasze gadanie o honorze miałoby sens gdyby nie było Wrocławia i Kielc. A tak, to sorry chłopie, ale bawicie się w totalną hipokryzję.
Jaką hipokryzję? Czy ja gdzieś napisałem, że Wisła jest honorowa?
Powtorzę jaśniej. Wisła trzymała się pewnych zasad jeszcze długo po tym jak poleciały pierwsze noże z ich strony. Musiało upłynąć kilka ładnych lat i nastąpić zmiana pokoleń, by doszło do wyrównanej walki, na takich samych zasadach.
"Jak mnie słyszysz?
Ja Wisła, Ja Wisła!"

PierdemWdziub
Posty: 96
Rejestracja: 30.04.2012, 18:20

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: PierdemWdziub » 24.09.2013, 00:11

świetnie sie czyta ten opis z kilku postów wyzej i to z wiślackiej perspektywy. cięzko uwierzyć, że był moment, kiedy role sie tak bardzo odwrocily.

pytanie odnośnie fragmentu dt. tej slynnej solowki - dobrze rozumiem, ze Cracovia Wam sie panoszyla w dniu meczu pod stadionem ?

czyli kolo 97 roku nastapil punkt zwrotny i ekipy sie zrownaly silowo ? wtedy Craxa zaczela mieszac na hucie zdominowanej do tej pory przez Wislakow ? to znaczy, ze wczesniej ta cala bandyterka itd funkcjonowala w Kraku na zasadzie niezaleznosci od Huty, ktora przeciez jest potezna sila i wtedy tez na pewno byla ? sytuacja w Krkaowie sie zmeiniala, a na scenie nie bylo ludiz z Huty ? dopiero po 97 cos w tym temacie sie ruszylo ?

Nowohucianie1950
Posty: 202
Rejestracja: 31.05.2010, 20:28

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: Nowohucianie1950 » 24.09.2013, 00:15

PierdemWdziub pisze:świetnie sie czyta ten opis z kilku postów wyzej i to z wiślackiej perspektywy. cięzko uwierzyć, że był moment, kiedy role sie tak bardzo odwrocily.

pytanie odnośnie fragmentu dt. tej slynnej solowki - dobrze rozumiem, ze Cracovia Wam sie panoszyla w dniu meczu pod stadionem ?

czyli kolo 97 roku nastapil punkt zwrotny i ekipy sie zrownaly silowo ? wtedy Craxa zaczela mieszac na hucie zdominowanej do tej pory przez Wislakow ? to znaczy, ze wczesniej ta cala bandyterka itd funkcjonowala w Kraku na zasadzie niezaleznosci od Huty, ktora przeciez jest potezna sila i wtedy tez na pewno byla ? sytuacja w Krkaowie sie zmeiniala, a na scenie nie bylo ludiz z Huty ? dopiero po 97 cos w tym temacie sie ruszylo ?
Nie Craxa sie panoszyła tylko M, który ponoć.. sprzedawał bilety na mecz, tak przynajmniej głosi fama, którą kibice Pasów nawet chyba potwierdzili.Opis fajny, ale przesadzony, wcale Cracovia nie zdominowała aż tak Krakowa, Wisła miała kryzys, ale nadal była mocna mimo wszystko.No i fragment o naszej współpracy z Pasami pozostawię bez komentarza, każdy wie jak było, a jak mogło być.I Huta nie była zdominowana przez Wisłę tylko podzielona gdzieś pół na pół z nami, potem nastąpiły spore przetasowania.
Hutnik Nowa Huta

REDSOLDIER
Posty: 291
Rejestracja: 20.09.2010, 15:12

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: REDSOLDIER » 24.09.2013, 00:19

Pytanie do wszystkich 3 krakowskich ekip . Jak sie ma potencjal Nowej Huty (liczbowy,chuliganski) gdyby zebrac wszystkie osiedla razem(hipotetycznie bez wzgledu na animozje klubowe) w porownaniu z reszta Krakowa (rowniez sumujac wszystkich) ? Wiem ze ciezko bedzie o jednoznaczna odpowiedz ,ale ciekawi mnie jak to widza Krakusy . Z gory dzieki za odpowiedz .

PierdemWdziub
Posty: 96
Rejestracja: 30.04.2012, 18:20

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: PierdemWdziub » 24.09.2013, 00:21

a te przetasowania, jak to wygladalo ? bo przerzucaly sie osiedla, z tego co psizecie bardziej niz pojedyncze osoby. to raczej nie najlepiej swiadczy o tych osobach, bo nie mial tu znaczenai charakter tylko meisjce zamieszkania bardziej ? ciekawi mnie jak to bylo na codzień. osiedlowa elita sie przerzucala i za nimi szla reszta ? przeciez nie kazdy na osiedlu byl do panskiego stolu dopuszczany, zeby miec profity od zmiany barw. bylo zastraszania niedawnych koelgow ze stadionu, szkoly, podworka ? pisze o kliamcie wewnatrz takiej malej osiedlwoej wspolnoty. przeciez pewnie nie wszystkim od razu sie usmiechala zmiana barw

kielniaacab
Posty: 18
Rejestracja: 22.08.2013, 23:16

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: kielniaacab » 24.09.2013, 01:44

REDSOLDIER pisze:Pytanie do wszystkich 3 krakowskich ekip . Jak sie ma potencjal Nowej Huty (liczbowy,chuliganski) gdyby zebrac wszystkie osiedla razem(hipotetycznie bez wzgledu na animozje klubowe) w porownaniu z reszta Krakowa (rowniez sumujac wszystkich) ? Wiem ze ciezko bedzie o jednoznaczna odpowiedz ,ale ciekawi mnie jak to widza Krakusy . Z gory dzieki za odpowiedz .
W Hucie pełno chuliganów zarówno Wisła jak i Cracovia dysponuje dobrą ekipą . Na pewno w obu przypadkach jedne z przodujących w działalnościach w obydwu ekipach.Na starej Hucie dużo kibiców Hutnika,startu do Wisły czy Cracovii nie mają ale potencjał jakiś jest...

Myślę,że gdyby hipotetycznie taka jedność w hucie występowała -to pierdolnięcie w chuj


co do derbów jeszcze,jak ktoś ma jeszcze wątpliwości jaka ekipa dominuje na tę chwilę w Krakowie, warto przeglądnąć zdjęcia zarówno sektora gości jak i gospodarzy ,myślę ,że więcej nie wymaga komentarza .. bez napinki

A/J
Posty: 139
Rejestracja: 29.04.2012, 11:25

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: A/J » 24.09.2013, 08:25

ŚNIEŻNY WARAN pisze:
Psiak pisze:A co mogła zaproponować Wisła wtedy? Jedynie starą, choć powoli się już wykruszającą, niereformowalną ekipe, stojącą za starym porządkiem, której myśl o złapaniu za ostry sprzęt nie była w ogóle w głowie.
Obrazek

Ach ta szlachetna Wisła. Skończcie już.
Skończ to już ty śnieżny baranie z Wałbrzycha pierdolić w każdym temacie o Wiśle.

PS.2500 przed derbami na Rynku ,synowi generała już całkiem się w głowie pierdoli,na swoim forum płaczą ,że ich nawet 1000 nie było ,a ten widział ponad 2000.Nawet po fotkach widać ,jak łgają:

[link]

coldgear
Posty: 51
Rejestracja: 22.09.2013, 22:18

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: coldgear » 24.09.2013, 08:52

PierdemWdziub pisze:a te przetasowania, jak to wygladalo ? bo przerzucaly sie osiedla, z tego co psizecie bardziej niz pojedyncze osoby. to raczej nie najlepiej swiadczy o tych osobach, bo nie mial tu znaczenai charakter tylko meisjce zamieszkania bardziej ? ciekawi mnie jak to bylo na codzień. osiedlowa elita sie przerzucala i za nimi szla reszta ? przeciez nie kazdy na osiedlu byl do panskiego stolu dopuszczany, zeby miec profity od zmiany barw. bylo zastraszania niedawnych koelgow ze stadionu, szkoly, podworka ? pisze o kliamcie wewnatrz takiej malej osiedlwoej wspolnoty. przeciez pewnie nie wszystkim od razu sie usmiechala zmiana barw
Hutnikowi na pewno nie pomógł fakt że zaczęli w tym właśnie momencie zaliczać piłkarski upadek, od początku lat 90tych grali w ekstraklasie,.W 96? zdobyli podium, grali min z szałowym na tamten okres Monaco gdzie bronił Barthez a potem mieli już coraz gorzej.

nrth
Posty: 835
Rejestracja: 18.11.2010, 13:03

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: nrth » 24.09.2013, 09:05

Nowohucianie1950 pisze:No i fragment o naszej współpracy z Pasami pozostawię bez komentarza
Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia. Zastanów się jak z naszej perspektywy mogły wyglądac takie mecze jak:

sparring Wisła - Hutnik na bocznym boisku Wisły bodajże w 96 roku, naktóry to przyszliscie w dwie ekipki
Hutnik-Jagiellonia, kiedy to gonilismy sie pod Waszymi kasami a na stadionie była Cracovia
Hutnik-Ślask bodajże z tym bieganiem po murawie - taka sama sytuacja

...
za kim jestes?

Foxx
Posty: 1044
Rejestracja: 26.02.2007, 17:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: Foxx » 24.09.2013, 09:10

Bardzo fajnie się czyta. Oby więcej takich dyskusji na tym znanym z czego innego forum. Chciałbym zwrócić uwagę na dwie kwestie. W prezentowanej historii nagłego rozwoju KSC zabrakło mi "sceny", gdy bardzo dobra krakowska brygada skinheads z początku lat '90 chciała przyjść na Reymonta i ówczesna starszyzna Wisły nie zgodziła się na "nazioli w ekipie"... więc tamci... w komplecie przeszli na Kałuży, praktycznie "w sekundę" zmieniając potencjał na ulicy. To były niezłe czasy. Wiele narodowych demonstracji, Oi-owych koncertów, itp. powodowało intensywne kontakty ekip z miast z silnymi łysymi brygadami - Warszawa, Gdańsk, Łódź (ŁKS), Wrocław... no i Kraków właśnie. Przykład: zdaje się 1991, po latach mecz Legia-Zagłębie S. Wszystko idzie w kierunku reaktywacji zgody... a jeden ze znanych skinujących legionistów chodzi po Żylecie śpiewając "heja, heja - Cracovia mistrzem w hokeja" :)

W tym samym okresie KSC przyjeżdża na Gwardię Warszawa. Oczywiście nikogo z KSP. Mają dym z psami - wyjęli im gościa z sektora. Ruszamy, by im pomóc. Tymczasem w chwili, gdy do nich dobiegamy (nas ok. 60, ich niecałe 300) okazuje się, że sobie sami poradzili i... odwrócili się w naszą stronę. Chwila zawahania w obu grupach... i dosłownie w minutę towarzystwo się miesza formując kilku-, czy kilkunastoosobowe grupki dzielące się wrażeniami z różnych wyjazdów, itp. Między tymi grupkami zgodnie chodzili: jakaś dziewczyna z Krakowa (podobno jeszcze niedawno za Wisłą) oraz gość od nas i się darli, że jest kosa, KSC ma zgodę z KSP, a w ogóle to skandal, co tu się wyrabia :)

Inna rzecz - nawiązując do tekstu:
(...) Przed wojną mówiono, że są dwa liczące się kluby w Polsce Cracovia w Krakowie i Pogoń we Lwowie.
- przytoczę statystykę frekwencji, którą jakiś czas temu wrzucałem gdzie indziej. Jest sporządzona przez pryzmat Legii, ale spokojnie można zweryfikować powyższy tekst ;) (tzn. nikt, Cracovii niczego nie odbiera, jednak jest on nie do końca precyzyjny)
Frekwencja ustalana była na podstawie sprzedanych biletów, a te na Legii były najdroższe w kraju. Analiza z dwóch lat znalazła się w książce Mielecha: „W Warszawie zawody tego klubu oglądało 18 109 widzów (spadek 4100), na obcych boiskach Legia była na drugim miejscu mając przeciętnie 2215 widzów. Zawody dawały klubowi przeciętnie 2305 zł” - frekwencja za rok 1932, „W 1929 roku PZPN ogłosił statystykę za rok 1928, z której wynikało, iż ‚Legia’ zgłosiła najwięcej zawodników do rozgrywek (124), jej mecze w Warszawie oglądało 22 688 widzów (dziesiąte miejsce), na prowincji 29 034 (piąte miejsce)”.

W księdze jubileuszowej mamy jedynie trzy analizy. Za rok 1928: „W Warszawie na meczach trzech klubów ligowych było 73 000 widzów, z czego 22 688 na spotkaniach Legii. Liczba ta dała Legii 10 miejsce wśród klubów ligowych. Jednakże na obcych boiskach, na wyjazdach oglądało Legię 29 034 widzów, co dało piąte miejsce wśród ligowców”. Za rok 1932: „Frekwencja na zawodach ligowych spadła o 8,5 % (z 258 236 na 230 051), frekwencja Legii wyrażała się liczbą 18 133 (VII miejsce), przeciętna liczba widzów na jednym meczu Legii wynosiła więc 1648 (Cracovia 2846 - I miejsce). Legia była po Cracovii drugą drużyną, która gospodarzom dostarczała najwięcej widzów (2218) a w Warszawie spadek frekwencji był największy. W porównaniu z 1931 r. wzrosła popularność Cracovii, Legii, Ruchu i Czarnych – reszta zmalała. Legia miała dochodów 25 300 zł (VI miejsce, najlepszy ŁKS 45 700 zł), spadek dochodów Legii wynosił 20 000 zł. Przeciętna cena biletu 1,03-1,63 zł, średni dochód z meczu Legia miała 2305 zł (VI miejsce, najlepszy ŁKS 4162 zł)”. Najwięcej kar nałożono na Legię (14). I rok 1934: „Ciekawie wypada porównanie frekwencji na meczach świadczącej o popularności klubów. Rekord należał w tej dziedzinie do Ruchu 55 200 widzów, przeciętnie 5520 widzów na każdym meczu. Legia była IX – 11 200 widzów, przeciętnie 1000 osób na meczu. Na obcych boiskach najpopularniejszym klubem była Cracovia 28 200 widzów (średnio 2800). Legia była VI – 16 100 widzów. Legia należała w 1934 r. do najmniej karanych klubów: Legia 1 kara, Warszawianka 3 kary, Polonia 6 kar, a najwięcej Cracovia – 9 kar (…) Legia miała najdroższe bilety wstępu 140 gr, inne kluby około 59 groszy. Największy dochód miał Ruch 55 300 zł brutto, VI Polonia 18 900 zł VIII Legia 16 500 zł, X – Warszawianka 8480 zł.” (...)

Bibliografia:
1. „Przegląd Sportowy”
2. „Stadjon”
3. Legia 1916-1966 historia, wspomnienia, fakty
4. Stanisław Mielech „Sportowe sprawy i sprawki”
5. Ryszard Mączewski „Warszawa między wojnami” Opowieść o życiu Stolicy 1918-1939
6. Andrzej Gowarzewski „Lwów i Wilno w ekstraklasie”
http://zyleta.info/?p=1968
A co tam w komentarzach na Onecie?

HaKaeS
Posty: 97
Rejestracja: 27.01.2009, 23:10

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: HaKaeS » 24.09.2013, 09:47

kielniaacab pisze:
REDSOLDIER pisze:Pytanie do wszystkich 3 krakowskich ekip . Jak sie ma potencjal Nowej Huty (liczbowy,chuliganski) gdyby zebrac wszystkie osiedla razem(hipotetycznie bez wzgledu na animozje klubowe) w porownaniu z reszta Krakowa (rowniez sumujac wszystkich) ? Wiem ze ciezko bedzie o jednoznaczna odpowiedz ,ale ciekawi mnie jak to widza Krakusy . Z gory dzieki za odpowiedz .
W Hucie pełno chuliganów zarówno Wisła jak i Cracovia dysponuje dobrą ekipą . Na pewno w obu przypadkach jedne z przodujących w działalnościach w obydwu ekipach.Na starej Hucie dużo kibiców Hutnika,startu do Wisły czy Cracovii nie mają ale potencjał jakiś jest...

Myślę,że gdyby hipotetycznie taka jedność w hucie występowała -to pierdolnięcie w chuj


co do derbów jeszcze,jak ktoś ma jeszcze wątpliwości jaka ekipa dominuje na tę chwilę w Krakowie, warto przeglądnąć zdjęcia zarówno sektora gości jak i gospodarzy ,myślę ,że więcej nie wymaga komentarza .. bez napinki
Jeśli mówimy o walce na ręce to polemizowałbym z tym stwierdzeniem, oczywiście mowie o samej Hucie bez wsparcia innych dzielnic.
A co tam w oświadczeniach na wiśle?

hipopotam
Posty: 7
Rejestracja: 26.02.2007, 20:55
Lokalizacja: Warszawa

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: hipopotam » 24.09.2013, 10:03

Psioczy Cracovia na ten GTS, a jak w takim razie odnosi się do milicyjnego epizodu swej zgody z Warszawy?

Tak na marginesie pytanie: czy Hutnik ma w Krakowie przewagę na choć jednym osiedlu?
(L)

twierdza śródmieście
Posty: 81
Rejestracja: 11.11.2010, 14:42

Re: ŚWIĘTA WOJNA – KIBICOWSKO

Post autor: twierdza śródmieście » 24.09.2013, 10:09

Na kilku osiedlach w NH znaczącą, wyróżnia się tu na pewno os. na Skarpie.
:)

Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 47 gości