"przyznaje sie" jako konfidenctwo
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
Re: "przyznaje sie" jako konfidenctwo
Co innego przyznanie sie do winy kiedy chodzi o twoj wybryk solo gdzie nikomu nie szkodzisz a dowody maja na ciebie nie do zbicia. Nie dziwie sie jak ktos sie wtedy przyzna ale jesli jest tak jak napisales to rzeczywiscie troche podlatuje pod konfidenctwo. Moge sie zalozyc, ze nie raz jakis jeszcze nie ogarniety malolat z tak zwanej pierwszej lapanki, mogl sie na nie swiadomce "r*******" na kolegow, przyznajac sie do winy po zastraszeniu, nie wiedzac, ze konsekwencje poniesie cala grupa. Szczerze to nie myslalem o tym.
Re: "przyznaje sie" jako konfidenctwo
Kibole przyłapani przez służby i postawieni przed sądem, szczególnie jeśli dotyczy to małej grupki lub solo i są ewidentne dowody, bardzo często dobrowolnie poddają się karze.
Re: "przyznaje sie" jako konfidenctwo
Przyznanie się do winy to ułatwianie pracy psom, a i często zaszkodzenie kolegom, którzy w tej samej sprawie się nie przyznali, przez co niektóre osoby mogą wylądować w areszcie tymczasowym z obawy mataczenia w sprawie.
-
Tricolores
- Posty: 392
- Rejestracja: 10.03.2007, 13:32
Re: "przyznaje sie" jako konfidenctwo
do niczego nigdy się nie przyznawać to podstawowa zasada, nigdy, choćby na gorącym to nie ja, choćby live na TVN24 było - to nie ja, nigdy rozumiecie! to nie ja - nauczcie się tych trzech słów - to nie ja, a za tym idzie: nie wiem, nie słyszałem, nie znam, nie widziałem i żeby ze skóry obdzierali to nigdy do niczego ku*** się nie przyznawać
Re: "przyznaje sie" jako konfidenctwo
Tym bardziej, że im bardziej straszą tym mniej mają.
-
Gwidon Becel
- Posty: 22
- Rejestracja: 20.04.2013, 21:55
Re: "przyznaje sie" jako konfidenctwo
Przyznanie się na przykład do zarzutu, gdzie są wpisane jeszcze inne osoby może być traktowane jako frajerstwo bo przyznanie się obciąża również innych. Ale wszystko zależy od kontekstu sprawy i ciężko na forum opisać jak się w takiej sprawie zachować.
Jeśli natomiast ktoś przyznaje się do zarzutu nikomu nie szkodząc to nie powinno być sprawy. Wiadomo najlepiej nigdy się nie przyznawać, ale w każdej ekipie jest wiele przypadków, że osoby wybierały przyznanie się(nikomu innemu nie szkodząc) bo groziły im poważniejsze konsekwencje.
Jeśli natomiast ktoś przyznaje się do zarzutu nikomu nie szkodząc to nie powinno być sprawy. Wiadomo najlepiej nigdy się nie przyznawać, ale w każdej ekipie jest wiele przypadków, że osoby wybierały przyznanie się(nikomu innemu nie szkodząc) bo groziły im poważniejsze konsekwencje.
Re: "przyznaje sie" jako konfidenctwo
Witam,
To święta prawda odmawiam zeznania i koniec. Aczkolwiek zawsze wtedy uznają że sam jesteś zamieszany ale jak nikt się nie przyznaje to nie ma co.
Każdemu to tłuc to w każdej szkole, osiedlu itp. itd. bo mocną cisną na dołku na przyznanie się.
To święta prawda odmawiam zeznania i koniec. Aczkolwiek zawsze wtedy uznają że sam jesteś zamieszany ale jak nikt się nie przyznaje to nie ma co.
Każdemu to tłuc to w każdej szkole, osiedlu itp. itd. bo mocną cisną na dołku na przyznanie się.
Re: "przyznaje sie" jako konfidenctwo
towarzystwo milicyjne z Krakowa po 21.09.2007 goliło na sprawach swoich a wszyscy tego jednego a póżniej co niektórzy świecili swoimi fociami z meczów na nk po tych sprawach :)))
Re: "przyznaje sie" jako konfidenctwo
Taaak koledzy powiedzieli ze ty, koledzy sie przyznali, wszyscy mówią ze ty, lepiej sie przyznaj bo oni pójdą do domu a ty na puszke ;)
-
romekatomek1920
- Posty: 12
- Rejestracja: 29.09.2013, 21:40
Re: "przyznaje sie" jako konfidenctwo
nie przyznawac sie do niczego najlepsza opcja.
