w Warszawie nuda typowo piknikowa atmosfera głośniej było słychać kilku dzieciaków niż całą piknikową trybune...młyn na żylecie to jakieś nie porozumienie mam nadzieje że wróca jeszcze czystko kibolskie czasy na zakończenie dzięki dla Widzewa i Elany za liczne wsparcie.
Jeszcze cie to dziwi? Wisła, Legia Widzew, a teraz Lech i Lechia. Szykuje się piękna pucha na stadionach i niezmiernie mnie to cieszy. Kluby dostaną mocniej po kieszeni, co jest ostatnią szansą na poprawe sytuacji.
Mam nadzieję, że Stowarzyszenia przed rundą wiosenną nie będą "promować" kupna karnetów tak jak miało to miejsce w kilku przypadkach do tej pory, co było głupotą (płacić za wszystko z góry)
sbcz pisze:To niech kibice z mazowieckiego zrobią to, co zrobił Zawisza z Wartą, tylko konsekwentnie i do samego końca.
Legia powinna na zlosc zrobic psom i pojawic sie w sporej liczbie pod stadionem aby psy musialy ruszyc d*** i moze w koncu pomyslec czy lepiej miec gosci na sektorze niz uganiac sie pod stadionem
Art. 2.
Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.
Art. 31 ust. 3. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
Art. 73.
Każdemu zapewnia się wolność twórczości artystycznej, badań naukowych oraz ogłaszania ich wyników, wolność nauczania, a także wolność korzystania z dóbr kultury.
UZASADNIENIE
Według art. 1 pkt 8 lit. b noweli z dnia 31 sierpnia 2011 r., podstawą odmowy sprzedaży biletu wstępu lub innego dokumentu uprawniającego do przebywania na meczu jest uzasadnione podejrzenie, że osoba, która chce kupić bilet (dokument), może w miejscu i w czasie trwania imprezy masowej stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa imprezy masowej. Jest to bardzo ocenna przesłanka. Ustawodawca nie pokusił się tutaj o wskazanie, chociażby przykładowo, zobiektywizowanych kryteriów, jakimi powinien się
kierować organizator czy podmiot przez niego uprawniony do dystrybucji biletów. Sprzedający bilet musi ocenić (np. po wyglądzie, ubiorze, sposobie zachowania, w tym podczas wcześniejszych meczów), czy dana osoba, które chce go kupić, daje gwarancję, że jej uczestnictwo w meczu nie będzie się wiązało ze stworzeniem zagrożenia dla innych osób, przebiegu imprezy, itd.
Niepokojący jest fakt braku jakichkolwiek kryteriów uznania danej osoby za osobę "mogącą stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa imprezy masowej".
Już w opiniach legislacyjnych sporządzanych przez Biuro Analiz Sejmowych podkreślano niekonstytucyjność tych rozwiązań (zob. opinia dra Andrzeja Sakowicza).
Służby ochrony mogą odmawiać wstępu na stadion, tj korzystania z konstytucyjnie chronionego dobra, jakim jest prawo dostępu do dóbr kultury (art. 73 Konstytucji RP) w sposób całkowicie arbitralny, ponieważ ustawodawca nie precyzuje tej kategorii osób. Otwartość zakresu tego pojęcia i brak precyzyjności w określeniu granic może prowadzić do ingerencji w konstytucyjnie chronione życie prywatne jednostki. Należy w tym miejscu odwołać się do poglądu wyrażonego przez pełny skład TK w wyroku z 23
marca 2006 r. , w którym wyraźnie wskazano, że "zasada określoności wywodzona z zasady demokratycznego państwa prawnego nie wyklucza a priori posługiwania się przez ustawodawcę zwrotami niedookreślonymi, jeżeli ich desygnaty można ustalić. Znaczenie zwrotów niedookreślonych w konkretnej sytuacji nie może być jednak ustalane arbitralnie. Dlatego użycie zwrotu nieostrego wymaga istnienia szczególnych gwarancji proceduralnych, zapewniających przejrzystość i ocenność praktyki wypełniania
nieostrego zwrotu konkretną treścią przez organ decydujący o jego wypełnieniu (...) Kontrola zgodności z Konstytucją posługiwania się przez ustawodawcę zwrotami niedookreślonymi musi być szczególnie rygorystyczna w odniesieniu do przepisów, które mogą być stosowane w ramach działań władczych organu władzy publicznej wkraczających w sferę konstytucyjnych praw i wolności jednostek". Trafnie stwierdził TK w wyroku z 30 października 2001 r., sygn. K. 33/00, "Ustawodawca nie może poprzez niejasne
formułowanie tekstu przepisów pozostawiać organom mającym je stosować nadmiernej swobody przy ustalaniu w praktyce zakresu podmiotowego i przedmiotowego ograniczeń konstytucyjnych wolności i praw jednostki" .
Trybunał Konstytucyjny konsekwentnie reprezentuje stanowisko, że z wyrażonej w art. 2 Konstytucji zasady państwa prawnego wynika nakaz przestrzegania przez ustawodawcę zasad poprawnej legislacji. Nakaz ten jest funkcjonalnie związany z zasadami pewności i bezpieczeństwa prawnego oraz ochrony zaufania do państwa i prawa. Zasady te mają szczególnie doniosłe znaczenie w sferze wolności i praw człowieka i obywatela. Zgodnie z art. 31 ust. 3 Konstytucji ograniczenia w zakresie korzystania z
konstytucyjnych praw i wolności mogą być ustanawiane "tylko w ustawie". Oznacza to nie tylko konieczność wskazania w akcie normatywnym tej rangi zakresu, w jakim konstytucyjne wolności lub prawa doznają ograniczenia. Z tych samych względów, dla których niedopuszczalne jest odsyłanie w tej materii do aktów wykonawczych, jako naruszenie wymagań konstytucyjnych oceniać należy tak niejasne i nieprecyzyjne formułowanie przepisu, które powoduje niepewność jego adresatów co do ich praw i obowiązków.
Powoduje to bowiem stworzenie nazbyt szerokich ram dla organów stosujących ten przepis, które w istocie muszą zastępować prawodawcę w zakresie tych zagadnień, które uregulował on w sposób niejasny i nieprecyzyjny. Ustawodawca nie może poprzez niejasne formułowanie tekstu przepisów pozostawiać organom mającym je stosować nadmiernej swobody przy ustalaniu w praktyce zakresu podmiotowego i przedmiotowego ograniczeń konstytucyjnych wolności i praw jednostki. Założenie to można określić ogólnie
jako zasadę określoności ustawowej ingerencji w sferę konstytucyjnych wolności i praw jednostki. Kierując się tą zasadą Trybunał Konstytucyjny reprezentuje stanowisko, iż przekroczenie pewnego poziomu niejasności przepisów prawnych stanowić może samoistną przesłankę stwierdzenia ich niezgodności zarówno z przepisem wymagającym regulacji ustawowej określonej dziedziny (np. ograniczeń w korzystaniu z konstytucyjnych wolności i praw, art. 31 ust. 3 zdanie 1 Konstytucji), jak z wyrażoną w art. 2
Konstytucji zasadą państwa prawnego.
Dla oceny zgodności sformułowania określonego przepisu prawa z wymaganiami poprawnej legislacji istotne są przy tym trzy założenia. Po pierwsze - każdy przepis ograniczający konstytucyjne wolności lub prawa winien być sformułowany w sposób pozwalający jednoznacznie ustalić, kto i w jakiej sytuacji podlega ograniczeniom. Po drugie - przepis ten powinien być na tyle precyzyjny, aby zapewniona była jego jednolita wykładnia i stosowanie. Po trzecie - przepis taki winien być tak ujęty, aby zakres
jego zastosowania obejmował tylko te sytuacje, w których działający racjonalnie ustawodawca istotnie zamierzał wprowadzić regulację ograniczającą korzystanie z konstytucyjnych wolności i praw.
W niniejszej sprawie sposób sformułowania zakwestionowanego przepisu jest w takim stopniu niejasny i nieprecyzyjny, iż zachodzi uzasadnione przypuszczenie, że w praktyce dojdzie do naruszenia wszystkich trzech wspomnianych założeń. Znaczna część jego potencjalnych adresatów (kibice, korzystający z konstytucyjnego prawa zawartego w art. 73 Konstytucji RP) może mieć poważne problemy z ustaleniem, czy przepis istotnie ich dotyczy. To zaś utrudnia im korzystanie z przysługujących im praw i zmusza
do oczekiwania precedensowych orzeczeń, wywołując niepewność w stosunkach prawnych do czasu ukształtowania się jednolitej judykatury. Zaskarżony przepis narusza więc nakaz poprawnej legislacji i ustawowego określania ograniczeń konstytucyjnych wolności i praw. Trybunał Konstytucyjny uważa, że w takiej sytuacji nie ma potrzeby czekania na wykładnię sądową, która mogłaby potwierdzić albo usunąć obawy co do niejednolitego stosowania danego przepisu, wystarczy bowiem to, że wątpliwości
interpretacyjne dotyczą kwestii istotnych i przekraczają pewien stopień. Trybunał Konstytucyjny przy wyrokowaniu bierze pod uwagę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy (art. 316 § 1 kpc w zw. z art. 20 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym) i wobec tego sam ocenia - w braku praktyki sądowej - występowanie niejasności interpretacyjnych i ich skalę.
Warto podkreślić, iż Rzecznik Praw Obywatelskich już w 2008 r. krytykował podobne brzmienie przepisu wówczas znajdującego się w regulaminie klubu Legia Warszawa, a dziś wyrażającego się w kwestionowanym art. 15 ust. 3 pkt 3 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych.
W piśmie z dnia 27 lutego 2008 r. do prezesa PZPN, sygn. RPO-572145-I/07 wskazywał, że:
"Jako konstytucyjny organ stojący na straży praw i wolności obywateli pragnę zwrócić uwagę, iż Konstytucja RP w przepisie art. 73 infine gwarantuje każdemu wolność korzystania z dóbr kultury. W świetle zaś art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane wyłącznie w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i
moralności publicznej albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw. Jednym z aspektów realizacji konstytucyjnego prawa dostępu obywateli do dóbr kultury jest dostęp do kultury fizycznej, która stanowi część szeroko pojętej kultury narodowej, chronionej przez prawo. Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 18 stycznia 1996 r. o kulturze fizycznej, obywatele, bez względu na wiek, płeć, wyznanie, rasę oraz stopień i rodzaj niepełnosprawności - korzystają z
równego prawa do różnych form kultury fizycznej. Ustawa ta ma na celu określenie zasad działalności w sferze kultury fizycznej, a także zadania organów administracji rządowej i samorządu terytorialnego, klubów sportowych oraz innych podmiotów w zakresie zapewnienia prawidłowej realizacji procesu wychowania fizycznego. Z analizy wskazanych powyżej uregulowań prawnych w tej materii wynika jednoznacznie, iż ich celem jest określenie jasnych i przejrzystych zasad działania w sferze działalności
sportowej, zagwarantowanie dostępu obywatelom do tych działań oraz zapobieganie nadużywania przez podmioty zajmujące się realizacją tych zadań swojej pozycji. Nie bez znaczenia w tym kontekście pozostaje także okoliczność, iż niejednokrotnie to Skarb Państwa, czy też jednostki samorządu terytorialnego są właścicielami obiektów sportowych (stadionów, boisk sportowych i innych obiektów sportowych). Obiekty oddane do użytkowania klubom sportowym, służą realizacji zadań statutowych klubów
sportowych, a także wypełniają swoistego rodzaju misję społeczną i zadania publiczne z zakresu sportu i kultury fizycznej. Ten szczególny rodzaj działalności, jakim jest sport, sprzyja integracji i jedności społeczeństwa, pomaga walczyć z uprzedzeniami i stereotypami. Dlatego też tak istotne jest, mając na uwadze znaczenie kultury fizycznej dla każdego obywatela oraz realizację konstytucyjnego prawa dostępu do dóbr kultury, aby wprowadzane przez organizatorów masowych imprez sportowych środki
bezpieczeństwa i działania, które w rezultacie powodują ograniczenie dostępu obywateli do tych dóbr, były wprowadzane w oparciu i zgodnie z obowiązującym prawem. W tym miejscu muszę podkreślić, iż znane są mi problemy, z jakimi borykają się organizatorzy sportowych imprez masowych, próbując wszelkimi dostępnymi środkami i metodami zapobiegać aktom chuligaństwa i przemocy na stadionach. Są to działania godne docenienia i poparcia. Jednakże należy zauważyć, iż problematyka ta, a w szczególności
zakres uprawnień organizatorów takich imprez, została określona w ustawie z dnia 22 sierpnia 1997 r. o bezpieczeństwie imprez masowych (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 909 ze zm.). Z moich obserwacji wynika, że organizatorzy imprez sportowych (kluby piłkarskie), w trosce o bezpieczeństwo uczestniczących w nich osób, wprowadzają do swych regulaminów takie postanowienia, które ograniczają, a wręcz uniemożliwiają udział w takiej imprezie. Musi to więc budzić moje głębokie zaniepokojenie. Poniżej
przedstawię kilka przykładów, które to unaoczniają. Moje zastrzeżenia budzi m.in. Regulamin imprezy masowej organizowanej na stadionie przy ul. Łazienkowskiej 3 w Warszawie, uchwalony przez Klub Piłkarski Legia Warszawa SSA, który w § 17 stanowi, iż "zarząd Klubu zastrzega prawo unieważnienia karty Klubu kibica, identyfikatora, abonamentu lub innego dokumentu uprawniającego do wejścia na stadion, w przypadku uznania osoby na podstawie wcześniejszych i udokumentowanych zachowań za znanego lub
potencjalnego sprawcę kłopotów albo wniosku Policji lub innych organów porządku publicznego". Wątpliwości budzi możliwość unieważnienia wykupionego już abonamentu, czy też biletu, bez możliwości żądania zwrotu jego kosztu, w oparciu tylko i wyłącznie o uznanie organizatora imprezy, który samodzielnie dokonuje oceny, czy dana osoba jest "znanym lub potencjalnym sprawcą kłopotów". Takie postanowienia Regulaminu naruszają przede wszystkim prawa majątkowe osób dotkniętych taką decyzją. Nadsyłane
do mnie skargi wskazują bowiem, iż wnoszone odwołania od takich decyzji są bezskuteczne. Na marginesie należy zauważyć, iż sformułowanie użyte w Regulaminie wydaje się być niefortunne. Przy mało przychylnej kibicom wykładni tej regulacji, "potencjalnym sprawcą kłopotów" może być wszak każdy. Moim zdaniem, takie działania wymienionego wyżej Klubu oraz postanowienia Regulaminu należy uznać za bezprawne, gdyż nie znajdują one oparcia w obowiązującym prawie. Są one nie tylko sprzeczne z ustawą o
bezpieczeństwie imprez masowych, ale przede wszystkim z Konstytucją RP, a to musi budzić mój stanowczy sprzeciw.(…) Mając powyższe na uwadze, kierując się troską o realizację prawa obywateli dostępu do dóbr kultury, a także zapobieganie wszelkim przejawom dyskryminacji, działając w oparciu o art. 13 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich (t.j. Dz. U. z 2001 r. Nr 14, poz. 147 ze zm.) zwracam się do Pana Prezesa z uprzejmą prośbą o zajęcie stanowiska w
przedstawionych kwestiach, a w szczególności o zwrócenie uwagi klubom zrzeszonym w Polskim Związku Piłki Nożnej na wskazane problemy oraz podjęcie działań zmierzających do usunięcia dostrzeżonych nieprawidłowości".
Aprobując całkowicie powyższe uwagi i stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich, należy stwierdzić, iż kwestionowany w tej skardze przepis art. 15 ust. 3 pkt 3 u.b.i.m. nie wytrzymuje konfrontacji z perspektywy jego konstytucyjności.
tak pogrzebalem na facebooku i Legia wyczaila typa, którego ITI ,,mianowało'' na gniazdowego podczas ostatniego meczu z Ruchem. Koleś jest z Radziejowa i studiuje administracje w Wyzszej Szkole policji....
a takie cos mozna znalezc na temat ,,bębniarza'' który ostatnio miał okazje ,,wystąpić'' na gnieździe na Żylecie:
zdjęcie gniazda zostanie dziś usunięte z profilu... dostaliśmy taka oto wiadomość... Witam Państwa! Mam gorącą prośbę. Jestem nauczycielem "bebniarza". Dziś dzwonili do mnie zakłopotani rodzice co robić - chłopak jest zrozpaczony tym co zrobił, nie poszedł dziś do szkoły, wykasował konto na FB. On już dostał nauczkę. Nie jest pracownikiem ITI. Po prostu przyszedł na stadion i jeden z gniazdowych którego nie ma na zdjęciu wyciągnął go by powalił w beben. Wszedł podobno na 3 min. i zaraz zszedł, ale zdjęcie i wstyd zostały. Czy moge prosić (cel wychowawczy Państwo osiągneli, a szkoda sprawdzać co sie wydarzy dalej) o okrojenie zdjęcia albo nawet usuniecie postu?
Małolat ,,bębniarz'' się chyba osrał i ktoś interweniował w jego imieniu, lub też on sam interweniował, lub też kryje sie pod tym jakaś podpucha (czego w dzisiejszych czasach wykluczyć nie można) :)
Hahaha byłem dzisiaj na meczu AZS Politechnika Warszawska -ZAKSA Kędzierzyn Koźle, oczywiście liczyłem na piknik z kumplem(dawno siaty nie oglądałem). I tak siedzę sobie i lukam na "młyn" Politechniki i wyczaiłem 3 pazi w biało-czerwonych koszulkach. Okazało się, że to fani Resovii, mieli na kartkach a4 napisane: "Politechnikę wspiera warszawski KK(klub kibica) Resovii". To jakaś nowa zgoda? Bez napinki. Poza tym muszę biardziej sceptycznie podchodzić do tego jak zachowują się "kibice"/ludzie na meczach siaty. Modern volleyball k.urwa haha
miki4g pisze:Hahaha byłem dzisiaj na meczu AZS Politechnika Warszawska -ZAKSA Kędzierzyn Koźle, oczywiście liczyłem na piknik z kumplem(dawno siaty nie oglądałem). I tak siedzę sobie i lukam na "młyn" Politechniki i wyczaiłem 3 pazi w biało-czerwonych koszulkach. Okazało się, że to fani Resovii, mieli na kartkach a4 napisane: "Politechnikę wspiera warszawski KK(klub kibica) Resovii". To jakaś nowa zgoda? Bez napinki. Poza tym muszę biardziej sceptycznie podchodzić do tego jak zachowują się "kibice"/ludzie na meczach siaty. Modern volleyball k.urwa haha
co za chłop ... czego Ty się spodziewałeś ? rac ? zajebistego dopingu itp ? ludzi z Mostostalu narazie nie zobaczysz na meczach i nie ma dopingu . Azs z tego co wiem też coś próbował działać żeby było normalnie...
Spokojnie, chłopaki. Gość Jude_raus wypuścił konkretny farmazon, który jakiś kretyn wstawił i on to zdążył skopiować i wstawić. Jak tylko będzie, to usunie to (no chyba, że admin może). Zabawę w detektywa w związku z itiowcami zostawcie chłopakom z Legii. Ciach bajera.
Wojewoda wielkopolski Piotr Florek zamknął tzw. II trybunę na stadionie Lecha Poznań na mecz z Polonią Warszawa - informuje "Sport.pl".
- Do wiosny jest sporo czasu na znalezienie sprawców ostatnich zdarzeń. Gdyby najbliższy mecz miał odbyć się wkrótce, zamknąłbym cały stadion - mówi wojewoda.
Decyzja to efekt zachowania kibiców Lecha podczas meczu ze Śląskiem Wrocław.
Tego co piszą niektóre osoby to się czytać nie da, najlepsze są komentarze osób które nigdy nic nie zrobiły, siedzą sobie wygodnie przed kompem,nigdy nie miały przypału, kompletnie nie znają sytuacji na danym stadionie ale piszą jak by to oni odpalili race, wnieśli sektorówki, wykopali ochronę, przegonili pikników a prawda jest taka że mogą sobie co najwyżej odpalić sobie race w sylwestra na swoim osiedlu.
W związku z otrzymaniem przez Zarząd SKWK pisma z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Krakowie informujemy, że jesteśmy zobowiązani do przekazania ogranom ścigania danych osobowych naszych członków - dotyczyć to będzie głównie imienia i nazwiska każdego członka SKWK.
Jak tak będzie działać każde stowarzyszenie bo milicji chcę się tego i tamtego to Boże naprawdę chroń fanatyków, przed zomowcami
" Dla kontrastu dodamy, że Stowarzyszenie reprezentujące kibiców Cracovii, dwukrotnie w tej rundzie dostawało podobne, nieprecyzyjne pisma i oczywistym jest że nikt się do nich w żaden sposób nie odniósł o wskazywaniu danych kogokolwiek nie wspominając " z Forum Cracovii
Bojkot młnów nic nie da,potrzebne sa puste stadiony. Bojkot na kadrze mamy i c*** daje,mało kto ten bojkot zauwazyl a publika wymieniona na januszowa..
WartaSieradz pisze:Bojkot młnów nic nie da,potrzebne sa puste stadiony. Bojkot na kadrze mamy i c*** daje,mało kto ten bojkot zauwazyl a publika wymieniona na januszowa..
Kadra a kluby to różnica, jaka publicznośc niby wymieniona? Przecież na kadrze od początku 21 wieku zawsze 90% stanowili janki z całego kraju.