KS Jastrzębie-AZS Częstochowa, czyli finał Pucharu Polski okiem postronnego obserwatora
Trudno w siatkówce o ciekawe zestawy kibicowskie, jednak mecz Jastrzębian z AZSem zawsze jest ciekawszy niż gierki typu Skra Bełchatów-AZS Olsztyn czy tym podobne zestawienia. Jastrzębia na hali ok. 50 osób, wraz z nimi pare sztuk ze Skry Bełchatów i ku mojemu zaskoczeniu kilkunastoosobowa gruba kibiców AZS Olsztyn

Przed meczem Jastrzębianie bez skrępowania chodza po miescie w barwach, na moją uwagę (życzliwą

) żeby schowali szaliki bo nie są u siebie zareagowali takim spojrzeniem jakbym własnie wypowiedział największą z możliwych herezję

(no jak to przeciez to najlepsi kibice na świecie

). Wróćmy do meczu, Jastrzebie wyposażone jest w kilka flag na kijach, dosyć dobrze zrobionych (zastanawia mnie tylko co robiła na jednej data 1962 czyli rok założenia ...GKS Jastrzębie

Skoro oni kibucja KS) i nieokreśloną ilość bębnów (część należała do AZS Olsztyn), skład głownie kobieco-zgredowy, wizerunek troche im ratował AZS O. o duzo niższej sredneij, ale trzeba przyznać ze w przeciwienstwie do Skry Bełchatów umieją śpiewać, chociaż dzisiaj pokazali to tylko na początku. Kilkanascie minut przed meczem na hali pojawia się AZS Częstochowa, w sumie na oko jest ich koło 25, sporo ludzi sympatyzujacych z medalikami siedzi też w okolicach, od czasu do czasu właczajac się do dopingu. AZS miał ze sobą flagę "Antypinknik" ale że nie mieli gdzie jej wywieścic to tylko na początku ją zaprezentowali. Jakościowo lepiej wypadli Częstochowianie, Jastrzębie z czasem kiedy ich zawodnicy zaczeli przegrywać to więcej nap..dlalai w bębny niż śpiewali, w każdym razie przebywajac część meczu koło sektora KSJ słyszałem AZS a będąc w okolicach sektora Częstochowskiego trudno było zrozumieć co śpiewają żółto-zieloni. AZS na początku meczu prezentuje pasy materiału ale z powodu specyfiki hali i ich liczby raczej nie wyszło to zbyt imponująco. Na hali prawie komplet ale atmosfera niestety rodem z Ligi Światowej, znani z tej imprezy panowie Kułaga i Magiera mocno przeszkadzali obu ekipom (Głownie AZSowi bo Jastrzebianie z czasem sie dostosowywali) w dopingu puszczajac zupełnie inne melodie bądz wybijajac rytmy na Kułagi organkach czy wydzierajac sie do mikrofonu z tekstami "wszyscy klaszczemy bawimy sie kibicujemy obu druzynom"

Na hali widoczni inni kibice Skry (oprócz tych co wspomagali KSJ), obecnych także kilku przedstawicieli z Orła Międzyrzecz którzy tego dnia mieli swój mecz ligowy w Poznaniu (stawiło sie ich tam kilkunastu raczej piknikowego składu, z powodu problemów organizacyjnych). To tyle, myśle że jeszcze ktoś z AZSu opisze jak to wyglądało z ich strony...