Od ‘93 roku minęło 33 lata. Pewnie nie zauważyłeś, ale scena kibicowska znacznie się zmieniła od tego czasu. Pewnie nie zdajesz sobie sprawy, że w ‘93 roku niemała część społeczeństwa mecz Polska-Anglia oglądała jeszcze w różnych odcieniach szarości, bo nie każdego stać było na kolorowy telewizor. Najszybszym sposobem komunikacji były telefony stacjonarne, a szczytem techniki Commodore C64 czy inna Amiga. Inne czasy.Rokass pisze: 24.06.2026, 18:32 No bo czym tak na prawde wisła różni sie od cracovi. Nie było bojkotu po trupie ze szczecina, nie było bojkotu po nastolatku ktory szedł z ojcem i nie mial nic wspolnego z kibicowaniem, dostał nóż w plecy, jak cracovia wprowadzila sprzet i jako jedyni w ktj przez dlugi czas uzywali go jako jedyni, o innych trupach i wymachiwaniu sprzetem na gołe łapy, o stadzie 60, przerzutów itd itd. Bo do tej pory nikt jakos w tak oczywistym temacie mordy nie otworzył...
Być może gdyby dzis doszło do zabójstwa Farsona, to Cracovia byłaby bojkotowana. Później głowy padały już tylko w Krakowie. Zarówno jedni i drudzy mieli na koncie co najmniej jedną ofiarę, która nie miała nic wspólnego z kibicowaniem. Kibicowska Polska zareagowała po śmierci Mariego i Rolika, bo nikt nie chciał żeby to poszło w tę stronę. Zgadnij kto nie zgodził się na pakt poznański? Obie krakowskie ekipy, a głowy spadały nadal w Krakowie. Jak myślisz? Kto jeszcze dwukrotnie ze sprzętem zabił rywali poza Krakowem? Wisła. I miała możliwość wyjścia z tej sytuacji, ale nie chce - no bo Wisle nikt nie będzie mówić co i jak.
Przypomnę jeszcze, że przed paktem poznańskim Górnik zabił 3 kibiców Ruchu. Tam bojkotu kibicowskiej Polski też nie było (jedynie Ruch bojkotował wyjazdy do Zabrza).




https://zapodaj.net/plik-RmmoVUzkwg
