WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Informacje ze światowych trybun
yalla
Posty: 348
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

nieskumalemtypa pisze: 11.12.2025, 23:54 Niezwyciezone Napoli znowu plecy. Tym razem Portugalia
Udało mi się dotrzeć do osoby w pełni wiarygodnej z Napoli - w sumie przypadkiem - rodowitego Neapolitańczyka, obecnego na trybunach w ITA ponad 20 lat, dziś raczej "emerytowanego obserwatora". Rozmawiam z nim o tematach które nas tutaj nurtowały, będzie to myślę ciekawy pogląd kogoś już stricte "od środka".
iparts.pl
Adas90
Posty: 22
Rejestracja: 02.11.2014, 13:38

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: Adas90 »

yalla pisze: 22.12.2025, 14:41
nieskumalemtypa pisze: 11.12.2025, 23:54 Niezwyciezone Napoli znowu plecy. Tym razem Portugalia
Udało mi się dotrzeć do osoby w pełni wiarygodnej z Napoli - w sumie przypadkiem - rodowitego Neapolitańczyka, obecnego na trybunach w ITA ponad 20 lat, dziś raczej "emerytowanego obserwatora". Rozmawiam z nim o tematach które nas tutaj nurtowały, będzie to myślę ciekawy pogląd kogoś już stricte "od środka".
Brzmi ciekawie, więc czekam.
rapusluchacz
Posty: 10
Rejestracja: 14.12.2017, 09:41

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: rapusluchacz »

Za ok. 3 tygodnie będę miał okazję odwiedzić Mediolan przy okazji meczu Interu z Arsenalem i z tego też tytułu chciałbym zapytać, udzielających się tutaj kibiców mediolańskich klubów o parę rzeczy:

1. Gdzie znajdę klimatyczne bary/puby powiązane z Interem oraz Milanem?
2. Gdzie zbierają się kibice obydwu klubów przed meczami (jakiś konkretny plac? ulica?)?
3. Jak w tym roku wyglądały obydwie ekipy pod kątem (h)?

Pozdrawiam i dzięki za odpowiedź ;)
yalla
Posty: 348
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

rapusluchacz pisze: 26.12.2025, 12:05 Za ok. 3 tygodnie będę miał okazję odwiedzić Mediolan przy okazji meczu Interu z Arsenalem i z tego też tytułu chciałbym zapytać, udzielających się tutaj kibiców mediolańskich klubów o parę rzeczy:

1. Gdzie znajdę klimatyczne bary/puby powiązane z Interem oraz Milanem?
2. Gdzie zbierają się kibice obydwu klubów przed meczami (jakiś konkretny plac? ulica?)?
3. Jak w tym roku wyglądały obydwie ekipy pod kątem (h)?

Pozdrawiam i dzięki za odpowiedź ;)
Inter:

1. "Baretto" tuż obok Curva Nord pod stadionem - "święte" miejsce kibiców Interu od pokoleń, tu odbywają się przedmeczowe rytuały, pogadanki, wszelkie spotkania w dniu meczu i poza dniami meczowymi.

"Botinero" - mało kibicowsko ale bardzo piłkarsko - dosyć prestiżowa knajpa w centrum Mediolanu w klimatycznej dzielnicy Brera, prowadzona przez Javiera Zanettiego. Wiele emblematów Interu na ścianach i zdjęć m.in. z derbów miasta.

Poza tym nie ma raczej typowych pubów kibicowskich, są pojedyncze gdzie są vlepki lub wisi szalik Nerazzurrich, ale nie są to stricte kibolskie puby.

Jak chcesz odwiedzić miejsce wybitnie kibicowskie Interu, to polecam sklep Ultimo Baluardo w dzielnicy San Siro, kilka kilometrów od stadionu Meazza, prowadzony przez przez legendę Curva Nord z lat 80'. Duży wybór gadżetów stricte ultras, sporo pamiątek z całego kibicowskiego świata na ścianach i w gablotach. Bardzo fajne miejsce. W Italii możesz kupić ciuchy każdej ekipy ultra' nie będąc w niej - w celach finansowania i promowania tej ekipy. Taki dziwny zwyczaj, dla Polaka totalnie pokręcony.

2. Inter we wspomnianym Baretto, Milan w swoim pubie bardziej od strony Sud, skąd czasem robią kilkuset metrowy przemarsz.

3. Masz pewnie na myśli "scontri", czyli starcia, bo Włosi co do zasady nie dzielą świata kibicowskiego na u/h. Wszystko jest "ultras", czyli "kibic 8 w 1", mimo że niektóre ekipy noszą w nazwie "h", np. Torino Hooligans.

Co do Mediolanu - nijak. Obie Curvy walczą ze skutkami "doppia Curva" i rozbicia układu i bardziej skupiają się na przetrwaniu niż awanturach. Interiści (Irriducibili) szukali wrażeń w nocy przed finałem w Monachium, nie natrafili na podobnych harcowników z Paryża czy Neapolu. Próbowali znaleźć PSG dzień później, udały się małe starcia w metrze, i to tyle. Milan nic, jak to Milan, dużo szumu wokół siebie, zero konkretów i jeszcze mniej chęci do krzyżowania rąk. Niech sytuację najlepiej odda fakt, że przygód w Mediolanie szukała sobie ekipa Club Brugge przed meczem Ligi Mistrzów, a "Banditi Curva Sud" nie potrafili zapewnić im szukanych atrakcji.

Jak chcesz poszukać konkretów we Włoszech to raczej szukałbym ich obecnie u Napoli, Hellas Verona, Lazio czy u Fiorentiny. Ci ostatnio są w bardzo konkretnej formie, przez wielu uważani za ścisły top aktualnie.
rapusluchacz
Posty: 10
Rejestracja: 14.12.2017, 09:41

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: rapusluchacz »

Dzięki!

Znasz może również tego typu miejscówki w Bergamo? Oczywiście skupione wokół Atalanty, nie klubów mediolańskich ;)

Tak, chodziło mi o scontri - dzięki za info. Dopytywałem, bo kilka tygodni temu mignął mi gdzieś jakiś urywek z awantury z psami podczas któregoś z wyjazdów Interu i zastanawiałem się czy może miało to miejsce przy okazji jakiegoś starcia z którąś z włoskich ekip na trasie.

Kilka miesięcy temu głośno też było o zabójstwie kibica Atalanty przez (rzekomo) kibica Interu podczas jakiejś bójki pod jednym z barów w Bergamo lub okolicach. Miało to zdarzenie jakieś reperkusje?
Wawelkrakow
Posty: 22
Rejestracja: 04.10.2021, 13:05

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: Wawelkrakow »

yalla pisze: 06.10.2025, 22:07 @wawelkrakow
Masz sporo racji w tym co piszesz, tego Ci nie można odebrać, i jak zawsze wnosisz do tematu mnóstwo merytoryki i wiedzy. Natomiast mam wrażenie, że z każdym wpisem popadasz trochę w skrajności wychwalania stylu bycia Neapolitańczyków i odjeżdżasz. Lekko, ale jednak.

Inter - nie zgodzę się z Tobą do końca. Znam temat dobrze, choć nie mam podstaw by sądzić że Ty znasz go gorzej. Uważam jednak, że pomijasz pewne ważne kwestie. I Milan i Inter od dekad zajmują się chociażby tworzeniem wielkich i świetnych choreografii, często sięgających 70 000 elementów (kartonów etc). To wszystko cholernie drogo kosztuje, nawet jak czasem dorzuci się do tego klub, co nie jest tajemnicą. Ja wiem, że dla Napoli "kartony, szaliki i takie tam" to pewnie bzdety i każdego interesuje napierdalanka, ale świat kibicowski to także choreografie, doping i kolorowanie trybun. Nie wiem czemu tak deprecjonujesz oprawy. Może podnoszenie flagi czy kartonika nie jest tak bandyckie jak machanie sprzętem w kasku przez camorristę z Neapolu, ale nadal mówimy tu o piłce nożnej a nie samej bandyterce. W kwestii "doppia Curva" wyszło na jaw kto odkładał do wspólnej kasy na cele ultras a kto zabierał do kieszeni, i ci drudzy zostali skreśleni na Nord. Dlatego też uważam dalej, że wypierdzielanie wszystkich jak leży poprzez ruchy które wykonały kluby z policją było nie-fair. Biznesmeni szli w jednostkach, a nie dziesiątkach, na 8000-10000 Curvy.

LPH, walki w lasach etc - powiedziałeś, że jedna z polskich ekip - Legia - ma szacunek bo przyjęła zasady neapolitańskie. I fajnie. Tylko też chciałbym to wszystko zobaczyć w drugą stronę. Myślisz, że Napoli przyjęłoby zasady poznańskie/warszawskie/gdańskie - jakiekolwiek z PL - i poszłoby do tego lasu na gołe łapy? Czy nie jest tak, że swoimi wypowiedziami próbujesz po prostu przykryć fakt, że umiejętności walki wręcz Napoli są żadne, i bez kasków na głowy i tony sprzętu są po prostu kiepscy? A może się mylę i bandyckie Napoli rozłożyłoby fighterów MMA? Chyba trochę słabe byłoby dla Napoli że zlali ich np. "instagramowcy" z Lecha?
yalla pisze: 21.10.2025, 14:34 @wawelkrakow - trzeba wysłać mentorów z Neapolu od "ultras no business" do Stabii, bo coś tam nie wyszło.
yalla pisze: 22.12.2025, 14:41 Udało mi się dotrzeć do osoby w pełni wiarygodnej z Napoli - w sumie przypadkiem - rodowitego Neapolitańczyka, obecnego na trybunach w ITA ponad 20 lat, dziś raczej "emerytowanego obserwatora". Rozmawiam z nim o tematach które nas tutaj nurtowały, będzie to myślę ciekawy pogląd kogoś już stricte "od środka".
Poruszyłeś kilka różnych wątków, ale chętnie odniosę się do tego co napisałeś. Swoich prywatnych opinii w zasadzie tu nie przedstawiam - moja incydentalna aktywność ogranicza się zazwyczaj do odpowiedzi na pytania oraz opisu wydarzeń, o których informacje wydostały się już na światło dzienne. Jeśli w jakimś fragmencie zauważyłeś przekłamania lub manipulacje albo jeśli Twoim zdaniem minąłem się gdzieś z prawdą - wskaż, w którym miejscu a chętnie się zreflektuję. Na przestrzeni minionych czterech lat dobiłem tu do zawrotnej liczby 20 wpisów. Zdecydowana większość z nich dotyczyła tematów które w przestrzeni publicznej nie były poruszane nigdy i nigdzie wcześniej, mam więc przekonanie graniczące z pewnością, że jest całkiem sporo osób które wyciągnęły z tego dla siebie coś interesującego - nawet pomimo różnic w sympatiach. Musisz mi jednak wybaczyć że nie spędzam w tym szlachetnym miejscu więcej czasu i nie biorę częściej udziału w tych inspirujących dyskusjach, mam co robić na co dzień :)

W poprzednim wpisie znalazło sie jedno zdanie będące jednocześnie subiektywną oceną i brzmiało: „to jeden z wielu powodów dla których w mojej ocenie żadna włoska ekipa nigdy nie będzie miała podjazdu”. Zgaduję że właśnie to przesądziło o „odjechaniu” i domyślam się jednocześnie, że według Ciebie to pewnie Inter miałby być tą ekipą „z podjazdem” i super - na tym to polega że każdy może mieć swoje zdanie. Natomiast jest to chyba dobry moment żeby wspomnieć, że w nieodległej przeszłości Mediolańczycy dwukrotnie otrzymali możliwość udowodnienia swojej wartości bojowej, jednak ani w przypadku Eindhoven (21.10) ani Botev (1.11) z tej sposobności nie skorzystali. Pomijając tu przebieg samych rozmów i koncentrując się tylko na faktach - obie ekipy na podobne spotkanie byly dogadane od 2018 roku, a w 2025 na miejscu pojawiła się tylko jedna z nich. I tutaj można postawić kropkę. Wyjątkowym charakterem wykazali się za to trenujący, wysportowani i rządni krwi chuligani PSV, którzy pod nieobecność Interu postanowili zrezygnować z pojawienia się w umówionym miejscu w swoim własnym mieście. W zastępstwie przysłali jednak zbieraninę psiarni z całego kraju więc wyjazd zakończyliśmy prewencyjnym zatrzymaniem, deportacją i zakazem wjazdu do miasta dla 230 osób już dzień przed meczem. To w ostatnim czasie tylko jedna z kilku sytuacji, które nie wydostały się poza grono zainteresowanych i o których w internecie się nie przeczyta. Oczywiście brak wiedzy o takich czy innych wydarzeniach nie odbiera nikomu prawa do własnej oceny, natomiast chyba każdy się zgodzi że zdecydowanie taką ocenę utrudnia. Tym lepiej czyta się później komentarze rozmaitych internetowych przygłupów, którzy wiedzą tyle ile zobaczą na telefonie.

Wracając do Interu - co najmniej kilka razy podkreślałem tutaj ich zasługi i wpływ najpierw na tworzenie, a później rozwój włoskiego ruchu kibicowskiego, nie miałem też problemu żeby uznać ich wyższość w kwestiach opraw czy choreografii. Ciekawe jest, że w Twojej ocenie je deprecjonuję choć tak naprawdę nigdy jak dotąd nie zająłem tu w tej sprawie stanowiska. Są na trybunach ludzie dla których oprawy stanowią ważny i nieodłączny element meczu - niektórzy nawet je sobie fotografują - a są tacy dla których mogłyby w ogóle nie istnieć. Neapol po prostu w całości należy do tej drugiej grupy i nikt nie ma poczucia że trzeba za to kogoś przepraszać. Napiszę to jeszcze raz żeby wybrzmiało wyraźnie - Inter to czołowa włoska i europejska marka, z wieloletnią, bogatą tradycją i rzeszą fanów. Zazwyczaj mają dobre liczby, tworzą fajne choreografie i nikt im osiągnięć ani miejsca w historii nie odbierze. Natomiast oni sami doskonale zdają tam sobie sprawę że chuligańsko są kilka długości z tyłu, co potwierdzili choćby w poprzednią niedzielę, kiedy wycieczka spod Wezuwiusza pofatygowała się dla nich do Genui. I nie mam na myśli wydarzeń pod sektorem gości, tylko rozmowę telefoniczną, która odbyła się kilka godzin wcześniej i definitywnie zamknęła temat ewentualnego spotkania w najbliższych miesiącach - mimo, że przy okazji rocznicy śmierci Dede była jeszcze na przykład propozycja rywalizacji do spółki z Varese. Ale myślę, że o tym mógłby opowiedzieć tu szerzej Yalla, gdyby zamiast poświęcać tyle własnej uwagi Neapolowi, wiedział co dzieje się w ekipie z którą się identyfikuje. Wyszłoby mniej komicznie. Już od dawna jest sympatycznym standardem, że ludzi bardziej interesuje Napoli niż ich własne kluby, jednak w aktualnej sytuacji Interu, takie wychodzenie przed szereg wymaga jednak nie lada finezji i jest mocnym strzałem w kolano. Oczywiście z nieskrywaną przyjemnością dołączam do oczekujących na zapowiedziany opis naszego wyjazdu do Portugalii, licząc że tym razem te Twoje neapolitańskie kontakty nauczyły się przynajmniej odróżniać sektory na własnym stadionie.

Przywołałeś sytuację w Juve Stabii, a wiem że nie pozwoliłbyś sobie przecież na czerpanie informacji z przekazów medialnych i z pewnością znasz szczegóły dotyczące tej sprawy. Wiesz zatem doskonale, że antymafijny nadzór komisaryczny został nałożony na klub ze względu na działalność ludzi zarządzających nim w gabinetach, a nie tych na trybunach. Nie wychylając się ponad to, co ujawniła prokuratura - rzecz dotyczy operacji klubu (związanych między innymi z transportem piłkarzy, ich obsługą medyczną i bezpieczeństwem) oraz kwestii takich jak zainstalowanie tam dwunastu firm sprzątających, cateringowych i ambulansowych. Nie ma to żadnego związku z funkcjonowaniem trybun, więc szukanie tu analogii i próby porównania tego do Mediolanu, w którym rekiny biznesu i wirtuozi przedsiębiorczości zarabiali na swoich są wyjątkowo nietrafione.

To co mnie jednak zdziwiło w Twojej wypowiedzi, to pytanie o wyjście do lasu. Jako osoba śledząca włoską scenę od lat i kilkukrotnie wspominająca tu o swoich kontaktach, sam powinieneś doskonale znać odpowiedź która jest oczywista dla każdego - nawet okazjonalnego bywalca tamtejszych trybun. Stanowisko wszystkich ekip jest od kilkudziesięciu lat takie samo i nie wynika z tego, że nie potrafią czy nie lubią się bić - tak w Mediolanie, jak w Neapolu są osoby trenujące sporty walki i walczące po różnych galach. Jednak dla nich walki w lesie mają dokładnie tyle samo wspólnego z mentalnością Ultras co walki w kisielu - nie zmieniło się to przez dekady, nawet w złotej erze polskiej chuliganki i tym bardziej nie zmieni teraz, kiedy ta rywalizacja w praktyce już się w Polsce skończyła. Czy jeśli ekipy z Rumunii od przyszłego roku wpadną na pomysł że szlachetniej, bezpieczniej i bardziej honorowo będzie mierzyć się w potyczkach konnych, to znaczy że inni powinni zaspokoić ich oczekiwania i otwierać stajnie? Włosi tę zabawę wymyślili dla siebie i ustalili swoje reguły, według których funkcjonują niezmiennie od lat 60 ubiegłego wieku. To nie oni byli zafascynowani polskim podwórkiem, tylko odwrotnie - to nasze trybuny przez dekady chłonęły i pełnymi garściami czerpały od nich co się tylko dało, a ostatni wstydliwy przykład Motoru pokazuje że ten proces jeszcze sie nie zakończył. Oni nie mówią Polakom jak należy walczyć lub czego używać na ulicy - na jakiej więc zasadzie i z jakiej pozycji ktokolwiek u nas chciałby w ogóle zabierać głos i próbować pouczać ich że coś mają robić inaczej? Te wszystkie żale i apele w kierunku prekursorów ruchu Ultras żeby wyszli na ręce bo my tak sobie wymyśliliśmy to zachowując proporcje tak jakby lokalny chłop z Niecieczy po kilku sezonach w ekstraklasie chciał uczyć Legię kibicowskiego rzemiosła. Nie sądzę żeby ktokolwiek w Warszawie pochylał się w ogóle nad takimi fantazjami i analogicznie tak samo wyglada to w kontekście polskich oczekiwań. Oczekiwań, które są przecież wyłącznie wirtualne i internetowe bo przy kontaktach w realnym życiu oczywiście nikt nigdy z taką propozycją się nie wygłupił. Już nawet zapominając na potrzeby tej dyskusji że mityczne walki w lesie których tu bronimy, od wielu już lat odbywają się w Polsce w wyjątkowo ambitnej formule po dziesięciu małolatów. Chyba za bardzo nie ma czym się chwalić. A to, że w składach gdzie działających liczy się w tysiącach, są grupy walczące lepiej i gorzej jest raczej oczywiste dla każdego kto nie pije razem z Ukraińcami wody z kałuży. W żaden sposób nie zmienia to jednak ogólnego profilu ekipy. Czy się to komuś podoba czy też nie - dla wrogów i ludzi czynnie zaangażowanych w tę zabawę, z jakiegoś powodu to jednak Napoli a nie Zagłębie Sosnowiec jest topową bandą na kontynencie. Opinie postronnych ekspertów czy zagranicznych komentatorów - szczególnie tych obserwujących życie z perspektywy internetu - chyba nie będą w stanie tego zmienić, ale zawsze można próbować :)
yalla
Posty: 348
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

@wawelkrakow - źle zrozumiałeś moje wypowiedzi.

Nie postawiłbym Interu wyżej niż Napoli, bo jak dla mnie Napoli ma "jedynkę" we Włoszech od dawna i tylko można gadać o kolejnych ekipach z TOP-u. Nawet jeżeli szukałbym jakiegoś rywala mogącego nawiązać jakąkolwiek walkę z Neapolitańczykami to szukałbym go w Weronie, Rzymie (po tej lepszej stronie :)), obecnie Florencji czy dawniej w Bergamo lub Brescii. To że cały Mediolan jest pasywny od czasów "doppia Curva" to wiesz, i pomyśl czy mając na głowie wszystkie służby włoskiego świata nad sobą Inter czy Milan mają w głowie wielkie starcie, jakie na pewno odbyłoby się z Napoli? No raczej nie. "Doppia curva" pokazała dobrze zasady funkcjonowania trybun w stolicy Lombardii przez ostatnie lata i sam masz odpowiedź dlaczego nikt nie myślał o krwawych bojach z odwiecznym wrogiem z Kampanii. Tu nie trzeba tajemnej wiedzy że grono biznesmenów wolało spokój i bezpieczny przepływ gotówki niż jakieś starcia które mogłyby zdenerwować organy ścigania. I tak dużym wyczynem jest - patrząc na mentalność przeklętych dziś na Nord bossów - kilka mniejszych scontri, z Violą we Florencji, próba ataku Boixos Nois w Mediolanie (przerwana przez psy), feralne spięcie w 2018 i kilka innych. Plus jest taki, że wybycie z trybun (niedobrze że przez psy, bo lepiej byłoby to zrobić bez ich udziału) biznesmenów sprawiło że powrócili Irriducibili, najbardziej chętna do harców grupa na Interze, która kojarzona jest pośrednio z kontynuacją dziedzictwa bardzo mocnych (zdaniem wielu przez kilka ładnych lat najmocniejszych) Inter Skins z lat 90'. Oczywiście obecni IRR nie są takimi kotami z Skins, no ale, czas pokaże. Wiesz dobrze że na Interze nastał nowy porządek, czas pokaże czy będzie lepiej, także pod względami które wymieniłeś. Myślę, że oczyszczenie środowiska z ludzi myślących przede wszystkim gotówką i prywatą przyniesie w perspektywie czasu same plusy. No ale na razie trzeba zmazać plamy poprzedników.

Chodzi mi o to @wawelkraków, że mocno najeżdżasz na polski ruch. Wiadomo, że Polacy mierzą się z pewnymi problemami, ale czasami aż "daje po oczach" stawianie Neapolitańczyków nad nasze polskie podwórko. Nikt nie oczekuje od Italii wychodzenia do lasów, to Twoja lekka nadinterpretacja.

Na pewno są dwa tematy które uważam że opisałeś ogólnikowo/wedle swojej optyki i należy im się szerszy kontekst - niepojawienie się Napoli w Warszawie w drugim meczu, kilka lat po słynnych neapolitańskich tańcach oraz podejście do Italii i jej barw w Neapolu. Te tematy w jakiś sposób mnie ciekawią, jak i myślę że resztę forum też. Coś tam działam, żeby je bardziej rozjaśnić, jak uda mi się (a jestem na dobrej drodze) to podzielę się optyką płynącą od - nie ujmując niczego Tobie - rdzennych ludzi z Neapolu.
Oswaldo
Posty: 92
Rejestracja: 08.12.2017, 07:23

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: Oswaldo »

Wow... Panowie mega szacun za wiedzę w temacie włoskiej sceny kibicowskiej i sposób opisania jej. Przecież to jest najlepszy temat na tym forum dzięki wam!

Ewidentnie dzielicie się własnymi przeżyciami i doświadczeniami, ja natomiast mam pytanie o jakieś książki/artykuły które możecie polecić na temat?

Mam na półce "Calcio" autorstwa John Foot, ale ona porusza raczej szerszy kontekst sportowy i wszystkiego co "wokół". Mi zależy na poczytaniu typowo o ultrasach. Z góry dzięki. Pozdrawiam
plemplem81
Posty: 809
Rejestracja: 27.12.2011, 10:14

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: plemplem81 »

Na poniższym profilu znajdziesz zaprezentowaną większość dostępnych opracowań włoskich grup ultras w postaci albumów:

https://www.facebook.com/libriultras/

Jak ktoś ma dużą ilość pieniędzy - warto inwestować. Dużą, bo zabawa w kolekcjonowanie albumów włoskich ekip ultra' nie jest tanią sprawą i należy do fanaberii dla cierpliwych - niejednokrotnie na konkretny album w dobrej kondycji trzeba przyczajać się na aukcjach latami i potrafi taka perełka kosztować po kilkaset euro. Ten towar z biegiem czasu staje się coraz bardziej wartościowy - na tej inwestycji raczej nie da się stracić.
Obrazek
Januszex
Posty: 43
Rejestracja: 15.06.2024, 23:23

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: Januszex »

Sa książki autorstwa Josefa Grubera “LO STILE DI VITA” (Kampania), “IL TACCO D’ITALIA” (Apulia), “LE ISOLE” (Sycylia i Sardynia), “Ultras Italien”. Pierwsza chyba wciąż łatwo dostępna do kupienia w polskiej wersji, reszta raczej do nabycia z drugiej ręki i (chyba) tylko w j. niemieckim
LegionGliwice
Posty: 8
Rejestracja: 06.05.2016, 19:16

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: LegionGliwice »

Czy mógłby ktoś opisać obecny ruch kibicowski na Juventusie? Która grupa rządzi na trybunach, z kim mają zgody i dobre relacje?
yalla
Posty: 348
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

LegionGliwice pisze: 22.01.2026, 22:28 Czy mógłby ktoś opisać obecny ruch kibicowski na Juventusie? Która grupa rządzi na trybunach, z kim mają zgody i dobre relacje?
Juventus to nie ma za bardzo zgód, jest w sumie wyjątkowy pod tym względem w Italii. Coś tam pozytywnego mieli (mają?) z Avellino, ale nic oficjalnie z tego co wiem. Poza ITA Den Haag, kiedyś Legia (mimo zerwanej zgody Juventini nadal bardzo pozytywnie patrzą w stronę Warszawy) i raczej tyle.

Trybuny na Juve to musiałby Ci ktoś inny opisać, według mnie od wielu lat to mało interesująca ekipa. Bianconeri mają najwięcej kibiców sukcesu-pikników we Włoszech i trochę grup ultras spoza stolicy Piemontu (Viking z Mediolanu, Genua). W samym Turynie średnio stoją, żeby nie powiedzieć że są po prostu w defensywie względem Toro.
pebeka
Posty: 2
Rejestracja: 26.01.2026, 09:29

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: pebeka »

yalla pisze: 30.12.2025, 12:56
Rzymie (po tej lepszej stronie :))
Po prześledzeniu całego wątku, zauważyłem małe uszczypliwości względem Romy :-))). Od kilku sezonów latam na Romę, ale jakoś nigdy nie zagłębiałem się w aspekty kibicowskie. Co prawda w Polsce człowiek coś tam działał, ale we Włoszech postanowiłem interesować się tylko piłką. ;-)
Mimo to jestem ciekaw, co możesz powiedzieć o tej gorszej stronie Rzymu?
yalla
Posty: 348
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

pebeka pisze: 26.01.2026, 09:35
yalla pisze: 30.12.2025, 12:56
Rzymie (po tej lepszej stronie :))
Po prześledzeniu całego wątku, zauważyłem małe uszczypliwości względem Romy :-))). Od kilku sezonów latam na Romę, ale jakoś nigdy nie zagłębiałem się w aspekty kibicowskie. Co prawda w Polsce człowiek coś tam działał, ale we Włoszech postanowiłem interesować się tylko piłką. ;-)
Mimo to jestem ciekaw, co możesz powiedzieć o tej gorszej stronie Rzymu?
Wiesz, ja generalnie mimo antypatii do wielu ekip umiej przyznać pewne rzeczy obiektywnie. Tak jak np. to że Fossa dei Leoni była najlepszym młynem (według mnie) we Włoszech w latach swojej świetności (gdzie obecna, sztuczna Curva Sud Milano nie ma podjazdu) czy to że Napoli pod kątem gotowości bojowej wyprzedza resztę na Półwyspie. Tak za to Roma nigdy nie budziła mojego uznania.

Powodów ku temu mam kilka, ale najważniejsze:

- 1. Wahania polityczne, ekipa która już nie wie jaka być, od korzeni lewicowych do prawicy, poprzez apolityczność.
- 2. Wydarzenia związane ze stratą flagi Fedayn i rozwiązaniem grupy. Cyrk na kółkach. Czołowa ekipa Sud traci pod własnym obiektem wręcz legendarne płótno, a potem reszta trybuny oklaskuje ich niczym bohaterów wracających ze zwycięskiej bitwy, no dramat. No tutaj Inter też się nie popisał sławetnym oświadczeniem wspierającym Romę, ale no też tych rządzących w Mediolanie dziś nie ma, całe szczęście. Ogólnie to nie jest pierwsza taka historia, Fossa dei Leoni Milanu także została rozwiązania w nieciekawych okolicznościach - współpraca z digos (taka włoska kryma) po stracie głównej flagi FdL na rzecz Juve. Mimo to Curva Sud Milano cały czas wywieszała replikę czy co to tam było na ich cześć jeszcze do niedawna, mimo że a) ekipa była dawno rozwiązana b) w płótno zamieszana była policja, co z automatu powinno sprawić że żaden materiał z FdL nie powinien wisieć na Sud.

Szerokie post scriptum dopisał @wawelkrakow.
S(M)
Posty: 486
Rejestracja: 19.03.2007, 16:18

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: S(M) »

@yalla dasz jakiś komentarz o powrocie flagi Vikingów na stadion Juve. Dlaczego nie było 9 lat, a teraz jest?
Dżolo Rypandolo
Posty: 219
Rejestracja: 20.06.2024, 23:34

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: Dżolo Rypandolo »

Roma napewno jedna z kilku legendarnych włoskich ekip.
W latach 90 i początek 2000 także u nich wisiało pełno celtyków. Mocno lewicowi byli właśnie pajace z Fedayn. Ale np BOYS 1972 czyli jedna z ich glównych ekip to grupa prawicowa.

Co to się działo w sobote ? Czyżby Napoli na autostradzie ustawiło się nq Lazio wracające z Lecce ? Jaki wynik walki i proporcje ?

Tydzień wcześniej głośna awantura na autostradzie między Romą a Fiorentiną, podobno znaczna liczbowa przewaga Violi.
yalla
Posty: 348
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

S(M) pisze: 26.01.2026, 13:23 @yalla dasz jakiś komentarz o powrocie flagi Vikingów na stadion Juve. Dlaczego nie było 9 lat, a teraz jest?
Nie chcę się wypowiadać obszernie o Juventusie, zwyczajnie są poza moją orbitą zainteresowań od czasów jak zamienili delle Alpi na Allianz Arenę. Są na pewno bogatą w historię bandą, tego im nie odmawiam, ale od czasów zamiany stadionów i przy okazji herbu na logo (znamienne) mocno zjechali na jakości. Generalnie to klub opanowany w Italii przez pikników i osoby spoza świata ultras, choć oczywiście i ultrasów im nie brakuje.

W dużym skrócie - toczą wojnę z klubem i szeroko rozumianym państwem. Klub pod naciskiem administracji włoskiej ugiął się i przerwał bliską współpracę z przedstawicielami młyna, która finalnie pozwalała topce Juve zarabiać naprawdę grube pieniądze. Od tego momentu jest mniejsza lub większa wojna. A że na Juve od dawna grupy działają mocno autonomicznie, to każda podejmuje oddzielnie decyzję czy pojawia się na Curva Sud czy nie, nie ma jednomyślności. Vikingowie z Mediolanu już od kilku miesięcy głośno przypominają o swoim istnieniu. W październiku zorganizowali "pikietę" po powrocie z meczu z Como na dworcu Milano Centrale, gdzie mieli transparent "Demonstracje są w porządku, ale nie niszczcie naszych miast". Nie zabrakło też prawicowych pozdrowień :) Chodziło o krytykę pro-palestyńskich ugrupowań, które wyrażając poparcie dla Palestyny w obliczu wojny z Izraelem, skończyli swoją zbiórkę przy tym samym dworcu starciami z policją. Upiekli dwie pieczenie na jednym ogniu - z jednej strony fajny prawicowy manifest, z drugiej - uszczypliwość w stronę biernych Milanu i Interu, będących wówczas w środku wojny z klubami i służbami po "doppia Curva".

Co do samego "powrotu flagi Vikingów", to ja tam flagi Vikingów na Sud nie widziałem - widziałem płótno z napisem "Milano" i włoskimi barwami, które są od dawna symbolem ich grupy, w sumie podobne do ich ostatniej takiej flagi. Natomiast faktycznie, w mediach podniosło się info o powrocie Vikingów, wraz wyżej opisaną flagą i machajką. Okoliczności nie znam, ale podejrzewam że to dalsze powroty kolejnych ultrasów po latach spięcia z klubem. "Jak się dowiem, to dam znać" :)
Dżolo Rypandolo pisze: 26.01.2026, 14:34 Roma napewno jedna z kilku legendarnych włoskich ekip.
W latach 90 i początek 2000 także u nich wisiało pełno celtyków. Mocno lewicowi byli właśnie pajace z Fedayn. Ale np BOYS 1972 czyli jedna z ich glównych ekip to grupa prawicowa.

Co to się działo w sobote ? Czyżby Napoli na autostradzie ustawiło się nq Lazio wracające z Lecce ? Jaki wynik walki i proporcje ?

Tydzień wcześniej głośna awantura na autostradzie między Romą a Fiorentiną, podobno znaczna liczbowa przewaga Violi.
Co do przebiegu spotkania słyszałem o remisie od jednej ze stron, ale druga może to widzieć inaczej. Natomiast sama awantura zeszła na dalszy plan, raczej mówiło się głośno o licznych zatrzymaniach. Na powrocie Lazialich z Lecce czeka na Rzymian policja która ich zatrzymuje na jednym ze zjazdów, którym próbowali ominąć główną drogę na stolicę. Dzień później Neapolitańczycy w liczbie ok. 300 są skontrolowani na trasie do Turynu.

Co do starcia Roma vs Viola obok Bolonii, to dużo zostało już powiedziane. Dla obu ekip skończyło się to zakazem wyjazdowym do końca sezonu, ale we włoskim stylu, czyli zakaz dla mieszkańców głównego regionu ekipy. Czyli Lacjum dla Romanistów oraz Toskania dla Fiorentiny. Ludzie pomeldowani w innych obszarach Italii mogą jeździć.
krzycho_ASR
Posty: 720
Rejestracja: 24.09.2009, 16:47

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: krzycho_ASR »

@yalla - A propos zmian w herbie, to wasze nowo logo się mam wrażenie na trybunach o dziwo przyjęło, mimo iż jest typowym komercyjno-amerykańskim tworem, a pod względem czysto estetycznym nawet się nie umywa do poprzedniego. Jest w ogóle jakaś dyskusja wśród kibiców Interu na ten temat? Bo dla mnie prawie taka sama padaka jak ten Juventusu.
cpcasual
Posty: 501
Rejestracja: 24.01.2026, 21:51

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: cpcasual »

Wasze? 😅😅
GŁOS PRAWDY W TWOIM DOMU
yalla
Posty: 348
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

krzycho_ASR pisze: 28.01.2026, 21:39 @yalla - A propos zmian w herbie, to wasze nowo logo się mam wrażenie na trybunach o dziwo przyjęło, mimo iż jest typowym komercyjno-amerykańskim tworem, a pod względem czysto estetycznym nawet się nie umywa do poprzedniego. Jest w ogóle jakaś dyskusja wśród kibiców Interu na ten temat? Bo dla mnie prawie taka sama padaka jak ten Juventusu.
Gwoli ścisłości to był to pomysł chińsko-korporacyjny (Suning), haha, a nie amerykański. Przeplatanka FCIM towarzyszy herbowi - z przerwami - od 1908 roku. Na 100-lecie klubu w 2008 roku postanowiono wrócić do pierwowzoru, co wyszło całkiem dobrze, chociaż moim zdaniem (i wielu osób też) herb z 1999 roku był najlepszy. Dla mnie osobiście i wielu osób jedyny w pełni akceptowalny, z tych ostatnich. W 2021 roku Chińczycy zdecydowali się na modyfikację herbu i stworzenie właśnie loga, z powodów czysto elektronicznych. Nastała era smartfonów, tabletów i innych taki urządzeń, a włodarze z Chin mocno promowali Inter w Azji. Jakieś tam audyty "wybitnych specjalistów" od interfejsów stwierdzili, że przeplatankę trzeba uprościć, bo źle się wyświetla. No i tak oto nowe logo jest bardziej przejrzyste, usunięto FC z przeplatanki, mamy tylko IM. Fajnie się wyświetla w ajfonach i w ogóle wow. No i ogólnie pewnie byłaby z tego większa chryja, ale w zasadzie to Suning utrzymał nawiązanie do herbu z 1908 roku, po prostu stworzył wersję na stan potrzeb Internetu w 2026 roku. Zatem zmiana została przyjęta wśród wszystkich kibiców niezbyt entuzjastycznie, ale jednak.

Porównanie do Juve jednak trochę za dalekie, tam pojechano znacznie grubiej - literka "J" nigdy wcześniej nie widniała w herbie Juventusu, nie ma żadnej, nawet najmniejszej ciągłości tradycji. Tam na trybunach nowe logo zostało zaakceptowane szybko, widziałem je chociażby na fladze NAB.

Ultrasi Interu natomiast w ogóle nie nanoszą nowego loga na wszystkie swoje materiały (flagi, machajki, oprawy, gadżety), pozostają przy znakach firmowych swoich grup. Nie oznacza to że ktoś nie założy np. meczówki czy dresu z oficjalnego sklepu, gdy ten jest po prostu fajny jako ciuch. Reszta stadionu różnie - od osób śmigających z nowym logo, po zwolenników najbardziej znanej wersji z 1999 roku, po ciuchy oldschoolowe z herbem z wężem (obecne często w oficjalnym sklepie). Wiadomo jednak jaka świadomość jest u pikników jeżeli chodzi o tradycję i przywiązanie do barw - często niewielka bądź pobłażliwa.

Reasumując - nowe logo jest akceptowalne, ale nie zostało przyjęte z żadnym entuzjazmem, tym bardziej tłumaczenia o potrzebie "digitalizacji".
S(M)
Posty: 486
Rejestracja: 19.03.2007, 16:18

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: S(M) »

Juve w wielu produktach teraz też wraca do starego-starego loga, czyli konia w pasadzie.
yalla
Posty: 348
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

S(M) pisze: 30.01.2026, 14:05 Juve w wielu produktach teraz też wraca do starego-starego loga, czyli konia w pasadzie.
To norma w ITA, czyli wracanie w oficjalnych (i nie tylko) ciuchach do fajnych, historycznych herbów. Juve do konia, AC Milan do diabła (w tym roku też w oficjalnym stroju, bodajże wyjazdowym), Inter do węża. Był taki okres we Włoszech że większość klubów miało w herbie jakiegoś zwierzaka.
rapusluchacz
Posty: 10
Rejestracja: 14.12.2017, 09:41

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: rapusluchacz »

Yalla, pytanie do Ciebie odnośnie hymnu Interu. Dlaczego podejście kibiców, czy też samego klubu, do hymnu klubowego jest tak...specyficzne?

Nie wiem czy oficjalnym hymnem jest w końcu "C'e solo l'Inter", "Pazza Inter Amala", czy też jeszcze inna pieśń, ale osobiście zwróciło moją uwagę, że przed meczem puszczany jest jedynie ostatni refren tej pierwszej piosenki, który spotyka się z dość średnim odbiorem kibiców. Nie ma uniesionych szalików, nie ma chóralnego śpiewu, a podczas meczu z Arsenalem publika (włącznie z młynem) dużo bardziej zaangażowana była w hymn ligi mistrzów, niż w pieśń Interu. Przecież zupełnie inaczej wygląda to chociażby na Romie czy Juve, czyli innych dużych klubach z Italii...
yalla
Posty: 348
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

rapusluchacz pisze: 03.02.2026, 12:49 Yalla, pytanie do Ciebie odnośnie hymnu Interu. Dlaczego podejście kibiców, czy też samego klubu, do hymnu klubowego jest tak...specyficzne?

Nie wiem czy oficjalnym hymnem jest w końcu "C'e solo l'Inter", "Pazza Inter Amala", czy też jeszcze inna pieśń, ale osobiście zwróciło moją uwagę, że przed meczem puszczany jest jedynie ostatni refren tej pierwszej piosenki, który spotyka się z dość średnim odbiorem kibiców. Nie ma uniesionych szalików, nie ma chóralnego śpiewu, a podczas meczu z Arsenalem publika (włącznie z młynem) dużo bardziej zaangażowana była w hymn ligi mistrzów, niż w pieśń Interu. Przecież zupełnie inaczej wygląda to chociażby na Romie czy Juve, czyli innych dużych klubach z Italii...
Problem "C'e solo L"Inter" jest taki, że muzycznie nie jest to piosenka która porywa tłumy, raczej jest mało energiczna i dosyć smętna jak na melodię która ma rozgrzać stadion i piłkarzy przed meczem. Dlatego też puszczany jest jedynie jej "najgorętszy", zremiksowany fragment o tym, że Inter nigdy nie spadł do Serie B i o tym że nie kradnie mistrzostw. Przez lata tłum porywało "Pazza Inter Amala", ale wpadł Antonio Conte, który stwierdził że on chce aby Inter nie był już "pazza" i wygrywał mecze pewnie, kontrolując je, a nie szalonym stylem, w dramatycznych okolicznościach i często rzutem na taśmę. Stąd było własnie "pazza", czyli "szalony". Conte już nie ma, ale "Pazza" nie wróciło i temat umarł. Hymn Ligi Mistrzów raczej kręci pikników i turystów którzy pokrzyczą sobie "The Champions" do nagrywanego filmiku.
Mertens
Posty: 644
Rejestracja: 28.04.2019, 19:19

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: Mertens »

Yalla, ciężko dostać bilet na Milan w meczu na szczycie na przykład z Interem lub Juve ? Chodzi mi o zakup przez oficjalną stronę, bo ceny na stronach typu "viagogo" są absurdalne.
Nie wchodzę w słowne przepychanki z forumowymi napinatorami

Subiektywne zdanie kibica Ruchu
yalla
Posty: 348
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

Mertens pisze: 06.02.2026, 15:43 Yalla, ciężko dostać bilet na Milan w meczu na szczycie na przykład z Interem lub Juve ? Chodzi mi o zakup przez oficjalną stronę, bo ceny na stronach typu "viagogo" są absurdalne.
To chyba nie do mnie pytanie :)
Mertens
Posty: 644
Rejestracja: 28.04.2019, 19:19

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: Mertens »

Widzę, że jesteś obeznany we Włoskim klimacie, pomyślałem, że może będziesz wiedział ;) ale skoro nie, to może ktoś inny kto siedzi w tym temacie odpowie. Pozdrawiam
Nie wchodzę w słowne przepychanki z forumowymi napinatorami

Subiektywne zdanie kibica Ruchu
yalla
Posty: 348
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

Mertens pisze: 08.02.2026, 01:37 Widzę, że jesteś obeznany we Włoskim klimacie, pomyślałem, że może będziesz wiedział ;) ale skoro nie, to może ktoś inny kto siedzi w tym temacie odpowie. Pozdrawiam
Poświęciłem się dla Ciebie, zapytałem znajomych którzy preferują tą bardziej czerwoną część miasta (i jeżeli chodzi o barwy, i o historię i poglądy polityczne trybun, zwłaszcza kiedyś) - generalnie tragedii nie ma, w fazie po karnetowiczach i kartowiczach dostaniesz wejściówki, trzeba śledzić harmonogramy na oficjalnych stronach.

Viagogo i inni pośrednicy to nic innego jak wykupione ręcznie bilety, które potem trafiają do Ciebie poprze zmianę danych na wejściówce. Za co też pośrednik dodaje sobie ekstra marżę. Dobra opcja gdy chcesz lecieć na mecz na spontanie a bilety już dawno zeszły, ale nie wiele tygodni przed gdy wyklikać wejściówki możesz sam na oficjalnej stronie.
Mertens
Posty: 644
Rejestracja: 28.04.2019, 19:19

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: Mertens »

Sam osobiście Milanu nie lubię, ale skoro narzeczona wyciąga mnie nad jezioro Como na weekend, to wypada zaliczyć jakiś mecz w pobliżu, a że San Siro w przyszłym roku ma zostać wyburzone, to stwierdziłem, że się wybiorę zobaczyć jeszcze ten stadion póki stoi. Założyłem konto na oficjalce Milanu, także nie pozostaje nic innego jak czekać na bilety. Dzięki wielkie, że poświęciłeś swój czas i raczyłeś zapytać kogo trzeba w moim imieniu 🤝🏻 pozdRawiam
Nie wchodzę w słowne przepychanki z forumowymi napinatorami

Subiektywne zdanie kibica Ruchu
yalla
Posty: 348
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

Mertens pisze: 10.02.2026, 22:38 Sam osobiście Milanu nie lubię, ale skoro narzeczona wyciąga mnie nad jezioro Como na weekend, to wypada zaliczyć jakiś mecz w pobliżu, a że San Siro w przyszłym roku ma zostać wyburzone, to stwierdziłem, że się wybiorę zobaczyć jeszcze ten stadion póki stoi. Założyłem konto na oficjalce Milanu, także nie pozostaje nic innego jak czekać na bilety. Dzięki wielkie, że poświęciłeś swój czas i raczyłeś zapytać kogo trzeba w moim imieniu 🤝🏻 pozdRawiam
Mała uwaga - San Siro nie zostanie wyburzone jeszcze kilka ładnych lat - najpierw w miejscu starego hipodromu obok musi powstać nowy obiekt. Inter i Milan przeniosą się płynnie ze starego stadionu na nowy.
Wawelkrakow
Posty: 22
Rejestracja: 04.10.2021, 13:05

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: Wawelkrakow »

leonidas88 pisze: 07.10.2025, 14:28 Tak samo choreo,sektorowki itp.. to w czym Napoli jest zwyczajnie słabe.. ogóle dla nich jest nie ważne,bo oni to są sami bandyci i mordercy,wiadomo..
A.. i nigdy nie przegrywają..nawet jak przegrają,to wygrywają.
Gdyby zabrać tą megalomanię,często jednak trochę na wyrost.. t wywody Wawel Kraków,byłyby wybitne.
Wybacz, ostatnim razem umknął mi Twój fascynujący wpis. Widzę, że nie bierzesz jeńców :) Na pewno umiejętność posługiwania się ojczystym językiem i zawarta merytoryka robią wrażenie, ale pozwolisz że ja powstrzymam się jednak od ironii i odpowiem Ci normalnie. Mam do Legii dużo szacunku, a o chłopakach z Warszawy których spotkałem na swojej drodze mogę powiedzieć tylko same dobre rzeczy. Twój wpis jest jednak znakomitym przykładem na to jak bardzo oderwana od rzeczywistości jest ta część ludzi w Polsce, która mentalnie dalej została gdzieś pod blokiem. Dziś mamy 16 lutego, oczywiście nie możesz wiedzieć ile rozmaitych wydarzeń miało miejsce w Neapolu tylko od początku tego roku, ani nawet jak wygląda standardowy proces rekrutacji nastolatków do niektórych grup. Nie są to rzeczy do znalezienia w internecie. Zupełnie nie przeszkadza Ci to jednak zabierać głosu w szyderczym tonie i w temacie, o którym nie masz żadnego pojęcia - jednocześnie reprezentując miasto, w którym najróżniejsze zorganizowane grupy i nacje swobodnie zarabiają pieniądze czując się jak u siebie - oraz ekipę, która nie jest w stanie przerwać nawet internetowej kariery i autopromocji największego konfidenta w swojej historii. Dlatego zanim następnym razem zaczniesz wypowiadać się o miejscu gdzie takie sprawy rozwiązuje się od ręki - zalecałbym jednak trochę pokory. Było tam coś jeszcze o sektorówkach, ale już odpuszczę :)
yalla pisze: 30.12.2025, 12:56 @wawelkrakow - źle zrozumiałeś moje wypowiedzi.

Nie postawiłbym Interu wyżej niż Napoli, bo jak dla mnie Napoli ma "jedynkę" we Włoszech od dawna i tylko można gadać o kolejnych ekipach z TOP-u. Nawet jeżeli szukałbym jakiegoś rywala mogącego nawiązać jakąkolwiek walkę z Neapolitańczykami to szukałbym go w Weronie, Rzymie (po tej lepszej stronie :)), obecnie Florencji czy dawniej w Bergamo lub Brescii. To że cały Mediolan jest pasywny od czasów "doppia Curva" to wiesz, i pomyśl czy mając na głowie wszystkie służby włoskiego świata nad sobą Inter czy Milan mają w głowie wielkie starcie, jakie na pewno odbyłoby się z Napoli? No raczej nie. "Doppia curva" pokazała dobrze zasady funkcjonowania trybun w stolicy Lombardii przez ostatnie lata i sam masz odpowiedź dlaczego nikt nie myślał o krwawych bojach z odwiecznym wrogiem z Kampanii. Tu nie trzeba tajemnej wiedzy że grono biznesmenów wolało spokój i bezpieczny przepływ gotówki niż jakieś starcia które mogłyby zdenerwować organy ścigania. I tak dużym wyczynem jest - patrząc na mentalność przeklętych dziś na Nord bossów - kilka mniejszych scontri, z Violą we Florencji, próba ataku Boixos Nois w Mediolanie (przerwana przez psy), feralne spięcie w 2018 i kilka innych. Plus jest taki, że wybycie z trybun (niedobrze że przez psy, bo lepiej byłoby to zrobić bez ich udziału) biznesmenów sprawiło że powrócili Irriducibili, najbardziej chętna do harców grupa na Interze, która kojarzona jest pośrednio z kontynuacją dziedzictwa bardzo mocnych (zdaniem wielu przez kilka ładnych lat najmocniejszych) Inter Skins z lat 90'. Oczywiście obecni IRR nie są takimi kotami z Skins, no ale, czas pokaże. Wiesz dobrze że na Interze nastał nowy porządek, czas pokaże czy będzie lepiej, także pod względami które wymieniłeś. Myślę, że oczyszczenie środowiska z ludzi myślących przede wszystkim gotówką i prywatą przyniesie w perspektywie czasu same plusy. No ale na razie trzeba zmazać plamy poprzedników.

Chodzi mi o to @wawelkraków, że mocno najeżdżasz na polski ruch. Wiadomo, że Polacy mierzą się z pewnymi problemami, ale czasami aż "daje po oczach" stawianie Neapolitańczyków nad nasze polskie podwórko. Nikt nie oczekuje od Italii wychodzenia do lasów, to Twoja lekka nadinterpretacja.

Na pewno są dwa tematy które uważam że opisałeś ogólnikowo/wedle swojej optyki i należy im się szerszy kontekst - niepojawienie się Napoli w Warszawie w drugim meczu, kilka lat po słynnych neapolitańskich tańcach oraz podejście do Italii i jej barw w Neapolu. Te tematy w jakiś sposób mnie ciekawią, jak i myślę że resztę forum też. Coś tam działam, żeby je bardziej rozjaśnić, jak uda mi się (a jestem na dobrej drodze) to podzielę się optyką płynącą od - nie ujmując niczego Tobie - rdzennych ludzi z Neapolu.
Czy to ja źle zrozumiałem, czy to Ty po prostu nie do końca precyzyjnie sformułowałeś myśli to jest kwestia drugorzędna, bo nawet jeśli w czyjejś ocenie lub wyobraźni numerem 1 będzie Como czy Pisa to ma do tego pełne prawo, a ja nie jestem tu po to żeby to kwestionować. Natomiast z całą sympatią do Ciebie i tych tutejszych dyskusji, myślę że zamiast szukać kolejnych wątpliwych neapolitańskich kontaktów mógłbyś skupić się bardziej na tych mediolańskich, bo tak się składa że prawie wszystko co piszesz tutaj na temat Neapolu jest w zasadzie całkowicie na odwrót. Nie żebym miał jakąś wyjątkową potrzebę prostowania rzeczy wypisywanych w internecie, ale jak widać kilka osób jednak ten temat czyta więc zgodzisz się pewnie że powielanie nieprawdziwych informacji mija się trochę z celem. Rozważania w standardzie serwisów społecznościowych, które przez dwa dni nie potrafiły ustalić czy na filmie mają Lazio czy Napoli, zostawmy takim jak oni i ich ogarniętym odbiorcom, a sami trzymajmy jednak pewien poziom.

Odnosząc się do tego co napisałeś - jeśli dostaję tu pytania o Polaków to odpowiadam zgodnie ze stanem faktycznym, za każdym razem zaznaczając przy odpowiedzi, że nie będzie ona zbyt przyjemna dla pytającego. Rozumiem, że wolałbyś żebym napisał, że „walka” z konfidentami za pomocą transparentów, prostytuowanie się na instagramie czy we freakfightach lub gejowski bojkot Wisły to są charakterne zachowania poważnych ludzi, które wzbudzają u innych szacunek - ale tak się składa że jest zupełnie odwrotnie. Jeśli ktoś nie chce wiedzieć co tam myślą o podobnych zjawiskach, to może po prostu niech o to nie pyta - a jeśli już pyta to niech nie obraża się na fakty. Chyba nie jest to jakoś bardzo skomplikowane. Zresztą, jeśli w jakikolwiek sposób dotyka Cię to, co myślą w innych krajach to chyba nic nie stoi na przeszkodzie żebyś zebrał Leonidasa i resztę Spartan i zrobił w końcu porządek na mieście - najpierw z przyjezdnymi, a później z rodziną haniora, w tym z dziećmi jego brata lub siostry - tak jak od ponad 200 lat robi się tam. Potem możesz wprowadzić zakaz działalności internetowej w ekipie, co chyba kilku osobom w stolicy by wyszło na dobre, a na koniec pojechać do Krakowa lub zaatakować Wisłę sprzętem na ich najbliższym wyjeździe żeby wyrównać rachunki zgodowiczów normalnie. Gwarantuje Ci, że zdobędziesz tym więcej szacunku niż wszystkie ekipy razem wzięte przez ostatnie 10 lat i udowodnisz wszystkim, że Polacy też mają jaja. A jeżeli nie, bo „inne czasy, policja, rodzina, praca, emerytura” to dalej będzie z tego ubaw i niestety musisz się już z tym pogodzić. Bo tam po prostu takich pedalskich wymówek nie ma. I znowu - gdybyś nie wywoływał tego tematu to ja nie musiałbym teraz o nim pisać. Kończąc już ostatecznie rozpoczęty tu nie przeze mnie polski wątek - jako że film Korony, na którym chuligani z Radomia widowiskowo strzegą swojej religii obleciał wzdłuż i wszerz całą Europę, pojawiło się pytanie, na które może ktoś z tutaj obecnych będzie w stanie odpowiedzieć. Czy to już taki sympatyczny standard, że zamiast rozwiązać ekipę lub odegrać się na wrogu, jedyną chuligańską odpowiedzią składu, który doznał historycznego upokorzenia jest zamknięcie sektora i zaproszenie do lasu? Trzeba przyznać, że niesamowite są aktualne trendy w naszym pięknym kraju :)

Wracając już do tematu przewodniego. Zarówno o wyjeździe do Warszawy, jak i nastawieniu do Włoch było tu już obszernie kilka razy i nie do końca wiem jaki sens ma powtarzanie tego samego. Chyba, że po prostu oczekujesz odpowiedzi innej od prawdy, za to zgodnej z własnymi wyobrażeniami. Ode mnie jednak takiej nie uzyskasz. Nie masz też niestety racji w sprawie niedoszłego spotkania z Interem. Nie będę wchodził tu oczywiście w szczegóły, natomiast nie bez powodu nikt z kilkuset osób obecnych w Holandii nie miał biletu na mecz. Jak możesz się domyślać pojawienie się na miejscu policji zamiast przeciwnika było niemiłym zaskoczeniem, w związku z tym w kolejnych dwóch miesiącach Inter otrzymał propozycje wyjścia naprzeciw samego Napoli razem ze swoimi wszystkimi zgodami z Włoch, Francji, Holandii i Bułgarii. Niestety mimo początkowego animuszu uznali że nie podejmą rękawicy w żadnej z tych konfiguracji i żeby już dać im spokój. I to w zasadzie tyle ile mogę napisać na ogólnopolskim forum, choć nie wiem czy trzeba tu dodawać coś więcej.

Przy okazji miałbym do Ciebie jeszcze symboliczną prośbę. Jak wszyscy już doskonale wiedzą, przed meczem w Eindhoven zatrzymano dokładnie 230 osób - jakbyś był uprzejmy zapytać swoich „rdzennych Neapolitańczyków” ilu ludziom i w jakich okolicznościach udało się jednak tego dnia uniknąć zawinięcia i deportacji to podziel się proszę tutaj tą informacją. Jest to wiedza, którą dysponują na mieście 16-latkowie wiec myślę, że nie powinno być najmniejszego problemu.

Na temat spotkania z Lazio tylko jednym zdaniem - skoro ktoś powiedział Ci o remisie to znaczy że go tam nie było i nie ma zielonego pojęcia co się wydarzyło. I tak już najpewniej zostanie bo oficjalna wersja dla policji, mediów i społeczności internetowej jest taka, że żadna konfrontacja nie miała miejsca i do niczego nie doszło - a skoro nie doszło, to nałożony na obie ekipy zakaz wyjazdowy jest bezprawny i będą próby odwoływania się. Bezpośrednio po zdarzeniu wszyscy biorący w nim udział wrócili do domu a wyjazd do Turynu został odpuszczony, wiec nikt z Neapolu nie mógł zostać i nie został zatrzymany. W międzyczasie był jeszcze przyjazd Chelsea, ale tu nawet nie ma za bardzo o czym pisać. Ci którzy pojawili się dzień wcześniej potracili jakieś szmaty i inne fanty, a ci którzy chociaż w teorii powinni coś sobą reprezentować po meczu robili wszystko żeby unikać rywalizacji. Dużo zapowiedzi a potem powrót do domu z dziurawymi dupami czyli standard w angielskim wykonaniu. Chyba najbardziej żałosna nacja jeśli chodzi o ten aspekt kibicowania. Ten rok ogólnie zaczął się dość wesoło i aktywnie, bo dwa dni po naszym wyjeździe do Kopenhagi, swój mecz po sąsiedzku rozgrywała w Malmo Crvena. Z tego powodu trochę osób z Belgradu było obecnych w Danii na mieście i w sektorze gości, a kilku chłopaków brało udział w wymianie argumentów z Hajdukiem, w której po obu stronach nie zabrakło polskich akcentów. Są więc tacy szczęśliwcy, którzy mieli na koncie już trzy skalpy, mimo że dopiero kończył się styczeń.

Miło że po dłuższej przerwie zajrzał tu plemplem, który w mojej skromnej ocenie jest chodząca encyklopedią nie tylko polskiego ruchu kibicowskiego. Mimo, że na Milanie obecnie nieco trudniejszy okres to mam nadzieje ze jednak będzie miał trochę czasu a przede wszystkim chęci żeby napisać tu coś od siebie. W końcu, w odróżnieniu od derbowych rywali, tam mimo ostatnich zawirowań konfidentów jednak nie przybyło. Przy tej okazji, mam nadzieje, że nie będzie miał mi za złe jeśli na koniec posłużę się cytatem z Jego wcześniejszej wypowiedzi na temat będący tu przedmiotem dyskusji. Bo o ile moje słowa ktoś może odbierać jako nieobiektywne, o tyle tych już chyba nie ma powodu:
„W ultras we Włoszech jedna ekipa wiedzie prym od zarania dziejów. To banda, do której bali się jeździć do lat 90. XX wieku niemalże wszyscy (nie, że się bali i jeździli osrani, lecz przez strach konsekwencji samego pojawienia się tam po prostu nie jeździli w ogóle), z wyjątkiem zaledwie paru ekip - w tym Milanu (tak, uwierz na słowo) czy Romy. To też banda, której na przestrzeni lat ilość meczów z oprawami czy odpaloną pirotechniką mógłbyś uzyskać dodając do siebie wszystkie palce u rąk i nóg. Może nawet u rąk by wystarczyło. I jakoś nie ma to żadnego przełożenia, by ich etatowo stawiać na pierwszym miejscu pośród wszystkich ekip kibicowskich we Włoszech. Wie to na Półwyspie Apenińskim każdy, kto na kibolce zjadł zęby.”
A jeśli ktokolwiek uważa, że to co sporadycznie tutaj piszę jest jakąś półprawdą lub manipulacją, to niezmiennie zachęcam do wskazania w moich wypowiedziach chociaż jednego takiego zdania. Kłaniam się :)
yalla
Posty: 348
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

@Wawelkrakow - to że nie piszę o wszystkim co wiem w Internecie to nie znaczy, że czegoś nie wiem, po prostu część wiedzy którą mam niekoniecznie musi się tu pojawiać, choć nie jest to jakaś wielka tajemnica. Nie jest to nic nadzwyczajnego, że się nie zgadzamy czy mamy inne optyki, gdy jesteśmy z dwóch innych światów. Dla mnie - osoby promediolańskiej - Neapol to syf, brud i malaria i synonim Afryki we Włoszech. Dla Ciebie zapewne Mediolan to znów synonim bufonady, jak to mawiają Południowcy. Absolutnie jednak nie uważam że coś manipulujesz, przekręcasz, kłamiesz, tak samo jak nigdy nie negowałem gigantycznej wiedzy plemplem, mimo że też mam odmienne zdanie. O moje kontakty w ITA się nie martw - są odpowiednie, od lat, czy to w Mediolanie, czy w Lazio czy pojedyncze w Neapolu w ostatnim czasie. Natomiast nie jest to licytacja "kto ma dłuższego".

Podam Ci jeden prosty przykład - mówiłeś, że Napoli jest szanowane mimo mocnej kosy w Mediolanie. No ku*** nie jest, po wywieszeniu szmaty o "gównie z Varese" w kontekście zmarłego w walce nieopodal Stadio San Siro ultrasa Varese. Wyszydzanie zmarłego zawodnika we wspólnej walce - niezależnie od wszystkiego - jest czynem haniebnym i tyle. Z klasą umiał się zachować Milan, umiała Genoa, nie potrafił oczywiście Neapol. Klasyka.

Przywołujesz ciągle PSV - przecież dobrze wiesz że ekipa z Eindhoven nie ma podjazdu do Napoli, o ile w ogóle do kogokolwiek mają podjazd, a zgody zagraniczne Włochów to nie są takie realia żeby cała banda Interu jechała na taki mecz do Holandii, bo przecież po co jak nie grał ten Inter. Pytanie jest proste - skoro 230 Neapolitańczyków pojawiło się dzień przed meczem w Eindhoven, to czemu ci sami nie mogli pojawić się w Warszawie na Legii, która zaszła im za skórę kilka lat wcześniej i mieli do wyrównania rachunki? Do Eindhoven bandą, do Warszawy już grzecznie i bezpiecznie czarterem?

Moja reakcja wynika z tego, że wpadłeś na forum, przedstawiłeś masę wiedzy i ciekawostek o Napoli jako klubie, ekipie i mieście (i nie tylko o Napoli), ale potem zacząłeś Polakom wmawiać że są chujowi. Lech chujowy, Zagłębie Sosnowiec chujowe. O jakichś instagramach, Haniorach się nie wypowiadam, bo to w ogóle nie było tematem rozmowy. Wiesz dobrze, że siła rażenia Napoli opiera się na zabawkach, a bez nich stają się bezbronni do mocnych, a silni do takiego PSV, które nawet w swoim kraju nie za bardzo się liczy.
cpcasual
Posty: 501
Rejestracja: 24.01.2026, 21:51

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: cpcasual »

Która włoska ekipa bez broni ma w ogóle jakieś szansą w walce powiedzmy 100 na 100 z polską czy rosyjską ekipą? Przecież jeansy by obsrali na samą myśl.
GŁOS PRAWDY W TWOIM DOMU
yalla
Posty: 348
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

A jeszcze co do mediolańskich "konfidentów", @wawelkrakow. Milan wcale nie jest taki klarowny, bo szef Sud - Luca Lucci - poprzyznawał się w procesie zorganizowanej grupy przestępczej i popotwierdzał masę czynów, gdzie nie był sam. Nie było tam co prawda takiej korony jak Beretta, który wziął koronnego po głowie, ale klarownie i czysto też tam tak do końca nie jest.
oldies years
Posty: 144
Rejestracja: 27.12.2016, 17:55

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: oldies years »

czesc,

mam dwa krotkie pytania do milosnikow/znawcow wloskiej pilki i klubow.

Dlaczego Wlochy?
Dlaczego ten a nie inny klub?

to wybor ze wzgledu na np. miasto, jakies wzgledy "kulturowe", polityczne...?
dzieki.
S(M)
Posty: 486
Rejestracja: 19.03.2007, 16:18

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: S(M) »

oldies years pisze: 23.02.2026, 10:44 czesc,

mam dwa krotkie pytania do milosnikow/znawcow wloskiej pilki i klubow.

Dlaczego Wlochy?
Dlaczego ten a nie inny klub?

to wybor ze wzgledu na np. miasto, jakies wzgledy "kulturowe", polityczne...?
dzieki.
W latach '90 Italia, to był top pod każdym względem. Barcelona to mały miki.
yalla
Posty: 348
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

oldies years pisze: 23.02.2026, 10:44 czesc,

mam dwa krotkie pytania do milosnikow/znawcow wloskiej pilki i klubow.

Dlaczego Wlochy?
Dlaczego ten a nie inny klub?

to wybor ze wzgledu na np. miasto, jakies wzgledy "kulturowe", polityczne...?
dzieki.
Temat co najmniej na solidną rozprawkę :)

W dużym skrócie - osoby nieinteresujące się trybunami: dziś Zieliński w Interze, niedawno Piątek w Milanie, kiedyś magiczne lata 90' włoskiego calcio i solidne 2000+ oraz legendy: Totti, Ronaldo (Braylijczyk), Del Piero, Maldini, Zanetti, Buffon, i wielu wielu innych.

Osoby interesujące się trybunami: włoski ruch ultras, kolorowe trybuny, potężne wyjazdy, scontri, mnogość ekip, pasja.

Osoby z pierwszej pozycji i drugiej - magiczne połączenie żywiołowości, pasji i dobrej piłki :)
oldies years
Posty: 144
Rejestracja: 27.12.2016, 17:55

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: oldies years »

yalla pisze: 23.02.2026, 12:50
oldies years pisze: 23.02.2026, 10:44 czesc,

mam dwa krotkie pytania do milosnikow/znawcow wloskiej pilki i klubow.

Dlaczego Wlochy?
Dlaczego ten a nie inny klub?

to wybor ze wzgledu na np. miasto, jakies wzgledy "kulturowe", polityczne...?
dzieki.
Temat co najmniej na solidną rozprawkę :)

W dużym skrócie - osoby nieinteresujące się trybunami: dziś Zieliński w Interze, niedawno Piątek w Milanie, kiedyś magiczne lata 90' włoskiego calcio i solidne 2000+ oraz legendy: Totti, Ronaldo (Braylijczyk), Del Piero, Maldini, Zanetti, Buffon, i wielu wielu innych.

Osoby interesujące się trybunami: włoski ruch ultras, kolorowe trybuny, potężne wyjazdy, scontri, mnogość ekip, pasja.

Osoby z pierwszej pozycji i drugiej - magiczne połączenie żywiołowości, pasji i dobrej piłki :)

dzieki!

a czym sie kierowales wybierajac ulubiony klub?
..B4..
Posty: 50
Rejestracja: 28.07.2022, 02:45

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: ..B4.. »


Temat co najmniej na solidną rozprawkę :)

W dużym skrócie - osoby nieinteresujące się trybunami: dziś Zieliński w Interze, niedawno Piątek w Milanie, kiedyś magiczne lata 90' włoskiego calcio i solidne 2000+ oraz legendy: Totti, Ronaldo (Braylijczyk), Del Piero, Maldini, Zanetti, Buffon, i wielu wielu innych.

Osoby interesujące się trybunami: włoski ruch ultras, kolorowe trybuny, potężne wyjazdy, scontri, mnogość ekip, pasja.

Osoby z pierwszej pozycji i drugiej - magiczne połączenie żywiołowości, pasji i dobrej piłki :)
Baggio, Vialli, Zola, stary Chiesa, wczesniej dwoch Mediolanczykow z jednej i drugiej strony miasta stanowiacych filary klubu i wloskiej obrony, Baresi i Bergomi, Mancinu, Donadoni
yalla
Posty: 348
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

..B4.. pisze: 24.02.2026, 13:05

Temat co najmniej na solidną rozprawkę :)

W dużym skrócie - osoby nieinteresujące się trybunami: dziś Zieliński w Interze, niedawno Piątek w Milanie, kiedyś magiczne lata 90' włoskiego calcio i solidne 2000+ oraz legendy: Totti, Ronaldo (Braylijczyk), Del Piero, Maldini, Zanetti, Buffon, i wielu wielu innych.

Osoby interesujące się trybunami: włoski ruch ultras, kolorowe trybuny, potężne wyjazdy, scontri, mnogość ekip, pasja.

Osoby z pierwszej pozycji i drugiej - magiczne połączenie żywiołowości, pasji i dobrej piłki :)
Baggio, Vialli, Zola, stary Chiesa, wczesniej dwoch Mediolanczykow z jednej i drugiej strony miasta stanowiacych filary klubu i wloskiej obrony, Baresi i Bergomi, Mancinu, Donadoni
Oczywiście, wymieniłem tylko pierwszych z brzegu.
oldies years pisze: 23.02.2026, 12:57
yalla pisze: 23.02.2026, 12:50
oldies years pisze: 23.02.2026, 10:44 czesc,

mam dwa krotkie pytania do milosnikow/znawcow wloskiej pilki i klubow.

Dlaczego Wlochy?
Dlaczego ten a nie inny klub?

to wybor ze wzgledu na np. miasto, jakies wzgledy "kulturowe", polityczne...?
dzieki.
Temat co najmniej na solidną rozprawkę :)

W dużym skrócie - osoby nieinteresujące się trybunami: dziś Zieliński w Interze, niedawno Piątek w Milanie, kiedyś magiczne lata 90' włoskiego calcio i solidne 2000+ oraz legendy: Totti, Ronaldo (Braylijczyk), Del Piero, Maldini, Zanetti, Buffon, i wielu wielu innych.

Osoby interesujące się trybunami: włoski ruch ultras, kolorowe trybuny, potężne wyjazdy, scontri, mnogość ekip, pasja.

Osoby z pierwszej pozycji i drugiej - magiczne połączenie żywiołowości, pasji i dobrej piłki :)

dzieki!

a czym sie kierowales wybierajac ulubiony klub?
Myślę, że resztę użytkowników tego forum niezbyt interesuje czemu "wybrałem" Inter a nie Juve czy Milan :)
ODPOWIEDZ