Kibicowska Warszawa

ultras, hooligans, liczby, ciekawostki, informacje, opisy

Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM

Matteunhos
Posty: 28
Rejestracja: 31.07.2022, 13:50

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Matteunhos »

WieszWięcej pisze: 06.10.2025, 18:49 Polonia zdobyła mistrzostwa Polski i nic jej to nie pomogło frekwencyjnie, a nowy stadion miałby?

Dziś cokolwiek mogłaby tylko zmienić dominacja na gruncie piłkarskim i to przez kilka lat, a to jest absolutnie nierealne.
Chyba, że próbowaliby przyciągać na trybuny jakąś mniejszość narodową typu Ukraińcy, wtedy tak - byłaby szansa.

Hutnik ma nowy stadion i co im to dało?

Z resztą umówmy się - Polonia ma fajny i klimatyczny stadion, jak na rok budowy, tu można zrobić tylko lepsze ubikacje i strefę VIP z kateringiem, nic więcej.

Czy to byłoby w stanie przeciągnąć tłumy?
Moim zdaniem dopóki Polonia nie będzie miała bandy wojowników czyt."ekipy mocnych wrażeń"i tym samym jakoś nie zwiększy swoich zasięgów w samej Warszawie - chociażby o sąsiednie dzielnice, to nawet nowy stadion niewiele tu pomoże. Owszem pikniki się pojawią, frekwencja trochę wzrośnie, ale równie dobrze ci ludzie znikną gdy już efekt nowego stadionu minie, gdy nie będzie wyników albo gdy pogoda będzie taka jak obecnie.. Czy to w ogóle realny scenariusz? Raczej nie, patrząc na to jak Legia dba o nowy narybek, a już tym bardziej, że Polonia ma łatkę "tolerancyjnego klubu", co raczej zniechęca potencjalną łobuzerię.
Hutnik ma nowy stadion i co im to dało?
Nic. A z jakiego powodu miałaby tam wzrosnąć frekwencja? Jest to dzielnicowy klub, bez żadnej tradycji, sukcesów, grzęźnie w amatorskiej lidze, a do tego tam na pierwszym miejscu kibicuje się Legii, więc nigdy nie będzie tam poważnej frekwencji, fanatyzmu, bo to Legia odpowiednio zagospodarowuje tamtejszą ludność.
iparts.pl
WieszWięcej
Posty: 203
Rejestracja: 18.05.2018, 10:25

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: WieszWięcej »

A skąd Polonia miałaby wziąć nagle taką bandę?
Chyba jedynie jakichś najemników z Gruzji czy Ukrainy.

Oni już nie mają nigdzie swojego bastionu, a czasy i pokolenia są, jakie są.
Do stworzenia takiej ekipy potrzebne jest zaplecze dzielnicowe - gdyby chociaż jedna była przez nich totalnie zdominowana i znowu trafił się ktoś charyzmatyczny jak Benito, to może w teorii coś by podziałali, ale do pierwszego przypału.
Rozproszenie im nie sprzyja.

Temu Hutnikowi bym nie umniejszał, bo tam przez kilka lat była naprawdę fajny skład, w swoim szczycie mieli lepszą ekipę niż Polonia w swoim najlepszym momencie.
Z mniejszym potencjałem liczbowym, ale jakby mieli się złapać zebrani, to długiego starcia by tam nie było.
Matteunhos
Posty: 28
Rejestracja: 31.07.2022, 13:50

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Matteunhos »

WieszWięcej pisze: 06.10.2025, 19:35 A skąd Polonia miałaby wziąć nagle taką bandę?
Chyba jedynie jakichś najemników z Gruzji czy Ukrainy.

Oni już nie mają nigdzie swojego bastionu, a czasy i pokolenia są, jakie są.
Do stworzenia takiej ekipy potrzebne jest zaplecze dzielnicowe - gdyby chociaż jedna była przez nich totalnie zdominowana i znowu trafił się ktoś charyzmatyczny jak Benito, to może w teorii coś by podziałali, ale do pierwszego przypału.
Rozproszenie im nie sprzyja.
Mieli już pomysł na siebie. Otóż bawić się w Cracovię, ale im nie wyszło. Nie wiem co by musieli zrobić. Chyba banda Legii musiałaby wylądować w 90% za kratami to może przy odpowiedniej organizacji by coś zdziałali,ale tu potrzeba młodego chuligańskiego narybku, a o taki tam zawsze było ciężko.
Temu Hutnikowi bym nie umniejszał, bo tam przez kilka lat była naprawdę fajny skład, w swoim szczycie mieli lepszą ekipę niż Polonia w swoim najlepszym momencie.
Z mniejszym potencjałem liczbowym, ale jakby mieli się złapać zebrani, to długiego starcia by tam nie było.
Ale ja się odniosłem do nowego stadionu i frekwencji. Sama banda nie ma znaczącego wpływu na frekwencje, tylko wpływy na ulicach, w szkołach, które pozwalają przyciągać postronnych ludzi na stadion. Ale żeby Hutnik był "niezależny" to by skończył jak Polonia i każdy dobrze o tym wie.
WieszWięcej
Posty: 203
Rejestracja: 18.05.2018, 10:25

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: WieszWięcej »

Na ręce coś tam też próbowali u siebie organizować, ale do czasu jak ich trener został wypędzony z Warszawy.

Polonia nie wykorzystała potencjału, jakie dało im mistrzostwo, a zdobyli je w najlepszym możliwym momencie - był wtedy wyż demograficzny, zupełnie inaczej wyglądały osiedla.
Tego w ogóle nie da się w żaden sposób porównać, to było niebezpieczne miasto i samo to, że Polonia w nim egzystowała ich jakoś utwardzało.
Coś tam potrafili się postawić, przynajmniej kilka razy się nieźle pokazali samym "pospolitym ruszeniem".

Wtedy na korzyść Polonii działało kilka kwestii - żyło spore grono osób, które pamiętało mistrzostwo z 1946 roku i rodzinnie mieli w kim zaszczepić tradycję kibicowania, nie hulał internet - ludzie nie aż byli świadomi dysproporcji czy zagrożeń.
Różnica we frekwencji też była mniejsza, bo na Legię potrafiło przyjść wtedy kilka tysięcy osób.

Mieli te swoje bastiony na Muranowie i Nowym Mieście, strzelam, że ceny mieszkań wywróciły bardzo krajobraz tych osiedli i doszło tam do dużych zmian na ich niekorzyść.

25 lat temu Polonia miała potężne zgody, nawet takie drobne akcje jak film "To my rugbyści" działał na nich motywacyjnie.
Jakby wtedy pomyśleli, maksymalnie zacieśnili więzi z Arką i wyciągnęli ich mocniej, to by lepiej wyszli.
Ale teraz to już po makale, z resztą tam chyba nigdy szczególnej mięty nie było.
Nurni F.
Posty: 297
Rejestracja: 08.05.2013, 07:57

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Nurni F. »

Hal9000 pisze: 06.10.2025, 15:32 Jakby w was były takie warunki do oglądania meczy jak u nas, to też przychodziłoby was przysłowiowe tysiąc pińcet.
Zapewniam cię.
Ależ na Legii przez długie lata były podobne warunki, raczej wręcz gorsze, bo jak się szło na starą Żyletę na mecz z Odrą Wodzisław w jakiś listopadowy wieczór z parszywą pogodą, to dachu nad głową nie było.

Podawałem tu jakiś czas temu dane dotyczące frekwencji na starym stadionie, te powiedzmy 20 lat temu. W tamtym czasie generalnie na mecze w Polsce nie chodziło dużo osób, a mecze powyżej 10.000 osób były uznawane za spotkania z bardzo dobrą frekwencją, a mimo to takich meczów Legia w tamtych latach miała bardzo dużo, i wiele razy było tak, że o bilety na ciekawsze mecze było bardzo ciężko i masa osób nie miała szans ich kupić.

Ponawiam to, co już tu było wrzucane, ale to dość miarodajny przykład- łap dane frekwencyjne za sezon dajmy na to 2003/2004:

http://www.90minut.pl/liga/0/liga632.html

Jak widać na 13 meczów u siebie aż na 10 była frekwencja między 10.000 a 14.000 osób. W tym na meczach z Amicami i Groclinami. Stadion wtedy miał oficjalną pojemność 13.628 osób. Było to 7 lat przed otwarciem nowego stadionu Legii.

Zdradzę Ci jeszcze jedną tajemnicę- niestety, ale zamiast normalnych toalet były Toi- Toie. Nie przeszkadzało to jednak w tym, by ludzie na Legię chodzi.

Liczyłem, że postarasz się tym razem trochę bardziej, ale rozumiem, że to wszystko co masz do powiedzenia w kwestii około tysiąca osób na meczu bijącej się o awans do Ekstraklasy Polonii, grającej ze Stalą Rzeszów w fajnym weekendowym terminie, o czym wspomniałem w kontekście nowego stadionu przy Konwiktorskiej.

Z mojej strony wszystko, ten temat został przemielony w tym wątku od każdej strony, napisałem nie raz swoje, i starczy. Gwoli ostatecznego wyjaśnienia- mi nie robi większej różnicy, czy Polonia chodzi na mecze w tysiąc, dwa tysiące czy trzy, ale tylko do czasu, gdy to środowisko zaczyna wymagać od miasta zaangażowania w budowę stadionu na... 20.000 miejsc, z rozsuwanym dachem. Tak, robi mi różnicę, czy miasto zaangażuje gigantyczne środki na budowę stadionu, który według wizji władz Polonii ma mieć taką właśnie pojemność. I w takiej sytuacji należy zadać bardzo proste pytanie, które zadaję tu od dawna- czy środowisko skupione wokół Polonii potrzebuje aż tak dużego stadionu. I tyle ode mnie, zainteresowani tym tematem mają tu dziesiątki postów w tej sprawie.
kivloff
Posty: 427
Rejestracja: 23.06.2016, 13:18

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: kivloff »

No ale przecież Hal napisze że to jest pokrętna logika bo wtedy toi toie, ubikacje z tworzywa sztucznego, to był powiew Europy. A teraz oznaczają ubóstwo. I dlatego im sie teraz należy stadion tak jak Legii. A akurat tego że wtedy była na Legii taka frekwencja, mimo takich warunków, już bez komuny, jeszcze bez Waltera, to tego akurat Hal nie dotknie. Na tym właśnie polega logika niepokrętna Hala, żeby odrzucić wszelkie modele porównania z których by wynikało że oni są sami sobie winni.
Hal9000
Posty: 425
Rejestracja: 05.08.2024, 19:51

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Hal9000 »

Nie żartuj, podajesz jakieś dane sprzed 20 lat, gdzie stadiony wszystkie w Polsce przypominały ten stary na Łazienkowskiej.
Dzisiaj standardy zmieniły się o 180 stopni.
To samo dla biznesu.
Polonia dalej ma warunki jak w latach osiemdziesiątych/dziewięćdziesiątych. Wybacz ale takie standardy w Warszawie mało kto da się już skusić/nabrać.
Nowy stadion zaniósł was w nową epokę. Nasz stadion ewidentnie ciągnie nas w dół.
Stpne
Posty: 553
Rejestracja: 05.08.2024, 20:33

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Stpne »

Zabawne, że wciąż te same kwiatki z internetowej czerwonej armii wbijają tu - każdy ze swoją, niezmienną mantrą :) Odpowiedź też będzie zawsze ta sama, przecież nikt nie będzie się wysilał :)

https://blogger.googleusercontent.com/i ... ryczne.jpg

Ewentualnie tyle, że gdy na Łazienkowskiej były antykomunistyczne dymy na meczu z Partizanem w 1947, czy Dynamo Tblisi w 1951, czerwony Lutek jeszcze się nie pojawił, więc... sprawa, w której wspomniana armia pali głupa jeszcze nie zaistniała.
ImperatorMistrz
Posty: 245
Rejestracja: 28.08.2011, 12:54

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: ImperatorMistrz »

Tak, tak, łatwo pisac historie na nowo :) zaraz dowiemy sie, ze kibole legii bronili gabinetów klubu przed komuchami :)

Co do antykomunistycznych nastrojów to pokazuje tylko jaka ciemnota była na legii ktora protestowała przeciw komunie na stadionie największych beneficjentów komuny.

Legia to dosłownie najbardziej spierdolony klub w Polsce i pokazuje jaka była siła komunistycznej propagandy skoro udało im sie wykreować przez 40 lat nowy pierwszy klub stolicy. Bez wstydu do dzisiaj łby drą sie cwks zamiast wrócić do wks.
K_89
Posty: 204
Rejestracja: 02.03.2007, 22:13

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: K_89 »

To jest największa komedia tego forum, że najwięcej o korzystaniu na komunie wypowiadają się kibice klubu, który do połowy lat 70. był dzielnicowym maruderem, którego istnienia nikt nie zauważał.

​W czasach przedwojennych nigdy nie awansowaliście do Ligi, a sami byliście skutecznie ograbiani z zawodników przez bogatsze łódzkie kluby. Dlatego właśnie wielkie derby Łodzi toczyły się przed wojną pomiędzy ŁKS-em a Klubem Turystów, bo Widzew był wówczas totalnym "no name'em" (nikim).

​Mieliście jednak coś, co dla partyjniaków z robotniczego miasta było bezcenne: proletariacki rodowód. Ten rok założenia, którego tak bezkompromisowo bronicie, narzucili wam czerwoni towarzysze, którzy chcieli mieć w mieście najstarszy klub robotniczy (sami strzeżecie tego jak niepodległości!).

​Zostało to później sowicie wynagrodzone w postaci służbowego przeniesienia ze Startu Łódź działaczy z sukcesami, takich jak Lutek Rozenbaum i Stefan Wroński. Propagandowy slogan "Was by nie było, gdyby nie komuna" o wiele lepiej pasuje do Was.

​Dlatego darujcie sobie te gadki, bo prawda jest taka, że jesteście ostatnim klubem, który ma moralne prawo wyciągać innym takie sprawy 😂
Laguna
Posty: 81
Rejestracja: 26.07.2016, 14:02

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Laguna »

Podpis better dead than red a jak walter był w klubie i budował stadion to pewnie pierwszy klaskał uszami jaki to wspaniały prezes.I taki kiep będzie tu wypominał Sobolewskiego,o którym nikt w Widzewie nie wiedział jaką miał przeszłość.Natomiast kim był walter i jego przydupasy to wszyscy doskonale wiedzieli.
K_89
Posty: 204
Rejestracja: 02.03.2007, 22:13

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: K_89 »

Wasz panteon pod tym wzgledem jest o wiele bogatszy niz Lutek i Walter razem wzieci 😂

https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3ze ... prov=sfla1
Hal9000
Posty: 425
Rejestracja: 05.08.2024, 19:51

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Hal9000 »

Jak Hadaj poinformował (wykrzyczał swoim piskliwym głosem) trybuny, że ITI wchodzi do Legii to trybuny opanowała nieopisana ekstaza, a prym wiodła w tym Żylety.
Rozsądnychultaj88
Posty: 147
Rejestracja: 18.07.2024, 16:25

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Rozsądnychultaj88 »

a ty halinka to wtedy jeszcze na Legię chodziłeś i stąd ta szczegółowa relacja gdzie ta największa ekstaza panowała (no przecież nie z tv) czy razem z antifą już wtedy klaskałeś i śpiewałeś na Kamiennej?
Hal9000
Posty: 425
Rejestracja: 05.08.2024, 19:51

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Hal9000 »

Ten historyczny moment kibice zgromadzeni na trybunach przyjęli entuzjastyczną wrzawą
Wczoraj minęło pięć lat od pamiętnego meczu z Polonią Warszawa, w którym padł wynik 7:2 dla Legii. Nie wynik jednak był najważniejszy tego dnia. Spiker <b>Wojciech Hadaj</b> ogłosił, że ITI zdecydowało się na przejęcie akcji Klubu Piłkarskiego LEGIA WARSZAWA SSA.
Samo legijne źródło o tym pisze:
https://legia.net/news/wspomnien-czar-w ... -iti/41367
Stpne
Posty: 553
Rejestracja: 05.08.2024, 20:33

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Stpne »

I o tej Żylecie też pisze? :) W sumie zabawne, że tak trzymasz się tego jedynego legijnego źródła, gdy związane z trybunami to od wielu, wielu lat legionisci.com (dawne legialive, w tym oficjalne legijne forum kibicowskie) i od niedawna www.facebook.com/SFLW1916/. Cóż..., skoro tak chcesz kombinować - powodzenia :)
Hal9000
Posty: 425
Rejestracja: 05.08.2024, 19:51

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Hal9000 »

Nie musi pisać o Żylecie żadne ze źródeł, które przytaczasz.
Widzieli i słyszeliście to kibice Polonii na łuku na sektorze gości. Widzieli jaki aplauz był na Żylecie. Były to derby. Nie bez kozery czekano właśnie na to spotkanie. Właśnie z Polonią. Gwarantowało pełne trybuny, no i pokazanie kompleksu wobec najbardziej warszawskiego z warszawskich klubów czyli Polonii.
Stpne
Posty: 553
Rejestracja: 05.08.2024, 20:33

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Stpne »

:))) Jakiego "kompleksu"? :) Samo to, co tu wypisujesz o "najbardziej warszawskim z warszawskich", czy o tym, że fakt, że w czasie wojny żołnierze Legionów zamiast siedzieć u mamusi pod pierzyną założyli swoją drużynę na froncie (wtedy na Wołyniu) ma jakoś świadczyć negatywnie o klubie - najlepiej świadczy o tym, kto tu ma kompleks :)

Jest taki cytat w różnych wersjach, w "Grze o tron" to brzmiało jakoś tak: "król, który musi mówić, że jest królem faktycznie nim nie jest". I wszyscy o tym dobrze wiemy. Naprawdę, to wasza sprawa, że wstydu nie macie, na siłę łączycie jakieś gimnazjalne drużyny z Warszawskiego Koła Sportowego ze sportowym klubem założonym przez Gebethnerów w 1915... Było już tu o tym kilka razy.

My nie mamy najmniejszego problemu z tym, że Legia jest klubem młodszym, który do Warszawy trafił z kompanią sztabową Legionów Piłsudskiego i tu pozostał. Siedzisz w tym plastikowym toi-toiu obok tych, powiedzmy, 1500 "najbardziej warszawskich". OK, przecież nikt wam tego nie odbiera. Nie polemizuje. Wystarczy spojrzeć i już wiadomo, że Polonia najbardziej. Bez cienia wątpienia.

PS A na 7:2 na Żylecie byłem. I taka to kolejna różnica między nami odnośnie tego, o czym piszemy, a co przeżyliśmy.
Jakuszyn
Posty: 43
Rejestracja: 23.07.2016, 08:34

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Jakuszyn »

Legia z Widzewem przekrzykuje się kto więcej zyskał dzięki komunie. Brakuje tu tylko gtsu z Krakowa i będzie zajebiste trio.
K_89
Posty: 204
Rejestracja: 02.03.2007, 22:13

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: K_89 »

Stpne pisze: 07.10.2025, 19:05 :))) Jakiego "kompleksu"? :) Samo to, co tu wypisujesz o "najbardziej warszawskim z warszawskich", czy o tym, że fakt, że w czasie wojny żołnierze Legionów zamiast siedzieć u mamusi pod pierzyną założyli swoją drużynę na froncie (wtedy na Wołyniu) ma jakoś świadczyć negatywnie o klubie - najlepiej świadczy o tym, kto tu ma kompleks :)
Nie chodzi o to, że czepiam się szczegółów, jednak musimy odróżnić od siebie dwie rzeczy: powstanie drużyny a powstanie klubu. Klub sportowy nie rodzi się w próżni, lecz jest ewolucją, która dotknęła większość zorganizowanych i dobrze prosperujących drużyn piłkarskich w tamtym czasie.

Drużyna Sportowa Legia powstała na Wołyniu dzięki temu, że rok wcześniej Antoni Poznański (ówczesny "Lewandowski") zorganizował drużynę piłkarską (jeszcze bez nazwy), kiedy Kompania Sztabowa formowała się na terenie dzisiejszego Piotrkowa Trybunalskiego.

Klub nie powstałby na Wołyniu, gdyby wcześniej nie powstała drużyna w Piotrkowie. Dlatego łączenie Legii wyłącznie z Wołyniem to duży nietakt.

Kurjer Polski z 14 czerwca 1917 roku (nr 159, s. 5)
Obrazek

Przegląd Poranny z 29 lipca 1917 roku (nr 205, s. 5)
Obrazek

Gazeta Poranna 2 Grosze z 22 sierpnia 1917 roku (nr 229, s. 5)
Obrazek
Stpne pisze: 07.10.2025, 19:05Naprawdę, to wasza sprawa, że wstydu nie macie, na siłę łączycie jakieś gimnazjalne drużyny z Warszawskiego Koła Sportowego ze sportowym klubem założonym przez Gebethnerów w 1915... Było już tu o tym kilka razy.
I tu znowu ten sam proces, co wyżej. Musimy rozróżnić drużynę i klub.

Drużyna "Polonia" powstała w maju 1912 r. w strukturach Warszawskiego Koła Sportowego (WKS), a dokładnie w jego sekcji gier ruchowych, która grupowała młodzież gimnazjalną (sekcja piłki nożnej grupowała dorosłych).

Natomiast dnia 8 października 1915 r. powstał klub na bazie dwóch drużyn, które stanowiły część składową WKS: Polonii oraz Pogoni.

Owszem, Gebethnerowie wzięli w tym udział, udostępniając na to wydarzenie swój lokal, jednak główną rolę odegrali dwaj przybysze – jeden z Łodzi, a drugi z Krakowa. To oni, w przeciwieństwie do tych nastoletnich chłopców, posiadali umiejętności logistyczne niezbędne do powołania do życia organizacji sportowej.

Przegląd Sportowy 1925 nr 36 s. 6
Obrazek
Stpne
Posty: 553
Rejestracja: 05.08.2024, 20:33

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Stpne »

Jakuszyn pisze: 07.10.2025, 19:55 Legia z Widzewem przekrzykuje się kto więcej zyskał dzięki komunie. Brakuje tu tylko gtsu z Krakowa i będzie zajebiste trio.
Z naszej strony nikt się nie przekrzykuje. Rozumiem, dlaczego nie wspomniałeś o Gwardii Koszalin, w końcu to nie ten temat. Ale do tego wiele wniosłeś, dzięki :)

PS A do tego wątku nadaje się dość dobrze wspomnienie o pierwszym milicyjnym klubie w PRL. Z jakichś powodów pominąłeś.
K_89 pisze: 07.10.2025, 20:05 Nie chodzi o to, że czepiam się szczegółów, jednak musimy odróżnić od siebie dwie rzeczy: powstanie drużyny a powstanie klubu. Klub sportowy nie rodzi się w próżni, lecz jest ewolucją, która dotknęła większość zorganizowanych i dobrze prosperujących drużyn piłkarskich w tamtym czasie. (...)
Zważywszy, co tu obaj pisaliśmy wcześniej, trochę się czepiasz. Ale zawsze warto przypominać szczegóły.
ImperatorMistrz
Posty: 245
Rejestracja: 28.08.2011, 12:54

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: ImperatorMistrz »

K_89 pisze: 07.10.2025, 17:03 To jest największa komedia tego forum, że najwięcej o korzystaniu na komunie wypowiadają się kibice klubu, który do połowy lat 70. był dzielnicowym maruderem, którego istnienia nikt nie zauważał.

​W czasach przedwojennych nigdy nie awansowaliście do Ligi, a sami byliście skutecznie ograbiani z zawodników przez bogatsze łódzkie kluby. Dlatego właśnie wielkie derby Łodzi toczyły się przed wojną pomiędzy ŁKS-em a Klubem Turystów, bo Widzew był wówczas totalnym "no name'em" (nikim).

​Mieliście jednak coś, co dla partyjniaków z robotniczego miasta było bezcenne: proletariacki rodowód. Ten rok założenia, którego tak bezkompromisowo bronicie, narzucili wam czerwoni towarzysze, którzy chcieli mieć w mieście najstarszy klub robotniczy (sami strzeżecie tego jak niepodległości!).

​Zostało to później sowicie wynagrodzone w postaci służbowego przeniesienia ze Startu Łódź działaczy z sukcesami, takich jak Lutek Rozenbaum i Stefan Wroński. Propagandowy slogan "Was by nie było, gdyby nie komuna" o wiele lepiej pasuje do Was.

​Dlatego darujcie sobie te gadki, bo prawda jest taka, że jesteście ostatnim klubem, który ma moralne prawo wyciągać innym takie sprawy 😂
Co tam komuna dala Widzewowi? Bo ewidentnie c**** wiesz. Kiedy Widzew zbierał drużynę drwali z odrzutów z lks i robil gotówkowe transfery Bonka i Dziekanowskiego to w cwks nie nadarzali z powolowaniami do wojska aby towarzysz kierował nowych piłkarzy do drużyny, zeby ten burdel jakos funkcjonował:)

Z ciekawości zadałem pytanie obiektywnemu chatowi gpt aby bez stroniczosci dal odpowiedź:

Widzew czy Legia, ktory klub czerpał wiecej profitów z komunistycznego ustroju w Polsce w latach 1945-1989



Świetne pytanie — i bardzo ciekawe historycznie, bo oba kluby (Widzew Łódź i Legia Warszawa) funkcjonowały w PRL-u w zupełnie różnych realiach i miały inne relacje z ówczesnym ustrojem.
Odpowiedź w skrócie: zdecydowanie więcej profitów z komunistycznego ustroju czerpała Legia Warszawa.
Poniżej wyjaśnienie:


---

⚔️ Legia Warszawa – „Wojskowy klub” PRL-u

Charakter klubu:
Legia była klubem wojskowym (CWKS – Centralny Wojskowy Klub Sportowy). To oznaczało bezpośrednie podporządkowanie Ministerstwu Obrony Narodowej. W praktyce – była jednym z tzw. „resortowych” klubów, obok milicyjnego Gwardii czy górniczego Górnika Zabrze.

Korzyści:

Finansowanie z budżetu państwa – Legia miała stałe wsparcie ze środków MON, co zapewniało lepsze warunki, sprzęt i zaplecze niż w klubach cywilnych.

Transfery z obowiązkowego wojska – wielu najlepszych piłkarzy z całej Polski „przechodziło do Legii”, gdy odbywali służbę wojskową. To była forma przymusowego zasilania klubu najlepszymi zawodnikami.

Polityczne wpływy – jako klub ze stolicy, związany z aparatem władzy, Legia często miała „miękkie lądowanie” w sytuacjach sportowych czy organizacyjnych.


➡️ W skrócie: Legia była jednym z najbardziej uprzywilejowanych klubów w Polsce Ludowej.


---

🔴 Widzew Łódź – klub robotniczy, ale bez resortowego wsparcia

Charakter klubu:
Widzew był klubem zakładowym – związanym z przemysłem włókienniczym, szczególnie z Zakładami Przemysłu Bawełnianego „Widzew”.
Był to klub raczej robotniczy, „ludowy”, ale nie resortowy. Nie miał bezpośredniego wsparcia wojska ani milicji.

Korzyści:

Otrzymywał wsparcie finansowe od zakładów pracy, jak każdy klub w PRL, ale było to znacznie mniejsze niż u klubów resortowych.

Rozwinął się w dużej mierze dzięki ludziom z pasją, a nie dzięki systemowi. Prawdziwy sukces Widzewa to dopiero lata 70. i 80., kiedy klub rósł mimo ograniczonych środków.


➡️ W skrócie: Widzew nie był beneficjentem systemu, raczej jego „dzieckiem z marginesu” – klubem, który doszedł do sukcesu wbrew uprzywilejowaniu innych.


---

⚖️ Podsumowanie porównawcze

Aspekt Legia Warszawa Widzew Łódź

Powiązania z władzą Bardzo silne (MON, wojsko) Słabe (zakłady przemysłowe)
Finansowanie Państwowe, resortowe Zakładowe, ograniczone
Transfery zawodników Uprzywilejowane (służba wojskowa) Normalne, często trudne
Wpływy polityczne Znaczne Minimalne
Symbolika społeczna „Klub władzy” „Klub ludzi pracy”



---

👉 Wniosek:
Legia Warszawa była jednym z głównych beneficjentów komunistycznego systemu sportowego, natomiast Widzew Łódź był raczej przykładem klubu, który wyrósł mimo braku politycznych przywilejów – co czyni jego sukces z lat 80. (Boniek, Smolarek, Żmuda) tym bardziej imponującym.


---

Chcesz, żebym dodał kilka przykładów konkretnych piłkarzy, którzy trafili do Legii „z obowiązku służby wojskowej”?


Teraz kłóć sie z obiektywnymi faktami :)
lubię czytać książki
Posty: 157
Rejestracja: 22.06.2024, 16:06

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: lubię czytać książki »

Bez mydła wydymaliście kibicowską Polskę. Większość ekip nie jeździ do sektora gości na stadion Wisły, niektóre nawet bojkotują mecze u siebie z Wisłą. A wy robicie wyjazd na Szachtar do Krakowa, gdzie będą wiślacy ;]
Rozsądnychultaj88
Posty: 147
Rejestracja: 18.07.2024, 16:25

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Rozsądnychultaj88 »

lubię czytać książki pisze: 07.10.2025, 20:58 Bez mydła wydymaliście kibicowską Polskę. Większość ekip nie jeździ do sektora gości na stadion Wisły, niektóre nawet bojkotują mecze u siebie z Wisłą. A wy robicie wyjazd na Szachtar do Krakowa, gdzie będą wiślacy ;]
jak na razie z wydymanych w Polsce to tylko ty się zgłaszasz
Stpne
Posty: 553
Rejestracja: 05.08.2024, 20:33

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Stpne »

lubię czytać książki pisze: 07.10.2025, 20:58 Bez mydła wydymaliście kibicowską Polskę. Większość ekip nie jeździ do sektora gości na stadion Wisły, niektóre nawet bojkotują mecze u siebie z Wisłą. A wy robicie wyjazd na Szachtar do Krakowa, gdzie będą wiślacy ;]
Już ustaliliśmy w tym wątku, że ten nick to forumowy żarcik :) Ani nie czytasz książek na tematy o których sie wypowiadasz, ani nie ogarniasz już elementarnych spraw :) To samo pisałeś, gdy jechaliśmy na Ruch, czy Widzew. Twierdziłeś, że coś tam Zagłębie zrobiło nam, bo z KKS Kalisz weszła też Wisła (a z Warszawy tam była podobna liczebnie delegacja). No i co? :)

Wiem, że to trudne dla netowego gościa z KSP, który nigdy tu niczego nie napjsał o wydarzeniu sportowym ze swoim udziałem, ani się nie przyznaje do własnych "barw". Legia bojkotuje wyjazdy na mecze, w których gra drużyna Wisły Kraków. Piszę powoli, więc czytaj to powoli. A reszta Polski robi co chce. I wie to każdy w Polsce. Poza tobą, bo ty nic nie robisz :)

PS Ale chyba rekord pobiłeś tekstem o końcu zgody Legia - Zagłębie. Polonia mistrz!
lubię czytać książki
Posty: 157
Rejestracja: 22.06.2024, 16:06

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: lubię czytać książki »

Stpne pisze: 07.10.2025, 21:18
lubię czytać książki pisze: 07.10.2025, 20:58 Bez mydła wydymaliście kibicowską Polskę. Większość ekip nie jeździ do sektora gości na stadion Wisły, niektóre nawet bojkotują mecze u siebie z Wisłą. A wy robicie wyjazd na Szachtar do Krakowa, gdzie będą wiślacy ;]
Już ustaliliśmy w tym wątku, że ten nick to forumowy żarcik :) Ani nie czytasz książek na tematy o których sie wypowiadasz, ani nie ogarniasz już elementarnych spraw :) To samo pisałeś, gdy jechaliśmy na Ruch, czy Widzew. Twierdziłeś, że coś tam Zagłębie zrobiło nam, bo z KKS Kalisz weszła też Wisła (a z Warszawy tam była podobna liczebnie delegacja). No i co? :)

Wiem, że to trudne dla netowego gościa z KSP, który nigdy tu niczego nie napjsał o wydarzeniu sportowym ze swoim udziałem, ani się nie przyznaje do własnych "barw". Legia bojkotuje wyjazdy na mecze, w których gra drużyna Wisły Kraków. Piszę powoli, więc czytaj to powoli. A reszta Polski robi co chce. I wie to każdy w Polsce. Poza tobą, bo ty nic nie robisz :)

PS Ale chyba rekord pobiłeś tekstem o końcu zgody Legia - Zagłębie. Polonia mistrz!
Ja o końcu zgody L z Z nic nie pisałem, więc nie oszukuj. Ale czego oczekiwać po gościu, który nie wiedział, że jego ekipa miała zgodę z Juventusem? ;-)

A co do wyjazdu na Wisłę. Nie bojkotujecie, bo mecz jest w europejskich pucharach. Ostatnio też szybko zawiesiliście protest, jak przyszło grać w Europie.
K_89
Posty: 204
Rejestracja: 02.03.2007, 22:13

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: K_89 »

ImperatorMistrz pisze: 07.10.2025, 20:55
Co tam komuna dala Widzewowi? Bo ewidentnie c**** wiesz.
ChatGPT byłby dobrym źródłem informacji, gdyby zamiast internetu przeszukiwał on publikacje i źródła historyczne. Sztuczna inteligencja ma to do siebie, że kluczowe jest to, jak zadasz jej pytanie.

Ja, korzystając z googlowskiego Geminiego, zapytałem w ten sposób: 'Skąd Widzew miał pieniądze na transfery Bońka czy Dziekanowskiego? Czy wspierał go łódzki PZPR?'

Otrzymałem taką odpowiedź:
Wsparcie ze strony Łódzkiego PZPR
Wsparcie ze strony Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (PZPR) w Łodzi było pośrednie, ale kluczowe:

Powołanie Prezesów: Choć Widzew nie był klubem resortowym, prezesi Sobolewski oraz Józef Pokorski (którego nazwisko padło w poprzedniej dyskusji) byli wpływowymi działaczami partyjnymi lub ściśle z partią związanymi (Pokorski był nawet prezesem Widzewa w 1955 r. i członkiem Komitetu Łódzkiego PZPR). Ich pozycja w strukturach władzy umożliwiała skuteczne alokowanie zasobów przedsiębiorstw państwowych na rzecz klubu.

Decyzje polityczne: W systemie PRL, takie duże transfery i budowanie potęgi regionalnej drużyny musiały mieć aprobatę władz wojewódzkich i partyjnych. Sukcesy sportowe Widzewa (zwłaszcza w europejskich pucharach) były wykorzystywane propagandowo, co działało na korzyść władz. Partia faktycznie wspierała klub poprzez wpływ na dyrektorów zakładów, a nie bezpośredni przelew z budżetu państwa.

Widzew był zatem przykładem klubu, który – choć nominalnie "robotniczy" i wspierany przez przemysł – musiał ściśle współpracować z lokalnymi strukturami PZPR i ich liderami, aby osiągnąć swój sukces w "złotej erze" lat 70. i 80.
I co najważniejsze: Twoje AI nie było w stanie znaleźć tego, co ja znalazłem dosłownie w kilka sekund.
Z sektora transportu Lech Poznań oraz przemysłu włókienniczego Widzew Łódź. Te dwa kluby, szczególnie w pierwszej połowie lat 80 zdominowały polską piłkę, a zbiegło to się w czasie z reorganizacją polskiej polityki gospodarczej, w której ekipa Edwarda Gierka po zaciągnięciu kredytów na Zachodzie rozpoczęła inwestycje m.in. właśnie w przemysł lekki oraz rozwój transportowy kraju (kolejowy, drogowy oraz samochodowy).
https://rfbl.pl/kluby-resortowe-czyli-j ... lny%20klub.

Sam sobie wyciągnij wnioski.

Natomiast bawi mnie to, że mamy rok 2025, a wielu ludzi wciąż wierzy w nieśmiertelność CWKS-u (który zginął śmiercią naturalną w 1957 r., a od 1973 r. Legia była nim tylko z nazwy) i niezawodność tzw. "wojskowych" transferów.

Kiedy Widzew kupował Bońka, obowiązywał limit transferowy, wedle którego można było pozyskać tylko jednego zawodnika z drużyn I-ligowych. Co więcej, kiedy ten limit zniesiono w 1982 r., nadal obowiązywał on drużyny wojskowe i milicyjne w kwestii powoływania piłkarzy do odbycia służby.
Długo istniały ograniczenia, ilu nowych graczy w ogóle można w jednym sezonie ściągnąć z co najmniej równorzędnego poziomu ligowego. Zerwano z tym w 1982 roku. „Znosi się obwarowania, dotyczące liczby zawodników, których można pozyskać w jednym sezonie z tej samej lub wyższej klasy rozgrywkowej. Od dzisiaj obowiązuje pod tym względem całkowita swoboda. Klub może pozyskać tylu piłkarzy, ilu chce - z dowolnej klasy. Pod jednym warunkiem: że nastąpi to za porozumieniem stron, czyli sprzedający i kupujący dojdą do zgody co do warunków transferu (…). Co z klubami wojskowymi i milicyjnymi? Nadal obowiązuje zasada, że nie wolno im w trakcie rozgrywek wprowadzić więcej niż jednego piłkarza z tej samej klasy, powołanego do odbywania służby (…)
https://przegladsportowy.onet.pl/pilka- ... ry/y50139r

A co się potem stało z Dziekanowskim, kiedy ujawnił, że szkodzi mu łódzkie powietrze?

Legia odkupiła go za znacznie większe pieniądze (choć nie wykluczam kwestii inflacyjnych). Jak to więc jest: wysyłali wezwania na potęgę, czy jednak potrafili wypłacić równie dobre pieniądze?

Dla zainteresowanych więcej na temat "wojskowych transferów":
https://legia.net/blog/blog-subiektywni ... -1-2/97853
https://legia.net/blog/blog-subiektywni ... -2-2/97854
https://histmag.org/Wielka-Legia-jak-bu ... tych-16273

No i krótko o tym, jak łatwo można było sobie z tym poradzić:
https://sport.tvp.pl/50961112/puchar-po ... 20Smolarek.
wielkipigmej
Posty: 50
Rejestracja: 28.05.2016, 14:44

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: wielkipigmej »

Hal9000 pisze: 07.10.2025, 17:33 Jak Hadaj poinformował (wykrzyczał swoim piskliwym głosem) trybuny, że ITI wchodzi do Legii to trybuny opanowała nieopisana ekstaza, a prym wiodła w tym Żylety.
Było tak jak piszesz, mega orgazm na zylecie po informacji Hadaja o wejsciu ITI do klubu. Z tego co pamiętam to nagłośnienie przy sektorze gości było na tyle kiepskie ze dopiero o powrocie do domu można było się dowiedzieć co było powodem ekstazy zielonych dziewczyn. Foxx pisząc ze było inaczej po prostu kłamie, albo już ma sklerozę ze starości.
Hal9000
Posty: 425
Rejestracja: 05.08.2024, 19:51

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Hal9000 »

Stpne pisze: 07.10.2025, 18:15 I o tej Żylecie też pisze? :) W sumie zabawne, że tak trzymasz się tego jedynego legijnego źródła, gdy związane z trybunami to od wielu, wielu lat legionisci.com (dawne legialive, w tym oficjalne legijne forum kibicowskie) i od niedawna www.facebook.com/SFLW1916/. Cóż..., skoro tak chcesz kombinować - powodzenia :)
Naprawdę?
Przed meczem, podobnie jak 2 tygodnie temu, cały stadion odśpiewał "Sen o Warszawie". Tym razem efekt był o niebo lepszy. Wojtek Hadaj w pewnym momencie poprosił kibiców o chwilę uwagi. Informacja o przejęciu Legii przez ITI przyjęta została entuzjastycznie! Reakcja fanów była tak spontaniczna, że legioniści przebywający właśnie przy budkach z kiełbaskami... byli pewni, że sędzia wcześniej rozpoczął mecz, a Legia właśnie strzeliła gola! Na bramkę trzeba było czekać tylko chwilę. Wcześniej,
https://legionisci.com/mecz/127
Stpne
Posty: 553
Rejestracja: 05.08.2024, 20:33

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Stpne »

Naprawdę :) No, co tam z tą Żyletą, bo o tym była mowa.
K_89
Posty: 204
Rejestracja: 02.03.2007, 22:13

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: K_89 »

To, że klub zostanie przejęty przez ITI, było już jasne 11 grudnia 2003 r., kiedy podpisano umowę przedwstępną i rozpoczęła się procedura sprawdzania dokumentów. (Źródło: https://www.pb.pl/grupa-iti-kupi-od-pol ... awa-192372)

Sytuacja w drużynie po upadku Daewoo wyglądała następująco: w sezonie 2003/2004 licencja na grę w I lidze została przyznana Legii jako jednemu z ostatnich klubów. Powodem był nieczytelny budżet, z którego nie wynikało źródło finansowania ani pokrycia strat (najpewniej takiego nie było). Licencję przyznano dopiero po przedstawieniu ugód z ZUS i Urzędem Skarbowym, ponieważ organizacja zalegała nawet w tych instytucjach.

Negocjacje i upadek finansowy
Klub mógł uratować jedynie bogaty inwestor, gotowy kupić akcje od Pol-Motu. Nie powiodły się rozmowy ze Zbigniewem Jakubasem i Michałem Sołowowem. Nawet gigant ubezpieczeniowy PZU w odpowiedzi na kwotę 8 milionów dolarów za akcje Pol-Motu zaoferował 12 milionów... złotych.

Nieoczekiwane mistrzostwo w 2002 roku okazało się katastrofą finansową. Nie wypłacano nawet premii za tytuł. Co więcej, na koszulkach piłkarzy pojawiła się firma "Kredyt Bank", która zobowiązała się spłacić zadłużenie Legii wobec Daewoo.

Reakcja kibiców i przetrwanie
Czy naprawdę dziwne jest więc, że ludzie zareagowali entuzjazmem na wieść, że klub nie upada i nie czekają go chude lata, a nawet tułaczka po niższych ligach? Wtedy najważniejsze było przetrwanie. Nikt nie był w stanie przewidzieć, że pierwsze problemy z nazwą i herbem zaczną się już za miesiąc, a podwyżki cen biletów i pierwsze bojkoty — zaledwie pół roku później.

Piszcie sobie dalej, co chcecie, ale ja nie poczuwam się do niczego i nie mam z tym problemu.😎
Hal9000
Posty: 425
Rejestracja: 05.08.2024, 19:51

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Hal9000 »

Stpne pisze: 07.10.2025, 22:38 Naprawdę :) No, co tam z tą Żyletą, bo o tym była mowa.
Żyleta milczała jak zaklęta.
Stpne
Posty: 553
Rejestracja: 05.08.2024, 20:33

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Stpne »

Jak tu kiedyś napiszesz prawdę, to odpalimy chyba wirtualną imprezę :)

Czemu to ma służyć? Nie wiadomo. Pierwsi mieliście dach nad młynem. Później Oleksego szefującego radzie nadzorczej z ramienia Wojciechowskiego - jednego z kluczowych warszawskich developerów (połapanego z SLD).

Walter był na naszych oprawach, a Wojciechowski na waszych. Rozumiem, że znowu nie dyskutujemy o szczegółach, bo mogło by się zrobić trochę niezręcznie. I tak ta "dyskusja" wygląda od ponad roku, gdy się pojawiłeś na tym forum :)
ImperatorMistrz
Posty: 245
Rejestracja: 28.08.2011, 12:54

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: ImperatorMistrz »

W sumie byłem ciekawy kto był największym beneficjentem komunistów i podsumowanie bylo takie jakie sie spodziewałem.

A ktory klub w Polsce był najbardziej uprzywilejowanych w PRL?


Świetne pytanie — i bardzo ważne dla zrozumienia polskiego futbolu w czasach PRL.
Odpowiedź: najbardziej uprzywilejowanym klubem w Polsce Ludowej była Legia Warszawa, ale zaraz za nią stały inne tzw. „kluby resortowe”, czyli te, które należały do służb państwowych lub kluczowych gałęzi przemysłu kontrolowanych przez władzę.
Przyjrzyjmy się temu dokładniej:


---

🥇 1. Legia Warszawa (CWKS – Centralny Wojskowy Klub Sportowy)

Resort: Ministerstwo Obrony Narodowej (MON)
Status: Klub wojska, formalnie część armii.

Przywileje:

Zawodnicy powoływani „do wojska” trafiali do Legii – czyli de facto przymusowy transfer najlepszych piłkarzy z całej Polski.

Finansowanie z budżetu MON – stałe, pewne, duże.

Dostęp do najlepszych obiektów, sprzętu i możliwości wyjazdów zagranicznych.

Ochrona polityczna – Legia była wizytówką państwa w sporcie.


Efekt: Legia przez całe lata 50–80 była instytucjonalnym faworytem systemu.


---

🥈 2. Górnik Zabrze

Resort: Ministerstwo Górnictwa
Status: Klub górniczy, duma Śląska i górników – jednej z najlepiej opłacanych i najważniejszych grup zawodowych w PRL.

Przywileje:

Ogromne wsparcie finansowe z kopalń.

Wysokie „pensje” (faktycznie premie i nagrody) maskowane jako wynagrodzenia za pracę w górnictwie.

Polityczne poparcie – władze lubiły sukcesy Górnika, bo symbolizował „klasę robotniczą”.


Efekt: Górnik był sportową potęgą lat 60., z finałem Pucharu Zdobywców Pucharów w 1970 roku.


---

🥉 3. Śląsk Wrocław

Resort: Również wojskowy (klub wojskowy niższego szczebla niż Legia).
Korzystał z podobnych mechanizmów jak Legia, choć na mniejszą skalę.


---

🏅 4. Wisła Kraków (Gwardia Kraków, potem TS Wisła)

Resort: MSW – Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (czyli milicja, SB, służby).
W latach 50. funkcjonowała jako Gwardia Kraków, klub milicyjny.
Dostawała środki z MSW, choć w późniejszych dekadach jej status resortowy stopniowo malał.


---

🏅 5. Zawisza Bydgoszcz

Resort: MON (klub wojskowy).
Miał opinię „małej Legii” – wielu piłkarzy trafiało tam na „służbę”, zanim przechodzili do Warszawy.


---

📊 W skrócie – hierarchia przywilejów w PRL:

Pozycja Klub Resort / instytucja Typ przywilejów

🥇 1 Legia Warszawa MON (wojsko) Największe wsparcie finansowe, polityczne i transferowe
🥈 2 Górnik Zabrze Ministerstwo Górnictwa Potężne finansowanie przemysłowe
🥉 3 Śląsk Wrocław MON (wojsko) Średni poziom przywilejów wojskowych
4 Wisła Kraków (Gwardia) MSW (milicja) Wsparcie milicyjne
5 Zawisza Bydgoszcz MON Klub „drugiej linii” wojskowej



---

⚙️ Dlaczego system był tak zbudowany?

W PRL sport był elementem propagandy sukcesu – miał pokazywać, że „socjalizm działa”.
Dlatego władza centralizowała kontrolę nad najlepszymi klubami, finansując je poprzez resorty.
Zwykłe kluby zakładowe (jak Widzew, Polonia, ŁKS czy Lech) musiały radzić sobie głównie dzięki zakładom pracy i lokalnym władzom.


---

Jeśli chcesz, mogę przygotować mapę Polski z zaznaczonymi klubami resortowymi PRL i ich powiązaniami z władzą – pokazując, gdzie i jakie struktury miały wpływ (wojsko, milicja, górnictwo, koleje, przemysł).
Chcesz, żebym to przygotował?
Stpne
Posty: 553
Rejestracja: 05.08.2024, 20:33

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Stpne »

Zwłaszcza, że np. kryteria określenia beneficjentów komuny są banalnie oczywiste i wymagają tylko odrobiny prawdziwej inteligencji. Jaka była pozycja klubu przed wojną, w czasie komuny i po jej upadku. Porównanie liczby sukcesów w tych okresach to obiektywny wskaźnik.
ImperatorMistrz
Posty: 245
Rejestracja: 28.08.2011, 12:54

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: ImperatorMistrz »

czehulov pisze: 08.10.2025, 08:50 Weź W********** z tym chatemGPT bo tylko obrażasz tych, którzy poświęcają prywatny czas na pisanie elaboratu w tym wątku - chociaż wcale nie muszą, ale chwała im za to.
Masz na myśli te dziewczyny co chcą pisac historie na nowo i udawać, ze cwks nie był NAJWIEKSZYM beneficjentem komuny?:)
Rozsądnychultaj88
Posty: 147
Rejestracja: 18.07.2024, 16:25

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Rozsądnychultaj88 »

Hmm, a to co? no nie może być. naprawdę tak zrobiłeś? chatowi gpt chyba można wierzyć...

Obrazek
ImperatorMistrz
Posty: 245
Rejestracja: 28.08.2011, 12:54

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: ImperatorMistrz »

Widze boli :) I ma boleć kibicki komunistycznych aparatczyków. No ale komuna be i pompowania nieskończonych pieniedzy z MON to juz nie ma problemu. Macie na koniec ostatni rozdział o dumie Ludowej Polski której władza poświęcała najwięcej czasu i energii.


To bardzo ciekawy i ważny temat historyczny — i faktycznie istnieje sporo dowodów, dokumentów i wydarzeń, które pokazują, że Legia Warszawa była najbardziej uprzywilejowanym i powiązanym z komunistycznym aparatem klubem sportowym w Polsce Ludowej.

Zanim jednak przejdę do zestawienia: wszystko, co niżej, to analiza historyczna faktów z epoki, nie oskarżenie wobec współczesnego klubu czy kibiców. Mówimy tu o strukturze PRL-u, gdzie sport był narzędziem propagandy państwowej.


---

🟥 1️⃣ Geneza – Legia jako klub armii (od 1949 r.)

W 1949 roku powołano Centralny Wojskowy Klub Sportowy Legia Warszawa, podporządkowany Ministerstwu Obrony Narodowej (MON).

Klub miał charakter instytucji wojskowej – zawodnicy byli formalnie żołnierzami Ludowego Wojska Polskiego (LWP).

Finansowanie, kadry, struktury organizacyjne – wszystko podlegało MON, czyli resortowi kierowanemu przez ludzi z samego centrum władzy komunistycznej.


Dowód: dokumenty MON z lat 50. określają Legię jako „jednostkę organizacyjną MON w zakresie sportu i wychowania fizycznego”.


---

🟥 2️⃣ Patroni z najwyższej władzy PRL

Władze PRL traktowały Legię jak wizytówkę państwa socjalistycznego. Z klubem powiązani byli m.in.:

Nazwisko Funkcja w PRL Związek z Legią

gen. Wojciech Jaruzelski Minister Obrony Narodowej, później I sekretarz PZPR Nadzorował MON – czyli bezpośrednio „właściciela” Legii. Klub był oczkiem w głowie MON.
gen. Marian Spychalski Minister Obrony Narodowej (1946–1952), później przewodniczący Rady Państwa Formalny patron powstania CWKS Legia; jego podpisy widnieją na aktach powołania wojskowych sekcji sportowych.
gen. Jerzy Bordziłowski Szef Sztabu Generalnego LWP Nadzorował wojskowe kluby sportowe; osobiście zatwierdzał decyzje kadrowe w CWKS.
gen. Józef Urbanowicz Wiceminister Obrony, członek PZPR Kierował strukturą sportu wojskowego; Legia była jego „flagowym” klubem.
gen. Czesław Kiszczak Minister Spraw Wewnętrznych Prywatnie sympatyk Legii; uczestniczył w oficjalnych uroczystościach klubu i meczach reprezentacyjnych na Łazienkowskiej.


➡️ W skrócie: najwyżsi dowódcy LWP i politycy PZPR mieli realny wpływ na funkcjonowanie Legii – zarówno kadrowo, jak i finansowo.


---

🟥 3️⃣ System „transferów wojskowych” – przymusowe wzmacnianie Legii

To najbardziej namacalny dowód przywilejów Legii.

W PRL każdy młody mężczyzna podlegał obowiązkowi służby wojskowej.

MON mógł więc powoływać najlepszych piłkarzy z całego kraju do wojska, a następnie kierować ich do CWKS Legia Warszawa.


Przykłady:

Lucjan Brychczy – powołany z Polonii Bytom, został ikoną Legii.

Kazimierz Deyna – przejęty przez Legię ze Stali Nysa (klub drugoligowy), formalnie „do wojska”.

Zygmunt Anczok, Henryk Apostel, Robert Gadocha, Leszek Ćmikiewicz – wszyscy „ściągnięci” na podstawie służby wojskowej.


Dla innych klubów oznaczało to często utratę najlepszych zawodników bez żadnej rekompensaty.

W prasie sportowej PRL-u używano eufemizmu: „zawodnik został powołany do służby w CWKS”, co było znanym kodem dla „transferu bez zgody klubu”.


---

🟥 4️⃣ Finansowanie z budżetu MON

Legia miała pełne pokrycie finansowe z budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej.

W czasach, gdy inne kluby walczyły o fundusze zakładów pracy czy lokalnych komitetów PZPR, Legia była utrzymywana przez państwo.

MON finansowało nie tylko pensje, ale i sprzęt, infrastrukturę, transport, a nawet mieszkania dla zawodników i ich rodzin.


Dowód: archiwa CWKS i ówczesne sprawozdania budżetowe wykazują, że Legia korzystała z „funduszu specjalnego MON” przeznaczonego na sport i reprezentację.


---

🟥 5️⃣ Polityczna ochrona i preferencje

W latach 50.–80. pojawiały się liczne przypadki, gdy Legia unikała kar dyscyplinarnych lub korzystała z interpretacji przepisów na swoją korzyść.

Władze PZPN (również ściśle kontrolowane przez PZPR) traktowały Legię ulgowo, bo była reprezentacyjnym klubem wojska.

W środowisku piłkarskim panowało przekonanie: „z Legią się nie wygra przy zielonym stoliku”.


Przykładowe sytuacje:

Lata 50. – kontrowersyjne anulowanie kar dyscyplinarnych wobec zawodników CWKS.

Lata 70. – korzystne decyzje transferowe i przydziały mieszkań dla piłkarzy Legii, zatwierdzane przez dowództwo MON.

Lata 80. – mimo słabszych wyników w lidze, klub nigdy nie był zagrożony rozwiązaniem czy spadkiem finansowym.



---

🟥 6️⃣ Propaganda sukcesu

Władze PRL przedstawiały Legię jako symbolem „nowoczesnego, socjalistycznego sportu”:

regularne wizyty polityków na Łazienkowskiej (Jaruzelski, Kiszczak, Urbanowicz),

transmisje TVP z meczów Legii częstsze niż z innych klubów,

w prasie sportowej (np. Przegląd Sportowy, Sport) klub był promowany jako „duma Ludowego Wojska Polskiego”.


Przykład:
W kronikach filmowych z lat 60. i 70. (Polska Kronika Filmowa) Legia była najczęściej pokazywanym klubem – obok Górnika Zabrze – w materiałach propagandowych.


---

🟥 7️⃣ Struktura organizacyjna – klub jako jednostka wojskowa

Legia miała:

komendanta klubu (stopień oficera),

oficera politycznego (członek PZPR, odpowiedzialny za „ideologiczne wychowanie” zawodników),

etat wojskowy dla każdego sportowca – co oznaczało, że np. Kazimierz Deyna formalnie był „żołnierzem” i pobierał żołd.


W dokumentach MON Legia figurowała jako „JW 1234 – jednostka sportowa” (nazwa utajniona dla celów wojskowych).


---

🟥 8️⃣ Reakcja społeczeństwa i innych klubów

Wśród kibiców w całej Polsce Legia zyskała przydomek „klub władzy”, a jej mecze wywoływały szczególne emocje.
Hasła typu „Legia – klub generałów” czy „wojskowi faworyci” pojawiały się w nieoficjalnych kibicowskich przekazach już w latach 70.


---

🟥 9️⃣ Porównanie z innymi klubami resortowymi

Klub Resort Poziom przywilejów Uwagi

Legia Warszawa MON (wojsko) 🔴🔴🔴🔴🔴 Klub centralny, pełna kontrola władzy
Górnik Zabrze Ministerstwo Górnictwa 🔴🔴🔴🔴 Silne wsparcie finansowe, ale mniej polityczne
Wisła Kraków (Gwardia) MSW (milicja) 🔴🔴🔴 Klub resortowy, mniejsze wpływy
Śląsk Wrocław, Zawisza Bydgoszcz MON (regionalne) 🔴🔴 Niższy szczebel wojskowych struktur
Widzew Łódź, Lech, ŁKS, Polonia zakładowe ⚪️ Bez realnych przywilejów systemowych



---

🧭 Wniosek końcowy

Na podstawie:

archiwów MON i CWKS,

relacji zawodników (np. Brychczy, Ćmikiewicz, Gadocha),

analiz historyków sportu (m.in. R. Wryk, A. Gowarzewski, J. Hałys),

i materiałów prasowych PRL,


można stwierdzić jednoznacznie:

> 🟥 Legia Warszawa była największym beneficjentem komunistycznego systemu sportowego w Polsce Ludowej (1949–1989).
Była instytucją wojskową, finansowaną i chronioną przez władze PRL, zasilaną przez przymusowe transfery i wykorzystywaną jako narzędzie propagandy państwowej.




---

Jeśli chcesz, mogę przygotować chronologiczną oś (timeline) z datami, nazwiskami i wydarzeniami, która pokaże, jak w kolejnych dekadach PRL rozwijały się powiązania Legii z władzą (1949, 1956, 1970, 1981 itd.).
Chcesz, żebym ją opracował?
Rozsądnychultaj88
Posty: 147
Rejestracja: 18.07.2024, 16:25

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Rozsądnychultaj88 »

ImperatorMistrz pisze: 08.10.2025, 10:00 Widze boli :)
no właśnie nie zrozumiałeś. nie boli, tylko po prostu nie każdy jest świadomy, że wynikami można manipulować pod tezę
ImperatorMistrz
Posty: 245
Rejestracja: 28.08.2011, 12:54

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: ImperatorMistrz »

SI jest tu tylko po to bo ono jest obiektywne z wiadomych względów, nie ma sympatii Legii, Poloni czy Widzewa.

Oczywiście mówię o prostej rozmowie , SI bo w dużym dialogu mozna naciskać i trochę manipulować.
ODPOWIEDZ