Kibicowska Warszawa
Moderatorzy: LechiaCHWM, Zorientowany
-
lubię czytać książki
- Posty: 169
- Rejestracja: 22.06.2024, 16:06
Re: Kibicowska Warszawa
Ponad 2,5 tony narkotyków przemycili i sprzedali w Polsce członkowie narkogangu wywodzącego się ze środowiska pseudokibiców Legii Warszawa. Z Hiszpanii sprowadzali głównie duże ilości marihuany, a z Holandii narkotyków syntetycznych i kokainy. Zaopatrywali w narkotyki grupy przestępcze z całego kraju, także kibolskie, z którymi mają tzw. kosę.
Funkcjonariuszom CBŚP w rozpracowaniu opisywanej grupy pomagali koledzy z Komendy Stołecznej Policji, której to wydział antykibolski ma bardzo dobrze rozpracowane warszawskie podziemie pseudokibiców.
Dobijanie gangu
Od ubiegłego roku funkcjonariusze CBŚP wespół z Lubelskim Wydziałem Zamiejscowym Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej rozpracowują prężny gang zajmujący się przemytem i dystrybucją narkotyków. Z Hiszpanii pochodziła marihuana, czasem haszysz. A z Holandii kokaina czy narkotyki syntetyczne jak amfetamina lub mefedron. W obu tych krajach od lat rezydują polscy przestępcy, wśród których jest wielu znanych kiboli ze Śląska czy Małopolski.
Gangsterskie kontakty bojówki Teddy Boys 95
Z ustaleń śledczych wynika, że członkowie gangu wywodzą się ze środowiska pseudokibiców Legii Warszawa.
– Kibole Legii to wyjątkowo niebezpieczna organizacja przestępcza. Ich bojówka – Teddy Boys 95, formalnie odpowiadają za np. ustawki czy ataki na wraże kluby. Jednak wielu „teddków”, zwłaszcza tych najstarszych, to członkowie różnych stołecznych gangów: jak „Mokotów” czy grupa „Szkatuły”. Przez to mają bardzo kontakty przestępcze, a co za tym idzie możliwość kupna i sprzedaży narkotyków. Czasem kibole Legii działają na swój rachunek, a czasem w ramach wspomnianych gangów – opowiada portalowi TVP.Info śledczy zajmujący się zwalczaniem przestępczości pseudokibiców.
Rozbijanie gangu zaczęło się od akcji przeprowadzonej pod koniec ubiegłego roku. Wówczas to zatrzymano jednego z magazynierów grupy. Zabezpieczono wówczas ponad 22 kg mefedronu, blisko 4 kg marihuany, a także haszysz, tabletki MDMA i ketaminę. Zatrzymany usłyszał zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i posiadania znacznych ilości narkotyków. I trafił do aresztu.
Przez kolejne miesiące trwały działania operacyjne, w tym inwigilacja wytypowanych członków narkogangu. Dzięki temu udało się ustalić strukturę organizacji oraz jej kontakty. Na początku lipca br. funkcjonariusze zatrzymali 30-latka, który w wynajmowanym mieszkaniu trzymał 3 kg kokainy. On również usłyszał zarzuty dotyczące udziału w gangu i posiadania narkotyków. I też wylądował w areszcie.
Największą akcję przeprowadzono we wrześniu.
Tym razem ujęto aż sześć osób, w tym domniemanego herszta bandy. Oni również odpowiedzą za udział w gangu oraz obrót narkotykami. Podczas przeszukań zabezpieczono ponad 160 tys. zł w gotówce. Cała szóstka skończyła w areszcie.
– Szacujemy, że członkowie rozbitej grupy mogli wprowadzić na rynek co najmniej 2,5 tony różnych narkotyków. Liczby te mogą jednak znacznie większe, bo sprawa jest rozwojowa. Na poczet przyszłych kar ustalono mienie w postaci nieruchomości o wartości blisko 3 mln zł – mówi kom. Krzysztof Wrześniowski, rzecznik prasowy CBŚP.
W najbliższych miesiącach można się spodziewać kolejnych zatrzymań i zarzutów. Tym bardziej, że średnio co piąty zatrzymany członek zorganizowanej grupy przestępczej, już podczas pierwszej rozmowy z prokuratorem deklaruje, że chce zostać „60-tką” (od art. 60 Kk, który głosi, że w zamian za współpracę z organami ścigania i wymiarem sprawiedliwości, podejrzany może liczyć na nadzwyczajne złagodzenie kary”).
Funkcjonariuszom CBŚP w rozpracowaniu opisywanej grupy pomagali koledzy z Komendy Stołecznej Policji, której to wydział antykibolski ma bardzo dobrze rozpracowane warszawskie podziemie pseudokibiców.
Dobijanie gangu
Od ubiegłego roku funkcjonariusze CBŚP wespół z Lubelskim Wydziałem Zamiejscowym Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej rozpracowują prężny gang zajmujący się przemytem i dystrybucją narkotyków. Z Hiszpanii pochodziła marihuana, czasem haszysz. A z Holandii kokaina czy narkotyki syntetyczne jak amfetamina lub mefedron. W obu tych krajach od lat rezydują polscy przestępcy, wśród których jest wielu znanych kiboli ze Śląska czy Małopolski.
Gangsterskie kontakty bojówki Teddy Boys 95
Z ustaleń śledczych wynika, że członkowie gangu wywodzą się ze środowiska pseudokibiców Legii Warszawa.
– Kibole Legii to wyjątkowo niebezpieczna organizacja przestępcza. Ich bojówka – Teddy Boys 95, formalnie odpowiadają za np. ustawki czy ataki na wraże kluby. Jednak wielu „teddków”, zwłaszcza tych najstarszych, to członkowie różnych stołecznych gangów: jak „Mokotów” czy grupa „Szkatuły”. Przez to mają bardzo kontakty przestępcze, a co za tym idzie możliwość kupna i sprzedaży narkotyków. Czasem kibole Legii działają na swój rachunek, a czasem w ramach wspomnianych gangów – opowiada portalowi TVP.Info śledczy zajmujący się zwalczaniem przestępczości pseudokibiców.
Rozbijanie gangu zaczęło się od akcji przeprowadzonej pod koniec ubiegłego roku. Wówczas to zatrzymano jednego z magazynierów grupy. Zabezpieczono wówczas ponad 22 kg mefedronu, blisko 4 kg marihuany, a także haszysz, tabletki MDMA i ketaminę. Zatrzymany usłyszał zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i posiadania znacznych ilości narkotyków. I trafił do aresztu.
Przez kolejne miesiące trwały działania operacyjne, w tym inwigilacja wytypowanych członków narkogangu. Dzięki temu udało się ustalić strukturę organizacji oraz jej kontakty. Na początku lipca br. funkcjonariusze zatrzymali 30-latka, który w wynajmowanym mieszkaniu trzymał 3 kg kokainy. On również usłyszał zarzuty dotyczące udziału w gangu i posiadania narkotyków. I też wylądował w areszcie.
Największą akcję przeprowadzono we wrześniu.
Tym razem ujęto aż sześć osób, w tym domniemanego herszta bandy. Oni również odpowiedzą za udział w gangu oraz obrót narkotykami. Podczas przeszukań zabezpieczono ponad 160 tys. zł w gotówce. Cała szóstka skończyła w areszcie.
– Szacujemy, że członkowie rozbitej grupy mogli wprowadzić na rynek co najmniej 2,5 tony różnych narkotyków. Liczby te mogą jednak znacznie większe, bo sprawa jest rozwojowa. Na poczet przyszłych kar ustalono mienie w postaci nieruchomości o wartości blisko 3 mln zł – mówi kom. Krzysztof Wrześniowski, rzecznik prasowy CBŚP.
W najbliższych miesiącach można się spodziewać kolejnych zatrzymań i zarzutów. Tym bardziej, że średnio co piąty zatrzymany członek zorganizowanej grupy przestępczej, już podczas pierwszej rozmowy z prokuratorem deklaruje, że chce zostać „60-tką” (od art. 60 Kk, który głosi, że w zamian za współpracę z organami ścigania i wymiarem sprawiedliwości, podejrzany może liczyć na nadzwyczajne złagodzenie kary”).
Re: Kibicowska Warszawa
W odróżnieniu od logiki niepokrętnej w której wystarczy napisać "gdyby", potem przedstawić okoliczności których nijak nie dałoby się uzyskać ani w rzeczywistości ani w modelu (bo każdy się odrzuci), a następnie dopisać tezę niesprawdzalną w takich efemerycznych okolicznościach. To ja napiszę, że gdybyśmy my mieli taki stadion jak wy to byśmy zapełniali stadion dokładnie tak samo chodzi teraz. Pasuje teraz logika? Czy logika pasuje tylko jak się pisze bez pokrycia tylko to co się internetowemu hersztowi KSP podoba?Hal9000 pisze: 06.10.2025, 17:22 Pokrętna logika.
Sto lat temu to ludzie nie mieli bieżącej wody w domu i wychodka i wyjście na taki stadion (ultranowoczesny na owe czasy) był wydarzeniem i luksusem.
Czasy się zmieniły i to mocno. W Warszawie, najbogatszym mieście w Polsce, gdzie żyje się naprawdę dobrze, na nikim nie robi już wrażenia pobyt na tak przestarzały stadionie jak nasz.
Re: Kibicowska Warszawa
Gdybyście mieli stadion taki jak nasz to by was nie było w ekstraklasie. Możesz być pewny. Bo gdzie celebryci i bonzowie z różnych firm piliby szampana? W namiocie?
Re: Kibicowska Warszawa
Na starym stadionie obowiązywał tekst, że nie byłoby nas gdyby nie komuna. Gubie się już troche.
-
WieszWięcej
- Posty: 241
- Rejestracja: 18.05.2018, 10:25
Re: Kibicowska Warszawa
Polonia zdobyła mistrzostwa Polski i nic jej to nie pomogło frekwencyjnie, a nowy stadion miałby?
Dziś cokolwiek mogłaby tylko zmienić dominacja na gruncie piłkarskim i to przez kilka lat, a to jest absolutnie nierealne.
Chyba, że próbowaliby przyciągać na trybuny jakąś mniejszość narodową typu Ukraińcy, wtedy tak - byłaby szansa.
Hutnik ma nowy stadion i co im to dało?
Z resztą umówmy się - Polonia ma fajny i klimatyczny stadion, jak na rok budowy, tu można zrobić tylko lepsze ubikacje i strefę VIP z kateringiem, nic więcej.
Czy to byłoby w stanie przeciągnąć tłumy?
Dziś cokolwiek mogłaby tylko zmienić dominacja na gruncie piłkarskim i to przez kilka lat, a to jest absolutnie nierealne.
Chyba, że próbowaliby przyciągać na trybuny jakąś mniejszość narodową typu Ukraińcy, wtedy tak - byłaby szansa.
Hutnik ma nowy stadion i co im to dało?
Z resztą umówmy się - Polonia ma fajny i klimatyczny stadion, jak na rok budowy, tu można zrobić tylko lepsze ubikacje i strefę VIP z kateringiem, nic więcej.
Czy to byłoby w stanie przeciągnąć tłumy?
Re: Kibicowska Warszawa
No właśnie. Warto po raz kolejny przypomnieć. Był rok 2000 na starych stadionach. Polonia mistrzem Polski. Zarówno goście z K6, jak i antylegijni z Polski (w tym na tym forum) "przewidują", że w ciągu kilku lat KSP przejmie Warszawę, bo "ludzie na Legię chodzili dla sukcesów".
W 2002 z pucharze UEFA gra z FC Porto. W 2003 wielka akcja "światła miasta" - stanęły nowiutkie jupitery (z tej okazji nawet robione okolicznościowe szaliki).
No, i... My wtedy nie mieliśmy nowego stadionu.
W 2002 z pucharze UEFA gra z FC Porto. W 2003 wielka akcja "światła miasta" - stanęły nowiutkie jupitery (z tej okazji nawet robione okolicznościowe szaliki).
No, i... My wtedy nie mieliśmy nowego stadionu.
Re: Kibicowska Warszawa
Gdybyś użył tej swojej łepetynki trochę bardziej to byś może wreszcie skleił to co ci próbowałem już wytłumaczyć. Celebryci i bonzowie NAJPIERW chcą gdzieś pić szampana, a POTEM się udają starania o stadion. Chcieli pić go na Legii, bo na Legii mogą swoje produkty i swoje wizerunki pokazywać na tle silnej społeczności, trybun wypełnionych historią, przyciągających wzrok opraw. Ale ty, jak dziecko, nie rozumiesz tej zależności. Tobie sie wydaje że waszej społeczności potrzebne są czyste łazienki i z ofiar losu pokazujących straży miejskiej których przystanków pilnować, czy zapraszających antifę żeby nie zginąć, staniecie się społecznością silną a bonzowie i celebryci już też będą na waszym tle chcieli pozować. To tak nie działa. Wy swoich celebrytów, jakichś tam aktorów przecież mieliście. Mieliście i bonzów- kojarzę na pewno tych tam z SLD. I nic wam to nie pomogło, bo - jeszcze raz to powtórzę - problem jest w was, nie w stadionie. To wy w oczekiwaniu na stadion jak nie jęczycie że krzywda, to się napinacie że nas też wykupicie, ale charakteru od tego nie przybywa, tylko pielęgnujecie ten swój kompleks. A na tle zakompleksionej garstki celebryci i bonzowie sobie zdjęć nie zrobią nawet jak im sedes siurka podetrze.Hal9000 pisze: 06.10.2025, 18:04 Gdybyście mieli stadion taki jak nasz to by was nie było w ekstraklasie. Możesz być pewny. Bo gdzie celebryci i bonzowie z różnych firm piliby szampana? W namiocie?
-
Matteunhos
- Posty: 53
- Rejestracja: 31.07.2022, 13:50
Re: Kibicowska Warszawa
Moim zdaniem dopóki Polonia nie będzie miała bandy wojowników czyt."ekipy mocnych wrażeń"i tym samym jakoś nie zwiększy swoich zasięgów w samej Warszawie - chociażby o sąsiednie dzielnice, to nawet nowy stadion niewiele tu pomoże. Owszem pikniki się pojawią, frekwencja trochę wzrośnie, ale równie dobrze ci ludzie znikną gdy już efekt nowego stadionu minie, gdy nie będzie wyników albo gdy pogoda będzie taka jak obecnie.. Czy to w ogóle realny scenariusz? Raczej nie, patrząc na to jak Legia dba o nowy narybek, a już tym bardziej, że Polonia ma łatkę "tolerancyjnego klubu", co raczej zniechęca potencjalną łobuzerię.WieszWięcej pisze: 06.10.2025, 18:49 Polonia zdobyła mistrzostwa Polski i nic jej to nie pomogło frekwencyjnie, a nowy stadion miałby?
Dziś cokolwiek mogłaby tylko zmienić dominacja na gruncie piłkarskim i to przez kilka lat, a to jest absolutnie nierealne.
Chyba, że próbowaliby przyciągać na trybuny jakąś mniejszość narodową typu Ukraińcy, wtedy tak - byłaby szansa.
Hutnik ma nowy stadion i co im to dało?
Z resztą umówmy się - Polonia ma fajny i klimatyczny stadion, jak na rok budowy, tu można zrobić tylko lepsze ubikacje i strefę VIP z kateringiem, nic więcej.
Czy to byłoby w stanie przeciągnąć tłumy?
Nic. A z jakiego powodu miałaby tam wzrosnąć frekwencja? Jest to dzielnicowy klub, bez żadnej tradycji, sukcesów, grzęźnie w amatorskiej lidze, a do tego tam na pierwszym miejscu kibicuje się Legii, więc nigdy nie będzie tam poważnej frekwencji, fanatyzmu, bo to Legia odpowiednio zagospodarowuje tamtejszą ludność.Hutnik ma nowy stadion i co im to dało?
-
WieszWięcej
- Posty: 241
- Rejestracja: 18.05.2018, 10:25
Re: Kibicowska Warszawa
A skąd Polonia miałaby wziąć nagle taką bandę?
Chyba jedynie jakichś najemników z Gruzji czy Ukrainy.
Oni już nie mają nigdzie swojego bastionu, a czasy i pokolenia są, jakie są.
Do stworzenia takiej ekipy potrzebne jest zaplecze dzielnicowe - gdyby chociaż jedna była przez nich totalnie zdominowana i znowu trafił się ktoś charyzmatyczny jak Benito, to może w teorii coś by podziałali, ale do pierwszego przypału.
Rozproszenie im nie sprzyja.
Temu Hutnikowi bym nie umniejszał, bo tam przez kilka lat była naprawdę fajny skład, w swoim szczycie mieli lepszą ekipę niż Polonia w swoim najlepszym momencie.
Z mniejszym potencjałem liczbowym, ale jakby mieli się złapać zebrani, to długiego starcia by tam nie było.
Chyba jedynie jakichś najemników z Gruzji czy Ukrainy.
Oni już nie mają nigdzie swojego bastionu, a czasy i pokolenia są, jakie są.
Do stworzenia takiej ekipy potrzebne jest zaplecze dzielnicowe - gdyby chociaż jedna była przez nich totalnie zdominowana i znowu trafił się ktoś charyzmatyczny jak Benito, to może w teorii coś by podziałali, ale do pierwszego przypału.
Rozproszenie im nie sprzyja.
Temu Hutnikowi bym nie umniejszał, bo tam przez kilka lat była naprawdę fajny skład, w swoim szczycie mieli lepszą ekipę niż Polonia w swoim najlepszym momencie.
Z mniejszym potencjałem liczbowym, ale jakby mieli się złapać zebrani, to długiego starcia by tam nie było.
-
Matteunhos
- Posty: 53
- Rejestracja: 31.07.2022, 13:50
Re: Kibicowska Warszawa
Mieli już pomysł na siebie. Otóż bawić się w Cracovię, ale im nie wyszło. Nie wiem co by musieli zrobić. Chyba banda Legii musiałaby wylądować w 90% za kratami to może przy odpowiedniej organizacji by coś zdziałali,ale tu potrzeba młodego chuligańskiego narybku, a o taki tam zawsze było ciężko.WieszWięcej pisze: 06.10.2025, 19:35 A skąd Polonia miałaby wziąć nagle taką bandę?
Chyba jedynie jakichś najemników z Gruzji czy Ukrainy.
Oni już nie mają nigdzie swojego bastionu, a czasy i pokolenia są, jakie są.
Do stworzenia takiej ekipy potrzebne jest zaplecze dzielnicowe - gdyby chociaż jedna była przez nich totalnie zdominowana i znowu trafił się ktoś charyzmatyczny jak Benito, to może w teorii coś by podziałali, ale do pierwszego przypału.
Rozproszenie im nie sprzyja.
Ale ja się odniosłem do nowego stadionu i frekwencji. Sama banda nie ma znaczącego wpływu na frekwencje, tylko wpływy na ulicach, w szkołach, które pozwalają przyciągać postronnych ludzi na stadion. Ale żeby Hutnik był "niezależny" to by skończył jak Polonia i każdy dobrze o tym wie.Temu Hutnikowi bym nie umniejszał, bo tam przez kilka lat była naprawdę fajny skład, w swoim szczycie mieli lepszą ekipę niż Polonia w swoim najlepszym momencie.
Z mniejszym potencjałem liczbowym, ale jakby mieli się złapać zebrani, to długiego starcia by tam nie było.
-
WieszWięcej
- Posty: 241
- Rejestracja: 18.05.2018, 10:25
Re: Kibicowska Warszawa
Na ręce coś tam też próbowali u siebie organizować, ale do czasu jak ich trener został wypędzony z Warszawy.
Polonia nie wykorzystała potencjału, jakie dało im mistrzostwo, a zdobyli je w najlepszym możliwym momencie - był wtedy wyż demograficzny, zupełnie inaczej wyglądały osiedla.
Tego w ogóle nie da się w żaden sposób porównać, to było niebezpieczne miasto i samo to, że Polonia w nim egzystowała ich jakoś utwardzało.
Coś tam potrafili się postawić, przynajmniej kilka razy się nieźle pokazali samym "pospolitym ruszeniem".
Wtedy na korzyść Polonii działało kilka kwestii - żyło spore grono osób, które pamiętało mistrzostwo z 1946 roku i rodzinnie mieli w kim zaszczepić tradycję kibicowania, nie hulał internet - ludzie nie aż byli świadomi dysproporcji czy zagrożeń.
Różnica we frekwencji też była mniejsza, bo na Legię potrafiło przyjść wtedy kilka tysięcy osób.
Mieli te swoje bastiony na Muranowie i Nowym Mieście, strzelam, że ceny mieszkań wywróciły bardzo krajobraz tych osiedli i doszło tam do dużych zmian na ich niekorzyść.
25 lat temu Polonia miała potężne zgody, nawet takie drobne akcje jak film "To my rugbyści" działał na nich motywacyjnie.
Jakby wtedy pomyśleli, maksymalnie zacieśnili więzi z Arką i wyciągnęli ich mocniej, to by lepiej wyszli.
Ale teraz to już po makale, z resztą tam chyba nigdy szczególnej mięty nie było.
Polonia nie wykorzystała potencjału, jakie dało im mistrzostwo, a zdobyli je w najlepszym możliwym momencie - był wtedy wyż demograficzny, zupełnie inaczej wyglądały osiedla.
Tego w ogóle nie da się w żaden sposób porównać, to było niebezpieczne miasto i samo to, że Polonia w nim egzystowała ich jakoś utwardzało.
Coś tam potrafili się postawić, przynajmniej kilka razy się nieźle pokazali samym "pospolitym ruszeniem".
Wtedy na korzyść Polonii działało kilka kwestii - żyło spore grono osób, które pamiętało mistrzostwo z 1946 roku i rodzinnie mieli w kim zaszczepić tradycję kibicowania, nie hulał internet - ludzie nie aż byli świadomi dysproporcji czy zagrożeń.
Różnica we frekwencji też była mniejsza, bo na Legię potrafiło przyjść wtedy kilka tysięcy osób.
Mieli te swoje bastiony na Muranowie i Nowym Mieście, strzelam, że ceny mieszkań wywróciły bardzo krajobraz tych osiedli i doszło tam do dużych zmian na ich niekorzyść.
25 lat temu Polonia miała potężne zgody, nawet takie drobne akcje jak film "To my rugbyści" działał na nich motywacyjnie.
Jakby wtedy pomyśleli, maksymalnie zacieśnili więzi z Arką i wyciągnęli ich mocniej, to by lepiej wyszli.
Ale teraz to już po makale, z resztą tam chyba nigdy szczególnej mięty nie było.
Re: Kibicowska Warszawa
Ależ na Legii przez długie lata były podobne warunki, raczej wręcz gorsze, bo jak się szło na starą Żyletę na mecz z Odrą Wodzisław w jakiś listopadowy wieczór z parszywą pogodą, to dachu nad głową nie było.Hal9000 pisze: 06.10.2025, 15:32 Jakby w was były takie warunki do oglądania meczy jak u nas, to też przychodziłoby was przysłowiowe tysiąc pińcet.
Zapewniam cię.
Podawałem tu jakiś czas temu dane dotyczące frekwencji na starym stadionie, te powiedzmy 20 lat temu. W tamtym czasie generalnie na mecze w Polsce nie chodziło dużo osób, a mecze powyżej 10.000 osób były uznawane za spotkania z bardzo dobrą frekwencją, a mimo to takich meczów Legia w tamtych latach miała bardzo dużo, i wiele razy było tak, że o bilety na ciekawsze mecze było bardzo ciężko i masa osób nie miała szans ich kupić.
Ponawiam to, co już tu było wrzucane, ale to dość miarodajny przykład- łap dane frekwencyjne za sezon dajmy na to 2003/2004:
http://www.90minut.pl/liga/0/liga632.html
Jak widać na 13 meczów u siebie aż na 10 była frekwencja między 10.000 a 14.000 osób. W tym na meczach z Amicami i Groclinami. Stadion wtedy miał oficjalną pojemność 13.628 osób. Było to 7 lat przed otwarciem nowego stadionu Legii.
Zdradzę Ci jeszcze jedną tajemnicę- niestety, ale zamiast normalnych toalet były Toi- Toie. Nie przeszkadzało to jednak w tym, by ludzie na Legię chodzi.
Liczyłem, że postarasz się tym razem trochę bardziej, ale rozumiem, że to wszystko co masz do powiedzenia w kwestii około tysiąca osób na meczu bijącej się o awans do Ekstraklasy Polonii, grającej ze Stalą Rzeszów w fajnym weekendowym terminie, o czym wspomniałem w kontekście nowego stadionu przy Konwiktorskiej.
Z mojej strony wszystko, ten temat został przemielony w tym wątku od każdej strony, napisałem nie raz swoje, i starczy. Gwoli ostatecznego wyjaśnienia- mi nie robi większej różnicy, czy Polonia chodzi na mecze w tysiąc, dwa tysiące czy trzy, ale tylko do czasu, gdy to środowisko zaczyna wymagać od miasta zaangażowania w budowę stadionu na... 20.000 miejsc, z rozsuwanym dachem. Tak, robi mi różnicę, czy miasto zaangażuje gigantyczne środki na budowę stadionu, który według wizji władz Polonii ma mieć taką właśnie pojemność. I w takiej sytuacji należy zadać bardzo proste pytanie, które zadaję tu od dawna- czy środowisko skupione wokół Polonii potrzebuje aż tak dużego stadionu. I tyle ode mnie, zainteresowani tym tematem mają tu dziesiątki postów w tej sprawie.
Wartości to podstawa
Re: Kibicowska Warszawa
No ale przecież Hal napisze że to jest pokrętna logika bo wtedy toi toie, ubikacje z tworzywa sztucznego, to był powiew Europy. A teraz oznaczają ubóstwo. I dlatego im sie teraz należy stadion tak jak Legii. A akurat tego że wtedy była na Legii taka frekwencja, mimo takich warunków, już bez komuny, jeszcze bez Waltera, to tego akurat Hal nie dotknie. Na tym właśnie polega logika niepokrętna Hala, żeby odrzucić wszelkie modele porównania z których by wynikało że oni są sami sobie winni.
Re: Kibicowska Warszawa
Nie żartuj, podajesz jakieś dane sprzed 20 lat, gdzie stadiony wszystkie w Polsce przypominały ten stary na Łazienkowskiej.
Dzisiaj standardy zmieniły się o 180 stopni.
To samo dla biznesu.
Polonia dalej ma warunki jak w latach osiemdziesiątych/dziewięćdziesiątych. Wybacz ale takie standardy w Warszawie mało kto da się już skusić/nabrać.
Nowy stadion zaniósł was w nową epokę. Nasz stadion ewidentnie ciągnie nas w dół.
Dzisiaj standardy zmieniły się o 180 stopni.
To samo dla biznesu.
Polonia dalej ma warunki jak w latach osiemdziesiątych/dziewięćdziesiątych. Wybacz ale takie standardy w Warszawie mało kto da się już skusić/nabrać.
Nowy stadion zaniósł was w nową epokę. Nasz stadion ewidentnie ciągnie nas w dół.
Re: Kibicowska Warszawa
No i tak jak pisałem - napisał że wtedy to oczywiście co innego, ale tezy że z takim stadionem nas by chodziło mniej i jeszcze byśmy spadli nie odszczeka. Bo po co? Wyszłoby że jednak sami się skrzywdzili. Powstało przez ten czas kilkadziesiąt stadionów za miejskie pieniądze, w jednej Łodzi nawet dwa i oczywista różnica jest taka, że na tamte stadiony po prostu ma kto chodzić, że każda drużyna tak obdarowana mogła się poszczycić lepszą frekwencją niż KSP. Ale ty sie tym Hal nie przejmuj. Zamknij oczy i zapomnij że jesteście patałachami, i śnij dalej że to wszystko wina tej złej Legii.
Re: Kibicowska Warszawa
Ej, weź ty bity łbie, goń się z tego forum.Kamil95 pisze: 29.09.2025, 11:34 Absolutny skandal wczoraj w stolicy. Obrzydliwe łby na żylecie czcili mordercę jak króla.
https://www.rmf24.pl/sport/news-morderc ... Id,8025422
Kogo mieli czcić twoim zdaniem, odklejeńcu?
tuSSka, Matrę Lempart czy Michnika?
"...nie pozwól Matko, by szargał Cię semicki pies.."
Re: Kibicowska Warszawa
Aha…kivloff pisze: 07.10.2025, 13:02 No i tak jak pisałem - napisał że wtedy to oczywiście co innego, ale tezy że z takim stadionem nas by chodziło mniej i jeszcze byśmy spadli nie odszczeka. Bo po co? Wyszłoby że jednak sami się skrzywdzili. Powstało przez ten czas kilkadziesiąt stadionów za miejskie pieniądze, w jednej Łodzi nawet dwa i oczywista różnica jest taka, że na tamte stadiony po prostu ma kto chodzić, że każda drużyna tak obdarowana mogła się poszczycić lepszą frekwencją niż KSP. Ale ty sie tym Hal nie przejmuj. Zamknij oczy i zapomnij że jesteście patałachami, i śnij dalej że to wszystko wina tej złej Legii.
-
ImperatorMistrz
- Posty: 477
- Rejestracja: 28.08.2011, 12:54
Re: Kibicowska Warszawa
Potomkowie Popławskiego i bordzilowskiego palą głupa i udają, ze 40 lat tłamszenia Polonii w 2 i 3 lidze gdzie po drugiej stronie prali mózgi dwóm pokoleniom przez alkoholika Deynę nie ma znaczenia. Komuchy budowały na legii kapitał, wybili sie na pierwszy klub Warszawy i w wolnej Polsce juz mieli ugruntowaną pozycję, aż zainteresowały sie nimi neokomuchy załatwiając choćby stadion. Co z mistrza w 2000 roku jak błyskawicznie nastąpił zjazd w dół co zniechęciło wiele osób które mogły dostarczyć nowy narybek, a degrengolada ostatnich lat tylko pogłębiła marazm. Tak czy siak różne kluby z różnych powodów potrafiły zrobić boom i błyskawicznie zaczynała panować moda więc nigdy nic nie wiadomo.
Re: Kibicowska Warszawa
Zabawne, że wciąż te same kwiatki z internetowej czerwonej armii wbijają tu - każdy ze swoją, niezmienną mantrą :) Odpowiedź też będzie zawsze ta sama, przecież nikt nie będzie się wysilał :)
https://blogger.googleusercontent.com/i ... ryczne.jpg
Ewentualnie tyle, że gdy na Łazienkowskiej były antykomunistyczne dymy na meczu z Partizanem w 1947, czy Dynamo Tblisi w 1951, czerwony Lutek jeszcze się nie pojawił, więc... sprawa, w której wspomniana armia pali głupa jeszcze nie zaistniała.
https://blogger.googleusercontent.com/i ... ryczne.jpg
Ewentualnie tyle, że gdy na Łazienkowskiej były antykomunistyczne dymy na meczu z Partizanem w 1947, czy Dynamo Tblisi w 1951, czerwony Lutek jeszcze się nie pojawił, więc... sprawa, w której wspomniana armia pali głupa jeszcze nie zaistniała.
-
ImperatorMistrz
- Posty: 477
- Rejestracja: 28.08.2011, 12:54
Re: Kibicowska Warszawa
Tak, tak, łatwo pisac historie na nowo :) zaraz dowiemy sie, ze kibole legii bronili gabinetów klubu przed komuchami :)
Co do antykomunistycznych nastrojów to pokazuje tylko jaka ciemnota była na legii ktora protestowała przeciw komunie na stadionie największych beneficjentów komuny.
Legia to dosłownie najbardziej spierdolony klub w Polsce i pokazuje jaka była siła komunistycznej propagandy skoro udało im sie wykreować przez 40 lat nowy pierwszy klub stolicy. Bez wstydu do dzisiaj łby drą sie cwks zamiast wrócić do wks.
Co do antykomunistycznych nastrojów to pokazuje tylko jaka ciemnota była na legii ktora protestowała przeciw komunie na stadionie największych beneficjentów komuny.
Legia to dosłownie najbardziej spierdolony klub w Polsce i pokazuje jaka była siła komunistycznej propagandy skoro udało im sie wykreować przez 40 lat nowy pierwszy klub stolicy. Bez wstydu do dzisiaj łby drą sie cwks zamiast wrócić do wks.
Re: Kibicowska Warszawa
To jest największa komedia tego forum, że najwięcej o korzystaniu na komunie wypowiadają się kibice klubu, który do połowy lat 70. był dzielnicowym maruderem, którego istnienia nikt nie zauważał.
W czasach przedwojennych nigdy nie awansowaliście do Ligi, a sami byliście skutecznie ograbiani z zawodników przez bogatsze łódzkie kluby. Dlatego właśnie wielkie derby Łodzi toczyły się przed wojną pomiędzy ŁKS-em a Klubem Turystów, bo Widzew był wówczas totalnym "no name'em" (nikim).
Mieliście jednak coś, co dla partyjniaków z robotniczego miasta było bezcenne: proletariacki rodowód. Ten rok założenia, którego tak bezkompromisowo bronicie, narzucili wam czerwoni towarzysze, którzy chcieli mieć w mieście najstarszy klub robotniczy (sami strzeżecie tego jak niepodległości!).
Zostało to później sowicie wynagrodzone w postaci służbowego przeniesienia ze Startu Łódź działaczy z sukcesami, takich jak Lutek Rozenbaum i Stefan Wroński. Propagandowy slogan "Was by nie było, gdyby nie komuna" o wiele lepiej pasuje do Was.
Dlatego darujcie sobie te gadki, bo prawda jest taka, że jesteście ostatnim klubem, który ma moralne prawo wyciągać innym takie sprawy
W czasach przedwojennych nigdy nie awansowaliście do Ligi, a sami byliście skutecznie ograbiani z zawodników przez bogatsze łódzkie kluby. Dlatego właśnie wielkie derby Łodzi toczyły się przed wojną pomiędzy ŁKS-em a Klubem Turystów, bo Widzew był wówczas totalnym "no name'em" (nikim).
Mieliście jednak coś, co dla partyjniaków z robotniczego miasta było bezcenne: proletariacki rodowód. Ten rok założenia, którego tak bezkompromisowo bronicie, narzucili wam czerwoni towarzysze, którzy chcieli mieć w mieście najstarszy klub robotniczy (sami strzeżecie tego jak niepodległości!).
Zostało to później sowicie wynagrodzone w postaci służbowego przeniesienia ze Startu Łódź działaczy z sukcesami, takich jak Lutek Rozenbaum i Stefan Wroński. Propagandowy slogan "Was by nie było, gdyby nie komuna" o wiele lepiej pasuje do Was.
Dlatego darujcie sobie te gadki, bo prawda jest taka, że jesteście ostatnim klubem, który ma moralne prawo wyciągać innym takie sprawy
Better Dead Than Red...
Re: Kibicowska Warszawa
Podpis better dead than red a jak walter był w klubie i budował stadion to pewnie pierwszy klaskał uszami jaki to wspaniały prezes.I taki kiep będzie tu wypominał Sobolewskiego,o którym nikt w Widzewie nie wiedział jaką miał przeszłość.Natomiast kim był walter i jego przydupasy to wszyscy doskonale wiedzieli.
-
Rozsądnychultaj88
- Posty: 279
- Rejestracja: 18.07.2024, 16:25
Re: Kibicowska Warszawa
aaa, no jak nikt z tych biedactw niepoinformowanych nie wiedział... to zupełnie zmienia postać rzeczy... w takim razie w ogóle komunie nic nie zawdzięczacie w tej sytuacji...
ja pierdolę, chłopie, ty w stężeniu głupoty na post to poprawiasz własne rekordy :D
ja pierdolę, chłopie, ty w stężeniu głupoty na post to poprawiasz własne rekordy :D
Re: Kibicowska Warszawa
Wasz panteon pod tym wzgledem jest o wiele bogatszy niz Lutek i Walter razem wzieci 
https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3ze ... prov=sfla1
https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3ze ... prov=sfla1
Better Dead Than Red...
Re: Kibicowska Warszawa
Jak Hadaj poinformował (wykrzyczał swoim piskliwym głosem) trybuny, że ITI wchodzi do Legii to trybuny opanowała nieopisana ekstaza, a prym wiodła w tym Żylety.
-
Rozsądnychultaj88
- Posty: 279
- Rejestracja: 18.07.2024, 16:25
Re: Kibicowska Warszawa
a ty halinka to wtedy jeszcze na Legię chodziłeś i stąd ta szczegółowa relacja gdzie ta największa ekstaza panowała (no przecież nie z tv) czy razem z antifą już wtedy klaskałeś i śpiewałeś na Kamiennej?
Re: Kibicowska Warszawa
Ten historyczny moment kibice zgromadzeni na trybunach przyjęli entuzjastyczną wrzawą
Samo legijne źródło o tym pisze:Wczoraj minęło pięć lat od pamiętnego meczu z Polonią Warszawa, w którym padł wynik 7:2 dla Legii. Nie wynik jednak był najważniejszy tego dnia. Spiker <b>Wojciech Hadaj</b> ogłosił, że ITI zdecydowało się na przejęcie akcji Klubu Piłkarskiego LEGIA WARSZAWA SSA.
https://legia.net/news/wspomnien-czar-w ... -iti/41367
Re: Kibicowska Warszawa
I o tej Żylecie też pisze? :) W sumie zabawne, że tak trzymasz się tego jedynego legijnego źródła, gdy związane z trybunami to od wielu, wielu lat legionisci.com (dawne legialive, w tym oficjalne legijne forum kibicowskie) i od niedawna www.facebook.com/SFLW1916/. Cóż..., skoro tak chcesz kombinować - powodzenia :)
Re: Kibicowska Warszawa
Nie musi pisać o Żylecie żadne ze źródeł, które przytaczasz.
Widzieli i słyszeliście to kibice Polonii na łuku na sektorze gości. Widzieli jaki aplauz był na Żylecie. Były to derby. Nie bez kozery czekano właśnie na to spotkanie. Właśnie z Polonią. Gwarantowało pełne trybuny, no i pokazanie kompleksu wobec najbardziej warszawskiego z warszawskich klubów czyli Polonii.
Widzieli i słyszeliście to kibice Polonii na łuku na sektorze gości. Widzieli jaki aplauz był na Żylecie. Były to derby. Nie bez kozery czekano właśnie na to spotkanie. Właśnie z Polonią. Gwarantowało pełne trybuny, no i pokazanie kompleksu wobec najbardziej warszawskiego z warszawskich klubów czyli Polonii.
Re: Kibicowska Warszawa
:))) Jakiego "kompleksu"? :) Samo to, co tu wypisujesz o "najbardziej warszawskim z warszawskich", czy o tym, że fakt, że w czasie wojny żołnierze Legionów zamiast siedzieć u mamusi pod pierzyną założyli swoją drużynę na froncie (wtedy na Wołyniu) ma jakoś świadczyć negatywnie o klubie - najlepiej świadczy o tym, kto tu ma kompleks :)
Jest taki cytat w różnych wersjach, w "Grze o tron" to brzmiało jakoś tak: "król, który musi mówić, że jest królem faktycznie nim nie jest". I wszyscy o tym dobrze wiemy. Naprawdę, to wasza sprawa, że wstydu nie macie, na siłę łączycie jakieś gimnazjalne drużyny z Warszawskiego Koła Sportowego ze sportowym klubem założonym przez Gebethnerów w 1915... Było już tu o tym kilka razy.
My nie mamy najmniejszego problemu z tym, że Legia jest klubem młodszym, który do Warszawy trafił z kompanią sztabową Legionów Piłsudskiego i tu pozostał. Siedzisz w tym plastikowym toi-toiu obok tych, powiedzmy, 1500 "najbardziej warszawskich". OK, przecież nikt wam tego nie odbiera. Nie polemizuje. Wystarczy spojrzeć i już wiadomo, że Polonia najbardziej. Bez cienia wątpienia.
PS A na 7:2 na Żylecie byłem. I taka to kolejna różnica między nami odnośnie tego, o czym piszemy, a co przeżyliśmy.
Jest taki cytat w różnych wersjach, w "Grze o tron" to brzmiało jakoś tak: "król, który musi mówić, że jest królem faktycznie nim nie jest". I wszyscy o tym dobrze wiemy. Naprawdę, to wasza sprawa, że wstydu nie macie, na siłę łączycie jakieś gimnazjalne drużyny z Warszawskiego Koła Sportowego ze sportowym klubem założonym przez Gebethnerów w 1915... Było już tu o tym kilka razy.
My nie mamy najmniejszego problemu z tym, że Legia jest klubem młodszym, który do Warszawy trafił z kompanią sztabową Legionów Piłsudskiego i tu pozostał. Siedzisz w tym plastikowym toi-toiu obok tych, powiedzmy, 1500 "najbardziej warszawskich". OK, przecież nikt wam tego nie odbiera. Nie polemizuje. Wystarczy spojrzeć i już wiadomo, że Polonia najbardziej. Bez cienia wątpienia.
PS A na 7:2 na Żylecie byłem. I taka to kolejna różnica między nami odnośnie tego, o czym piszemy, a co przeżyliśmy.
-
Rozsądnychultaj88
- Posty: 279
- Rejestracja: 18.07.2024, 16:25
Re: Kibicowska Warszawa
jebaniutki :DHal9000 pisze: 07.10.2025, 18:36 pokazanie kompleksu wobec najbardziej warszawskiego z warszawskich klubów czyli Polonii.
Re: Kibicowska Warszawa
Legia z Widzewem przekrzykuje się kto więcej zyskał dzięki komunie. Brakuje tu tylko gtsu z Krakowa i będzie zajebiste trio.
Więc chodź pomaluj mój świat na żółto i na niebiesko...
Re: Kibicowska Warszawa
Nie chodzi o to, że czepiam się szczegółów, jednak musimy odróżnić od siebie dwie rzeczy: powstanie drużyny a powstanie klubu. Klub sportowy nie rodzi się w próżni, lecz jest ewolucją, która dotknęła większość zorganizowanych i dobrze prosperujących drużyn piłkarskich w tamtym czasie.Stpne pisze: 07.10.2025, 19:05 :))) Jakiego "kompleksu"? :) Samo to, co tu wypisujesz o "najbardziej warszawskim z warszawskich", czy o tym, że fakt, że w czasie wojny żołnierze Legionów zamiast siedzieć u mamusi pod pierzyną założyli swoją drużynę na froncie (wtedy na Wołyniu) ma jakoś świadczyć negatywnie o klubie - najlepiej świadczy o tym, kto tu ma kompleks :)
Drużyna Sportowa Legia powstała na Wołyniu dzięki temu, że rok wcześniej Antoni Poznański (ówczesny "Lewandowski") zorganizował drużynę piłkarską (jeszcze bez nazwy), kiedy Kompania Sztabowa formowała się na terenie dzisiejszego Piotrkowa Trybunalskiego.
Klub nie powstałby na Wołyniu, gdyby wcześniej nie powstała drużyna w Piotrkowie. Dlatego łączenie Legii wyłącznie z Wołyniem to duży nietakt.
Kurjer Polski z 14 czerwca 1917 roku (nr 159, s. 5)

Przegląd Poranny z 29 lipca 1917 roku (nr 205, s. 5)

Gazeta Poranna 2 Grosze z 22 sierpnia 1917 roku (nr 229, s. 5)

I tu znowu ten sam proces, co wyżej. Musimy rozróżnić drużynę i klub.Stpne pisze: 07.10.2025, 19:05Naprawdę, to wasza sprawa, że wstydu nie macie, na siłę łączycie jakieś gimnazjalne drużyny z Warszawskiego Koła Sportowego ze sportowym klubem założonym przez Gebethnerów w 1915... Było już tu o tym kilka razy.
Drużyna "Polonia" powstała w maju 1912 r. w strukturach Warszawskiego Koła Sportowego (WKS), a dokładnie w jego sekcji gier ruchowych, która grupowała młodzież gimnazjalną (sekcja piłki nożnej grupowała dorosłych).
Natomiast dnia 8 października 1915 r. powstał klub na bazie dwóch drużyn, które stanowiły część składową WKS: Polonii oraz Pogoni.
Owszem, Gebethnerowie wzięli w tym udział, udostępniając na to wydarzenie swój lokal, jednak główną rolę odegrali dwaj przybysze – jeden z Łodzi, a drugi z Krakowa. To oni, w przeciwieństwie do tych nastoletnich chłopców, posiadali umiejętności logistyczne niezbędne do powołania do życia organizacji sportowej.
Przegląd Sportowy 1925 nr 36 s. 6

Better Dead Than Red...
Re: Kibicowska Warszawa
Z naszej strony nikt się nie przekrzykuje. Rozumiem, dlaczego nie wspomniałeś o Gwardii Koszalin, w końcu to nie ten temat. Ale do tego wiele wniosłeś, dzięki :)Jakuszyn pisze: 07.10.2025, 19:55 Legia z Widzewem przekrzykuje się kto więcej zyskał dzięki komunie. Brakuje tu tylko gtsu z Krakowa i będzie zajebiste trio.
PS A do tego wątku nadaje się dość dobrze wspomnienie o pierwszym milicyjnym klubie w PRL. Z jakichś powodów pominąłeś.
Zważywszy, co tu obaj pisaliśmy wcześniej, trochę się czepiasz. Ale zawsze warto przypominać szczegóły.K_89 pisze: 07.10.2025, 20:05 Nie chodzi o to, że czepiam się szczegółów, jednak musimy odróżnić od siebie dwie rzeczy: powstanie drużyny a powstanie klubu. Klub sportowy nie rodzi się w próżni, lecz jest ewolucją, która dotknęła większość zorganizowanych i dobrze prosperujących drużyn piłkarskich w tamtym czasie. (...)
-
ImperatorMistrz
- Posty: 477
- Rejestracja: 28.08.2011, 12:54
Re: Kibicowska Warszawa
Co tam komuna dala Widzewowi? Bo ewidentnie c**** wiesz. Kiedy Widzew zbierał drużynę drwali z odrzutów z lks i robil gotówkowe transfery Bonka i Dziekanowskiego to w cwks nie nadarzali z powolowaniami do wojska aby towarzysz kierował nowych piłkarzy do drużyny, zeby ten burdel jakos funkcjonował:)K_89 pisze: 07.10.2025, 17:03 To jest największa komedia tego forum, że najwięcej o korzystaniu na komunie wypowiadają się kibice klubu, który do połowy lat 70. był dzielnicowym maruderem, którego istnienia nikt nie zauważał.
W czasach przedwojennych nigdy nie awansowaliście do Ligi, a sami byliście skutecznie ograbiani z zawodników przez bogatsze łódzkie kluby. Dlatego właśnie wielkie derby Łodzi toczyły się przed wojną pomiędzy ŁKS-em a Klubem Turystów, bo Widzew był wówczas totalnym "no name'em" (nikim).
Mieliście jednak coś, co dla partyjniaków z robotniczego miasta było bezcenne: proletariacki rodowód. Ten rok założenia, którego tak bezkompromisowo bronicie, narzucili wam czerwoni towarzysze, którzy chcieli mieć w mieście najstarszy klub robotniczy (sami strzeżecie tego jak niepodległości!).
Zostało to później sowicie wynagrodzone w postaci służbowego przeniesienia ze Startu Łódź działaczy z sukcesami, takich jak Lutek Rozenbaum i Stefan Wroński. Propagandowy slogan "Was by nie było, gdyby nie komuna" o wiele lepiej pasuje do Was.
Dlatego darujcie sobie te gadki, bo prawda jest taka, że jesteście ostatnim klubem, który ma moralne prawo wyciągać innym takie sprawy![]()
Z ciekawości zadałem pytanie obiektywnemu chatowi gpt aby bez stroniczosci dal odpowiedź:
Widzew czy Legia, ktory klub czerpał wiecej profitów z komunistycznego ustroju w Polsce w latach 1945-1989
Świetne pytanie — i bardzo ciekawe historycznie, bo oba kluby (Widzew Łódź i Legia Warszawa) funkcjonowały w PRL-u w zupełnie różnych realiach i miały inne relacje z ówczesnym ustrojem.
Odpowiedź w skrócie: zdecydowanie więcej profitów z komunistycznego ustroju czerpała Legia Warszawa.
Poniżej wyjaśnienie:
---
Charakter klubu:
Legia była klubem wojskowym (CWKS – Centralny Wojskowy Klub Sportowy). To oznaczało bezpośrednie podporządkowanie Ministerstwu Obrony Narodowej. W praktyce – była jednym z tzw. „resortowych” klubów, obok milicyjnego Gwardii czy górniczego Górnika Zabrze.
Korzyści:
Finansowanie z budżetu państwa – Legia miała stałe wsparcie ze środków MON, co zapewniało lepsze warunki, sprzęt i zaplecze niż w klubach cywilnych.
Transfery z obowiązkowego wojska – wielu najlepszych piłkarzy z całej Polski „przechodziło do Legii”, gdy odbywali służbę wojskową. To była forma przymusowego zasilania klubu najlepszymi zawodnikami.
Polityczne wpływy – jako klub ze stolicy, związany z aparatem władzy, Legia często miała „miękkie lądowanie” w sytuacjach sportowych czy organizacyjnych.
---
Charakter klubu:
Widzew był klubem zakładowym – związanym z przemysłem włókienniczym, szczególnie z Zakładami Przemysłu Bawełnianego „Widzew”.
Był to klub raczej robotniczy, „ludowy”, ale nie resortowy. Nie miał bezpośredniego wsparcia wojska ani milicji.
Korzyści:
Otrzymywał wsparcie finansowe od zakładów pracy, jak każdy klub w PRL, ale było to znacznie mniejsze niż u klubów resortowych.
Rozwinął się w dużej mierze dzięki ludziom z pasją, a nie dzięki systemowi. Prawdziwy sukces Widzewa to dopiero lata 70. i 80., kiedy klub rósł mimo ograniczonych środków.
---
Aspekt Legia Warszawa Widzew Łódź
Powiązania z władzą Bardzo silne (MON, wojsko) Słabe (zakłady przemysłowe)
Finansowanie Państwowe, resortowe Zakładowe, ograniczone
Transfery zawodników Uprzywilejowane (służba wojskowa) Normalne, często trudne
Wpływy polityczne Znaczne Minimalne
Symbolika społeczna „Klub władzy” „Klub ludzi pracy”
---
Legia Warszawa była jednym z głównych beneficjentów komunistycznego systemu sportowego, natomiast Widzew Łódź był raczej przykładem klubu, który wyrósł mimo braku politycznych przywilejów – co czyni jego sukces z lat 80. (Boniek, Smolarek, Żmuda) tym bardziej imponującym.
---
Chcesz, żebym dodał kilka przykładów konkretnych piłkarzy, którzy trafili do Legii „z obowiązku służby wojskowej”?
Teraz kłóć sie z obiektywnymi faktami :)
-
lubię czytać książki
- Posty: 169
- Rejestracja: 22.06.2024, 16:06
Re: Kibicowska Warszawa
Bez mydła wydymaliście kibicowską Polskę. Większość ekip nie jeździ do sektora gości na stadion Wisły, niektóre nawet bojkotują mecze u siebie z Wisłą. A wy robicie wyjazd na Szachtar do Krakowa, gdzie będą wiślacy ;]
-
Rozsądnychultaj88
- Posty: 279
- Rejestracja: 18.07.2024, 16:25
Re: Kibicowska Warszawa
jak na razie z wydymanych w Polsce to tylko ty się zgłaszaszlubię czytać książki pisze: 07.10.2025, 20:58 Bez mydła wydymaliście kibicowską Polskę. Większość ekip nie jeździ do sektora gości na stadion Wisły, niektóre nawet bojkotują mecze u siebie z Wisłą. A wy robicie wyjazd na Szachtar do Krakowa, gdzie będą wiślacy ;]
Re: Kibicowska Warszawa
Już ustaliliśmy w tym wątku, że ten nick to forumowy żarcik :) Ani nie czytasz książek na tematy o których sie wypowiadasz, ani nie ogarniasz już elementarnych spraw :) To samo pisałeś, gdy jechaliśmy na Ruch, czy Widzew. Twierdziłeś, że coś tam Zagłębie zrobiło nam, bo z KKS Kalisz weszła też Wisła (a z Warszawy tam była podobna liczebnie delegacja). No i co? :)lubię czytać książki pisze: 07.10.2025, 20:58 Bez mydła wydymaliście kibicowską Polskę. Większość ekip nie jeździ do sektora gości na stadion Wisły, niektóre nawet bojkotują mecze u siebie z Wisłą. A wy robicie wyjazd na Szachtar do Krakowa, gdzie będą wiślacy ;]
Wiem, że to trudne dla netowego gościa z KSP, który nigdy tu niczego nie napjsał o wydarzeniu sportowym ze swoim udziałem, ani się nie przyznaje do własnych "barw". Legia bojkotuje wyjazdy na mecze, w których gra drużyna Wisły Kraków. Piszę powoli, więc czytaj to powoli. A reszta Polski robi co chce. I wie to każdy w Polsce. Poza tobą, bo ty nic nie robisz :)
PS Ale chyba rekord pobiłeś tekstem o końcu zgody Legia - Zagłębie. Polonia mistrz!
-
lubię czytać książki
- Posty: 169
- Rejestracja: 22.06.2024, 16:06
Re: Kibicowska Warszawa
Ja o końcu zgody L z Z nic nie pisałem, więc nie oszukuj. Ale czego oczekiwać po gościu, który nie wiedział, że jego ekipa miała zgodę z Juventusem? ;-)Stpne pisze: 07.10.2025, 21:18Już ustaliliśmy w tym wątku, że ten nick to forumowy żarcik :) Ani nie czytasz książek na tematy o których sie wypowiadasz, ani nie ogarniasz już elementarnych spraw :) To samo pisałeś, gdy jechaliśmy na Ruch, czy Widzew. Twierdziłeś, że coś tam Zagłębie zrobiło nam, bo z KKS Kalisz weszła też Wisła (a z Warszawy tam była podobna liczebnie delegacja). No i co? :)lubię czytać książki pisze: 07.10.2025, 20:58 Bez mydła wydymaliście kibicowską Polskę. Większość ekip nie jeździ do sektora gości na stadion Wisły, niektóre nawet bojkotują mecze u siebie z Wisłą. A wy robicie wyjazd na Szachtar do Krakowa, gdzie będą wiślacy ;]
Wiem, że to trudne dla netowego gościa z KSP, który nigdy tu niczego nie napjsał o wydarzeniu sportowym ze swoim udziałem, ani się nie przyznaje do własnych "barw". Legia bojkotuje wyjazdy na mecze, w których gra drużyna Wisły Kraków. Piszę powoli, więc czytaj to powoli. A reszta Polski robi co chce. I wie to każdy w Polsce. Poza tobą, bo ty nic nie robisz :)
PS Ale chyba rekord pobiłeś tekstem o końcu zgody Legia - Zagłębie. Polonia mistrz!
A co do wyjazdu na Wisłę. Nie bojkotujecie, bo mecz jest w europejskich pucharach. Ostatnio też szybko zawiesiliście protest, jak przyszło grać w Europie.
Re: Kibicowska Warszawa
Pisałeś, pisałeś :)lubię czytać książki pisze: 07.10.2025, 21:29 Ja o końcu zgody L z Z nic nie pisałem, więc nie oszukuj.
Serio? Jesteś niesamowity ściemniaczu :)lubię czytać książki pisze: 07.10.2025, 21:29 Ale czego oczekiwać po gościu, który nie wiedział, że jego ekipa miała zgodę z Juventusem? ;-)
Ale oczywiście nie było tak, że najpierw pojawiły się zapowiedzi żądanych transferów (które zostały zrealizowane), a potem zawieszenie protestu :)lubię czytać książki pisze: 07.10.2025, 21:29 A co do wyjazdu na Wisłę. Nie bojkotujecie, bo mecz jest w europejskich pucharach. Ostatnio też szybko zawiesiliście protest, jak przyszło grać w Europie.
Napisz coś lepiej o wydarzeniu w kontekście Polonii, w którym brałeś udział :)
