Kibicowska Warszawa

ultras, hooligans, liczby, ciekawostki, informacje, opisy

Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM

Foxx
Posty: 1001
Rejestracja: 26.02.2007, 16:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Foxx »

Moim zdaniem opisujesz już lata '90. Przed upadkiem komuny nikt nie chodził w ciuchach patriotycznych, a naszywki z orłem pojawiły się chyba wraz z szerszym zaistnieniem PWN Tejkowskiego.
warszawski antek pisze: 17.04.2019, 16:18 już się nie wypierasz kolegi?
Nigdy się żadnego kolegi nie wyparłem. Nie znam sprawy do której obsesyjnie tu wracasz. Nie rozumiem powodów, więc czytając te "newsy" próbuję zgadywać. Ostatnia uwaga dotyczy słowa "sztywniutko" użytego przez kogoś z KSP.
iparts.pl
Averno
Posty: 397
Rejestracja: 30.06.2007, 13:44

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Averno »

W końcówce lat osiemdziesiątych byli jeszcze Depeszowcy. Agresywni raperzy o jakich wspominasz, to owszem byli, deskorolki, spodnie z krokiem do kolan, metale i tu później też podział na nazi metale głównie oscylowali przez muzykę NSBM. Rastafariani, hipisi ogólnie od wyboru do koloru ostały się w dużej ilości do dzisiejszych czasów tylko dresy :)
pomper
Posty: 2
Rejestracja: 23.01.2017, 22:56

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: pomper »

Foxx pisze: 17.04.2019, 08:24
wielkipigmej pisze: 16.04.2019, 20:29 Polonia za najgłębszego stalina zdobyła zero mistrzostw.
Mistrz Polski - 1946
Puchar Polski - 1952
wielkipigmej pisze: 16.04.2019, 20:29 To może inaczej spróbujmy odcyfrować? (...) Komuna to złote dekady na Łazienkowskiej
My, w odróżnieniu, tego nie relatywizujemy. Chociaż wystarczy spojrzeć na tabele z kolejnych sezonów z czasów komuny, by stwierdzić, że są kluby, dla których te czasy były złotsze. No i, jak już tu bodaj czterokrotnie padło - trepy-działacze Legii najczęściej byli z nadania i wykonywali rozkazy okupanta - jak to w wojsku.
Foxx, stary gamoniu, gdzie 1946 to najgłębszy stalinizm? :))
Polonia latem 1945 odrzuciła patronat milicji, przez co zabrano jej stadion przy Konwiktorskiej i mistrza 1946 zdobywała jako klub de facto bezdomny, grając swoje mecze na wynajmowanych boiskach w Skaryszaku i na stadionie Wojska Polskiego (gdzie czasem utrudniano jej mecze, jak z ŁKS-em w drodze po tytuł). W grudniu 1946 Czarne Koszule zagrały przy pełnym stadionie ludzi, wielu z nich było kalekich i zabiedzonych, po wojnie i Powstaniu Warszawskim, o czym wspominali piłkarze i starzy fani. Ten sukces miał wymiar nie tylko sportowy, ale i symboliczny, dla Warszawy i dla Polski.

Puchar Polski w grudniu 1952 Polonia wygrała już jako klub II-ligowy - dwa miesiące wcześniej spadła z I ligi. Na ponad 40 lat. Gdyby władze miały na nią jakiś głębszy pomysł, chyba wyciągnęliby ją z drugo- i trzecioligowych boisk nieco wcześniej niż w 1993? :))

Kibice Legii Warszawa są jedynymi w Polsce, powtarzam JEDYNYMI, którzy trwają przy stalinowskiej nomenklaturze. Centralny Wojskowy Klub Sportowy. Kalka z waszych radzieckich braci: Centralnyj Spartivnyj Kłub Armii. CSKA Moskwa dało wam zresztą jupitery, które świeciły nad stadionem do XXI wieku.
Nie znalazł się u was w porę nikt kumaty, który by się zorientował, że to parodia tkwić przy skrótowcu CWKS. To tak jakby Wisła trwała z dumą przy GTS :) Teraz jest już dawno za późno i musicie dorabiać piździe uszu :)
Foxx
Posty: 1001
Rejestracja: 26.02.2007, 16:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Foxx »

pomper pisze: 18.04.2019, 00:24 Foxx, stary gamoniu
:) I "na dzień dobry" czarna merytoryka w natarciu :)
pomper pisze: 18.04.2019, 00:24 , gdzie 1946 to najgłębszy stalinizm? :))
Dlaczego miałbym odrabiać za ciebie lekcje?
Bolesław Bierut[a] (ur. 18 kwietnia 1892 w Rurach Brygidkowskich[c][d], zm. 12 marca 1956 w Moskwie) – polski polityk, działacz komunistyczny, agent NKWD[6], Przewodniczący Krajowej Rady Narodowej (1944), prezydent KRN i zastępujący Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (1944–47), prezydent RP w latach 1947–1952 (wybrany przez Sejm RP po sfałszowanych wyborach parlamentarnych 1947), przywódca PZPR (od 1948 jako sekretarz generalny, a od 17 marca 1954 I sekretarz KC), prezes Rady Ministrów w latach 1952–1954, poseł do KRN, na Sejm Ustawodawczy i na Sejm PRL I kadencji, członek Komisji Wojskowej Biura Politycznego KC PZPR nadzorującej Wojsko Polskie od maja 1949

https://pl.wikipedia.org/wiki/Boles%C5%82aw_Bierut

pomper pisze: 18.04.2019, 00:24
Polonia latem 1945 odrzuciła patronat milicji, przez co zabrano jej stadion przy Konwiktorskiej i mistrza 1946 zdobywała jako klub de facto bezdomny, grając swoje mecze na wynajmowanych boiskach w Skaryszaku i na stadionie Wojska Polskiego (gdzie czasem utrudniano jej mecze, jak z ŁKS-em w drodze po tytuł). W grudniu 1946 Czarne Koszule zagrały przy pełnym stadionie ludzi, wielu z nich było kalekich i zabiedzonych, po wojnie i Powstaniu Warszawskim, o czym wspominali piłkarze i starzy fani. Ten sukces miał wymiar nie tylko sportowy, ale i symboliczny, dla Warszawy i dla Polski.

No, naprawdę wzruszające, prawie się popłakałem. Ja tu mogę istniejące relacje z sytuacji KSP w czasach stalinizmu wrzucać bez końca, skoro zachodzi taka potrzeba.

Obrazek
Obrazek


Konstanty Rokossowski (ros. Константин Ксаверьевич (Константинович[a]) Рокоссовский; ur. 21 grudnia 1896 w Warszawie[1][2][3][4][c], zmarł 3 sierpnia 1968 w Moskwie) – polski i sowiecki żołnierz, dowódca, marszałek Polski i marszałek Związku Radzieckiego, dwukrotny Bohater Związku Radzieckiego, poseł na Sejm PRL I kadencji, wiceprezes Rady Ministrów (1952–1956), minister obrony narodowej (1949–1956), wiceminister obrony ZSRR (1958–1962), deputowany do Rady Najwyższej ZSRR II, V, VI i VII kadencji.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Konstanty_Rokossowski

pomper pisze: 18.04.2019, 00:24
Puchar Polski w grudniu 1952 Polonia wygrała już jako klub II-ligowy - dwa miesiące wcześniej spadła z I ligi. Na ponad 40 lat. Gdyby władze miały na nią jakiś głębszy pomysł, chyba wyciągnęliby ją z drugo- i trzecioligowych boisk nieco wcześniej niż w 1993? :))

No pewnie, piłkarską Gwardię wręcz pogrzebali... :)))

pomper pisze: 18.04.2019, 00:24
Kibice Legii Warszawa są jedynymi w Polsce, powtarzam JEDYNYMI, którzy trwają przy stalinowskiej nomenklaturze. Centralny Wojskowy Klub Sportowy. Kalka z waszych radzieckich braci: Centralnyj Spartivnyj Kłub Armii. CSKA Moskwa dało wam zresztą jupitery, które świeciły nad stadionem do XXI wieku.

Problem leży w nieco innym miejscu. Kibice KSP są niemal JEDYNIMI w Polsce, którzy na taką skalę muszą sobie kompensować problemy własne i sekcji piłkarskiej tworząc równoległą rzeczywistość. A to sztucznym "postarzaniem" klubu, a to "antykomunizmem", który wyglądał tak, jak na powyższych skanach z "Przeglądu Sportowego".

pomper pisze: 18.04.2019, 00:24
Nie znalazł się u was w porę nikt kumaty, który by się zorientował, że to parodia tkwić przy skrótowcu CWKS. To tak jakby Wisła trwała z dumą przy GTS :) Teraz jest już dawno za późno i musicie dorabiać piździe uszu :)

No przecież wam nie dorabiamy :) To nie my zaczęliśmy "walkę" z komuną na trybunach ok. 20 lat po jej teoretycznym upadku ;) W tej równoległej rzeczywistości nawet nie widać np. że ktoś już po tym upadku używał nazwy Kolejowy Klub Sportowy Polonia... Nie widać, że Wisła nie powstała jako klub milicyjny, a Legia powstała jako wojskowy. Na koniec - nie widać, że nazwa Centralny Wojskowy Klub Sportowy Legia Warszawa pochodzi z roku... 1957.

Ogólnie - fajnie tam macie :)
Jaskół
Posty: 144
Rejestracja: 25.08.2013, 10:05

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Jaskół »

A gdzie rządzisz Ty i twoja ekipa, ciamajdo? W internecie to już wiemy, a poza siecią?
ApokaLipsa
Posty: 62
Rejestracja: 17.12.2016, 21:05
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: ApokaLipsa »

Jaskół pisze: 19.04.2019, 20:22 A gdzie rządzisz Ty i twoja ekipa, ciamajdo? W internecie to już wiemy, a poza siecią?
Jak to gdzie, w wiosce smerfów : D
DoZo(L)e...
Posty: 406
Rejestracja: 02.04.2019, 17:19

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: DoZo(L)e... »

rozpierdol pisze: 14.04.2019, 20:29 Przed wojną rodowici Warszawiacy wybierali raczej Polonię a nie Legię.Taki był trend,że Warszawa kibicowała Polonii.Gdyby nie wojna i komuna to śmiem twierdzić,że dziś klubem numer 1 w stolicy byłaby Polonia.
W dniu celebry muranowskiej ruchawki warto dodać, że przed IIWŚ ksP grało m.in. mecz przyjaźni z drużyną ze Lwowa i (wg "polonijnego hist(e/o)ryka", gawkowskiego!) tamtejsza publiczność przeżywała dylematy, czy dopingować miejscową 'polin'ię', czy zaproszoną drużynę przejezdną.

Obrazek

A w ramach rozważań o martyrologii fanów z K6 w czasach komuny przypomniałbym jeszcze "szykanowanie" ich w latach 80-tych XX w. promowaniem tamtejszego klubu przez reżimową telewizję w popularnych wówczas serialach pt. "Dom", "Jan Serce" czy ... "Siedem Życzeń".
rozpierdol
Posty: 190
Rejestracja: 03.12.2015, 10:07

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: rozpierdol »

Polin'ia?Sugerujesz,że Polonia to klub kojarzony z żydami?

Znalazłem w necie artykuł pod tytułem ''Warszawiaku, dlaczego kibicujesz Legii?''

"Tropikalny upał nie zdołał odstraszyć miłośników piłkarstwa, stawili się na stadionie Legii w komplecie. Trybuny zajęła stara brać, w przeważającej większości kibice >>Czarnych Koszul<<. Legia posiadająca jako klub wojskowy znaczne tradycje, nie zdobyła sobie jeszcze serc warszawiaków. Odnoszą się do niej z rezerwą" – relacjonowała derby stolicy z 1946 roku jedna z nieistniejących już gazet.



''PRL, czyli dlaczego nie ma Polonii w Warszawie



Ostatnio kolega zapytał mnie, dlaczego Legia ma w Warszawie więcej sympatyków niż Polonia, chociaż jest od niej młodsza? Przeciętny kibic odpowie: Legia jest w Lidze Mistrzów, Polonia – w II lidze. I owszem, zgoda. Ale to tylko wierzchołek góry lodowej. Odpowiedzi należy szukać w przeszłości, która choć zamierzchła, nadal rzutuje na rzeczywistość.



To nie przypadek, że uwielbiana przed wojną Polonia, w 1952 roku, a więc w roku powstania Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, spadła z ekstraklasy na bite 41 lat. Tak jak przypadkiem nie jest, że nie licząca się przed wojną dla warszawiaków Legia zaczęła w tym samym okresie święcić pierwsze wielkie sukcesy. "Czarne Koszule" były w PRL klubem politycznie niepoprawnym – głównie przez swoje tradycje patriotyczne, doświadczenia z II wojny światowej i oczywiście ogromną rzeszę kibiców. Legia natomiast była czystą kartą. W rezultacie – podobnie jak Gwardia Warszawa (powstała w 1948 roku) stała się jednym z naczelnych klubów PRL...



A więc dziś warszawskie środowiska kibicowskie, określające się jako patriotyczne, kibicują nie klubowi zasłużonemu dla ojczyzny jak mało który (o czym przeczytasz TUTAJ), ale klubowi z komunistycznym rodowodem. Paradoks jakich szukać ze świecą.



Wchodząc w szczegóły, uproszczona odpowiedź na pytanie kolegi jest taka, że Legia "dostała" po wojnie mocny resort wojskowy, a Polonia – słabszy resort kolei. Milicyjnego nie chciała, więc ten przypadł w udziale Gwardii. Owszem, można dyskutować: przecież miała prawo wyboru. Mogła nie godzić się na patronat kolei i wybrać silniejszą, ale znienawidzoną przez obywateli milicję. Prawdopodobnie jednak podzieliłaby wtedy losy Gwardii, którą kibice uwielbiali tak bardzo, że na stadionie puszczano doping z głośnika... Wybór był więc żaden.



Kolejowy Klub Sportowy Polonia (nazwa obowiązywała w latach 1956-1995) w PRL zupełnie się nie liczył – kursował tylko między III a II ligą. Legia natomiast grała w Europie, zdobywała mistrzostwa, Puchary i Superpuchary Polski. Po prostu istniała. A komu się kibicuje – klubowi, który odnosi sukcesy, czy temu, który gra w III lidze? Nowe pokolenia wychowane na triumfach Legii zapomniały o Polonii i w sympatii do legijnych barw wychowywały kolejne. W dodatku pozycja i historia "Czarnych Koszul" była przez PRL regularnie deprecjonowana. Jak w takich warunkach klub ten mógł trafić do świadomości warszawiaków i jak może trafić do niej dzisiaj, kiedy znów praktycznie się nie liczy?



Polonia jako manifest polskości



"Przedwojenne kluby sportowe wychowywały sportowców w duchu szowinizmu i nacjonalizmu, w duchu nienawiści do wszystkiego co postępowe. (…) Celem nadrzędnym jest zerwanie z przedwojennymi tradycjami klubów mieszczańskich i zlikwidowanie ich uprzywilejowanej pozycji w sporcie. (…) Mowa o takich elitarnych stowarzyszeniach, jak na przykład: Warszawianka, Polonia, Cracovia, Wisła czy Warta i ŁKS" – głosiła oficjalna komunistyczna propaganda.



Dobrobyt klubom z "czarnej listy" gwarantowało jedynie przyjęcie patronatu milicji lub wojska. I Polonia ten milicyjny patronat rzeczywiście przyjęła. Stało się to za sprawą najlepszego przedwojennego strzelca klubu, a w 1945 roku oficera MO.



"Por. Zenon Odrowąż-Pieniążek tworzy przy MO Milicyjny KS Polonia. No, naturalnie, bo jakżeby mogło być inaczej. Warszawa bez swego najukochańszego klubu? – nie do pomyślenia" – pisał na łamach "Sportu" znany dziennikarz Mieczysław Szymkowiak.



Milicyjny patronat nad Polonią przetrwał jednak tylko kilka miesięcy – od lutego do sierpnia 1945 roku. Nie godzili się na niego sami piłkarze, którzy, jak choćby Henryk Przepiórka i Jerzy Szularz, w czasie wojny walczyli dla Armii Krajowej. Zawodnicy pamiętali też o swoim dawnym prezesie – generał Kazimierz Sosnkowski, w czasie wojny Naczelny Wódz Polskich Sił Zbrojnych, był dla komunistów diabłem wcielonym. Na emigracji co rusz krytykował władze ZSRR, opowiadając się za przyłączeniem Polski do bloku państw zachodnich.



Klubowi z taką przeszłością po prostu nie wypadało reprezentować milicyjnych barw. Polonia wraz ze swoją patriotyczną nazwą – którą przyjęła jeszcze w okresie zaborów, by przypomnieć carowi, że Warszawa to nadal Polska – tradycją i wojennymi bohaterskimi wspomnieniami, była dla propagandy wrogiem numer jeden. Była tym co polskie, a Legia stała się tym co komunistyczne.



Z drugiej jednak strony, ciężko winić dzisiejszych kibiców. Tyle lat propagandy i nieustannej cenzury, a ponadto korzyści z wojskowego patronatu w postaci takich legend jak Kazimierz Deyna, musiały zrobić swoje. Istniały przecież wartości ważniejsze do pielęgnowania niż sympatia do klubu piłkarskiego...



Zabrali stadion, zmienili koszulki, pozbawili awansu



Z czasem, gdy w Polsce już zupełnie zniszczono prywatną inicjatywę, a klub stracił ostatnich sponsorów, milicja po raz kolejny wyciągnęła po niego dłoń. Jak zdradził Jerzy Szularz, zarząd Polonii odrzucił wówczas patronat stosunkiem głosów 4:3. Podobnie było w 1970 roku, kiedy zaproponowano jej fuzję z Gwardią Warszawa. Dokładne wyniki głosowania pozostają jednak nieznane.



Niejako ze złości milicja w październiku 1945 roku przyznała stadion przy Konwiktorskiej nowo powstałemu klubowi sportowemu ZRYW. Klub ten działał przy Związku Walki Młodych, jednej z przybudówek PPR. W walce o własne boisko pomogło Polonii na pewno mistrzostwo Polski z 1946 roku, ale fakt faktem – wróciła na nie dopiero jesienią 1950 roku.



W międzyczasie znikły także tradycyjne barwy. Czarna koszulka z biało-czerwonym herbem odnosi się bowiem do sytuacji Polski z początku XX wieku, a jej kolor symbolizuje niewolę, w jakiej przez 123 lata żyli Polacy. I choć wkrótce zastąpiła ją koszulka bordowa, kibice – na złość władzy – nadal używali nazwy "Czarne Koszule". Piłkarzom – wskutek obecności na meczach przedstawicieli władz – było nieco ciężej, ale i tak w każdej możliwej sytuacji, najczęściej w spotkaniach towarzyskich, zakładali ukochane czarne trykoty.



Ręka komunistów po raz kolejny dosięgnęła klub w 1953 roku, kiedy ten zajął trzecie miejsce w II lidze. Awansowały co prawda tylko dwie pierwsze drużyny, ale los chciał, że z rozgrywek ekstraklasy wycofano OWKS Kraków. W normalnych okolicznościach jego miejsce zająłby trzeci zespół II ligi. Marzenia ściętej głowy. Komuniści za nic nie chcieli widzieć "Czarnych Koszul" w elicie i postanowili, że w sezonie 1954 ekstraklasa będzie liczyła przejściowo 11 zespołów... To ewenement na skalę światową, by w piłkarskiej lidze zamierzenie rywalizowała nieparzysta liczba drużyn.



O uciskaniu Polonii świadczy też fakt, że przez 10 lat od zakończenia wojny nie mogła wyjechać za granicę. A popyt na jej usługi był duży. Jako mistrz i zdobywca Pucharu Polski, dostawała dziesiątki zaproszeń z różnych zakątków świata. W latach 40. i na początku lat 50. nie istniały jeszcze co prawda europejskie rozgrywki klubowe, ale w grę wchodziły mocno obsadzone turnieje towarzyskie. Najbardziej prestiżowe zaproszenie "Czarne Koszule" otrzymały w 1949 roku.



"Za pośrednictwem ZMP zaproszona została na kilka występów do Brazylii drużyna piłkarska warszawskiej Polonii, przez znany klub brazylijski Vasco da Gama. Polonia najprawdopodobniej nie skorzysta z zaproszenia z powodu braku wolnych terminów" – cytuje w swojej monografii "Warszawska Polonia: piłkarze >>Czarnych Koszul<< 1911-2011” artykuł z tamtego roku Robert Gawkowski... Czy coś trzeba dodawać?



Oczywiście, można powiedzieć, że Polonia sama sobie ten los zgotowała. Sama odrzuciła patronat milicji. Sama wybrała resort kolejnictwa. Nikt jej zarządowi nie kazał być tak krnąbrnym we współpracy. To wszystko prawda. Polonia zapłaciła wysoką cenę za własne wartości. Postawiła na szali 41 lat istnienia. Głupota? Lekkomyślność? Raczej powód do wielkiego szacunku.

I oto właśnie, warszawiaku, dlaczego nie ma Polonii w Warszawie.''

*Duże fragmenty tekstu pochodzą z pracy licencjackiej Rafała Hurkowskiego pt. "Niepokonane miasto, niepokonany klub. Historia Polonii Warszawa".
DoZo(L)e...
Posty: 406
Rejestracja: 02.04.2019, 17:19

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: DoZo(L)e... »

rozpierdol pisze: 19.04.2019, 22:39 Polin'ia? Sugerujesz, że Polonia to klub kojarzony z żydami?

Znalazłem w necie artykuł pod tytułem ''Warszawiaku, dlaczego kibicujesz Legii?''

(...)

"Za pośrednictwem ZMP zaproszona została na kilka występów do Brazylii drużyna piłkarska warszawskiej Polonii, przez znany klub brazylijski Vasco da Gama. Polonia najprawdopodobniej nie skorzysta z zaproszenia z powodu braku wolnych terminów" – cytuje w swojej monografii "Warszawska Polonia: piłkarze >>Czarnych Koszul<< 1911-2011” artykuł z tamtego roku Robert Gawkowski... Czy coś trzeba dodawać?

(...)

I oto właśnie, warszawiaku, dlaczego nie ma Polonii w Warszawie.''

(...)
Jak już ci się uda rozszyfrować skrót z.m.p., to może wydedukujesz też, że przywołujemy prawdopodobnie tego samego autora (skompromiotowanego w starej, dobrej "NL") pewnej wystawy.

http://www.schorr.pl/index.php/pl/wysta ... -warszawie

"Czy coś trzeba dodawać?" :D
rozpierdol
Posty: 190
Rejestracja: 03.12.2015, 10:07

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: rozpierdol »

Już pomijając osobę Gawkowskiego to przecież nie jest jego wymysł,że Polonia była najbardziej popularnym klubem piłkarskim w przedwojennej Warszawie.
Dozo,a co z tą ''polinią'?Bo kiedys w HdR(historia do rzeczy)był artykuł ''Przedwojenni kibole''(nie autorstwa Gawkowskiego ;) i tam było napisane,że zarówno ze strony kibiców jak i piłkarzy Polonii dało się odczuć dużą niechęć w stosunku do klubów żydowskich.Często dochodziło do spięć podczas spotkań z Hasmoneą czy innym Makkabi.
69tommyf69
Posty: 2
Rejestracja: 05.05.2018, 16:23

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: 69tommyf69 »

rozpierdol - zostaw ten temat bo zaraz wpadnie mecenas W. znaczy się foxiu ze swoją "prawda"
http://i68.tinypic.com/11ahlzc.jpg
Foxx
Posty: 1001
Rejestracja: 26.02.2007, 16:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Foxx »

:) Nie wiem, co z tym mecenasem, ale rozkminka dobra, jak każda czarna :)
I to jest właśnie szczyt merytorycznej argumentacji KSP w sprawie historii warszawskiego sportu :) Masz może linka?
rozpierdol pisze: 20.04.2019, 07:29 Już pomijając osobę Gawkowskiego to przecież nie jest jego wymysł,że Polonia była najbardziej popularnym klubem piłkarskim w przedwojennej Warszawie.
Nie, jest to część czarnej legendy, którą starał się podsycać, co - paradoksalnie przy próbie "legendowania" Legii - skończyło się grubą kompromitacją. Prawdopodobnie robiąc bilans całego dwudziestolecia, Polonia była bardziej popularna. Sytuacja była jednak nieco bardziej złożona, niż we wspomnianej wyżej legendzie. Niżej kilka krótkich materiałów z przytoczeniem źródeł
„Legja ostatecznie skonsolidowała się i swym zwolennikom, których jako najlepsza dziś drużyna stolicy posiada sporo (…)” – napisano w „Stadjonie” po meczu z Ruchem w 1927 roku. (...) Grupa ta, mimo że za priorytet uważała wydarzenia sportowe, nie siedziała w ciszy śledząc to co się dzieje na boisku, tylko dopingowała swój zespół. Może wydaje się to nieprawdopodobne, ale tak faktycznie było. Nie były to jakieś skomplikowane melodyjne pieśni, a zwykłe okrzyki zapewne kilkakrotnie powtarzane (podobnie jak wspomniane już „Legia – puchar”), taki ot urok ówczesnych czasów: „Legja zdeprymowana traci w trzy minuty drugiego goala z bliskiego ale technicznie świetnego strzału Kałuży. Teraz na to nie zgadza się publiczność ‚Legja grać’ wołają zwolennicy wojskowych” (mecz z Cracovią z 1928 roku), „Trybuny szaleją: zwolennicy wojskowych początkowo cisi zaczynają znać o sobie coraz głośniej, zwłaszcza że sympatycy Polonii wyraźnie milkną” (mecz derbowy z Polonią z 1930 roku, relacja z „PS”)
http://zyleta.info/?p=1544
Po okresie świetności często nastają kryzysy, i to właśnie spotkało Legię w 1933 roku, który także przełożył się na trybuny, gdzie frekwencja na meczach Legii zaliczyła gwałtowny spadek (co nie oznacza że więcej wysokiej frekwencji na Legii nie stwierdzono, przykładowo mecz Ruchem rozegrany 10 maja 1936 roku obejrzało 6000 widzów). Tendencję spadkową zaliczyli także „zwolennicy”, o czym dowiadujemy się z artykułu z PS – „Legja zawiodła ponownie coraz to mniejszą garstkę swych zwolenników, przegrywając drugi zkolei mecz w Warszawie” (mecz z Wisłą z 1933 roku). Jak to często bywa w kryzysie zostają najwierniejsi, i tym co zostali faktycznie wierności odmówić nie można. W roku 1936 Legia spadła z ligi, a dnia 18 października rozegrała swój przedostatni mecz w najwyższej klasie rozgrywkowej, w relacji czytamy: „Nieliczna garstka najgorętszych zwolenników Legii, która przyszła oglądać beznadziejny dla wojskowych mecz ze Śląskiem [nie chodzi o ten wrocławski rzecz jasna : ) – przypis Snopek], dopingowała swojego pupila tak, jakby zwycięstwo dla Legii miało jakąś niezmierna wagę i gwarantowało przynajmniej pozostanie drużyny zielonych w Lidze.”
http://zyleta.info/?p=1619
rozpierdol pisze: 20.04.2019, 07:29 Dozo,a co z tą ''polinią'?Bo kiedys w HdR(historia do rzeczy)był artykuł ''Przedwojenni kibole''(nie autorstwa Gawkowskiego ;)
:))) Ale z przytoczeniem jego wypowiedzi :)
rozpierdol pisze: 20.04.2019, 07:29 i tam było napisane,że zarówno ze strony kibiców jak i piłkarzy Polonii dało się odczuć dużą niechęć w stosunku do klubów żydowskich.Często dochodziło do spięć podczas spotkań z Hasmoneą czy innym Makkabi.
:) Tyle, że wtedy najgorszych łobuzów w Warszawie miał żydowski klub... Gwiazda Warszawa. Autor, za Gawkowskim, w ogóle ignoruje obecność w Warszawie kibiców Legii przed wojną, co łatwo skonfrontować z przytoczonymi wyżej cytatami z ówczesnej prasy sportowej.

Co do Polonii, stadion miała tam, gdzie miała (obrzeża dzielnicy żydowskiej). W dużej części była klubem warszawskiej bohemy, ludzi wolnych zawodów, czy - w końcu - kupców. Tyle.
DoZo(L)e...
Posty: 406
Rejestracja: 02.04.2019, 17:19

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: DoZo(L)e... »

rozpierdol pisze: 20.04.2019, 07:29 Już pomijając osobę Gawkowskiego to przecież nie jest jego wymysł, że Polonia była najbardziej popularnym klubem piłkarskim w przedwojennej Warszawie.
Dozo, a co z tą ''polinią'? Bo kiedys w HdR (historia do rzeczy) był artykuł ''Przedwojenni kibole'' (nie autorstwa Gawkowskiego ;) i tam było napisane, że zarówno ze strony kibiców jak i piłkarzy Polonii dało się odczuć dużą niechęć w stosunku do klubów żydowskich. Często dochodziło do spięć podczas spotkań z Hasmoneą czy innym Makkabi.
Widzę, że lubisz pomijać [wzorem pol(ino/onio)fila, gawkowskiego] niewygodne fakty.

Czy pisząc "kibiców jak i piłkarzy", masz na myśli zwolenników m.in. michała hamburgera lub wcześniejszych zawodników drużyny muranowskich kupców - merkurego oraz stelli (czyt. gwiazda)? ;)

Moja hipoteza o związku spadku frekwencji na K6 z ... 'shaoh' nie została na razie podważona. Próbuj dalej! :)
pomper
Posty: 2
Rejestracja: 23.01.2017, 22:56

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: pomper »

Foxx pisze: 18.04.2019, 08:25 Konstanty Rokossowski (ros. Константин Ксаверьевич (Константинович[a]) Рокоссовский; ur. 21 grudnia 1896 w Warszawie)
Haha, właśnie miałem napisać w poprzednim poście, żebyś jeszcze wkleił po raz dziesiąty te gadzinówkowe wycinki :)
Wiarygodność tamtego dziennikarstwa dobrze pokazują np. ich "prawdy" o żołnierzach AK i w ogóle o rzeczywistości. 70 lat później komuszki trafiają na uczonego Foxxa, który pięknie łyka ich propagandę i jeszcze chwali się nią ludziom. Mieli by z ciebie pożytek :)

Stalinowska nomenklatura narzuciła Polonii nazwę Kolejarz. Ale sympatycy Polonii nigdy nie skandowali na meczach "Kolejarz". Tak samo jak kibice Cracovii nigdy nie wspierali "Ogniwa", o Lechii Gdańsk nie mówili "Budowlani", a ŁKS nie był dla nikogo "Włókniarzem".
Stalinowska nomenklatura narzuciła Legiunii nazwę CWKS i oto jej kibice do dnia dzisiejszego ochoczo noszą szaliki z tą nazwą, krzyczą ją na meczach - szkoda tylko, że utrwalają tym pamięć o stalinowskich zbrodniarzach (działacze CWKS mordowali Polaków w Poznaniu 1956).

Kibice Legii, wracając do przedkomunistycznej tradycji, nie odrzucili stalinowskiej nazwy CWKS, a nawet ją pokochali. Starych trepów i komuchów, jeśli jeszcze nie zdechli, na pewno bardzo to cieszy. Dopingujcie głośno dalej, barany.

(Foxx, widzę jak ładnie wyboldowałeś tekst. Czekam jeszcze na caps lock)
rzutkarny
Posty: 576
Rejestracja: 29.09.2013, 14:03

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: rzutkarny »

pomper pisze: 21.04.2019, 09:49 Stalinowska nomenklatura narzuciła Polonii nazwę Kolejarz. Ale sympatycy Polonii nigdy nie skandowali na meczach "Kolejarz".
Wy "jesteście zawsze tam gdzie" nasze co gra? Nie chodzi mi tutaj o samo ksero piosenki z CWKSu, czy fakt, że z byciem zawsze tam macie tyle wspólnego co z intelektualną elitą stolicy. Jak idzie ta piosenka w waszym wykonaniu?
DoZo(L)e...
Posty: 406
Rejestracja: 02.04.2019, 17:19

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: DoZo(L)e... »

pomper pisze: 21.04.2019, 09:49
Foxx pisze: 18.04.2019, 08:25 Konstanty Rokossowski (ros. Константин Ксаверьевич (Константинович[a]) Рокоссовский; ur. 21 grudnia 1896 w Warszawie)
Haha, właśnie miałem napisać w poprzednim poście, żebyś jeszcze wkleił po raz dziesiąty te gadzinówkowe wycinki :)
Wiarygodność tamtego dziennikarstwa dobrze pokazują np. ich "prawdy" o żołnierzach AK i w ogóle o rzeczywistości. 70 lat później komuszki trafiają na uczonego Foxxa, który pięknie łyka ich propagandę i jeszcze chwali się nią ludziom. Mieli by z ciebie pożytek :)

Stalinowska nomenklatura narzuciła Polonii nazwę Kolejarz. Ale sympatycy Polonii nigdy nie skandowali na meczach "Kolejarz". Tak samo jak kibice Cracovii nigdy nie wspierali "Ogniwa", o Lechii Gdańsk nie mówili "Budowlani", a ŁKS nie był dla nikogo "Włókniarzem".
Stalinowska nomenklatura narzuciła Legiunii nazwę CWKS i oto jej kibice do dnia dzisiejszego ochoczo noszą szaliki z tą nazwą, krzyczą ją na meczach - szkoda tylko, że utrwalają tym pamięć o stalinowskich zbrodniarzach (działacze CWKS mordowali Polaków w Poznaniu 1956).

Kibice Legii, wracając do przedkomunistycznej tradycji, nie odrzucili stalinowskiej nazwy CWKS, a nawet ją pokochali. Starych trepów i komuchów, jeśli jeszcze nie zdechli, na pewno bardzo to cieszy. Dopingujcie głośno dalej, barany.

(Foxx, widzę jak ładnie wyboldowałeś tekst. Czekam jeszcze na caps lock)
Gdy powstawał ruch kibicowski (taki z prawdziwego zdarzenia) na Łazienkowskiej i w Polsce na początku lat 70-tych nasz klub nosił nazwę "C.W.K.S. Legia Warszawa", więc tylko upośledzeni mogą upatrywać w nawiązywaniu do tej tradycji sympatii do "stalinowskich zbrodniarzy/starych trepów/komuchów". Podobnie jest np. w holenderskiej Hadzę, gdzie na meczach nie dopingują/śpiewają piosenek (o) A.D.O./ADO, a o F.C. Den Haag, czego zapewne p(A)mpersopodobnym nigdy nie uda się zrozumieć, bo czytają archiwalne/powojenne artykuły o żołnierzach AK ... w "Przeglądzie Sportowym".
laputadelcapitol
Posty: 15
Rejestracja: 17.05.2013, 00:05

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: laputadelcapitol »

We Wrocławiu od czasów PWN i AFP skini z prawej strony nosili białe lub czarne sznurówki i sposób wiązania nie miał żadnego znaczenia. Czerwone nosiły brudasy. Co Ciekawe, pamietam epizod na początku lat 90-tych z żółtymi sznurówkami które były rozkodowywane jako „killer caps” i były noszone przez wąską grupę NS. Jak ktoś zna etymologię to chętnie posłucham. Od połowy lat 90-tych w całej Polsce i na koncertach NS sznurówki nie miały żadnego znaczenia i każdy nosił białe/czarne/czerwone inne kolory to już na pewno lewacy. Kto był i pamięta Maciek z Baranków Bożych kiedyś wjechał na koncert w Irokezie czym wywołał niezłą konsternację ;) bodajże w Oplu to było ale daty ni cholery nie pamiętam.
DoZo(L)e...
Posty: 406
Rejestracja: 02.04.2019, 17:19

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: DoZo(L)e... »

laputadelcapitol pisze: 21.04.2019, 11:19 We Wrocławiu od czasów PWN i AFP skini z prawej strony nosili białe lub czarne sznurówki i sposób wiązania nie miał żadnego znaczenia. Czerwone nosiły brudasy. Co Ciekawe, pamietam epizod na początku lat 90-tych z żółtymi sznurówkami które były rozkodowywane jako „killer caps” i były noszone przez wąską grupę NS. Jak ktoś zna etymologię to chętnie posłucham. Od połowy lat 90-tych w całej Polsce i na koncertach NS sznurówki nie miały żadnego znaczenia i każdy nosił białe/czarne/czerwone inne kolory to już na pewno lewacy. Kto był i pamięta Maciek z Baranków Bożych kiedyś wjechał na koncert w Irokezie czym wywołał niezłą konsternację ;) bodajże w Oplu to było ale daty ni cholery nie pamiętam.
Warto zauważyć, że piszecie o dwóch różnych czasookresach tzn. latach 80. i 90.(m.in. po premierze filmu pt. "Romper Stomper"). W W-wie skinhedzi z Legii nosili (nie tylko do ceglanych martensów i 'rendżersów', ale także wcześniej, właśnie za komuny np. do czarnych "rumun/ek/ków") najczęściej sznurówki czerwone (wiązane w tzw. drabinkę czyli poziome kreski), co mogą potwierdzić np. bywalcy skinowskich koncertów organizowanych w PL.
wariat_outlaw
Posty: 43
Rejestracja: 04.04.2019, 12:11

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: wariat_outlaw »

W latach 80/90 nie było przepływu informacji więc możliwe że w różnych miastach inaczej to wyglądało. U mnie w mieście tak jak pisałem,w drugiej połowie lat 90 tych i przez kilka lat nowego Tysiąclecia łysi nosili glany z białymi sznurówami.Choć na mieście mijało sie nie raz pancurów to nigdy u nich białych nie widziałem.
rzutkarny
Posty: 576
Rejestracja: 29.09.2013, 14:03

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: rzutkarny »

rozpierdol pisze: 21.04.2019, 22:25 Myślę,ze cały kabaret to polega na tym,że dostajecie kurwicy na każdą wzmiankę o Polonii.Nawet gdy pisze się o czasach przedwojennych zaczynacie te swoje wywody próbując wszystko co związane z KSP umniejszać.
No bo wiadomo, że nie na tym, że osoba, której twórczość na tym forum wygląda jak wygląda zaczyna umoralniać w temacie podejścia do lokalnego rywala. Co by nie mówić "trochę" temu tematowi do łódzkiego brakuje. A teraz skoro z ciebie taki ekspert przedwojennej historii piłkarstwa, to weź lepiej zrób coś pożytecznego dla swojego klubu i na wikipedii pouzupełniaj tą lukę historyczną między 1910 a 1948. Aż dziw bierze, że przez blisko 40 lat istnienia można zasłużyć jedynie na wzmiankę, że się powstało. A jeśli chodzi o powstanie, i i jako, że tu Gawkowskiego wspominasz to możesz chociażby napisać kiedy według niego Widzew powstał.
PT.
Posty: 125
Rejestracja: 12.11.2010, 16:38

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: PT. »

A moze sam swego czasu dostal kartke z "pozdrowieniami" :)
Prawo i pięść
Posty: 66
Rejestracja: 21.04.2019, 17:15

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Prawo i pięść »

DoZo(L)e... pisze: 22.04.2019, 03:31
Prawo i pięść pisze: 21.04.2019, 17:23 Dozo ile hanka zagoniła osób z Legii oraz jak długie wyroki otrzymali przez jego konfidencką działalność?Chodzi mi tutaj o to na jaką skalę zaszkodził Ludziom ten c***.
Mieszasz kilka pojęć, więc przejdę DO KOŃCA Twojego zapytania, bo hANKA (taki "wabik" nadała ex-HANIORowi redakcja gazety michnika :) zaszkodziłA wielu (L)udziom, ale sęk w tym, że nie słyszałem o choćby jednym, prawomocnym, skazującym wyroku w grupie około 20-tu moich koLegów ze stadionu, fałszywie pomówionych przez "tego c****". W tym przypadku milicja i prokuratura, nadając gryf wiarygodności narkomanowi z "turystów'97", markowi h., kreującemu się na "oficera mafii" i kibola (innym razem - na "bohatera" rozpracowującego chuligaństwo w PL :), który w prosty choć bystry sposób postanowił uniknąć odpowiedzialności karnej za swoje czyny i zaczął oskarżać innych (podpisując w protokołach i powtarzając później w sądach swoje/czyjeś fantasmagorie), same strzeliły sobie w stopę, ponieważ hANKA (przede wszystkim ze względu na długi pobyt w odosobnieniu za swoje prymitywne przestępstwa) wiedzę np. o Legii posiadał znikomą.
Należy przypomnieć, że trwał konflikt na linii kibice Legii Warszawa - medialny koncern iti (z umoczoną sTacją teleVizyjNą w folderze), powiązany z specsłużbami oraz polityką. Pomimo zapewne wcześniejszych zleceń tzn. masowych zatrzymań ('vide' ponad 200 sankcji po jednej z mistrzowskich fet na starówce!) oraz "akcji widelec" (około 750 dodatkowych zatrzymanych z wydumanymi zarzutami, zakazami stadionowymi itd., którzy obecnie mają wypłacane odszkodowania/zadośćuczynienia) naszego grona nie udało się spacyfikować. Przypuszczamy, że po fiasku ww. dużych akcji, wymierzonych w (L)egionistów, zaplanowano tym razem uderzenia, nazwijmy to, punktowe. Prawdopodobnie otoczenie wA7TERa wytypowało do wyeliminowania potencjalnych liderów naszego środowiska, ale ich rozpoznanie okazało się mocno ułomne (głośne niedawno rozstrzygnięcia uniewinniające dot. m.in. STARUCHa). Termin na następny atak znajomy (współ)właściciela akcji kLubu, ówczesny minister MSWiA, sZETYNA [może nawet jego szef ("maToł", którego odsunęli od rządów kibice), ale to może wyjaśnić chyba tylko specjalna komisja sejmowa] wyznaczył w przeddzień mistrzostw EURO'2012 rozgrywanych w naszym kraju [dodatkowo tvn "pozamykał" wtedy "leszków", kłopoty mieli także na "ja(dwi)dze", 'eŁKaeSie' (sprawa babci "P" ;) etc.]. Wtedy aresztowano np. jednego z naszych "flagowych", (#uwolnić)MAĆKA, którego bez cienia bezspornego dowodu (tym bardziej - wyroku) trzymano w więzieniu blisko 3,5 roku/40 miesięcy (jego sprawa ruszyła teraz od początku i na szybki jej finał się nie zanosi).
Reasumując, hANKA "wydymała" milicjantów i prokuratora, pozostaje nadal bezkarna (z co najmniej kilkutysięcznym uposażeniem wypłacanym co miesiąc z pieniędzy podatnika, jako tzw. świadek koronny), postępowanie ws. "mafii" na Ł3 ... umożył ostatecznie sam "prorok"(!), a pomówieni oszczerczo (przez dyspozycyjnego wobec "kundli"/organów ścigania konfidenta) warszawiacy słyszą kolejne wyroki oczyszczające ich z postawionych kilka lat temu zarzutów.
Wracając do Twojego pytania, hANKA po mału przyznaje się w sądzie do swoich zakłamanych działań (inspirowanych/inicjowanych, jak twierdzi, przez "psy"), a w ogólnym rozrachunku skala "zagonionych" na Legii jest zdecydowanie mniejsza niż w przypadku "legendarnych kiboli" z innych miast tj. jĘDRASa z 'eRTeeSu', gRUDNIOWEJ i późniejszej bandy 'rucHOOLi' lub iM podobnych (oczernionych jest podobno licznych w setki). Wystarczy?
Przeniosłem wpis z tematu ''legendarni kibole''.

DoZo skoro hanior w sądzie przyznaje się do ''swoich zakłamanych działań'' to być może zostanie skazany za ''swoje czyny''.
DoZo(L)e...
Posty: 406
Rejestracja: 02.04.2019, 17:19

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: DoZo(L)e... »

Prawo i pięść pisze: 22.04.2019, 14:30
DoZo(L)e... pisze: 22.04.2019, 03:31
Prawo i pięść pisze: 21.04.2019, 17:23 Dozo ile hanka zagoniła osób z Legii oraz jak długie wyroki otrzymali przez jego konfidencką działalność?Chodzi mi tutaj o to na jaką skalę zaszkodził Ludziom ten c***.
Mieszasz kilka pojęć, więc przejdę DO KOŃCA Twojego zapytania, bo hANKA (taki "wabik" nadała ex-HANIORowi redakcja gazety michnika :) zaszkodziłA wielu (L)udziom, ale sęk w tym, że nie słyszałem o choćby jednym, prawomocnym, skazującym wyroku w grupie około 20-tu moich koLegów ze stadionu, fałszywie pomówionych przez "tego c****". W tym przypadku milicja i prokuratura, nadając gryf wiarygodności narkomanowi z "turystów'97", markowi h., kreującemu się na "oficera mafii" i kibola (innym razem - na "bohatera" rozpracowującego chuligaństwo w PL :), który w prosty choć bystry sposób postanowił uniknąć odpowiedzialności karnej za swoje czyny i zaczął oskarżać innych (podpisując w protokołach i powtarzając później w sądach swoje/czyjeś fantasmagorie), same strzeliły sobie w stopę, ponieważ hANKA (przede wszystkim ze względu na długi pobyt w odosobnieniu za swoje prymitywne przestępstwa) wiedzę np. o Legii posiadał znikomą.
Należy przypomnieć, że trwał konflikt na linii kibice Legii Warszawa - medialny koncern iti (z umoczoną sTacją teleVizyjNą w folderze), powiązany z specsłużbami oraz polityką. Pomimo zapewne wcześniejszych zleceń tzn. masowych zatrzymań ('vide' ponad 200 sankcji po jednej z mistrzowskich fet na starówce!) oraz "akcji widelec" (około 750 dodatkowych zatrzymanych z wydumanymi zarzutami, zakazami stadionowymi itd., którzy obecnie mają wypłacane odszkodowania/zadośćuczynienia) naszego grona nie udało się spacyfikować. Przypuszczamy, że po fiasku ww. dużych akcji, wymierzonych w (L)egionistów, zaplanowano tym razem uderzenia, nazwijmy to, punktowe. Prawdopodobnie otoczenie wA7TERa wytypowało do wyeliminowania potencjalnych liderów naszego środowiska, ale ich rozpoznanie okazało się mocno ułomne (głośne niedawno rozstrzygnięcia uniewinniające dot. m.in. STARUCHa). Termin na następny atak znajomy (współ)właściciela akcji kLubu, ówczesny minister MSWiA, sZETYNA [może nawet jego szef ("maToł", którego odsunęli od rządów kibice), ale to może wyjaśnić chyba tylko specjalna komisja sejmowa] wyznaczył w przeddzień mistrzostw EURO'2012 rozgrywanych w naszym kraju [dodatkowo tvn "pozamykał" wtedy "leszków", kłopoty mieli także na "ja(dwi)dze", 'eŁKaeSie' (sprawa babci "P" ;) etc.]. Wtedy aresztowano np. jednego z naszych "flagowych", (#uwolnić)MAĆKA, którego bez cienia bezspornego dowodu (tym bardziej - wyroku) trzymano w więzieniu blisko 3,5 roku/40 miesięcy (jego sprawa ruszyła teraz od początku i na szybki jej finał się nie zanosi).
Reasumując, hANKA "wydymała" milicjantów i prokuratora, pozostaje nadal bezkarna (z co najmniej kilkutysięcznym uposażeniem wypłacanym co miesiąc z pieniędzy podatnika, jako tzw. świadek koronny), postępowanie ws. "mafii" na Ł3 ... umożył ostatecznie sam "prorok"(!), a pomówieni oszczerczo (przez dyspozycyjnego wobec "kundli"/organów ścigania konfidenta) warszawiacy słyszą kolejne wyroki oczyszczające ich z postawionych kilka lat temu zarzutów.
Wracając do Twojego pytania, hANKA po mału przyznaje się w sądzie do swoich zakłamanych działań (inspirowanych/inicjowanych, jak twierdzi, przez "psy"), a w ogólnym rozrachunku skala "zagonionych" na Legii jest zdecydowanie mniejsza niż w przypadku "legendarnych kiboli" z innych miast tj. jĘDRASa z 'eRTeeSu', gRUDNIOWEJ i późniejszej bandy 'rucHOOLi' lub iM podobnych (oczernionych jest podobno liczonych w setki). Wystarczy?
Przeniosłem wpis z tematu ''legendarni kibole''.

DoZo, skoro hanior w sądzie przyznaje się do ''swoich zakłamanych działań'', to być może zostanie skazany za ''swoje czyny''.
Na sądzie ostatecznym - na pewno, ale czy milicja i prokuratura odda rozdzielone wśród swoich nagrody, wątpię.
DoZo(L)e...
Posty: 406
Rejestracja: 02.04.2019, 17:19

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: DoZo(L)e... »

cichociemny pisze: 28.04.2019, 11:10 Pytanie do Legii o pierwszą oprawę w Gdańsku - ten koleś na sektorówce stawka większa niż życie to kto to? Ten dzieciak z Karate Kid?
Nie, to miała być twarz dziecka, które kiedyś porwał bENITO z ksP.
kmwtwpdk
Posty: 82
Rejestracja: 19.03.2012, 18:34

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: kmwtwpdk »

Dlaczego w 1995 roku a nawet w roku późniejszym 1996 nie było żadnych wzmianek w kibicowskich zinach o grupie Teddy Boys ? Czy aby rok 1995 przypisany do daty powstania tejże grupy nie jest przesadzony ?
DoZo(L)e...
Posty: 406
Rejestracja: 02.04.2019, 17:19

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: DoZo(L)e... »

kmwtwpdk pisze: 30.04.2019, 12:01 Dlaczego w 1995 roku a nawet w roku późniejszym 1996 nie było żadnych wzmianek w kibicowskich zinach o grupie Teddy Boys ? Czy aby rok 1995 przypisany do daty powstania tejże grupy nie jest przesadzony ?
"Starych drzew się nie przesadza".

Może po prostu warszawska ekipa nie lansowała się w zinach, w których szukałeś wzmianek o pf'97 i dhw'98.
FlorianT pisze: 30.04.2019, 12:18 Dawno temu czytalem pozycje o dwoch braciach, skinheadach, z Warszawy, Borysie i jego bracie, ktorego imie umknelo mi w mrokach czasoprzestrzeni. . Cos tam sie udzielali w jakiejs partii, chyba tez bywali na Legii... Jak sie potoczyly ich losy? Byli swego czasu medialni, wiec chyba tu zadnego fopa nie popelniam pytajac sie o nich.
Bliźniacy z Grochowa/Gocławia nie mieli wiele wspólnego [może poza ko(L)egami] z Legią Warszawa.
kmwtwpdk
Posty: 82
Rejestracja: 19.03.2012, 18:34

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: kmwtwpdk »

DoZo(L)e... pisze: 30.04.2019, 12:27
kmwtwpdk pisze: 30.04.2019, 12:01 Dlaczego w 1995 roku a nawet w roku późniejszym 1996 nie było żadnych wzmianek w kibicowskich zinach o grupie Teddy Boys ? Czy aby rok 1995 przypisany do daty powstania tejże grupy nie jest przesadzony ?
"Starych drzew się nie przesadza".

Może po prostu warszawska ekipa nie lansowała się w zinach, w których szukałeś wzmianek o pf'97 i dhw'98.


Właśnie w przeciwieństwie do obecnych czasów internetowych , legioniści pisali do zinów ale jak wspomniałem wzmianek o tym nie ma w największych ogólnopolskich zinach na tamte czasy . W klubowych zinach Legii z tamtego okresu też nic nie ma a są wzmianki o Warriors,Wild Boys,Turystach. Wychodzi na to że rok powstania TB jest odpowiedzią na inne grupy z tamtego okresu w myśl zasady ,,oni 1996" to my nie możemy być grosi...
Lucjan80
Posty: 93
Rejestracja: 07.05.2018, 11:22

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Lucjan80 »

Może byli ekipa już w 95 a oficjalnie się nazwali nieco później .
Foxxa zapytaj
DoZo(L)e...
Posty: 406
Rejestracja: 02.04.2019, 17:19

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: DoZo(L)e... »

kmwtwpdk pisze: 30.04.2019, 13:08
DoZo(L)e... pisze: 30.04.2019, 12:27
kmwtwpdk pisze: 30.04.2019, 12:01 Dlaczego w 1995 roku a nawet w roku późniejszym 1996 nie było żadnych wzmianek w kibicowskich zinach o grupie Teddy Boys ? Czy aby rok 1995 przypisany do daty powstania tejże grupy nie jest przesadzony ?
"Starych drzew się nie przesadza".

Może po prostu warszawska ekipa nie lansowała się w zinach, w których szukałeś wzmianek o pf'97 i dhw'98.
Właśnie w przeciwieństwie do obecnych czasów internetowych , legioniści pisali do zinów ale jak wspomniałem wzmianek o tym nie ma w największych ogólnopolskich zinach na tamte czasy . W klubowych zinach Legii z tamtego okresu też nic nie ma a są wzmianki o Warriors,Wild Boys,Turystach. Wychodzi na to że rok powstania TB jest odpowiedzią na inne grupy z tamtego okresu w myśl zasady ,,oni 1996" to my nie możemy być grosi...
Widzę, że tobie "wychodzi", co sobie założyłeś (może np. u ciebie tak było/jest), ale wygląda na to, że główna ekipa Legii od wielu lat konsekwentnie unika rozgłosu w odróżnieniu do m.in. pisujących kiedyś do zinów "t'97". Ja prywatnie pamiętam w 1995 r. popisane/porysowane w "TEDDY BOYS '95" (widywałem też "SG'89" ;) długopisem ławki w jednym z w-wskich liceów, więc o postarzaniu grupy w tym przypadku nie może być mowy.

No i czy mógłbyś wymienić te "inne grupy (obok gdańskich "m.o." - przyp.wł.) z tamtego okresu", skoro nie zakwestionowałeś mojej hipotezy o późniejszych latach zakładania 'pSYCHOfAJ" i "dAChOwCÓW"?
FlorianT pisze: 30.04.2019, 12:38 Wiesz to bylo tak dawno temu (polowa lat 90tych), ze duzo szczegolow wylecialo mi z glowy. Jedno wiem na pewno, wystepowali pod wlasnym nazwiskiem i byli blizniakami.
Moje przypuszczenie graniczące z pewnością mówi mi, że piszemy o tych samych braciach, choć nazwiska i ksywy (pochodzącej chyba od ich nazwiska) też nie potrafię sobie przypomnieć.
kmwtwpdk
Posty: 82
Rejestracja: 19.03.2012, 18:34

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: kmwtwpdk »

DoZo(L)e... pisze: 30.04.2019, 13:41

Widzę, że tobie "wychodzi", co sobie założyłeś (może np. u ciebie tak było/jest), ale wygląda na to, że główna ekipa Legii od wielu lat konsekwentnie unika rozgłosu w odróżnieniu do m.in. pisujących kiedyś do zinów "t'97". Ja prywatnie pamiętam w 1995 r. popisane/porysowane w "TEDDY BOYS '95" (widywałem też "SG'89" ;) długopisem ławki w jednym z w-wskich liceów, więc o postarzaniu grupy w tym przypadku nie może być mowy.

No i czy mógłbyś wymienić te "inne grupy (obok gdańskich "m.o." - przyp.wł.) z tamtego okresu", skoro nie zakwestionowałeś mojej hipotezy o późniejszych latach zakładania 'pSYCHOfAJ" i "dAChOwCÓW"?
Ja nie pytam o porysowane ławki i zeszyty w szkołach ani o napisy kreda na chodniku w przedszkolu z tamtego czasu więc zluzuj stanik. Jakis czas temu na tym forum sugerując się zeznaniami rozjebanego jedrasa , oświadczyłeś że dhw nie powstało w 1995 roku bo tej daty w swoich zeznaniach nie podał rozpruty typ. Czyli powolujesz się na słowa szpagaciarza i twierdzisz że masz rację. A jak ja piszę o kilkunastu kolesiach sprzed ponad 20 lat, którzy pisali do ogólnopolskich zinów na tematy związane z Legią Warszawa i przytaczam ich słowa a w zasadzie brak wspominek o grupie TB w tamtym czasie, to ich słowa nazwiesz farmazonami ? To farmazoniarze pisali od was przez X lat do zinów w całej Polsce? Wspominali o innych grupach ale o TB nic. Z tamtych lat są wspominki w zinach o Nabojce,Ultras Lechia Gdańsk,młode orły 96, comando Arka Gdynia,Brygada Banici,o nieistniejący ekipach Wisły Kraków. O innych waszych grupach ale nie o TB. Ja się podpieram archiwalnymi żonami,ty zeznaniami konfitury taka różnica między nami....
kmwtwpdk
Posty: 82
Rejestracja: 19.03.2012, 18:34

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: kmwtwpdk »

Archiwalnymi zinami miało byc w ostatnim zdaniu
DoZo(L)e...
Posty: 406
Rejestracja: 02.04.2019, 17:19

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: DoZo(L)e... »

kmwtwpdk pisze: 30.04.2019, 14:09
DoZo(L)e... pisze: 30.04.2019, 13:41

Widzę, że tobie "wychodzi", co sobie założyłeś (może np. u ciebie tak było/jest), ale wygląda na to, że główna ekipa Legii od wielu lat konsekwentnie unika rozgłosu w odróżnieniu do m.in. pisujących kiedyś do zinów "t'97". Ja prywatnie pamiętam w 1995 r. popisane/porysowane w "TEDDY BOYS '95" (widywałem też "SG'89" ;) długopisem ławki w jednym z w-wskich liceów, więc o postarzaniu grupy w tym przypadku nie może być mowy.

No i czy mógłbyś wymienić te "inne grupy (obok gdańskich "m.o." - przyp.wł.) z tamtego okresu", skoro nie zakwestionowałeś mojej hipotezy o późniejszych latach zakładania 'pSYCHOfAJ" i "dAChOwCÓW"?
Ja nie pytam o porysowane ławki i zeszyty w szkołach ani o napisy kreda na chodniku w przedszkolu z tamtego czasu więc zluzuj stanik. Jakis czas temu na tym forum sugerując się zeznaniami rozjebanego jedrasa , oświadczyłeś że dhw nie powstało w 1995 roku bo tej daty w swoich zeznaniach nie podał rozpruty typ. Czyli powolujesz się na słowa szpagaciarza i twierdzisz że masz rację. A jak ja piszę o kilkunastu kolesiach sprzed ponad 20 lat, którzy pisali do ogólnopolskich zinów na tematy związane z Legią Warszawa i przytaczam ich słowa a w zasadzie brak wspominek o grupie TB w tamtym czasie, to ich słowa nazwiesz farmazonami ? To farmazoniarze pisali od was przez X lat do zinów w całej Polsce? Wspominali o innych grupach ale o TB nic. Z tamtych lat są wspominki w zinach o Nabojce,Ultras Lechia Gdańsk,młode orły 96, comando Arka Gdynia,Brygada Banici,o nieistniejący ekipach Wisły Kraków. O innych waszych grupach ale nie o TB. Ja się podpieram archiwalnymi żonami,ty zeznaniami konfitury taka różnica między nami....
Czyli wszystko jasne, ty "się podpierasz archiwalnymi zinami" i moim rzekomym oświadczeniem, stąd ... twoja psychologiczna projekcja o staniku. Natomiast ja próbowałem zweryfikować zeznania widzewskiego 'rozJebusa' i (jeśli sobie poszukasz na tym forum, to zapewne znajdziesz) relacje samych 'eRTeeSiaków' (oraz drugiej strony z 'litzmannstadt') precyzowały "początki dhw" z jEDRASowego "1996 r." na ... powtarzany mecz z Pogonią w roku 1998 [jak sytuacja wygląda w bandzie 'zaganiaR', nie dociekałem, a losy wymienionych przez ciebie ekip powinieneś prawdopodobnie znać już tylko ze swoich zinów].

Dodam, że kojarzę historię pewnego kinowego seansu ("I.D."), który był pokazywany w W-wie w ramach jakiegoś przeglądu filmowego, a który miał wpływ na powołanie przez kinomanów z grup "Legia '88"/"Stoppers Gang '89" 'stricte' hermetycznej ekipy i miało to miejsce właśnie połowie lat 90-tych (późne lato '95?).

A jeżeli nie potrafisz zrozumieć faktu, że w W-wie gamonie pisujący do zinów (obecnie w internecie) mieli/mają "embargo" na "raportowanie" o nieswoich akcjach (chyba jedynie na "hoolinfo" upoważniony przez grupę prostował bajki m.in. z twoich zinów, ale działo się to naście lat temu i nawet tego zaniechano), bo (wg mojej wiedzy) "Teddy Boys" od początku nie działali/działają na pokaz, a wyłącznie dla swojej satysfakcji.
DoZo(L)e...
Posty: 406
Rejestracja: 02.04.2019, 17:19

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: DoZo(L)e... »

kmwtwpdk pisze: 30.04.2019, 15:37
DoZo(L)e... pisze: 30.04.2019, 15:29
A jeżeli nie potrafisz zrozumieć faktu, że w W-wie gamonie pisujący do zinów (obecnie w internecie) mieli/mają "embargo" na "raportowanie" o nieswoich akcjach (...)."
Dziękuję to mi wystarczy i zastępuje milion twoich przyszłych słów na tym forum.
Nie ma za co. Cieszę się, że pomimo selektywnej lektury i ty także czujesz się usatysfakcjonowany.

Napiszesz przynajmniej (w ramach swoich podziękowań :), jaką ekipę/jaki klub reprezentujesz, skoro poświęciłem tyle czasu, aby rozwiać twoje wątpliwości? ;)
Foxx
Posty: 1001
Rejestracja: 26.02.2007, 16:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Foxx »

Najlepiej wszystko "zastępują" motywy, że z cudzej wypowiedzi wycina się kluczowy fragment, po czym do pozostałości się odnosi oraz, że na podstawie "archiwalnych zinów" (fakty, przykłady... brak ;) ) się próbuje "wyegzekwować" na kibiconetowni coś na człowieku, który najzwyczajniej pamięta niektóre wydarzenia :)

Nasi sportowcy praktycznie od początku, i ze wspomnianymi tu wyjątkami, nie rozpisywali się o swoich strukturach, dzięki czemu jeszcze dzisiaj wielu użytkowników netu nie wie, co to jest WFH, chociaż pierwsza flaga z rozwinięciem tego skrótu zawisła... na Pogoń - Legia w '94. Z zinów można było się dowiedzieć, że niemal każda nowa w tamtych czasach flaga z anglojęzyczną nazwą własną należała do grupy. W ten sposób na Ł3 dowiedzieliśmy się np., że działa u nas grupa "Warsaw Tigers" (flaga z totenkopfem należała do dwóch typów wydających jeden z najbardziej znanych legijnych zinów).

Naprawdę sprawy wyglądają dość prosto. Nowe grupy zaczynały inny styl działań. W Warszawie ten moment przypada właśnie na połowę lat '90. A kiedy taka zmiana miała miejsce np. na Widzewie? Sprawdźcie daty zakończenia zgód z Chrobrym, czy Karpatami oraz ich uzasadnienie przez pomysłodawców.
ArturP-CHML
Posty: 24
Rejestracja: 03.04.2019, 22:13

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: ArturP-CHML »

Foxx pisze: 30.04.2019, 16:27 Najlepiej wszystko "zastępują" motywy, że z cudzej wypowiedzi wycina się kluczowy fragment, po czym do pozostałości się odnosi oraz, że na podstawie "archiwalnych zinów" (fakty, przykłady... brak ;) ) się próbuje "wyegzekwować" na kibiconetowni coś na człowieku, który najzwyczajniej pamięta niektóre wydarzenia :)

Nasi sportowcy praktycznie od początku, i ze wspomnianymi tu wyjątkami, nie rozpisywali się o swoich strukturach, dzięki czemu jeszcze dzisiaj wielu użytkowników netu nie wie, co to jest WFH, chociaż pierwsza flaga z rozwinięciem tego skrótu zawisła... na Pogoń - Legia w '94. Z zinów można było się dowiedzieć, że niemal każda nowa w tamtych czasach flaga z anglojęzyczną nazwą własną należała do grupy. W ten sposób na Ł3 dowiedzieliśmy się np., że działa u nas grupa "Warsaw Tigers" (flaga z totenkopfem należała do dwóch typów wydających jeden z najbardziej znanych legijnych zinów).

Naprawdę sprawy wyglądają dość prosto. Nowe grupy zaczynały inny styl działań. W Warszawie ten moment przypada właśnie na połowę lat '90. A kiedy taka zmiana miała miejsce np. na Widzewie? Sprawdźcie daty zakończenia zgód z Chrobrym, czy Karpatami oraz ich uzasadnienie przez pomysłodawców.
A TB95 nie miała swojej strony internetowej? (To tak w temacie o ciszy medialnej tej grupy).
Jak dobrze pamiętam to były tam nawet zamieszczone zdjęcia z ustawki Legia - ŁKS na jakimś boisku szkolnym.
Foxx
Posty: 1001
Rejestracja: 26.02.2007, 16:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Foxx »

Motyw przewinął się w dyskusji ---> hoolinfo.
Odbanowany
Posty: 120
Rejestracja: 04.04.2019, 15:27

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: Odbanowany »

Zacytuj mi te posty napinkowe z mojej strony, które nie maja odzwierciedlenia w rzeczywistości. Może ten z dzisiaj, gdzie podałem przykład mlynowego Lechii w barwach na derbach Łodzi w 2016 roku, kiedy to koledzy zza między twierdzili, ze nie maja żadnego kontaktu z Lechia i to jest tylko nasz wymysł? A może te posty w których weryfikowałem kolegów zza miedzy, którzy wymyślają bajeczki? Czy może jak „dyskutowalem” ze zwyrolem spod Grojca, który swoją kocia mordę wciska wszędzie? Czy może napinkowy post był wtedy kiedy podałem przykład próby zaatakowania całej grupy wyjazdowej ŁKSu, zamiast telefonów o 24 po marszu niepodległości i świeceniu triumfów, ze Widzew się nie zebrał? To czy pisze dwa razy na tydzień, czy piec razy dziennie, to nie twój interes, chyba ze jakiś protokół spisujesz, to przepraszam.
stasiol
Posty: 13
Rejestracja: 12.06.2016, 22:12

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: stasiol »

Tak wlasciwie to co dokladnie sie stalo z Turystami? I byli kiedy tez Zoliborscy Wojownicy? Foxx moglbys opisac..
DoZo(L)e...
Posty: 406
Rejestracja: 02.04.2019, 17:19

Re: Kibicowska Warszawa

Post autor: DoZo(L)e... »

ArturP-CHML pisze: 30.04.2019, 16:41
Foxx pisze: 30.04.2019, 16:27 (...)
A TB95 nie miała swojej strony internetowej? (To tak w temacie o ciszy medialnej tej grupy).
Jak dobrze pamiętam to były tam nawet zamieszczone zdjęcia z ustawki Legia - ŁKS na jakimś boisku szkolnym.
Foxx pisze: 30.04.2019, 16:45 Motyw przewinął się w dyskusji ---> hoolinfo.
DoZo(L)e... pisze: 30.04.2019, 15:29
kmwtwpdk pisze: 30.04.2019, 14:09
DoZo(L)e... pisze: 30.04.2019, 13:41

Widzę, że tobie "wychodzi", co sobie założyłeś (może np. u ciebie tak było/jest), ale wygląda na to, że główna ekipa Legii od wielu lat konsekwentnie unika rozgłosu w odróżnieniu do m.in. pisujących kiedyś do zinów "t'97". Ja prywatnie pamiętam w 1995 r. popisane/porysowane w "TEDDY BOYS '95" (widywałem też "SG'89" ;) długopisem ławki w jednym z w-wskich liceów, więc o postarzaniu grupy w tym przypadku nie może być mowy.

No i czy mógłbyś wymienić te "inne grupy (obok gdańskich "m.o." - przyp.wł.) z tamtego okresu", skoro nie zakwestionowałeś mojej hipotezy o późniejszych latach zakładania 'pSYCHOfAJ" i "dAChOwCÓW"?
Ja nie pytam o porysowane ławki i zeszyty w szkołach ani o napisy kreda na chodniku w przedszkolu z tamtego czasu więc zluzuj stanik. Jakis czas temu na tym forum sugerując się zeznaniami rozjebanego jedrasa , oświadczyłeś że dhw nie powstało w 1995 roku bo tej daty w swoich zeznaniach nie podał rozpruty typ. Czyli powolujesz się na słowa szpagaciarza i twierdzisz że masz rację. A jak ja piszę o kilkunastu kolesiach sprzed ponad 20 lat, którzy pisali do ogólnopolskich zinów na tematy związane z Legią Warszawa i przytaczam ich słowa a w zasadzie brak wspominek o grupie TB w tamtym czasie, to ich słowa nazwiesz farmazonami ? To farmazoniarze pisali od was przez X lat do zinów w całej Polsce? Wspominali o innych grupach ale o TB nic. Z tamtych lat są wspominki w zinach o Nabojce,Ultras Lechia Gdańsk,młode orły 96, comando Arka Gdynia,Brygada Banici,o nieistniejący ekipach Wisły Kraków. O innych waszych grupach ale nie o TB. Ja się podpieram archiwalnymi żonami,ty zeznaniami konfitury taka różnica między nami....
Czyli wszystko jasne, ty "się podpierasz archiwalnymi zinami" i moim rzekomym oświadczeniem, stąd ... twoja psychologiczna projekcja o staniku. Natomiast ja próbowałem zweryfikować zeznania widzewskiego 'rozJebusa' i (jeśli sobie poszukasz na tym forum, to zapewne znajdziesz) relacje samych 'eRTeeSiaków' (oraz drugiej strony z 'litzmannstadt') precyzowały "początki dhw" z jEDRASowego "1996 r." na ... powtarzany mecz z Pogonią w roku 1998 [jak sytuacja wygląda w bandzie 'zaganiaR', nie dociekałem, a losy wymienionych przez ciebie ekip powinieneś prawdopodobnie znać już tylko ze swoich zinów].

Dodam, że kojarzę historię pewnego kinowego seansu ("I.D."), który był pokazywany w W-wie w ramach jakiegoś przeglądu filmowego, a który miał wpływ na powołanie przez kinomanów z grup "Legia '88"/"Stoppers Gang '89" 'stricte' hermetycznej ekipy i miało to miejsce właśnie połowie lat 90-tych (późne lato '95?).

A jeżeli nie potrafisz zrozumieć faktu, że w W-wie gamonie pisujący do zinów (obecnie w internecie) mieli/mają "embargo" na "raportowanie" o nieswoich akcjach (chyba jedynie na "hoolinfo" upoważniony przez grupę prostował bajki m.in. z twoich zinów, ale działo się to naście lat temu i nawet tego zaniechano), bo (wg mojej wiedzy) "Teddy Boys" od początku nie działali/działają na pokaz, a wyłącznie dla swojej satysfakcji.
Oczywiście znajdziesz też coś o "TB'95" w starych numerach tygodnika "Nasza Legia", ale (z tego co pamiętam) były tego śladowe ilości, a materiały - raczej autoryzowane.
rzutkarny pisze: 22.04.2019, 09:11
rozpierdol pisze: 21.04.2019, 22:25 Myślę,ze cały kabaret to polega na tym,że dostajecie kurwicy na każdą wzmiankę o Polonii.Nawet gdy pisze się o czasach przedwojennych zaczynacie te swoje wywody próbując wszystko co związane z KSP umniejszać.
No bo wiadomo, że nie na tym, że osoba, której twórczość na tym forum wygląda jak wygląda zaczyna umoralniać w temacie podejścia do lokalnego rywala. Co by nie mówić "trochę" temu tematowi do łódzkiego brakuje. A teraz skoro z ciebie taki ekspert przedwojennej historii piłkarstwa, to weź lepiej zrób coś pożytecznego dla swojego klubu i na wikipedii pouzupełniaj tą lukę historyczną między 1910 a 1948. Aż dziw bierze, że przez blisko 40 lat istnienia można zasłużyć jedynie na wzmiankę, że się powstało. A jeśli chodzi o powstanie, i jako, że tu Gawkowskiego wspominasz to możesz chociażby napisać kiedy według niego Widzew powstał.
Czyżby mentor "rozpierdo7A", gawkowski kwestionował także [tym razem - jak inni znawcy materii uważający, że dzisiejszy klub z ul. Piłsudskiego (z 1922 r.!) nie ma związków z przedwojennym TMRF] kolejną datę 'eRTeeSu' tzn. moment powstania "czerwonych" i stąd ich nerwowość związana z nadchodzącym jubileuszem obecnych "czerwonoarmistów", przypadającym za 3 lata, obchodzonym przez "fanatyków" z 'red b(A)lls ('85?!)' (czyt. skopane jądra ;) tradycyjnie, jak to mieli/mają w zwyczaju, na K6?
kmwtwpdk pisze: 30.04.2019, 18:18
DoZo(L)e... pisze: 30.04.2019, 16:09
Napiszesz przynajmniej (w ramach swoich podziękowań :), jaką ekipę/jaki klub reprezentujesz, skoro poświęciłem tyle czasu, aby rozwiać twoje wątpliwości? ;)
Z ekipy do której (...)

(...)
Poruszyłaś kilka tematów, ale się do nich odniosę raczej dopiero, gdy się przedstawisz, bo chyba nie chciałabyś, aby opinia "mi7iardA' dot. np. autora jednego z użytych przez ciebie "cytatów" opisywała również twoją osobę, prawda?
ODPOWIEDZ