CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=oqIQDhVXtww[/youtube]
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
taki kwiatek znalazlem ;-)
Sheffield United 12.04.2008
3 lata zabralo mi wybranie sie na Burnley;-) a to termin meczu kolidowal z tyra a to nie bylo interesujacego przeciwnika. Okazja nadarzyla sie w ostatni weekend wiec ruszylem z przesiadka w Preston gdzie zagadali do mnie kolesie z Blades Bussiness Crew( k...jakis radar mieli czy co albo na twarzy mialem wypisane ze na mecz jade hehe).Anyway w pociagu do Burnley mila konwersacja z typami dobrze pod 40-tke,zreszta mam kontakt z dwoma znanymi postaciami z BBC wiec szybko pojawily sie wspolne
tematy,gadki na temat ich wizyt w Polsce,mn. ostatniego meczu w Katowicach na ktory zreszta kolowalem bilety dla paru typow od nich .Ok przy milych gadkach docieramy do Burnley zegnam sie z ekipa BBC i uderzam do pubu gdzie bylem ustawiony z kolesiami s SYS (Suicide Young Squad) w pewnym celu;-). Wbijam sie do knajpy gdzie jest ok 100 dobrej,naprawde dobrej zalogi Burnley,sa starzy jest ekipa ze Szkocji i paru kolesi nawet z Holandii( Groningen). Az do meczu prawie nic sie nie dzieje,poza
zajebistym dopingiem dla Queen of The South ktora wlasnie mlocila Aberdeen w pucharze Szkocji co ogladalismy na ekranie tv...Nie bylo mozna nawet pisnac tyle bylo pal na koniach itd...kiedy nadjechaly autokary z Sheffield mala przepychanka przy ostatnich zanim dobiegla policja..ogolnie nic specjalnego,ekipa BBC byla otoczona w Weterspoonie przez CID a nikt przy zdrowych zmyslach nie atakuje najbardziej okamerowanego pubu pilnowanego przez robocopow...Wbijamy sie na stadion,z Sheffield okolo
1200-1400 osob,prowadza zajebisty doping,sporo wrzut na Wednesday,z tego co sie dowiedzialem niepodwazalna do niedawna pozycja BBC przy duzej aktywnosci mlodej ekipy Sow (Owls Flying Squad) jest naruszona i Wednesday sie odgryza coraz czesciej.SUFC mialo jak na angielskie standardy zajebista flage "Loxley Blades"...Mecz wygralo SUFC 2-1 po najbardziej zajebistym golu jaki widzialem na zywo strzelonym z wolnego przez Beattiego....po meczu male piwo w knajpie,potem na pociag gdzie spotykam stara ekipe BBC udajaca sie do Blackpool.. Potem powrot do domu...Wyjazd zajebisty , na bank za rok uderzam na derby Burnley-Preston, pzdr
dobre to byly lata haha
Sheffield United 12.04.2008
3 lata zabralo mi wybranie sie na Burnley;-) a to termin meczu kolidowal z tyra a to nie bylo interesujacego przeciwnika. Okazja nadarzyla sie w ostatni weekend wiec ruszylem z przesiadka w Preston gdzie zagadali do mnie kolesie z Blades Bussiness Crew( k...jakis radar mieli czy co albo na twarzy mialem wypisane ze na mecz jade hehe).Anyway w pociagu do Burnley mila konwersacja z typami dobrze pod 40-tke,zreszta mam kontakt z dwoma znanymi postaciami z BBC wiec szybko pojawily sie wspolne
tematy,gadki na temat ich wizyt w Polsce,mn. ostatniego meczu w Katowicach na ktory zreszta kolowalem bilety dla paru typow od nich .Ok przy milych gadkach docieramy do Burnley zegnam sie z ekipa BBC i uderzam do pubu gdzie bylem ustawiony z kolesiami s SYS (Suicide Young Squad) w pewnym celu;-). Wbijam sie do knajpy gdzie jest ok 100 dobrej,naprawde dobrej zalogi Burnley,sa starzy jest ekipa ze Szkocji i paru kolesi nawet z Holandii( Groningen). Az do meczu prawie nic sie nie dzieje,poza
zajebistym dopingiem dla Queen of The South ktora wlasnie mlocila Aberdeen w pucharze Szkocji co ogladalismy na ekranie tv...Nie bylo mozna nawet pisnac tyle bylo pal na koniach itd...kiedy nadjechaly autokary z Sheffield mala przepychanka przy ostatnich zanim dobiegla policja..ogolnie nic specjalnego,ekipa BBC byla otoczona w Weterspoonie przez CID a nikt przy zdrowych zmyslach nie atakuje najbardziej okamerowanego pubu pilnowanego przez robocopow...Wbijamy sie na stadion,z Sheffield okolo
1200-1400 osob,prowadza zajebisty doping,sporo wrzut na Wednesday,z tego co sie dowiedzialem niepodwazalna do niedawna pozycja BBC przy duzej aktywnosci mlodej ekipy Sow (Owls Flying Squad) jest naruszona i Wednesday sie odgryza coraz czesciej.SUFC mialo jak na angielskie standardy zajebista flage "Loxley Blades"...Mecz wygralo SUFC 2-1 po najbardziej zajebistym golu jaki widzialem na zywo strzelonym z wolnego przez Beattiego....po meczu male piwo w knajpie,potem na pociag gdzie spotykam stara ekipe BBC udajaca sie do Blackpool.. Potem powrot do domu...Wyjazd zajebisty , na bank za rok uderzam na derby Burnley-Preston, pzdr
dobre to byly lata haha
-
kalafior92
- Posty: 10
- Rejestracja: 21.06.2016, 22:42
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
http://www.stylkibica.net/starsze-relacje/
POLECAM STRONKĘ fajne opisy meczow San marino Polska z93 Ursus Arka Zaglebie lubin Widzew 98rok ciekawe ciekawe
POLECAM STRONKĘ fajne opisy meczow San marino Polska z93 Ursus Arka Zaglebie lubin Widzew 98rok ciekawe ciekawe
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Czuję pióro kolekcjonera... ;)
-
kalafior92
- Posty: 10
- Rejestracja: 21.06.2016, 22:42
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Dla mnei osobiscie najlepsza awantura z dawnych lat jaka była na naszych stadionach to Motor - Lechia, filmik widzialem naprawde fajnie to wyglada ale jak by ktos tak to opisal caly wyjazd Lechii albo ze strony Motoru ktos cos poopowiadal by o tym i np o meczu z Widzewem o konflikcie z Wisłą ogolnie Motor fajne mial przygody chodz teraz po akcji na Stalówce moze miec trudne lata przed sobą. Ciekawe co sie stanie z nimi wszystkimi nikt za glowe nie chcialby siedziec ciekawe jak to się zakonczy ale wracająć do tematu cos ktos o motorze i jego awanturach poopowiada?
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Jest ktoś w stanie wrzucić opis spotkania Lecha z Legią w Warszawie w okolicach rotundy?Jak się nie mylę sytuacja miała miejsce ok 12 lat temu,w czasie drogi Lecha do Nowego Dworu na Świt.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
To było jak Lech jechał do Ząbek na Dolcan. Opis do znalezienia na necie, chyba nawet w tym temacie gdzieś był.JK7 pisze:Jest ktoś w stanie wrzucić opis spotkania Lecha z Legią w Warszawie w okolicach rotundy?Jak się nie mylę sytuacja miała miejsce ok 12 lat temu,w czasie drogi Lecha do Nowego Dworu na Świt.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Polska - Norwegia 2001 - mecz który przypieczętował awans do MŚ 2002, Chorzów, Stadion Śląski
W tym wypadku, część tytułu ,,...(i nie tylko)...'' jest uzasadniona.
Nie jest to żaden ,,chuligański'' opis, z racji tego że miałem wtedy 13 lat, z kibicowaniem nie miałem wtedy nic wspólnego i pojechałem do Chorzowa z Ojcem i Wujkiem. Jako że pochodzę z Podlasia, droga była długa jechaliśmy chyba ponad 10 godzin. Jednak przy parkowaniu auta na płatnym parkingu, spotkaliśmy kibiców Stomilu i od razu zrobiło się lżej, że nie jesteśmy jedyni którzy jadą zobaczyć mecz. Ojczulek i Wujaszek byli strasznie tym meczem podjarani, ale tylko pod względem piłkarskim, ponieważ sami pamiętali jak reprezentacja grała w latach 70 i 80 mieli (jakże płonne) nadzieje na powrót ,,grubych'' lat.
Przed meczem zachciało mi się aby pomazać sobie barwy Polski na policzkach, zakupiłem również cylinder (tzn.ojciec mi kupił). Jak sobie teraz o tym pomyśle to nie wiem czy śmiać się czy płakać. Ale najlepsze nastąpiło 1 godzinę później. Jako że chcieliśmy znaleźć miejsca siedzące, na trybuny weszliśmy godzinę wcześniej. Było to chyba godzinę przed meczem.
Siedzimy sobie w oczekiwaniu na mecz, aż tu nagle wchodzi grupa z bębnem i staje obok nas. Do dziś nie wiem czy to była jakaś kumata ekipa, ale domyślam się, że chyba tak, w końcu z bębnem przypadkowe osoby na mecz nie przychodzą. Do końca, życia nie zapomnę jak patrzył na mnie gość z bluzą z pitbullem i co sobie myślał, widząc wymalowanego 13 latka w cylindrze.
Fajnie wspominam to, że grupa która weszła od razu zaczęła doping, no i ja, ojczulek i wujek się do niego przyłączyliśmy (nie mieliśmy wyboru). Z tego co widziałem nasz sektor dopingował najgłośniej i najwytrwalej ze wszystkich i myślę, że to obiektywna opinia. Potem pojawiła się duża sektorówka, a na trybunie która znajdowała się naprzeciwko nas trwała zadyma, przerywana co jakiś czas zadyma (ktoś wie między kim ?). Z tego co pamiętam to interweniowały psy.
Jeżeli macie jakiś opis kibicowski lub własne wspomnienia z tego meczu proszę o wklejenie/napisanie.
Dzięki z góry.
Pozdrawiam.
W tym wypadku, część tytułu ,,...(i nie tylko)...'' jest uzasadniona.
Nie jest to żaden ,,chuligański'' opis, z racji tego że miałem wtedy 13 lat, z kibicowaniem nie miałem wtedy nic wspólnego i pojechałem do Chorzowa z Ojcem i Wujkiem. Jako że pochodzę z Podlasia, droga była długa jechaliśmy chyba ponad 10 godzin. Jednak przy parkowaniu auta na płatnym parkingu, spotkaliśmy kibiców Stomilu i od razu zrobiło się lżej, że nie jesteśmy jedyni którzy jadą zobaczyć mecz. Ojczulek i Wujaszek byli strasznie tym meczem podjarani, ale tylko pod względem piłkarskim, ponieważ sami pamiętali jak reprezentacja grała w latach 70 i 80 mieli (jakże płonne) nadzieje na powrót ,,grubych'' lat.
Przed meczem zachciało mi się aby pomazać sobie barwy Polski na policzkach, zakupiłem również cylinder (tzn.ojciec mi kupił). Jak sobie teraz o tym pomyśle to nie wiem czy śmiać się czy płakać. Ale najlepsze nastąpiło 1 godzinę później. Jako że chcieliśmy znaleźć miejsca siedzące, na trybuny weszliśmy godzinę wcześniej. Było to chyba godzinę przed meczem.
Siedzimy sobie w oczekiwaniu na mecz, aż tu nagle wchodzi grupa z bębnem i staje obok nas. Do dziś nie wiem czy to była jakaś kumata ekipa, ale domyślam się, że chyba tak, w końcu z bębnem przypadkowe osoby na mecz nie przychodzą. Do końca, życia nie zapomnę jak patrzył na mnie gość z bluzą z pitbullem i co sobie myślał, widząc wymalowanego 13 latka w cylindrze.
Fajnie wspominam to, że grupa która weszła od razu zaczęła doping, no i ja, ojczulek i wujek się do niego przyłączyliśmy (nie mieliśmy wyboru). Z tego co widziałem nasz sektor dopingował najgłośniej i najwytrwalej ze wszystkich i myślę, że to obiektywna opinia. Potem pojawiła się duża sektorówka, a na trybunie która znajdowała się naprzeciwko nas trwała zadyma, przerywana co jakiś czas zadyma (ktoś wie między kim ?). Z tego co pamiętam to interweniowały psy.
Jeżeli macie jakiś opis kibicowski lub własne wspomnienia z tego meczu proszę o wklejenie/napisanie.
Dzięki z góry.
Pozdrawiam.
-
BadBoy1920h
- Posty: 45
- Rejestracja: 15.04.2012, 00:18
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Mógłby ktoś ze starszej daty opisać wydarzenie, które miało miejsce chyba w latach 80 lub 90. Ojciec kilka lat temu opowiadał mi o ciekawej sytuacji. Na dworcu kolejowym w Katowicach spotkało się kilka ekip ? Zagłębie Sosnowiec, Legia , GKS Katowice, Widzew Łódź, Ruch Chorzów ? Nie jestem pewny tych ekip, ale tylko takie kluby zostały mi w pamięci. Z tego co jeszcze pamiętam, to ktoś miał chyba przesiadkę, ktoś wyjazd, ktoś przejeżdżał, a ktoś celowo na kogoś czekał pod dworcem. Niestety więcej szczegółów nie znam. Podobno było gorąco i nerwowo. Jeśli ktoś był/zna historie i mógłby opisać, to byłbym wdzięczny. Pozdrówki.
-
BadBoy1920h
- Posty: 45
- Rejestracja: 15.04.2012, 00:18
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
BadBoy1920h pisze:Mógłby ktoś ze starszej daty opisać wydarzenie, które miało miejsce chyba w latach 80 lub 90. Ojciec kilka lat temu opowiadał mi o ciekawej sytuacji. Na dworcu kolejowym w Katowicach spotkało się kilka ekip ? Zagłębie Sosnowiec, Legia , GKS Katowice, Widzew Łódź, Ruch Chorzów ? Nie jestem pewny tych ekip, ale tylko takie kluby zostały mi w pamięci. Z tego co jeszcze pamiętam, to ktoś miał chyba przesiadkę, ktoś wyjazd, ktoś przejeżdżał, a ktoś celowo na kogoś czekał pod dworcem. Niestety więcej szczegółów nie znam. Podobno było gorąco i nerwowo. Jeśli ktoś był/zna historie i mógłby opisać, to byłbym wdzięczny. Pozdrówki.
-
QWERTYUIOPASDFGHJKL
- Posty: 32
- Rejestracja: 30.04.2016, 09:03
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
nie wiem czy te spotkanie masz na mysli na Katowickim dworcu czy inne bo z tego co pamietam w latach 90 spotkalo sie tam kilka ekip Lechia Gdansk gdzies tam jechala i miala przesiadke w 11 osob chyba we flejrsach z motylkami w reku jak by ktos mial ich atakowac coz takie czasy hehe ,Polonia Bytom bodajże w 200 osob do Myszkowa jechala gdzie pozniej mecz odwolano z powodów ulewy bo lalo wtedy konkretnie byl ŁKS ŁÓDZ bo tez gdzies sie przesiadal,GKS Katowice chyba tam sie krecil na obcince no i moze RUCH CHORZÓW ale nie pamietam dokladnie gdyz dawno to bylo wiadomo,jak ktos pamieta lepiej moze przyblizyc te sytuacje jesli o te chodzi...
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
foty od razu widać że fotomontaż Nic się tam nie wydarzyło do przedawnienia zostało 2 lata...nie odpisywać
-
warszawski styl
- Posty: 72
- Rejestracja: 06.09.2015, 18:24
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
kiedy Lech zerwał zgode z Bałtykiem a rozpoczął z Arką?
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
zgoda z Baltykiem zerwana przez Uszola na turnieju zimowym w Gdyni poczatek 1995, uklad z Arka nieoficjalny pozna jesien'95 Lech-Legia, zgoda przybita poczatek '96 na slynnej imprezie w hotelu Gdynia,zgoda z Arka oficjalnie na meczu od Lech-Pogon wiosna 96.
-
Blue Old Boy
- Posty: 131
- Rejestracja: 13.02.2013, 20:34
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
a koniec zgody z Bałtykiem nie miał miejsca w październiku na meczu Słowacja - Polska w Bratysławie?
tak mi coś świta
tak mi coś świta
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
oficjalnie Uszol podbil przy wszystkich do Baltyku na hali na poczatku dnia turnieju kibica i rozwiazal sytuacje (stalem moze 10 metrow od tej wymiany zdan), wprawdzie mnie sie wypowiadac w kwestii kto po stronie Lecha utrzymywal najlepsze kontakty, ale wiem o Gnieznie i Pile (ABC na przyklad bardzo lubial Baltyk), flaga Gniezno zerszta jest jedyna flaga Lecha w historii ktora zawisla zarowno po stronie Baltyku jak i Arki, ze strony SKS-u na pewno wspierali oni Lecha co najmniej dwukrotnie w sporej liczbie w Bydgoszczy na Zawiszy. Uszol zreszta na samym poczatku swojej kariery byl z Baltykiem na Arce na Ejsmonda (sa zdjecia)
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Raz ich na pewno widziałem w Bydgoszczy.To już chyba było,gdy na linii Lech-Zawisza była kosa.Generalnie z Bałtykiem nie było jakoś dużo wspierań,i nie była to jakaś wielka zgoda.W dzisiejszych czasach nazwałbym to bardziej ''prywatnymi kontaktami'' niż zgodą.Tak ja to pamiętam.A pan z Piły,o którym piszesz,kiedyś opowiadał,że był z Bałtykiem na sektorze w Katowicach,ale z okazji jakiego meczu wyleciało mi z głowy.
-
BAŁTYK_LĘBORK
- Posty: 11
- Rejestracja: 13.03.2016, 11:14
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
nisc napisał o zerwaniu dokładnie tak, jak było.
Z Lechem wspieraliśmy sie kilka razy, najliczniej faktycznie w Bydgoszczy. Do tego należy dodac pucharowe mecze Lecha w Poznaniu na pewno z IFK Goeteborg, chyba też ze Spartakiem Moskwa... tak, na pewno. Po IFK mielismy dantejskie sceny na powrocie w Inowrocławiu - kompletnie zdemolowany pociag, spalony kiosk ruchu na mieście, gonitwy za nami psów na sygnale. Nas bodajze 24 wtedy, może o 2-3 osoby sie pomyliłem. Na derbach w Gdyni wspomnianych z Lecha faktycznie był Uszol, ogółem 7 osób z Lecha wtedy, bardzo ciekawy i o dziwo udany dla nas mecz pod względem chuliganskim.
Należy jeszcze wspomnieć o meczach kadry w Poznaniu, których wtedy kilka było, najlepiej pamiętam mecz Polska - Norwegia, gdzie było nas 12 osób i wróciliśmy z flaga Arki z tego meczu - po prostu flaga Szwecji, którą Arka wtedy wywiesiła. Posiadałem ja przez rok - półtora, po czym spłonęła na ww derbach.
Rzeczywiście najlepiej sie trzymaliśmy z Gnieznem i Piłą, do ABC bym dołączył Batona z Gniezna, który tez często u nas bywał, a z meczu Bałtyk - Wisła Kraków (trzeci młyn Bałtyku w historii, ok 800 osób) wrocił z szalem Lechii skrojonym w kiblu na stadionie w niezwykle efektowny sposób ;-).
Poczatek tej zgody żeby zakończyć ten temat był na meczu Polonia Bytom - Bałtyk w 92. Nas zaledwie 5 i sporo Lecha, który wpadł odwiedzić zaprzyjażniona wtedy Polonie przed jakims meczem na hanysewie, bodajże w Katowicach. Pogadalismy trochę, a zgode klepnelismy kilka tygodni później, kiedy to wracając z Sokoła Pniewy w 15 osób zaliczylismy mecz Lech - Stal Mielec (Stali też ok 15). Największa flaga Lecha była w moim posiadaniu, dostałem ją po jakims meczu w Poznaniu, duży napis KKS LECH na biało niebieskiej szachownicy. Na archiwalnych fotkach widziałem ja na meczu Gwardia Koszalin - Bałtyk w chyba 93/94 gdzie było nas 120 i była wywieszona jako jedna z 4 flag na tym meczu.
Z Lechem wspieraliśmy sie kilka razy, najliczniej faktycznie w Bydgoszczy. Do tego należy dodac pucharowe mecze Lecha w Poznaniu na pewno z IFK Goeteborg, chyba też ze Spartakiem Moskwa... tak, na pewno. Po IFK mielismy dantejskie sceny na powrocie w Inowrocławiu - kompletnie zdemolowany pociag, spalony kiosk ruchu na mieście, gonitwy za nami psów na sygnale. Nas bodajze 24 wtedy, może o 2-3 osoby sie pomyliłem. Na derbach w Gdyni wspomnianych z Lecha faktycznie był Uszol, ogółem 7 osób z Lecha wtedy, bardzo ciekawy i o dziwo udany dla nas mecz pod względem chuliganskim.
Należy jeszcze wspomnieć o meczach kadry w Poznaniu, których wtedy kilka było, najlepiej pamiętam mecz Polska - Norwegia, gdzie było nas 12 osób i wróciliśmy z flaga Arki z tego meczu - po prostu flaga Szwecji, którą Arka wtedy wywiesiła. Posiadałem ja przez rok - półtora, po czym spłonęła na ww derbach.
Rzeczywiście najlepiej sie trzymaliśmy z Gnieznem i Piłą, do ABC bym dołączył Batona z Gniezna, który tez często u nas bywał, a z meczu Bałtyk - Wisła Kraków (trzeci młyn Bałtyku w historii, ok 800 osób) wrocił z szalem Lechii skrojonym w kiblu na stadionie w niezwykle efektowny sposób ;-).
Poczatek tej zgody żeby zakończyć ten temat był na meczu Polonia Bytom - Bałtyk w 92. Nas zaledwie 5 i sporo Lecha, który wpadł odwiedzić zaprzyjażniona wtedy Polonie przed jakims meczem na hanysewie, bodajże w Katowicach. Pogadalismy trochę, a zgode klepnelismy kilka tygodni później, kiedy to wracając z Sokoła Pniewy w 15 osób zaliczylismy mecz Lech - Stal Mielec (Stali też ok 15). Największa flaga Lecha była w moim posiadaniu, dostałem ją po jakims meczu w Poznaniu, duży napis KKS LECH na biało niebieskiej szachownicy. Na archiwalnych fotkach widziałem ja na meczu Gwardia Koszalin - Bałtyk w chyba 93/94 gdzie było nas 120 i była wywieszona jako jedna z 4 flag na tym meczu.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
[quote="FORZA ZKS"]
2003 rok tydzień po awanturze Sląsk - Arka na Grabiszyńskiej. Śląsk grał swój mecz ligowy w Koninie. Nie pamiętam ile było Śląska, ale pamiętam jak dziś jak Lech Poznań wchodzi na korone stadionu pod uwczesny sektor gości w Koninie przy zegarze stoją psiarnia Pyrusy krzyczą WKS, WKS... a psy ich wpuszczają do sektora Śląska i zaczyna się gruba awantura gdzie Śląsk się cofa w głąb sektora i zbiera ostre manto. CZY KTOŚ MA RELACJĘ Z TEGO MECZU??????

2003 rok tydzień po awanturze Sląsk - Arka na Grabiszyńskiej. Śląsk grał swój mecz ligowy w Koninie. Nie pamiętam ile było Śląska, ale pamiętam jak dziś jak Lech Poznań wchodzi na korone stadionu pod uwczesny sektor gości w Koninie przy zegarze stoją psiarnia Pyrusy krzyczą WKS, WKS... a psy ich wpuszczają do sektora Śląska i zaczyna się gruba awantura gdzie Śląsk się cofa w głąb sektora i zbiera ostre manto. CZY KTOŚ MA RELACJĘ Z TEGO MECZU??????
-
WileTheBest
- Posty: 219
- Rejestracja: 30.11.2012, 17:14
- Lokalizacja: Września
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Nie wiem, czy o to chodzi, no ale:mefistoo pisze:FORZA ZKS pisze:
2003 rok tydzień po awanturze Sląsk - Arka na Grabiszyńskiej. Śląsk grał swój mecz ligowy w Koninie. Nie pamiętam ile było Śląska, ale pamiętam jak dziś jak Lech Poznań wchodzi na korone stadionu pod uwczesny sektor gości w Koninie przy zegarze stoją psiarnia Pyrusy krzyczą WKS, WKS... a psy ich wpuszczają do sektora Śląska i zaczyna się gruba awantura gdzie Śląsk się cofa w głąb sektora i zbiera ostre manto. CZY KTOŚ MA RELACJĘ Z TEGO MECZU??????
Górnik Konin – Śląsk Wrocław (12.04.03)
Na meczu nic ciekawego się nie działo, Śląska najpierw 4 osoby, potem jeszcze dojechało kilkunastu z flagą. Nas też niewielu. Psów chyba nawet więcej niż wszystkich ludzi na stadionie. W trakcie meczu odpalonych zostało parę rac, na płocie wisiał także transparent R.I.P Mariusz (pamięci kibica Arki Gdynia, który zginął we Wrocławiu), symbolicznie odpalona została nad nim jedna raca. W naszym szeregach sporo osób z FC Golina.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Pies opuszczający żyletę w ekstremalny sposób. Kultowe foto :)


Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Legia Warszawa - Widzew Łódź 25.10.2002
http://extremesupporters.com/2016/08/31 ... 25-10-2002
http://extremesupporters.com/2016/08/31 ... 25-10-2002
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Przypomni ktos incydenty na starym stadionie Pasów, zimowy mecz KSC- ŁKS ?
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
ja czytalem kiedys jak Lechia pojechala na Grunwnald Rude Sląska mecz chyba łączonych druzyn z Gdanska moło ważne chyba teraz z perspektywy czasu ale była tam rozkminka ze kibice Ruchu i Gornika byli razem i patrzac na gabaryty Lechistów tylko na samochodzie znaczki zostawili ... ktos, cos??? Chodzi mi ze na Rudzie kiedys razem dzialali ?
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Lech Poznań w Dniepropietrowsku rok 2010..
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=O7vhh0OstQs[/youtube]
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=O7vhh0OstQs[/youtube]
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=zMHbfFdNpA4[/youtube]
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=CS9vTv0BheI[/youtube]
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=hzjebYJgV9w[/youtube]
całość http://www.stylkibica.net/category/filmy/
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=CS9vTv0BheI[/youtube]
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=hzjebYJgV9w[/youtube]
całość http://www.stylkibica.net/category/filmy/
-
sprotaviak
- Posty: 64
- Rejestracja: 21.09.2009, 20:15
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Dnia 4 września 1991 r. Legia Warszawa grała w Pucharze Polski wyjazdowy mecz z Górnikiem Złotoryja. Czy byli na nim kibice Legii ? Jest może jakiś opis ?
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
To kilka " nowości" od na(S).
https://stomil.olsztyn.pl/forum/viewtop ... 041#p83041
Halowy turniej 25.01.1997 Olsztyn
Przerwa zimowa to fajna okazja na atrakcje inne niż przy ligowych spotkaniach. Każdy w głowie miał „Spodek” i możliwości które daje hala. Skład turnieju pozwalał myśleć, że i na naszej Uranii może coś się wydarzyć. Bo zaproszeni byli np.: Lechia Gdańsk i Jeziorak Iława. Nie wiedząc kto i którędy przyjedzie ktoś tam obczajał PKP ale generalnie od samego wczesnego ranka zbieraliśmy się pod halą.
Na spokojnie bez eskorty podjechał autokar, jakoś nie specjalnie braliśmy pod uwagę że to kibicowski. Za kilka chwil się okazało że to dobra banda z Gdańska. Lechia przypuściła szturm na który nie mieliśmy na początku odpowiedzi. Zbijając się ponownie w grupę na parkingu ruszyliśmy do walki. Grube starcie, fruwały różne przedmioty. Ranni i obici po obu stronach. W starcie wmieszała się mocno milicja. Jeden nadgorliwiec nawet celował z ostrej do śp. Plecha. Nie dało się przy naporze mundurowych walczyć dalej. Jedna z pierwszych naszych dobrych walk z przeciwnikiem z górnej półki, Olsztyn odwiedziły Młode Orły.
Po chwili z grubym nie dosytem podjechała Polonia Bydgoszcz, ogólnie coraz bardzie frekwencja rosła pod halą. Lechia Gdańsk nie została przez wąsów wpuszczona. Z kolei po wydarzeniach pod halą Jeziorak Iława został cofnięty już z naszego pkp. Bawiliśmy się niestety na hali sami wyśmienicie ze zgodami Polonią Bydgoszcz i Bałtykiem Gdynia. Hala wypełniona śpiewy zabawa i nawet meczyki przerwane. Szkoda tylko że zabrakło podczas turnieju innych kiboli na pewno było by jeszcze fajniej!

https://stomil.olsztyn.pl/forum/viewtop ... 041#p83041
Halowy turniej 25.01.1997 Olsztyn
Przerwa zimowa to fajna okazja na atrakcje inne niż przy ligowych spotkaniach. Każdy w głowie miał „Spodek” i możliwości które daje hala. Skład turnieju pozwalał myśleć, że i na naszej Uranii może coś się wydarzyć. Bo zaproszeni byli np.: Lechia Gdańsk i Jeziorak Iława. Nie wiedząc kto i którędy przyjedzie ktoś tam obczajał PKP ale generalnie od samego wczesnego ranka zbieraliśmy się pod halą.
Na spokojnie bez eskorty podjechał autokar, jakoś nie specjalnie braliśmy pod uwagę że to kibicowski. Za kilka chwil się okazało że to dobra banda z Gdańska. Lechia przypuściła szturm na który nie mieliśmy na początku odpowiedzi. Zbijając się ponownie w grupę na parkingu ruszyliśmy do walki. Grube starcie, fruwały różne przedmioty. Ranni i obici po obu stronach. W starcie wmieszała się mocno milicja. Jeden nadgorliwiec nawet celował z ostrej do śp. Plecha. Nie dało się przy naporze mundurowych walczyć dalej. Jedna z pierwszych naszych dobrych walk z przeciwnikiem z górnej półki, Olsztyn odwiedziły Młode Orły.
Po chwili z grubym nie dosytem podjechała Polonia Bydgoszcz, ogólnie coraz bardzie frekwencja rosła pod halą. Lechia Gdańsk nie została przez wąsów wpuszczona. Z kolei po wydarzeniach pod halą Jeziorak Iława został cofnięty już z naszego pkp. Bawiliśmy się niestety na hali sami wyśmienicie ze zgodami Polonią Bydgoszcz i Bałtykiem Gdynia. Hala wypełniona śpiewy zabawa i nawet meczyki przerwane. Szkoda tylko że zabrakło podczas turnieju innych kiboli na pewno było by jeszcze fajniej!

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Te niektore opisy z tamtych lat fajnie się czyta ale naprawdę trzeba dzielić je na polowe. czasem jak czytam relacje z wydarzeń na których byłem to myślę sobie " ku*** nie wierzę "
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Arka rozgania cały młyn KKS-u także odbijając flagę Lecha, bodajże Ostrów ale mogę się mylić, z tym laniem po meczu to nie mam pojęcia o co chodzi, może jakieś zabłąkańce bo grupa atakująca sektor nie była jedynymi kibicami Arki na tym wyjeździe...Oldfreak pisze:W trakcie meczu Arka i kilka osób z Cracovii w 17-tu rozgania około 150 typów z KKS,by po meczu dostać lanie od 3 typów z KKS?Troche bajki raczej.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Tak to była flaga Ostrów.Na tym filmie trochę widać:
https://www.youtube.com/watch?v=vZn06qTT7uA
https://www.youtube.com/watch?v=vZn06qTT7uA
-
Polish Power
- Posty: 633
- Rejestracja: 31.05.2016, 00:18
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Pytanie o mecz Wisła - Legia z 1993 r (słynny "piłkarski poker")
Fragment relacji kibica (L):
"Część z naszych poszła od razu na sektor gości, a część na sektor "dziesiąty", zobaczyć czy są fani Białej Gwiazdy. Na "dziesiątce" było ok 25 miejscowych, widząc nas nadchodzących uciekli w popłochu, zostawiając zawieszone na płocie flagi - przywłaszczyliśmy sobie je. Do 16-tej rządziliśmy na obiekcie przy Reymonta, potem policja zaprowadziła nas do warszawskiego sektora "
prawda to z tymi jakimiś flagami Wisła że niby Legia je wówczas wkroiła przed meczem ?? na zdjęciach z meczu sektora Legii nie widać absolutnie żadnych barw Wisły do góry kołami.
Fragment relacji kibica (L):
"Część z naszych poszła od razu na sektor gości, a część na sektor "dziesiąty", zobaczyć czy są fani Białej Gwiazdy. Na "dziesiątce" było ok 25 miejscowych, widząc nas nadchodzących uciekli w popłochu, zostawiając zawieszone na płocie flagi - przywłaszczyliśmy sobie je. Do 16-tej rządziliśmy na obiekcie przy Reymonta, potem policja zaprowadziła nas do warszawskiego sektora "
prawda to z tymi jakimiś flagami Wisła że niby Legia je wówczas wkroiła przed meczem ?? na zdjęciach z meczu sektora Legii nie widać absolutnie żadnych barw Wisły do góry kołami.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Nic takiego nie miało miejsca z flagami. Bardzo młody wtedy M. wszedł na maszt i zdjął flagę Wisły.
-
Polish Power
- Posty: 633
- Rejestracja: 31.05.2016, 00:18
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
D.G pisze:Nic takiego nie miało miejsca z flagami. Bardzo młody wtedy M. wszedł na maszt i zdjął flagę Wisły.
Heh, no to piękny farmazon typ z Legii puścił wówczas w eter ... a ktoś np w różnych miastach łykał info że Legia przyjechała do Krakowa i przed meczem wykroiła Wisłę z flag :) W tych różnych zinach z pierwszej połowy lat 90-tych to chyba połowa informacji to było albo farmazon albo podkoloryzowane ;)
-
WafenSS
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Mocne slowa na kogos kto kradnie flage ze sklepu z jednym ochroniarzem-sklepowym i to ekipa. Pamietasz dojazd -raczej nie dojazd na grill z Jagielonia? Opowiesz cos wiecej?
Pozwol ,ze Cie wyrecze ,Arka w drodze na grill zobaczyla Lechie stojaca ,chcac umilic droge na ta wspaniala uczte Lechia zaprasza Was do malej przerwy aby poprawic apetyt. Arka widzac to co sie dzieje stwierdza ,ze wezmie ze soba drewniane palki z ktorych mozna bylo by zbudowac siedzenia,po krotszej analizie Arka stwierdza ,ze nie ma czasu i rzuca w Lechie zebranymi materialami po to aby sami sobie to zbudowali, niestety Lechii nie przypadl pomysl do gustu i pare osob traci apetyt i zamiadt na grilu to laduje w szpitalu.
Pozwol ,ze Cie wyrecze ,Arka w drodze na grill zobaczyla Lechie stojaca ,chcac umilic droge na ta wspaniala uczte Lechia zaprasza Was do malej przerwy aby poprawic apetyt. Arka widzac to co sie dzieje stwierdza ,ze wezmie ze soba drewniane palki z ktorych mozna bylo by zbudowac siedzenia,po krotszej analizie Arka stwierdza ,ze nie ma czasu i rzuca w Lechie zebranymi materialami po to aby sami sobie to zbudowali, niestety Lechii nie przypadl pomysl do gustu i pare osob traci apetyt i zamiadt na grilu to laduje w szpitalu.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Taka mała dygresja z mojej strony,że czasy były takie takie,iż każda ekipa latała ze sprzętem.Wypominanie jakiś sprzętowych akcji Arce czy Lechii nie ma kompletnie sensu.Absolutnie każda ekipa ma coś za uszami w tym temacie.Natomiast już nie każda ekipa kreowała się na ekipę bezsprzętową,prawda panie nisc?Natomiast w takich typowych walkach ulicznych,gdy jest się w mniejszości sprzęt może nie tylko uratować skórę,ale i zmienić wynik walki.I wie to każdy,kto realnie walczył .Zresztą,kto nigdy nie miał nic w ręku, niech niech pierwszy rzuci kamieniem.I absolutnie nie jest to z mojej strony pochwała używania sprzętu,tylko realna ocena.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
zdarzają się jednak sytuacje w miastach derbowych jak ta dobrych kilka lat wstecz, kiedy to czołowa postać z Arki, L. wracał z treningu i czekając na SKMkę w stronę Gdyni naciął się setnie na powracającą z zebrania bandę która od razu Go rozpoznała. Teoretycznie wszyscy powinni się rzucić na rywala, skatować a zwyczajnie doszło wtedy do solówki...

