Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Moderatorzy: LechiaCHWM, Zorientowany
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
smieszny prowokatorze odbierz PW
a innym radze nie traktowac powaznie jego wpisów
a innym radze nie traktowac powaznie jego wpisów
-
nowonarodzony
- Posty: 400
- Rejestracja: 10.02.2012, 11:48
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
obys dostał solidny w******* za taki wpissavino pisze:[uważam że śmierć Cz., wyszła miastu na dobre
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
dzieki za priv, nie traktuj kazdego postu na 100% dosłownie:)
-
nowonarodzony
- Posty: 400
- Rejestracja: 10.02.2012, 11:48
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
nie odwracaj teraz kota ogonem
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
ok zle sie wyraziłem, ale powiedz gdzie była lepsza atmosfera Trol, Rock%Roll, Wieliczka czy Kryspinów ?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Derby 93 - Cracovii ok 800 osób,zbierają się na Groblach,spalili kilka naszych flag.Nie pamiętam czy przed czy po meczu robią wzorcowy wjazd pierwszym składem na Prądnik Biały (busem i kilka samochodów - pojawiają się na każdej drodze wjazdowej na osiedle) i trafiają kilka osób choć chyba nie tą którą najbardziej chcieli trafić (kilka lat treningów w WKS Wawel)Polish Power pisze:Witam, czy te derby z Maja 1993 roku może ktoś opisać ??
http://historiawisly.pl/wiki/index.php? ... acovia_2:0
może Psiak lub ktoś ze strony KSC ?? jaka wtedy liczba Cracovii była ? działo się coś godnego uwagi ?? ten mecz odbył się dwa tygodnie przed słynnym Polska - Anglia w Chorzowie ...
i drugie pytanie mam o towarzyski mecz Polska - Węgry 1994 rok na Suchych Stawach - jakie wtedy liczby wszystkich trzech krakowskich ekip ? jak to jest w ogóle możliwe że na tym meczu, w tak gorącym okresie jak połowa lat 90-tych, w takim towarzystwie nie doszło do totalnej zadymy i demolki na stadionie ? :)) p.s. czy byli obecni Madziarzy na tym meczu w klatce gości ??
Nas o dziwo bardzo średnia liczba-było coś półtorej sektora,powinny być dostępne zdjęcia robione z bieżni.
Polska-Węgry 94-zbieramy się jak to na Hutnika na rondzie Czyżyńskim,Cracovia na pętli na Dąbiu.Jadę dojebaną 15 ze 3 godziny przed meczem.na Rondzie kilkanaście osób od nas.Próbują wyskoczyć,ale psy szybko hamują zapędy.Na samym stadionie siedzimy pod zegarem,nie wiem z 1,5-2 koła,Hutnik tam gdzie zawsze na prostej,Cracovia za przeciwną bramką.W przerwie ok 20 osób raczej młodego składu (pamiętam F,Z z Kurdwanowa,Dż,H z Prądnika) idą bez barw na sektor Hutnika,wjeżdżają i następuje panika i zrywa HKS,wpadają psy a oni przynoszą jakiś fragment flagi z ogrodzenia.Cracovia widząc to próbowała się przebić do nich,wyskoczyli na ogrodzenie,ale na tym meczu naprawdę dużo było policji.Po meczu wychodzimy jako ostatni ze stadionu i wiemy,że będzie ciekawie na mieście.Jakieś ganianki w ok Placu Centralnego (chyba z Hutnikiem).Potem dowiaduję się co było na dworcu.Otóż 7 małolatów od nas wracało tramwajem z największą flagą (organizacja po chuju) jaką wtedy mieliśmy (biało-czerwona z niebieskim napisem Wisła Kraków,flaga z Widoku).Na dworcu wjechało im 40 żydów do środka.Śp Alek D. siadł na końcu tramwaju na plecaku z tą flagą,zebrał bardzo gruby w*******,ale mu jej nie wzięli.Chyba nie podejrzewali co jest w środku.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Po meczu na dworcu dobre zamieszanie i w okolicy kładki na Lubicz jakaś grupa z drugiej strony traci flagę (pasiak). Stargana od razu przez tłum w przejściu podziemnym.kary07 pisze: Derby 93 - Cracovii ok 800 osób,zbierają się na Groblach,spalili kilka naszych flag.Nie pamiętam czy przed czy po meczu robią wzorcowy wjazd pierwszym składem na Prądnik Biały (busem i kilka samochodów - pojawiają się na każdej drodze wjazdowej na osiedle) i trafiają kilka osób choć chyba nie tą którą najbardziej chcieli trafić (kilka lat treningów w WKS Wawel)
Nas o dziwo bardzo średnia liczba-było coś półtorej sektora,powinny być dostępne zdjęcia robione z bieżni.
za kim jestes?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
kary07 tutaj rozstawienie kibiców na Polska-Węgry


Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Derby z połowy maja 1993r. rozgrywały się na niedługo przed i niedługo po meczu. Pojawienie się czołówki Cracovii na Prądniku B. to wynik akcji chłopaków z tego osiedla przed meczem w knajpie pod stadionem Cracovii. Oberwała m.in. legenda Cracovii Ś.P. Abadon, który ucieczke skończył na kratach ogrodzenia stadionu przy Kałuży.
W ogóle maj 1993 mieliśmy bardzo udany.
Tydzień wcześniej, żądni rewanżu na hools ze szczecińskiej Pogoni, którzy okazali się lepsi od naszych na szczecińskim Dąbiu, rok wcześniej, pojawiliśmy się na dworcu Kraków Gł..
Młoda ekipa skinheads, dwie dychy.
Nie dane nam było jednak wejść na peron. Przy postoju TAXI, pod Globusem, trafiliśmy na rywali z drugiej strony Błoń, którzy mieli takie same plany jak my.
Na spontanie ruszyliśmy na nich a oni zaskoczeni (chyba bardziej od nas) zaczęli uciekać w stronę Lubicz. Na wysokości wejścia głównego poszli w rozsypkę. Kilku spakowało się do taksówek a na drzwi poleciały pięści i buty. Inni zniknęli między straganami.
Po chwili zebraliśmy sie w kupę i ruszyliśmy w stronę przejścia podziemnego. Mniej więcej w połowie zejścia słyszymy z tyłu:
- Cra-co-via, Cra-co-via!
Odwracamy się do tyłu i widzimy, że ogarnęli sytuację, zbili się w grupę podobną ilościowo do naszej (może kilka szt. mniej) i złapali za sprzęt. Biegną z góry, z koszami i pasami w rękach.
- Stoimy ku***, - stoimy!
Rzucają koszami i psikają z rozpylacza gazu.
Chwila wahania i rura pod górę na nich.
Uciekają drugi raz. Ponowna wygrana odebrała im już chęć do dalszej konfrontacji.
Znowu się zbieramy i wracamy na peron.
Ktoś stwierdza, że Pogoń z psami poszła na Wschodni. Łapiemy ich na Lubicz-u, pod Białym Domkiem. Stali na przystanku w towarzystwie psiarni. Weszliśmy w kilku na przystanek.
Było ich ze 4 dychy.
- Zajebiemy was dzisiaj za Szczecin.
W towarzystwie ogłupiałych spojrzeń zaskoczonych mundurowych, informujemy ich co by się teraz z nimi stało gdyby nie psiarnia.
Czy faktycznie dalibyśmy rade, ciężko określić. Widać było wśród Szczecinian kilku starych, raczej zaprawionych w boju, wyjadaczy. Z drugiej strony dobra, choć mniej liczna ekipa.
Podjeżdża tramwaj i psy pakują się z nimi odjeżdżając w stronę Błoń.
Trzy tygodnie później graliśmy z dziećmi Albionu.
Ekipa łysych wsparta starymi pojechała już z samego rana do Katowic w celu ewentualnych konfrontacji z Aglikami i lokalnymi rywalami. Później dojechał dobity special. Na samym stadionie musiał nam ustąpić miejsca na sektorze Łodzki Klub Sportowy, bo okrągły tysiąc krakusów miało zamiar oglądać spotkanie w komfortowych warunkach ;). W czasie I połowy meczu trzeba było jeszcze utemperować przybyszów z Sosnowca i Warszawy, bo zachciało im się nas okradać z pięknych wiślackich flag :)
Po meczu natomiast wracaliśmy jednym pociągiem z Cracovią!
W Trzebini próbowaliśmy w kilka dych wjechać do ich składu, ale psiejsko nam na to nie pozwoliło. W towarzystwie wzajemnych bluzg opuściliśmy pociąg na szczelnie wypełnionym psami, Łobzowie. Wówczas jeszcze nie wiedzieliśmy, że nasi lokalni rywale zabili kibica Pogoni Szczecin.
Mieczysław Fogg, kibic Cracovii, zwykł śpiewać „radosny i szalony maj” ;)
Taki właśnie w naszym wydaniu, był maj 1993 roku.
W ogóle maj 1993 mieliśmy bardzo udany.
Tydzień wcześniej, żądni rewanżu na hools ze szczecińskiej Pogoni, którzy okazali się lepsi od naszych na szczecińskim Dąbiu, rok wcześniej, pojawiliśmy się na dworcu Kraków Gł..
Młoda ekipa skinheads, dwie dychy.
Nie dane nam było jednak wejść na peron. Przy postoju TAXI, pod Globusem, trafiliśmy na rywali z drugiej strony Błoń, którzy mieli takie same plany jak my.
Na spontanie ruszyliśmy na nich a oni zaskoczeni (chyba bardziej od nas) zaczęli uciekać w stronę Lubicz. Na wysokości wejścia głównego poszli w rozsypkę. Kilku spakowało się do taksówek a na drzwi poleciały pięści i buty. Inni zniknęli między straganami.
Po chwili zebraliśmy sie w kupę i ruszyliśmy w stronę przejścia podziemnego. Mniej więcej w połowie zejścia słyszymy z tyłu:
- Cra-co-via, Cra-co-via!
Odwracamy się do tyłu i widzimy, że ogarnęli sytuację, zbili się w grupę podobną ilościowo do naszej (może kilka szt. mniej) i złapali za sprzęt. Biegną z góry, z koszami i pasami w rękach.
- Stoimy ku***, - stoimy!
Rzucają koszami i psikają z rozpylacza gazu.
Chwila wahania i rura pod górę na nich.
Uciekają drugi raz. Ponowna wygrana odebrała im już chęć do dalszej konfrontacji.
Znowu się zbieramy i wracamy na peron.
Ktoś stwierdza, że Pogoń z psami poszła na Wschodni. Łapiemy ich na Lubicz-u, pod Białym Domkiem. Stali na przystanku w towarzystwie psiarni. Weszliśmy w kilku na przystanek.
Było ich ze 4 dychy.
- Zajebiemy was dzisiaj za Szczecin.
W towarzystwie ogłupiałych spojrzeń zaskoczonych mundurowych, informujemy ich co by się teraz z nimi stało gdyby nie psiarnia.
Czy faktycznie dalibyśmy rade, ciężko określić. Widać było wśród Szczecinian kilku starych, raczej zaprawionych w boju, wyjadaczy. Z drugiej strony dobra, choć mniej liczna ekipa.
Podjeżdża tramwaj i psy pakują się z nimi odjeżdżając w stronę Błoń.
Trzy tygodnie później graliśmy z dziećmi Albionu.
Ekipa łysych wsparta starymi pojechała już z samego rana do Katowic w celu ewentualnych konfrontacji z Aglikami i lokalnymi rywalami. Później dojechał dobity special. Na samym stadionie musiał nam ustąpić miejsca na sektorze Łodzki Klub Sportowy, bo okrągły tysiąc krakusów miało zamiar oglądać spotkanie w komfortowych warunkach ;). W czasie I połowy meczu trzeba było jeszcze utemperować przybyszów z Sosnowca i Warszawy, bo zachciało im się nas okradać z pięknych wiślackich flag :)
Po meczu natomiast wracaliśmy jednym pociągiem z Cracovią!
W Trzebini próbowaliśmy w kilka dych wjechać do ich składu, ale psiejsko nam na to nie pozwoliło. W towarzystwie wzajemnych bluzg opuściliśmy pociąg na szczelnie wypełnionym psami, Łobzowie. Wówczas jeszcze nie wiedzieliśmy, że nasi lokalni rywale zabili kibica Pogoni Szczecin.
Mieczysław Fogg, kibic Cracovii, zwykł śpiewać „radosny i szalony maj” ;)
Taki właśnie w naszym wydaniu, był maj 1993 roku.
"Jak mnie słyszysz?
Ja Wisła, Ja Wisła!"
Ja Wisła, Ja Wisła!"
-
Krakus1906
- Posty: 1
- Rejestracja: 06.06.2016, 14:51
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Oficialnie uklad pomiedzy Ruchem Chorzów i Wisła Kraków zostal zawarty ... <- really ? ktoś coś jakieś info ??
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Psiak, a byles moze w tej grupie Wisly ktora jechala wspierac Lechie do Mielca w sezonie 95/96 i zostala totalnie rozgoniona przez cracovie na Glownym?
TYBET JEST SERBSKI
-
nowonarodzony
- Posty: 400
- Rejestracja: 10.02.2012, 11:48
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
film z zawarcia układu dziś pojawi się na jutubieKrakus1906 pisze:Oficialnie uklad pomiedzy Ruchem Chorzów i Wisła Kraków zostal zawarty ... <- really ? ktoś coś jakieś info ??
a teraz W**********
really!
-
Polish Power
- Posty: 680
- Rejestracja: 31.05.2016, 00:18
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
jeszcze w międzyczasie między wspomnianymi derbami Krakowa (15 V 93) a meczem z Angolami na Śląskim był słynny mecz w San Marino 19 Maja gdzie Wisła była liczną i zgrabną ekipą w celu konfrontacji z KSC, z tego co pamiętam oficjalna wersja jest taka że żydzi zostali zatrzymani na granicy ??Psiak pisze:Derby z połowy maja 1993r. rozgrywały się na niedługo przed i niedługo po meczu. Pojawienie się czołówki Cracovii na Prądniku B. to wynik akcji chłopaków z tego osiedla przed meczem w knajpie pod stadionem Cracovii. Oberwała m.in. legenda Cracovii Ś.P. Abadon, który ucieczke skończył na kratach ogrodzenia stadionu przy Kałuży.
W ogóle maj 1993 mieliśmy bardzo udany.
Tydzień wcześniej, żądni rewanżu na hools ze szczecińskiej Pogoni, którzy okazali się lepsi od naszych na szczecińskim Dąbiu, rok wcześniej, pojawiliśmy się na dworcu Kraków Gł..
Młoda ekipa skinheads, dwie dychy.
Nie dane nam było jednak wejść na peron. Przy postoju TAXI, pod Globusem, trafiliśmy na rywali z drugiej strony Błoń, którzy mieli takie same plany jak my.
Na spontanie ruszyliśmy na nich a oni zaskoczeni (chyba bardziej od nas) zaczęli uciekać w stronę Lubicz. Na wysokości wejścia głównego poszli w rozsypkę. Kilku spakowało się do taksówek a na drzwi poleciały pięści i buty. Inni zniknęli między straganami.
Po chwili zebraliśmy sie w kupę i ruszyliśmy w stronę przejścia podziemnego. Mniej więcej w połowie zejścia słyszymy z tyłu:
- Cra-co-via, Cra-co-via!
Odwracamy się do tyłu i widzimy, że ogarnęli sytuację, zbili się w grupę podobną ilościowo do naszej (może kilka szt. mniej) i złapali za sprzęt. Biegną z góry, z koszami i pasami w rękach.
- Stoimy ku***, - stoimy!
Rzucają koszami i psikają z rozpylacza gazu.
Chwila wahania i rura pod górę na nich.
Uciekają drugi raz. Ponowna wygrana odebrała im już chęć do dalszej konfrontacji.
Znowu się zbieramy i wracamy na peron.
Ktoś stwierdza, że Pogoń z psami poszła na Wschodni. Łapiemy ich na Lubicz-u, pod Białym Domkiem. Stali na przystanku w towarzystwie psiarni. Weszliśmy w kilku na przystanek.
Było ich ze 4 dychy.
- Zajebiemy was dzisiaj za Szczecin.
W towarzystwie ogłupiałych spojrzeń zaskoczonych mundurowych, informujemy ich co by się teraz z nimi stało gdyby nie psiarnia.
Czy faktycznie dalibyśmy rade, ciężko określić. Widać było wśród Szczecinian kilku starych, raczej zaprawionych w boju, wyjadaczy. Z drugiej strony dobra, choć mniej liczna ekipa.
Podjeżdża tramwaj i psy pakują się z nimi odjeżdżając w stronę Błoń.
Trzy tygodnie później graliśmy z dziećmi Albionu.
Ekipa łysych wsparta starymi pojechała już z samego rana do Katowic w celu ewentualnych konfrontacji z Aglikami i lokalnymi rywalami. Później dojechał dobity specjal. Na samym stadionie musiał nam ustąpić miejsca na sektorze Łodzki Klub Sportowy, bo okrągły tysiąc krakusów miało zamiar oglądać spotkanie w komfortowych warunkach ;). W czasie I połowy meczu trzeba było jeszcze utemperować przybyszów z Sosnowca i Warszawy, bo zachciało im się nas okradać z pięknych wiślackich flag :)
Po meczu natomiast wracaliśmy jednym pociągiem z Cracovią!
W Trzebini próbowaliśmy w kilka dych wjechać do ich składu, ale psiejsko nam na to nie pozwoliło. W towarzystwie wzajemnych bluzg opuściliśmy pociąg na szczelnie wypełnionym psami, Łobzowie. Wówczas jeszcze nie wiedzieliśmy, że nasi lokalni rywale zabili kibica Pogoni Szczecin.
Mieczysław Fogg, kibic Cracovii, zwykł śpiewać „radosny i szalony maj” ;)
Taki właśnie w naszym wydaniu, był maj 1993 roku.
Psiak, wypoweidz się jak możesz na temat Polska - Węgry 1994 na Hksie, jak to możliwe że na takim meczu nie doszło wtedy do jakiegoś większego awanti ?? :) czy wtedy nienawiść w Krk między TS a KS nie była jeszcze tak wielka jak np już 3-4 lata później ?? :)
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Psiak co do tego dobitego specjala na Anglię 93 to w nim tez z nami jechała Cracovia w pierwszą stronę.Byli w ostatnim wagonie i mieli wywieszoną flagę przez okno.My wsiadaliśmy na Łobzowie (po wcześniejszej zbiórce pod stadionem) i w trakcie jazdy kilku starych rozkminiało dostanie się do nich,ale psów było bardzo dużo.Po meczu również w Trzebini wysiadająca śląska prewencja zagazowała nas w środku.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
nisc - nie byłem i mogę cie zapewnić, że nikt z ekipy tam nie był. Z jednego prostego powodu, nie było nam wtedy jeszcze z Lechią po drodze, wynikało to chyba z braku kontaktów. Pierwszy raz o tym zdarzeniu dowiedziałem się tutaj na forum od ciebie. Nie pamiętam by ktos wówczas o tym mówił, choć to okres kiedy Cracovia była bardzo aktywna więc wśród różnych info mogło mi to gdzieś uciec.
Co do tonu to taki swego rodzaju sarkazm do opisu jżs wydarzeń przed Jagiellonią w 1990.
kary07, PP - opisałem jedynie sytuacje starć stad brak San Marino, ale faktycznie trzeba też o tym pamiętać.
Na Pol-Ang jechałem pociągiem. Cracovia owszem jechała, ale to nie pierwszy skład. Pierwszy pojechał wcześniej.
Oni wysiedli na gł w Kat. a my chyba na Załężu.
Gazowanie w Trzebini było chyba efektem tej naszej akcji.
Co do tonu to taki swego rodzaju sarkazm do opisu jżs wydarzeń przed Jagiellonią w 1990.
kary07, PP - opisałem jedynie sytuacje starć stad brak San Marino, ale faktycznie trzeba też o tym pamiętać.
Na Pol-Ang jechałem pociągiem. Cracovia owszem jechała, ale to nie pierwszy skład. Pierwszy pojechał wcześniej.
Oni wysiedli na gł w Kat. a my chyba na Załężu.
Gazowanie w Trzebini było chyba efektem tej naszej akcji.
"Jak mnie słyszysz?
Ja Wisła, Ja Wisła!"
Ja Wisła, Ja Wisła!"
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
[quote="Psiak"]nisc - nie byłem i mogę cie zapewnić, że nikt z ekipy tam nie był. Z jednego prostego powodu, nie było nam wtedy jeszcze z Lechią po drodze, wynikało to chyba z braku kontaktów. Pierwszy raz o tym zdarzeniu dowiedziałem się tutaj na forum od ciebie. Nie pamiętam by ktos wówczas o tym mówił, choć to okres kiedy Cracovia była bardzo aktywna więc wśród różnych info mogło mi to gdzieś uciec.
Co do tonu to taki swego rodzaju sarkazm do opisu jżs wydarzeń przed Jagiellonią w 1990.
kary07, PP - opisałem jedynie sytuacje starć stad brak San Marino, ale faktycznie trzeba też o tym pamiętać.
Na Pol-Ang jechałem pociągiem. Cracovia owszem jechała, ale to nie pierwszy skład. Pierwszy pojechał wcześniej.
Oni wysiedli na gł w Kat. a my chyba na Załężu.
Gazowanie w Trzebini było chyba efektem tej naszej akcji.[/quote]
po zasiegnieciu opinii byla to w 90% Lechia na przesiadce z kilkoma doslownie osobami z TSW
Co do tonu to taki swego rodzaju sarkazm do opisu jżs wydarzeń przed Jagiellonią w 1990.
kary07, PP - opisałem jedynie sytuacje starć stad brak San Marino, ale faktycznie trzeba też o tym pamiętać.
Na Pol-Ang jechałem pociągiem. Cracovia owszem jechała, ale to nie pierwszy skład. Pierwszy pojechał wcześniej.
Oni wysiedli na gł w Kat. a my chyba na Załężu.
Gazowanie w Trzebini było chyba efektem tej naszej akcji.[/quote]
po zasiegnieciu opinii byla to w 90% Lechia na przesiadce z kilkoma doslownie osobami z TSW
TYBET JEST SERBSKI
-
paramedic4
- Posty: 20
- Rejestracja: 10.02.2016, 09:46
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Z tego co kojarzę, to grupkę Wisły czekającą na Lechię rozgoniła Cracovia i podbiła później w kilka osób na dworzec ubrana w barwy Wisły. Lechia była już w pociągu, próbowano wyciągnąć Lechię z pociągu niby na piwko na miasto, gdzie pod dworcem czekała większa ekipa Cracovii, ale coś komuś z Lechii zaczęło się nie zgadzać i rozkminili po chwili, że to zasadzka..Lechii było niedużo, ze 2-3 dyszki.nisc pisze:Psiak, a byles moze w tej grupie Wisly ktora jechala wspierac Lechie do Mielca w sezonie 95/96 i zostala totalnie rozgoniona przez cracovie na Glownym?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Również o tym nie słyszałem,aczkolwiek znam udane,podobne historie tylko na dużo mniejszą skalę ze Śląskiem.Nie wiem kiedy to było ale ostatni mecz w 95 roku graliśmy w Iławie i tam było 50 osób z Gdańska i kontakty już były wtedy (choć jak pewnie niektórzy pamiętają doszło do niepotrzebnej spiny na sektorze).Co do tego pociągu na Anglię w 93 oczywiście nie był to pierwszy skład Cracovii,który pojechał wcześniej i biegał po tramwajach za Pogonią.Od nas czołówka zresztą też pojechała wcześniej.
-
wichrowe wzgorze
- Posty: 266
- Rejestracja: 20.05.2016, 15:15
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
To prawda, ze Cracovia zajęła się dystrybucją majonezów, ketchupów?
-
misPUSHUPEK
- Posty: 19
- Rejestracja: 22.10.2015, 17:57
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Tak. Wchodzą w spółkę z Roleskim !wichrowe wzgorze pisze:To prawda, ze Cracovia zajęła się dystrybucją majonezów, ketchupów?
-
Obiektywny1906
- Posty: 112
- Rejestracja: 15.02.2014, 22:01
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
https://vimeo.com/169426068
Najlepsza ekipa Ultras na Południu Polski.
Najlepsza ekipa Ultras na Południu Polski.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Jak już wrzucasz to całośc a nie zapowiedz. https://vimeo.com/169577245

KAWAŁ C.H.U.J.A
-
misPUSHUPEK
- Posty: 19
- Rejestracja: 22.10.2015, 17:57
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Oj Widze że tu kogoś fantazja młodzieńcza ponosi. Do tych najlepszych z poludnia wiele im brakuje.Obiektywny1906 pisze:https://vimeo.com/169426068
Najlepsza ekipa Ultras na Południu Polski.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Jakby to tak porównać z tym
http://kwejk.pl/obrazek/1854730/ultra-wisla.html
albo
http://kwejk.pl/obrazek/2125711/wisla-l ... niada.html
to w sumie jak porównywać gówno do czekolady.
http://kwejk.pl/obrazek/1854730/ultra-wisla.html
albo
http://kwejk.pl/obrazek/2125711/wisla-l ... niada.html
to w sumie jak porównywać gówno do czekolady.
-
króluzłoty
- Posty: 93
- Rejestracja: 25.02.2015, 15:38
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Jak już wklejasz zdjęcia opraw to raczej aktualne, bo tych młode pokolenie Wiślaków z kleczy dolnej a Wichrowych Wzgórz pod Gorlicami mogą nie pamiętać.
Ale jak widać na Reymonta odchodzą od ultraski, teraz się robi hooligankę, co prawda tylko na zdjęciach ale dobre i to. Od 10 lat słyszeliśmy o młodej GWARDII przejmującej Kraków, eksperyment się nie sprawdził, młoda Gwardia strzelała z ucha od sprawy do sprawy, także lejce musiały przejąć stare konie a że konie stare i się nie chce to zamiast hooliganić jeżdzą od miasta do miasta robić zgody nawet z największym wrogiem, by wkrótce ich jedynym wrogiem stała się Cracovia, choć kto wie, może za rok albo dwa wpadną na pomysł układu śladami Górnika i Gieksy celem stworzenia super mocarstwa, gdzie nikomu głos z głowy nie spadnie... Będzie mało eleganckie ale w pełni bezpieczne.
Ale jak widać na Reymonta odchodzą od ultraski, teraz się robi hooligankę, co prawda tylko na zdjęciach ale dobre i to. Od 10 lat słyszeliśmy o młodej GWARDII przejmującej Kraków, eksperyment się nie sprawdził, młoda Gwardia strzelała z ucha od sprawy do sprawy, także lejce musiały przejąć stare konie a że konie stare i się nie chce to zamiast hooliganić jeżdzą od miasta do miasta robić zgody nawet z największym wrogiem, by wkrótce ich jedynym wrogiem stała się Cracovia, choć kto wie, może za rok albo dwa wpadną na pomysł układu śladami Górnika i Gieksy celem stworzenia super mocarstwa, gdzie nikomu głos z głowy nie spadnie... Będzie mało eleganckie ale w pełni bezpieczne.
-
Obiektywny1906
- Posty: 112
- Rejestracja: 15.02.2014, 22:01
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
A keidy spróbujecie coś innego opróćz Kartoników? Jakieś piro? Jakas DOBRZE namalwoana sektorówka? Moze jakaś "Ryzykowna Zabawa Szarosćiami" ? haha
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Cracovia wypomina komuś oprawy? Litości.
Zamknijcie rejestrację !
-
NaRejonieNowaHuta
- Posty: 40
- Rejestracja: 07.06.2016, 16:28
- Lokalizacja: Nowa Huta
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Tak, specjalna edycja dla psow, zeby sobie jajka mogly wysmarowac, a potem zlizywac, bo czym innym rzucac raczej szkoda :)wichrowe wzgorze pisze:To prawda, ze Cracovia zajęła się dystrybucją majonezów, ketchupów?
NOWAHUTA
-
misPUSHUPEK
- Posty: 19
- Rejestracja: 22.10.2015, 17:57
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Królu Złoty nie wiem kim jesteś ani nie chciał bym Cie poznać. gosciu pisze o "najlepszej" ekipie ultras na poludniu a Ty od razu startujesz do Wisły. Młoga Gwardia z tego co wiem ma sie dobrze i nie mają znajomości w policji tyle co WY razem ze swoimi przydupasami z tarnowa i z sącza( w tym jestescie mistrzami " pozdrawiamy miedzy innymi MOTORA" oprócz tą zbieranine z okolicz sącza którzy strzelaja z ucha bo mają zły towar:): ot to cała wasza kumateria!! I zamilcz jezeli nie masz nic mondrego do powiedzenia ;) bez napinki :) stwierdźcie fakty a pozniej sie wygadujciekróluzłoty pisze:Jak już wklejasz zdjęcia opraw to raczej aktualne, bo tych młode pokolenie Wiślaków z kleczy dolnej a Wichrowych Wzgórz pod Gorlicami mogą nie pamiętać.
Ale jak widać na Reymonta odchodzą od ultraski, teraz się robi hooligankę, co prawda tylko na zdjęciach ale dobre i to. Od 10 lat słyszeliśmy o młodej GWARDII przejmującej Kraków, eksperyment się nie sprawdził, młoda Gwardia strzelała z ucha od sprawy do sprawy, także lejce musiały przejąć stare konie a że konie stare i się nie chce to zamiast hooliganić jeżdzą od miasta do miasta robić zgody nawet z największym wrogiem, by wkrótce ich jedynym wrogiem stała się Cracovia, choć kto wie, może za rok albo dwa wpadną na pomysł układu śladami Górnika i Gieksy celem stworzenia super mocarstwa, gdzie nikomu głos z głowy nie spadnie... Będzie mało eleganckie ale w pełni bezpieczne.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
W filmiku Opravców przewinęła się także starsza oprawa zgodowa z Arką, osoby które bardziej w tym siedzą wyłapałyby może coś więcej.króluzłoty pisze:Jak już wklejasz zdjęcia opraw to raczej aktualne.
KATOWICE
-
króluzłoty
- Posty: 93
- Rejestracja: 25.02.2015, 15:38
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Towarzyszu Silnoręki, miałeś nie wypowiadać się o sprawach o których nie masz pojęcia. Na filmiku oprawcy zaprezentowali oprawę z meczu Cracovia-Lechia (a że akurat świetowano jubileusz zgody Pasów z Arką to i taka oprawa się pojawiła, więc jak na eksperta od spraw krakowskich zaliczasz mega buraka.
Ostatnio czytalem w internecie że boicie się Chrobrego Glogów a że nie jestem tak tępy by w to wierzyć nie przepisuję takich dyrdymalów, jest taki zwyczaj że jak się czegoś nie wie to się siedzi cicho...
A Towarzysz misPUSHUPEK się nie ośmiesza i nie wplątuje spraw Ś.P MOTORA w sprawy krakowskie, przynajmniej nie w sytuacji gdzie na Reymonta wieszana latami była flaga Ś.P Fujin przez zwyrodnialca ktory był oficjalnym konfidentem (jak to w życiu bywa, ten ktory goni innych sam zostaje zagoniony, i tylko dlatego flaga nie jest nadal wieszana) przy calkowitej aprobacie reszty Wiślackich trybun.
Ostatnio czytalem w internecie że boicie się Chrobrego Glogów a że nie jestem tak tępy by w to wierzyć nie przepisuję takich dyrdymalów, jest taki zwyczaj że jak się czegoś nie wie to się siedzi cicho...
A Towarzysz misPUSHUPEK się nie ośmiesza i nie wplątuje spraw Ś.P MOTORA w sprawy krakowskie, przynajmniej nie w sytuacji gdzie na Reymonta wieszana latami była flaga Ś.P Fujin przez zwyrodnialca ktory był oficjalnym konfidentem (jak to w życiu bywa, ten ktory goni innych sam zostaje zagoniony, i tylko dlatego flaga nie jest nadal wieszana) przy calkowitej aprobacie reszty Wiślackich trybun.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
No racja, tutaj mój błąd - wydawało mi się że ta oprawa jest starsza i nie powinna się zaliczać do sezonu 2015/16, jednak się pomyliłem. Wybacz ale nie śledzę wszystkich opraw prezentowanych w Polsce i nie ma do każdej niej w głowie przypisanej daty. Czemu z tematu opraw Cracovii zeszłeś na relacje Nasze z Chrobrym - nie mam zielonego pojęcia.króluzłoty pisze:Towarzyszu Silnoręki, miałeś nie wypowiadać się o sprawach o których nie masz pojęcia. Na filmiku oprawcy zaprezentowali oprawę z meczu Cracovia-Lechia (a że akurat świetowano jubileusz zgody Pasów z Arką to i taka oprawa się pojawiła, więc jak na eksperta od spraw krakowskich zaliczasz mega buraka.
Ostatnio czytalem w internecie że boicie się Chrobrego Glogów a że nie jestem tak tępy by w to wierzyć nie przepisuję takich dyrdymalów, jest taki zwyczaj że jak się czegoś nie wie to się siedzi cicho...
A Towarzysz misPUSHUPEK się nie ośmiesza i nie wplątuje spraw Ś.P MOTORA w sprawy krakowskie, przynajmniej nie w sytuacji gdzie na Reymonta wieszana latami była flaga Ś.P Fujin przez zwyrodnialca ktory był oficjalnym konfidentem (jak to w życiu bywa, ten ktory goni innych sam zostaje zagoniony, i tylko dlatego flaga nie jest nadal wieszana) przy calkowitej aprobacie reszty Wiślackich trybun.
KATOWICE
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Byłem wtedy na zbiórce na czyżyńskim i z mojej perspektywy w momencie przyjazdu tramwaju z żydami była nas kilkadziesiat osób-może 100 - raczej młodego składu tylko z grupką łysych z huty którzy zresztą jak tramwajka podjechała wyszli na ulicę z jakimiś brechami (było ich dosłownie paru) i to był z mojej perspektywy jedyny objaw inicjatywy jakiejkolwiek. Nie widziałem też żeby pasiarnia specjalnie blokowała zapędy żydków w tramwaju.Powiem więcej byliśmy dość ździwieni bo wcale policji dużo nie było, przewaga pasiastych dam była wielokrotna a oni po otwarciu drzwi tylko nam się przyglądali. Po chwili tramwaj odjechał i tyle tego było. Potem na stadionie opisywana akcja Wisły na sektorze Hutnika i zerwana częśc flagi -o ile pamiętam zerwali napis Ultras a został na płocie kawałek Hutnik. BYła też w przerwie meczu akcja na koronie stadionu gdzie ktoś od nas zapędził się pod sektory pasów i kilka osób od nich w tym ponoć T..a w ramach odpowiedzi wypuścił się do nas i jakaś szarpanina kilku osób była w okolicy trybuny głównej na której siedzieli głównie działacze-czyli mniej więcej w połowie odległości między oboma sektorami. I z zapamiętanych rzeczy to tandetne podłączanie się Hutnika pod piosenki antywiślackie żydków co wtedy kwitowaliśmy salwami śmiechu.kary07 pisze:Polish Power pisze:.....
.......
Derby 93 - Cracovii ok 800 osób,zbierają się na Groblach,spalili kilka naszych flag.Nie pamiętam czy przed czy po meczu robią wzorcowy wjazd pierwszym składem na Prądnik Biały (busem i kilka samochodów - pojawiają się na każdej drodze wjazdowej na osiedle) i trafiają kilka osób choć chyba nie tą którą najbardziej chcieli trafić (kilka lat treningów w WKS Wawel)
Nas o dziwo bardzo średnia liczba-było coś półtorej sektora,powinny być dostępne zdjęcia robione z bieżni.
Polska-Węgry 94-zbieramy się jak to na Hutnika na rondzie Czyżyńskim,Cracovia na pętli na Dąbiu.Jadę dojebaną 15 ze 3 godziny przed meczem.na Rondzie kilkanaście osób od nas.Próbują wyskoczyć,ale psy szybko hamują zapędy.Na samym stadionie siedzimy pod zegarem,nie wiem z 1,5-2 koła,Hutnik tam gdzie zawsze na prostej,Cracovia za przeciwną bramką.W przerwie ok 20 osób raczej młodego składu (pamiętam F,Z z Kurdwanowa,Dż,H z Prądnika) idą bez barw na sektor Hutnika,wjeżdżają i następuje panika i zrywa HKS,wpadają psy a oni przynoszą jakiś fragment flagi z ogrodzenia.Cracovia widząc to próbowała się przebić do nich,wyskoczyli na ogrodzenie,ale na tym meczu naprawdę dużo było policji.Po meczu wychodzimy jako ostatni ze stadionu i wiemy,że będzie ciekawie na mieście.Jakieś ganianki w ok Placu Centralnego (chyba z Hutnikiem).Potem dowiaduję się co było na dworcu.Otóż 7 małolatów od nas wracało tramwajem z największą flagą (organizacja po chuju) jaką wtedy mieliśmy (biało-czerwona z niebieskim napisem Wisła Kraków,flaga z Widoku).Na dworcu wjechało im 40 żydów do środka.Śp Alek D. siadł na końcu tramwaju na plecaku z tą flagą,zebrał bardzo gruby w*******,ale mu jej nie wzięli.Chyba nie podejrzewali co jest w środku.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
o tym jak sie czasy zmieniły w ciągu tytułowych 30 lat niech świadczy porównanie powyższego opisu z meczu kadry w krakowie w 94, z sytuacja z meczu kadry w krakowie kilka dni temu
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Podobno został zatrzymany ponownie : http://www.echodnia.eu/swietokrzyskie/w ... ,10099264/
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
K...a odezwał się niedorozwinięty Gimbus. Kraków zawsze był ikoną polskiej myśli intelektualnej...taki zjeb jak ty tego nie rozumie. Jeśli chodzi o klimat kibicowski taki jest jaki jest i ch.j cie to obchodzi-skoncentruj sie na swojej wsi
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Co chcesz wnieść do tematu parówo?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
pochwal się kobalt skąd jesteś i komu kibicujesz, będzie można określić stopień upośledzenia.ale oczywiście tego nie zrobisz bo jesteś zwykłą zakamuflowaną pizdą z jakiejś zapiździałej dziury.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
tzn. życzysz mu tego? cieszysz się? dopingujesz prokuraturze? bo zajebałeś krzywo jak c*** teraz kasztanie.ju_are_ded pisze:i teraz 25 lat i dymanko w pierdlu i hoplaBażant pisze:Podobno został zatrzymany ponownie : http://www.echodnia.eu/swietokrzyskie/w ... ,10099264/
