bort14 pisze:Jakie hasla krzyczaly ekipy w latach 90-tych odnosnie konfidenctwa kibicow Gks Katowice?
hasła takie krzyczano, to wiedzą wszyscy, zwłaszcza po tym jak krzyczeliście "j**** Legie" gdy się lała z psiarnią na PP, zresztą powodów było wiele, praktycznie każda ekipa poznała "za długie języki" ówczesnych kibiców GKSu
Nie czasem po tym karygodnym zachowaniu Ruch zrywa kontakty z Gieksą (układ na PP i pojawianie się na trybunach Cichej) stając się najostrzejszą kosą?
Definitywny koniec tych dobrych układów nastąpił w 1993 roku, gdy GieKSa po odwołanym z powodu śnieżycy meczu Górnik-GKS zawitała na spotkanie Ruch-Pogoń. Katowiczanie wtedy zostali obici przez "Niebieskich" i dobre układy między ekipami skończyły się raz na zawsze...
Ja jeszcze pamietam jak sie spiewalo:
buda buda lancuch pies katowice katowice gks i gks katowice to ku.wy i ladacznice :D
Dainty B. pisze:Na Widzewie wieszana byla rowniez flaga XVlll LO. Co ciekawe liceum bylo na osiedlu Mireckiego. Czyli rzut beretem od stadionu ŁKS-u...
W tamtych czasach to przeciez nic nadzwyczajnego.Popularnosc Widzewa w miecie byla bardzo duza.Kibice tego klubu byli na terenia CAŁEGO miasta.W miejszych lub wiekszych ilosciach az do momentu wykrystalizowania sie podziału miasta podobnego do stanu dzisiejszego.
Zgadza sie... Mimo to osiedle ze tak napisze zabawowe, pod wodza niejakiego K. Ktory pare lat temu oposcil nasz ziemski lespadół w sprawach nie zwiazanych z kibicowaniem, jak mi sie wydaje... Do tego bliska odleglosc do Kozin...
Dainty B. pisze:Na Widzewie wieszana byla rowniez flaga XVlll LO. Co ciekawe liceum bylo na osiedlu Mireckiego. Czyli rzut beretem od stadionu ŁKS-u...
W tamtych czasach to przeciez nic nadzwyczajnego.Popularnosc Widzewa w miecie byla bardzo duza.Kibice tego klubu byli na terenia CAŁEGO miasta.W miejszych lub wiekszych ilosciach az do momentu wykrystalizowania sie podziału miasta podobnego do stanu dzisiejszego.
Aczkolwiek warto dodać do tej rozmowy fakt,że Widzewa na Mireckiego nigdy nie było (nawet w czasach ich świetności - ewentualnych sympatyków i partyzantów nie liczymy) i chodzi tylko o flagę ze szkoły mieszczącej się na tym terenie.Pozdraiam
Dainty B. pisze:Zgdza sie... Mimo to osiedle ze tak napisze zabawowe, pod wodza niejakiego K. Ktory pare lat temu oposcil nasz ziemski lespadół w sprawach nie zwiazanych z kibicowaniem, jak mi sie wydaje... Do tego bliska odleglosc do Kozin...
Oj bylo polowane na flage 8-)
Dobrze Ci sie wydaje.Faktycznie powody śmierci były inne.Kawal wielkiego typa.W ogole sklad tam mieli bardzo ciekawy.
Kawal c**** byl. Czasem jadac z Teofilowa na mecz autobusem 83 mielismy "przyjemnosc" spotykac jego i jego kolezkow wlasnie na Mireckiego. Na szczescie spotkania byly zadkie... 8-)
Rok 1961
Zawodnicy LPŻtu odnoszą na inagurację sezonu 1961 wysokie zwycięstwo nad Kolejarzem Opole 52:24. Niestety radość trwała krótko, do końca lipca zawodnicy LPŻtu przegrali aż 11 spotkań. LPŻ nie jest już w stanie utrzymymać sekcji żużlowej dlatego już w czasie sezonu rozpoczęły się poszukiwania zakładu patronackiego, który przygarnął by prężnie działającą sekcję żużlową. Wybór pada na Lubuską Fabrykę Zgrzeblarek Bawełnianych, które park maszynowy okazał się niezwykle przydatny zielonogórskim żużlowcom. Protokół w tej sprawie przekazania sekcji został podpisany 9 sierpnia 1961 roku i od tego momentu Zgrzeblarki przyjęły regulaminowe zobowiązanie w stosunku do Polskiego Związku Motorowego. Pierwsze zawody ligowe pod nowym szyldem rozegrano 20 sierpnia 1961 roku. Na zielonogórskim torze spotkały się w zaległym spotkaniu drużyny KM Zgrzeblarki i Sparty Śrem, a mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy 49:27. Po zmianie nazwy zastanawiano się nad projektem nowych plastronów oraz symbolu dla zielonogórskiego klubu. Pierwszym pomysłem było umieszczenie na plastronach symboli zwiazanych z miastem. Planowano umieszczenie kiścia winogron oplecionego liśćmi, jednak było to zbyt skomplikowane do wykonania więc ostatecznie na plastronie zielonogórskiej drużyny pojawił się liść winnej latorośli. Niestety z powodu braku odpowiednich materiałów i użytej kolorystyki wzór ten nie przypadł do gustu zawodników i publiczności więc trwały ożywione dyskuje na temat innych projektów. W jednej z rozmów Bonifacego Langnera ze spikerem Andrzejem Szurkowskim padł pomysł aby umieścić na plastronie wizerunek myszki Miki znajej z filmów Walta Disneya. Klubową maskotkę zaprojektował podobnie jak nowe plastrony Bonifacy Langner, od tego czasu myszka Miki została oficjalną maskotką klubu. Oryginalny pomysł i świetnie wykonane plastrony zyskały uznanie nawet we władzach żużlowej centrali w Warszawie.
Rok 1961
Zawodnicy LPŻtu odnoszą na inagurację sezonu 1961 wysokie zwycięstwo nad Kolejarzem Opole 52:24. Niestety radość trwała krótko, do końca lipca zawodnicy LPŻtu przegrali aż 11 spotkań. LPŻ nie jest już w stanie utrzymymać sekcji żużlowej dlatego już w czasie sezonu rozpoczęły się poszukiwania zakładu patronackiego, który przygarnął by prężnie działającą sekcję żużlową. Wybór pada na Lubuską Fabrykę Zgrzeblarek Bawełnianych, które park maszynowy okazał się niezwykle przydatny zielonogórskim żużlowcom. Protokół w tej sprawie przekazania sekcji został podpisany 9 sierpnia 1961 roku i od tego momentu Zgrzeblarki przyjęły regulaminowe zobowiązanie w stosunku do Polskiego Związku Motorowego. Pierwsze zawody ligowe pod nowym szyldem rozegrano 20 sierpnia 1961 roku. Na zielonogórskim torze spotkały się w zaległym spotkaniu drużyny KM Zgrzeblarki i Sparty Śrem, a mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy 49:27. Po zmianie nazwy zastanawiano się nad projektem nowych plastronów oraz symbolu dla zielonogórskiego klubu. Pierwszym pomysłem było umieszczenie na plastronach symboli zwiazanych z miastem. Planowano umieszczenie kiścia winogron oplecionego liśćmi, jednak było to zbyt skomplikowane do wykonania więc ostatecznie na plastronie zielonogórskiej drużyny pojawił się liść winnej latorośli. Niestety z powodu braku odpowiednich materiałów i użytej kolorystyki wzór ten nie przypadł do gustu zawodników i publiczności więc trwały ożywione dyskuje na temat innych projektów. W jednej z rozmów Bonifacego Langnera ze spikerem Andrzejem Szurkowskim padł pomysł aby umieścić na plastronie wizerunek myszki Miki znajej z filmów Walta Disneya. Klubową maskotkę zaprojektował podobnie jak nowe plastrony Bonifacy Langner, od tego czasu myszka Miki została oficjalną maskotką klubu. Oryginalny pomysł i świetnie wykonane plastrony zyskały uznanie nawet we władzach żużlowej centrali w Warszawie.
Falubaz nie miał nigdy problemów z powodu Myszki? To jak by nie patrzeć plagiat
Z Falubazu nie jestem, ale odpowiem. Jedno z dwóch kont oficjalnych na tym forum, kiedyś napisało, że ich Myszka Miki i ta Disnejowska, troszkę się różni, dlatego nie mają z nią problemu. Jeżeli się mylę, niech FALUBAZ ULTRAS mnie poprawi.
Z Falubazu nie jestem, ale odpowiem. Jedno z dwóch kont oficjalnych na tym forum, kiedyś napisało, że ich Myszka Miki i ta Disnejowska, troszkę się różni, dlatego nie mają z nią problemu. Jeżeli się mylę, niech FALUBAZ ULTRAS mnie poprawi.
"Pierwszym pomysłem było umieszczenie na plastronach symboli zwiazanych z miastem. Planowano umieszczenie kiścia winogron oplecionego liśćmi, jednak było to zbyt skomplikowane do wykonania więc ostatecznie na plastronie zielonogórskiej drużyny pojawił się liść winnej latorośli. Niestety z powodu braku odpowiednich materiałów i użytej kolorystyki wzór ten nie przypadł do gustu zawodników i publiczności więc trwały ożywione dyskuje na temat innych projektów. W jednej z rozmów Bonifacego Langnera ze spikerem Andrzejem Szurkowskim padł pomysł aby umieścić na plastronie wizerunek myszki Miki znajej z filmów Walta Disneya. Klubową maskotkę zaprojektował podobnie jak nowe plastrony Bonifacy Langner, od tego czasu myszka Miki została oficjalną maskotką klubu. Oryginalny pomysł i świetnie wykonane plastrony zyskały uznanie nawet we władzach żużlowej centrali w Warszawie."
Olimpia szczecin to drużyna piłkarska kobiet, występujaca w ekstraklasie. Ma kibiców piknikowych, ale jest flaga, doping, szaliki.
W Szczecinie młynki sa jeszcze na Świt Skolwin i było kiedys nie weim czy jeszcze jest na Arkonii, ale to wszystko dzielnicowe zabawy grupek sympatyków Pogonii.
Moze ktos wrzucic filmik z wyjazdu Lecha gdzie w 1 polowie mieli zalozone cylindry buczeli na trabkach i skandowali Olimpia Poznan a w 2 wszystko powyrzucali i normalnie dopingowali?
Socjopata pisze:Moze ktos wrzucic filmik z wyjazdu Lecha gdzie w 1 polowie mieli zalozone cylindry buczeli na trabkach i skandowali Olimpia Poznan a w 2 wszystko powyrzucali i normalnie dopingowali?
Warszawski Styl a jak tam koles ktory sie rozprul i ziomki zalapaly sie na wyroki za zadyme na Swicie ze Slaskiem???? kazdy ma cos za uszami i lepiej sie nie wypowiadac. pozdrawiam
Doktorku chodzilo mi o to ze Warszawski Styl napisal zeby nie brac innych swoja miara. Temat dotyczyl wydarzen z Rybnika. Chodzi o glowe. Koles napisal ze u nich by nie doszlo do czegos takiego jak przyznanie sie do winy nie doslownie ale tak to zrozumialem. ale koles sie rozprul tylko za zadyme a nie za glowe. widzisz roznice? i prosze Cie jak chcesz normalnie porozmawiac to nie wyzywaj innych.