Jesteś pewny,że wszyscy przyjechaliście autokarem i autami?Bo ci od nas mieli co najmniej kilka szalików,poza tym byli to ludzie,którzy raczej " nie wymieniają" się gadżetami udając Cracovię :-) Nie było mnie przy tym więc nie bedę się upierał,ale na pewno zweryfikuję przy okazji.P.R.O.S.T.O pisze:Nie opisuj kolego wydarzeń, w których nie brałeś udziału bo wychodzą z tego jaja.
W 1995 w Krakowie nie mogliście nas spotkać na żadnym dworcu z tej prostej przyczyny, że przyjechaliśmy autokarem i autami. Do Krakowa wjechaliśmy bez obstawy. Dopiero przed samym stadionem pojawił się jeden radiowóz. Spokojnie kupiliśmy bilety i weszliśmy na sektor. Dopiero po jakimś czasie pojawiła się obstawa. Było może 45 minut do meczu. Ten szalik, którym bawiliście się na "10" przyniosło dwóch typów od Was, którzy weszli do naszego sektora od tyłu i przedstawili się jako Cracovia. My formalnie mieliśmy wtedy jeszcze z nimi zgodę. Podawali rękę każdemu witając się. Mówili, że stoją ekipą "pod budami", ale policja ich trzyma i nie chce ich puścić. Później poprosili o szal na wymianę, który dostali od Me. Później, już po wszystkim, stwierdziliśmy, że jeden z nich miał buty z białą gwiazdą. I że który kibic Pasów nosiłby coś takiego.
Po meczu spokojnie przejechaliśmy przez Kraków co rusz mijając większe lub mniejsze grupy od Was, ale pokazywaliście nam jedynie środkowe paluszki.
Z Twojego opisu zgadza się jedynie to, że lało wtedy jak sam skurwysyn :)
PoZdrawiam!

CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Moderatorzy: Zorientowany, LechiaCHWM
-
- Posty: 67
- Rejestracja: 29.11.2015, 13:17
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
-
- Posty: 52
- Rejestracja: 15.01.2016, 13:10
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
A moglby ktos z Was napisac o tej awanturze? Dziwne, ze nikt z Arki nie ruszyl po flagi.
https://www.youtube.com/watch?v=MEOes7hGe3g
https://www.youtube.com/watch?v=MEOes7hGe3g
-
- Posty: 1812
- Rejestracja: 26.02.2007, 19:26
-
- Posty: 1116
- Rejestracja: 21.06.2007, 09:01
- Lokalizacja: New Jersey
-
- Posty: 15
- Rejestracja: 01.08.2007, 20:47
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
P.R.O.S.T.O - w 1995 r. w II lidze na pewno było was więcej pociągiem niż piszesz (parę osób). Wiem - bo widziałem tą ekipę na Łobzowie z odległości kilku metrów, gdzie eskortowała ich krakowska psiarnia. Wsadzeni zostali do pociągu jadącego do Katowic. Pociągiem tym jechało trochę osób z FC Wisły (Trzebinia, Chrzanów etc.). Jednak była to za słaba ekipa (większość małolatów), żeby wtedy zaatakować Zetkę.
Nic mi nie wiadomo, żeby ktoś z Zawiszy wtedy oberwał - przynajmniej po meczu raczej to nie wchodzi w grę. Jeśli ktoś tak twierdzi to faktycznie musi mylić mecze z wcześniejszym meczem w I lidze (sezon spadkowy 93/4). Odnośnie naszej małej liczby na pierwszym meczu po spadku w Bydgoszczy, to na usprawiedliwienie powiem, że akurat mieliśmy morderczą rundę pod kątem wyjazdowym jeśli chodzi o odległości. Tuż przed wyjazdem do Bydzi były 3 mecze w Trójmieście (Bałtyk, Arka, Lechia).... Do tego jeździło się wtedy też na reprezentację, więc był przesyt.... Ponadto faktycznie na was nigdy nie było specjalnego ciśnienia na Wiśle (przynajmniej w tamtych czasach). Priorytetem była zawsze święta wojna, w tych czasach też derby z Hutnikiem, liczne wyjazdy na Śląsk, do Wawy na Legię plus jakieś hitowe mecze. I to już się robiła z tego połowa wyjazdów. Resztę się odbębniało w składzie kilkudziesięciu do stu kilkudziesięciu osób, w zależności od terminu i mobilizacji. Cała liga wtedy jeździła dużo słabiej niż w czasach nowożytnich. Wystarczy powiedzieć , że np. Legia poza jednorazowym wyskokiem w 1993 (pamiętna niedziela cudów) - rok później w sezonie mistrzowskim przyjechała do nas bodajże w 30 osób.
Nic mi nie wiadomo, żeby ktoś z Zawiszy wtedy oberwał - przynajmniej po meczu raczej to nie wchodzi w grę. Jeśli ktoś tak twierdzi to faktycznie musi mylić mecze z wcześniejszym meczem w I lidze (sezon spadkowy 93/4). Odnośnie naszej małej liczby na pierwszym meczu po spadku w Bydgoszczy, to na usprawiedliwienie powiem, że akurat mieliśmy morderczą rundę pod kątem wyjazdowym jeśli chodzi o odległości. Tuż przed wyjazdem do Bydzi były 3 mecze w Trójmieście (Bałtyk, Arka, Lechia).... Do tego jeździło się wtedy też na reprezentację, więc był przesyt.... Ponadto faktycznie na was nigdy nie było specjalnego ciśnienia na Wiśle (przynajmniej w tamtych czasach). Priorytetem była zawsze święta wojna, w tych czasach też derby z Hutnikiem, liczne wyjazdy na Śląsk, do Wawy na Legię plus jakieś hitowe mecze. I to już się robiła z tego połowa wyjazdów. Resztę się odbębniało w składzie kilkudziesięciu do stu kilkudziesięciu osób, w zależności od terminu i mobilizacji. Cała liga wtedy jeździła dużo słabiej niż w czasach nowożytnich. Wystarczy powiedzieć , że np. Legia poza jednorazowym wyskokiem w 1993 (pamiętna niedziela cudów) - rok później w sezonie mistrzowskim przyjechała do nas bodajże w 30 osób.
-
- Posty: 52
- Rejestracja: 15.01.2016, 13:10
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Sa gdzies moze relacje z tego meczu?nisc pisze:jak widzisz priorytet byl inny
-
- Posty: 1116
- Rejestracja: 21.06.2007, 09:01
- Lokalizacja: New Jersey
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
W tym samym temacieMR1 pisze:Sa gdzies moze relacje z tego meczu?nisc pisze:jak widzisz priorytet byl inny
Ps. Lechia to im wtedy po meczu autokar z jedna cala szyba zostawila.

-
- Posty: 175
- Rejestracja: 16.12.2012, 18:57
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
ja 1 raz bylem u Was w 89 - nas 86 a na stadionie sporo ludzi; po meczu na dworcu mamy male spiecie z wracajaca od Was Arka ; )P.R.O.S.T.O pisze: Wtedy były inne czasy. Jadąc na mecz w takiej odległości w 75 osób bylismy kozakami. Teraz pewnie byłby temat szydery kolejki. Z tym, że wtedy jeździło się bez bezpiecznej obstawy mundurowych. Teraz 90% zrobiłoby kupę...
potem bylo nas roznie ale do 94 nie bylo nas wiecej jak 50 - takie czasy a i jazda na wyjazd to nie jak teraz na lajcie - w wiekszosci bez psow i czesto cos sie dzialo.
-
- Posty: 1812
- Rejestracja: 26.02.2007, 19:26
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Wszystko ok, tylko żeby była jasność co do "półtorej setki najlepszej ekipy w kraju". W Bydgoszczy było wtedy kilkunastu MLCH, drugie tyle chetnych do zwarcia z tzw. "trzeciego garnituru" i takich fc jak Tczew. Reszta zwykli kibice, zresztą jedynie około 30-40 osób przeskoczyło płotek i starło się, jak się wydawało, prawie wyłącznie z Jastrzębiem. Nie było nikogo od "R" czy z Cisowej. Sami młodzi ludzie, poniżej 25 roku zycia plus jak wspomniałem, co by dziś określiło się ultrasi i pikniki. Na powrocie Lechia załatwiła w Pruszczu nadgodziny szklarzom wietrząc autokar z tą ekipą która się biła. Z tego co pamietam to było nas tylko ciut ponad 100 w sumie, autokar przepełniony i parenascie osob na wlasna reke.P.R.O.S.T.O pisze:Kolego... flagi to sie kroi wtedy, jak przeciwnik leży rozjebany i nie podjemuje walki.MR1 pisze:A moglby ktos z Was napisac o tej awanturze? Dziwne, ze nikt z Arki nie ruszyl po flagi.
https://www.youtube.com/watch?v=MEOes7hGe3g
Wpadła do nas topowa na tamte czasy ekipa i zaufaj mi, że do leszczy nie należeli. Wjechali od strony klatki, podbiegli na korone stadionu i od razu przeskoczyli płot w celu konfrontacji. Kto tam wtedy myślał o flagach? O ile dobrze pamiętam Arka wtedy w 138 osób? Albo 178...?
Z nami był autokar Jastrzębia. I naprawdę wydatnie nam wtedy pomogli. Doszło do starcia na koronie stadionu. Arka chyba liczyła na spokojniejszą przeprawę wtedy. Dym nierozstrzygnięty. K. ciągnął jednego z Arkowców do niewoli, tak niefortunnie, że połamał palec-miał to być odwet za Wejherowo. Jakiś plecak też wpadł nam w ręce, ale były tam tylko prywatne ciuchy. Po awanti wraca do właścicieli, co widac na końcu filmu.
Po meczu miała być dogrywka. Ruszamy za Arką w sile około 15 aut plus autokar Jastrzębia. Nasze auto pruje pierwsze z przewagą około 30 km. Docieramy do grupy, ale nie znajdujemy Arki. Oczywiście chcieliśmy ich zastopować a nie bić w czwórkę półtora setki najlepszej ekipy w kraju.
Później chyba coś wewnątrz samej Arki poszło nie tak, ale to nie moja sprawa.
I chyba tam jeszcze Lechia na dobitkę gdzieś czekała.
pozdrawiam
TYBET JEST SERBSKI
-
- Posty: 888
- Rejestracja: 18.11.2010, 12:03
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
A byłeś może nisc na Polska - Gruzja w Katowicach w 97 bodajże?
A dokładnie to mi chodzi o okolice dworca po meczu?
A dokładnie to mi chodzi o okolice dworca po meczu?
za kim jestes?
-
- Posty: 67
- Rejestracja: 29.11.2015, 13:17
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Najgorsza frekwencja była w 93 z Zagłębiem Lubin ( lało jak c*** ;-) ) 300 osób i wszyscy przed meczem zmieścili się pod filarami i zegarem oraz parę tygodni potem z Siarką 800 osób ( handlowali na potęgę).Z Zawiszą była chyba przeciętna.Co do Twojego pytania o frekwencję w trójmieście w tamtym sezonie : na pewno na Arce było coś 60 osób (bez Lechii),na Bałtyku podobnie lub nieco mniej.Lechii nie pamiętam,ale jechało kilka grup (m.in główna z przebojami wyjazdowymi w Krakowie) i kilku małolatów konkretnie trafiła w nocy Legia (Fox to kiedyś opisywał)grabarz06 pisze:P.R.O.S.T.O- na mnie Wisła też nigdy nie robiła wrażenia,a tamten mecz rozgrywany w samo sobotnie południe pamiętam,bo grałem wtedy na sąsiednim boisku w piłkę.Lało okrutnie,a na trybunach wykręcono chyba najgorszą frekwencję w historii towarzystwa.
A w temacie zgody z Wami to trybię co się dzieje na Cracovii od 1991 r. i nie przypominam sobie Waszych flag,szalików ,albo pozdrawiania Was na naszym stadionie.Niemniej o Zawiszy zawsze u nas mówiło się dobrze.
-
- Posty: 67
- Rejestracja: 29.11.2015, 13:17
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Chyba Mołdawia 96 ?Bo w Katowicach tylko to kojarzę..Okolice dworca po meczu to ciekawe były,ale w Krakowie :-)nrth pisze:A byłeś może nisc na Polska - Gruzja w Katowicach w 97 bodajże?
A dokładnie to mi chodzi o okolice dworca po meczu?
-
- Posty: 1812
- Rejestracja: 26.02.2007, 19:26
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
nie bylem na tym meczu, na kadrze tylko Poznan/Anglia'91, Zabrze 94-95 komplet, Niemcy Zabrze'96, Chorzów Anglia 97 wyjazd na Francje'95 i potem Szkocja-Polska w Bydgoszczy 2001
pzdr
pzdr
TYBET JEST SERBSKI
-
- Posty: 312
- Rejestracja: 08.05.2013, 08:50
- Lokalizacja: Katowice
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Oba te mecze graliśmy w Katowicach z Gruzją w 97, z Mołdawią w 96kary07 pisze:Chyba Mołdawia 96 ?Bo w Katowicach tylko to kojarzę..Okolice dworca po meczu to ciekawe były,ale w Krakowie :-)nrth pisze:A byłeś może nisc na Polska - Gruzja w Katowicach w 97 bodajże?
A dokładnie to mi chodzi o okolice dworca po meczu?
-
- Posty: 888
- Rejestracja: 18.11.2010, 12:03
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Pytam o Gruzję bo po meczu trafiliśmy paru typów z Arki a Ci szukali pomocy w pobliży policjantów.
Ja tam nie znałem ale ktoś twierdził ze była tam znana postać z Gdynii
Ja tam nie znałem ale ktoś twierdził ze była tam znana postać z Gdynii
za kim jestes?
-
- Posty: 888
- Rejestracja: 18.11.2010, 12:03
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Nie kojarzę a wydaje mi się że byliśmy na Mołdawii autokarem takim większym w 60 osób bodajże.kary07 pisze: Okolice dworca po meczu to ciekawe były,ale w Krakowie :-)
Dzień wcześniej Wisła grała w Zamościu i niektórzy przez Kraków tylko zahaczyli w drodze z Zamościa do Krakowa
za kim jestes?
-
- Posty: 67
- Rejestracja: 29.11.2015, 13:17
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Tak,byliśmy autokarem,który zostawiliśmy koło patelni..Po meczu na dworcu (szczerze to nie wiem po c**** tam byliśmy,ale chyba melanż) w Krakowie na schodach koło poczty było spotkanie z kolegami,którzy wyszli chyba z Blue Boxu ( to dyskoteka na Szpitalnej koło Plant?-nie pamiętam) zwabieni naszymi barwami.Dobra awantura w starym stylu z fruwającymi koszami itd i chyba z 5 minut nikt się nie wpierdalał.
-
- Posty: 888
- Rejestracja: 18.11.2010, 12:03
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Ja nawet nie pamiętam gdzie z tego autokaru wysiadłem ale na bank gdzieś wcześniej bo do tego momentu nie dotarłem.
za kim jestes?
-
- Posty: 67
- Rejestracja: 29.11.2015, 13:17
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Przyjechaliście wtedy pociągiem z Płaszowa do którego miała wsiadać Wisła ?Zaawansowanym wiekowo składem?Nie wiem czy piszę o tym samym wyjeździe,ale kojarzy mi się opowieść znajomka,który jechał gdzieś nad morze i na peron wyskoczył na niego z pociągu do którego chciał wsiąść gość z wąsami i butelką w ręce..
Co do Warszawy to wjechali tym 7 osobom do przedziału ze sprzętem (chyba początki TB) i nie patyczkowali się.Później jak były podpisywane różne pakty to śmialiśmy się wśród młodych,że Legii wtedy sprzęt nie uwierał.
Co do Warszawy to wjechali tym 7 osobom do przedziału ze sprzętem (chyba początki TB) i nie patyczkowali się.Później jak były podpisywane różne pakty to śmialiśmy się wśród młodych,że Legii wtedy sprzęt nie uwierał.
-
- Posty: 67
- Rejestracja: 29.11.2015, 13:17
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Nie było Cię,to było bardziej kameralne spotkanienrth pisze:Ja nawet nie pamiętam gdzie z tego autokaru wysiadłem ale na bank gdzieś wcześniej bo do tego momentu nie dotarłem.
-
- Posty: 1812
- Rejestracja: 26.02.2007, 19:26
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
1995 fakt, dobry wyjazd był, pociągiem pietrowym na świeżą kosę, polewaczki, wnoszenie rac w gipsach itp... gdyby w 2001 roku na stadionie była 1/3 ekipy z 1995 roku to pewnie bylibysmy w stanie nawet pozostać na prostej ;-) Akcja z 2001 roku była totalnie spontaniczna z tego co pamiętam, niestety po fakcie nie było już tak wesoło, ale to niestety nie jest historia na to forum....
TYBET JEST SERBSKI
-
- Posty: 48
- Rejestracja: 27.08.2011, 23:34
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Ale co to za tłumaczenie? Przynajmniej połowa powinna przez ten płot przeskoczyć. Przeskoczyło faktycznie 30-40 osób, z czego część po pierwszym starciu zaczęła się wycofywać na sektor gości. Reszta bawiła się aż do wjazdu wąsów.nisc pisze:
Wszystko ok, tylko żeby była jasność co do "półtorej setki najlepszej ekipy w kraju". W Bydgoszczy było wtedy kilkunastu MLCH, drugie tyle chetnych do zwarcia z tzw. "trzeciego garnituru" i takich fc jak Tczew. Reszta zwykli kibice, zresztą jedynie około 30-40 osób przeskoczyło płotek i starło się, jak się wydawało, prawie wyłącznie z Jastrzębiem. Nie było nikogo od "R" czy z Cisowej. Sami młodzi ludzie, poniżej 25 roku zycia plus jak wspomniałem, co by dziś określiło się ultrasi i pikniki. Na powrocie Lechia załatwiła w Pruszczu nadgodziny szklarzom wietrząc autokar z tą ekipą która się biła. Z tego co pamietam to było nas tylko ciut ponad 100 w sumie, autokar przepełniony i parenascie osob na wlasna reke.
pozdrawiam
Wydaje mi się, że gospodarzy było tam więcej niż 30-40 osób, o czym może świadczyć fakt, że gdy wbijaliśmy od góry w młyn Zawiszy (de facto w Jastrzębie) osoby z dołu sektora miały problem żeby się na tą górę dopchać (część przeskakiwała do nas przez płot). Stówka tam była lekko.
Na powrocie faktycznie był kontakt z Zawiszą ale jak ktoś wspomniał, zajęto się swoimi sprawami i duża część autokaru, która nie wybiegła bądź po chwili się zerwała, zakończyła ten wyjazd w szczerym polu. 10 minut później dochodzi do nieoczekiwanego spotkania z sąsiadami. W autokarze na tą chwilę 22 osoby. Lecą wszystkie szyby, a kierowca w szoku montuje zrywkę. Autokar zatrzymuje się po jakichś 100 metrach i widząc, że każdy otrzymał w prezencie przez okno jakiś rympał czy inną siekierę postanowiono wyskoczyć do przeciwnika. Kierowca widząc to dostał kolejnego ataku paniki i gaz w ziemię.Tyle.
-
- Posty: 1812
- Rejestracja: 26.02.2007, 19:26
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
30-40 osob ze strony przyjezdnych
TYBET JEST SERBSKI
-
- Posty: 24
- Rejestracja: 03.08.2011, 00:12
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
w pierwszym meczu w sektorze gości nisc na pierwszym planie z racą hyhyhy
Trafiłem? ;)
Trafiłem? ;)
-
- Posty: 1812
- Rejestracja: 26.02.2007, 19:26
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Calkiem mozliwe, bo jezdzilem wtedy na wyjazdy w kremowej harringtonce..
TYBET JEST SERBSKI
-
- Posty: 178
- Rejestracja: 21.07.2011, 19:29
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Wtedy wracaliśmy z Bydgoszczy z mieszanyni uczuciami ale na plus dopiero humory nam popsuly orly za tczewem. Pamiętam ze k. z chyloni wziął ten stoczniowy mlotek który wleccial przez szybę do roboty.
-
- Posty: 15
- Rejestracja: 01.08.2007, 20:47
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Na Bałtyku 30 + 30 Lechia. Na Arce 60 + 60 Lechia. W Gdańsku około 40-50.grabarz06 pisze: W jakich liczbach byliście w tamtym sezonie na Bałtyku,Arce i Lechii?
-
- Posty: 1812
- Rejestracja: 26.02.2007, 19:26
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
tak mi się przypomniało że przy okazji starcia na Baltyk-Wisła "zadebiutował" u paru osób charakterystyczny element mundurka naszej ekipy z lat 90-tych, spodnie adidas streetball ;-)
TYBET JEST SERBSKI
-
- Posty: 123
- Rejestracja: 15.09.2010, 08:30
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Chodzi zapewne o te na zatrzaski rozpinane z boku...Pamiętam ,że chłopaki z Zagłębie Lubin też w takich śmigali.
-
- Posty: 1812
- Rejestracja: 26.02.2007, 19:26
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
te właśnie, oryginalne były w cenie do tego stopnia że na hali pojawiły się podróbki bardzo szybko...kwintesencja polskiego rdzennego stylu casuals połowy lat 90-tych, wraz z adidasami "bułgarkami" bądź maratonami, skórzaną kurtką, kominiarką w barwach i bluzą nike albo adidas z dużym logo...FF1981 pisze:Chodzi zapewne o te na zatrzaski rozpinane z boku...Pamiętam ,że chłopaki z Zagłębie Lubin też w takich śmigali.
TYBET JEST SERBSKI
-
- Posty: 1116
- Rejestracja: 21.06.2007, 09:01
- Lokalizacja: New Jersey
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Panowie .... opisze ktos kto byl wyjazd na kadre do Bratyslawy w 95 ?

-
- Posty: 3
- Rejestracja: 02.02.2016, 20:26
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Następnie zaznaczam ,że piszę tak jak wspominam ten mecz oraz to co widziałem Bratysława 1995r.
Było nas na tym wyjeździe 14 osób , częśc jedzie autokarem z Zagłębiem Sosnowiec ( wtedy dobry układ koleżeński z chłopakami ,którzy później przejeli tam władzę ). Druga częśc jedzie 2 dni wcześniej zaliczając mecz młodzieżówki w Trnavie obecna tam delegacja Arki Gdynia. Wracając do meczu kadry od rana trwają utarczki z miejscową milicją prym wiodła grupa Zagłębia , która już wczesnych godzinach rannych pojawiła się w Bratysławie.Przed meczem na parkingu koło stadionu dużo grup polskich , widać wzajemne krzywe spojrzenia niektórych ekip. Na sektorze przed meczem na płotach flagi między innymi Zagłebia , Górala , Wisły Kraków. Przed początkiem mecz wpada grupa triady czyli Arka Gdynia ( dużo rugbistów w dresach żółto granatowych adidasa ) wtedy też zobaczyłem pierwszy raz ,że dużo ich używało ochraniaczy na zęby. Grupa odbiegała od klimatów panujących wtedy na kadrze. Lech Poznań ( ze swoimi wielkoludami ) , Cracovia , Polonia Bytom , Odra , Opole , Zagłębie Lubin , GKS Tychy. Flagi z płotów idą na dół ,Zagłębie wtedy straciło flagę i jako jedyna grupa wtedy na sektorze postawiła się triadzie ( Legie w tamtych czasach na kadrze można było zobaczyć tylko w Warszawie ). Grupy inne wtedy jak np. Śląsk , Lechia , Wisła były w małych ilościach i nie pomogły Zagłębiu , które musiało opuścic polski sektor i siedziało obok w sektorze. Na meczu dużo walk z milicją , idzie płot itd. Po meczu jak to w tamtych czasach jakieś tam gonienie i krojenie się między sobą. Wyjazd jak najbardziej udany i z pośród wielu na kadrze w tamtych czasach dobrze wspominamy.
Było nas na tym wyjeździe 14 osób , częśc jedzie autokarem z Zagłębiem Sosnowiec ( wtedy dobry układ koleżeński z chłopakami ,którzy później przejeli tam władzę ). Druga częśc jedzie 2 dni wcześniej zaliczając mecz młodzieżówki w Trnavie obecna tam delegacja Arki Gdynia. Wracając do meczu kadry od rana trwają utarczki z miejscową milicją prym wiodła grupa Zagłębia , która już wczesnych godzinach rannych pojawiła się w Bratysławie.Przed meczem na parkingu koło stadionu dużo grup polskich , widać wzajemne krzywe spojrzenia niektórych ekip. Na sektorze przed meczem na płotach flagi między innymi Zagłebia , Górala , Wisły Kraków. Przed początkiem mecz wpada grupa triady czyli Arka Gdynia ( dużo rugbistów w dresach żółto granatowych adidasa ) wtedy też zobaczyłem pierwszy raz ,że dużo ich używało ochraniaczy na zęby. Grupa odbiegała od klimatów panujących wtedy na kadrze. Lech Poznań ( ze swoimi wielkoludami ) , Cracovia , Polonia Bytom , Odra , Opole , Zagłębie Lubin , GKS Tychy. Flagi z płotów idą na dół ,Zagłębie wtedy straciło flagę i jako jedyna grupa wtedy na sektorze postawiła się triadzie ( Legie w tamtych czasach na kadrze można było zobaczyć tylko w Warszawie ). Grupy inne wtedy jak np. Śląsk , Lechia , Wisła były w małych ilościach i nie pomogły Zagłębiu , które musiało opuścic polski sektor i siedziało obok w sektorze. Na meczu dużo walk z milicją , idzie płot itd. Po meczu jak to w tamtych czasach jakieś tam gonienie i krojenie się między sobą. Wyjazd jak najbardziej udany i z pośród wielu na kadrze w tamtych czasach dobrze wspominamy.
-
- Posty: 114
- Rejestracja: 27.06.2007, 17:20
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
https://www.youtube.com/watch?v=9uFV4jt3ero
przyjazd Wisły do Warszawy , plus potem akcje w sektorach Wisły i Legii , mógłby ktoś szerzej opisać ?
przyjazd Wisły do Warszawy , plus potem akcje w sektorach Wisły i Legii , mógłby ktoś szerzej opisać ?
-
- Posty: 1812
- Rejestracja: 26.02.2007, 19:26
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Wprawdzie zaznaczasz że piszesz z pamięci ale trzeba obalać mity, w październiku 1995 żadnych rugbistów w Gdyni nie było, nieoficjalnie kibice Arki w rugby zagrali na plaży w Sopocie dopiero latem 1996 roku, a do II ligi rugby przystąpili dopiero w 1997 roku. W momencie wyjazdu do Bratysławy jedyne kontakty grupki fanów Arki z tym sportem to były wypady do Sopotu na mecze Ogniwa z Lechią...W 1995 roku miał miejsce puchar świata w jajo, który był jednym z katalizatorów późniejszego zakiełkowania się idei grania w rugby w Gdyni. Co do dresów to był wtedy taki model adidasa żółto-niebieski więc wiele osób sobie je pokupowało. Na tym wyjeździe co najmniej dwukrotnie doszło do starcia Jastrzębia z Arką, gdzie postrach siał Pe. z Gdyni, gdzieś krążyło potem jego zdjęcie nad znokautowanym gościem z GKS-u, "na żywo" krzyczał do niego "wstawaj i walcz" choć tamten zaliczył K.O. konkretne. Co do Zagłębia Sosnowiec to z tego co wiem chłopaki mieli wtedy baaaardzo wielkie esy do Legii za odpuszczanie kadry, gdzie z konieczności niejako Sosnowiczanie musieli się stawiać samodzielnie.Góral pisze:Następnie zaznaczam ,że piszę tak jak wspominam ten mecz oraz to co widziałem Bratysława 1995r.
Było nas na tym wyjeździe 14 osób , częśc jedzie autokarem z Zagłębiem Sosnowiec ( wtedy dobry układ koleżeński z chłopakami ,którzy później przejeli tam władzę ). Druga częśc jedzie 2 dni wcześniej zaliczając mecz młodzieżówki w Trnavie obecna tam delegacja Arki Gdynia. Wracając do meczu kadry od rana trwają utarczki z miejscową milicją prym wiodła grupa Zagłębia , która już wczesnych godzinach rannych pojawiła się w Bratysławie.Przed meczem na parkingu koło stadionu dużo grup polskich , widać wzajemne krzywe spojrzenia niektórych ekip. Na sektorze przed meczem na płotach flagi między innymi Zagłebia , Górala , Wisły Kraków. Przed początkiem mecz wpada grupa triady czyli Arka Gdynia ( dużo rugbistów w dresach żółto granatowych adidasa ) wtedy też zobaczyłem pierwszy raz ,że dużo ich używało ochraniaczy na zęby. Grupa odbiegała od klimatów panujących wtedy na kadrze. Lech Poznań ( ze swoimi wielkoludami ) , Cracovia , Polonia Bytom , Odra , Opole , Zagłębie Lubin , GKS Tychy. Flagi z płotów idą na dół ,Zagłębie wtedy straciło flagę i jako jedyna grupa wtedy na sektorze postawiła się triadzie ( Legie w tamtych czasach na kadrze można było zobaczyć tylko w Warszawie ). Grupy inne wtedy jak np. Śląsk , Lechia , Wisła były w małych ilościach i nie pomogły Zagłębiu , które musiało opuścic polski sektor i siedziało obok w sektorze. Na meczu dużo walk z milicją , idzie płot itd. Po meczu jak to w tamtych czasach jakieś tam gonienie i krojenie się między sobą. Wyjazd jak najbardziej udany i z pośród wielu na kadrze w tamtych czasach dobrze wspominamy.
pozdrawiam
TYBET JEST SERBSKI
-
- Posty: 11
- Rejestracja: 22.06.2011, 19:54
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
można coś więcej na temat spotkania ?KATOWICE'64 pisze:podobny skladowo turniej odbyl sie bodaj w 2000 roku w Sosnowcu dzien po spotkaniu szefow kibicow (wiekszosc wystawila h sklady) z wladzami pzpn w Warszawie.glwtrcd pisze:Moze ktos opisac turniej w Bialymstoku bodajze w 1999r. Ciekawie tam bylo Legia, Widzew, Wisla i Motor ponoc dochodzi do ciekawych bitew tam?
wieczornym pociagiem z Wawy jechala wtedy Legia a wraz z nimi np jednostki ŚLĄSKA Wrocław wracajace z owego spotkania.
-
- Posty: 134
- Rejestracja: 16.11.2014, 09:19
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Znalezione w archiwum X1925 pisze:Panowie .... opisze ktos kto byl wyjazd na kadre do Bratyslawy w 95 ?
opis Zagłębia Sosnowiec

-
- Posty: 175
- Rejestracja: 16.12.2012, 18:57
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
poczatki urabiana Kibicow pod katem kadry i "wychowawcze wyklady" lesnych dziadkow na tematy bezpieczenstwa.maciek_z_klanu pisze:można coś więcej na temat spotkania ?KATOWICE'64 pisze:podobny skladowo turniej odbyl sie bodaj w 2000 roku w Sosnowcu dzien po spotkaniu szefow kibicow (wiekszosc wystawila h sklady) z wladzami pzpn w Warszawie.glwtrcd pisze:Moze ktos opisac turniej w Bialymstoku bodajze w 1999r. Ciekawie tam bylo Legia, Widzew, Wisla i Motor ponoc dochodzi do ciekawych bitew tam?
wieczornym pociagiem z Wawy jechala wtedy Legia a wraz z nimi np jednostki ŚLĄSKA Wrocław wracajace z owego spotkania.
-
- Posty: 134
- Rejestracja: 16.11.2014, 09:19
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Podkreślony tekst daje do myślenia...


-
- Posty: 389
- Rejestracja: 19.10.2011, 18:47
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Z tego meczu Arka-Sląsk to zapamiętałem 2 rzeczy.Pierwsza,to gdy ci co szli na początku naszego pochodu pogonili jakiś arkowców przed kasami,a gdy praktycznie weszła już cała Lechia ze Śląskiem,zostało nas może 10 osób przed kasami,to pogonieni wcześniej arkowcy zaczęli sie znów zbierać.Ktoś kogoś znał,ktoś kogoś zawołał i skończyło się tym ze zacżęliśmy gadać ze sobą-to od arkowców dowiadujemy się ,że wcześniej musieli zwiewać.Sytuacja wyglądała tak,żę nas 10 osób,śledzi możę 30 osób(my i oni oczywiście w barwach) i dokładnie w tym momencie podjeżdza autokar Śląśka.Zdziwienie na twarzach chłopaków z Wrocławia bezcenne:)Wysiadają ,witają się z nami,udają,żę nie widzą Arki i wszyscy udajemy się już na stadion.Natomiast co wydarzeń już na meczu,to arkowcy faktycznie zerwali flagę Sląskowi(jeden z nich to była czołowa postać ówczesnej Arki)Doszło do krótkiej bijatyki na bieżni,że strony Sląśka przez płot min.wyskoczyła też czołowa postać,która moim zdaniem przegrała pojedynek ze ślędziem:)Za chwilę wjechała policja i był koniec.Nie zapamiętałem, by flagę ratował porządkowy,nie zapamiętałem też by to raczej Śląśk wygrał to starcie na murawie.Akcja Arki taka trochę z partyzanta,większość nawet nie wiedziała,co się dzieje,ot wyskoczyło z boku kilku chłopaków i zaczęło zrywać flagę,do nich wyskoczyło kilku naszych,starcie na murawie raczej nie roztrzygnięte,flagę udało się odzyskać i tyle.
Good Night Left Side
-
- Posty: 1812
- Rejestracja: 26.02.2007, 19:26
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
zrywana była jedna z lepszych flag w Polsce wtedy "Sląsk Wrocław" biała z wąskimi zielonym i czerwonym pasem i czarnym napisem. Przyznam że ciężko bylo nie zauważyć całej akcji no i faktu że ostatecznie we flagę owinął się jeden z porządkowych w odblaskowej kamizelce otoczony przez zomo.
TYBET JEST SERBSKI
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Czambalimbe i 133 gości