Ogladalem. Całkiem fajne, podobalo mi sie. Troche inny klimat nic w Real Football Factories, ale tez niektore rzeczy ciekawe. Ciekawi mnie dlaczego wybrał hoolsów Stilonu Gorzów do filmiku, bo derby Krakowa to raczej nie mozna sie dziwic. Gleba jak zadawał Sharksom pytania a oni sie z nich smieli
A według mnie ten film jest słabszy od Real Football Factories. I jeszcze te napisy... spiewaja Chrobry a oni piszą Groclin i to tez przekrecone na Grohlin czy jakos tak
Jak dla mnie słaba pozycja.Tak sie dzieje wtedy gdy za taka robote bierze sie ktos kto nie ma pojecia o kibicach.W klimaty Stilonu sie nie wcinam, bo nie jestem w temacie,ale podobała mi sie rozmowa z chłopakami z Wisły.Pare minut i skrecili beke z goscia bo nie warto było z nim gadac.I jeszcze te jego pytania......ale jak ktos sie nudzi to moze obejrzec.
Ogólnie nic specjalego,pytania tendencyjne,jedynie zdjęcia z derbów mogły sie podobac no i pewnie nie podarowałby sobie gdyby nie wspomniał o "prawym skrzydle" i musiał znaleźć jakąs ekipe która zgodzi sie pogadac ( i tu nie do konca) i pewnie dlatego znalazł sie tam Stilon.
Dobrze, że podali "place called Gorzów near german border". Tak miasto przedstawili, że telewidzowie mogliby pomyslec, że to Syberia albo w najlepszym wypadku Białoruś. Zajebista promocja na 750-lecie miasta
Chrobry chyba też niespecjalnie zadowolony z lekkiego przekręcenia nazwy Film przecięnty,chociaż dokładnie oglądałem tylko część o Stilonie, nasze miasto przedstawione jak jakaś najgorsza dziura ale trudno sie dziwic jak pokazano głownie stare kamienice na Zawarciu (dzielnica mająca podobną reptuację, zachowując proporcje oczywiscie, jak Nowa Huta czy Praga) i najbardziej blokowiskowe osiedle. Ujęcia z meczu kompletnie wyrwane z kontekstu, zabrakło też odniesienia do historii klubu i tego skąd sie wywodzą kibice Stilonu. Fakt że mamy 5 minut sławy na Wyspach ale jaka to sława to już inna sprawa...
gawcio[Sekcja Muszyna] pisze:co do tego czepiania sie jedni drugich w reportazu, wzajemne wyzwiska i grozenie to poprostu chyba zawisc i nieustanna walka o wladze
nie znasz tematu to sie nie wypowiadaj. Wyszlo jak wyszlo, jest to wewnetrzna sprawa.
Moim zdaniem nie powinno być takiego czegoś że "W********** nie będziemy z tobą gadać" tylko wcześniej powinno być dogadane że ci chcą gadać a ci nie, bo tak to trochę amatorszczyzną zaleciało
robił to amator. może reporterem to i jest jakimś tam dobrze. ale pojęcia o polskich kibolach mieć nie może. i wyszło jak wyszło. jakiś pacjent powiedział że go oprowadzi i spotka z kolegami, a koledzy nic nie wiedzieli i reakcja była jaka była, prosta i logiczna
chlopak po ang. mowil slabo ale co mial ddo przekazania to jakos wykrztusil i nie wiem co sie do niego dopierdalasz. faktycznie blizniacy wypadli raczej blado ale to nie nasz sprawa wiec dajcie juz na luz z tym Stilonem.