Spaacerowicz pisze: 06.10.2025, 10:32
Tak zerkam sobie od dawien dawna na forum Jagi i trapi mnie pewna rzecz. Zapytam z ciekawości. Czy przekręcanie nazwy "Legia" to jakiś wymóg regulaminowy? "legła, 7egia, legwan, koleżanka, przyjaciółka..." - to tylko kilka z pamięci bo jest tego cała gama. Czy was to jakoś wzmacnia? Przecież to jest tak dziecinnie żałosne, że głowa mała. A ta koleżanka czy przyjaciółka to już jakiś wyższy poziom absurdu. To wygląda na kolosalne kompleksy i bezradność. Tam jak ktoś napisze "Legia" normalnie to bana dostaje czy ocb? Coś jak dziecko w przedszkolu nie mogące się realnie odgryźć na dręczącym go starszaku. A jednak to nie dzieci a dorośli już(wydawałoby się) ludzie. Koleżanka, przyjaciółka, jprdl, to się na kozetkę nadaje.
To, że klub oddalony 200 km dalej jest kosą nie jest niczym dziwnym, ale skala nienawiści Jagiellonii do Legii, gdy sama Legia ma przed Jagiellonią kilka większych kos jest zadziwiający. Do tego szaliki "Dziękuję Ci Tato, że nie jestem z Warszawy", czyli de facto plucie na stolicę swojego własnego kraju. Kompleksy są duże szczególnie wśród tzw Januszerki, ale jeżeli chodzi o samych sportowców i kulisy tej rywalizacji to sportowcy Jagiellonii darzeni są jako takim szacunkiem i walczą na turniejach w Warszawie w legijnych klubach, nawet po necie latają fotki Jagiellonii, a na ścianie z tyłu herb Legii. Po prostu klub z Podlasia się mocno rozwinął w wielu aspektach, a demografia też mu pomaga, bo jest to jedno z nielicznych miast, gdzie raczej przewiduje się napływ ludności niż jej ubytek
Z drugiej strony nazywanie Białegostoku Białorusią, a jednocześnie podniecanie się polskim Wilnem również uważam za głupie, bo Białystok to jest polska ziemia, tak było jest i będzie i trzeba być skończonym idiotą, żeby nawet w żartach oddawać ziemię obcemu narodowi. Mazowsze zasiedlili Podlasianie, Wrocław ludzie z Kresów wschodnich, a na Warszawę rzucono wszystkich do jej odbudowy, więc we wszystkich nas płynie ta sama słowiańska krew. Jeżeli ktoś czuje się lepszy, bo jest tzw Warszawiakiem czy jeszcze kimś to ma nie mniejsze kompleksy niż ktoś z Białegostoku czy jeszcze innego regionu. Niestety Warszawa z roku na rok robi się coraz bardziej bezpłciowa, zjeżdżają się tam wszelkiej maści dziwaki i zarobasy i tak jak prawdziwej kultury Francuskiej nie szuka się w Paryżu tak samo będzie z Warszawą, która już przenosi się do Radomia, Łodzi i wielu ościennych miast. Samo to, że Legia ma problem z zapełnieniem stadionu świadczy jak mało osób identyfikuje się z tym miastem.