Zapomniałem wkleić link wyżej do tego meczu z GKSem Tychy
https://www.youtube.com/watch?v=0JA667kuq5o&t=274s
O zakończeniu dobrych relacji z Polonią Bytom można przeczytać na naszej stronie w historii i jest to okres 1994-1996 r. czyli dobrze kojarzysz fakty opisane w Twoim poście.
"A dobra gra jak wiadomo zawsze ściąga na trybuny większą liczbę kibiców. Część z nich trafia siłą rzeczy do młyna, więc nasze grono zaczęło się dosyć szybko powiększać.
Nie uszło to uwadze naszym sąsiadom, czyli Polonii Bytom. Stosunki między kibicami obydwu klubów, zazwyczaj poprawne, zaczynają się coraz bardziej psuć.
Nie jest to jeszcze jakaś kosa, ale złe ziarno zostało na pewno zasiane.
Na pobliskich osiedlach zaczynają się pojawiać fan cluby z prawdziwego zdarzenia, pojawiają się fc samych zawodników, a takie osiedla jak Sójcze czy Vitor mówią już otwarcie, że są tylko za Cidrami.
W tym okresie dochodzi do pierwszych bliskich kontaktów z naszą przyszła zgodą czyli Szombierkami Bytom. Ktoś zawiera jakieś przyjazne stosunki z kibicami Górnika Zabrze z Tarnowskich Gór.
Tego było już za dużo dla kibiców Polonii, którzy uznali, że za bardzo sobie pozwalamy i że "wybijamy się na samodzielność" bez ich pozwolenia.
Na wiosnę 1995 zostaje zawarta zgoda z Szombierkami i ich wizytą na stadionie przy Narutowicza. Na to tylko czekała Polonia, która po meczu "zabrała się" za kibiców obydwu drużyn.
Spory o to, kto pierwszy dał nogę i zostawił ziomków trwają do dzisiaj zarówno w Radzionkowie jak i Szombierkach.
Fakt pozostaje jednak taki, że zarówno Szombry jak i my dostaliśmy porządny i konkretny oklep.
A więc koniec dobrych stosunków między Bytomiem, a Radzionkowem stał się rzeczywistością. Dla nas Polonia stała się największym wrogiem, ten stan rzeczy naturalnie istnieje do dziś"