Rynek przypadł Resovii tylko dlatego, że przed wojną miasto było malutkie i ograniczał się właśnie do terenów Rynku i nieznacznych terenów wokół. Miasto liczyło przed wybuchem wojny może ze 35 tysięcy mieszkańców a 30-40% stanowili Żydzi. Więc naturalne, że jak Resovia powstała przed wojną, to już na tym terenie się zadomowiła. Charakter i rozwój miasta zaczął dopiero się zmieniać wraz z utworzeniem przez sanacyjny rząd COP. Na czym Rzeszów skorzystał. Wybudowano późniejszy PZL, WSK. Wokół niego powstawały jak na tamte czasy luksusowe osiedla, aby zwabiać do nich inżynierów. Tylko tam były mieszkania z toaletami. W okolicach Śródmieścia dalej królowały wychodki.
Piszecie wszędzie o waszej dominacji w Rzeszowie w latach 90 i później 2000-2012 to skoro tak było to jak to się stało, że na jedynej ustawce jaka była pomiędzy Stalą a resovia na dostaliście w łeb? O fladze, która Stal wam skroiła już zapomniałeś? San też w Przemyślu w pław przepłynelscie. Bez odbioru.
O ciężkiej pracy można by mówić,jakby u Resovii się nic nie zmieniło a stal ciężka pracą osiągnęła to co ma...a stali się trafiło jak ślepej kurze ziarno..wszystko złe naraz u rywala który ich trzymał w piwnicy przez całe dekady..przypominam że Resovii rozjebały się zgody,nastąpiły podziały,koniec ekipy, zmiana pokoleń i gra kilka lat poza własnym stadionem..stal wyszła z piwnicy,zobaczyła że nikt ich nie ściga,że mogą swobodnie wyjść ze śmieciami wieczorem i zaczeli normalnie funkcjonować i się rozwijać...mają teraz najlepszy czas w swojej 40 letniej historii kibicowania..ale taż bez przesady,żadne osiadla w Rzeszowie nie zmieniły "wlascicieli" wciąż wszystkie osiedla Resoviackie są Resoviackie w tym największy i najszybciej się rozwijający Projektant,już kilkudziesięcio tysieczny,no i serce Rzeszowa ze Śródmieściem i Rynkiem biało czerwonym z pokolenia na pokolenie..nie można też zapominać o psach w szeregach stali,którzy pomagają kolegom utrudnianie życia Resovii.
Czy znajdę gdzieś historię ruchu kibicowskiego, powstawanie zgód/układów Stali i Resovii na przestrzeni ostatnich lat ? Jakby mógł ktoś nakierować to będę wdzięczny.
Stal przetrwała Podkarpacką Ośmiornicę a Resovia przetrwa La Familię. Nie wydaje mi się, a nawet jestem pewny, że w Rzeszowie nie dojdzie do sytuacji takiej jak to miało miejsce w Radomiu czy Częstochowie gdzie w latach 90 odpowiednio Radomiak i Raków mieli przeciwników w postaci Broni czy Włókniarza.
Też myślę że Resovia przetrwa kryzys, a jak im wybudują stadion co już się zaczęło to może być progres. Gorzej będzie o jakieś mocne zgody(układy) bo trochę się skompromitowali różnymi kontaktami z ekipami z całkowicie różnych frontów… została im tylko Stal Sanok która jakimś super wzmocnieniem nie jest, a Stal Rzeszów może liczyć na solidne wsparcie z każdej strony. Czas pokaże.
Na Stal jest teraz moda a wokół Rzeszowa jest masę wsi i różnych miejscowości i uważam że tam jest teraz dużo ludzi na Stali.
Z miejscowościami to jest tak. Bardzo dużo osób z ościennych miejscowości pracuje/pracowało na WSK czyli zakładzie powiązanym ze Stalą. Dużo osób w latach 70 jeździło na piłkę na Stal, która była zdecydowanie lepsza od Resovii. Masę ludzi jeździło też na żużel. Te osoby jeździły też w znacznej części z terenów powiedzmy Resoviackich, ale to nie przełożyło się na kibicowanie Stali o jakim piszemy. W kwestiach kibicowskich w znacznej części decyduje położenie. Powiedzmy, że od Rynku w stronę Krakowa to tereny Resovii a odwrotnie Stali. Jeżeli chodzi o miejscowości to mówimy o liczbach max. "naście" w obu przypadkach.
Stal przejęlą Rzeszów? ja pierdolę,stal 30 lat kitrała się po piwnicach,zgody przyjmowała w pizzerii na Nowym Mieście (ich dzielnica koło stadionu),kto się wybijał u nich miał wjazd pod chatę,chłopy jak śmieci wynosili to się oglądali za siebie,jak mieli coś załatwić w SRODMIESCIU w urzędach to z rodzicami przyjeżdżali żeby ich Resa nie trzepnęła ....po tym jak na Resovii zechciano się bawić w gangsterke i się syf zrobił,zmieniała się ekipa to się stali poluzowało,mają najlepiej w historii to fakt,no ale ku*** pisać publicznie że Rzeszów przejmują...no chłopie,przyjedz do Rzeszowa w sobotę wieczór zrób obchód po knajpach,Rynku,Śródmieściu i zobacz że się nic nie zmieniło.
W Resovii widać młodych łepków, ale to w tej chwili nie jest siła na Stal a tym bardziej La Familię. Trzeba jednak pamiętać, że młodzi za jakiś czas dorosną, zrobią pewnie jakąś większą zgodę (w stronę Zabrza/Katowic bądź Motoru) i może być ciekawie. Stal też nie będzie miała boomu przez kolejne 10 lat no chyba (co jest prawdopodobne), że awansują do Ekstraklasy. Do tego w Rzeszowie bardzo dużo się buduje, powstają nowe osiedla w obie strony miasta. Ciężko przewidzieć co będzie za 10 lat. Ja uważam, że w Rzeszowie nigdy nie dojdzie to sytuacji jak w Radomiu, Dębicy czy Częstochowy.
Nie do końca sama Resovia w około bo B4 sąsiaduje też z pro stalowskim Staromieściem. Za czasów mocnej ekipy Resovii było bardzo dużo wjazdów i polowań na stalowców z B4. Byli bardzo ciśnięci. Od kilku lat ze względu na spadek formy Resy pewnie mogą żyć spokojniej sobie na B4, aczkolwiek na pewno jakieś akcje drobne się zdarzają jak to w derbowym mieście. Osobiście nigdy przez kilkanaście lat będąc swego czasu często tam nie spotkałem nikogo w barwach Stali. Znajomi którzy tam mieszkają też mówią że raczej w barwach się tam nie chodzi, no ale ogólnie mało kto chodzi w barwach w Rzeszowie. Na B4 oczywiście też mieszka trochę osób z Resovii.
Wydaje mi się że osiedle krakowska południe tzw. KRN
Z tego co było tutaj kiedyś pisane to ten podział wywodzi się już z wczesnych lat 90 i dawnych subkultur gdzie na Baranówce 4 byli punki za Stalą, a na około byli skini za Resovią. Ktoś z Rzeszowa może rozwinie temat czy tak było w całym mieście, że przynależność do danych subkultur decydowała wtedy też o wyborze klubu?
Nie wyobrażam sobie sytuacji w której w Rzeszowie nie znalaźli się młodzi kibice chcący kibicować Resovii. Chyba nie ma drugiego miasta w którym byłyby dwa tak bardzo ze sobą kontrastujące kluby z dwóch "innych światów". Resovia klub przedwojenny, silnie związany z wojskiem i Garnizonem Rzeszów, występujący w lwowskim okręgu piłki nożnej, jak wiele innych przedwojennych podkarpackich klubów. Przedwojną mały ówczesny Rzeszów był bliski awansu do I ligi w 1936 r. za sprawą Resovii.
Po drugiej stronie Stal - klub założony po "wyzwoleniu" Rzeszowa przez sowietów, mający wprost korzenie komunistyczne w Towarzystwie Uniwersytetu Robotniczego, dla którego głównym powodem do dumy są występy w I lidze w okresie PRLu.
Młode pokolenie ma wywalone jajca na patriotyzm i historię Polski. Za kilka lat zobaczysz na trybunach tęczowe flagi.
W latach 90-00 były jeszcze jakieś zasady i nie było biznesu robionego na swoich kumplach po szalu. Teraz macie "liderów" mieszkających na osiedlach strzeżonych, jeżdżących Porsche i lansujących się w "kołczanach prawilności", a przyjdzie co do czego po pierwsi idą na współpracę bo za dużo jest do stracenia.
Oczywiście że miała, podobnie jak z Radomiakiem, Widzewem, Ruchem, Stalą Mielec, Pogonią Leżajsk, Orłem Przeworsk, Pogonią Staszów, Igloopolem, Debreczynem, Spartą Praga, Kaliszem i pewnie jeszcze o kimś zapomniałem.
Aktualnie tak, ale były też czasy, że Resovia jeździła w bardzo dobrych liczbach, a Stal nawet w kilkanaście czy kilka osób ( pamiętny wyjazd Stali w 3 osoby do Stróż gdzie Resovia z ŁKS zalicza wasz wyjazd) Nic w przyrodzie nie jest stałe. Czasy mocnej Stali też mogą wiecznie nie trwać;)
Pozwolę sobie nieco opisać dawne, obecne czasy i trochę powróżyć na przyszłość. Rzeszów jest dosyć specyficznym miastem i pod względem kibicowskim pisanie przez kibiców Resy o dominacji w latach 2000-2015 czy przez kibiców Stali o totalnej dominacji przez ostatnie kilka lat jest mocno na wyrost. Rzeszów nigdy nie stanie się Dębicą czy Radomiem, gdzie jedna ze stron znajduje się niemalże w całkowitej agonii.
Ktoś tam sięgał wstecz do roku 1944 i zarzucał Stali, że to komunistyczny a wręcz sowiecki twór. Jest to bajka. Przecież potwierdzone to jest na stronach IPN, że pierwszy prezes OMTUR (później Stali) Bronisław Szczoczarz był przez UB po wojnie rozpracowywany za swoją przynależność do AK i późniejszego WiN. Tak więc komuniści mieli niby zainstalować swój twór i powierzyć go zaplutemu karłowi reakcji z AK? Brzmi to niedorzecznie. Jeżeli kibice Resovii chcą za bycie robotnikiem skazywać kogoś na komunistyczną łatkę to powinni sami pamiętać, że dzięki komunie Resovia osiągnęła największe sukcesy a obecne bastiony kibicowskiej Resovii powstały w czasach PRL.
Podział chyba mocno zaznaczył się w połowie lat 80-tych bo jeszcze w latach 70-tych i na początku lat 80-tych kibice tych i tych chodzili na mecze obu drużyn, a jak ustalono terminarz tak, że godziny meczów obu drużyn pokrywały się to w mieście wybuchał skandal. Pierwsza wzmianka o awanturze kibiców Res i Stali pochodzi chyba z derbów z 1985 roku. Wtedy też było trochę starć i ganianek z milicją. Nie było nigdy żadnego podziału na Resovia skini, Stal punki. Wręcz było odwrotnie i skini ze Stali i Resovii robili wspólne wjazdy na tereny gdzie przebywały punki. Sporo starć z punkami było w okolicach nieczynnej już fontanny przy obecnej kładce nad Wisłokiem. Zresztą celtyki na Stali wisiały już w 1992 roku, a może i wcześniej. Wisiały jeszcze na początku XXI wieku.
Resovii w latach 90-tych na pewno pomagał fakt, że w sezonie zimowym mogli się integrować i jeździć na mecze w hali czyli sekcji siatkarskiej i koszykarskiej. Nie wiem czy na siatce, ale na koszu prawie zawsze wystawiali młyn. Stalówka też miała sekcje kosza i chyba wtedy zawiązała się zgoda SSw i RR,a może nie. Przed rokiem 2000 nie było chyba większych starć między obiema ekipami, zwykle to jakieś ganianki okołoderbowe czy pojedyncze kopniaki. Raz chyba we wczesnych latach 90-tych ŁKS przyjechał wesprzeć Resovię i wpadł pod kasy Stali gdzie przegonil Stalowców. No wtedy chyba pochodzi jedyna ustawka między Stalą a Resovią - może były dwie? Na pewno w młodych składach. Zakończona zwycięstwem Stali.
Lata 90-te to w ogóle degrengolada jeśli chodzi o rzeszowską piłkę. Spadek do 3 a nawet i nieraz do 4 ligi. WYajzdy do Tyczyna, Kolbuszowej. Frekwencje na meczach obu drużyn potrafiły nieraz wynosić po 150 osób w tym połowa dziadków. Nieraz mecze bez żadnego młynka nawet. Wyjazd 150 osób to w tych czasach to było wydarzenie. Na derby to obie ekipy przychodziły w liczbie max 300 osób. Wtedy to w Rzeszowie sportem numer jeden był żużel na Stali. Do połowy lat 90-tych kibice z piłki chodzili na żużel i wystawiali jakiś młyn. Pojawiały się nawet na meczach żużlowych czerwono-białe flagi....ale były to barwy Widzewa. Na czerwono-biało-czerwonym płótnie nasmarowano na szybko RTS i kręciło się. Celtyków też było sporo. Zreszta sporo kibiców Resovii (może nie kiboli) chodziła na żużel. Miałem kilku znajomych ze Sportowej i z KRN (kibiców Resovii) i widywałem ich na żużlu przy Hetmańskiej. Zresztą żużlowa Stal zaliczyła raz konkretny wyjazd do Krakowa na Wandę gdzie sporo piłkarskich tam pojechało. Chyba tam było z tysiąc osób.- - chyba 1994 rok.
I tak to się kręciło powoli. Boom na kibicowanie na piłce zaczął się z początkiem XXI wieku. Stali pomagało na pewno dobre wyniki klubu i gra wychowankami w latach 2002-2005. Stal wtedy biła się z Cracovią i Koroną o awans do ówczesnej 2 ligi. W tym drugim sezonie to chyba średnia frekwnecja na Stali wynosiła prawie 3 tysiące osób na mecz. Resovia co trzeba uczciwie przyznać nigdy nie miała takiej frekwencji stadionowej w całym XXI wieku. Pod koniec lat 80-tych mieli mecze gdzie przychodziło regularnie po 3-4 tysiące osób. Potem to wszystko leciało i stabilizowało się zawsze przy Wyspiańskiego na frewkencję rzędu 100 do max 1000.
Tak więc jak ktoś pisze, że nowy stadion dla Resovii spowoduje wielki boom na ten klub jest raczej w błędzie. Wystarczy popatrzeć na frewkencję w historii. Coś się na Resovii zacięło od końca lat 80-tych i nawet 1 liga nie pomogła, bo mieli gorszą o wiele niż Stal grająca ligę niżej. Choć uznaję argument, że granie kilka lat nie u siebie nie pomaga. Choć ktoś mógłby porównać jak to bywało kilka lat wcześniej gdy zarówno Stal jak i chyba Resovia musiały rozgrywać swoje mecze domowe w Boguchwale.
Jakieś tam pojedyncze osoby ze stalowskich osiedli chodziło na kosza na Resovię. Zbiegło się to w ówczesnych latach z boomem na koszykówkę dzięki NBA. Pamiętam też, że na stalowskim osiedlu Paderewskiego mieszkał młody Marek Hałys, koszykarz Resovii. Ale nie wiem czy miał w związku z tym jakieś nieprzyjemności. Za to na pewno miał Marek Biliński. Najlepszy gracz Resovii piłkarskiej z lat 90-tych a mieszkał on na Nowym Mieście. Pamiętam jak wiele razy pod jego blokiem zbierała się grupka kibiców Stali i śpiewałą wulgarne przyśpiewski na Resovię. Tak to nikt go nie tykał. Zresztą mówiło się głośno w tych czasach o transferze Bilińskiego do Stali, ale był ponoć spory nacisk ze strony kibiców STali aby do tego nie doszło i temat upadł. Ale chyba inny piłkarz Resy, Solarz w Stali grał. Kilku emerytowanych już piłkarzy Stali na koniec kariery zasiliło barwy Resovii. Nie wiem jak ich kibice traktowali. Najlepsza historia to była związana z braćmi Siekierynami. Jeden grał dla Stali, drugi dla Resovii. I chyba rodzina Nalepów też była podzielona. Ojciec grał dla Resovii, synowie chyba trenowali na Stali.
Jeszcze jedna sprawa bo ktoś tam pisał, że Resovia była zawsze patriotycznie nastawiona w przeciwieństwie do Stali. Otóż nie. Na Resovii przez całe lata 90-te i początki 2000 panowały klimaty mocno neonazistowskie. Coś a'la późnieszje poglądy Szczerego z Honoru. Tam nie było żadnych klimatów patriotycznych czy jakiś upamiętnień świąt narodowych i rocznic. Zresztą w całej Polsce nie było na to mody. Na Resovii królował właśnie ten mocno neopogański klimat. Arysjak horda, łowcy pejsów itd. W późniejszych latach mocno to poszło w klimaty, które Wyborcza tropiła jako antysemityzm. Częste pojawianie się flagi Palestyny, słynna oprawa na derbach na Stali z wizerunkiem Żyda. Ale to chyba wpływ dwójki braci. Nie pamiętam też czy na początku XXI wieku na Resovii nie pojawiał się słynny czarnoskóry Roger, który mocno sympatyzował z ruchem skinheadowskim. Wielu punków na mieście poganiał za to, że mieli naszywki na plecakach "music against racism"
Chyba wielkim boomem kibicowskim były derby na Stali z listopada 2003 roku. Marna 3 liga a frekwencja najlepsza od lata. Stal chyba młyn wystawiła z 700 osób, Resovia przyszła w 500-600 osób. Wtedy do lamusa przeszły kiepskie czasy końcówki z lat 90tych. Ale trzeba też przyznać Resovii że mocno zaczęłą robić w propagandę wtedy, i nie czynię tego im jako zarzut. Wygrane słynne starcie pod halą Podpromie, potem chyba zasadzka na STal wracającą z meczu z Wisłoką w Dębicy, choć słyszałem nieco inną wersję jednego kibica Stali. Było też coś pod ówczesnym Tesco. Do dzisiaj nie wiem w jakich liczbach i co się tam stało, ale od tego czasu Resovia bardzo często o tym przypominała. Na oprawach meczowych chyba kilka razy, Resovia o tym przypominała. Mediów społecznościowych nie było. Chyba tylko to forum kibice.net królowało. Ale starych postów nie znajdziecie z tych wydarzeń bo w którymś roku nastąpiła awaria forum i wszystkie posty niestety zostały usunięte. Znam jednego takiego internetowego mitomana z Resovii który od lat wypisuje bajeczki o tym, że Stal w tych czasach musiała się chować po piwnicach nawet na Nowym Mieście, że powstał wtedy misterny plan całkowitego zniszczenia Stali, że każdego wychylającego się odwiedzano w domach, grożono, bito itd.
Mieszkałem wtedy na NM i wiem że to bajki. Nikt tutaj się nie chował, a słynna już Baranówka4 mimo, że otoczona ze wszystkich niemal stron nie została przez Resovię nigdy odwrócona. Skoro tak Stal wtedy nie istniała i bano się jej nawet na Nowym Mieście to B4 powinno nie być. Zresztą gdzieś chyba ok roku 2005-2006 może kibice Stali z B4 z kibicami innych osiedli Staromieście chyba, zawiązali AFR (antyfront Resovia) i coś tam działali. Banda Leśnych Ludków też miała dobry pijar zresztą. Wtedy też Stal razem z Radomiakiem w czasach układu wpadła na zbiórkę Resovii i ich rozgoniła. Nie zrobiono wtedy takiej wielkiej akcji propagandowej jak robili to Resoviacy z akcją pod Tesco. Stal chyba też w tych czasach, chyba z Radomiakiem coś tam z Jagiellonią się gdzieś biła? Nie pamiętam już za dobrze. Co do LL to pamiętam raz z czasów liceum jak mieliśmy na lekcji WOS jakąś dyskusję odnośnie subkultur i przyszła jakaś pani socjolog , chyba z URz i opowiadała nam właśnie o LL że to taka grupka z patologicznych , porozbijanych rodzin, która z nudów jeździ sobie po mieście i bije przypadkowych ludzi. Pamiętam, że wiedząc że to bojówka RR, mocno się wtedy uśmiałem.
Pisałem o boomie z 2003 roku na kibicowanie w Rzeszowie ale trzeba też wspomnieć że rok póxniej Polska weszła do UE, otworzyły się granice i wiem, że sporo kibicowskiej Stali wyruszyło na emigrację. Odbiło się to chyba potem na frekwencji na Stali, która gdzieś od 2008 roku mocno się pogorszyła. Gdzieś między 2008 a 2016 było kilka sezonów gdzie to Resovia miała lepsze liczby. Mnie zresztą też wtedy sporo lat nie było. Jak już wróciłem to wszystko się powywracało co było dla mnie szokiem.
Resovia zerwała zgodę z ŁKS, koło Widzewa próbowała stać. Stal z kolei zawiązała układ ze Stalówką, z Polonią Przemyśl i zgodę z Karpatami. Szok i niedowierzanie. Wiem, że w starszej części Stali to najlepiej zawsze będzie się wspominać zgodę z Widzewem i układ z Radomiakiem. Dla mnie, starszego już kibica STali, obecne relacje z Karpatami, Poloniąi Stalówką jakoś nie będą fajnie wspominane. Nie rozumiem tego, ale nigdy nie miałem nic do gadania. Wiem, też że sporo starej Resovii wzdycha o czasach zgody z ŁKS. Takie czasy może, no ale jak Pogoń śpiewa źle na Legię teraz i odwrotnie, Ruch ma zgodę z Wisłą, to co tu się dziwić teraz.
Przyszłość raczej będzie taka, że Resovia już nie odzyska dawnej formy, ale też nie zginie całkowicie. Los Broni Radom ich nie czeka. Ktoś tam pisał o wielkim Projektancie zapominając że po stronie Stali jest poszerzająca się wciąż Drabinianka. Dawniej Nowe Miasto było najliczniejszym osiedlem mieszkaniowym w Rzeszowie i zarazem bastionem Stali. Teraz Drabinianka jest najludniejszym i chyba wyprzedziła Nowe Miasto jeśli chodzi o bycie bastionem. Demografia robi swoje. Nowe Miasto. Z samej Drabinianki na wyjazd pojedzie chyba więcej osób niż Resovii do Bielska na Projekt.
Jak dobrze pamiętam to bastionem Stali na przełomie lat 80/90 był Piastów, ale tam chyba emigracja też rozwaliła ekipę.
