Rynek od zawsze był za Resovia tak jak.np. Nowe Miasto za Stalą. Mimo zmian proporcji siłowych to tereny ciągle są w tych samych rękach.hools28 pisze: 19.08.2024, 18:20 a ktoś powie jak wyglądała bitwa o rynek jak resovia przejeła rynek ?
Kibicowskie Podkarpacie
Moderatorzy: LechiaCHWM, Zorientowany
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Nie było żadnej bitwy o rynek.
Rynek przypadł Resovii tylko dlatego, że przed wojną miasto było malutkie i ograniczał się właśnie do terenów Rynku i nieznacznych terenów wokół. Miasto liczyło przed wybuchem wojny może ze 35 tysięcy mieszkańców a 30-40% stanowili Żydzi. Więc naturalne, że jak Resovia powstała przed wojną, to już na tym terenie się zadomowiła. Charakter i rozwój miasta zaczął dopiero się zmieniać wraz z utworzeniem przez sanacyjny rząd COP. Na czym Rzeszów skorzystał. Wybudowano późniejszy PZL, WSK. Wokół niego powstawały jak na tamte czasy luksusowe osiedla, aby zwabiać do nich inżynierów. Tylko tam były mieszkania z toaletami. W okolicach Śródmieścia dalej królowały wychodki.
Pozwolę sobie nieco opisać dawne, obecne czasy i trochę powróżyć na przyszłość. Rzeszów jest dosyć specyficznym miastem i pod względem kibicowskim pisanie przez kibiców Resy o dominacji w latach 2000-2015 czy przez kibiców Stali o totalnej dominacji przez ostatnie kilka lat jest mocno na wyrost. Rzeszów nigdy nie stanie się Dębicą czy Radomiem, gdzie jedna ze stron znajduje się niemalże w całkowitej agonii.
Ktoś tam sięgał wstecz do roku 1944 i zarzucał Stali, że to komunistyczny a wręcz sowiecki twór. Jest to bajka. Przecież potwierdzone to jest na stronach IPN, że pierwszy prezes OMTUR (później Stali) Bronisław Szczoczarz był przez UB po wojnie rozpracowywany za swoją przynależność do AK i późniejszego WiN. Tak więc komuniści mieli niby zainstalować swój twór i powierzyć go zaplutemu karłowi reakcji z AK? Brzmi to niedorzecznie. Jeżeli kibice Resovii chcą za bycie robotnikiem skazywać kogoś na komunistyczną łatkę to powinni sami pamiętać, że dzięki komunie Resovia osiągnęła największe sukcesy a obecne bastiony kibicowskiej Resovii powstały w czasach PRL.
Podział chyba mocno zaznaczył się w połowie lat 80-tych bo jeszcze w latach 70-tych i na początku lat 80-tych kibice tych i tych chodzili na mecze obu drużyn, a jak ustalono terminarz tak, że godziny meczów obu drużyn pokrywały się to w mieście wybuchał skandal. Pierwsza wzmianka o awanturze kibiców Res i Stali pochodzi chyba z derbów z 1985 roku. Wtedy też było trochę starć i ganianek z milicją. Nie było nigdy żadnego podziału na Resovia skini, Stal punki. Wręcz było odwrotnie i skini ze Stali i Resovii robili wspólne wjazdy na tereny gdzie przebywały punki. Sporo starć z punkami było w okolicach nieczynnej już fontanny przy obecnej kładce nad Wisłokiem. Zresztą celtyki na Stali wisiały już w 1992 roku, a może i wcześniej. Wisiały jeszcze na początku XXI wieku.
Resovii w latach 90-tych na pewno pomagał fakt, że w sezonie zimowym mogli się integrować i jeździć na mecze w hali czyli sekcji siatkarskiej i koszykarskiej. Nie wiem czy na siatce, ale na koszu prawie zawsze wystawiali młyn. Stalówka też miała sekcje kosza i chyba wtedy zawiązała się zgoda SSw i RR,a może nie. Przed rokiem 2000 nie było chyba większych starć między obiema ekipami, zwykle to jakieś ganianki okołoderbowe czy pojedyncze kopniaki. Raz chyba we wczesnych latach 90-tych ŁKS przyjechał wesprzeć Resovię i wpadł pod kasy Stali gdzie przegonil Stalowców. No wtedy chyba pochodzi jedyna ustawka między Stalą a Resovią - może były dwie? Na pewno w młodych składach. Zakończona zwycięstwem Stali.
Lata 90-te to w ogóle degrengolada jeśli chodzi o rzeszowską piłkę. Spadek do 3 a nawet i nieraz do 4 ligi. WYajzdy do Tyczyna, Kolbuszowej. Frekwencje na meczach obu drużyn potrafiły nieraz wynosić po 150 osób w tym połowa dziadków. Nieraz mecze bez żadnego młynka nawet. Wyjazd 150 osób to w tych czasach to było wydarzenie. Na derby to obie ekipy przychodziły w liczbie max 300 osób. Wtedy to w Rzeszowie sportem numer jeden był żużel na Stali. Do połowy lat 90-tych kibice z piłki chodzili na żużel i wystawiali jakiś młyn. Pojawiały się nawet na meczach żużlowych czerwono-białe flagi....ale były to barwy Widzewa. Na czerwono-biało-czerwonym płótnie nasmarowano na szybko RTS i kręciło się. Celtyków też było sporo. Zreszta sporo kibiców Resovii (może nie kiboli) chodziła na żużel. Miałem kilku znajomych ze Sportowej i z KRN (kibiców Resovii) i widywałem ich na żużlu przy Hetmańskiej. Zresztą żużlowa Stal zaliczyła raz konkretny wyjazd do Krakowa na Wandę gdzie sporo piłkarskich tam pojechało. Chyba tam było z tysiąc osób.- - chyba 1994 rok.
I tak to się kręciło powoli. Boom na kibicowanie na piłce zaczął się z początkiem XXI wieku. Stali pomagało na pewno dobre wyniki klubu i gra wychowankami w latach 2002-2005. Stal wtedy biła się z Cracovią i Koroną o awans do ówczesnej 2 ligi. W tym drugim sezonie to chyba średnia frekwnecja na Stali wynosiła prawie 3 tysiące osób na mecz. Resovia co trzeba uczciwie przyznać nigdy nie miała takiej frekwencji stadionowej w całym XXI wieku. Pod koniec lat 80-tych mieli mecze gdzie przychodziło regularnie po 3-4 tysiące osób. Potem to wszystko leciało i stabilizowało się zawsze przy Wyspiańskiego na frewkencję rzędu 100 do max 1000.
Tak więc jak ktoś pisze, że nowy stadion dla Resovii spowoduje wielki boom na ten klub jest raczej w błędzie. Wystarczy popatrzeć na frewkencję w historii. Coś się na Resovii zacięło od końca lat 80-tych i nawet 1 liga nie pomogła, bo mieli gorszą o wiele niż Stal grająca ligę niżej. Choć uznaję argument, że granie kilka lat nie u siebie nie pomaga. Choć ktoś mógłby porównać jak to bywało kilka lat wcześniej gdy zarówno Stal jak i chyba Resovia musiały rozgrywać swoje mecze domowe w Boguchwale.
Jakieś tam pojedyncze osoby ze stalowskich osiedli chodziło na kosza na Resovię. Zbiegło się to w ówczesnych latach z boomem na koszykówkę dzięki NBA. Pamiętam też, że na stalowskim osiedlu Paderewskiego mieszkał młody Marek Hałys, koszykarz Resovii. Ale nie wiem czy miał w związku z tym jakieś nieprzyjemności. Za to na pewno miał Marek Biliński. Najlepszy gracz Resovii piłkarskiej z lat 90-tych a mieszkał on na Nowym Mieście. Pamiętam jak wiele razy pod jego blokiem zbierała się grupka kibiców Stali i śpiewałą wulgarne przyśpiewski na Resovię. Tak to nikt go nie tykał. Zresztą mówiło się głośno w tych czasach o transferze Bilińskiego do Stali, ale był ponoć spory nacisk ze strony kibiców STali aby do tego nie doszło i temat upadł. Ale chyba inny piłkarz Resy, Solarz w Stali grał. Kilku emerytowanych już piłkarzy Stali na koniec kariery zasiliło barwy Resovii. Nie wiem jak ich kibice traktowali. Najlepsza historia to była związana z braćmi Siekierynami. Jeden grał dla Stali, drugi dla Resovii. I chyba rodzina Nalepów też była podzielona. Ojciec grał dla Resovii, synowie chyba trenowali na Stali.
Jeszcze jedna sprawa bo ktoś tam pisał, że Resovia była zawsze patriotycznie nastawiona w przeciwieństwie do Stali. Otóż nie. Na Resovii przez całe lata 90-te i początki 2000 panowały klimaty mocno neonazistowskie. Coś a'la późnieszje poglądy Szczerego z Honoru. Tam nie było żadnych klimatów patriotycznych czy jakiś upamiętnień świąt narodowych i rocznic. Zresztą w całej Polsce nie było na to mody. Na Resovii królował właśnie ten mocno neopogański klimat. Arysjak horda, łowcy pejsów itd. W późniejszych latach mocno to poszło w klimaty, które Wyborcza tropiła jako antysemityzm. Częste pojawianie się flagi Palestyny, słynna oprawa na derbach na Stali z wizerunkiem Żyda. Ale to chyba wpływ dwójki braci. Nie pamiętam też czy na początku XXI wieku na Resovii nie pojawiał się słynny czarnoskóry Roger, który mocno sympatyzował z ruchem skinheadowskim. Wielu punków na mieście poganiał za to, że mieli naszywki na plecakach "music against racism"
Chyba wielkim boomem kibicowskim były derby na Stali z listopada 2003 roku. Marna 3 liga a frekwencja najlepsza od lata. Stal chyba młyn wystawiła z 700 osób, Resovia przyszła w 500-600 osób. Wtedy do lamusa przeszły kiepskie czasy końcówki z lat 90tych. Ale trzeba też przyznać Resovii że mocno zaczęłą robić w propagandę wtedy, i nie czynię tego im jako zarzut. Wygrane słynne starcie pod halą Podpromie, potem chyba zasadzka na STal wracającą z meczu z Wisłoką w Dębicy, choć słyszałem nieco inną wersję jednego kibica Stali. Było też coś pod ówczesnym Tesco. Do dzisiaj nie wiem w jakich liczbach i co się tam stało, ale od tego czasu Resovia bardzo często o tym przypominała. Na oprawach meczowych chyba kilka razy, Resovia o tym przypominała. Mediów społecznościowych nie było. Chyba tylko to forum kibice.net królowało. Ale starych postów nie znajdziecie z tych wydarzeń bo w którymś roku nastąpiła awaria forum i wszystkie posty niestety zostały usunięte. Znam jednego takiego internetowego mitomana z Resovii który od lat wypisuje bajeczki o tym, że Stal w tych czasach musiała się chować po piwnicach nawet na Nowym Mieście, że powstał wtedy misterny plan całkowitego zniszczenia Stali, że każdego wychylającego się odwiedzano w domach, grożono, bito itd.
Mieszkałem wtedy na NM i wiem że to bajki. Nikt tutaj się nie chował, a słynna już Baranówka4 mimo, że otoczona ze wszystkich niemal stron nie została przez Resovię nigdy odwrócona. Skoro tak Stal wtedy nie istniała i bano się jej nawet na Nowym Mieście to B4 powinno nie być. Zresztą gdzieś chyba ok roku 2005-2006 może kibice Stali z B4 z kibicami innych osiedli Staromieście chyba, zawiązali AFR (antyfront Resovia) i coś tam działali. Banda Leśnych Ludków też miała dobry pijar zresztą. Wtedy też Stal razem z Radomiakiem w czasach układu wpadła na zbiórkę Resovii i ich rozgoniła. Nie zrobiono wtedy takiej wielkiej akcji propagandowej jak robili to Resoviacy z akcją pod Tesco. Stal chyba też w tych czasach, chyba z Radomiakiem coś tam z Jagiellonią się gdzieś biła? Nie pamiętam już za dobrze. Co do LL to pamiętam raz z czasów liceum jak mieliśmy na lekcji WOS jakąś dyskusję odnośnie subkultur i przyszła jakaś pani socjolog , chyba z URz i opowiadała nam właśnie o LL że to taka grupka z patologicznych , porozbijanych rodzin, która z nudów jeździ sobie po mieście i bije przypadkowych ludzi. Pamiętam, że wiedząc że to bojówka RR, mocno się wtedy uśmiałem.
Pisałem o boomie z 2003 roku na kibicowanie w Rzeszowie ale trzeba też wspomnieć że rok póxniej Polska weszła do UE, otworzyły się granice i wiem, że sporo kibicowskiej Stali wyruszyło na emigrację. Odbiło się to chyba potem na frekwencji na Stali, która gdzieś od 2008 roku mocno się pogorszyła. Gdzieś między 2008 a 2016 było kilka sezonów gdzie to Resovia miała lepsze liczby. Mnie zresztą też wtedy sporo lat nie było. Jak już wróciłem to wszystko się powywracało co było dla mnie szokiem.
Resovia zerwała zgodę z ŁKS, koło Widzewa próbowała stać. Stal z kolei zawiązała układ ze Stalówką, z Polonią Przemyśl i zgodę z Karpatami. Szok i niedowierzanie. Wiem, że w starszej części Stali to najlepiej zawsze będzie się wspominać zgodę z Widzewem i układ z Radomiakiem. Dla mnie, starszego już kibica STali, obecne relacje z Karpatami, Poloniąi Stalówką jakoś nie będą fajnie wspominane. Nie rozumiem tego, ale nigdy nie miałem nic do gadania. Wiem, też że sporo starej Resovii wzdycha o czasach zgody z ŁKS. Takie czasy może, no ale jak Pogoń śpiewa źle na Legię teraz i odwrotnie, Ruch ma zgodę z Wisłą, to co tu się dziwić teraz.
Przyszłość raczej będzie taka, że Resovia już nie odzyska dawnej formy, ale też nie zginie całkowicie. Los Broni Radom ich nie czeka. Ktoś tam pisał o wielkim Projektancie zapominając że po stronie Stali jest poszerzająca się wciąż Drabinianka. Dawniej Nowe Miasto było najliczniejszym osiedlem mieszkaniowym w Rzeszowie i zarazem bastionem Stali. Teraz Drabinianka jest najludniejszym i chyba wyprzedziła Nowe Miasto jeśli chodzi o bycie bastionem. Demografia robi swoje. Nowe Miasto. Z samej Drabinianki na wyjazd pojedzie chyba więcej osób niż Resovii do Bielska na Projekt.
Jak dobrze pamiętam to bastionem Stali na przełomie lat 80/90 był Piastów, ale tam chyba emigracja też rozwaliła ekipę.
Rynek przypadł Resovii tylko dlatego, że przed wojną miasto było malutkie i ograniczał się właśnie do terenów Rynku i nieznacznych terenów wokół. Miasto liczyło przed wybuchem wojny może ze 35 tysięcy mieszkańców a 30-40% stanowili Żydzi. Więc naturalne, że jak Resovia powstała przed wojną, to już na tym terenie się zadomowiła. Charakter i rozwój miasta zaczął dopiero się zmieniać wraz z utworzeniem przez sanacyjny rząd COP. Na czym Rzeszów skorzystał. Wybudowano późniejszy PZL, WSK. Wokół niego powstawały jak na tamte czasy luksusowe osiedla, aby zwabiać do nich inżynierów. Tylko tam były mieszkania z toaletami. W okolicach Śródmieścia dalej królowały wychodki.
Piszecie wszędzie o waszej dominacji w Rzeszowie w latach 90 i później 2000-2012 to skoro tak było to jak to się stało, że na jedynej ustawce jaka była pomiędzy Stalą a resovia na dostaliście w łeb? O fladze, która Stal wam skroiła już zapomniałeś? San też w Przemyślu w pław przepłynelscie. Bez odbioru.
O ciężkiej pracy można by mówić,jakby u Resovii się nic nie zmieniło a stal ciężka pracą osiągnęła to co ma...a stali się trafiło jak ślepej kurze ziarno..wszystko złe naraz u rywala który ich trzymał w piwnicy przez całe dekady..przypominam że Resovii rozjebały się zgody,nastąpiły podziały,koniec ekipy, zmiana pokoleń i gra kilka lat poza własnym stadionem..stal wyszła z piwnicy,zobaczyła że nikt ich nie ściga,że mogą swobodnie wyjść ze śmieciami wieczorem i zaczeli normalnie funkcjonować i się rozwijać...mają teraz najlepszy czas w swojej 40 letniej historii kibicowania..ale taż bez przesady,żadne osiadla w Rzeszowie nie zmieniły "wlascicieli" wciąż wszystkie osiedla Resoviackie są Resoviackie w tym największy i najszybciej się rozwijający Projektant,już kilkudziesięcio tysieczny,no i serce Rzeszowa ze Śródmieściem i Rynkiem biało czerwonym z pokolenia na pokolenie..nie można też zapominać o psach w szeregach stali,którzy pomagają kolegom utrudnianie życia Resovii.
Czy znajdę gdzieś historię ruchu kibicowskiego, powstawanie zgód/układów Stali i Resovii na przestrzeni ostatnich lat ? Jakby mógł ktoś nakierować to będę wdzięczny.
Stal przetrwała Podkarpacką Ośmiornicę a Resovia przetrwa La Familię. Nie wydaje mi się, a nawet jestem pewny, że w Rzeszowie nie dojdzie do sytuacji takiej jak to miało miejsce w Radomiu czy Częstochowie gdzie w latach 90 odpowiednio Radomiak i Raków mieli przeciwników w postaci Broni czy Włókniarza.
Też myślę że Resovia przetrwa kryzys, a jak im wybudują stadion co już się zaczęło to może być progres. Gorzej będzie o jakieś mocne zgody(układy) bo trochę się skompromitowali różnymi kontaktami z ekipami z całkowicie różnych frontów… została im tylko Stal Sanok która jakimś super wzmocnieniem nie jest, a Stal Rzeszów może liczyć na solidne wsparcie z każdej strony. Czas pokaże.
Na Stal jest teraz moda a wokół Rzeszowa jest masę wsi i różnych miejscowości i uważam że tam jest teraz dużo ludzi na Stali.
Z miejscowościami to jest tak. Bardzo dużo osób z ościennych miejscowości pracuje/pracowało na WSK czyli zakładzie powiązanym ze Stalą. Dużo osób w latach 70 jeździło na piłkę na Stal, która była zdecydowanie lepsza od Resovii. Masę ludzi jeździło też na żużel. Te osoby jeździły też w znacznej części z terenów powiedzmy Resoviackich, ale to nie przełożyło się na kibicowanie Stali o jakim piszemy. W kwestiach kibicowskich w znacznej części decyduje położenie. Powiedzmy, że od Rynku w stronę Krakowa to tereny Resovii a odwrotnie Stali. Jeżeli chodzi o miejscowości to mówimy o liczbach max. "naście" w obu przypadkach.
Stal przejęlą Rzeszów? ja pierdolę,stal 30 lat kitrała się po piwnicach,zgody przyjmowała w pizzerii na Nowym Mieście (ich dzielnica koło stadionu),kto się wybijał u nich miał wjazd pod chatę,chłopy jak śmieci wynosili to się oglądali za siebie,jak mieli coś załatwić w SRODMIESCIU w urzędach to z rodzicami przyjeżdżali żeby ich Resa nie trzepnęła ....po tym jak na Resovii zechciano się bawić w gangsterke i się syf zrobił,zmieniała się ekipa to się stali poluzowało,mają najlepiej w historii to fakt,no ale ku*** pisać publicznie że Rzeszów przejmują...no chłopie,przyjedz do Rzeszowa w sobotę wieczór zrób obchód po knajpach,Rynku,Śródmieściu i zobacz że się nic nie zmieniło.
W Resovii widać młodych łepków, ale to w tej chwili nie jest siła na Stal a tym bardziej La Familię. Trzeba jednak pamiętać, że młodzi za jakiś czas dorosną, zrobią pewnie jakąś większą zgodę (w stronę Zabrza/Katowic bądź Motoru) i może być ciekawie. Stal też nie będzie miała boomu przez kolejne 10 lat no chyba (co jest prawdopodobne), że awansują do Ekstraklasy. Do tego w Rzeszowie bardzo dużo się buduje, powstają nowe osiedla w obie strony miasta. Ciężko przewidzieć co będzie za 10 lat. Ja uważam, że w Rzeszowie nigdy nie dojdzie to sytuacji jak w Radomiu, Dębicy czy Częstochowy.
Nie do końca sama Resovia w około bo B4 sąsiaduje też z pro stalowskim Staromieściem. Za czasów mocnej ekipy Resovii było bardzo dużo wjazdów i polowań na stalowców z B4. Byli bardzo ciśnięci. Od kilku lat ze względu na spadek formy Resy pewnie mogą żyć spokojniej sobie na B4, aczkolwiek na pewno jakieś akcje drobne się zdarzają jak to w derbowym mieście. Osobiście nigdy przez kilkanaście lat będąc swego czasu często tam nie spotkałem nikogo w barwach Stali. Znajomi którzy tam mieszkają też mówią że raczej w barwach się tam nie chodzi, no ale ogólnie mało kto chodzi w barwach w Rzeszowie. Na B4 oczywiście też mieszka trochę osób z Resovii.
Wydaje mi się że osiedle krakowska południe tzw. KRN
Z tego co było tutaj kiedyś pisane to ten podział wywodzi się już z wczesnych lat 90 i dawnych subkultur gdzie na Baranówce 4 byli punki za Stalą, a na około byli skini za Resovią. Ktoś z Rzeszowa może rozwinie temat czy tak było w całym mieście, że przynależność do danych subkultur decydowała wtedy też o wyborze klubu?
Nie wyobrażam sobie sytuacji w której w Rzeszowie nie znalaźli się młodzi kibice chcący kibicować Resovii. Chyba nie ma drugiego miasta w którym byłyby dwa tak bardzo ze sobą kontrastujące kluby z dwóch "innych światów". Resovia klub przedwojenny, silnie związany z wojskiem i Garnizonem Rzeszów, występujący w lwowskim okręgu piłki nożnej, jak wiele innych przedwojennych podkarpackich klubów. Przedwojną mały ówczesny Rzeszów był bliski awansu do I ligi w 1936 r. za sprawą Resovii.
Po drugiej stronie Stal - klub założony po "wyzwoleniu" Rzeszowa przez sowietów, mający wprost korzenie komunistyczne w Towarzystwie Uniwersytetu Robotniczego, dla którego głównym powodem do dumy są występy w I lidze w okresie PRLu.
Młode pokolenie ma wywalone jajca na patriotyzm i historię Polski. Za kilka lat zobaczysz na trybunach tęczowe flagi.
W latach 90-00 były jeszcze jakieś zasady i nie było biznesu robionego na swoich kumplach po szalu. Teraz macie "liderów" mieszkających na osiedlach strzeżonych, jeżdżących Porsche i lansujących się w "kołczanach prawilności", a przyjdzie co do czego po pierwsi idą na współpracę bo za dużo jest do stracenia.
Oczywiście że miała, podobnie jak z Radomiakiem, Widzewem, Ruchem, Stalą Mielec, Pogonią Leżajsk, Orłem Przeworsk, Pogonią Staszów, Igloopolem, Debreczynem, Spartą Praga, Kaliszem i pewnie jeszcze o kimś zapomniałem.
Aktualnie tak, ale były też czasy, że Resovia jeździła w bardzo dobrych liczbach, a Stal nawet w kilkanaście czy kilka osób ( pamiętny wyjazd Stali w 3 osoby do Stróż gdzie Resovia z ŁKS zalicza wasz wyjazd) Nic w przyrodzie nie jest stałe. Czasy mocnej Stali też mogą wiecznie nie trwać;)
Pozwolę sobie nieco opisać dawne, obecne czasy i trochę powróżyć na przyszłość. Rzeszów jest dosyć specyficznym miastem i pod względem kibicowskim pisanie przez kibiców Resy o dominacji w latach 2000-2015 czy przez kibiców Stali o totalnej dominacji przez ostatnie kilka lat jest mocno na wyrost. Rzeszów nigdy nie stanie się Dębicą czy Radomiem, gdzie jedna ze stron znajduje się niemalże w całkowitej agonii.
Ktoś tam sięgał wstecz do roku 1944 i zarzucał Stali, że to komunistyczny a wręcz sowiecki twór. Jest to bajka. Przecież potwierdzone to jest na stronach IPN, że pierwszy prezes OMTUR (później Stali) Bronisław Szczoczarz był przez UB po wojnie rozpracowywany za swoją przynależność do AK i późniejszego WiN. Tak więc komuniści mieli niby zainstalować swój twór i powierzyć go zaplutemu karłowi reakcji z AK? Brzmi to niedorzecznie. Jeżeli kibice Resovii chcą za bycie robotnikiem skazywać kogoś na komunistyczną łatkę to powinni sami pamiętać, że dzięki komunie Resovia osiągnęła największe sukcesy a obecne bastiony kibicowskiej Resovii powstały w czasach PRL.
Podział chyba mocno zaznaczył się w połowie lat 80-tych bo jeszcze w latach 70-tych i na początku lat 80-tych kibice tych i tych chodzili na mecze obu drużyn, a jak ustalono terminarz tak, że godziny meczów obu drużyn pokrywały się to w mieście wybuchał skandal. Pierwsza wzmianka o awanturze kibiców Res i Stali pochodzi chyba z derbów z 1985 roku. Wtedy też było trochę starć i ganianek z milicją. Nie było nigdy żadnego podziału na Resovia skini, Stal punki. Wręcz było odwrotnie i skini ze Stali i Resovii robili wspólne wjazdy na tereny gdzie przebywały punki. Sporo starć z punkami było w okolicach nieczynnej już fontanny przy obecnej kładce nad Wisłokiem. Zresztą celtyki na Stali wisiały już w 1992 roku, a może i wcześniej. Wisiały jeszcze na początku XXI wieku.
Resovii w latach 90-tych na pewno pomagał fakt, że w sezonie zimowym mogli się integrować i jeździć na mecze w hali czyli sekcji siatkarskiej i koszykarskiej. Nie wiem czy na siatce, ale na koszu prawie zawsze wystawiali młyn. Stalówka też miała sekcje kosza i chyba wtedy zawiązała się zgoda SSw i RR,a może nie. Przed rokiem 2000 nie było chyba większych starć między obiema ekipami, zwykle to jakieś ganianki okołoderbowe czy pojedyncze kopniaki. Raz chyba we wczesnych latach 90-tych ŁKS przyjechał wesprzeć Resovię i wpadł pod kasy Stali gdzie przegonil Stalowców. No wtedy chyba pochodzi jedyna ustawka między Stalą a Resovią - może były dwie? Na pewno w młodych składach. Zakończona zwycięstwem Stali.
Lata 90-te to w ogóle degrengolada jeśli chodzi o rzeszowską piłkę. Spadek do 3 a nawet i nieraz do 4 ligi. WYajzdy do Tyczyna, Kolbuszowej. Frekwencje na meczach obu drużyn potrafiły nieraz wynosić po 150 osób w tym połowa dziadków. Nieraz mecze bez żadnego młynka nawet. Wyjazd 150 osób to w tych czasach to było wydarzenie. Na derby to obie ekipy przychodziły w liczbie max 300 osób. Wtedy to w Rzeszowie sportem numer jeden był żużel na Stali. Do połowy lat 90-tych kibice z piłki chodzili na żużel i wystawiali jakiś młyn. Pojawiały się nawet na meczach żużlowych czerwono-białe flagi....ale były to barwy Widzewa. Na czerwono-biało-czerwonym płótnie nasmarowano na szybko RTS i kręciło się. Celtyków też było sporo. Zreszta sporo kibiców Resovii (może nie kiboli) chodziła na żużel. Miałem kilku znajomych ze Sportowej i z KRN (kibiców Resovii) i widywałem ich na żużlu przy Hetmańskiej. Zresztą żużlowa Stal zaliczyła raz konkretny wyjazd do Krakowa na Wandę gdzie sporo piłkarskich tam pojechało. Chyba tam było z tysiąc osób.- - chyba 1994 rok.
I tak to się kręciło powoli. Boom na kibicowanie na piłce zaczął się z początkiem XXI wieku. Stali pomagało na pewno dobre wyniki klubu i gra wychowankami w latach 2002-2005. Stal wtedy biła się z Cracovią i Koroną o awans do ówczesnej 2 ligi. W tym drugim sezonie to chyba średnia frekwnecja na Stali wynosiła prawie 3 tysiące osób na mecz. Resovia co trzeba uczciwie przyznać nigdy nie miała takiej frekwencji stadionowej w całym XXI wieku. Pod koniec lat 80-tych mieli mecze gdzie przychodziło regularnie po 3-4 tysiące osób. Potem to wszystko leciało i stabilizowało się zawsze przy Wyspiańskiego na frewkencję rzędu 100 do max 1000.
Tak więc jak ktoś pisze, że nowy stadion dla Resovii spowoduje wielki boom na ten klub jest raczej w błędzie. Wystarczy popatrzeć na frewkencję w historii. Coś się na Resovii zacięło od końca lat 80-tych i nawet 1 liga nie pomogła, bo mieli gorszą o wiele niż Stal grająca ligę niżej. Choć uznaję argument, że granie kilka lat nie u siebie nie pomaga. Choć ktoś mógłby porównać jak to bywało kilka lat wcześniej gdy zarówno Stal jak i chyba Resovia musiały rozgrywać swoje mecze domowe w Boguchwale.
Jakieś tam pojedyncze osoby ze stalowskich osiedli chodziło na kosza na Resovię. Zbiegło się to w ówczesnych latach z boomem na koszykówkę dzięki NBA. Pamiętam też, że na stalowskim osiedlu Paderewskiego mieszkał młody Marek Hałys, koszykarz Resovii. Ale nie wiem czy miał w związku z tym jakieś nieprzyjemności. Za to na pewno miał Marek Biliński. Najlepszy gracz Resovii piłkarskiej z lat 90-tych a mieszkał on na Nowym Mieście. Pamiętam jak wiele razy pod jego blokiem zbierała się grupka kibiców Stali i śpiewałą wulgarne przyśpiewski na Resovię. Tak to nikt go nie tykał. Zresztą mówiło się głośno w tych czasach o transferze Bilińskiego do Stali, ale był ponoć spory nacisk ze strony kibiców STali aby do tego nie doszło i temat upadł. Ale chyba inny piłkarz Resy, Solarz w Stali grał. Kilku emerytowanych już piłkarzy Stali na koniec kariery zasiliło barwy Resovii. Nie wiem jak ich kibice traktowali. Najlepsza historia to była związana z braćmi Siekierynami. Jeden grał dla Stali, drugi dla Resovii. I chyba rodzina Nalepów też była podzielona. Ojciec grał dla Resovii, synowie chyba trenowali na Stali.
Jeszcze jedna sprawa bo ktoś tam pisał, że Resovia była zawsze patriotycznie nastawiona w przeciwieństwie do Stali. Otóż nie. Na Resovii przez całe lata 90-te i początki 2000 panowały klimaty mocno neonazistowskie. Coś a'la późnieszje poglądy Szczerego z Honoru. Tam nie było żadnych klimatów patriotycznych czy jakiś upamiętnień świąt narodowych i rocznic. Zresztą w całej Polsce nie było na to mody. Na Resovii królował właśnie ten mocno neopogański klimat. Arysjak horda, łowcy pejsów itd. W późniejszych latach mocno to poszło w klimaty, które Wyborcza tropiła jako antysemityzm. Częste pojawianie się flagi Palestyny, słynna oprawa na derbach na Stali z wizerunkiem Żyda. Ale to chyba wpływ dwójki braci. Nie pamiętam też czy na początku XXI wieku na Resovii nie pojawiał się słynny czarnoskóry Roger, który mocno sympatyzował z ruchem skinheadowskim. Wielu punków na mieście poganiał za to, że mieli naszywki na plecakach "music against racism"
Chyba wielkim boomem kibicowskim były derby na Stali z listopada 2003 roku. Marna 3 liga a frekwencja najlepsza od lata. Stal chyba młyn wystawiła z 700 osób, Resovia przyszła w 500-600 osób. Wtedy do lamusa przeszły kiepskie czasy końcówki z lat 90tych. Ale trzeba też przyznać Resovii że mocno zaczęłą robić w propagandę wtedy, i nie czynię tego im jako zarzut. Wygrane słynne starcie pod halą Podpromie, potem chyba zasadzka na STal wracającą z meczu z Wisłoką w Dębicy, choć słyszałem nieco inną wersję jednego kibica Stali. Było też coś pod ówczesnym Tesco. Do dzisiaj nie wiem w jakich liczbach i co się tam stało, ale od tego czasu Resovia bardzo często o tym przypominała. Na oprawach meczowych chyba kilka razy, Resovia o tym przypominała. Mediów społecznościowych nie było. Chyba tylko to forum kibice.net królowało. Ale starych postów nie znajdziecie z tych wydarzeń bo w którymś roku nastąpiła awaria forum i wszystkie posty niestety zostały usunięte. Znam jednego takiego internetowego mitomana z Resovii który od lat wypisuje bajeczki o tym, że Stal w tych czasach musiała się chować po piwnicach nawet na Nowym Mieście, że powstał wtedy misterny plan całkowitego zniszczenia Stali, że każdego wychylającego się odwiedzano w domach, grożono, bito itd.
Mieszkałem wtedy na NM i wiem że to bajki. Nikt tutaj się nie chował, a słynna już Baranówka4 mimo, że otoczona ze wszystkich niemal stron nie została przez Resovię nigdy odwrócona. Skoro tak Stal wtedy nie istniała i bano się jej nawet na Nowym Mieście to B4 powinno nie być. Zresztą gdzieś chyba ok roku 2005-2006 może kibice Stali z B4 z kibicami innych osiedli Staromieście chyba, zawiązali AFR (antyfront Resovia) i coś tam działali. Banda Leśnych Ludków też miała dobry pijar zresztą. Wtedy też Stal razem z Radomiakiem w czasach układu wpadła na zbiórkę Resovii i ich rozgoniła. Nie zrobiono wtedy takiej wielkiej akcji propagandowej jak robili to Resoviacy z akcją pod Tesco. Stal chyba też w tych czasach, chyba z Radomiakiem coś tam z Jagiellonią się gdzieś biła? Nie pamiętam już za dobrze. Co do LL to pamiętam raz z czasów liceum jak mieliśmy na lekcji WOS jakąś dyskusję odnośnie subkultur i przyszła jakaś pani socjolog , chyba z URz i opowiadała nam właśnie o LL że to taka grupka z patologicznych , porozbijanych rodzin, która z nudów jeździ sobie po mieście i bije przypadkowych ludzi. Pamiętam, że wiedząc że to bojówka RR, mocno się wtedy uśmiałem.
Pisałem o boomie z 2003 roku na kibicowanie w Rzeszowie ale trzeba też wspomnieć że rok póxniej Polska weszła do UE, otworzyły się granice i wiem, że sporo kibicowskiej Stali wyruszyło na emigrację. Odbiło się to chyba potem na frekwencji na Stali, która gdzieś od 2008 roku mocno się pogorszyła. Gdzieś między 2008 a 2016 było kilka sezonów gdzie to Resovia miała lepsze liczby. Mnie zresztą też wtedy sporo lat nie było. Jak już wróciłem to wszystko się powywracało co było dla mnie szokiem.
Resovia zerwała zgodę z ŁKS, koło Widzewa próbowała stać. Stal z kolei zawiązała układ ze Stalówką, z Polonią Przemyśl i zgodę z Karpatami. Szok i niedowierzanie. Wiem, że w starszej części Stali to najlepiej zawsze będzie się wspominać zgodę z Widzewem i układ z Radomiakiem. Dla mnie, starszego już kibica STali, obecne relacje z Karpatami, Poloniąi Stalówką jakoś nie będą fajnie wspominane. Nie rozumiem tego, ale nigdy nie miałem nic do gadania. Wiem, też że sporo starej Resovii wzdycha o czasach zgody z ŁKS. Takie czasy może, no ale jak Pogoń śpiewa źle na Legię teraz i odwrotnie, Ruch ma zgodę z Wisłą, to co tu się dziwić teraz.
Przyszłość raczej będzie taka, że Resovia już nie odzyska dawnej formy, ale też nie zginie całkowicie. Los Broni Radom ich nie czeka. Ktoś tam pisał o wielkim Projektancie zapominając że po stronie Stali jest poszerzająca się wciąż Drabinianka. Dawniej Nowe Miasto było najliczniejszym osiedlem mieszkaniowym w Rzeszowie i zarazem bastionem Stali. Teraz Drabinianka jest najludniejszym i chyba wyprzedziła Nowe Miasto jeśli chodzi o bycie bastionem. Demografia robi swoje. Nowe Miasto. Z samej Drabinianki na wyjazd pojedzie chyba więcej osób niż Resovii do Bielska na Projekt.
Jak dobrze pamiętam to bastionem Stali na przełomie lat 80/90 był Piastów, ale tam chyba emigracja też rozwaliła ekipę.
Re: Kibicowskie Podkarpacie
DNS___00 pisze: 19.08.2024, 19:17 Nie było żadnej bitwy o rynek.
Rynek przypadł Resovii tylko dlatego, że przed wojną miasto było malutkie i ograniczał się właśnie do terenów Rynku i nieznacznych terenów wokół. Miasto liczyło przed wybuchem wojny może ze 35 tysięcy mieszkańców a 30-40% stanowili Żydzi. Więc naturalne, że jak Resovia powstała przed wojną, to już na tym terenie się zadomowiła. Charakter i rozwój miasta zaczął dopiero się zmieniać wraz z utworzeniem przez sanacyjny rząd COP. Na czym Rzeszów skorzystał. Wybudowano późniejszy PZL, WSK. Wokół niego powstawały jak na tamte czasy luksusowe osiedla, aby zwabiać do nich inżynierów. Tylko tam były mieszkania z toaletami. W okolicach Śródmieścia dalej królowały wychodki.
Piszecie wszędzie o waszej dominacji w Rzeszowie w latach 90 i później 2000-2012 to skoro tak było to jak to się stało, że na jedynej ustawce jaka była pomiędzy Stalą a resovia na dostaliście w łeb? O fladze, która Stal wam skroiła już zapomniałeś? San też w Przemyślu w pław przepłynelscie. Bez odbioru.O ciężkiej pracy można by mówić,jakby u Resovii się nic nie zmieniło a stal ciężka pracą osiągnęła to co ma...a stali się trafiło jak ślepej kurze ziarno..wszystko złe naraz u rywala który ich trzymał w piwnicy przez całe dekady..przypominam że Resovii rozjebały się zgody,nastąpiły podziały,koniec ekipy, zmiana pokoleń i gra kilka lat poza własnym stadionem..stal wyszła z piwnicy,zobaczyła że nikt ich nie ściga,że mogą swobodnie wyjść ze śmieciami wieczorem i zaczeli normalnie funkcjonować i się rozwijać...mają teraz najlepszy czas w swojej 40 letniej historii kibicowania..ale taż bez przesady,żadne osiadla w Rzeszowie nie zmieniły "wlascicieli" wciąż wszystkie osiedla Resoviackie są Resoviackie w tym największy i najszybciej się rozwijający Projektant,już kilkudziesięcio tysieczny,no i serce Rzeszowa ze Śródmieściem i Rynkiem biało czerwonym z pokolenia na pokolenie..nie można też zapominać o psach w szeregach stali,którzy pomagają kolegom utrudnianie życia Resovii.Czy znajdę gdzieś historię ruchu kibicowskiego, powstawanie zgód/układów Stali i Resovii na przestrzeni ostatnich lat ? Jakby mógł ktoś nakierować to będę wdzięczny.Stal przetrwała Podkarpacką Ośmiornicę a Resovia przetrwa La Familię. Nie wydaje mi się, a nawet jestem pewny, że w Rzeszowie nie dojdzie do sytuacji takiej jak to miało miejsce w Radomiu czy Częstochowie gdzie w latach 90 odpowiednio Radomiak i Raków mieli przeciwników w postaci Broni czy Włókniarza.Też myślę że Resovia przetrwa kryzys, a jak im wybudują stadion co już się zaczęło to może być progres. Gorzej będzie o jakieś mocne zgody(układy) bo trochę się skompromitowali różnymi kontaktami z ekipami z całkowicie różnych frontów… została im tylko Stal Sanok która jakimś super wzmocnieniem nie jest, a Stal Rzeszów może liczyć na solidne wsparcie z każdej strony. Czas pokaże.Na Stal jest teraz moda a wokół Rzeszowa jest masę wsi i różnych miejscowości i uważam że tam jest teraz dużo ludzi na Stali.Z miejscowościami to jest tak. Bardzo dużo osób z ościennych miejscowości pracuje/pracowało na WSK czyli zakładzie powiązanym ze Stalą. Dużo osób w latach 70 jeździło na piłkę na Stal, która była zdecydowanie lepsza od Resovii. Masę ludzi jeździło też na żużel. Te osoby jeździły też w znacznej części z terenów powiedzmy Resoviackich, ale to nie przełożyło się na kibicowanie Stali o jakim piszemy. W kwestiach kibicowskich w znacznej części decyduje położenie. Powiedzmy, że od Rynku w stronę Krakowa to tereny Resovii a odwrotnie Stali. Jeżeli chodzi o miejscowości to mówimy o liczbach max. "naście" w obu przypadkach.Stal przejęlą Rzeszów? ja pierdolę,stal 30 lat kitrała się po piwnicach,zgody przyjmowała w pizzerii na Nowym Mieście (ich dzielnica koło stadionu),kto się wybijał u nich miał wjazd pod chatę,chłopy jak śmieci wynosili to się oglądali za siebie,jak mieli coś załatwić w SRODMIESCIU w urzędach to z rodzicami przyjeżdżali żeby ich Resa nie trzepnęła ....po tym jak na Resovii zechciano się bawić w gangsterke i się syf zrobił,zmieniała się ekipa to się stali poluzowało,mają najlepiej w historii to fakt,no ale ku*** pisać publicznie że Rzeszów przejmują...no chłopie,przyjedz do Rzeszowa w sobotę wieczór zrób obchód po knajpach,Rynku,Śródmieściu i zobacz że się nic nie zmieniło.W Resovii widać młodych łepków, ale to w tej chwili nie jest siła na Stal a tym bardziej La Familię. Trzeba jednak pamiętać, że młodzi za jakiś czas dorosną, zrobią pewnie jakąś większą zgodę (w stronę Zabrza/Katowic bądź Motoru) i może być ciekawie. Stal też nie będzie miała boomu przez kolejne 10 lat no chyba (co jest prawdopodobne), że awansują do Ekstraklasy. Do tego w Rzeszowie bardzo dużo się buduje, powstają nowe osiedla w obie strony miasta. Ciężko przewidzieć co będzie za 10 lat. Ja uważam, że w Rzeszowie nigdy nie dojdzie to sytuacji jak w Radomiu, Dębicy czy Częstochowy.Nie do końca sama Resovia w około bo B4 sąsiaduje też z pro stalowskim Staromieściem. Za czasów mocnej ekipy Resovii było bardzo dużo wjazdów i polowań na stalowców z B4. Byli bardzo ciśnięci. Od kilku lat ze względu na spadek formy Resy pewnie mogą żyć spokojniej sobie na B4, aczkolwiek na pewno jakieś akcje drobne się zdarzają jak to w derbowym mieście. Osobiście nigdy przez kilkanaście lat będąc swego czasu często tam nie spotkałem nikogo w barwach Stali. Znajomi którzy tam mieszkają też mówią że raczej w barwach się tam nie chodzi, no ale ogólnie mało kto chodzi w barwach w Rzeszowie. Na B4 oczywiście też mieszka trochę osób z Resovii.Wydaje mi się że osiedle krakowska południe tzw. KRN
Z tego co było tutaj kiedyś pisane to ten podział wywodzi się już z wczesnych lat 90 i dawnych subkultur gdzie na Baranówce 4 byli punki za Stalą, a na około byli skini za Resovią. Ktoś z Rzeszowa może rozwinie temat czy tak było w całym mieście, że przynależność do danych subkultur decydowała wtedy też o wyborze klubu?Nie wyobrażam sobie sytuacji w której w Rzeszowie nie znalaźli się młodzi kibice chcący kibicować Resovii. Chyba nie ma drugiego miasta w którym byłyby dwa tak bardzo ze sobą kontrastujące kluby z dwóch "innych światów". Resovia klub przedwojenny, silnie związany z wojskiem i Garnizonem Rzeszów, występujący w lwowskim okręgu piłki nożnej, jak wiele innych przedwojennych podkarpackich klubów. Przedwojną mały ówczesny Rzeszów był bliski awansu do I ligi w 1936 r. za sprawą Resovii.
Po drugiej stronie Stal - klub założony po "wyzwoleniu" Rzeszowa przez sowietów, mający wprost korzenie komunistyczne w Towarzystwie Uniwersytetu Robotniczego, dla którego głównym powodem do dumy są występy w I lidze w okresie PRLu.Młode pokolenie ma wywalone jajca na patriotyzm i historię Polski. Za kilka lat zobaczysz na trybunach tęczowe flagi.W latach 90-00 były jeszcze jakieś zasady i nie było biznesu robionego na swoich kumplach po szalu. Teraz macie "liderów" mieszkających na osiedlach strzeżonych, jeżdżących Porsche i lansujących się w "kołczanach prawilności", a przyjdzie co do czego po pierwsi idą na współpracę bo za dużo jest do stracenia.Oczywiście że miała, podobnie jak z Radomiakiem, Widzewem, Ruchem, Stalą Mielec, Pogonią Leżajsk, Orłem Przeworsk, Pogonią Staszów, Igloopolem, Debreczynem, Spartą Praga, Kaliszem i pewnie jeszcze o kimś zapomniałem.Aktualnie tak, ale były też czasy, że Resovia jeździła w bardzo dobrych liczbach, a Stal nawet w kilkanaście czy kilka osób ( pamiętny wyjazd Stali w 3 osoby do Stróż gdzie Resovia z ŁKS zalicza wasz wyjazd) Nic w przyrodzie nie jest stałe. Czasy mocnej Stali też mogą wiecznie nie trwać;)
Pozwolę sobie nieco opisać dawne, obecne czasy i trochę powróżyć na przyszłość. Rzeszów jest dosyć specyficznym miastem i pod względem kibicowskim pisanie przez kibiców Resy o dominacji w latach 2000-2015 czy przez kibiców Stali o totalnej dominacji przez ostatnie kilka lat jest mocno na wyrost. Rzeszów nigdy nie stanie się Dębicą czy Radomiem, gdzie jedna ze stron znajduje się niemalże w całkowitej agonii.
Ktoś tam sięgał wstecz do roku 1944 i zarzucał Stali, że to komunistyczny a wręcz sowiecki twór. Jest to bajka. Przecież potwierdzone to jest na stronach IPN, że pierwszy prezes OMTUR (później Stali) Bronisław Szczoczarz był przez UB po wojnie rozpracowywany za swoją przynależność do AK i późniejszego WiN. Tak więc komuniści mieli niby zainstalować swój twór i powierzyć go zaplutemu karłowi reakcji z AK? Brzmi to niedorzecznie. Jeżeli kibice Resovii chcą za bycie robotnikiem skazywać kogoś na komunistyczną łatkę to powinni sami pamiętać, że dzięki komunie Resovia osiągnęła największe sukcesy a obecne bastiony kibicowskiej Resovii powstały w czasach PRL.
Podział chyba mocno zaznaczył się w połowie lat 80-tych bo jeszcze w latach 70-tych i na początku lat 80-tych kibice tych i tych chodzili na mecze obu drużyn, a jak ustalono terminarz tak, że godziny meczów obu drużyn pokrywały się to w mieście wybuchał skandal. Pierwsza wzmianka o awanturze kibiców Res i Stali pochodzi chyba z derbów z 1985 roku. Wtedy też było trochę starć i ganianek z milicją. Nie było nigdy żadnego podziału na Resovia skini, Stal punki. Wręcz było odwrotnie i skini ze Stali i Resovii robili wspólne wjazdy na tereny gdzie przebywały punki. Sporo starć z punkami było w okolicach nieczynnej już fontanny przy obecnej kładce nad Wisłokiem. Zresztą celtyki na Stali wisiały już w 1992 roku, a może i wcześniej. Wisiały jeszcze na początku XXI wieku.
Resovii w latach 90-tych na pewno pomagał fakt, że w sezonie zimowym mogli się integrować i jeździć na mecze w hali czyli sekcji siatkarskiej i koszykarskiej. Nie wiem czy na siatce, ale na koszu prawie zawsze wystawiali młyn. Stalówka też miała sekcje kosza i chyba wtedy zawiązała się zgoda SSw i RR,a może nie. Przed rokiem 2000 nie było chyba większych starć między obiema ekipami, zwykle to jakieś ganianki okołoderbowe czy pojedyncze kopniaki. Raz chyba we wczesnych latach 90-tych ŁKS przyjechał wesprzeć Resovię i wpadł pod kasy Stali gdzie przegonil Stalowców. No wtedy chyba pochodzi jedyna ustawka między Stalą a Resovią - może były dwie? Na pewno w młodych składach. Zakończona zwycięstwem Stali.
Lata 90-te to w ogóle degrengolada jeśli chodzi o rzeszowską piłkę. Spadek do 3 a nawet i nieraz do 4 ligi. WYajzdy do Tyczyna, Kolbuszowej. Frekwencje na meczach obu drużyn potrafiły nieraz wynosić po 150 osób w tym połowa dziadków. Nieraz mecze bez żadnego młynka nawet. Wyjazd 150 osób to w tych czasach to było wydarzenie. Na derby to obie ekipy przychodziły w liczbie max 300 osób. Wtedy to w Rzeszowie sportem numer jeden był żużel na Stali. Do połowy lat 90-tych kibice z piłki chodzili na żużel i wystawiali jakiś młyn. Pojawiały się nawet na meczach żużlowych czerwono-białe flagi....ale były to barwy Widzewa. Na czerwono-biało-czerwonym płótnie nasmarowano na szybko RTS i kręciło się. Celtyków też było sporo. Zreszta sporo kibiców Resovii (może nie kiboli) chodziła na żużel. Miałem kilku znajomych ze Sportowej i z KRN (kibiców Resovii) i widywałem ich na żużlu przy Hetmańskiej. Zresztą żużlowa Stal zaliczyła raz konkretny wyjazd do Krakowa na Wandę gdzie sporo piłkarskich tam pojechało. Chyba tam było z tysiąc osób.- - chyba 1994 rok.
I tak to się kręciło powoli. Boom na kibicowanie na piłce zaczął się z początkiem XXI wieku. Stali pomagało na pewno dobre wyniki klubu i gra wychowankami w latach 2002-2005. Stal wtedy biła się z Cracovią i Koroną o awans do ówczesnej 2 ligi. W tym drugim sezonie to chyba średnia frekwnecja na Stali wynosiła prawie 3 tysiące osób na mecz. Resovia co trzeba uczciwie przyznać nigdy nie miała takiej frekwencji stadionowej w całym XXI wieku. Pod koniec lat 80-tych mieli mecze gdzie przychodziło regularnie po 3-4 tysiące osób. Potem to wszystko leciało i stabilizowało się zawsze przy Wyspiańskiego na frewkencję rzędu 100 do max 1000.
Tak więc jak ktoś pisze, że nowy stadion dla Resovii spowoduje wielki boom na ten klub jest raczej w błędzie. Wystarczy popatrzeć na frewkencję w historii. Coś się na Resovii zacięło od końca lat 80-tych i nawet 1 liga nie pomogła, bo mieli gorszą o wiele niż Stal grająca ligę niżej. Choć uznaję argument, że granie kilka lat nie u siebie nie pomaga. Choć ktoś mógłby porównać jak to bywało kilka lat wcześniej gdy zarówno Stal jak i chyba Resovia musiały rozgrywać swoje mecze domowe w Boguchwale.
Jakieś tam pojedyncze osoby ze stalowskich osiedli chodziło na kosza na Resovię. Zbiegło się to w ówczesnych latach z boomem na koszykówkę dzięki NBA. Pamiętam też, że na stalowskim osiedlu Paderewskiego mieszkał młody Marek Hałys, koszykarz Resovii. Ale nie wiem czy miał w związku z tym jakieś nieprzyjemności. Za to na pewno miał Marek Biliński. Najlepszy gracz Resovii piłkarskiej z lat 90-tych a mieszkał on na Nowym Mieście. Pamiętam jak wiele razy pod jego blokiem zbierała się grupka kibiców Stali i śpiewałą wulgarne przyśpiewski na Resovię. Tak to nikt go nie tykał. Zresztą mówiło się głośno w tych czasach o transferze Bilińskiego do Stali, ale był ponoć spory nacisk ze strony kibiców STali aby do tego nie doszło i temat upadł. Ale chyba inny piłkarz Resy, Solarz w Stali grał. Kilku emerytowanych już piłkarzy Stali na koniec kariery zasiliło barwy Resovii. Nie wiem jak ich kibice traktowali. Najlepsza historia to była związana z braćmi Siekierynami. Jeden grał dla Stali, drugi dla Resovii. I chyba rodzina Nalepów też była podzielona. Ojciec grał dla Resovii, synowie chyba trenowali na Stali.
Jeszcze jedna sprawa bo ktoś tam pisał, że Resovia była zawsze patriotycznie nastawiona w przeciwieństwie do Stali. Otóż nie. Na Resovii przez całe lata 90-te i początki 2000 panowały klimaty mocno neonazistowskie. Coś a'la późnieszje poglądy Szczerego z Honoru. Tam nie było żadnych klimatów patriotycznych czy jakiś upamiętnień świąt narodowych i rocznic. Zresztą w całej Polsce nie było na to mody. Na Resovii królował właśnie ten mocno neopogański klimat. Arysjak horda, łowcy pejsów itd. W późniejszych latach mocno to poszło w klimaty, które Wyborcza tropiła jako antysemityzm. Częste pojawianie się flagi Palestyny, słynna oprawa na derbach na Stali z wizerunkiem Żyda. Ale to chyba wpływ dwójki braci. Nie pamiętam też czy na początku XXI wieku na Resovii nie pojawiał się słynny czarnoskóry Roger, który mocno sympatyzował z ruchem skinheadowskim. Wielu punków na mieście poganiał za to, że mieli naszywki na plecakach "music against racism"
Chyba wielkim boomem kibicowskim były derby na Stali z listopada 2003 roku. Marna 3 liga a frekwencja najlepsza od lata. Stal chyba młyn wystawiła z 700 osób, Resovia przyszła w 500-600 osób. Wtedy do lamusa przeszły kiepskie czasy końcówki z lat 90tych. Ale trzeba też przyznać Resovii że mocno zaczęłą robić w propagandę wtedy, i nie czynię tego im jako zarzut. Wygrane słynne starcie pod halą Podpromie, potem chyba zasadzka na STal wracającą z meczu z Wisłoką w Dębicy, choć słyszałem nieco inną wersję jednego kibica Stali. Było też coś pod ówczesnym Tesco. Do dzisiaj nie wiem w jakich liczbach i co się tam stało, ale od tego czasu Resovia bardzo często o tym przypominała. Na oprawach meczowych chyba kilka razy, Resovia o tym przypominała. Mediów społecznościowych nie było. Chyba tylko to forum kibice.net królowało. Ale starych postów nie znajdziecie z tych wydarzeń bo w którymś roku nastąpiła awaria forum i wszystkie posty niestety zostały usunięte. Znam jednego takiego internetowego mitomana z Resovii który od lat wypisuje bajeczki o tym, że Stal w tych czasach musiała się chować po piwnicach nawet na Nowym Mieście, że powstał wtedy misterny plan całkowitego zniszczenia Stali, że każdego wychylającego się odwiedzano w domach, grożono, bito itd.
Mieszkałem wtedy na NM i wiem że to bajki. Nikt tutaj się nie chował, a słynna już Baranówka4 mimo, że otoczona ze wszystkich niemal stron nie została przez Resovię nigdy odwrócona. Skoro tak Stal wtedy nie istniała i bano się jej nawet na Nowym Mieście to B4 powinno nie być. Zresztą gdzieś chyba ok roku 2005-2006 może kibice Stali z B4 z kibicami innych osiedli Staromieście chyba, zawiązali AFR (antyfront Resovia) i coś tam działali. Banda Leśnych Ludków też miała dobry pijar zresztą. Wtedy też Stal razem z Radomiakiem w czasach układu wpadła na zbiórkę Resovii i ich rozgoniła. Nie zrobiono wtedy takiej wielkiej akcji propagandowej jak robili to Resoviacy z akcją pod Tesco. Stal chyba też w tych czasach, chyba z Radomiakiem coś tam z Jagiellonią się gdzieś biła? Nie pamiętam już za dobrze. Co do LL to pamiętam raz z czasów liceum jak mieliśmy na lekcji WOS jakąś dyskusję odnośnie subkultur i przyszła jakaś pani socjolog , chyba z URz i opowiadała nam właśnie o LL że to taka grupka z patologicznych , porozbijanych rodzin, która z nudów jeździ sobie po mieście i bije przypadkowych ludzi. Pamiętam, że wiedząc że to bojówka RR, mocno się wtedy uśmiałem.
Pisałem o boomie z 2003 roku na kibicowanie w Rzeszowie ale trzeba też wspomnieć że rok póxniej Polska weszła do UE, otworzyły się granice i wiem, że sporo kibicowskiej Stali wyruszyło na emigrację. Odbiło się to chyba potem na frekwencji na Stali, która gdzieś od 2008 roku mocno się pogorszyła. Gdzieś między 2008 a 2016 było kilka sezonów gdzie to Resovia miała lepsze liczby. Mnie zresztą też wtedy sporo lat nie było. Jak już wróciłem to wszystko się powywracało co było dla mnie szokiem.
Resovia zerwała zgodę z ŁKS, koło Widzewa próbowała stać. Stal z kolei zawiązała układ ze Stalówką, z Polonią Przemyśl i zgodę z Karpatami. Szok i niedowierzanie. Wiem, że w starszej części Stali to najlepiej zawsze będzie się wspominać zgodę z Widzewem i układ z Radomiakiem. Dla mnie, starszego już kibica STali, obecne relacje z Karpatami, Poloniąi Stalówką jakoś nie będą fajnie wspominane. Nie rozumiem tego, ale nigdy nie miałem nic do gadania. Wiem, też że sporo starej Resovii wzdycha o czasach zgody z ŁKS. Takie czasy może, no ale jak Pogoń śpiewa źle na Legię teraz i odwrotnie, Ruch ma zgodę z Wisłą, to co tu się dziwić teraz.
Przyszłość raczej będzie taka, że Resovia już nie odzyska dawnej formy, ale też nie zginie całkowicie. Los Broni Radom ich nie czeka. Ktoś tam pisał o wielkim Projektancie zapominając że po stronie Stali jest poszerzająca się wciąż Drabinianka. Dawniej Nowe Miasto było najliczniejszym osiedlem mieszkaniowym w Rzeszowie i zarazem bastionem Stali. Teraz Drabinianka jest najludniejszym i chyba wyprzedziła Nowe Miasto jeśli chodzi o bycie bastionem. Demografia robi swoje. Nowe Miasto. Z samej Drabinianki na wyjazd pojedzie chyba więcej osób niż Resovii do Bielska na Projekt.
Jak dobrze pamiętam to bastionem Stali na przełomie lat 80/90 był Piastów, ale tam chyba emigracja też rozwaliła ekipę.
Mieszkałem chwilę w Rz, na terenach jednych i drugich, poznałem też trochę osób z dwóch stron. Nie będę się rozpisywał o tych wszystkich wydarzeniach ale można było zaobserwować to, że Resovie zgubiła pycha. To co pozwoliło Stali wyjść z kryzysu tego nie ma dzisiejsza Resovia. Kilku ogarniętych, zżytych że sobą charakternych gości którzy przetrwali ciężki czas i zbudowali konkretną ekipę poprzez dyscyplinę, ciężkie treningi. Na pewno przyczyniła się do tego również decyzja o układzie z Karpatami w 2013 roku i późniejsza decyzja o Familii. Dzisiejsza Resovia to zbieranina, na wyjazdy jeżdżą dzieci i pikniki, mord które tworzyły LL nie widać więc kto to ma pociągnąć w dobrą stronę skoro liderów brak? Konkretnego układowicza/zgodowicza z którym można działać brak? Jakiś gruby przypał musiałby rozbić ekipę Stali żeby Resovia mogła się odrodzić i zacząć wyrównywać szansę.
-
Punisher1985
- Posty: 70
- Rejestracja: 29.06.2024, 18:36
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Szacunek za obiektywizm. Ode mnie jeszcze też kilka słów. Przez długi czas prezesem całego klubu Stal Rzeszów był Władysław P. który okazał się TW. To jest fakt i takie były czasy. Swoją droga nie wiem czy on nie był jakimś przewodniczącym Solidarności na WSK? Ale nie chce pisać głupot. Za Resovią stały firmy budowlane stąd nazwa "Maltańscy Wojownicy" o której genezie chyba mało kto wie. Co do wjazdu ŁKS to przyjechali na derby autokarem, wpadli pod kasy Stali i wrócili do Łodzi :) Nie byli na meczu. Hala Podpromie gdzie gra siatkarska Resovia to tereny Stalowskie. Nowe Miasto i Drabinianka to największe osiedla w Rzeszowie więc Stal ma tam ogromne możliwości. Wśród starych fanów obu rzeszowskich ekip ŁKS i Widzew to wciąż utrzymujący się sentyment a pewne dzisiejsze "kontakty" są ciężkie do zrozumienia. Potwierdzam, że B4 to zawsze była Stal i była o czym miałem okazję się przekonać. Nawet był takie hip-hopowy kawałem i tekst szedł mniej więcej tak: "Baranówka cztery wyższe sfery, jeden, dwa i trójka to pewna bójka...". Lata 90 to żużel sport nr 1 i z terenów Resoviackich też jeździło sporo osób.
-
Browar1629
- Posty: 17
- Rejestracja: 20.07.2024, 20:37
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Obiektywnie fajnie opisałeś pewne kwestie, kończąc jednak, że Resovie czeka ciężki los. Pożyjemy zobaczymy, być może będzie tak jak mówisz a być może nie. Na pewno dla starszych Resoviaków ilu by ich nie było - zawsze będą dumni, że stoją po właściwej stronie.
Bije jednak z twojej wypowiedzi pewna niezrozumiała pycha, wyrażona już w pierwszych zdaniach o tym, że w przedwojennym rynku były wychodki a na Nowym Mieści mieszkania z toaletami. Sprawia to wrażenie jakby dla kibica Stali, miasto Rzeszów zaczęło się po 1944 roku, a wcześniejsze lata to powód do wstydu. OK wasza sprawa skoro tak kształtujecie swoją tożsamość jako mieszkańcy Rzeszowa. Dla Resoviaka i jak myśle każdego normalnego Polaka przedwojenna historia to powód do dumy. To sportowcy Resovii, tudzież jej prezesi i działacze tak jak wspomniany wcześniej ppłk Siuda i wielu innych związanych jednocześnie z 17 pułkiem piechoty walczyło zarówno w wojnie polsko - bolszewickiej jak podczas II WŚ i to oni załatwiali się w tych wychodkach na rynku i wokół niego(w 1933 Resovia połączyła siły z 17 pp tworząc Wojskowo Cywilne Towarzystwo Sportowe, które miałoby pewnie szanse na większy rozwój gdyby nie II WŚ). Dla Was Stali to powód do wstydu, dla Resovii wręcz odwrotnie. Resovia to coś więcej niż tylko sukcesy sportowe wywalczone w okresie PRLu to poprostu historia miasta Rzeszowa - Rzeszowa który powstał znacznie wcześniej niż w 1944 roku.
Oczywiście nie ma co polemizować jeśli chodzi o chwalebną przesłość pana Bronisław Szczoczarza.
Musisz jednak przyznać, że klub OM TUR Rzeszów zakładany przez pana Szczoczarza już w 1947 r. zmienił nazwę na Stal i z tą nazwą nie miał żadnego problemu do przez cały okres komunizmu do dnia dzisiejszego. O ile jeszcze w 1945 r. Resovia znacznie starsza i doświadczona zwyciężyła z OM TURem 6:2 natomiast już pare lat później 1953 r. Stal gładko zwycięża z Resovią, a właściwie Ogniwem Rzeszów.
To nie przypadek - celowo napisałem "Ogniwem", gdyż w najgorszych czasach stalinizmu nazwa Resovia została wymazana i Resovia poszła w odstawke. To nie przypadek, że po 8 latach istnienia Stal gładko wygrywa z Resovią 6:0, bo to Stal była już wtedy tym "właściwym" klubem, a nie jakaś Resovia( która tak naprawde musiała być Ogniwem). Oczywiście dla Was to powód do drwin (nie jedno krotnie można się spotkać z wpisami o śmiesznym klubiku Ogniwo itp.) Dla Resoviaka to powód do dumy, że jego klub mimo, że tłamszony w najgorszych latach stalinizmu nie mógł posługiwać się swoją nazwą, mający intruza w postaci "nowoczesnej" Stali przetrwał do dnia dzisiejszego i żadne sukcesy piłkarskie Stali nie mają tu znaczenia. Skończył się PRL to oba kluby tułały się po 3 i 4 ligach i do dnia dzisiejszego nie było między nimi przepaści, a wręcz przeciwnie to w ostatnim 15-lecie to Resovia zdarzało się plasować w wyższych klasach rozgrywkowych niż Stali, jednak tak jak pisałem wcześniej dla prawdziwego kibica Rzeszowiaka nie ma to znaczenia, liczy się coś więcej.
Wspomniałeś o przedsiębiorstwach budowlanych. Owszem skończył się czas stalinizmu to przyszła i odwilż dla Resovii. Na całe szczęście nie została stłamszona o osięgnęła również znaczne sukcesy w siatkówce i koszykówce. Oczywiście dla Was najlepiej by było jakby została stłamszona do końca, ale naszczęście tak się nie stało.
Podsumowując możnaby tu dużo dyskutować, oczywiście nie jest to forum historyczne :), ale z jakiegoś powodu jesteśmy kibicami swoich klubów (jak widać każdy z innego powodu i każdy będzie bronił swoich racji -jednak niektóre fakty są nie do zaprzeczenia). Pozdrawiam tych którzy kibicując swoim klubom i lokalnie będąc dumny z bycia obywatelem swoich miast sięgają trochę dalej niż tylko ostanie 10 lat wykonaniu danej grupy kibiców, na tym kształtując swo
Bije jednak z twojej wypowiedzi pewna niezrozumiała pycha, wyrażona już w pierwszych zdaniach o tym, że w przedwojennym rynku były wychodki a na Nowym Mieści mieszkania z toaletami. Sprawia to wrażenie jakby dla kibica Stali, miasto Rzeszów zaczęło się po 1944 roku, a wcześniejsze lata to powód do wstydu. OK wasza sprawa skoro tak kształtujecie swoją tożsamość jako mieszkańcy Rzeszowa. Dla Resoviaka i jak myśle każdego normalnego Polaka przedwojenna historia to powód do dumy. To sportowcy Resovii, tudzież jej prezesi i działacze tak jak wspomniany wcześniej ppłk Siuda i wielu innych związanych jednocześnie z 17 pułkiem piechoty walczyło zarówno w wojnie polsko - bolszewickiej jak podczas II WŚ i to oni załatwiali się w tych wychodkach na rynku i wokół niego(w 1933 Resovia połączyła siły z 17 pp tworząc Wojskowo Cywilne Towarzystwo Sportowe, które miałoby pewnie szanse na większy rozwój gdyby nie II WŚ). Dla Was Stali to powód do wstydu, dla Resovii wręcz odwrotnie. Resovia to coś więcej niż tylko sukcesy sportowe wywalczone w okresie PRLu to poprostu historia miasta Rzeszowa - Rzeszowa który powstał znacznie wcześniej niż w 1944 roku.
Oczywiście nie ma co polemizować jeśli chodzi o chwalebną przesłość pana Bronisław Szczoczarza.
Musisz jednak przyznać, że klub OM TUR Rzeszów zakładany przez pana Szczoczarza już w 1947 r. zmienił nazwę na Stal i z tą nazwą nie miał żadnego problemu do przez cały okres komunizmu do dnia dzisiejszego. O ile jeszcze w 1945 r. Resovia znacznie starsza i doświadczona zwyciężyła z OM TURem 6:2 natomiast już pare lat później 1953 r. Stal gładko zwycięża z Resovią, a właściwie Ogniwem Rzeszów.
To nie przypadek - celowo napisałem "Ogniwem", gdyż w najgorszych czasach stalinizmu nazwa Resovia została wymazana i Resovia poszła w odstawke. To nie przypadek, że po 8 latach istnienia Stal gładko wygrywa z Resovią 6:0, bo to Stal była już wtedy tym "właściwym" klubem, a nie jakaś Resovia( która tak naprawde musiała być Ogniwem). Oczywiście dla Was to powód do drwin (nie jedno krotnie można się spotkać z wpisami o śmiesznym klubiku Ogniwo itp.) Dla Resoviaka to powód do dumy, że jego klub mimo, że tłamszony w najgorszych latach stalinizmu nie mógł posługiwać się swoją nazwą, mający intruza w postaci "nowoczesnej" Stali przetrwał do dnia dzisiejszego i żadne sukcesy piłkarskie Stali nie mają tu znaczenia. Skończył się PRL to oba kluby tułały się po 3 i 4 ligach i do dnia dzisiejszego nie było między nimi przepaści, a wręcz przeciwnie to w ostatnim 15-lecie to Resovia zdarzało się plasować w wyższych klasach rozgrywkowych niż Stali, jednak tak jak pisałem wcześniej dla prawdziwego kibica Rzeszowiaka nie ma to znaczenia, liczy się coś więcej.
Wspomniałeś o przedsiębiorstwach budowlanych. Owszem skończył się czas stalinizmu to przyszła i odwilż dla Resovii. Na całe szczęście nie została stłamszona o osięgnęła również znaczne sukcesy w siatkówce i koszykówce. Oczywiście dla Was najlepiej by było jakby została stłamszona do końca, ale naszczęście tak się nie stało.
Podsumowując możnaby tu dużo dyskutować, oczywiście nie jest to forum historyczne :), ale z jakiegoś powodu jesteśmy kibicami swoich klubów (jak widać każdy z innego powodu i każdy będzie bronił swoich racji -jednak niektóre fakty są nie do zaprzeczenia). Pozdrawiam tych którzy kibicując swoim klubom i lokalnie będąc dumny z bycia obywatelem swoich miast sięgają trochę dalej niż tylko ostanie 10 lat wykonaniu danej grupy kibiców, na tym kształtując swo
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Z tym Podpromiem to nie wiem czy chodzi ci o to starcie z 2003 roku? Ale co ma do tego Drabinianka? Wtedy miała nie wiele do gadania.Punisher1985 pisze: 19.08.2024, 20:26 Nowe Miasto i Drabinianka to największe osiedla w Rzeszowie więc Stal ma tam ogromne możliwości. Wśród starych fanów obu rzeszowskich ekip ŁKS i Widzew to wciąż utrzymujący się sentyment a pewne dzisiejsze "kontakty" są ciężkie do zrozumienia. Potwierdzam, że B4 to zawsze była Stal i była o czym miałem okazję się przekonać. Nawet był takie hip-hopowy kawałem i tekst szedł mniej więcej tak: "Baranówka cztery wyższe sfery, jeden, dwa i trójka to pewna bójka...". Lata 90 to żużel sport nr 1 i z terenów Resoviackich też jeździło sporo osób.
W pierwszym zdaniu nie napisałem że na NM były toalety a na rynku nie, bo przed wojną nie było takiego osiedla. Chodziło mi o tereny wokół rozbudowującego się PZL. Tam jak na warunki przedwojenne były dobre warunki. Mieszkanie z własną toaletą i co najmniej 2-3 pokojowe. Miały ona na celu przyciągać do Rzeszowa kadrę inżynierską. Bo powinieneś wiedzieć, że przed wojną Rzeszów nie było ani ośrodkiem intelektualnym (był nim Przemyśl) ani akademickim (w Rzeszowie można było co najwyżej zdać maturę i nic więcej). Przecież z opowiadań Austriaków przebijała zawsze gorycz jak któregoś wysyłano w teren do Rzeszowa. Wiało nudą.Browar1629 pisze: 19.08.2024, 21:25
Bije jednak z twojej wypowiedzi pewna niezrozumiała pycha, wyrażona już w pierwszych zdaniach o tym, że w przedwojennym rynku były wychodki a na Nowym Mieści mieszkania z toaletami. Sprawia to wrażenie jakby dla kibica Stali, miasto Rzeszów zaczęło się po 1944 roku, a wcześniejsze lata to powód do wstydu. OK wasza sprawa skoro tak kształtujecie swoją tożsamość jako mieszkańcy Rzeszowa. Dla Resoviaka i jak myśle każdego normalnego Polaka przedwojenna historia to powód do dumy.
a właściwie Ogniwem Rzeszów.
To nie przypadek - celowo napisałem "Ogniwem", gdyż w najgorszych czasach stalinizmu nazwa Resovia została wymazana i Resovia poszła w odstawke. To nie przypadek, że po 8 latach istnienia Stal gładko wygrywa z Resovią 6:0, bo to Stal była już wtedy tym "właściwym" klubem, a nie jakaś Resovia( która tak naprawde musiała być Ogniwem). Oczywiście dla Was to powód do drwin (nie jedno krotnie można się spotkać z wpisami o śmiesznym klubiku Ogniwo itp.) Dla Resoviaka to powód do dumy, że jego klub mimo, że tłamszony w najgorszych latach stalinizmu nie mógł posługiwać się swoją nazwą, mający intruza w postaci "nowoczesnej" Stali przetrwał do dnia dzisiejszego i żadne sukcesy piłkarskie Stali nie mają tu znaczenia.
a wręcz przeciwnie to w ostatnim 15-lecie to Resovia zdarzało się plasować w wyższych klasach rozgrywkowych niż Stali, jednak tak jak pisałem wcześniej dla prawdziwego kibica Rzeszowiaka nie ma to znaczenia, liczy się coś więcej.
Wspomniałeś o przedsiębiorstwach budowlanych. Owszem skończył się czas stalinizmu to przyszła i odwilż dla Resovii. Na całe szczęście nie została stłamszona o osięgnęła również znaczne sukcesy w siatkówce i koszykówce. Oczywiście dla Was najlepiej by było jakby została stłamszona do końca, ale naszczęście tak się nie stało.
Podsumowując możnaby tu dużo dyskutować, oczywiście nie jest to forum historyczne :), ale z jakiegoś powodu jesteśmy kibicami swoich klubów (jak widać każdy z innego powodu i każdy będzie bronił swoich racji -jednak niektóre fakty są nie do zaprzeczenia). Pozdrawiam tych którzy kibicując swoim klubom i lokalnie będąc dumny z bycia obywatelem swoich miast sięgają trochę dalej niż tylko ostanie 10 lat wykonaniu danej grupy kibiców, na tym kształtując swo
Też kiedyś miałem sentyment do czasów przedwojennych, ale zagłebiłem się w wiele opracowań i jednak to był czas mocnego wyzysku i strasznej biedy. Nie chwalę tu komuny, bo gdyby Patrioci w 1944 roku zdobyli władzę w Polsce, to też wykorzystaliby swoją szansę w rozładowaniu wsi i indsutrializacji Polski. Komuna weszła zresztą na rzeszowszczyznę trochę na gotowe, bo dzięki COP coś tu jednak było.
Mocno się mylisz kolego z tym Ogniwem i tą legendą, że komuna chciała wymazać Resovię. Po prostu była to ich polityka federalizacji sportu i od tego czasu pełno klubów zmieniało nazwy na: Spójnia, Ogniwo, Stal, Gwardia, GWKS itd Trochę sobie Resovię dowartościowałeś, bo uwierz mi, że w czasach stalinizmu dla rzeszowskich władz PPR a potem PZPR o wiele większym problemem była okołorzeszowska wieś. Zresztą na tym epizodem z Ogniwem i federalizacją Resovia bardzo mocno zyskała bo jeszcze za Stalina skorzystała na fuzjach: najpierw z Budowlanymi a potem ze Spójnią. A było dzięki temu sporo fajnych terenów, budynków i przede wszystkim sekcji sportowych.
Stal w latach 50-tych i 60-tych korzystała po prostu na przestawianiu gospodarki na niemalże wojenną. Taki zakład jak WSK był bardzo potrzebny w wyścigu zbrojeń z zachodem. Do Stali przechodziło sporo dobrych sportowców, bo kuszono ich rozwojem sporotowym, etatem na WSK dla nich samych i członków ich rodzin i mieszkaniem.
Resovia przetrwała nie pomimo komuny tylko dzięki komunie. Wybudowany stadion w czasach stalinizmu, sportowe fuzje i dzięki epoce Gierka wielka budowa mieszkań i bardzo atrakcyjne wyjazdy na roboty do Iraku, Syrii, Libii. WIelki przemysł upadał i gasła Stal. Budowlanka rosła i rosła potęga sportowej Resovii. Pod koniec lat 70-tych i 80-tych to w Resovii era prawdziwej armii zaciężnej. Tam wtedy naprawdę było mało Resoviaka. Stal w latach 80-tych była niemalże bankrutem, przetrwała, nastawiła się na wychowanków co zapewniło jej przetrwanie a nieraz i naprawdę dobre wyniki. I ta robota z wychowankami kontynuowana jest dzisiaj.
Ostatnie 15 lat piszesz, że to przewadze sportowej Resovii? Patrząc na końcową tabelę to wychodzi mi 8:7 dla Resovii. :) No, ledwo, udało się. Chociaż tyle. Dasz okres 20 lat, 25, 30, 50 lat i ten bilans na korzyść Resovii jest bardzo słaby. Piłkarska Stal złapała zadyszkę gdzieś od 2010 roku. trwało to kilka lat.
Piszesz piękne teksty o prawdziwym Resoviaku który dumę czerpię z przedwojennej Resovii? Ci z osiedlu wybudowanych przez komunę i sprowadzonych ze wsi dzięki komunie to też tak wzdychają za przedwojenną Resovią? Nazwy osiedli: KRN i Gwardzistów to jednak takie mało przedwojenne.
Mógłby ktoś przybliżyć szczegóły tej akcji pod Tesco? Bo na transparentach Resovii często o tym czytałem, ale szczegółów nie dane mi było poznać nawet kilkanaście lat temu.
A i jeszcze wspomnę o tym odwracaniu sojuszy to pamiętam jedne derby na Resovii, chyba 2007?2008 rok? Wtedy gdy koło płotu od strony Sportowej wybucha ta awantura i na początku Stal przegania grupkę Resoviaków. Pamiętam jak potem kilku Stalowców wróciło na sektor i przynieśli ze sobą fanty, były tam chyba ze dwie może trzy koszulki...... Stalowej Woli, po której potem jedna z dziewczyn (z tych małolat co to zawsze kręciły się i kręcą góra dwa sezony przy kibolce) zaczęła po tej koszulce skakać i na nią pluć. A kilkanaście lat później wielka zmiana ;)
-
kacperdobroch
- Posty: 2
- Rejestracja: 16.10.2019, 15:40
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Panowie fajna kulturalna gadka, nie spierd*lcie tego jak te wiesniaki w temacie slaskim albo krakowskim. Pozdrawiam
-
Browar1629
- Posty: 17
- Rejestracja: 20.07.2024, 20:37
Re: Kibicowskie Podkarpacie
"Przecież z opowiadań Austriaków przebijała zawsze gorycz jak któregoś wysyłano w teren do Rzeszowa. Wiało nudą."
- To oczywista sprawa, przedwojenny Rzeszów to małe i mało znaczące miasto w porównaniu do Przemyśla, żadna nowość i co z tego ? Dla Ciebie niestety takiego miasta jesteś obywatelem- przykro mi.
"Też kiedyś miałem sentyment do czasów przedwojennych, ale zagłębiłem się w wiele opracowań i jednak to był czas mocnego wyzysku i strasznej biedy"
- Znowu nie odkryłeś niczego nowego to oczywiste fakty o powstającym z kolan biednym Państwie Polskim.
I znowu co z tego ? Znowu chciałbyś zacząć historię po 1944 r. - obiektywnie każdy to czytający oceni, bo szkoda nawet komentować. Jak 15.08.24 r. wspominasz "Cud Nad Wisłą" to też tak niezabardzo ? Bo to obdarta biedna armia, taka "nienowoczesna" - szkoda komentować.
"Zresztą na tym epizodem z Ogniwem i federalizacją Resovia bardzo mocno zyskała bo jeszcze za Stalina skorzystała na fuzjach: najpierw z Budowlanymi a potem ze Spójnią. A było dzięki temu sporo fajnych terenów, budynków i przede wszystkim sekcji sportowych"
- Zapewne wymazanie nazwy Resovia było przypadkowe. To dobrze, że Resovia coś wtedy też zyskała, dzięki temu nie została zdominowana przez Stal (oczywiście dla Was by było lepiej jak by w tym czasie Resovia nic nia miała i poszła w niepamięć jak wiele przedowjennych klubów- wtedy wszystko byłoby OK- przykro mi tak się jednak nie stało). Jak sam wspomniałeś Stal należała to zrzeszenia "Stal" i do dziś się tak nazywa. Resovia jednak jak tylko jej na to pozwolono powróciła do swojej nazwy.
"Resovia przetrwała nie pomimo komuny tylko dzięki komunie. Wybudowany stadion w czasach stalinizmu, sportowe fuzje i dzięki epoce Gierka wielka budowa mieszkań i bardzo atrakcyjne wyjazdy na roboty do Iraku, Syrii, Libii. WIelki przemysł upadał i gasła Stal. Budowlanka rosła i rosła potęga sportowej Resovii."
- Wybudowany stadion w czasach stalnizmu....bez komentarza. To kiedy miał być wybudowany w czasie wojny czy przed wojną kiedy jak wspomniałeś bieda piszczała. A Stali stadion kiedy powstał rozumiem, że w 1989 ? czy w 1927 ?
"Wielki przemysł upadł i gasła Stal."
Hahaha to się zdecydujcie czy to w końcu wielka Stal dominowała Resovie i osiągnęła nieporównywalnie wielkie sukcesy a Resovia jak to często śpiewacie "Sto lat gracie...." , bo to zakrawa troche na kpine, albo w jedną albo w drugą stronę. No ale ciekawa interpretacja, biorąc pod uwagę Wasze wywyższanie się. Biedna Stal i wielka Resovia - miło z Twojej strony :)
Piszesz piękne teksty o prawdziwym Resoviaku który dumę czerpię z przedwojennej Resovii? Ci z osiedlu wybudowanych przez komunę i sprowadzonych ze wsi dzięki komunie to też tak wzdychają za przedwojenną Resovią? Nazwy osiedli: KRN i Gwardzistów to jednak takie mało przedwojenne.
Co ma komunistyczna nazwa osiedla do historii klubu sportowego? ?! Tak się wtedy nazywały osiedla WSZYSTKIE. Chyba nie sądzisz, że nadający nazwy osiedli myśleli: "hmmm tutaj za 20 lat będą mieszkać kibice Resovii dlatego nadamy temu osiedlu taką nazwę"
Nawet nie chce mi się przywoływać nazwy dzisiejszej hetmańskiej (wtedy ul. Obrońców Stalinagradu) bo dla mnie to żaden argument w dyskusji, bo komunistyczne nazwy ulic czy osiedli nie mają nic wspólnego z historią klubów, czy przedwojennego Rzeszowa o którym dyskutujemy. No ale skoro użyłeś tego miecza to żeby pokazać idiotyzm twoich wywodów rownież wspominam ul. Obrońców Stalingradu.
Faktycznie idąc Twoim tokiem rozumowania to kibice Resovii powinni być tylko w rynku i okolicach, niestety dla Ciebie tak nie jest i nie będzie.
Tak jak wcześniej wspomniałem, ja przedstawiłem swoje argumenty, Ty swoje. Jednak każdy obiektywnie patrzący może je ocenić. Moim zdaniem bardziej Cię pogrążają (chyba najbardziej to, że wstyd Ci za przedwojenną historię swojego własnego miasta), pozostałe argumenty o biednej Stali i Wielkiej Resovii też każdy obiektywny oceni (ale jeszcze raz zaznacze bardzo miło z Twojej strony :). Plus argument o nazwach osiedli - niestety działa on w obydwie strony, także mało przekonujący.
- To oczywista sprawa, przedwojenny Rzeszów to małe i mało znaczące miasto w porównaniu do Przemyśla, żadna nowość i co z tego ? Dla Ciebie niestety takiego miasta jesteś obywatelem- przykro mi.
"Też kiedyś miałem sentyment do czasów przedwojennych, ale zagłębiłem się w wiele opracowań i jednak to był czas mocnego wyzysku i strasznej biedy"
- Znowu nie odkryłeś niczego nowego to oczywiste fakty o powstającym z kolan biednym Państwie Polskim.
I znowu co z tego ? Znowu chciałbyś zacząć historię po 1944 r. - obiektywnie każdy to czytający oceni, bo szkoda nawet komentować. Jak 15.08.24 r. wspominasz "Cud Nad Wisłą" to też tak niezabardzo ? Bo to obdarta biedna armia, taka "nienowoczesna" - szkoda komentować.
"Zresztą na tym epizodem z Ogniwem i federalizacją Resovia bardzo mocno zyskała bo jeszcze za Stalina skorzystała na fuzjach: najpierw z Budowlanymi a potem ze Spójnią. A było dzięki temu sporo fajnych terenów, budynków i przede wszystkim sekcji sportowych"
- Zapewne wymazanie nazwy Resovia było przypadkowe. To dobrze, że Resovia coś wtedy też zyskała, dzięki temu nie została zdominowana przez Stal (oczywiście dla Was by było lepiej jak by w tym czasie Resovia nic nia miała i poszła w niepamięć jak wiele przedowjennych klubów- wtedy wszystko byłoby OK- przykro mi tak się jednak nie stało). Jak sam wspomniałeś Stal należała to zrzeszenia "Stal" i do dziś się tak nazywa. Resovia jednak jak tylko jej na to pozwolono powróciła do swojej nazwy.
"Resovia przetrwała nie pomimo komuny tylko dzięki komunie. Wybudowany stadion w czasach stalinizmu, sportowe fuzje i dzięki epoce Gierka wielka budowa mieszkań i bardzo atrakcyjne wyjazdy na roboty do Iraku, Syrii, Libii. WIelki przemysł upadał i gasła Stal. Budowlanka rosła i rosła potęga sportowej Resovii."
- Wybudowany stadion w czasach stalnizmu....bez komentarza. To kiedy miał być wybudowany w czasie wojny czy przed wojną kiedy jak wspomniałeś bieda piszczała. A Stali stadion kiedy powstał rozumiem, że w 1989 ? czy w 1927 ?
"Wielki przemysł upadł i gasła Stal."
Hahaha to się zdecydujcie czy to w końcu wielka Stal dominowała Resovie i osiągnęła nieporównywalnie wielkie sukcesy a Resovia jak to często śpiewacie "Sto lat gracie...." , bo to zakrawa troche na kpine, albo w jedną albo w drugą stronę. No ale ciekawa interpretacja, biorąc pod uwagę Wasze wywyższanie się. Biedna Stal i wielka Resovia - miło z Twojej strony :)
Piszesz piękne teksty o prawdziwym Resoviaku który dumę czerpię z przedwojennej Resovii? Ci z osiedlu wybudowanych przez komunę i sprowadzonych ze wsi dzięki komunie to też tak wzdychają za przedwojenną Resovią? Nazwy osiedli: KRN i Gwardzistów to jednak takie mało przedwojenne.
Co ma komunistyczna nazwa osiedla do historii klubu sportowego? ?! Tak się wtedy nazywały osiedla WSZYSTKIE. Chyba nie sądzisz, że nadający nazwy osiedli myśleli: "hmmm tutaj za 20 lat będą mieszkać kibice Resovii dlatego nadamy temu osiedlu taką nazwę"
Nawet nie chce mi się przywoływać nazwy dzisiejszej hetmańskiej (wtedy ul. Obrońców Stalinagradu) bo dla mnie to żaden argument w dyskusji, bo komunistyczne nazwy ulic czy osiedli nie mają nic wspólnego z historią klubów, czy przedwojennego Rzeszowa o którym dyskutujemy. No ale skoro użyłeś tego miecza to żeby pokazać idiotyzm twoich wywodów rownież wspominam ul. Obrońców Stalingradu.
Faktycznie idąc Twoim tokiem rozumowania to kibice Resovii powinni być tylko w rynku i okolicach, niestety dla Ciebie tak nie jest i nie będzie.
Tak jak wcześniej wspomniałem, ja przedstawiłem swoje argumenty, Ty swoje. Jednak każdy obiektywnie patrzący może je ocenić. Moim zdaniem bardziej Cię pogrążają (chyba najbardziej to, że wstyd Ci za przedwojenną historię swojego własnego miasta), pozostałe argumenty o biednej Stali i Wielkiej Resovii też każdy obiektywny oceni (ale jeszcze raz zaznacze bardzo miło z Twojej strony :). Plus argument o nazwach osiedli - niestety działa on w obydwie strony, także mało przekonujący.
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Korzystajac z okazji zapytam czy kibice Stali probowali kiedys utrudniac wejscie na swoj stadion kibicom Resovii. Chodzi mi o czasu poczatkow grania Resovii "w domu na wyjezdzie"?
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Browar1629 pisze: ↑24 min temu
Mi nie jest przykro. Nie trzymam się po prostu legend tylko twardo stąpam po ziemi. Robienie wyjątkowości z faktu, że Resovia powstała przed wojną to mam czasami wrażenie, jedyne czego dziś trzymają się kibice Resovii, oczywiście część. Reszta ma to gdzieś. Tak, w mieście wielkości dzisiejszego Sanoka powstał jeden polski klub. Na drugi nie było po prostu miejsca.- To oczywista sprawa, przedwojenny Rzeszów to małe i mało znaczące miasto w porównaniu do Przemyśla, żadna nowość i co z tego ? Dla Ciebie niestety takiego miasta jesteś obywatelem- przykro mi.
Piszesz o tym jakby decyzja o federalizacji klubów sportowych podjęta w Warszawie była wymierzona tylko i wyłącznie w Resovię. Nie, nie była i nie miało to na celu wymazywania przedwojennych nazw. Tworzysz mit. Coś złego jest w nazwie Stali? Pełno klubów ma taką nazwę w tym wasi jedyni zgodowicze.Znowu chciałbyś zacząć historię po 1944 r. - obiektywnie każdy to czytający oceni, bo szkoda nawet komentować. Jak 15.08.24 r. wspominasz "Cud Nad Wisłą" to też tak niezabardzo ? Bo to obdarta biedna armia, taka "nienowoczesna" - szkoda komentować.
Zapewne wymazanie nazwy Resovia było przypadkowe. To dobrze, że Resovia coś wtedy też zyskała, dzięki temu nie została zdominowana przez Stal (oczywiście dla Was by było lepiej jak by w tym czasie Resovia nic nia miała i poszła w niepamięć jak wiele przedowjennych klubów- wtedy wszystko byłoby OK- przykro mi tak się jednak nie stało). Jak sam wspomniałeś Stal należała to zrzeszenia "Stal" i do dziś się tak nazywa. Resovia jednak jak tylko jej na to pozwolono powróciła do swojej nazwy.
Sam pisałeś, że komunia tylko i wyłącznie chciała zniszczyć Resovię, a równocześnie rzeszowski KW PZPR w planie pięcioletnim połowę środków na sport przeznaczył na budowę stadionu dla klubu który chciał zniszczyć. :D Stadion Stali zbudowano z pieniędzy ściągniętych z pensji pracowników WSK. Zaznaczę że nie dobrowolnych żebyś się nie przyczepił.- Wybudowany stadion w czasach stalnizmu....bez komentarza. To kiedy miał być wybudowany w czasie wojny czy przed wojną kiedy jak wspomniałeś bieda piszczała. A Stali stadion kiedy powstał rozumiem, że w 1989 ? czy w 1927 ?
Naapisałem, że Stal miała okres gdy gasła. 1976 rok, spadek do III ligi, kryzys z pocztków lat 80-tych, ale kilka lat pozbiernao się i zbudowano drużynę opartą na młodzieży, która już w połowie lat 80-tych odzyskała pozycję hegemona w mieście.Hahaha to się zdecydujcie czy to w końcu wielka Stal dominowała Resovie i osiągnęła nieporównywalnie wielkie sukcesy a Resovia jak to często śpiewacie "Sto lat gracie...." , bo to zakrawa troche na kpine, albo w jedną albo w drugą stronę. No ale ciekawa interpretacja, biorąc pod uwagę Wasze wywyższanie się. Biedna Stal i wielka Resovia - miło z Twojej strony :)
Ale kibice Stali Rzeszów nie mają flagi Obrońców Staliningradu tylko Hetmańska. Nie mają flagi ZMP tylko Nowe Miasto. Kibice Resovii mają flagę Gwardzistów, która historycznie nawiązuje do komunistycznej Gwardii Ludowej i KRN czyli Krajowej Rady Narodowej. Choć kiedyś słyszałem wersję od jednego Resoviaka, że nazwa KRN to "Krakowska Północ - Krakowska North) :DCo ma komunistyczna nazwa osiedla do historii klubu sportowego? ?! Tak się wtedy nazywały osiedla WSZYSTKIE. Chyba nie sądzisz, że nadający nazwy osiedli myśleli: "hmmm tutaj za 20 lat będą mieszkać kibice Resovii dlatego nadamy temu osiedlu taką nazwę"
Nawet nie chce mi się przywoływać nazwy dzisiejszej hetmańskiej (wtedy ul. Obrońców Stalinagradu) bo dla mnie to żaden argument w dyskusji, bo komunistyczne nazwy ulic czy osiedli nie mają nic wspólnego z historią klubów, czy przedwojennego Rzeszowa o którym dyskutujemy. No ale skoro użyłeś tego miecza to żeby pokazać idiotyzm twoich wywodów rownież wspominam ul. Obrońców Stalingradu.
Są nie tylko tam i to wszystko dzięki komunistycznemu budownictwu ;)Faktycznie idąc Twoim tokiem rozumowania to kibice Resovii powinni być tylko w rynku i okolicach, niestety dla Ciebie tak nie jest i nie będzie.
Ja tu nie piszę dla poklasku innych. Każdy wie, że jak wyciągnięcie Stali Prygonia który był komunistycznym TW, to Stal wam wypomni Betnkowskiego, który był komunistycznym TW znanym od 1992 roku.Tak jak wcześniej wspomniałem, ja przedstawiłem swoje argumenty, Ty swoje. Jednak każdy obiektywnie patrzący może je ocenić. Moim zdaniem bardziej Cię pogrążają (chyba najbardziej to, że wstyd Ci za przedwojenną historię swojego własnego miasta), pozostałe argumenty o biednej Stali i Wielkiej Resovii też każdy obiektywny oceni (ale jeszcze raz zaznacze bardzo miło z Twojej strony :). Plus argument o nazwach osiedli - niestety działa on w obydwie strony, także mało przekonujący.
-
Punisher1985
- Posty: 70
- Rejestracja: 29.06.2024, 18:36
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Napisałem tylko dla osób nie związanych z Rzeszowem, że hala w której grają siatkarze Resovii jest na terenach Stali. Do do Drabinianki napisałem tylko, że to jedno z dwóch aktualnie największych osiedli w Rzeszowie i oba też są za Stalą. To drugie największe czyli Nowe Miasto to też historycznie specyficzne miejsce bo sporą część jej mieszkańców stanowili ludzie z okolicznych wiosek. Co do historii to się nie wypowiadam bo nie mam wystarczającej wiedzy i każdy sobie może sobie interpretować jak uważam. Jedni to ZKS a drudzy CWKS. To trochę jak wyzywanie się od żydów po obu stronach.DNS___00 pisze: 19.08.2024, 22:44Z tym Podpromiem to nie wiem czy chodzi ci o to starcie z 2003 roku? Ale co ma do tego Drabinianka? Wtedy miała nie wiele do gadania.
Re: Kibicowskie Podkarpacie
A pamiętne derby na których była awantura przy płocie to ktoś ,pamięta liczbę Stali bo było ich bardzo dużo .
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Bo chlopy nie mogly uwierzyc ze w miescie derbowym mozna az tak stlamsic lokalnego rywala i chcieli sie sie sami przekonacCzeskaKorona pisze: 30.06.2024, 12:49skoro według was Stał 30 lat siedziała po kitrana to po co na akcji zabieraliście Stalówkę czy później WisłePunisher1985 pisze: 30.06.2024, 11:02 Resovia piszę się z wielkiej litery to po pierwsze.
Skoro Stal nie potrzebuje La Famili to dlaczego nie ustawią się samemu na tego "pazia" jak to piszesz? Zwłaszcza, że liczy wyjazdowe Resovii słabe. To po drugie.
Resovia sama jest sobie winna, zgoda. To po trzecie.
O niszczeniu wroga nie ma mowy. Stal ma znaczą przewagę, ale trudno żeby jej nie było skoro zbudowali sobie taki "pakt" gdzie w skład wchodzi 1 i 2 na podkarpaciu i kilka słabszych ekip. Jak młodzi z Resovii wytrzymają to za 10 lat się przekonamy co będzie. Może odbudują wiarygodność i wejdą za jakiś czas w jakąś "rodzinę" np. Motoru? Wtedy będzie inna rozmowa![]()
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Mylisz sie.Juz teraz największym i do tego najszybciej rozwijajacym się osiedlem (dzielnicą) Rzeszowa jest PROJEKTANT.Czysto Resoviackie osiedle ,w zasadzie z samą młodą Resovią.Punisher1985 pisze: 20.08.2024, 07:19Napisałem tylko dla osób nie związanych z Rzeszowem, że hala w której grają siatkarze Resovii jest na terenach Stali. Do do Drabinianki napisałem tylko, że to jedno z dwóch aktualnie największych osiedli w Rzeszowie i oba też są za Stalą. To drugie największe czyli Nowe Miasto to też historycznie specyficzne miejsce bo sporą część jej mieszkańców stanowili ludzie z okolicznych wiosek. Co do historii to się nie wypowiadam bo nie mam wystarczającej wiedzy i każdy sobie może sobie interpretować jak uważam. Jedni to ZKS a drudzy CWKS. To trochę jak wyzywanie się od żydów po obu stronach.DNS___00 pisze: 19.08.2024, 22:44Z tym Podpromiem to nie wiem czy chodzi ci o to starcie z 2003 roku? Ale co ma do tego Drabinianka? Wtedy miała nie wiele do gadania.
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Czysto resoviackie? A ile z tego osiedla osób jeździ na wyjazdy? Poza tym ilu tam obecnie mieszka osób? W tym rankingu nie ma podanego takiego osiedla, chyba że łapię się pod Przybyszówkępowazny pisze: 21.08.2024, 23:04Mylisz sie.Juz teraz największym i do tego najszybciej rozwijajacym się osiedlem (dzielnicą) Rzeszowa jest PROJEKTANT.Czysto Resoviackie osiedle ,w zasadzie z samą młodą Resovią.Punisher1985 pisze: 20.08.2024, 07:19Napisałem tylko dla osób nie związanych z Rzeszowem, że hala w której grają siatkarze Resovii jest na terenach Stali. Do do Drabinianki napisałem tylko, że to jedno z dwóch aktualnie największych osiedli w Rzeszowie i oba też są za Stalą. To drugie największe czyli Nowe Miasto to też historycznie specyficzne miejsce bo sporą część jej mieszkańców stanowili ludzie z okolicznych wiosek. Co do historii to się nie wypowiadam bo nie mam wystarczającej wiedzy i każdy sobie może sobie interpretować jak uważam. Jedni to ZKS a drudzy CWKS. To trochę jak wyzywanie się od żydów po obu stronach.DNS___00 pisze: 19.08.2024, 22:44Z tym Podpromiem to nie wiem czy chodzi ci o to starcie z 2003 roku? Ale co ma do tego Drabinianka? Wtedy miała nie wiele do gadania.
https://rzeszow.eska.pl/galeria/ktore-o ... -HoyT-Ak2R
Tu na pierwszych miejscach są Drabinianka i Nowe Miasto.
Re: Kibicowskie Podkarpacie
A te słynne wasze szaliki z bodajże Paderewskiego czy B4 noszone przez panczurów, z wypalonymi głowami orła, to rozumiem mit? :) Już nawet nie wspominając o wieloletniej akceptacji na waszym forum np. takiego użytkownika jak tu: https://ibb.co/KKDwfKCDNS___00 pisze: 19.08.2024, 19:17 Nie było nigdy żadnego podziału na Resovia skini, Stal punki. Wręcz było odwrotnie i skini ze Stali i Resovii robili wspólne wjazdy na tereny gdzie przebywały punki. Sporo starć z punkami było w okolicach nieczynnej już fontanny przy obecnej kładce nad Wisłokiem. Zresztą celtyki na Stali wisiały już w 1992 roku, a może i wcześniej. Wisiały jeszcze na początku XXI wieku.
Zresztą chyba aktywnego do tej pory na trybunach. :)
ŁKS wam wjechał na początku lat 2000 a nie 90, a ustawka którą traktujecie jako walka młodych wyglądała tak, że na umówione miejsce gdzie miano się bić, wjechała cała wasza starszyzna i rozgoniła ludzi od nas - o i tyle.DNS___00 pisze: 19.08.2024, 19:17Raz chyba we wczesnych latach 90-tych ŁKS przyjechał wesprzeć Resovię i wpadł pod kasy Stali gdzie przegonil Stalowców. No wtedy chyba pochodzi jedyna ustawka między Stalą a Resovią - może były dwie? Na pewno w młodych składach. Zakończona zwycięstwem Stali.
O nazizmie nie będę pisać, bo to ma tyle wspólnego z prawdą, jak to że próbujesz powiązać braci H. z oprawami na meczach (z czym ci ludzie nigdy nie mieli nic wspólnego - no poza trzymaniem sektorówki jak dziesiątki innych osób na słynnych derbach), czy mieszanie Rogera z Resovią - z która nic nie miał wspólnego i nigdy nie był na żadnym meczu.DNS___00 pisze: 19.08.2024, 19:17 Jeszcze jedna sprawa bo ktoś tam pisał, że Resovia była zawsze patriotycznie nastawiona w przeciwieństwie do Stali. Otóż nie. Na Resovii przez całe lata 90-te i początki 2000 panowały klimaty mocno neonazistowskie. Coś a'la późnieszje poglądy Szczerego z Honoru. Tam nie było żadnych klimatów patriotycznych czy jakiś upamiętnień świąt narodowych i rocznic. Zresztą w całej Polsce nie było na to mody. Na Resovii królował właśnie ten mocno neopogański klimat. Arysjak horda, łowcy pejsów itd. W późniejszych latach mocno to poszło w klimaty, które Wyborcza tropiła jako antysemityzm. Częste pojawianie się flagi Palestyny, słynna oprawa na derbach na Stali z wizerunkiem Żyda. Ale to chyba wpływ dwójki braci. Nie pamiętam też czy na początku XXI wieku na Resovii nie pojawiał się słynny czarnoskóry Roger, który mocno sympatyzował z ruchem skinheadowskim. Wielu punków na mieście poganiał za to, że mieli naszywki na plecakach "music against racism"
Na podpromiu były dwa duże starcia (za drugim razem zebraliście najlepszą wtedy waszą bandę TGH+ stare Piastów itd. i dostaliście dwa razy w łeb, dostaliście też na Okrzei na powrocie z Wisłoki (gdzie była wasza przewaga liczebna). To były de facto początki LL, Tesco było znacznie później. Innych mniejszych akcji było zdecydowanie więcej. Wszystkie generalnie na plus dla RR.DNS___00 pisze: 19.08.2024, 19:17 Ale trzeba też przyznać Resovii że mocno zaczęłą robić w propagandę wtedy, i nie czynię tego im jako zarzut. Wygrane słynne starcie pod halą Podpromie, potem chyba zasadzka na STal wracającą z meczu z Wisłoką w Dębicy, choć słyszałem nieco inną wersję jednego kibica Stali. Było też coś pod ówczesnym Tesco. Do dzisiaj nie wiem w jakich liczbach i co się tam stało, ale od tego czasu Resovia bardzo często o tym przypominała. Na oprawach meczowych chyba kilka razy, Resovia o tym przypominała.
Jaki cel ma pisanie o jakichś wariatach? Tacy są z każdej strony, u was również.DNS___00 pisze: 19.08.2024, 19:17Znam jednego takiego internetowego mitomana z Resovii który od lat wypisuje bajeczki o tym, że Stal w tych czasach musiała się chować po piwnicach nawet na Nowym Mieście, że powstał wtedy misterny plan całkowitego zniszczenia Stali, że każdego wychylającego się odwiedzano w domach, grożono, bito itd.
B4 w tamtych latach to była ekipa widmo, czy tam nawet osiedle - od nas przecież wtedy nasze patrole były tam bardzo często i albo nikogo nie spotykano, albo były jakieś śmieszne ganianki. Ten cały AFR to też chyba bardziej internetowo działał. w ogóle u nas chyba mało kto słyszał o ich istnieniu. Teraz tworzycie z tego jakiś mit...Z humorystycznych akcentów, to przecież od was chłopy w początkach klubu Live, przychodzili i siedzieli przy barze z rękawicami do MMA :)DNS___00 pisze: 19.08.2024, 19:17Mieszkałem wtedy na NM i wiem że to bajki. Nikt tutaj się nie chował, a słynna już Baranówka4 mimo, że otoczona ze wszystkich niemal stron nie została przez Resovię nigdy odwrócona. Skoro tak Stal wtedy nie istniała i bano się jej nawet na Nowym Mieście to B4 powinno nie być. Zresztą gdzieś chyba ok roku 2005-2006 może kibice Stali z B4 z kibicami innych osiedli Staromieście chyba, zawiązali AFR (antyfront Resovia) i coś tam działali.
Jaki dobry pijar - oni was notorycznie obijali, a że przy okazji stali na bramkach w rynku, który przejęli od was (tak, pod koniec lat 90 Stal spokojnie sobie przesiadywała w Rynku), to dużo osób w mieście ich kojarzyło. Wjazd z Radomiakiem miał miejsce o dokładnej godzinie naszej zbiórki z tego co pamiętam (a u nas to były godziny umowne - choć to głupie tłumaczenie, ale takie były fakty) i nie było za dużo osób zebranych. Co nie zmienia faktu, że była to nasza porażka, a Stal temat grzała na necie ile pary w palcach było. W 2 stronę, LL wjechali na waszą zbiórkę przed jakimś wyjazdem, rozgonili wszystkich którzy wtedy byli i waszym autokarem próbowali pojechać na nasz wyjazd chyba do Tyczyna czy Boguchwały. O wizytach na waszych wyjazdach i wjeżdżaniu do klatki nie wspominając (gdzie was było 2 czy 4 osoby na wyjeździe).DNS___00 pisze: 19.08.2024, 19:17Banda Leśnych Ludków też miała dobry pijar zresztą. Wtedy też Stal razem z Radomiakiem w czasach układu wpadła na zbiórkę Resovii i ich rozgoniła. Nie zrobiono wtedy takiej wielkiej akcji propagandowej jak robili to Resoviacy z akcją pod Tesco.
Tu to chyba pomyliłeś Stal z Resovią :))) nasz wyjazd do Ruchu Wysokie Mazowieckie i Jaga czekająca na nas w lesie po drodze - nasza wygrana (plus Stalowa z nami).DNS___00 pisze: 19.08.2024, 19:17Stal chyba też w tych czasach, chyba z Radomiakiem coś tam z Jagiellonią się gdzieś biła? Nie pamiętam już za dobrze.
No tak, bo z Resovii nikt nie emigrował :) problem dotyczył obu ekip w takim samym stopniu.DNS___00 pisze: 19.08.2024, 19:17Pisałem o boomie z 2003 roku na kibicowanie w Rzeszowie ale trzeba też wspomnieć że rok póxniej Polska weszła do UE, otworzyły się granice i wiem, że sporo kibicowskiej Stali wyruszyło na emigrację. Odbiło się to chyba potem na frekwencji na Stali, która gdzieś od 2008 roku mocno się pogorszyła. Gdzieś między 2008 a 2016 było kilka sezonów gdzie to Resovia miała lepsze liczby. Mnie zresztą też wtedy sporo lat nie było. Jak już wróciłem to wszystko się powywracało co było dla mnie szokiem.
Nikt nie próbował stać koło Widzewa.
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Jakby ci to wytłumaczyć żebyś to zrozumiał i objął swoim umysłem...: staliśmy koło Widzewa, tak jak stał Motor koło Wisły na Śląsku Wrocław.
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Ekipę ARF' 04 ( Anty Resovia Front ) tworzyli chłopaki z Baranówki 4 i Staromieścia, czyli z osiedli otoczonych przez Resovię. Ktoś tu napisał, że jedynie gdzie mogli działać to internet :) No Baranówka 3 oraz 1000-lecia ( Resovia ) na pewno ''miło" wspominają z nimi przygody :) Oczywiście nie ma co się tutaj puszyć, że to nie wiadomo co za ekipa, ale w miarę swoich możliwości działali i nigdy nie pozwolili żeby ich osiedla zmieniły kolor.DNS___00 pisze: 19.08.2024, 19:17Mieszkałem wtedy na NM i wiem że to bajki. Nikt tutaj się nie chował, a słynna już Baranówka4 mimo, że otoczona ze wszystkich niemal stron nie została przez Resovię nigdy odwrócona. Skoro tak Stal wtedy nie istniała i bano się jej nawet na Nowym Mieście to B4 powinno nie być. Zresztą gdzieś chyba ok roku 2005-2006 może kibice Stali z B4 z kibicami innych osiedli Staromieście chyba, zawiązali AFR (antyfront Resovia) i coś tam działali.
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Jest ktoś w stanie wytłumaczyć gdzie jest konkretnie B1 B2 i B3 bo B4 to koło basenu a reszta
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Na mapie jest to oznaczone. Jak klikniesz na dany obszar to jest nazwa osiedla i opis za kim jesthools28 pisze: 22.08.2024, 22:09 Jest ktoś w stanie wytłumaczyć gdzie jest konkretnie B1 B2 i B3 bo B4 to koło basenu a reszta
https://shorturl.at/nxETX
Kibicowskie mapy - https://www.kibice.net/forum/viewtopic.php?f=1&t=37085&start=80#p1445021
Kraków - https://shorturl.at/pyzGM
Śląskie - https://shorturl.at/gklF0
Łódź - https://shorturl.at/lGMR3
Podkarpacie - https://shorturl.at/nxETX
Kraków - https://shorturl.at/pyzGM
Śląskie - https://shorturl.at/gklF0
Łódź - https://shorturl.at/lGMR3
Podkarpacie - https://shorturl.at/nxETX
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Wjazd stali z Radomiakiem był genialnie zaplanowany,Resovia była wtedy po dwóch dużych kilkuset osobowych wyjazdach i ten wyjazd (mało atrakcyjny nie masowy) wiadomo było że będzie skromny,a przede wszystkim nie było tajemnica w mieście, że dosłownie 2/3 bandy Resovii nie będzie bo pojechali na jakiś festiwal techno czy coś takiego,nie chcę przekręcić.Tak więc stal z Radomiakiem wjechali w jakies 70 osób,w momencie kiedy na zbiórce było nie więcej jak 30 Resoviaków,połowę uciekło,połowa się postawiła i dostała bicie.4 osoby (jedna z Łksu) wylądowało na pogotowiu.Okolicznosci opisuje jako ciekawostkę a nie usprawiedliwienie dla Resovii,akcja stali i Radomiaka kozacka,nasza porażka 100% Tym bardziej dotkliwa że bicie dostaliśmy na naszej krytej gdzie z wolna się zbieraliśmy.
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Poważny a ty potwierdasz , że b4 to było osiedle widmo w latach waszej przewagi ?
-
Cos_tam_wiem
- Posty: 2
- Rejestracja: 22.08.2024, 21:15
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Podoba mi się ta Wasza narracja umniejszanie wszystkiego Stali a co związane z Resovia urasta do rangi prawię legendy :))powazny pisze: 23.08.2024, 20:04 Wjazd stali z Radomiakiem był genialnie zaplanowany,Resovia była wtedy po dwóch dużych kilkuset osobowych wyjazdach i ten wyjazd (mało atrakcyjny nie masowy) wiadomo było że będzie skromny,a przede wszystkim nie było tajemnica w mieście, że dosłownie 2/3 bandy Resovii nie będzie bo pojechali na jakiś festiwal techno czy coś takiego,nie chcę przekręcić.Tak więc stal z Radomiakiem wjechali w jakies 70 osób,w momencie kiedy na zbiórce było nie więcej jak 30 Resoviaków,połowę uciekło,połowa się postawiła i dostała bicie.4 osoby (jedna z Łksu) wylądowało na pogotowiu.Okolicznosci opisuje jako ciekawostkę a nie usprawiedliwienie dla Resovii,akcja stali i Radomiaka kozacka,nasza porażka 100% Tym bardziej dotkliwa że bicie dostaliśmy na naszej krytej gdzie z wolna się zbieraliśmy.
Wracając do suchych faktów jechaliście wtedy do Leżajska. Rozumiem że na tej imprezie było 3 dyszki składu? :) Stali z Radomiakiem dokładnie 45 os Was ok 40 postawiło się dokładnie 2 osoby w tym wspomniany chłopak z ŁKSu część poskakala i zaraz uciekła Ci którzy nie zdążyli zaliczyli bicie.
-
Punisher1985
- Posty: 70
- Rejestracja: 29.06.2024, 18:36
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Na 100% początkiem lat 00 i później z B4 jeździły osoby na Stal. Czy była to jakaś siła tego nie wiem, ale faktem był atak Resovii na autobus, którym na mecz Stali jechali jej kibice z tych okolic.hools28 pisze: 23.08.2024, 20:52 Poważny a ty potwierdasz , że b4 to było osiedle widmo w latach waszej przewagi ?
-
Browar1629
- Posty: 17
- Rejestracja: 20.07.2024, 20:37
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Chłopak jeden z drugim przedstawił suche fakty nie umiejeszająć nic nikomu. Prównjesz wymienione walki umówionych miejscach do wjazdu na zbiórkę i mówisz o jakiejś "narracji".Cos_tam_wiem pisze: 23.08.2024, 22:07Podoba mi się ta Wasza narracja umniejszanie wszystkiego Stali a co związane z Resovia urasta do rangi prawię legendy :))powazny pisze: 23.08.2024, 20:04 Wjazd stali z Radomiakiem był genialnie zaplanowany,Resovia była wtedy po dwóch dużych kilkuset osobowych wyjazdach i ten wyjazd (mało atrakcyjny nie masowy) wiadomo było że będzie skromny,a przede wszystkim nie było tajemnica w mieście, że dosłownie 2/3 bandy Resovii nie będzie bo pojechali na jakiś festiwal techno czy coś takiego,nie chcę przekręcić.Tak więc stal z Radomiakiem wjechali w jakies 70 osób,w momencie kiedy na zbiórce było nie więcej jak 30 Resoviaków,połowę uciekło,połowa się postawiła i dostała bicie.4 osoby (jedna z Łksu) wylądowało na pogotowiu.Okolicznosci opisuje jako ciekawostkę a nie usprawiedliwienie dla Resovii,akcja stali i Radomiaka kozacka,nasza porażka 100% Tym bardziej dotkliwa że bicie dostaliśmy na naszej krytej gdzie z wolna się zbieraliśmy.
Wracając do suchych faktów jechaliście wtedy do Leżajska. Rozumiem że na tej imprezie było 3 dyszki składu? :) Stali z Radomiakiem dokładnie 45 os Was ok 40 postawiło się dokładnie 2 osoby w tym wspomniany chłopak z ŁKSu część poskakala i zaraz uciekła Ci którzy nie zdążyli zaliczyli bicie.
Narracja Wasza jest taka jak kolegi z kilku postów wyżej do której sam nieświadomie się przyznał. Wstydzicie się historii własnego miasta, historii I WŚ, wojny polsko- bolszewickiej, II WŚ w których działacze i sprotowcy Resovii brali czymny udział. Wielu z Was nie jest świadomych kogo w rzeczywistości nienawidzi a kogo gloryfikuje. Dla Was historia miasta Rzeszowa zaczęła się w 1944 r. i jedyne do czego możeciecmieć sentyment to czasy komunizmu bo wcześniej po prostu Was nie było. Kibicowanie Stali i jednicześnie niechęć do wspomnianej przedwojennej historii Polski i Rzeszowa jest zwykłym wynaturzeniem. Jesteście zwykłym wrzodem na zdrowym organiźmie społeczeństwa miasta Rzeszowa.
-
KebabiarzKrk1312
- Posty: 20
- Rejestracja: 24.08.2024, 00:46
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Jak to jest z tym resoviackim fighterem co walczył w kots?
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Litości. Chyba sam ze sobą dyskusje prowadzisz. Głosy gdzieś w pokoju słyszysz i przypisujesz to mojej osobie.Browar1629 pisze: 24.08.2024, 00:46 [
Narracja Wasza jest taka jak kolegi z kilku postów wyżej do której sam nieświadomie się przyznał. Wstydzicie się historii własnego miasta, historii I WŚ, wojny polsko- bolszewickiej, II WŚ w których działacze i sprotowcy Resovii brali czymny udział. Wielu z Was nie jest świadomych kogo w rzeczywistości nienawidzi a kogo gloryfikuje. Dla Was historia miasta Rzeszowa zaczęła się w 1944 r. i jedyne do czego możeciecmieć sentyment to czasy komunizmu bo wcześniej po prostu Was nie było. Kibicowanie Stali i jednicześnie niechęć do wspomnianej przedwojennej historii Polski i Rzeszowa jest zwykłym wynaturzeniem. Jesteście zwykłym wrzodem na zdrowym organiźmie społeczeństwa miasta Rzeszowa.
Skąd wniosek, że się czegokolwiek wstydzimy?. Od tej mitologii to człowieku jeszcze ci się pogorszy. Samozwańczo nazywasz się jedynym godnym pisania o historii Rzeszowa. Historia Rzeszowa nie zaczęła się w latach 1908-1911 tylko kilkaset lat wcześniej. Mieszkaniec KRN czy Gwardzistów nie ma do niej większych praw niz mieszkańcy innych osiedli.
Jedyna chwała dla niektórych mitomanow z Resovii - oni byli. Nic więcej
A propos tych osiedli to dlaczego kibice Resovii gloryfikują komunizm na swoich flagach???
-
Browar1629
- Posty: 17
- Rejestracja: 20.07.2024, 20:37
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Dysuksje prowadze m. in z Tobą.DNS___00 pisze: 24.08.2024, 01:33Litości. Chyba sam ze sobą dyskusje prowadzisz. Głosy gdzieś w pokoju słyszysz i przypisujesz to mojej osobie.Browar1629 pisze: 24.08.2024, 00:46 [
Narracja Wasza jest taka jak kolegi z kilku postów wyżej do której sam nieświadomie się przyznał. Wstydzicie się historii własnego miasta, historii I WŚ, wojny polsko- bolszewickiej, II WŚ w których działacze i sprotowcy Resovii brali czymny udział. Wielu z Was nie jest świadomych kogo w rzeczywistości nienawidzi a kogo gloryfikuje. Dla Was historia miasta Rzeszowa zaczęła się w 1944 r. i jedyne do czego możeciecmieć sentyment to czasy komunizmu bo wcześniej po prostu Was nie było. Kibicowanie Stali i jednicześnie niechęć do wspomnianej przedwojennej historii Polski i Rzeszowa jest zwykłym wynaturzeniem. Jesteście zwykłym wrzodem na zdrowym organiźmie społeczeństwa miasta Rzeszowa.
Skąd wniosek, że się czegokolwiek wstydzimy?. Od tej mitologii to człowieku jeszcze ci się pogorszy. Samozwańczo nazywasz się jedynym godnym pisania o historii Rzeszowa. Historia Rzeszowa nie zaczęła się w latach 1908-1911 tylko kilkaset lat wcześniej. Mieszkaniec KRN czy Gwardzistów nie ma do niej większych praw niz mieszkańcy innych osiedli.
Jedyna chwała dla niektórych mitomanow z Resovii - oni byli. Nic więcej
A propos tych osiedli to dlaczego kibice Resovii gloryfikują komunizm na swoich flagach???
To że mówie o Was niewygodną prawdę nazywasz głosami, które slysze ?
Tak właśnie sprowadza się dyskusje do najniższego szczebla , gdy już nie ma się argumentów.
"Skąd wnisek, że czegokolwiek się wstydzimy ?"
Przecztaj swoje wcześniejsze wywody, na temat tego, że nie masz sentynentu do przedwojnia bo to straszny "wyzsk i bieda" oraz że w przedwojennym Rzeszowie wiało nudą. Po tym "nieciekawym" dla Ciebie przedwojniu nastały czasy II WŚ a potem komunizmu który, ( tak można przypuszać) wspominsasz znacznie lepiej, skoro przedwojnie było złe, bo imnych czasów już nie było.
Nikt nie gloryfikuje komunizmu na flagach dobrze wiesz, że KRN jest rozwinięciem skrótu Kraina Rodu Najwierniejszych. Chyba nie sądzisz, że kibice Resovii gloryfikują krajową radę nararodową. A jeśli w rzeczywistości tak myślisz to raczej tobie polecam zastanowić się nad swoim stanem psychicznym. Podobnie można mówić o Baranówce, ktora dziś jest osiedlem. Gen. W. Andersa a w potocznej nomenklaturze funkcjnuje jak Baranówka.
Zresztą dyskutujemy o historii klubów a Ty wchodzisz w nazwy osielii, bo po prostu brakuje Ci argumentów na rzeczową obronę.
Kilka postów wcześniej można było z tobą dyskutować kulturalnie, jednak za ww. oskarżenia stwierdzam, że nie ma sensu. Każdy obiektywny oceni.
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Opiszcie też o fan clubach Stali i Resovii.
Re: Kibicowskie Podkarpacie
resovia chyba najmocniejsze fc obecnie to glogów bez nich to nie wiem co by tam było
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Stal Sanok dostała jakis zakaz wyjazdowy za derby czy po prostu nie jeżdżą na wyjazdy?
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Niby ze mną, ale na podstawie moich odpowiedzi wysuwasz błędne wnioski.Browar1629 pisze: 24.08.2024, 02:23 Dysuksje prowadze m. in z Tobą.
To że mówie o Was niewygodną prawdę nazywasz głosami, które slysze ?
Tak właśnie sprowadza się dyskusje do najniższego szczebla , gdy już nie ma się argumentów.
"Skąd wnisek, że czegokolwiek się wstydzimy ?"
Przecztaj swoje wcześniejsze wywody, na temat tego, że nie masz sentynentu do przedwojnia bo to straszny "wyzsk i bieda" oraz że w przedwojennym Rzeszowie wiało nudą. Po tym "nieciekawym" dla Ciebie przedwojniu nastały czasy II WŚ a potem komunizmu który, ( tak można przypuszać) wspominsasz znacznie lepiej, skoro przedwojnie było złe, bo imnych czasów już nie było.
Nikt nie gloryfikuje komunizmu na flagach dobrze wiesz, że KRN jest rozwinięciem skrótu Kraina Rodu Najwierniejszych. Chyba nie sądzisz, że kibice Resovii gloryfikują krajową radę nararodową. A jeśli w rzeczywistości tak myślisz to raczej tobie polecam zastanowić się nad swoim stanem psychicznym. Podobnie można mówić o Baranówce, ktora dziś jest osiedlem. Gen. W. Andersa a w potocznej nomenklaturze funkcjnuje jak Baranówka.
Zresztą dyskutujemy o historii klubów a Ty wchodzisz w nazwy osielii, bo po prostu brakuje Ci argumentów na rzeczową obronę.
Kilka postów wcześniej można było z tobą dyskutować kulturalnie, jednak za ww. oskarżenia stwierdzam, że nie ma sensu. Każdy obiektywny oceni.
PRZYPUSZCZASZ, że czasu komuny wspominam lepiej. Krytyka pewnych minusów przedwojnia nie oznacza z automatu pochwałę dla prl-u. Nie doczytałeś bo napisałem wyraźnie, że Rzeszów dostał rozwojowego kopa jeszcze przed wojną wraz z budową COP-u. Nowy zakład, wokół nowoczesne jak na tamte czasy bloki, miasto zaczęło dopiero się rozwijać.
Muszę mieć sentyment do przedwojnia? Muszę wzdychać? Ja mogę tak samo PRZYPUSZCZAĆ, że twój sentyment do przedwojnia związany jest tylko i wyłącznie z powstaniem klubu któremu kibicujesz. Nawet PRZYPUSZCZAĆ mogę, że historia Rzeszowa zaczęła się dla ciebie dopiero około 1910 roku, aw zmianki o walkach z bolszewikami w czasie wojny są tyko wspominane przez ciebie tylko i wyłącznie przez fakt, że ktoś z twojego ukochanego klubu brał w nim udział. Zrobiłeś sobie fajny podział: twój klub vs Stal. Patrioci kontra komuna. Miastowi kontra wieśniaki. Zgaduję, że znasz choć w stopniu podstawowym historię Rzeszowszczyzny i wiesz, że zarzucanie rzeszowskiej wsi pochwały dla komuny jest po prostu śmieszne. Sowieckich pachołków to sobie możesz szukać w okolicy Hajnówki, Cisnej czy na prownicji całego Pomorza. Mógłbym wymieniać przykłady z mojej rodziny gdzie było dwóch kombatantów wojny przeciwko bolszewikom czy nawet jeden likwidator członków ppr po wojnie. Pod tym względem Rzeszów szybko się poddał, wieś dookoła dalej mocno trwała w oporze.
Żadnych argumentów mi nie brakuje. Znam dobrze historię obu klubów i wiem, że nie tylko kibice ale i też działacze przez lata mieli i mają straszny kompleks na punkcie Stali. Czytam od lat o waszej narracji której trzymacie się jak koła ratunkowego na otwartym morzu. "najstarsi, byliśmy pierwsi, reprezentacja Rzeszowa". Nie dziwię się, że kibice Stali od lat wam śpiewają "100 lat gracie, ch... macie". Wyjaśniłem ci już, że sprawa z nazwą Ogniwo nie miała nic wspólnego z waszym mitem o "chęci zniszczenia Resovii".
Dowiedziałem się, że KRN to Kraina Rodu Najwier............ to hasełko wciąż nawiązuje do komunistycznej nazwy osiedla KRN. To wyjaśnij mi o co chodzi z Gwardzistów? Jakieś kolejne przerobione hasełko? Ileż drwin z waszej strony było o starą nazwę ulicy przy której mieści się stadion Stali - obrońców Staliningradu, ale tak jak wcześniej ci napisałem, nie ma takiej flagi, jest hetmańska, nie ma żadnej kombinacji ze starymi komunistycznymi nazwami osiedli stalowskich. Gwardzistów i KRN wciąż są w magazynku. Nie wiem czy wciąż są wywieszane, teraz to jak słyszałem króluje chyba tylko Głogów.
Co do Baranówki to kulą w płot bo to przedwojenna jeszcze nazwa ówczesnej wsi.
O czymś jeszcze chciałeś podyskutować?
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Ja chciałem - otóż żaden normalny (od pokoleń) mieszkaniec Rzeszowa nie używa nazw osiedli typu Kmity czy Krakowska Południe - te które są na naszych flagach po prostu wrosły w język mieszkańców Rzeszowa (przyjęły się). I jeśli twierdzisz że to gloryfikowanie komuny, tzn że jesteś półgłówkiem.
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Na Stali zmp czy obrońców jakoś nie wrosły w język tamtejszych mieszkańców. :)Eustachy pisze: 25.08.2024, 12:00 Ja chciałem - otóż żaden normalny (od pokoleń) mieszkaniec Rzeszowa nie używa nazw osiedli typu Kmity czy Krakowska Południe - te które są na naszych flagach po prostu wrosły w język mieszkańców Rzeszowa (przyjęły się). I jeśli twierdzisz że to gloryfikowanie komuny, tzn że jesteś półgłówkiem.
Nie napisałem że to gloryfikowanie, ale odbieracie kibicom Stali nawet prawa do wywieszania flagi antykomuna czy upamiętniania święta 1 marca. Hipokryzja? Osiedle Gwardii Ludowej - sowieckiej przybudówki w Polsce. Młodych chyba trzeba wychowywać co nie? A u was się uczą że Gwardzistów czy KRN to coś co przez mieszkańców uważane jest za coś normalnego.
Gwardzistów to chyba teraz os. Króla Augusta. Chyba lepsza nazwa od gwardzistów. Wasza młodzież na lekcjach historii usłyszy o KRN i gwardii ludowej i będzie im się to pozytywnie kojarzyć
-
Browar1629
- Posty: 17
- Rejestracja: 20.07.2024, 20:37
Re: Kibicowskie Podkarpacie
"Ja mogę tak samo PRZYPUSZCZAĆ, że twój sentyment do przedwojnia związany jest tylko i wyłącznie z powstaniem klubu któremu kibicujesz. Nawet PRZYPUSZCZAĆ mogę, że historia Rzeszowa zaczęła się dla ciebie dopiero około 1910 roku, aw zmianki o walkach z bolszewikami w czasie wojny są tyko wspominane przez ciebie tylko i wyłącznie przez fakt, że ktoś z twojego ukochanego klubu brał w nim udział."
Jest wręcz przeciwnie. Nie dlatego wspominam bohaterów bo byli wśród nich Resoviacy, tylko dlatego kibicuje Resovii bo to coś znacznie więcej niż tylko sport. To prostu normalny odruch, że stoje po właściwej stronie.
"Jedyna chwała dla mitomanów z Resovii - oni byli nic więcej "
Zgadza się "bycie" i hitoria Resovii jest czymś znacznie więcej niż tylko sportem i suchymi statystykami sportowymi Dla Nas to powód do dumy, dla Was drwin.
Apropo mitu to wielka Stal zdobyła Puchar Polski i zajęła 7 miejsce w I lidze - to te wielkie osiągnięcia.
O dużych sukcesach to może mówić chociażby Stal Mielec, ale Stal Rz. jest zwykłym średniakiem. Większe sukcesy osiągnęły np. Szombierki Bytom a jakoś nie posiada rzeszy kibiców.
34 miejsce w tabeli wczechczasów. Nad Stalą takie Wielke kluby jak chociażby Garbarnia Kraków, Dyskobolia Grodzisk, Amica Wronki, Gwardia Warszawa, Odra Wodzisław.
Resovia jako klub wielosekcyjny mistrzostwa i wicemistrzostwa Polski w siatkówce i kiszykówce.
Ale tak jak wspomniałem nie to jest najważniejsze, bo Resovia to cos znacznie wiecej niż suche statystyki sportowe.
Jest wręcz przeciwnie. Nie dlatego wspominam bohaterów bo byli wśród nich Resoviacy, tylko dlatego kibicuje Resovii bo to coś znacznie więcej niż tylko sport. To prostu normalny odruch, że stoje po właściwej stronie.
"Jedyna chwała dla mitomanów z Resovii - oni byli nic więcej "
Zgadza się "bycie" i hitoria Resovii jest czymś znacznie więcej niż tylko sportem i suchymi statystykami sportowymi Dla Nas to powód do dumy, dla Was drwin.
Apropo mitu to wielka Stal zdobyła Puchar Polski i zajęła 7 miejsce w I lidze - to te wielkie osiągnięcia.
O dużych sukcesach to może mówić chociażby Stal Mielec, ale Stal Rz. jest zwykłym średniakiem. Większe sukcesy osiągnęły np. Szombierki Bytom a jakoś nie posiada rzeszy kibiców.
34 miejsce w tabeli wczechczasów. Nad Stalą takie Wielke kluby jak chociażby Garbarnia Kraków, Dyskobolia Grodzisk, Amica Wronki, Gwardia Warszawa, Odra Wodzisław.
Resovia jako klub wielosekcyjny mistrzostwa i wicemistrzostwa Polski w siatkówce i kiszykówce.
Ale tak jak wspomniałem nie to jest najważniejsze, bo Resovia to cos znacznie wiecej niż suche statystyki sportowe.
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Za to nad wami takie tuzy sportowe jak: Sokół Pniewy, Arkonia Szczecin, Strzelec Siedlce, Rymer Niedobczyce itd. :) Bym zapomniał was w tabeli wszechczasów ekstraklasy przecież nie ma :)Browar1629 pisze: 25.08.2024, 12:36
Apropo mitu to wielka Stal zdobyła Puchar Polski i zajęła 7 miejsce w I lidze - to te wielkie osiągnięcia.
O dużych sukcesach to może mówić chociażby Stal Mielec, ale Stal Rz. jest zwykłym średniakiem. Większe sukcesy osiągnęły np. Szombierki Bytom a jakoś nie posiada rzeszy kibiców.
34 miejsce w tabeli wczechczasów. Nad Stalą takie Wielke kluby jak chociażby Garbarnia Kraków, Dyskobolia Grodzisk, Amica Wronki, Gwardia Warszawa, Odra Wodzisław.
To 7 miejsce i Puchar Polski to sufit dla Was nie osiągalny.
-
Browar1629
- Posty: 17
- Rejestracja: 20.07.2024, 20:37
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Zgadza się. Tylko to 7 miejsce i Puchar Polski dla nikogo normalnego nie jest powodem, żeby z dwóch rzeszowskich klubów wybrać kibicowanie Stali.
Tak jak napisałem w dwóch innych zespołowych i popularnych dyscyplinach sportowych Resovia osiągnęła znacznie większe sukcesy mistrzostwa i wicemistrzostwa polski. Powtórze Resovia to coś znacznie więcej niż tylko odwoływanie się do statystyk sportowych.
W tabeli wszechczasów nie ma dla przykładu Wisłoki Dębica i wiele innych, ale to nie powód do wstydu. Historia dalej się toczy i przyjdzie czas, że może i takie kluby zaistnieją w piłkarskiej ekstraklasie, również Resovia.
Gdy Stal grała w I lidze w latach 60. Resovia "Ogniwo" dołowała w III lidze i przepaść między klubami była rzeczywiście kolosalna. Kolega wyżej pisał że dobrze zna historie obu klubów, więc nie będę już ręcznie przytaczał konkretnych sezonów ligowych. Ta przepaść nie wynikała z przypadku (wspominałem o tym pare postów wyżej) i Stal jako młody klub był rzeczywiście w tym czasie tym "właściwym" klubem Rzeszowa. To co dla Was jest powodem do dumy czyli sukcesy lat 60. oraz całkowite dołowanie Resovii w tym czasie to w rzeczywistości powód do wstydu.
Kolega wcześniej napomkną "Resovia prztrwała dzięki komunie, a nie pomimo jej". Szkoda nawet to komentować, biorąc pod uwagę przepaśc dzielacą oba kluby w głębokich latach 50. i 60. Pierwszy awans Resovii do II ligii to 1977 r. ( 33 lata po wojnie !). I na całe szczęscie w latach 70. szanse obu klubów się wyrównały i Resovia rywalizowała ze Stalą jak równy z równym w II lidze w piłce nożnej oraz osiągnęła znaczące sukcesy w siatkówce i koszykówce i taki wyrównany stan rzeczy z mniejszymi skokami jednych i drugich w górę i dół utrzymuje się de facto do dnia dzisiejszego.
Tak jak napisałem w dwóch innych zespołowych i popularnych dyscyplinach sportowych Resovia osiągnęła znacznie większe sukcesy mistrzostwa i wicemistrzostwa polski. Powtórze Resovia to coś znacznie więcej niż tylko odwoływanie się do statystyk sportowych.
W tabeli wszechczasów nie ma dla przykładu Wisłoki Dębica i wiele innych, ale to nie powód do wstydu. Historia dalej się toczy i przyjdzie czas, że może i takie kluby zaistnieją w piłkarskiej ekstraklasie, również Resovia.
Gdy Stal grała w I lidze w latach 60. Resovia "Ogniwo" dołowała w III lidze i przepaść między klubami była rzeczywiście kolosalna. Kolega wyżej pisał że dobrze zna historie obu klubów, więc nie będę już ręcznie przytaczał konkretnych sezonów ligowych. Ta przepaść nie wynikała z przypadku (wspominałem o tym pare postów wyżej) i Stal jako młody klub był rzeczywiście w tym czasie tym "właściwym" klubem Rzeszowa. To co dla Was jest powodem do dumy czyli sukcesy lat 60. oraz całkowite dołowanie Resovii w tym czasie to w rzeczywistości powód do wstydu.
Kolega wcześniej napomkną "Resovia prztrwała dzięki komunie, a nie pomimo jej". Szkoda nawet to komentować, biorąc pod uwagę przepaśc dzielacą oba kluby w głębokich latach 50. i 60. Pierwszy awans Resovii do II ligii to 1977 r. ( 33 lata po wojnie !). I na całe szczęscie w latach 70. szanse obu klubów się wyrównały i Resovia rywalizowała ze Stalą jak równy z równym w II lidze w piłce nożnej oraz osiągnęła znaczące sukcesy w siatkówce i koszykówce i taki wyrównany stan rzeczy z mniejszymi skokami jednych i drugich w górę i dół utrzymuje się de facto do dnia dzisiejszego.
Re: Kibicowskie Podkarpacie
To już powoli zakrawa na mistycyzm. "Po właściwej stronie". Gdybym poprosił o rozwinięcie tematu pewnie wjechałyby tu kolejne wasze zabobony czyli "resoviackie dna" i "resoviacki charakter"Browar1629 pisze: 25.08.2024, 12:36 Jest wręcz przeciwnie. Nie dlatego wspominam bohaterów bo byli wśród nich Resoviacy, tylko dlatego kibicuje Resovii bo to coś znacznie więcej niż tylko sport. To prostu normalny odruch, że stoje po właściwej stronie.
Tylko, że w historii Resovii na tle Polski nie ma nic nadzwyczajnego. Sami sobie tworzycie mit, zresztą sam tu napisałeś, że sprawa ze zmianą nazwy Resovia na Ogniwo była specjalnie wymierzona tylko w Resovię. A te wszystkie fuzje i przejmowanie kolejnych klubów dzięki komunistycznym decyzjom to też dla was powód do dumy. Tolerowanie agenta SB Bentkowskiego jako wieloletniego prezesa Resovii? Cały ten "profesjonalizm" z utrzymaniem waszego stadionu, który wygląda na wciąż na najbrzydszy w Polsce. Pamiętam jak po kilkunastu latach wróciłem do Rzeszowa i przechodziłem obok murów, kas stadionu przy Wyspiańskiego. Tam od roku 2001 nic się nie zmieniło, a przypomnę że wasz stadionu zbudowany dzięki komunistom, był w XXI wieku przez kilkanaście lat utrzymywany przez władzę Uniwersytetu.Browar1629 pisze: 25.08.2024, 12:36 Zgadza się "bycie" i hitoria Resovii jest czymś znacznie więcej niż tylko sportem i suchymi statystykami sportowymi Dla Nas to powód do dumy, dla Was drwin.
Proszę cię. Nie podawaj tej statystyki bo sam sobie strzeliłeś w kolano. Was nawet w tej statystyce nie ma. A już ktoś Ci wyjaśnił jakie potęgi są wciąż nad wami: Tarnovia, Iglopol, Jutrzenka Kraków.Browar1629 pisze: 25.08.2024, 12:36 Apropo mitu to wielka Stal zdobyła Puchar Polski i zajęła 7 miejsce w I lidze - to te wielkie osiągnięcia.
O dużych sukcesach to może mówić chociażby Stal Mielec, ale Stal Rz. jest zwykłym średniakiem. Większe sukcesy osiągnęły np. Szombierki Bytom a jakoś nie posiada rzeszy kibiców.
34 miejsce w tabeli wczechczasów. Nad Stalą takie Wielke kluby jak chociażby Garbarnia Kraków, Dyskobolia Grodzisk, Amica Wronki, Gwardia Warszawa, Odra Wodzisław.
Stal to nie tylko triumf w Pucharze Polski i 11 sezonów w najwyższej lidze, ale też dobra szkoła wychowywanie młodzieży zapoczątkowana w latach 70-tych i kontynuowana w latach 80-tych mimo pustki w kasie klubowej. Trzy brązowe medale w juniorskich mistrzostwach Polski. I obecnie wrócono do takiej wizji rozwoju klubu. Wpuszczanie młodych chłopaków już na poziom 1 ligi. To także taki poziom gry który pozwolił potem piłkarzom ze Stali dostawać powołania na mecze kadry narodowej juniorów jak i seniorów. Przypomnę przezabawny fakt i waszą próbę manipulacji historią i statystykami, które jak piszesz nie są dla was ważne. Gdy otwierano u was nie tak dawno budynek SMS, to chwaliliście się ścianką na której pojawiła się grafika Resoviacy w reprezentacji Polski. W 100% zmanipulowana, bo żaden z tych graczy za grę w Resovii NIGDY nie dostał powołania, a nawet znaleźli się na niej Domarski oraz Kozerski, którzy powołania na mecze reprezentacji Polski dostali za dobre występy w ....... Stali Rzeszów.
Dumą dla kibica Stali jest fakt, że od końca lat 70-tych to opiera się skład praktycznie na samych wychowankach. Podczas gdy w waszym zespole grali praktycznie sami najemnicy. I do tego wychowankowie ze Stali Rzeszów z powodzeniem mogli grać w rozgrywkach wyższych lig. Nawet jeden z waszych najlepszych grajków w tamtym sezonie to wychowanek Stali Rzeszów.
Dziś w polskiej lidze masowo prowadzi się kluby tak, że wyjściowe jedenastki złożone praktycznie są z samego zagranicznego szrotu. Ja czuję dumę jak teraz w pierwszym składzie Stali oglądam zawodników których pamiętam z gry w trampkarzach albo nawet pamiętam ich z osiedla a oni potem grali z powodzeniem w ekstraligowych zespołach
Argument z innymi sekcjami jest żaden. Stal miała pełno sukcesów w zapasach, żużlu, boksie czy skokach do wody. A przypomnę, że siatkarska sekcja Resovii po drodze wchłonęła bardzo silną sekcję siatkarską Budowlanych czy nawet sekcję Stali Rzeszów. Natomiast lata 70-te to już sukcesy które zawdzięczacie tylko i wyłącznie polityce ekonomicznej towarzysza Gierka - wtedy wasza Malta odżyła i z dumą dziękowała władzy ludowej na pochodach 1-majowych ;)Browar1629 pisze: 25.08.2024, 12:36Resovia jako klub wielosekcyjny mistrzostwa i wicemistrzostwa Polski w siatkówce i kiszykówce.
Ale tak jak wspomniałem nie to jest najważniejsze, bo Resovia to cos znacznie wiecej niż suche statystyki sportowe.
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Ale to całe forum w 99% przypadków dotyczy sekcji piłkarskich. Dodaj sobie 4 złota w siatce i 1 w kosza. Ja dodam 20 w zapasach oraz 2 na żużlu. ok?Browar1629 pisze: 25.08.2024, 14:51 Zgadza się. Tylko to 7 miejsce i Puchar Polski dla nikogo normalnego nie jest powodem, żeby z dwóch rzeszowskich klubów wybrać kibicowanie Stali.
Tak jak napisałem w dwóch innych zespołowych i popularnych dyscyplinach sportowych Resovia osiągnęła znacznie większe sukcesy mistrzostwa i wicemistrzostwa polski. Powtórze Resovia to coś znacznie więcej niż tylko odwoływanie się do statystyk sportowych.
Sam wyciągnąłeś jako argument tę tabelę wszechczasów jako pierwszy i zarzucasz Stali, że Garbarnia jest nad Stalą.Browar1629 pisze: 25.08.2024, 14:51W tabeli wszechczasów nie ma dla przykładu Wisłoki Dębica i wiele innych, ale to nie powód do wstydu. Historia dalej się toczy i przyjdzie czas, że może i takie kluby zaistnieją w piłkarskiej ekstraklasie, również Resovia.
A wiesz skąd się wziął ten skok piłkarskiej Resovii pod koniec lat 70-tych? Kibice Resovii słusznie zarzucają Stali, że skorzystała ona na tym, że na początku lat 60-tych władze PZPR w Rzeszowie uznały, że w piłkarskim Rzeszowie jest za ciasno na dwie drużyny. I dlatego zmuszono władze Resovii aby 3 najlepszych zawodników przeszło do Stali. Podobnie chyba było też w połowie lat 70-tych. Tylko, że jak w drugiej połowie lat 70-tych władze PZPR w Rzeszowie postawiły na Resovię to właśnie kosztem Stali. Ci byli Resoviacy z automatu wrócili do Resovii, i przeszedł jeszcze jeden z najlepszych piłkarzy Stali. Poszedł też i Kozerski. A z Domarskim to było tak, że władze Stali zostały zmuszone do wydania zgody na przejście Domarskiego do Resovii. Właśnie wtedy Stal, która miała pod górkę, rozwinęła jeszcze bardziej drużyny juniorów. Skorzystała też i Resovia po pozyskaliście naszego Kawalca. Od końca lat 70-tych, jeśli chodzi i piłkę nożną, nie można mówić o żadnym wyrównanym stanie rzeczy. Po prostu nie pisz głupot. Od lat 80-tych czyli przez ostatnie 44 lata przez większość lat w piłkarskim Rzeszowie rządziła Stal.Browar1629 pisze: 25.08.2024, 14:51Kolega wcześniej napomkną "Resovia prztrwała dzięki komunie, a nie pomimo jej". Szkoda nawet to komentować, biorąc pod uwagę przepaśc dzielacą oba kluby w głębokich latach 50. i 60. Pierwszy awans Resovii do II ligii to 1977 r. ( 33 lata po wojnie !). I na całe szczęscie w latach 70. szanse obu klubów się wyrównały i Resovia rywalizowała ze Stalą jak równy z równym w II lidze w piłce nożnej oraz osiągnęła znaczące sukcesy w siatkówce i koszykówce i taki wyrównany stan rzeczy z mniejszymi skokami jednych i drugich w górę i dół utrzymuje się de facto do dnia dzisiejszego.
Re: Kibicowskie Podkarpacie
Zostało im pisanie bajeczek w internecie, wspominki historyczne i wyolbrzymianie roli swojego śmiesznego klubiku w historii Rzeszowa. W realu piłkarsko i kibicowsko leżą i kwiczą, na mecze tego jedynego słusznego klubu z miasta Rzeszowa chodzi garstka szczuRRów a na wyjazdy autokar to max pod warunkiem że klub 100 zapłaci :) Czekam aż wybudują wam ten stadion i każdy zobaczy że mimo tego jest was garstka :)
