Łódź 1910 pisze:Kontakty Widzewa z Arką to prywatne znajomości ew.pakt o nieagresji i nie mozna porównywać wyjazdu kilku osób do kolegów z Gdyni na derby do waszych grupowch wizyt na Cracovii,Lechii,Lechu i kilku innych ekip gdy grają mecz z Widzewem.Na Cracovii pręzyliście sie z sektora gospodarzy a jakiś czas później z Wisłą siedzieliście na jednym sektorze na Resovii...Jeśli możesz to napisz kiedy Widzew oficjalnie wspierał Arke jako ew.układowicz na jakimś meczu,wyjeździe itp.Raz Arka wzięła udział w turnieju z okazjii 100 lecia klubu jako jedna z ekip z którą Widzew ma poprawne stosunki nic więcej.Wy natomiast robicie wspólne akcje z ekipą która wyjebała waszych ziomków z flagi ekipy sportowej jednego z Bydgoskich osiedli.Uczestniczycie w turnieju z kibicami Gieksy która pojechała sprzętem ostrym z waszymi ziomkami z Tychów...jeśli taką postawe uważasz za wporządku to nie mamy o czym dyskutować.
Jestes jednym z wiekszych farmazonow na tym forum w ostatnich latach. Widzew piekny i nieskazitelny a chlopak dwa metry pod ziemia lezy.
Arka, Karpaty, Stal Rzeszow, Elana(Baluty to chyba nie WFCG), Jagiellonia. ku*** synek spojrz na wlasne podworko, albo zainteresuj sie lepiej swoja ekipa, a nie napinaj sie na ten ŁKS.
ps zarowno ŁKS jak i Widzew to eikipy ktorych nie darze sympatia.
Karpaty,Stal Rzeszów stare zgody z którymi Widzew rozstał sie w sposób elegancki,Elana zgoda Ruchu,Jagiellonia stara zgoda co w tym dziwnego że jest wzajemny szacunek i sympatia.Jeśli twierdzisz że kłamie napisz kiedy i gdzie napisałem nieprawdę
FzgW pisze:Pakt o nieagresji? Ciekawe rzeczy piszesz biorąc pod uwagę niedoszłą ustawkę Sparty Pragi&Widzewa z Arkowcami.
Koledze chodziło o to że trzymacie z Lechem i macie zgodę Zawisza a wiadomo jakie stosunki panuja między Zawiszą a Lechem. Ty natomiast wymieniasz Stal, Karpaty i Elanę , Jagiellonie z którymi Ruch żyje w dobrych stosunkach lub neutralnych.
Nie chodzi tylko o Lecha,chodzi także o Resovie i Pasy,chodzi także o ocieplenie stosunków z Górnikiem i Gieksą czego dopełnieniem był wspólny turniej w UK.Lizania d*** Lechii też sie wyprzecie?
vvv pisze:Ja przez ciebie wlasnie prawie udusilem sie ze smiechu, a pewnie ŁKS to pospadal z krzeslem. Oszczedz sobie wstydu, to co napisza na forum Widzewa to nie zawsze jest prawda nie wiem czy wiesz ? Wedlug tego smiesznego forum nawet w moim miescie jest zorganizowana grupa Widzewa, a tego nikt na oczy nie widzial na zywo, wiec nie bierz tego na powaznie czlowieku humoru ; )
ps daleko mi do ŁKS chyba nawet bardziej niz do Widzewa gdzie mam dobre znajomosci i cale szczescie nikt nie pisze takich bzdur jak Witam2 czy Łodz 1910, robicie niepotrzebny przypal swojej ekipie, a naprawde sporo na Widziewie jest ogarnietych osob bo sam takie znam !
RTS 1910 ma tendencyjny styl pisania jak niegdyś niejaki rts_adw czy jak mu tam było. Z takimi osobami już dawno dana ekipa powinna robić porządek we własnym gronie.
Jakbyś "kolego" właśnie trochę zaczął żyć realnym życiem to może byś pare wniosków wyciągnął. Co do Gieksy/Górnika w UK. Gdybyś miał jakichś kolegów to byś wiedział, że na emigracji wszystko inaczej wygląda. Niekiedy zanikają podziały klubowe w mniejszych gronach (typu właśnie praca). To był zwykły turniej. Czego węszysz sensacji? Wielu kibiców z wielu ekip zna się z kibicami z innych ekip na emigracji i nic sobie nie robią. Z Widzewa domyślam się, że pewnie też są takie przypadki ale skąd Ty możesz to wiedzieć, a napinke siejesz na całe forum;)
Akurat tak sie składa że mam kilku kolegów min.z ŁKSu i co to oznacza że mam z nimi organizować turniej.Nie chce tu nikogo obrażać żeby była jasność ale twój/wasz punkt widzenia jest dla mnie nie do przyjęcia.Oczywiście że można mieć jakieś prywatne kontakty z kibicami wrogich klubów sam mam ich kilka ale wspólne oficjalne biesiadowanie nawet na emigracji to policzek dla Tyskich którzy chwile wcześniej byli potraktowani przez Giekse w bardzo nieelegancki sposób(przynajmniej taką wersje przedtawiał GKS T.)Piszesz emigracja...a to co poza granicami kraju pewne zasady nie obowiązują.Wyobrażasz sobie żeby np.Lechia zrobiła sobie na emigracji turniej z np.Polonią Bytom zgodą Arki?Wypieracie się spraw oczywistych dlatego jestem tak uparty.
Pierwsze Twoje zdanie działa w obie strony i się z nim zgadzam. Tylko zrozum, że ten turniej to nie był oficjalny jak to nazwałeś turniej GKS/Górnik i ŁKS tylko turniej kibiców na emigracji. I podkreślam to nie było wspólne biesiadowanie jak napisałeś. Proste nie wiesz nie pisz, a i sam podkreśliłeś, że to tylko Twoje zdanie wiec jak Twoje to zachowaj je dla siebie i się nie napinaj, bez Twojej "opinii" każdy z osobna sobie sam to oceni. To, że rzucasz tu wyobrażenia i porównania turnieju Lechii i Polonii B. pokazuje tylko, że za dużo sobie wyobrażasz. Poza granicami kraju praktycznie wszystko jest tak samo jak w Polsce jeśli chodzi o kibiców, ale życie wśród ciapatych gdzie masz ich multum w robocie sprawia, że Polacy jednak łapią ze sobą kontakt i nie mówie tu o tym Twoim "biesiadowaniu" tylko o zwykłych prywatnych kontaktach. A to że ktoś ma kontakt z kimś z koalicji nie oznacza, że wszyscy od nas na emigracji są za pan brat z GKSG. Był turniej bez zbędnych spinek, ale i bez wspólnego biesiadowania. Turniej dla kibiców na emigracji dla Twojej wiadomości.
Z mojej strony tyle, bo to też moja prywatna opinia i jeśli chcesz swoje opinie przedstawiać to wal do konkretnych osób na PW, a nie siejesz ferment na forum ;)
śmieszne pokrętne tłumaczenie jeśli uważasz że wszystko jest cacy nie ma sensu rozkminiać wy swoje ja swoje.myśle że osoby postronne mogą sobie same wyrobić opinie na ten temat i temat waszych kontaktów,układów,turniejów.Ty nie widzisz w takiej integracji nic złego dla mnie to niedopuszczalne i Widzew jak wiesz integruje sie na emigracji z Ruchem ew z Jagą która jak wiadomo jest lubiana w Chorzowie i z wzajemnością a nie np.z Górnikiem Zabrze który jest dla naszych przyjaciół kosą nr.1 tak jak GKS K. dla Tychów.Tym min.się różnimy
Łódź 1910 pisze: kosą nr.1 tak jak GKS K. dla Tychów.
Skad takie wnioski? Prawda taka ze po trafieniu przez KSGKS 4,5 lat temu na nich najwieksze cisnienie bylo. Natomiast dzis po prawie pol dekady to to raczej roznie wyglada. Pytajac kibicow Tyskich to GieKSa / R / ZS niemal po rowno nienawidza. Jeden ci jako kosa nr1 GieKSa(ew. tez KSGKS) wymieni, inny Ruch, znowu inny ZS. Sa tez osoby ktore jako pierwsze BKS Bielsko wymienia z ktorymi przez ostatnie lata chyba najczesciej do czego dochodzilo.
elo :) nie zauwazyles ze Ł1910 wie wszystko najlepiej co dzieje się na Krajowym "podwyrku" :) ..... zaraz pewnie dostaniesz jakas stosowną odpowiedz ze nie masz racji :)))
Łódz 1910,Widzew miał być neutralnym gospodarzem bo na ziemi łódzkiej Sparta i Arka miały sie spotkac w "połowie drogi" a ze nasi hools maja dobre kontakty z obiema ekipami pomogli im sie spotkac. A co do wczesniej wspomnianych kontaktów z Arką nie tak dawno FCB zasiadło w sektorze Arki podczas meczu w Bełchatowie.
Tereny otoczone ulicami Łagiewnicka, Julianowska, Zgierska to w większości osiedle Jagiełły (nie wliczając tzw. białych bloków) - przewaga Widzewa.
Należy nadmienić, ze kilka bloków osiedla Jagiełły stoi po drugiej stronie Zgierskiej bliżej terenów ŁKSu i w tych blokach dysproporcje się niwelują.
Nikt nie podważa, że na 11-go Listopada wasza dominacja. Ilościowo jest tam naszych sporo ale przy wsparciu jakie macie z Radogoszcza Wschodu się nie wychylają.
oRt pisze:Czy w woj.łódzkim są też fc innych klubów spoza waszego województwa? (jakie i gdzie?)
Fan Clubami to raczej bym ich nie nazwał, ale pewnie zaraz kibice innych drużyn będą się do mnie spinać. Na pewno znajdą się grupki legionistów w paru miejscowościach lub ich okolicach. Swego czasu w łódzkim byli też fani Lecha. Ostatnio w Radomsku parę osób się przerzuciło z RKS na Raków Częstochowa. Wcześniej w Radomsku był fc Stomilu Olsztyn (chyba 7 osób).
W każdym bądź razie żaden z tych "fc" nie jest i nie był wiodącą siłą w danym mieście. Poza Wieluniem gdzie kiedyś więcej było Legii, a obecnie przeważa Widzew.
Powiedzcie mi bo chyba dorosli jestescie i troche co nie co ze swiata kibicowskiego łykacie ( bo 90% osób na tym forum to dzieciaki około 13 - 15 lat udających wielkich kumatych chuliganów a tak naprawdę to zwykłe dzieciaki bojące sie nawet własnego cienia ) dlaczego według was 2,3 osoby to fan club ?
Czy przykładowo jak bym z kumplem z miasta X jeździł na mecze klubu Y to juz jestem FC ?
Weście czasami wyjdźcie na dwór i zaczerpnijcie świeżego powietrza. Dobrze wam to zrobi.
Co do Radomska to z tego co każdy wie to dwie osoby przeprowadziły sie do Olsztyna i zrobili sobie flagę fc i nawet vlepy. To tak samo jak koles z Pruszkowa zrobił sobie szal Widzewa czy Trójkolorowe szale GieKSy z Gliwic, Tarnowskich Gór itd...itd.
Co pewien czas jeżdze do Bielska Białej i mam tam znajomych . Cztery osoby jeżdzą na dany klub a dwie sympatyzuja z druzyną oddalona od nich około 400km to czy to tez fc ?
No i najwazniejsze oraz najprostsze pytanie. Czemu te fc tych 2,3,4 czy tam 7 osób nie jest widoczne w danym miescie.
Pozdrawiam i mam nadzieje że nie zadałem zbyt trudnego pytania.
Madagaskar pisze: a czy Trójkolorowe szale GieKSy z Gliwic, Tarnowskich Gór itd...itd.
Co pewien czas jeżdze do Bielska Białej i mam tam znajomych . Cztery osoby jeżdzą na dany klub a dwie sympatyzuja z druzyną oddalona od nich około 400km to czy to tez fc ?
E szefie czy jak jest 20-30 osob na danym FC to juz mozemy robic szale czy nie czy musi byc 100 osob ?
Wedlug kogo 2,3 osoby to fan club? O jakim przykładzie mowa? Ja bym mimo wszystko nie odbieral prawa kolesiowi z Pruszkowa czy Gieksie z Gliwic do robienia sobie szali,koszulek czy vlep.
Fan-cluby kolejny temat rzeka. Dla mniejszych ekipek FC może być ok 10osób zaangażowanych w życie kibicowskie danego klubu, regularnie odwiedzających stadion. Każdy klub,region ma inne opinię na ten temat. Na Śląsku: Ruda Śląska, Torcida Gliwice, Niebieskie Katowice to FC liczące setki osób ale czy np 15 osób z małej miejscowości do 5 tys którzy regularnie jeżdżą na mecze swojej drużyny są dobrze zorganizowani( gadżety, graffiti) i widziani w swojej mieście nie można nazwać FC. Chyba NIE
Fan- club: ja uważam jako zorganizowaną grupę ludzi, którzy się regularnie spotykają wspólnie działają i angażują się w życie kibicowskie a czy jest to 10, 20, 50 czy setki osób zależy od prężności FC, jeśli z danej mieściny jeździ wiele osób ale każdy na własną łapę nie nazwałbym tego FC. Nie każda miejscowość ma takie same możliwości dla jednych 10 osób na meczu to dobry wynik dla innych 50, nie które FC jak Widzewska Warszawa budzą wiele emocji bo niby o nich słychać ale nie widać itp ale czytając historię RB ciężko nie nazwać ich FC skoro przez tyle lat mimo wzlotów i upadków ciągle jeżdżą aktualnie w parę osób ale są i się angażowali choćby w ruch ultras
Co do FC innych klubów w województwie to poważnie można mówić jak już jedynie o L w miastach Wieluń, Rawa Mazowiecka inne to chyba bajki jak Widzew FC Pruszków czy Ciechanów. Oczywiście kibice tam są ale FC to przesada moim zdaniem
PolnocnaStrona pisze:Fan-cluby kolejny temat rzeka. Dla mniejszych ekipek FC może być ok 10osób zaangażowanych w życie kibicowskie danego klubu, regularnie odwiedzających stadion. Każdy klub,region ma inne opinię na ten temat. Na Śląsku: Ruda Śląska, Torcida Gliwice, Niebieskie Katowice to FC liczące setki osób ale czy np 15 osób z małej miejscowości do 5 tys którzy regularnie jeżdżą na mecze swojej drużyny są dobrze zorganizowani( gadżety, graffiti) i widziani w swojej mieście nie można nazwać FC. Chyba NIE
Fan- club: ja uważam jako zorganizowaną grupę ludzi, którzy się regularnie spotykają wspólnie działają i angażują się w życie kibicowskie a czy jest to 10, 20, 50 czy setki osób zależy od prężności FC, jeśli z danej mieściny jeździ wiele osób ale każdy na własną łapę nie nazwałbym tego FC. Nie każda miejscowość ma takie same możliwości dla jednych 10 osób na meczu to dobry wynik dla innych 50, nie które FC jak Widzewska Warszawa budzą wiele emocji bo niby o nich słychać ale nie widać itp ale czytając historię RB ciężko nie nazwać ich FC skoro przez tyle lat mimo wzlotów i upadków ciągle jeżdżą aktualnie w parę osób ale są i się angażowali choćby w ruch ultras
Co do FC innych klubów w województwie to poważnie można mówić jak już jedynie o L w miastach Wieluń, Rawa Mazowiecka inne to chyba bajki jak Widzew FC Pruszków czy Ciechanów. Oczywiście kibice tam są ale FC to przesada moim zdaniem
To przesad fakt ale czy takie osoby naprawdę nie maja prawa zrobić sobie szala czy koszulki? Inna sprawa ze wtedy trzeba już wziąć potem odpowiedzialność za barwy klubu ktory się reprezentuje i przygotować się na wszystkie konsekwencje związane.
Fan Clubami to raczej bym ich nie nazwał, ale pewnie zaraz kibice innych drużyn będą się do mnie spinać. Na pewno znajdą się grupki legionistów w paru miejscowościach lub ich okolicach. Swego czasu w łódzkim byli też fani Lecha. Ostatnio w Radomsku parę osób się przerzuciło z RKS na Raków Częstochowa. Wcześniej w Radomsku był fc Stomilu Olsztyn (chyba 7 osób).
W każdym bądź razie żaden z tych "fc" nie jest i nie był wiodącą siłą w danym mieście. Poza Wieluniem gdzie kiedyś więcej było Legii, a obecnie przeważa Widzew.[/quote] AMEN
Panowie, 2 pytania, chyba ich nie było w temacie. Jak jest obecnie na osiedlu Karolew ? Dalej to ŁKS-u osiedle ? I 2 pytanie, wiadomo kiedy przyjezdni bd znów wpuszczani na Widzewie ?
scream&shout pisze:Panowie, 2 pytania, chyba ich nie było w temacie. Jak jest obecnie na osiedlu Karolew ? Dalej to ŁKS-u osiedle ? I 2 pytanie, wiadomo kiedy przyjezdni bd znów wpuszczani na Widzewie ?
pytanie 1 - na Karolewie jest stadion ŁKS.
pytanie 2 - choc to nie moja działka, ale pewnie dopiero jak wybudują nowy stadion. Czyli pewnie nie w tej dekadzie (tyczy sie to ŁKS i RTS, wiec bez przypierdalania sie)
pantadeusz1910 pisze:Jaki stosunek Rakowa do przerzutów ? Rozumiem że wiedza że to przerzuty i toleruja dziadostwo ?
Wiedzą i tolerują, a nawet robią sobie wycieczki do Radomska by polować na RKS.
Z tymi wycieczkami to kolego przesadziłeś i lepiej pilnuj swojego podwórka jak masz siac farmazony a co do przerzutów to dodać mozna jeszcze taka mała ciekawostke ze jeden z nich dość reguralnie jeździ na Lecha do Poznania.
Ciekawe na co sie przerzucą za pół roku.