Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
Tobie zapłacili czy jemu?
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
Oczywiście jemu.
Wkradła się literówka dzięki za zwrócenie uwagi.
Wkradła się literówka dzięki za zwrócenie uwagi.
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
na poczadku pierwsze chwile bylo smieszne, pozniej juz ciagniecie tematu i wieje nuda. To tak abstrahując do Lechii w Szczecinie gdzie fajnie pojechali ze "stalinem" ale pod ta sama nute w bialymstkou spiewali i juz smisznie nie bylo
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
Na czym? na poczadku ? mam tylko nadzieje, ze to literówka... ale chyba się mylęSuczysko pisze:na poczadku pierwsze chwile bylo smieszne, pozniej juz ciagniecie tematu i wieje nuda. To tak abstrahując do Lechii w Szczecinie gdzie fajnie pojechali ze "stalinem" ale pod ta sama nute w bialymstkou spiewali i juz smisznie nie bylo
-
monterinio
- Posty: 155
- Rejestracja: 04.01.2012, 20:00
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
ŁKS to ma poczucie humoru...
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
Gdyby to był Widzew pewno byście orgazmu dostali.
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
wyjazd do Tychów na GKS wymiana uprzejmości z miejscowymi po chwili od nas cały sektor skanduje cała kryta odpowiada kto był w Tychach ten wie że trybuny są podzielone trybuną krytą na której rośnie trawa i nikogo tam nie ma :)
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
Pojechalismy kiedys busem na wyjazd gdzies koło Warszawy juz nie pamiętam. Kierowca umilil sobie czekanie.. gibonem.. efekt był taki ze wracal jeden z nas bo kierowca spiewał.. isc ciągle isc w strone słonca!.. a z nim cały bus. Zaznaczam ze kierowca kolo 40 i prywatny przewoznik:0 oby wiecej takich..
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
mozna ten filmik znalesc gdzies indziej? bo juz usunietyLKSFANSTV pisze:beka wyjazdowa na meczu w Białymstoku :))
http://www.facebook.com/video/video.php ... 4120383389
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
jakies 2-3 lata temu jechalismy na wyjazd do Łęcznej chyba. Popijalismy sobie wódeczke z gwinta no i z grzecznosci zapytalismy czy kierowca tez sie napije a on na to ze chętnie i wypił kilka ładnych łyczków wódki. Troche to było dla nas zaskoczenie;) ale kierowca spoko,ogarnial wyjazdy
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
Wyjazd na Lechie rejsówką. A właściwie powrót :D Postój w Bydgoszczy i H. udał się na stacje na bajerkę do nawet ładnej konduktorki :) cały wagon mu hasła że H.- Ty mosz żona itp. a po chwili cały wagon śpiewa "bo ona robi loda mu" i "a ja będę Twym aniołem" :D
-
Maniek_1980
- Posty: 38
- Rejestracja: 15.12.2012, 15:29
- Lokalizacja: Tychy
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
Mógłby ktoś wkleić relację chłopaków z Jagi jadących do Kazachstanu?Beka była niezła przy czytaniu.
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
http://dziecibialegostoku.pl/post/103/Maniek_1980 pisze:Mógłby ktoś wkleić relację chłopaków z Jagi jadących do Kazachstanu?Beka była niezła przy czytaniu.
Re: Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
Kiedys jechalismy do Gdanska, w Warszawie zatrzymalismy sie na chwile na Zachodniej lub Wschodniej, juz nie pamietam ktory to byl dworzec. Bylo nas grubo ponad tysiac (jechalismy na Lechie). Perony puste, z pociagu malo kto wysiada bo to tylko 2-3 min postoj. Nagle widzimy jak toczy sie maly zoltek w gajerku po peronie i nas obcina i zaczynamy sobie spiewac "Wisla Krakow aeaeao". Ten jakby sie nagle ocknal i podbija pod sam pociag i jak nie huknie "LEGIAA!". Wszyscy w szoku... Konsternacja, ktos tam juz drzwi otwiera zeby wysiasc a ten nagle dodaje "ku***!". Oczywiscie beka nieziemska bo wiekszosc od paru ladnych godzin w gazie, pociag rusza, a ten zoltek nagle wyciaga z jakiejs aktowki flage Polski i trzonek, naklada ja na niego i zaczyna biec za pociagiem machajac flaga i spiewajac z nami... Nigdy tego nie zapomne ;)
