Kibice w UK
Moderator: Automoderation
-
kiwa jako tako
- Posty: 572
- Rejestracja: 07.06.2007, 18:40
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Kibice w UK
hehe mozna sie było tego spodziewac, ze co jakis czas jakis rolnik z szoszolewa co nigdzie nosa nie wystawił walnie taki kwiatek, mimo ze było o tym napisane tyle dobrych postów, ale zmieni sie strona tematu i nastepny agent wyskoczy z takim tekstem bo nie bedzie mu sie chciało przewertowac postów wczesniej ...
W Anglii są też kluby z nizszych lig, których tak komercha nie dosiegła i tez tam kibicowsko rewelacji nie ma ( tzn. dla Polaka z najlepszego kibicowsko kraju :) ), tak samo jak jezdzą na wojaze europejskie nie ma zadnych zakazow stania, a z tym spiewaniem to tez roznie jest, zalezy od wyniku i ekipy, taka mentalnosc. Zresztą u nas zabierzcie z sektora gniazdowego i kilka decyzyjnych osob i zobaczycie jaki bedzie doping, oprawa i atmosfera :) Tam nie ma mentalnosci ultras, wiec nie siedzą tygodniami na hali z pedzlem, nie napinają sie na zadne wyjazdy, nie robią kibicowskich fotek, nie mają zorganizowanego dopingu, wiekszosc nie zna pojecia krojenie barw, a tematy kibicowskie na ich forach stanowią pewnie z 1% ... kiedys nawet nisc pisał, ze jak do Glasgow na mecz z Rangers przyjechała Crvena na mysl o ktorej spuszcza sie pol europy na meczu było 35 tys osob, gdy przyjechał Villareal komplet ;) na wyjazdy jezdzą roznymi srodkami transportu poprzez samochody, po busy i pociagi inter city, oczywiscie w swoich slicznych sweterkach SI, które nie pobrudzą sie od płotu nasmarowanego tawotem i białych bucikach, które pewnie rownie czyste wrocą do domu, bo nikt nie bedzie ich prowadził przez bagna 10 km od stadionu :) do barw tez mają dosyc luzny stosunek, raczej wiekszosc preferuje tam styl casual, zresztą nie przywiązuje sie do tego takiej wagi jak u nas, ze nakłada sie szmaty za 5 zł z bazaru zeby tylko w barwach było i ładnie wyglądac na sektorze. Wiernosc klubowi wyraza sie poprzez bycie z nim na meczu i na wyjezdzie, stąd frekwencje których my pewnie nigdy nie osiągniemy, juz nie mowiac o wyjazdach, gdzie nawet ekipy IV ligowe typu Bradford City mają srednie wyjazdowe w okolicach 1000 osob. Są też oczywiscie kumaci chuligani tzw. casuals, którzy zamiast cwiczyc łapy i sztuki walki wolą zakupy, d*** i koks, stad rzecz jasna z naszymi profesjonalistami mają nikłe szanse. Zresztą tam chuliganka jak i całe kibicowanie to bardziej spontan, rozne akcje mają miejsce raczej w dniu meczu pomiedzy danymi ekipami, a nie ze grają 5 lig od siebie i spotkanie w lesie 40 km od stadionu, a pozniej podziekowania za dobrą walke i mozna isc na browara :)
Chyba jest to tutaj tłumaczone po raz 101 :)
W Anglii są też kluby z nizszych lig, których tak komercha nie dosiegła i tez tam kibicowsko rewelacji nie ma ( tzn. dla Polaka z najlepszego kibicowsko kraju :) ), tak samo jak jezdzą na wojaze europejskie nie ma zadnych zakazow stania, a z tym spiewaniem to tez roznie jest, zalezy od wyniku i ekipy, taka mentalnosc. Zresztą u nas zabierzcie z sektora gniazdowego i kilka decyzyjnych osob i zobaczycie jaki bedzie doping, oprawa i atmosfera :) Tam nie ma mentalnosci ultras, wiec nie siedzą tygodniami na hali z pedzlem, nie napinają sie na zadne wyjazdy, nie robią kibicowskich fotek, nie mają zorganizowanego dopingu, wiekszosc nie zna pojecia krojenie barw, a tematy kibicowskie na ich forach stanowią pewnie z 1% ... kiedys nawet nisc pisał, ze jak do Glasgow na mecz z Rangers przyjechała Crvena na mysl o ktorej spuszcza sie pol europy na meczu było 35 tys osob, gdy przyjechał Villareal komplet ;) na wyjazdy jezdzą roznymi srodkami transportu poprzez samochody, po busy i pociagi inter city, oczywiscie w swoich slicznych sweterkach SI, które nie pobrudzą sie od płotu nasmarowanego tawotem i białych bucikach, które pewnie rownie czyste wrocą do domu, bo nikt nie bedzie ich prowadził przez bagna 10 km od stadionu :) do barw tez mają dosyc luzny stosunek, raczej wiekszosc preferuje tam styl casual, zresztą nie przywiązuje sie do tego takiej wagi jak u nas, ze nakłada sie szmaty za 5 zł z bazaru zeby tylko w barwach było i ładnie wyglądac na sektorze. Wiernosc klubowi wyraza sie poprzez bycie z nim na meczu i na wyjezdzie, stąd frekwencje których my pewnie nigdy nie osiągniemy, juz nie mowiac o wyjazdach, gdzie nawet ekipy IV ligowe typu Bradford City mają srednie wyjazdowe w okolicach 1000 osob. Są też oczywiscie kumaci chuligani tzw. casuals, którzy zamiast cwiczyc łapy i sztuki walki wolą zakupy, d*** i koks, stad rzecz jasna z naszymi profesjonalistami mają nikłe szanse. Zresztą tam chuliganka jak i całe kibicowanie to bardziej spontan, rozne akcje mają miejsce raczej w dniu meczu pomiedzy danymi ekipami, a nie ze grają 5 lig od siebie i spotkanie w lesie 40 km od stadionu, a pozniej podziekowania za dobrą walke i mozna isc na browara :)
Chyba jest to tutaj tłumaczone po raz 101 :)
Re: Kibice w UK
To wytłumacz mi,czego mamy im zazdrościć,jaki tam jest klimat?90 minut siedzą potulnie na dupach,nigdy chyba nie zrozumię obrońców ,,scenki kibicowskiej''anglii
Re: Kibice w UK
Zazdroscic np. tego ze u nich ku*** na beniaminku jest wiecej ludzi na jednym meczu niz u nas przez cala kolejke, np. tego ze na wyjazd potrafia jechac po kilkadziesiat tysiecy, gdzie u nas jest to niepojete.
Re: Kibice w UK
Jeśli to Cie jara,to nie mamy o czym rozmawiać .
Re: Kibice w UK
Zabraklo argumentow... Lepiej ogladac dalej rodzima kopanine, o przepraszam teraz jej nie poogladamy, bo gwiazdy musza odpoczac, a widzisz w tej smiesznej Anglii jakos caly rok lataja za pilka, dziwne nie?
Re: Kibice w UK
Argumentów?Haha,ty jesteś kibolem czy piknikiem,bo juz teraz doprawdy nie wiem,mnie nie jara wyjazd angoli nawet w 50 tys,skoro 95% to zwykli oglądacze meczu
Re: Kibice w UK
Dobra,ale u nas na kadrze obecnie brak kumatych osób,a w anglii nic takiego nie ma...pora skończyć te polemike zostańmy przy swoich zdaniach ;)
Re: Kibice w UK
Chcesz zdjęć opraw? Angole mają do tego jedno podejście: czy trzymając kartonik, głośniej się spiewa? Nie! Tłumaczyć można to po sto razy i tak tego nikt nie zrozumie. Tam jest inny klimat, tam nie ma gniazdowego, co ogarnia doping, bo oni nie chca mieć takich osób. Tam wszystko idzie na spontanie. Zarzucasz przyśpiewkę i albo ją podłapią, albo podłapią od gościa co stoi 30 metrów dalej. Tam nie ma treningów przyśpiewek. Nowe przyśpiewki wdrażane są w pubach i przed meczem. Jak jest chwytliwa / śmieszna / ciekawa, to może na konieć meczu już sektor ją zaintonuje, za dwa mecze, będzie szła na cały głos... Tam nie ma grup decyzyjnych, które mówią ci, co masz robić na sektorze... Już nie mówiąc, że tam nikt nie pozwoli na rozwinięcie sektorówki, bo takowa może być tylko przed meczem i na 5 minut przed zdjęta.
Chcesz filmiki z dopingiem? masz ich od c****. Pierwszy z brzegu: http://youtu.be/b5VyEi4nx5w
Pokaż mi stadion w Polsce, gdzie bez gniazdowego, 30 tysięcy osób na wyjeździe zgra się w taki sposób, a dla angoli to normalka...
Że na stadionach jest cicho? Na takim Old Trafford zawsze jest sektor który spiewa przez pełne 90 minut. Zawsze! Tylko ten stadion ma 76 tyś osób, więc jak ci 2000 osób śpiewa, w TV tego nie wyłapiesz. Nie słychać tego pierdolnięcia, bo jest to mała część stadionu. W Polsce lepiej to wygląda, bo masz młyn na 4 tyś osób i drugie 4 pikników... I tak jest z każdym stadionem, serio przez pryzmat TV, ciężko to dostrzec. Na wyjazdach praktycznie każda ekipa prezentuje się konkretnie.
A teraz weź pod uwagę, że nie mogą sobie przyjść do młyna i stanąć w grupie, wszyscy którzy chcą śpiewać. Rozrzuceni są po całym stadonie. Nie ma gniazdowego, który zapodaje pieśni.
A i tak idzie moim zdaniem ku lepszemu, przynajmniej w jednej kwestii... Kluby zaczęły popierać kibiców w budowie stojących sektorów... Nawet pierwszoligowa Aston Villa, jest za tym (a nie tylko kluby z niższych lig)... Potrzeba jeszcze czasu, ale myślę, że w końcu do tego wrócą, a wtedy się przekonamy, jak te stadiony się prezentują, gdy rodziny, biznesmeni wypierdolą z dawnych młynów a tanie stojące bilety zgromadzą tylko tych, którzy chcą śpiewać.
Ja lubię Polski klimat, lubię sobie pooglądać choćby Legię w europejskich pucharach, gdzie idą z takim pierdolnięciem, że głośniki trzeszczą. Uwielbiam oprawy, szczególnie z użyciem Piro. Chętnie bym je zobaczył w Anglii, ale tam nie ma takiej tradycji. Nie ma grup ultras (oczywiście jest kilka klubów, które próbują się w to bawić, ale to na niższym szczeblu). A race sporadycznie uświadczysz na meczach czy to w europie, czy na wyjeździe w anglii. Tylko w liczbie pojedynczej a nie hurtowo. Z tym, że tam taki gość, który to odpali kończy karierę kibicowską. A nie ma sektorówki by się pod nią schować, przebrać, ukryć... Trzy lata temu w pucharze na debrach Manchesteru, United próbowało wnieść 50 rac, udało się tylko 2. Na drugi dzień sky sports robiło relację live z wjazdów antyterrorki na chatę osób, które je odpaliło oraz kilku innych co się szarpało ze stewardami...
Za to, nikt nigdy nie zamknie stadionu dla kibiców przyjezdnych. CHoćby c*** na chuju miał stanąć...
U nas Widzew robi oprawę "gdyby interesowała nas piłka, zostalibyśmy piłkarzami" (nie ukrywam, że mi się podobała i hasło budzi uśmiech) a anglii O'Neill wrzuca swoje zdjęcie z pucharem LM do swojej książki i podpisuje "ja z pucharem, ostatecznie wszyscy jesteśmy kibicami"...
Chcesz filmiki z dopingiem? masz ich od c****. Pierwszy z brzegu: http://youtu.be/b5VyEi4nx5w
Pokaż mi stadion w Polsce, gdzie bez gniazdowego, 30 tysięcy osób na wyjeździe zgra się w taki sposób, a dla angoli to normalka...
Że na stadionach jest cicho? Na takim Old Trafford zawsze jest sektor który spiewa przez pełne 90 minut. Zawsze! Tylko ten stadion ma 76 tyś osób, więc jak ci 2000 osób śpiewa, w TV tego nie wyłapiesz. Nie słychać tego pierdolnięcia, bo jest to mała część stadionu. W Polsce lepiej to wygląda, bo masz młyn na 4 tyś osób i drugie 4 pikników... I tak jest z każdym stadionem, serio przez pryzmat TV, ciężko to dostrzec. Na wyjazdach praktycznie każda ekipa prezentuje się konkretnie.
A teraz weź pod uwagę, że nie mogą sobie przyjść do młyna i stanąć w grupie, wszyscy którzy chcą śpiewać. Rozrzuceni są po całym stadonie. Nie ma gniazdowego, który zapodaje pieśni.
A i tak idzie moim zdaniem ku lepszemu, przynajmniej w jednej kwestii... Kluby zaczęły popierać kibiców w budowie stojących sektorów... Nawet pierwszoligowa Aston Villa, jest za tym (a nie tylko kluby z niższych lig)... Potrzeba jeszcze czasu, ale myślę, że w końcu do tego wrócą, a wtedy się przekonamy, jak te stadiony się prezentują, gdy rodziny, biznesmeni wypierdolą z dawnych młynów a tanie stojące bilety zgromadzą tylko tych, którzy chcą śpiewać.
Ja lubię Polski klimat, lubię sobie pooglądać choćby Legię w europejskich pucharach, gdzie idą z takim pierdolnięciem, że głośniki trzeszczą. Uwielbiam oprawy, szczególnie z użyciem Piro. Chętnie bym je zobaczył w Anglii, ale tam nie ma takiej tradycji. Nie ma grup ultras (oczywiście jest kilka klubów, które próbują się w to bawić, ale to na niższym szczeblu). A race sporadycznie uświadczysz na meczach czy to w europie, czy na wyjeździe w anglii. Tylko w liczbie pojedynczej a nie hurtowo. Z tym, że tam taki gość, który to odpali kończy karierę kibicowską. A nie ma sektorówki by się pod nią schować, przebrać, ukryć... Trzy lata temu w pucharze na debrach Manchesteru, United próbowało wnieść 50 rac, udało się tylko 2. Na drugi dzień sky sports robiło relację live z wjazdów antyterrorki na chatę osób, które je odpaliło oraz kilku innych co się szarpało ze stewardami...
Za to, nikt nigdy nie zamknie stadionu dla kibiców przyjezdnych. CHoćby c*** na chuju miał stanąć...
U nas Widzew robi oprawę "gdyby interesowała nas piłka, zostalibyśmy piłkarzami" (nie ukrywam, że mi się podobała i hasło budzi uśmiech) a anglii O'Neill wrzuca swoje zdjęcie z pucharem LM do swojej książki i podpisuje "ja z pucharem, ostatecznie wszyscy jesteśmy kibicami"...
Re: Kibice w UK
Stoke City
http://www.youtube.com/watch?v=s5lQXv6S_-Q
ManU
http://www.youtube.com/watch?v=SgQpcvt-OEo
Sunderland
http://www.youtube.com/watch?v=7ckVuE7sQ0Y
Millwall
http://www.youtube.com/watch?v=g9cK5XDzKlU
http://www.youtube.com/watch?v=lGq3HhZ3v6k
Hymn Szkocji
http://www.youtube.com/watch?v=IOZasPlwQwU
Moze dla pdk, kmwtw rewelacji nie ma i taka atmosfera nie trwa 90 minut, ale napewno nie jest tak ze tam wszystko wymarło i chwasty rosną
http://www.youtube.com/watch?v=s5lQXv6S_-Q
ManU
http://www.youtube.com/watch?v=SgQpcvt-OEo
Sunderland
http://www.youtube.com/watch?v=7ckVuE7sQ0Y
Millwall
http://www.youtube.com/watch?v=g9cK5XDzKlU
http://www.youtube.com/watch?v=lGq3HhZ3v6k
Hymn Szkocji
http://www.youtube.com/watch?v=IOZasPlwQwU
Moze dla pdk, kmwtw rewelacji nie ma i taka atmosfera nie trwa 90 minut, ale napewno nie jest tak ze tam wszystko wymarło i chwasty rosną
Re: Kibice w UK
Tak tv nie wyłapie,jakoś Lecha na City i Wisłe na Fulham wyłapało ;)Pomijająć już fakt,że do dzisiaj w City się onanizują wyjazdem Lecha.
Re: Kibice w UK
piknik z Polski vs piknik z UK :)
http://www.youtube.com/watch?v=m6SinoE3icM
http://www.youtube.com/watch?v=m6SinoE3icM
Re: Kibice w UK
http://www.youtube.com/watch?v=dNeml4-PNaA szkoda że tu ich nie było ;)
Re: Kibice w UK
Wydawało mi sie ze my tu cały czas o piknikach rozmawiamy, bo w UK kiboli nie ma :)
Re: Kibice w UK
Dobra dajmy sobie spokój,żyj w przekonaniu że anglia to potęga kibicowska i każdego miazdży,ja już nie mam siły na Ciebie ;) Bądz zdrów
Re: Kibice w UK
Nie musze nic udowadniać,zobacz chociażby wyjazdy polskich ekip po europie,jaka jest panika miejscowych przed ich przyjazdem itp....
Re: Kibice w UK
Może poszukać foty,gdzie widać jak ,,kibole''Dundee pstrykają sobie ,,focie''z policją?
Re: Kibice w UK
I co to pokazuje twoim zdaniem? ;)
Re: Kibice w UK
To, że w UK ma sie wyjebane na renome kibicowską, dla nich bardziej liczy sie mecz ligowy, marka przeciwnika. Tak przejrzałem ostatnie mecze Śląska jak juz były wrzucane to w Niemczech tez jakos nasza renoma chyba mało znaczy, bo Hannover - Slask frekwencja 26 tys, gdy normalnie chodzi tam srednio ponad 40.
Re: Kibice w UK
,,Koles ma naprawde zajebiste ciuszki w stylu casual, a juz firma One True Saxon wymiata ... szkoda ze nie do dostania u nas, zeby nie''
Tak podśmiewasz się z takich ubran,a tu prosze,Twój post pisany jakiś czas temu ;)
Jaka renoma?Jak na mecz z klubem z Polski to i tak było ich sporo,mam nadzieję że nie mylisz renomy kibicowskiej z piłkarską ;)
Tak podśmiewasz się z takich ubran,a tu prosze,Twój post pisany jakiś czas temu ;)
Jaka renoma?Jak na mecz z klubem z Polski to i tak było ich sporo,mam nadzieję że nie mylisz renomy kibicowskiej z piłkarską ;)
Re: Kibice w UK
I jeszcze do tego się odniosę...debiutant pisze:Tak tv nie wyłapie,jakoś Lecha na City i Wisłe na Fulham wyłapało ;)Pomijająć już fakt,że do dzisiaj w City się onanizują wyjazdem Lecha.
I tak samo wyłapuje Untied, Liverpool cz Tottenham na wyjazdach (i wiele innych ekip)... Wystarczy tylko się tematem zainteresować.
-
19w(E)stland68
- Posty: 143
- Rejestracja: 16.06.2011, 14:05
Re: Kibice w UK
DEBIUTANT KROTKO: jestes kibicem swojego klubu czy swojej ekipy ,młynu ,grupy ultras czy liczb wyjazdowych???
-
Gieksa J-no
- Posty: 519
- Rejestracja: 30.01.2010, 23:52
Re: Kibice w UK
Myślę, że wszystko zostało dobrze objaśnione. Jara nas co innego po prostu i tyle. U nas jest własnie więcej tak zwanych fanów ekipy. Sam się do nich w sumie zaliczam :)
Re: Kibice w UK
Piszesz tak chocby kazdy angielski czy niemiecki Klub by gral co sezon w LE. W takiej Anglii czy Niemczech jest wielu Klubow co od wiele lat tlukaja po 3./4.lidze czasami na sezon czy dwa w 2.lidze a mimo wszystko Liczby u siebie lub wyjazdowe podobne do tych z Ekstraklasy. Nie sadze by poziom takiej niemieckiej czy angielskiej 3.ligi bylby az taki lepszy od tej z PL Ekstraklasy.debiutant pisze: Wasze porównanie z anglikami czy niemcami też świetne,zobaczćie mistrzowie poziom piłkarski w tych krajach, polskie kluby mają problem by wejśc do LE
Re: Kibice w UK
Porównaj portfel polaka,do portfela niemca i będziesz miał odpowiedż.
Re: Kibice w UK
Dobra wariaty,ta rozmowa do niczego nie prowadzi,częśc racji jest po Waszej stronie,część po mojej,skupmy się na temacie i tyle ;)
-
T.P.S.P._HA
- Posty: 13
- Rejestracja: 28.11.2012, 18:05
Re: Kibice w UK
Debiutant oni mają swój styl kibicowania - Polacy mają swój styl i nie ma sensu jakiekolwiek porównywanie , wszystko zależy od mentalnosci ,upodobań itd . Ta polemika trwa już 20 postów i myśle ,że dzięki tym wszystkim wpisom troche inaczej będziesz postrzegał kibiców z UK wszak oni też mają swoją kulture kibicowania a to ,że jest kompletnie inna niż nasza nie znaczy ,że można negować jej istnienie czy nawet forme ;)
Re: Kibice w UK
Debiutant, ja nie znam definicji ruchu kibicowskiego. Mógłbyś mi to wyjaśnić?
Angole nie mają wyjebane na rankingi, bo są tacy mocni, tylko dlatego, że mają to tak głęboko w chuju, że aż trudno to sobie wyobrazić. Zrozum, że tutaj jest inne podejście. U nas się porównuje liczby kos na danym wyjeździe, wyszydza za brak pełnej klatki. Co kolejkę w komentarzach masz "czemu Piast tylko 200 osób na wyjeździe i Cracovia po raz kolejny tylko 300", jakby to znaczyło cokolwiek. Angole mają to w chuju. Kto się załapie na bilet i ma mozliwość, ten jedzie.
Nie mogę porównywać Polonii, czy Bełchatowa (jeszcze raz zaznaczam,że to nie z napinki, tylko pierwsze dwa przykłady które mi przyszły do głowy) bo w młynach mają 300 osób (Polonia mam wrażenie, troche więcej a na pewno lepiejnz frekwencją), ale już powinienem uznać, że w Anglii nie ma dopingu, mimo że tam nawet nie ma młynów? A i tak potrafią śpiewać?
Skoro nigdy nie byłeś na meczu w Anglii, to na jakiej podstawie ty się wypowiadasz? Na podstawie TV (w której co mecz słychać doping przecież, ja słyszę, bo lubię się wsłuchiwać w różne przyśpiewki danych klubów), gdzie masz powyciszane trybuny do granic możliwości?
Nie będzie tam pierdolnięcia, jakie systematycznie funduje nam Legia, Lech czy Wisła, ale nie jest tak, że tam jest cisza przez 90 minut.
I jeszcze co do flag. U nas jest kult flagi, kult barw. W anglii ludzie nie zawsze chodzą w barwach, bo liczy się to, komu się kibicuje a nie, co ma się na sobie. Więc często cały stadion wygloąda w tym samym kolorze, bo obie ekipy mają normalne kurtki i ciuchy, zamiast koszulek klubowych (oczywiście nie wszyscy). Zreszta, co się dziwić, jak w dniu meczu do wielu lokali nie wejdziesz w barwach. U nas flaga coś znaczy, bo nikt przypadkowy nie ma prawa sobie takiej zrobić. Więc strata jej, jest dyshonorem i naprawde znaczy COŚ. Tam flage może mieć każdy (i każdy ma), stąd takie oflagowanie sektorów angielskich na wyjazdach. Więc jak ekipa dobrze wytrenowanych polskich sportowców skroi flagę angolowi, to nikt się tym nie przejmie (może właściciel, z racji że mu 100 funtów poszło się pierdolić).
W niemczech na znak protestu wyjebią ci swoją flagę do góry kołami, też uznasz, że to pojeby? Bo u nas do góy kołami może wisieć tylko zdobycz? Czy w końcu pojmiesz, że nie wszedzie są klimaty i zasady, jak w Polsce i nie każdy nasz styl uważa za jedyny słuszny.
I na sam koniec, pokaż mi ekipę, która pojedzie na gorący wyjazd, bez swoich decyzyjnych i to jeszcze w dobrej liczbie i zrobi doping.
Edit:
widzę, że dwa wpisy u góry zamykają dyskusję, pojawiły się jak już pisałęm,t o nie będę już tego kasował.
Angole nie mają wyjebane na rankingi, bo są tacy mocni, tylko dlatego, że mają to tak głęboko w chuju, że aż trudno to sobie wyobrazić. Zrozum, że tutaj jest inne podejście. U nas się porównuje liczby kos na danym wyjeździe, wyszydza za brak pełnej klatki. Co kolejkę w komentarzach masz "czemu Piast tylko 200 osób na wyjeździe i Cracovia po raz kolejny tylko 300", jakby to znaczyło cokolwiek. Angole mają to w chuju. Kto się załapie na bilet i ma mozliwość, ten jedzie.
Nie mogę porównywać Polonii, czy Bełchatowa (jeszcze raz zaznaczam,że to nie z napinki, tylko pierwsze dwa przykłady które mi przyszły do głowy) bo w młynach mają 300 osób (Polonia mam wrażenie, troche więcej a na pewno lepiejnz frekwencją), ale już powinienem uznać, że w Anglii nie ma dopingu, mimo że tam nawet nie ma młynów? A i tak potrafią śpiewać?
Skoro nigdy nie byłeś na meczu w Anglii, to na jakiej podstawie ty się wypowiadasz? Na podstawie TV (w której co mecz słychać doping przecież, ja słyszę, bo lubię się wsłuchiwać w różne przyśpiewki danych klubów), gdzie masz powyciszane trybuny do granic możliwości?
Nie będzie tam pierdolnięcia, jakie systematycznie funduje nam Legia, Lech czy Wisła, ale nie jest tak, że tam jest cisza przez 90 minut.
I jeszcze co do flag. U nas jest kult flagi, kult barw. W anglii ludzie nie zawsze chodzą w barwach, bo liczy się to, komu się kibicuje a nie, co ma się na sobie. Więc często cały stadion wygloąda w tym samym kolorze, bo obie ekipy mają normalne kurtki i ciuchy, zamiast koszulek klubowych (oczywiście nie wszyscy). Zreszta, co się dziwić, jak w dniu meczu do wielu lokali nie wejdziesz w barwach. U nas flaga coś znaczy, bo nikt przypadkowy nie ma prawa sobie takiej zrobić. Więc strata jej, jest dyshonorem i naprawde znaczy COŚ. Tam flage może mieć każdy (i każdy ma), stąd takie oflagowanie sektorów angielskich na wyjazdach. Więc jak ekipa dobrze wytrenowanych polskich sportowców skroi flagę angolowi, to nikt się tym nie przejmie (może właściciel, z racji że mu 100 funtów poszło się pierdolić).
W niemczech na znak protestu wyjebią ci swoją flagę do góry kołami, też uznasz, że to pojeby? Bo u nas do góy kołami może wisieć tylko zdobycz? Czy w końcu pojmiesz, że nie wszedzie są klimaty i zasady, jak w Polsce i nie każdy nasz styl uważa za jedyny słuszny.
I na sam koniec, pokaż mi ekipę, która pojedzie na gorący wyjazd, bez swoich decyzyjnych i to jeszcze w dobrej liczbie i zrobi doping.
Edit:
widzę, że dwa wpisy u góry zamykają dyskusję, pojawiły się jak już pisałęm,t o nie będę już tego kasował.
Re: Kibice w UK
Szacunek dla angoli rowniez za to osoba mieszkajaca obecnie na stale w Norwich na przyklad co 2 tygodnie jezdzi do Brighton na mecz swojej druzyny u siebie i na wyjazdy tez co 2 tygodnie.
Podoba mi sie rowniez to ze mocno maja zakorzenione kibicowanie lokalnym druzynom i jezdza na wyjazdy w grubych liczbach.
Wydaje mi sie ze kto na Wyspach nigdy nie byl i nie zakosztowal tego charakterystycznego srodowiska ten nie zrozumie ze jest calkiem inaczej niz na kontynencie. Fakt jest taki ze wyspiarze koncentruja sie glownie na sobie i maja gdzies inne ekipy z innych krajow to nie ich swiat, jak bylo przytoczone powyzej wieksza frekwencja jest na lidze niz np na pucharach.
Podoba mi sie rowniez to ze mocno maja zakorzenione kibicowanie lokalnym druzynom i jezdza na wyjazdy w grubych liczbach.
Wydaje mi sie ze kto na Wyspach nigdy nie byl i nie zakosztowal tego charakterystycznego srodowiska ten nie zrozumie ze jest calkiem inaczej niz na kontynencie. Fakt jest taki ze wyspiarze koncentruja sie glownie na sobie i maja gdzies inne ekipy z innych krajow to nie ich swiat, jak bylo przytoczone powyzej wieksza frekwencja jest na lidze niz np na pucharach.
-
anty jude 1906
- Posty: 4
- Rejestracja: 13.12.2012, 02:35
Re: Kibice w UK
zna ktos z was jakas fajna stronke z liczbami wyjazdowymi w Anglii ?
Re: Kibice w UK
ekstraklasareview.wordpress.com
ciekawe angielska stronka o ekstraklasie w Polsce
ciekawe angielska stronka o ekstraklasie w Polsce
-
kiwa jako tako
- Posty: 572
- Rejestracja: 07.06.2007, 18:40
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Kibice w UK
Tylko tyle znalazłemanty jude 1906 pisze:zna ktos z was jakas fajna stronke z liczbami wyjazdowymi w Anglii ?
Championship
http://www.thefootballforum.net/index.p ... 213/page-1
Npower 1
http://www.thefootballforum.net/index.p ... 2-13/&st=0
Npowe2
http://www.thefootballforum.net/index.p ... 013/page-1
Nizsze ligi
http://www.thefootballforum.net/index.p ... 213/page-1
A od kiedy, żeby należeć do ruchu kibicowskiego trzeba robić oprawy ? I co to znaczy być w jakims ruchu kibicowskim hehe ... Kiedyś tego nie było prawie w całej Europie i zyli. I co znaczy normalny doping ? Tam jest taki doping, a nie inny, bo to wynika z kultury i mentalnosci tego narodu, podobno są czynione jakies kroki, żeby wróciły miejsca stojące i nawet jak wrócą to zadnych gniazdowych czy dopingu w naszym stylu - wszyscy rowno klaszczą, spiewają jakies argentynskie pieśni itd. nie bedzie, bo nigdy tego tam nie było.debiutant pisze:,To inaczej,co takiego robią angole że twoim zdaniem są w ruchu kibicowskim,oprawy?normalny doping?(Piszę normalny,czyli taki jakie mają ekipy w wielu krajach)oflagowanie?
Doping jest tam jaki jest, nie kazdemu moze sie podobac i nie ma co fantazjowac, że jest w czołówce Europy, ale dla mnie osobiscie Angole są mistrzami riposty, potrafią ułozyc sytuacyjną piesn w minute, na spontanie, wiec mimo ze na stadionie są zazwyczaj przytłaczani to czesto w pubach nie mają sobie rownych.
Z tymi flagami robionymi na odjeb to chyba raczysz sobie żartować ??? Cały czas oczywiscie mowimy o piknikach, bo nie zaprzeczam ze flagi naszych "ekip" są konkretne. Niestety bardzo czesty obrazek na naszych imprezach sportowych fundowany przez naszych JankówNie mówie o 74 takich samych flagach robionych na odjeb sie, o awanturach nawet nie wspominająć

Flagi angielskich pikoli ... pikoli, bo tam praktycznie prawie kazdy sobie szyje osobistą flage i ją wiesza, dlatego czesto są na nich imiona, pseudonimy itd


;o ???Piszes ,,niektórzy mają inne priorytety''Wymień jakie i zastanów się czy one sie sa bardziej piknikowe niż kibicowskie.
A co jak cała ekipa odpowiedzialna za oprawe, doping, flagi postanowi zaprotestować, bo pokłóci sie z zarządem ??? Nikt na zastepstwo nie przyjdzie bo bedzie protestował .. i wtedy zobaszyc jaką atmosfere zrobisz :) Taką jak ostatnio na JadzeNie wiem co by było w mojej ekipie bez gniazdowego,ale w niektóych ekipach ich nie ma bo mają różne problemy i są osoby które potrafią ich zastąpić,więć się o to nie martw ;)
Ja nie jestem dumny ze sceny angielskiej, niby czemu miałbym byc z niej dumny, temu że mi sie podoba :) ??? Z polską jest tak samo, co nie zmienia faktu, że nie wypieram sie swojego kraju, jestem dumny z bycia Polakiem i byłem w tym jak i w zeszłym roku na Marszu Niepodłegłosci i nigdy nie chciałbym być jakims Angolem czy innym Szkotem. Sam chodze na mecze w Polsce, ale to nie znaczy, że musze udawać kibola i przezywac skrojoną czapke Piasta Gliwice, mam po prostu inne podejscie do kibicowania. I nie jest tak, że jestem jakims Januszem i nie odpowiada mi chuliganstwo, przeciwnie, akcje w starym stylu z boisk angielskich jaką zaprezentował jakis czas temu Ruch Chorzów z Górnikiem Zabrze są jak dla mnie mega zajebiste i o to w tym chodzi, prawdziwa nienawisc, wszystko na spontanie, wokół widowiska sportowego.Fakt obiektywny może i jesteś,ale skoro jesteś bardziej dumny z nie wiem jak to nazwać piknikowej sceny angielskiej niż polskiej,czyli takiej która wzbudza respekt chyba w każdym kraju gdzie jest zorganizowany ruch,to nie mam pytań,to świadczy o tobie,nie o mnie.
Niestety nie każdy w Europie ma o nas tak fantastyczne zdanie jak ty, są tacy którzy nas szanują, ale jest tez wiele głosów, które potepiają taki styl kibicowania, czyli postawienie na profesjonalne bojówki, sterydy ... zdania są podzielone...polskiej,czyli takiej która wzbudza respekt chyba w każdym kraju gdzie jest zorganizowany ruch,to nie mam pytań,to świadczy o tobie,nie o mnie.
i co niby o mnie ma swiadczyc ??? Ze ja musze cos lubic bo jest lepsze ??? A moze mi bardziej odpowiada scena angielska która jest gorsza i piknikowa .. ja wcale nie mowie, ze tam wszystko jest cacy, ale jak mowilem podoba mi sie tamtejsze podejscie do kibicowania, ale czuje sie Polakiem, chodze tutaj na mecze, tyle ze jak mowilem podchodze inaczej do kibicowania niz wiekszosc wiecznie napietych jak ty kolego.
Re: Kibice w UK
Nie,napięty nie jestem ;)
Nie mam zamiaru już tu pisać,bo chyba wszystko napisałem co myśle o tym temacie,tym swoim ostatnim postem,pare rzeczy fajnie ująłeś i nawet się zgadzam w niektórych kwestiach oczywiście.To nie jest tak,że jestem zakochany w naszym stylu kibicowania i każdy inny jest zje*any,imponuje mi pare ekip serbskich,greckich,tureckich itp...jak pisałem wcześniej,mam pewne pojęcie o zagranicznych scenkach i po prostu mnie,sie angielska nie podoba,moze żle tam w którymś poście cos ująłem,że sami pikole w anglii,rzecz jasna wiem że tak nie jest i że ogarnięci w anglii są....Ja też kocham ten spontan,jak chyba większość,w niektórych Polskich ekipach tego brakuje,to też poczęści sprawa represji,ale jednak zdarzają się i takie akcje jak w przytoczonym przez Ciebie Ruch-Górnik,czy nawet finał PP'11,spójrz na bałkany tam raczej spontanu odmówic jest ciężko,wystarczy spojrzeć na derby belgradu,które chyba wszystkich interesują mniej lub bardziej,generalnie temat wykończony już na dobre,z mojej strony koniec,przynajmniej się postaram ;)
Nie mam zamiaru już tu pisać,bo chyba wszystko napisałem co myśle o tym temacie,tym swoim ostatnim postem,pare rzeczy fajnie ująłeś i nawet się zgadzam w niektórych kwestiach oczywiście.To nie jest tak,że jestem zakochany w naszym stylu kibicowania i każdy inny jest zje*any,imponuje mi pare ekip serbskich,greckich,tureckich itp...jak pisałem wcześniej,mam pewne pojęcie o zagranicznych scenkach i po prostu mnie,sie angielska nie podoba,moze żle tam w którymś poście cos ująłem,że sami pikole w anglii,rzecz jasna wiem że tak nie jest i że ogarnięci w anglii są....Ja też kocham ten spontan,jak chyba większość,w niektórych Polskich ekipach tego brakuje,to też poczęści sprawa represji,ale jednak zdarzają się i takie akcje jak w przytoczonym przez Ciebie Ruch-Górnik,czy nawet finał PP'11,spójrz na bałkany tam raczej spontanu odmówic jest ciężko,wystarczy spojrzeć na derby belgradu,które chyba wszystkich interesują mniej lub bardziej,generalnie temat wykończony już na dobre,z mojej strony koniec,przynajmniej się postaram ;)
Re: Kibice w UK
Mam nadzieję że Ci ulżyło,swoją drogą sporo wniosłeś do tematu.
Re: Kibice w UK
może piszcie sobie na pw bo rozwalacie temat
nikt tu nie udowodni wyższości świąt bożego narodzenia nad ...
nikt tu nie udowodni wyższości świąt bożego narodzenia nad ...
Re: Kibice w UK
kolego debiutant proponuje zebys zakonczyl to smieszna rozmowe, w zamian zapraszam na wyspy, a najlepiej na mecz, a jeszcze lepiej jak bedzie to 2,3 badz 4 dywizja, bo tam u gory to nie ma czego szukac i po czesci mozna przyznac ci racje ze jest tam jak piszesz, ale to nie odzwierciedla ogółu kibicowskiego ruchu w Anglii
Re: Kibice w UK
Takim mysleniem to ekipy Szwajcarskie, Szwedzkie powinni byc najlepsze wyjazdowo + najlepsze Liczby u siebie bo przeciez Portfel maja jeszcze grubszy.debiutant pisze:Porównaj portfel polaka,do portfela niemca i będziesz miał odpowiedż.
Re: Kibice w UK
Tyle że w Szwecji czy Szwajcarii piłka nożna jest sportem niszowym a narodowym hokej czy narciarstwo alpejskie także też nie możesz tak porównywać.
-
kiwa jako tako
- Posty: 572
- Rejestracja: 07.06.2007, 18:40
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Kibice w UK
Sport niszowy, ludnosci 5 razy mniej, a frekwencje porownywalne, a nawet wieksze :) A pieniądze to żadna wymówka, bo jakos w Ameryce Płd i innych panstwach bieda nie przeszkadza by chodzic i jezdzic na mecze. Popularnosc sportu u nas to ja widze jak obracam sie w pracy czy na jakims melanzu, kiedy to nie ma z kim pogadac o piłce, a jeszcze pol roku wczesniej te same osoby mało sie nie zesrały jak Polska grała na EURO.
Re: Kibice w UK
Nie interesuje mnie co sądzisz,dla mnie anglicy są legendą,ale nic poza tym,mógł bym pisać pisać,ale i tak wyjdzie w końcowym rozrachunku na to,ze już to było pisane,więć napiszę w inny deseń,w anglii kibice,mają powody by interesować sie samym futbolem,zobacz jaki tam jest poziom itp,u nas by interesować się wyłącznie sprawami piłkarskimi(mówie o naszej lidze)trzeba być lekko stukniętym,bądż piknikiem,oglądam od czasu do czasu mecze ekstraklasy i nie raz po 20 minutach po prostu wyłączam telewizor,bo tego nie da sie oglądać ;)Zresztą tego nawet nie da się porównać,ale dzięki temu nasz ruch kibicowski jest na takim poziomie jakim jest,a pisanie ze jestem kibicem kibiców...nawet szkoda komentować,interesuje się swoim klubem i ogólnie piłką,śledze wyniki itp,ale to wszystko jest w cieniu spraw kibicowskich,jestem pasjonatem ruchu kibicowskiego bo to coś pięknego,nie mam zamiaru się jarać pikarzami bo nie jestem pedałem,że tak napiszę ;)Jednymi ludżmi w pełni oddanymi swym klubom jestesmy my,kibole,to my jestesmy na dobre i na złe,nie idziemy do innego klubu,który nam zapłaci hehe,ja nie mam zamiaru Was do niczego przekonywać,podoba Wam się scena w anglii?OK,mnie nie,bo nie widze tam nic godnego uwagi,pozdr!
Re: Kibice w UK
1. to skoro nie widzisz nic godnego uwagi to przestań już poświęcać na to tyle czasu
i energii
2. na tym forum jest wielu stukniętych, więc uważaj z takimi ocenami
3. to super że interesujesz się swoim klubem, nie to co my
4. bądź dalej pasionatem ruchu kibicowskiego i może wybierz się na jakiś mecz (najlepiej wyjazdowy)
i energii
2. na tym forum jest wielu stukniętych, więc uważaj z takimi ocenami
3. to super że interesujesz się swoim klubem, nie to co my
4. bądź dalej pasionatem ruchu kibicowskiego i może wybierz się na jakiś mecz (najlepiej wyjazdowy)
