CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

ultras, hooligans, liczby, ciekawostki, informacje, opisy

Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM

tab
Posty: 29
Rejestracja: 20.09.2009, 20:49

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: tab »

dr hackenbush pisze:
IceTea pisze:Moglby ktos opisac mecz Stomil - Legia (1:6) z 2001r ?
nie ma co opisywać,jedziemy po kolei wg zegara jak było :)
http://i52.tinypic.com/2bsls1.jpg
http://i52.tinypic.com/258qxp2.jpg
http://i56.tinypic.com/vwy9ur.jpg
http://i52.tinypic.com/jj8itf.jpg

Dobre foty! Masz wiecej?
iparts.pl
OldSchoolFans
Posty: 398
Rejestracja: 11.01.2010, 23:22

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: OldSchoolFans »

IceTea pisze:Moglby ktos opisac mecz Stomil - Legia (1:6) z 2001r ?
OPIS: Stomil-Legia 26.08.2001r.
ObserwatorTrybun
Posty: 21
Rejestracja: 04.11.2010, 21:28

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: ObserwatorTrybun »

http://www.ocb03.pl/index.php?option=co ... Itemid=143

Miedź Legnica - Arka Gdynia
Zagłębie Lubin - Stomil Olsztyn
Silver
Posty: 272
Rejestracja: 16.03.2007, 16:11

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: Silver »

Ma ktoś jakąś relację z meczu Arka - Pogoń, awantury na sektorze gości i wjazdu ekipy Legii pod kasy Arki?
Hannibal84
Posty: 185
Rejestracja: 06.03.2011, 19:37

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: Hannibal84 »

Dobra to coś od siebie mazne.
DAWNO TO BYŁO, ALE WARTE PRZYPOMNIENIA. ŻESZ SIE ROZPISAŁEM. MOŻE KTOŚ Z ZIELONKI TO CZYTA I POWIE JAK TO Z JEGO STRONY WYGLĄDAŁO.
Hannibal84
Posty: 185
Rejestracja: 06.03.2011, 19:37

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: Hannibal84 »

Nie ma EDYTUJ, koleś zdązył na samolot :)
kibicTurysta

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: kibicTurysta »

Relacja ze strony Widzewa :
Po 566 dniach przerwy, doszło 25.10.2002r. do spotkania warszawskiej Legii z Widzewem Łódź, które zawsze wzbudza wiele emocji i stoi zwykle na wysokim sportowym poziomie. W poprzednim sezonie z powodu podziału ekstraklasy na dwie grupy, zespoły te nie zagrały ze sobą (Widzew nie awansował do czołowej ósemki gdzie grała Legia a wcześniej Legia i Widzew znajdowały się w innych grupach). W drużynie gospodarzy zabrakło pauzującego za kartki Vukovicia. W Widzewie kontuzja wyeliminowała z gry Rachwała, ale za to na ławce zasiadł powracający do zdrowia Terlecki.

Smuda postanowił, że w bramce wystąpi Robakiewicz, licząc zapewne na jego doświadczenie i znajomość zawodników drużyny przeciwnej (grał wcześniej w tej drużynie). Piłkarzy obu zespołów przywitał ułożony przez kibiców Legii na całej trybunie zwanej „Żyletą” i wykonany z kolorowych kartek napis "Witamy w piekle" w otoczeniu kilkudziesięciu rac. Nie widziała tego na żywo większość z 1600 osobowej grupy kibiców Widzewa przybywającej na to spotkanie „wypchanym po brzegi” pociągiem specjalnym z Łodzi (wyjazd pociągu specjalnego ze stacji Nicianiana został sfinansowany w całości przez warszawski fan club Widzewa znany pod nazwą Red Bulls’87). Na stacji w Skierniewicach gdzie dosiadały się fan cluby łódzkiej drużyny, pociąg ruszył gdy część kibiców była jeszcze na peronie, co spowodowało zaciągnięcie hamulca ręcznego. W wyniku tego odjazd z tej stacji opóźnił się o godzinę a konsekwencja tej sytuacji była taka, że fani Widzewa zawitali na trybuny stadionu przy ul. Łazienkowskiej dopiero pod koniec pierwszej połowy(niektórzy weszli nawet dopiero w ok. 75 min spotkania, bo złośliwość gospodarzy była wielka i wpuszczali oni kibiców pojedynczo, jedną wąską furtką, co oczywiście wszystko opóźniało). Łódzcy zawodnicy na początku rywalizacji wywalczyli dwa rzuty rożne, jednak dośrodkowania Grzelaka padały łupem Stanewa. W 9 minucie blisko zdobycia bramki był Zieliński. Po centrze Kiełbowicza z rzutu wolnego, obrońca Legii główkował, ale nad bramką. Kilka minut później Kucharski wyłożył piłkę Surmie, jednak ten zbyt daleko ją sobie wypuścił i został uprzedzony przez Robakiewicza. Kolejne dwie okazje na zdobycie bramki zmarnował Svitlica. Najpierw zgubił piłkę w polu karnym, a po chwili spudłował z 11 metrów po podaniu Surmy. W 27 minucie napastnik Legii znów niepokoił Robakiewicza strzelając obok bramki. Potem szczęścia strzałem z dystansu próbował Omeljańczuk. Widzew skupił się głównie na obronie dostępu do własnej bramki. Dopiero w 42 minucie łodzianie przeprowadzili groźną akcje, która mogła zakończyć się bramką. Hermes podał na środek do Włodarczyka, a ten świetnie zauważył wychodzącego na czystą pozycje Rachwała. Niestety pomocnik Widzewa zamiast podciągnąć z piłką jeszcze parę metrów, uderzył od razu i minimalnie przestrzelił. W odpowiedzi mocnym strzałem na bramkę Robakiewicza popisał się Jóźwiak, jednak łódzki bramkarz bez kłopotów obronił. W tym czasie na trybunach znajdowała się już znaczna ilość kibiców Widzewa, którzy zaczęli machać czerwonymi i białymi chorągiewkami ułożonymi w klubowych barwach, zaraz potem balonikami by wreszcie zakończyć podnosząc do góry czerwone i białe karteczki. Gdy łódzcy kibice kończyli pokaz, sędzia gwizdnął i było po pierwszej połowie, w której taktyka Smudy zdała egzamin i łódzcy piłkarze utrzymywali korzystny rezultat.

Druga część spotkania zaczęła się od mocnego uderzenia zespołu Legii. Kucharski w polu karnym Widzewa, odegrał piłkę do Majewskiego, a ten wyłożył ją Svitlicy. Serbski napastnik wyprzedził Ciesielskiego i posłał w 47 min. futbolówkę do siatki obok Robakiewicza. Warszawscy fani szaleli ze szczęścia, odpalając przy tym sporo pirotechniki. W 54 minucie blisko wyrównania był Monteiro. Brazylijski piłkarz silnie uderzył z rzutu wolnego, ale Stanew nie dał się zaskoczyć. W tym momencie kibice Widzewa w otoczeniu transparentów i w połączeniu z szarfami pokazują legionistom sektorówkę przedstawiającą Widzewiaka wrzucającego eLkę do kosza a trener Smuda postanowia wzmocnić siłę ofensywną zespołu i na boisku zamiast Seweryna pojawia się Dymkowski, a Włodarczyka zastępuje Andjelković. I to właśnie Jugosłowiański napastnik chwilę po wejściu mógł zdobyć gola. Giuliano zagrał piłkę w pole karne Legii, gdzie doszedł do niej Andjelković, napastnik Widzewa obrócił się i mocno uderzył, jednak minimalnie nad poprzeczką. W rewanżu szybka kontra gospodarzy. Majewski zagrał piłkę do Magiery, ten będąc w jedenastce Widzewa zamiast podać do nieobstawionego Svitlicy, próbował indywidualnej akcji, jednak na posterunku był Węgrzyn. W 72 minucie powinien być remis. Batata będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem Legii, próbował zmieścić piłkę między nogami Stanewa, ale sztuka ta mu się nie udała, po rykoszecie piłka trafiła do Andjelkovicia, który ponownie zagrał na środek do Bataty, ale uderzenie Brazylijczyka zostało zablokowane. Legioniści groźnie kontratakowali. Najpierw Kiełbowicz wbiegł w pole karne, ale zbyt długo zwlekał ze strzałem i Węgrzyn zdołał go zablokować, następnie uderzenie Kucharskiego trafia w jednego z łódzkich obrońców, a dobitka Szali poszybowała wysoko nad bramką. Chwile później mecz został przerwany. Kibice Widzewa wdarli się na boisko a było to niedługo po tym, jak na Żylecie zapłonęła zdobyta nieco wcześniej przez chuliganów Legii na sparingu Widzewa w Sochaczewie, flaga tego fan clubu z napisem „Widzew Jest Wielki. Chuligani Widzewa po wcześniejszym zadymieniu sektora i części boiska rzucanymi świecami dymnymi a także petardami stroboskopowymi, rozkręcają śrubki mocujące ogrodzenie i wyłamują płot, wpadają w liczbie 100-150 osób na murawę i uszkadzają flagę warszawiaków z napisem ”Duma i Sława” oraz zaczynają toczyć walkę z chuliganami Legii, którzy z trybuny głównej próbują zapobiec dalszym stratom(w tym czasie łódzcy ultrasi zdejmują flagi Widzewa z płotu i bezpiecznie je chowają, podobnie zresztą jak czynią to ich odpowiednicy z Legii ze swoimi flagami). Przerwa w spotkaniu trwała blisko 19 minut, bo tyle zajęło policji spacyfikowanie zamieszek i sektora gości (po obu stronach byli poszkodowani w wyniku przede wszystkim rzucanych w siebie rac). Po wznowieniu gry wydawało się, że Widzewiacy będą chcieli wykorzystać dekoncentracje Legii. Najpierw Monteiro strzelił z wolnego, ale wprost w Stanewa, a później Terlecki dośrodkowuje w pole karne, gdzie główkował Węgrzyn, ale ponownie bramkarz Legii pewnie interweniował. W 107 minucie (a właściwie w 87 min. normalnego czasu gry) gospodarze zdobyli drugiego gola. Na środku boiska sfaulowany został jeden z piłkarzy Legii, Widzewiacy wdali się w dyskusje z sędzią, a w tym czasie Majewski zagrał piłkę do Svitlicy, który strzałem w krótki róg, pokonał Robakiewicza. Arbiter uznał gola i było po meczu. Kibice Widzewa przetrzymywani są jeszcze jakiś czas na stadionie by w policyjnej eskorcie „przespacerować” się w kilometrowym pochodzie na dworzec, na Powiśle i ruszyć w powrotną drogę do Łodzi. Nie obyło się oczywiście bez tradycyjnych złośliwości policji, wjazdu końmi w idący tłum czy naciąganego użycia pał (takie samo zachowanie stróżów porządku obowiązywało w drodze na stadion w Warszawie). Kibice Legii tylko obserwują idących łódzkich fanów. W pociągu powrotnym panował duży tłok i w takich warunkach o godzinie 2.00 sympatycy RTS-u meldują się w mieście Włókniarzy.
Konfrontacja odwiecznych rywali nie stała na takim poziomie jak się spodziewano. Legia była drużyną lepszą, a łodzianie zagrali zbyt zachowawczo. Dopiero po stracie pierwszej bramki i wejściu Dymkowskiego, Terleckiego i Andjelkovicia, Widzew zaczął grać bardziej ofensywnie, ale nie wystarczyło to na wywiezienie choćby jednego punktu ze Stolicy. Ten mecz zostanie zapamiętany jednak nie jako spektakl piłkarski, ale przede wszystkim z powodu awantury kibiców na płycie boiska, która była jedną z największych, jaka miała miejsce na stadionie Legii. W cieniu tych wydarzeń była katastrofalna organizacja i zabezpieczenie tego spotkania, o czym mogli przekonać się kibice z całej Polski obserwując wydarzenia za pomocą stacji telewizyjnej CANAL+, która transmitowała na żywo jego przebieg. To co zrobiono w Warszawie można zatytułować "Jak oszukano kibiców Widzewa" i tylko ten, kto tam był może zrozumieć tę sytuacje. To, że przy tym nikomu nic się nie stało(pomijając walkę chuliganów na murawie) i nie doszło do tragedii graniczy z cudem. Z podobnymi sytuacjami mamy w Polsce do czynienia dość często, ale tutaj przejaskrawiono to w sposób maksymalny. Szczytem chamstwa jest udostępnienie 1576 wejściówek (tyle sprzedano) dla Widzewiaków i wpuszczenie takiej grupy jedną, wąską furtką na sektor mający ok. 900-1000 miejsc siedzących (toteż nie wszyscy mecz obejrzeli). Trwało to grubo ponad godzinę i robiono to celowo, powoli wykorzystując fakt spóźnienia (mającego zresztą miejsce z winy samych kibiców). O działaniach policji napisano już wcześniej, natomiast nie wspomniano jeszcze o jednym wydarzeniu. Na meczu, na początku drugiej połowy kibice Legii wywiesili flagę Arbeit Macht Frei (AMF) a ten napis był nad bramą prowadzącą do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, gdzie zginęło kilka milionów ludzi. Flaga wisiała na płocie dość długo a organizatorzy i sami kibice Legii nie reagowali. Dopiero po pewnym czasie usunęli ją sami kibice, co nie zmienia faktu, że nie można już odpowiedzialności za tę flagę zrzucić tylko na karb małej grupki idiotów. To była kompromitacja i wstyd dla każdego szanującego swój kraj Polaka, zbezczeszczenie pamięci ofiar i żadne późniejsze przeprosiny działaczy i kibiców Legii nie mogą już zmienić i zatuszować zaistniałych faktów. O tym będzie się pamiętać!
http://archiwum.legialive.pl/photos2/03widzew1_f27.jpg
http://archiwum.legialive.pl/photos2/03widzew1_f28.jpg
http://archiwum.legialive.pl/photos2/03 ... _f2_10.jpg
http://archiwum.legialive.pl/photos2/03 ... _f2_23.jpg

http://archiwum.legialive.pl/photos2/03widzew1_f58.jpg
http://archiwum.legialive.pl/photos2/03widzew1_f59.jpg
http://archiwum.legialive.pl/photos2/03 ... _f2_21.jpg
http://archiwum.legialive.pl/photos2/03 ... _f2_27.jpg
http://archiwum.legialive.pl/photos2/03 ... _f2_28.jpg
http://archiwum.legialive.pl/photos2/03widzew1_f63.jpg
http://archiwum.legialive.pl/photos2/03 ... _f2_29.jpg
http://archiwum.legialive.pl/photos2/03 ... _f2_32.jpg
Radek_ZS
Posty: 1437
Rejestracja: 27.03.2007, 17:51

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: Radek_ZS »

Nudzi mi się to coś napiszę ze swoich wspomnień,póki jeszcze pamiętam w miare.
Thor1982
Posty: 82
Rejestracja: 08.10.2010, 22:06

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: Thor1982 »

O ile sięgam pamięcią Legia z ziomkami zajęli miejsca w sektorze buforowym (tam ich psiarnia wprowadziła), a Widzew zajął wtedy miejsce na koronie stadionu. Tak by w przypadku starcia atakowaliby z góry ;) Widzew wtedy razem z Lechem, Ruchem i chyba kimś z Arki w ok 80 osób.

Na tym meczu chyba ktoś z Zawiszy wyłapał od nas.
Radek_ZS
Posty: 1437
Rejestracja: 27.03.2007, 17:51

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: Radek_ZS »

Na sektorze było pospolite ruszenie z kilkunastu klubów, ale najwięcej Widzewa i Ruchu.
Wejście na sektor było od góry i weszliście na góre sektora, aby w momencie wejścia chłopaków, być na tym samym poziomie, a nie wyżej.

Gdyby się węgierskie psy nie ścięły że się kręci awantura i wpuściły by chłopaków, to byłoby ciekawie.A wiem kto był w autokarach i kto był z drugiej strony na sektorze.
I tu bym się musiał napiąć , ale nie tędy droga ;-)
Radek_ZS
Posty: 1437
Rejestracja: 27.03.2007, 17:51

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: Radek_ZS »

Oczywiście jest to moja prywatna relacja, a nie oficjalna relacja Zagłębia.
coci
Posty: 90
Rejestracja: 28.10.2009, 22:14

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: coci »

Witam
Tak sie sklada ze ja rowniez bylem na tym meczu....tyle ze po drugiej stronie barykady ;-)
Nawiasem mowiac w tamtym okresie(polowa lat 90-tych),mozna powiedziec ze mieliscie troche do nas pecha.
W końcu wpadamy na stadion chwila awantury z Arką i między nami powstaje gruby kordon psów. Ok, Triada z przydupasami z lewej, nie da się dojśc , ale z prawej nikt nie pilnuje.
...wtedy jeszcze nie bylo triady-takie male sprostowanie.Siedzielismy razem z Cracovia i Polonia Bytom.Lech siedzial w innym sektorze i z tego co pamietam awanturowal sie chyba z Motorem.
Reszta wlasciwie sie zgadza.
Rowniez wg.mnie ten "mecz" byl jednym z najlepszych i najciekawszych w moim zyciu.Old school-owa esencja lat dziewiedziesiatych-naprawde niezapomniane przezycia.
Radek_ZS
Posty: 1437
Rejestracja: 27.03.2007, 17:51

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: Radek_ZS »

Bankowo na Waszym sektorze było jeszcze Jastrzębie. Wiem bo jednemu zabrałem czapke ;-)

O ile pamiętam był to jeden z pierwszych meczów z rozejmem na kadrze, a tu taki klops :-).
dobry_bo_Polak
Posty: 1
Rejestracja: 22.03.2011, 23:59

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: dobry_bo_Polak »

Jastrzębia okolo setki, i okolo 30 Piasta Nowa Ruda jesli dobrze pamiętam. (moglem pomylic z Polska-Slowacja tez w Zabrzu)

ps. Witam Forum
siarkohoolik
Posty: 62
Rejestracja: 25.02.2010, 13:49

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: siarkohoolik »

Stomil mial taka jedna ciekawa rundy gdzie prawie wszedzie jezdzili autokarem i mieli dwa wjazdy pod kasy w zabrzu i Lubinie. Moze ktos zainteresowany opisac te wyjazdy? Rok 2001-2002 jak sie nie myle
coci
Posty: 90
Rejestracja: 28.10.2009, 22:14

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: coci »

Witam
Wracajac jeszcze do opisywanego wyzej meczu Polska-Rumunia 95.
Mam nadzieje ze mnie nikt tutaj nie zbanuje za wklejenie linka do galerii ze zdjeciami
http://www.arkowcy.pl/galeria,367,1,pol ... a-1995.tag
...a tutaj fragment opisu tego meczu z forum Widzewa.
Pod stadionem my (tj. Widzew) stajemy na rogu ulicy naprzeciwko wejścia na sektor przyjezdnych i czekamy aż nasi przedstawiciele odbiorą bilety. Tak sobie czekając widzimy przechodzące obok duże grupy kibiców Cracovii, Ruchu, Zagłębia i Legii, Poloni Bytom... ale największe wrażenie robił przemarsz Arki Gdynia, ok. 300 osób naprawdę silnej ekipy, my przy nich wyglądaliśmy jak kibice zespołu z A-klasy. Gdy pod kasy dotarło Zagłębie Sosnowiec doszło do zadymy. W ich kierunku ruszyła Arka Gdynia, ale do bezpośredniego starcia nie doszło z powodu interwencji policji, nie mogąc dostać się do Zagłębia, Arka rozpoczęła konkretną awanturę z policją, jednak po kilku chwilach sytuacja została wyjaśniona. W pewnym momencie podchodzi do nas 6 kolesi z Lecha na czele z niejakim panem U., gdy ich zobaczyłem szczena trochę mi opadała, bo mówiąc oględnie robili duuuuuuże wrażenie (oni reprezentowali taki styl dzisiejszych typowych bojówkarzy, który wtedy był jeszcze w powijakach, co dodatkowo potęgowało wrażenie), szukali ŁKS-u (coś tam do nich mieli, ale już nie pamiętam co) i myśleli, że to właśnie my, kilku ełksów stojących niedaleko raczej też nie wykazywało ochoty do głośnego manifestowania swojej przynależności klubowej.. ale wcale im się nie dziwiłem.

Wreszcie mamy bilety i wchodzimy na stadion, siadamy w niezbyt "medialnym" z punktu widzenia transmisji telewizyjnej miejscu bowiem niedaleko trybuny dla działaczy i vipów. Po lewej stronie za sąsiadów mamy Śląsk, Lechię i Wisłę, a po prawej BKS Bielsko i Góral Żywiec. Nas jest ok. 50 osób (część naszych dotarła do Zabrza samochodami) i nie prezentujemy się już tak najgorzej, z nami siedzą tez chłopaki z Chrobrego, Petrochemi, Karpat i Stali Rzeszów. Przed rozpoczęciem meczu na trybunach co chwilę dochodziło do różnych awantur. Najpierw Arka wygoniła i skasowała z 2 flag część fanów Zagłębia Sosnowiec, potem mieli dużą awanturę z policją, z mundurowymi starcie miał tez trójkąt Ś-L-W, ale w końcu zostali ostro spałowani, później doszło też do dymu w sektorze Lecha i Motoru (ci pierwsi powiesili flagę na barwach Motoru), w czasie spotkania Arka i Cracovia obrzucają się z Legią i Sosnowcem petardami i świecami dymnymi i czym się jeszcze da. Ogólnie atmosfera bardzo napięta, co chwilę jakieś starcia itd., przypominająca jako żywo pamiętny mecz Polska - Anglia z 1993 roku.
...a calosc znajduje sie tutaj:http://www.widzewtomy.net/index.php?opt ... &Itemid=98
Pozdrawiam
Hannibal84
Posty: 185
Rejestracja: 06.03.2011, 19:37

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: Hannibal84 »

Jest to pamiętna ustawka jak dobrze pamietam ok. 160 Lecha i ok 200 Legii. Legia sie przeliczyła i Lech odnosi zwycięstwo. Liczby mogą sie różnić od tych które podałem, ale są napewno bliskie. Legia w białych koszulkach.
5baniek
Posty: 46
Rejestracja: 25.03.2011, 07:21

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: 5baniek »

Pamietam opis chlopaka z Lecha Poznan i slowa mniej wiecej typu "gdy padaly znane twarze z Legii to juz wiedzielismy ze sie dzis nie cofniemy" i "na koniec ludzie z okolicznych okien zaczeli bic nam brawa". Legia w bialych koszulkach a Lech w zoltych przepaskach na bicepsach. Pamietam ze fajnie czytalo sie ten opis.

PS: Witam na forum.
tera-wal_wal-tera
Posty: 103
Rejestracja: 02.09.2010, 18:32

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: tera-wal_wal-tera »

Odnośnie dwóch postów powyżej - (L) sporo mniej niż 2 paki a Kks-u trzy autokary więc też trochę mniej niż 160, więc po c*** pisać 'dokładne' liczby na podstawie zasłyszanych (bądź przeczytanych) relacji.

Na zdjęciach widać tyły poznaniaków i poturbowanych z (L), czyli nie tylko (L) w bieli.
Co do przytoczonego cytatu " gdy padały znane twarze z Legii..." to szkoda że nie napisał od czego wiele(u) padło (w czasie późniejszych rozmów lechici przyznali że nie do końca było tak jak miało być).
Było minęło - Lech wygrał i nie ma co nikomu umniejszać, a na relację forumowicze będą musieli poczekać aż się sprawa przedawni:)
_ED_
Posty: 220
Rejestracja: 31.01.2010, 16:41

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: _ED_ »

ma ktoś tą relacje?
tera-wal_wal-tera
Posty: 103
Rejestracja: 02.09.2010, 18:32

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: tera-wal_wal-tera »

Hannibal84 pisze:
tera-wal_wal-tera pisze:Odnośnie dwóch postów powyżej - (L) sporo mniej niż 2 paki a Kks-u trzy autokary więc też trochę mniej niż 160, więc po c*** pisać 'dokładne' liczby na podstawie zasłyszanych (bądź przeczytanych) relacji.

Na zdjęciach widać tyły poznaniaków i poturbowanych z (L), czyli nie tylko (L) w bieli.
Co do przytoczonego cytatu " gdy padały znane twarze z Legii..." to szkoda że nie napisał od czego wiele(u) padło (w czasie późniejszych rozmów lechici przyznali że nie do końca było tak jak miało być).
Było minęło - Lech wygrał i nie ma co nikomu umniejszać, a na relację forumowicze będą musieli poczekać aż się sprawa przedawni:)

3 autokary to około 160 osób, napisałem że liczby moga sie różnic conieco. Nie przypierdalaj sie na siłe.
To się nie wpierdalaj na siłę. Ktoś prosił o relację a nie info - kto co był?
Robak
Posty: 55
Rejestracja: 06.09.2010, 13:10

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: Robak »

Tyle lat nikt z Legii nie miał pretensji ani nawet nie wspominał że "coś było nie tak",teraz młode pokolenie stara się wciskać bajki albo umniejszyć sukces Lecha.
Stary14
Posty: 894
Rejestracja: 04.01.2009, 12:34

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: Stary14 »

Robak pisze:Tyle lat nikt z Legii nie miał pretensji ani nawet nie wspominał że "coś było nie tak",teraz młode pokolenie stara się wciskać bajki albo umniejszyć sukces Lecha.
Dokładnie.
dr,martens
Posty: 87
Rejestracja: 14.05.2007, 23:46

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: dr,martens »

Kiedyś było inaczej-również kibicowsko.
Szczególnie w pięknych latach 90-tych.

Wszyscy chodziliśmy w kurtkach typu fleyers (potocznie nazywanych bamberami),które na meczah obracało się na pomarańczową strone. Często tą właśnie strone kurtki malowano markerami herb klubu bądź jego nazwe. Ubieraliśmy się na dresowo bądź w stylu skinheads. Większość z nas goliła głowy na łyso albo nosiła charakterystyczne grzywki na popersa. Szaliki były tylko pasiaki, zazwyczaj robione własnoręcznie przez nasze mamy i babcie. Jeśli dwa kluby miały identyczne barwy np.Widzew i ŁKS, to rozróżniać je można było po frędzelkach. Jeśli Widzew miał je czerwone to ŁKS z kolei białe. Nasze górnicze ''trójkolorowe'' pasiaki kończyły się białymi frendzelkami. Szaliki z napisami pojawiły się dopiero w połowie lat 90-tych i stanowiły prawdziwy rarytas. Sporo osób chodziło w szalach zagranicznych drużyn,które łatwiej można było zdobyć. Dominowały szale BVB,Liverpoolu,Schalke,Bayernu,Arsenalu.

Każdy kto zakładał szalik musiał sie liczyć z tym,że ktoś będzie chciał mu go odebrać i zawsze być gotowym do obrony swych barw. Nie było jak obecnie podziałów na ''hooligans'', ''ultras'' czy pikników. Jechałeś na wyjazd,zakładałeś szal-musiałeś liczyć się z konsekwencjami.

Na wyjazdy zawsze jeździło się bez biletów.Trzeba było wyjechać odpowiednio wcześnie,by mieć (w razie wyrzucenia z cugu) w zapasie jeszcze kilka połączeń. Na wyjazdach wszyscy pili,wszyscy mieli szale,wszyscy w razie potrzeby bili się. Każdy wyjazd to była jedna wielka przygoda. Awantury,pijackie akcje,śmieszne sytuacje. To również ciągłe użeranie się z gliniarzami,kanarami i rewizorami.
Najczęściej jeździliśmy w ok.50 grupie. Czasami zdarzało się jechać w kilkanaście osób na mecze w środe,lub na mało atrakcyjne sportowo i kibicowsko. Gdy gdzieś pojechaliśmy w grupie 100,200 lub więcej osób to uważaliśmy to za sukces. Wyjątkiem były pojedynki derbowe które mobilizowały nawet kilkutysięczną rzesze kibiców Górnika. Był to okres,w którym nasza drużyna sportowo dołowała.
Jednak na wyjazdy jeździliśmy zawsze.

Opraw meczowych w zasadzie nie było.Czasami ktoś podprowadził lub załatwił wojskową świece dymną,albo odpalało się kilogramy saletry. Młodzi kibice przynosili konffetti i tyle.
Zgody umacniało się różnymi alkoholami,lecz najczęściej tanimi winami. Jeśli goszczony kibic pożygal się, to znaczyło że został dobrze przyjęty.

Policja dokuczała nam w zasadzie od zawsze.
W sektorze 13 (tam znajdował się nasz młyn) kolegium można było dostać za palenie papierosa,stanie na ławce,użycie wulgarnego słowa,bądź bez wyraźnej przyczyny. Często bez powodu policja pacyfikowała cały nasz sektor. Podczas wyjazdów policjanci lubili wyrzucać z pociągu pojedyńcze osoby na poszczególnych stacjach. Każdy wyjazdowiec posiadał kolekcje kredytów i kolegium. Szczególnie dokuczał nam pewien funkcjonariusz na którego mówiliśmy ''Rumburak''. Starsi kibice wiedzą o kim mowa.

Flagi robiło się własnoręcznie.Zazwyczaj były to pionowe lub poziome trójkolorowe pasy. Napisy były malowane farbami lub sprayami (rzadziej wyszywane) z nazwą klubu , miasta bądź dzielnicy. Dominowały napisy typu ''KSG KING''.
Nie było internetu,kolorowych gazetek. Informacje o kibicach czerpało się z gazet sportowych,a niektóre osoby wycinały je i wklejały do zeszytu. Lata 90-te to również okres pojawienia się zinów kibicowskich powielanych na ksero.

Można by tak jeszcze długo wspominać,ale komu by się to chciało czytać. Nie mniej jednak bardzo się ciesze,że miałem okazje jeździć na mecze w tamtym okresie czasu. Pozostały piękne wspomnienia i przyjaciele do dnia dzisiejszego,którzy towarzyszyli mi (bądź nadal towarzyszą) w tej przygodzie z Górnikiem Zabrze.

DR.MARTENS-DENTAL PLAN
Radek_ZS
Posty: 1437
Rejestracja: 27.03.2007, 17:51

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: Radek_ZS »

Jak się nie mogły nielubiące się ekipy spotkać na lidze to pozostawała kadra i tam się wszystko wyjaśniało i pewno też dlatego tyle awantur zawsze było. Nie na ustawce w lesie tylko na meczu ewentualnie przed/po. Kadra dla mnie to była rzecz święta i gdzie tylko finanse pozwalały to się jechało.

Jak był podział na ''TRIADA'' i ''KOALICJA'' to ekipy z całej polski (koalicja) spotykały się w Sosnowcu , a póżniej na mecz do Chorzowa. Niezłe popijawy się czasami odbywały w bardzo dziwnych konfiguracjach klubowych :-)
spartan1920BB
Posty: 6
Rejestracja: 23.03.2011, 11:57

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: spartan1920BB »

Radku_ZS jednak mógłbyś napisać,która grupa kibiców według Ciebie:) się lepiej prezentowała wizualnie w Budapeszcie,ta na stadionie czy w autokarach?
nethóls
Posty: 29
Rejestracja: 02.09.2010, 18:41

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: nethóls »

Masz rację Radek.Swoją drogą to był chyba początek kalkulatorów , gdyż takie kosy jak
nethóls
Posty: 29
Rejestracja: 02.09.2010, 18:41

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: nethóls »

ŚWL musiały działać wspólnie z Legią i Zagłębiem , żeby jako tako wypadać na kadrze podczas konfrontacji z Triadą.
Radek_ZS
Posty: 1437
Rejestracja: 27.03.2007, 17:51

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: Radek_ZS »

spartan1920BB pisze:Radku_ZS jednak mógłbyś napisać,która grupa kibiców według Ciebie:) się lepiej prezentowała wizualnie w Budapeszcie,ta na stadionie czy w autokarach?

Odpowiem beznapinkowo jak było moim zdaniem.

Na sektorze było około 60-70 osób wymieszanej ekipy z przewagą Ruchu i Widzewa.
Od nas dwa autokary czyli ponad 100 osób.
Myśle że w tych siłach dalibyśmy rade. Raz że już zgrana w miare ekipa , a dwa że więcej osób.
Ale wiadomo zawsze się mogłoby wtrącić w trakcie awantury kilkudziesięciu przyczajonych ,niezdecydowanych do tej pory ,co stali na sektorze i mogłoby się wszystko pozmieniać.
Wszystko się szybko dzieje i cięzko cokolwiek przewidzieć ,jak to w takich awanturach.

Napewno byłoby wesoło.
spartan1920BB
Posty: 6
Rejestracja: 23.03.2011, 11:57

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: spartan1920BB »

Ok i wszystko jasne bez zbednej napiny.
kasztan
Posty: 65
Rejestracja: 01.03.2007, 19:48

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: kasztan »

Dr Kamszot
Posty: 211
Rejestracja: 16.12.2008, 16:08

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: Dr Kamszot »

Czy ktoś mógłby wkleić opisy/wspomnienia z Grabiszyńskiej?


PS. W końcu w dobrym temacie napisałem ;-). Niestety za dużo otwartych stron spowodowało, że pierwotnie ten post został napisany w "Komentarzach"
GtWładzie
Posty: 41
Rejestracja: 22.03.2011, 20:51

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: GtWładzie »

Dr Kamszot pisze:Czy ktoś mógłby wkleić opisy/wspomnienia z Grabiszyńskiej?


PS. W końcu w dobrym temacie napisałem ;-). Niestety za dużo otwartych stron spowodowało, że pierwotnie ten post został napisany w "Komentarzach"
Generalnie rzecz biorąc BARDZO DUŻO materiałów zostało solidarnie zniszczonych.W necie możesz poczytać jedynie relacje głównie ze strony dziennikarzy lub osób które udziału nie brały.
Na PM-ie masz link do jednej ze stron.
budek333
Posty: 13
Rejestracja: 09.04.2011, 00:13

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: budek333 »

Łysy Diabeł
Posty: 61
Rejestracja: 12.09.2009, 12:06
Lokalizacja: Gorlice

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: Łysy Diabeł »

Historia GORLICKICH kibiców sięga lat 80'tych ubiegłego wieku GORLICKI sport przeżywał rozkwit, piłkarze walczyli o II ligę (niestety bez skutku), a koszykarki GLINIKA o I ligę i udało się. W tym czasie kibice GLINIKA (piłka nożna) na P.P z WISŁĄ KRAKÓW zrobili układ.
Zorganizowane wyjazdy to połowa lat 80'tych na kosza KRAKÓW, RYBNIK (kilka autokarów, walki na trybunach oraz na i pod własną halą, liczne artykuły w prasie). GORLICE miały wówczas najlepszą publikę w kraju (I liga). Nagrody P.Z.K. i kilkuset szalikowców - hala pękała w szwach. Były też pochody po mieście po wygranych meczach! Później zrobiono zgody z kibicami KARPAT KROSNO i UNII TARNÓW.
Koniec lat 80'tych a początek 90'tych to wspomnienia dobrych czasów jeśli chodzi o kiboli. Koszykarki grały w I lidze, piłkarze w III ale bez błysku. Resztki pozostałych kiboli pod koniec 1990 roku postanowiło odbudować młyn, który jest do dziś w mniejszej (20 osób) lub w większej liczbie (100 osób).
Pierwszy wyjazd odbył się w 1991 roku na mecz kosza ze STALĄ STALOWA WOLA, pojechał nas jeden autokar od tego czasu staramy się towarzyszyć GLINIKOWI w miarę naszych możliwości również i połkarzą (PO MAŁOPOLSCE i PODKARPACIU) tam też dochodziło zawsze do awantur często przez nas wygrywanych, ale były też porażki. Głośno było o nas w prasie i TV.
Na początku lat 90 odnowiliśmy zgodę z KARPATAMI KROSNO jeżdżąc z nimi na mecze WIDZEWA do ŁODZI i na wyjazdy L.M. Następstwem tego był układ z WIDZEWEM ŁÓDŹ i CHROBRYM GŁOGÓW. Po zerwaniu zgody między WIDZEWEM a KARPATAMI nasze układy automatycznie się skończyły choć czasem ktoś z Gorlic pojedzie do ŁODZI na mecz WIDZEWA bo znajomości przetrwały, do nas też jeździli kibole WIDZEWA ŁÓDŹ i CHROBREGO GŁOGÓW. W ostatnich czasach odnowiliśmy zgodę z UNIĄ TARNÓW, której młyn się odnowił po rozpadzie i przejściu dużej części kiboli UNII na TARNOWIE. Razem z kibolami KARPAT KROSNO i UNII TARNÓW tworzymy tzw. "BIAŁO-NIEBIESKĄ TRIADE POŁUDNIA". Jeździmy często na mecze naszej UKOCHANEJ OJCZYZNY i w miarę możliwości na mecze nasze i naszych przyjaciół u siebie i na wyjazdach!
Troublemaker
Posty: 1285
Rejestracja: 27.02.2007, 17:37
Lokalizacja: Małopolska

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: Troublemaker »

Ów tekst był sporządzany kilka lat temu i informacja o istnieniu "małopolskiej triady", odnosząca się rzekomo do teraźniejszości jest już nieaktualna.
Boig Noi
Posty: 177
Rejestracja: 12.04.2011, 15:17

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: Boig Noi »

usrany_po_kolana pisze:ma ktos jakies relacje/opisy obu ekip z tego starcia http://www.chuligan.republika.pl/zdjecia3.html ?
Boig Noi
Posty: 177
Rejestracja: 12.04.2011, 15:17

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: Boig Noi »

stronka o zajściu w anglojęzycznej wersji wikipedii :)

http://en.wikipedia.org/wiki/Wroc%C5%82 ... _riot_2003
FanaticZL
Posty: 34
Rejestracja: 05.05.2010, 12:53

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: FanaticZL »

Zagłębie Lubin Old School - Smak Minionych Lat

http://www.youtube.com/watch?v=65_sxPwTTn0
kabe
Posty: 36
Rejestracja: 07.04.2011, 19:32

Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....

Post autor: kabe »

witam nawiazujac do meczu polska rumunia trzeba dodac ze ruch w tym czasie mial zgode z gornikem piszac dalej wracam do akcji w pociagu ten typ swietej pamieci niedziela mial ksywe nie mial dziary gks ksc na glowie tylko typ z cracovi mial taki tatuaz wracalem tez tym pociagiem bul to pierwszy moj mecz reprezentacji i wtedy wiedzialem co bede robil do tej chwili gks tychy holigans nkg gang
ODPOWIEDZ