W dniu dzisiejszym wzięliśmy udział w ostatniej drodze Karola i Łukasza. Towarzyszyliśmy Im, gdy opuszczali rodzinne Ryboły, byliśmy obecni w kościele i na cmentarzu w Bielsku Podlaskim, gdzie na Ich grobach złożyliśmy żółto-czerwone wieńce. Podczas uroczystości kibiców Jagiellonii było łącznie około 100. Ze smutkiem i nieopisanym żalem pożegnaliśmy naszych Braci. Ich tragiczna śmierć wstrząsnęła nami wszystkimi. Jeszcze raz składamy najszczersze kondolencje najbliższym Karola i Łukasza. To ogromna strata dla Rodzin, Przyjaciół, ale i dla nas. CZEŚĆ ICH PAMIĘCI!
Jednak z przykrością musimy stwierdzić, że znaleźli się ludzie, którzy
żałoby, rozpaczy rodzin, naszego smutku z powodu tragicznej śmierci chłopaków, nie potrafili uszanować. W Bielsku Podlaskim w sposób bezczelny i całkowicie pozbawiony szacunku, uroczystości obserwowali i nagrywali policjanci, tzw. „tajniacy”. Jest to karygodne zachowanie, które ugodziło w uczucia wielu zebranych tam osób. Zdajemy sobie sprawę, że podczas obecnie trwającej nagonki na kibiców wykorzystywany jest każdy wątek, aby ich oczernić – również nie posiadając do tego podstaw (jak Agnieszka Olejkowska z PZPN swoją wypowiedzią o niemającej miejsca walce z kibicami Cracovii, czy dziś poprzez nazywanie kibicami ludzi, którzy popełnili jakieś przestępstwo, a z kibicowaniem nie mają nic wspólnego). Jednakże tragiczny wypadek chłopaków nie był związany z wydarzeniami w Kownie, a informacja o pogrzebie została podana na forum i każdy mógł się zjawić, co z resztą niezawodni kibice Jagiellonii uczynili, przyjeżdżając z Białegostoku oraz okolic. Obecność policjantów przebranych za zwykłych obywateli i nagrywanie wydarzeń, jak jakichś bandytów, to obraza wszystkich nas, którzy żegnaliśmy dziś naszych Braci. Nikt nie wie, czego spodziewała się na pogrzebie policja.
Ponadto musimy wspomnieć o sytuacji, jaka miała miejsce po pogrzebie. Wszyscy zdenerwowani i rozczarowani bezczelnym zachowaniem policji udaliśmy się do aut. Jedna z Pań, szanowana i znana wszystkim kibicka Jagiellonii z Hajnówki, podjęła rozmowę z policją. Ci zaś po raz kolejny okazali bezczelne zachowanie mówiąc, że ich obecność nieopodal cmentarza spowodowana jest tym, że „gdzieś” okradziono dwa CPN-y i oni obstawiają okolicę. Te wydarzenia oczywiście zapewne miejsca nie miały, co z resztą udowodnili śledząc nas w uroczystościach pogrzebowych. Kulminacja nastąpiła, gdy po tym wydarzeniu Pani, która wracała wraz z najbliższymi do Hajnówki po pogrzebie, została zatrzymana przez policję i jej samochód został przeszukany! Nie rozumiemy tego chorego postępowania wobec zwykłych, dorosłych ludzi, którzy z rodzinami i przyjaciółmi udali się na pogrzeb Jagiellońskich Braci. Jesteśmy zszokowani i wyrażamy pełną dezaprobatę wobec tych działań. Rozumiemy, że policja próbuje teraz uzyskać pogłos wykorzystując kibiców do reklamy swoich wspaniałomyślnych działań, ale dzisiaj udowodniła, że tym samym potrafi się posunąć do zachowań godzących w ludzkie uczucia - uczucia rozpaczy, smutku i żałoby.