Śmieszne sytuacje na wyjazdach(i u siebie)
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
-
Inspektor_Erektor
- Posty: 74
- Rejestracja: 27.02.2007, 07:57
Dwie przekomiczne sytuacje z Belchatowa w tym sezonie
Pszczółka Maja...
http://www.youtube.com/watch?v=1nxoIA1Ueo8
I wczorajszy Mamut...
http://www.youtube.com/watch?v=ULu-ZgcmX28

Pszczółka Maja...
http://www.youtube.com/watch?v=1nxoIA1Ueo8
I wczorajszy Mamut...
http://www.youtube.com/watch?v=ULu-ZgcmX28
-
nikomu nieznany...
- Posty: 123
- Rejestracja: 27.02.2007, 15:35
Na naszym wyjeździe do Stalowej Woli miejscowa policja rozpaliła sobie grilla za naszym sektorem
Beka była nieziemska, a do pełni śmiechu gdy już odjeżdżaliśmy znienacka zatrzymała się jedna z kabaryn nas eskortujących, ze środka wyszedł pies wracając się do budki z żarciem z plastikowym widelcem
Albo wyjazd do Królewskiej Woli w 3 lidze, pełnia zimy śniegu po kolana, zatrzymujemy się "na siku" przy lesie. Kolega wraca z lasu i mówi z uśmiechem na twarzy "widziałem grzyba"
Może nie brzmi to śmiesznie, ale nam to się trochę skojarzyło
W ogóle ten wyjazd był strasznie śmieszny, ale reszta sytuacji raczej nie do opisania
O, i ostatni wyjazd do Bielska Białej na mecz BKS-u. Na dworcu w Tychach idą dwie małolatki w wieku 16-17 lat... Jedna z nich pociąga sobie bezwstydnie z butelki Tura po czym podaje winko koleżance, a ona czyni to samo
No po prostu to trzeba zobaczyć, bo opisać się nie da 
Albo wyjazd do Królewskiej Woli w 3 lidze, pełnia zimy śniegu po kolana, zatrzymujemy się "na siku" przy lesie. Kolega wraca z lasu i mówi z uśmiechem na twarzy "widziałem grzyba"
O, i ostatni wyjazd do Bielska Białej na mecz BKS-u. Na dworcu w Tychach idą dwie małolatki w wieku 16-17 lat... Jedna z nich pociąga sobie bezwstydnie z butelki Tura po czym podaje winko koleżance, a ona czyni to samo
-
Funny Bunny
widizałem fote jedną wy sie tam czasem nie ustawialiście w napis hwdp jak helikopter leciał??Legioner pisze:Ostatni wyjazd do Poznania. Drugi pociąg specjalny miał awarię, grupa ruszyła więc na piechotę "na stadion" (w cudzywsłowiu bo nikt nie wiedział w którą stronęna ten stadion dotrzeć ani ile km pozostało). Kawalkad ruszyla przez jakieś łąki gdzie ludzie z okolicznych bloków wychodzili z psami na spacer. Jedna starsza babka z psem zagadała co to za wydarzenie, jak ktos odpowiedział "Legia Warszawa, szanowna Pani" to odparła z uśmiechem, że "gdyby wiedziała, że taki kawal drogi przejedziemy i tak nieszczęśliwie będzie awaria to by wodę na herbatę wstawiła". . . w owym pochodzie szło jakies 700-800 osób.
http://jp85.pl/galeria/sez0607/190507/s ... 20309.html
http://jp85.pl/galeria/sez0607/190507/s ... 20329.html
P.S. Myślę, że warto odświeżyć temat. opowiadajcie swoje przygody.
Heh śmieszne to nawet było ale dużo mówi o inteligencji w policji...
Otóż:
Na wyjeździe Hutnik-Wisłoka czekaliśmy na dworcu na ziomków z Dębicy i kurewnie nam z kumplem się lać zachciało no to podbijamy do policjantów że lać się chce itd początkowo się sprzeciwiaja obustronna polemizacja po czym jeden pies mówi do drugiego to spisz ich i niech idą we 2... Dałem swój dowód spisał następnie zaczął spisywać kolegę tak jakoś zaczęliśmy się wpatrywać co kolesiowi to tak wolno idzie akurat był przy spisywaniu imienia matki
No i spisał Róża ale przez "U" i "Ż" troche mu się głupio zrobiło jak zaczęliśmy się z kolega oficjalnie śmiać ale chyba nie skapował z czego bo byka nie poprawił

Otóż:
Na wyjeździe Hutnik-Wisłoka czekaliśmy na dworcu na ziomków z Dębicy i kurewnie nam z kumplem się lać zachciało no to podbijamy do policjantów że lać się chce itd początkowo się sprzeciwiaja obustronna polemizacja po czym jeden pies mówi do drugiego to spisz ich i niech idą we 2... Dałem swój dowód spisał następnie zaczął spisywać kolegę tak jakoś zaczęliśmy się wpatrywać co kolesiowi to tak wolno idzie akurat był przy spisywaniu imienia matki
jak jechalismy do Krakowa to jeden typek od nas "wypadl" z jadacego pociagu... co sie pozniej okazalo wysiadl sobie "po hamburgera bo myslal ze stoimy na stacj a glody sie poczul"
albo w samym Krakowie Craxa zaczyna do nas krzyczec "nie wyjedziecie z Krakowa nie wyjedziecie" nastepnie po meczu jak stalismy juz przy bramie zaczynaja podjezdzac nasze autobusy ktorymi jechalismy na dworzec, jeden manewrowal z dobre pol godziny zeby dobrze stanac po czym typek od nas bardzo znudzony cala sytulacja nawija " nooo a Cracovia mowila ze nie wyjedziemy". Szczecin: nie wpuscili nas na mecz bo wypilismy pare piwek i siedzielismy w autobusie przed stadionem. policjant dowodzacy wszystkimi wpada nam do autobusu a tu zaczyna sie z nim gadka: "panie sierzancie policjancie kiedy nas wpuscicie na tn mecz?" policjant" ale jeszcze nie wiadomo czy was wpuscimy" "ale pan czesio powiedzial ze wejdziemy" psior patrzy sie baaardzo zdziwniony i wkoncu z siebie wydusil : "a kto to jest pan czesio?" " no kierowca autobusu( i tutaj trzeba bylo by zobaczyc kierowce ktory wygladal jak zul spod sklepu)" sierzancik zobaczyl kierowce zalamal sie i powiedzial ze nie bedzie juz z nami gadal wsiadl w samochod i gdzies pojechal 
-
Kuzyn Kopek
- ban
- Posty: 287
- Rejestracja: 26.02.2007, 18:05
- Lokalizacja: z Sochaczewa, tego którego nie ma!
-
czlowiek_z_twierdzy
- Posty: 18
- Rejestracja: 18.04.2007, 21:17
-
Szalony_Obserwator
- Posty: 28
- Rejestracja: 06.03.2007, 20:54
- Lokalizacja: mam wiedzieć
wrzesien 2003, Wegry - Polska w Budapeszcie
Jedziemy w 4 osoby samochodem, sklad bardzo sympatyczny (GKS Katowice, Zaglebie Sosnowiec, ŁKS Łodz i jeden czlowiek malo rozgarniety w polskiej pilce). Okolo 2godz w nocy gdzies w srodku Slowacji na glownej trasie stoi ponad 100sztuk bydla! Zatrzymujemy auto jakies 10metrow przed krowami, trabimy, mrugami dlugimi swiatlami a krowy nic! Tylko sie gapia na samochod i nawet o pol metra sie nie ruszyly z miejsca! Po jakis 5minutach kolega z ZS przypomnial sobie ze jest w posiadaniu trabki (takiej dlugiej co to na Malysza sie z nia jezdzi) Uchylil okno i jak zaczal trabic to wszystkie dostaly szalu i zaczely galopowac... w kierunku na Budapeszt no to my na dwojeczce powoli za nimi a kumpel dalej trabi. Po jakis 200metrach wszystkie krowki odbily w strone lasu
Po meczu zostajemy na 2 albo 3 noce w Budapeszcie. Mamy noclegi w jakims tanim osrodku turystycznym na obrzezach miasta. W pierwsza nocy swietujemy zwyciestwo, wodka i piwa leja sie strumieniami. Imprezke z pokoju przenieslismy na na korytarz a tam masa Wegrow. No to pijemy z nimi ale nie da sie za cholere dogadac skad oni sa i co tu robia. Kompletnie niezrozumialy jezyk! Bylo z nimi nawet kilka kobiet i jedna z nich troche dukala po angielsku... Jak juz z nimi troche wypilismy to okazalo sie, ze to jest... prewencja sciagnieta z calego kraju na obstawianie meczu Wegry - Polska!!!
Chcieli nawet potem flaszke postawic ale grzecznie podziekowalismy i wrocilismy do pokoju
wyjazd komedia!
Jedziemy w 4 osoby samochodem, sklad bardzo sympatyczny (GKS Katowice, Zaglebie Sosnowiec, ŁKS Łodz i jeden czlowiek malo rozgarniety w polskiej pilce). Okolo 2godz w nocy gdzies w srodku Slowacji na glownej trasie stoi ponad 100sztuk bydla! Zatrzymujemy auto jakies 10metrow przed krowami, trabimy, mrugami dlugimi swiatlami a krowy nic! Tylko sie gapia na samochod i nawet o pol metra sie nie ruszyly z miejsca! Po jakis 5minutach kolega z ZS przypomnial sobie ze jest w posiadaniu trabki (takiej dlugiej co to na Malysza sie z nia jezdzi) Uchylil okno i jak zaczal trabic to wszystkie dostaly szalu i zaczely galopowac... w kierunku na Budapeszt no to my na dwojeczce powoli za nimi a kumpel dalej trabi. Po jakis 200metrach wszystkie krowki odbily w strone lasu
Po meczu zostajemy na 2 albo 3 noce w Budapeszcie. Mamy noclegi w jakims tanim osrodku turystycznym na obrzezach miasta. W pierwsza nocy swietujemy zwyciestwo, wodka i piwa leja sie strumieniami. Imprezke z pokoju przenieslismy na na korytarz a tam masa Wegrow. No to pijemy z nimi ale nie da sie za cholere dogadac skad oni sa i co tu robia. Kompletnie niezrozumialy jezyk! Bylo z nimi nawet kilka kobiet i jedna z nich troche dukala po angielsku... Jak juz z nimi troche wypilismy to okazalo sie, ze to jest... prewencja sciagnieta z calego kraju na obstawianie meczu Wegry - Polska!!!
wyjazd komedia!
Łęczna-Legia (2005)
Jadąc do Łęcznej 2 lata temu na postoju na jakims wypizdowie(psy nie dawały zatrzymać się na stacjach) jeden z naszych postanowił odlac się na samochód psów.
Jak postanowił tak też zrobił:
http://img168.#.us/my.php?image=modyeu1.jpg
Jadąc do Łęcznej 2 lata temu na postoju na jakims wypizdowie(psy nie dawały zatrzymać się na stacjach) jeden z naszych postanowił odlac się na samochód psów.
Jak postanowił tak też zrobił:
http://img168.#.us/my.php?image=modyeu1.jpg
-
Sweet focie
- Posty: 130
- Rejestracja: 17.05.2007, 19:46
co za wandalhugi(L) pisze:Łęczna-Legia (2005)
Jadąc do Łęcznej 2 lata temu na postoju na jakims wypizdowie(psy nie dawały zatrzymać się na stacjach) jeden z naszych postanowił odlac się na samochód psów.
Jak postanowił tak też zrobił:
http://img168.#.us/my.php?image=modyeu1.jpg
-
z e(L)ka w sercu
- Posty: 399
- Rejestracja: 02.03.2007, 21:47
- Lokalizacja: UPG'05
-
Sweet focie
- Posty: 130
- Rejestracja: 17.05.2007, 19:46
A ty pisać umiesz??RODOWITA PYRA pisze:Podczas powrotu z Kielc, jak udało się wjechac na petrol, psy oznajmiły, że będa sprawdzać paragony. Oddelegowanych było dwóch z nich. Jak już wyłaziłem ze stacji, słysze : paragon, oczywiście podaje i jednocześnie się pytam, " ktury z panów umie czytać ". Ich miny ( obaj walneli buraka ) mówiły wszystko. Szkoda tylko lekko podartej bluzy, ale warto było
Smieszna sytuacja byla tez ostatnio jak wracalismy z meczu Stal Rzeszów-MOTOR (ok 560 osob z Motoru na tym meczu) jedziemy przez z Rzeszów idzie chłopak z dziewczyna a dziewczyna naprawde ładna a jesedn kibic otwiera okno i krzyczy do niej "ruchasz sie" wszyscy sie smieje nawet jej chlopak sie odwrocil i sie smial a za chwile drugi kibic "nie on sie rucha" i wszyscy brechta w autokarze! a Chłopak z dziewczyna uciekli
Pozdro ;]
Jechaliśmy w 5 do Lubina ale przez Koszalin (Pozdro Gwardia ) gdyż z Nami zabierało się 2 Gwardzistów. Po przyjeździe zabrali nas do bodajże "Kreślarni" gdzie grubo nas gościli przy użyciu wszelkich możliwych trunków . Jako, że w Koszalinie Dziewczyny Śliczności a poziom wypitego alkoholu sprzyjał bajerce podbijam do stolika obok i wyskakuje z jakże mądrym tekstem:
"Dziewczyny jak to jest... Wy jesteście Koszalinki czy Koszalinianki"
na co dostałem odpowiedź:
"Nie, my jesteśmy fajne d***"
Nasz stolik --- >

"Dziewczyny jak to jest... Wy jesteście Koszalinki czy Koszalinianki"
na co dostałem odpowiedź:
"Nie, my jesteśmy fajne d***"
Nasz stolik --- >
1. Wyjazd do Legnicy w zeszlej rundzie. Pieski eskortuja nas z dworca stadion. Generalnie pelna kulturka, oni na luzie, my na luzie, tylko taki jeden patafian w pelnym umundurowaniu i ze spuszczona przylbica. Wedrujemy sobie z ta eskorta, wtem slychac raban - twardziel sie wywalil
. Pies sie gramoli, my pelna nabita, a co lepsze pozostala psiarnia takze
.
2. Łomża - przybywamy na styk, psy zamiast nas wpuszczac od razu na obiekt postanawiaja poczekac, zeby zebrac nas w grupe. Taka postawa zdecydowanie nam sie nie spodobala, wiec dawaj - smigamy na stadion przelamujac opor materii czyli kilku funkcjonariuszy. Zmierzajac na sektor dalo sie jednym uchem uslyszec rozmowe jakiegos posterunkowego z "szycha" nawijajacym przez radiolke:
- Szycha: Co wy k**** robicie?!(odnosnie nie przypilnowania i niezgrupowania nas w jedna bande)?!
-Posterunkowy: A co mamy robic, panie komendancie?
Wchodzimy na sektor, a naszym oczom ukazal sie Darth Vader zasilajacy szeregi ochrony:

Pozdrawiam
2. Łomża - przybywamy na styk, psy zamiast nas wpuszczac od razu na obiekt postanawiaja poczekac, zeby zebrac nas w grupe. Taka postawa zdecydowanie nam sie nie spodobala, wiec dawaj - smigamy na stadion przelamujac opor materii czyli kilku funkcjonariuszy. Zmierzajac na sektor dalo sie jednym uchem uslyszec rozmowe jakiegos posterunkowego z "szycha" nawijajacym przez radiolke:
- Szycha: Co wy k**** robicie?!(odnosnie nie przypilnowania i niezgrupowania nas w jedna bande)?!
-Posterunkowy: A co mamy robic, panie komendancie?
Wchodzimy na sektor, a naszym oczom ukazal sie Darth Vader zasilajacy szeregi ochrony:

Pozdrawiam
