Lewy Sierpowy pisze:Od ostatniej mojej wizyty w Niemczech minęło już ponad 3 lata więc nie wiem jak jest obecnie.
Generalnie większośc moich wypraw prowadzi do Berlina a więc zahaczam o stare NRD.
Oprócz samego Berlina tereny są raczej wolne od kolorowych.
W Furstenwalde , leżacym kilkanaście , no może 30 km od stolicy a które ma tyle ludności co takie Tarnowskie Góry czyli około 60-70 tyś kolorowych jest chyba mniej niż w tym sąsiędnim mieście.
Ludzie w około berlinskich miejscowościach mają na nich wyjebane bo nie mają z nimi praktycznie żadnego kontaktu.
Młodzi to przede wszystkim egoiści i samoluby o braku jakichkolwiek przekonań i pogladów. Chcą byc cool ,trendy. A że teraz jest moda na polityczną poprawnośc to oni też są politycznie poprawni. Dokładne odwzierciedlenie większości naszej, polskiej młodzieży.Ta też tylko chce byc cool i trendy i przede wszystkim chce się bawic.Róznicy moim zdaniem nie ma żadnej.
Berlin to już całkiem inna para kaloszy. Wieloetniczna ,wielokulturowa metropolia.
Ale i w niej widac że kiedyś była podzielona jak reszta Niemiec.
Wchodnia cześc raczej bez kolorowych, za to zachodnia cześc to mozaika wszelakich ras , kolorów skóry i narodowości.Oczywiście najwięcej jest Niemców.
I niestety tam polityczna poprawnośc w stosunku do kolorowych jest bardzo silna.
Zresztą w samym centrum zachodniego Berlina , przy ruinach kościoła zniszczonego w nalocie w 1943 i przy samym markecie Herthy Berlin jest chyba najwiekszy nieformalny plac gdzie zbierają się wszystkie niemieckie lewaki, punkole i róznej maści anarchiści.
Najbardziej popularnym berlińskim klubem jak wszystkim wiadomojest Hertha ale jej kibice to typowa ultraska niezdolna ( albo niechcaca) w ramach politycznej poprawności nawet przeciwstawic się turasom którzy gwiżdzą gdy owa Hertha gra w pucharach z jakims tureckim klubem. Po prostu wstyd.
Moge sobie wyobrac tylko gdyby jakowaś mniejszośc mieszkała w takim Krakowie a jej kibice mimo że zasiedli licznie na trybunach gwizdali by jak przy piłce była Wisła albo Cracovia. Chyba jeszcze tego samego wieczoru musieli by pomyślec o powrocie w rodzinne strony. Jednym słowem pizdy.
Jest też w Berlinie dawna nrd-owska chluba czyli Dynamo Berlin ale w tej chwili gra w odpowiedniku naszej IV ligi i wielkiej ilościfanów nie ma.
Tam za to miłośnicy "kolorowych " Niemiec nie mają co szukac.
Niestety, klub jest zwalczany w ramach politycznej poprawności nawet przez władze miasta Berlin
Tak to jest panowie w tym Berlinie gdzie Turcy mogą gwizdac i obrażac piłkarzy Herthy podczas ich meczu z jakimś Galatasarayem czy innym Besiktasem i absolutnie nikt im nie mówi złegosłowa a tępi się nawet administracyjnymi środkami klub o prawicowych poglądach ( owszem skrajnych). Do dzielnic tureckich nawet nie włażiłem tylko posmigałem po nich furą i nie mam ochoty tam łazic piechotą czy jeżdzic komunikacją miejską.
Generalnie Niemcy to straszne pizdy się porobiły.Nie wiem dlaczego.
Czy ciągle pokutuję u nich poczucie winy za II WŚ ?
Czy może uwierzyli w multikulturowośc?
A może mają na wszystko wyjebane i chcą się tylko pławic w luksusie?
Trudno mi jest powiedziec.
O zachodnich landach nie będę się wypowiadał bo bywam bardzo żadko i ostatnio zawitałem tam dobre 10 lat wstecz a od tego czasu mogło sięwiele zmienic.
mi sie wydaje ze jest to spowodowane tym ze, niemcy plawia sie w luksusie. Jest kilka dzielnic tureckich etc i podniesiony lament o islamizacji. Przecietny niemiec mieszkajacy w jakims miasteczku jezdzacy volkswagenem i spedzajacy wakacje w chorwacji ma wyjebane na to czy turek przyjedzie czy nie. Jemu sie powodzi, to po co sie ma stresowac. Podobnie jest w Anglii, tymbardziej tutaj juz 2 czy nieraz i 3 pokolenie kolorowych rosnie. Biali wychowuja sie z czarnymi w jednej piaskownicy wiec maja na to wyjebane. Porobily sie faktycznie getta ale jest to raczej problem duzych miast.
Co do lewicy na stadionach szczegolnie w Anglii to trzeba powiedziec ze lewica jest o 180% inna niz ta w Polsce. U nich nie bylo UB czy SB, lewica dbala o obywatela, dlatego nie maja oporow wystawiac Che jako wlasnie romantycznego rewolucjonisty. Ostatnio w lidze europejskiej Liverpool wywiesil flage z Leninem i Marxem. I znowu jest problem gdyz dla nas Marx kojazy sie mimo wszystko z zsrr a dla nich Marx jest filozofem ktory mieszkal w UK.