Pare spraw:favicon pisze:Przemyśl to ciekawe miejsce dla paleontologów ( czy tam paleoantropologów) ruchu kibicowskiego w Polsce. Tam ruch kibicowski nie wnikając w szczegóły rozwijał się od lat 80-tych równomiernie na Polonii i Czuwaju bez ciśnienia jednych na drugich. Wspólne akcje były nie tylko na JKS ale na wszystkich przyjezdnych. Różnice zaczęły narastać stopniowo (dopiero początek lat 90-tych), od wspólnych akcji ( ciężko to nazwać zgodą w dzisiejszym słowa tego znaczeniu, mimo że na płotach wieszali swoje flagi obok siebie) po przez jakąś wzajemną tolerancję po kose. I tu pamiętam 2 wersje dlaczego tak było: Jedna mówi o tym , że przeważyła zgoda Czuwaju z Igloopolem, a druga, ze to niezależnie od tej zgody naturalna kolej rzeczy bo i tak mieli naturalną granice na rzece San i podział był nieunikniony.
"Ciekawe" rzekłbym z powodu tego że obydwie ekipy "oficjalnie" lub indywidualnie za wiedzą osób z góry jeździły sobie jako fan cluby na wiele innych czołowych ekip z polski (tu chodzi głownie o lata 90 jak i juz w mniejszym stopniu ten wiek).
Oficjalne czy raczej pół oficjaln fce:
Polonia która od dawna jeździ na Wisłe Kraków jako fan club. Zresztą na długo przed pojawieniem sie kibiców w Przemyślu jeżdżono na Wisłe. Pamiętajmy że piłkarsko ekipy z całego byłego woj. przemyskiego zawsze grały po tych najniższych ligach. Nie jest tu ważne czy w pewnym okresie (Polonia) miała jakieś tam układy z grupą H z Wisły. Fakt jest faktem, nie mają nic oficjalnego z Wisłą a jedynie jeżdżą na ich mecze. Stąd takie cos nazywa się fan club, co najwyżej można przykleić "dodatek" : "fan club na szczególnych warunkach".
Czuwaj: Tu tak samo jak w Polonii osoby z ekipy tej ekipy jeździły po polsce za czołowymi renomowanymi firmami w pojedynkę lub w parę osób. Do tego początkiem wieku dochodzi ich jak to nazwali na swoim forum do próby "wyjeżdżenia" zgody z Zagłebiem Sosnowiec. Oczywiście zjawiali sie tam jako fc. Nic jednak z tego nie wyszło i dali sobie spokój.
Skąd ja o tym wiem, otóż od początku tamtego dziesięciolecia spotykaliśmy takowe osoby jadąc do Zabrza w pociągach. Czasem kończyło się to stawianiem (przestraszonych) ich nam wódki, a czasem inaczej (obcicie, wywalanie z pociągu etc).
Zresztą to dotyczy także trzeciej "ekipy" z byłem woj. przemyskiego. JKSu Jarosław, no ale to juz inna bajka. Ot taki fan clubowy region.
Do tego dochodzi sprawa Motoru Przemyśl który na początku wąchał się z jedna ekipa po czym z drugą, a następnie całkiem odłaczył się przeobrażając sie w oficjalny fc... Cracovii.
Z tymi twoimi dwoma wersjami ich rozwodu to tez nie do końca tak jak piszesz. Igloopol jadąc na mecz z Polonią troche ich poobijał a osobami z Czuwaju doszło do zgoła innych kontaktów. Stąd osoby z Polonii wkurwione taką postawą swojego sojusznika odcieły się od Czuwaju i ich nowej zgody. Najciekawsze jest to co przeczytałem na forach Czuwaju (dawno temu). Otóż pomimo tego że w mieście trzymali sie razem to: zaimponowało im to że jakas ekipa dowaliła Polonii, stąd uznali że... warto z nim mieć zgode... Dziwne podejście a no cóz, jak juz pisałem "przemyskie wojweódzkie przypadki" :)
Co to tego podziału na rzece to są wyjątki, ale to juz zostawiam zainteresowanym.
Kończąc temat: dla mnie byłe "województwo" przemyskie (3 ekipy JKS, Polonia, Czuwaj) to była (w latach 90tych i początkiem tego wieku) wylęgarnia wszelkiej maści oficjalnych, nieoficlanych lub kilku osobowych FAN CLUBÓW jeżdżących po całej polsce.
Obecne czasy: Czuwaj- ekipa obecnie bez zgody, duże sympatie do Motoru Lublin (ale z tej mąki chleba nie bedzie). Nie pisze tu o MKS Radymno bo jak to sie okreslili to niech ich zgoda , nie fc tylko... jakies inne określenie (w tej chwili nie pamietam :).
Polonia- także ekipa bez zgody choć jak już pisałem od wielu wielu lat jeżdżą na Wisłę jako fc. I są to osoby wywodzące z się z Polonii lub z Polonii. Tłumaczenie się że to dwa inne składy to żenada, jak każdy bliżej znający realia przemsykie wie ocb. Bo może i w niektórych indywidualnych przypadkach tak jest, ale ogólnie rzecz biorąc ludzie z Polonii też jeżdżą na Wisłę.
Motor- ostatnimi laty coś o nich nie słychać na KSC (od dawna nie mają juz swojego dzielnicowego klubiku). Osobiscie małem z nimi "bezpośrednią przyjemnośc ich spotkać" 10 lat temu.
