Kibice - pracownicy ochrony
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
-
Michał z Łodzi
- Posty: 269
- Rejestracja: 12.04.2007, 20:37
tak jak pisałem chodzi mi głównie o tych co mecze obstawiają, a tacy jak napisałeś w klubie czy w sklepie to rzeczywiście inna sprawa słyszałem że nawet jak dojdzie do czegoś to układni są i w porządku byle by psów nie mieszaćWISLA(Z) pisze:Ochroniarz który nie ochrania meczów jest OK, taki w sklepie czy w klubie na bramce. Ten "meczowy" to inna sprawa.
-
Taki Jeden
- Posty: 54
- Rejestracja: 13.06.2007, 18:29
-
WhiteFanatic
- Posty: 87
- Rejestracja: 13.08.2007, 15:15
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Kiedyś( moge sie mylic ) pod koniec lat 90 na ŁKSie ochroną byli kibice.Bylo tak chyba przez pol roku o ile sie nie myle.Niech ktos z LKSu poprawi ;]
Nie wiem dokladnie jak bylo wtedy ale kibice nadal pilnuja porzadku na stadionie. Zdazalo sie tak ze ochroniarze mieli razem z niektorymi kibicami sprawy za wjazd na widzewskie osiedla (ochroniarze prywatnie)
Łódzki Klub Sportowy
Moim zdaniem poniekad jest to dobry pomysl,zamiast palek bardziej swoim autorytetem i pozycja w mlynie pilnuja porzadku ma wykrywacz metali,(musza to byc kibice ktorzy maja cos do powiedzenia w mlynie)pozatym awantur juz nie ma prawie na stadionie(zbyt duzy przypal)chyba,że czasami spontanicznie :D .plusow jest kilka
1-Klub ma spokoj na stadionie i nie placi kar(chyba,że za race)
2-Kibicow nie prowokuja jakies bezmozgowce
3-kibice maja kase na oprawe
1-Klub ma spokoj na stadionie i nie placi kar(chyba,że za race)
2-Kibicow nie prowokuja jakies bezmozgowce
3-kibice maja kase na oprawe
-
prawy_prosty
- Posty: 192
- Rejestracja: 17.03.2007, 23:56
Jak jest na Lechii Gdańsk? Tam zdaje się że ochraniały bardziej kumate osoby.
Na Jagiellonii pretorianie dobre kilka lat temu, jeszcze za czasów stadionu na ul. Jurowieckiej stali na ochronie.
Lech będąc w drugiej lidze nie miał również podobnego epizodu gdzie zrezygnowano z usług firm ochroniarskich na rzecz kibiców?
Na Jagiellonii pretorianie dobre kilka lat temu, jeszcze za czasów stadionu na ul. Jurowieckiej stali na ochronie.
Lech będąc w drugiej lidze nie miał również podobnego epizodu gdzie zrezygnowano z usług firm ochroniarskich na rzecz kibiców?
-
kindybał
Re: Kibice - pracownicy ochrony
ochroniarz (sklepowy itp.) współpracuje z policją i nikt mi nie wmówi, że jest inaczej, bo po prostu musi zainterweniować albo żegna się z pracą, o stadionowych nawet się nie wypowiadam, sami pomyślcie czemu, tyle w temacie
-
MamoJeszczeGodzinke
- Posty: 112
- Rejestracja: 04.03.2010, 12:51
Re: Kibice - pracownicy ochrony
Jeżeli ktoś się piszę na wytykanie palcem w myśl czerpania zysków to dla mnie to jest szmata, są inne sposoby zarabiania.
Re: Kibice - pracownicy ochrony
kindybał pisze:ochroniarz (sklepowy itp.) współpracuje z policją i nikt mi nie wmówi, że jest inaczej, bo po prostu musi zainterweniować albo żegna się z pracą, o stadionowych nawet się nie wypowiadam, sami pomyślcie czemu, tyle w temacie
idziesz do sklepu kraść?
-
przekumaty.piknik
Re: Kibice - pracownicy ochrony
ja p******* nie macie co w domu robić, odświeżać temat sprzed 3 lat?
-
cwaniak z PKSu
- Posty: 1492
- Rejestracja: 31.12.2008, 15:59
- Lokalizacja: POLSKA a nie ku*** jakaś zjednoczona Europa
Re: Kibice - pracownicy ochrony
Dokładnie. Na wielu polskich stadionach kibice byli dogadani z zarządem i ochraniali mecze. Przede wszystkim po to, by odciążyć finansowo klub. Można to zrozumieć, chociaż potrafi i wkurwić, gdy kibice-ochroniarze napinają się z spod sektora albo otwierają bramkę kumplom, by przyjezdni nie skroili miejscowych flag.kaelowiec pisze:panowie , ku*** , rozrozniajcie sytuacje , jak :
-w jakims klubie ekipa jest dogadana z zarzadem i pilnuje sektora
-chlop "kibic" robi w justusie czy innym szmaciarstwie, wspolpracuje z psiarnia itp
Druga sprawa kibiców pracujących w firmach ochroniarskich. Często zmusza ich do tego sytuacja życiowa. Nie mają wykształcenia, doświadczenia zawodowego a mają warunki fizyczne. Jak masz żonę i dziecko na utrzymaniu to nie myślisz o tym, że praca w ochronie to przypał tylko myślisz o tym jak utrzymać rodzinę.
Re: Kibice - pracownicy ochrony
temat w sumie dobry , zawsze sie zastanawialem dlaczego tylu kibicow stalo w marketach jako ochroniarze itp itd, do tego jest sporo "szarych" stref w zyciu kibicowskim, zalozmy ze ktos z Waszej ekipy robi kwadraty, wali auta itp itd, zalozmy ze harujecie na nowe auto i placicie kredyt za mieszkanie, rozumiem ze w tej sytuacji jesli ktos z ekipy obrobi Wam chalupe albo podprowadzi samochod to dalej JP i ACAB i CHWDP...mowie teoretycznie ale wiem ze nie raz takie sytuacje szczegolnie w duzych ekipach z wielkich aglomeracji mialy miejsce, bo nie kazdy w Krakowie, Warszawie czy Trojmiescie wie gdzie kto mieszka i zna 100% kolesi z ekip. dalej przyklad ktos pracuje na monitoringu w centrum handlowym zauwazy zlodziei i rozpozna w nich kolegow z ekipy to chyba jasne ze albo traci prace po kilku takich "niedowidzeniach" albo ich daje na pały...moje zdanie jest takie jak kolegow powyzej, zero tolerancji dla ochroniarzy raczej bez wyjatkow bo w sumie zawsze sie kontorwersyjna sytuacja zdazyc moze wiec po co kusic los....
-
leyenamour
- Posty: 27
- Rejestracja: 18.02.2010, 20:25
Re: Kibice - pracownicy ochrony
a zeby tak ze zroumieniem czytac?
kapusta napisal ze pracowal jako kierownik sklepu a nie ochroniarz
kapusta napisal ze pracowal jako kierownik sklepu a nie ochroniarz
-
tatapsychopata
- Posty: 66
- Rejestracja: 02.09.2010, 18:22
Re: Kibice - pracownicy ochrony
Czyli lepiej jest stracić pracę, pozbawić rodzinę dochodu, a tym samym pozwolić kumplowi po szalu na zajebanie towaru za 20 czy 50zł? Bardzo poprawny tok rozumowania, nie ma co...
-
leyenamour
- Posty: 27
- Rejestracja: 18.02.2010, 20:25
Re: Kibice - pracownicy ochrony
pozbawiac rodziny dochodu-niemusisz, pozwalac kumplowi po szalu na zajebanie towaru-tez nie, tracic pracy rowniez-niemusisz, wystarczy wybrac kierunek zawodowy taki, by niekolidowal z tym co robisz po godzinachtatapsychopata pisze:Czyli lepiej jest stracić pracę, pozbawić rodzinę dochodu, a tym samym pozwolić kumplowi po szalu na zajebanie towaru za 20 czy 50zł? Bardzo poprawny tok rozumowania, nie ma co...
-
kindybał
Re: Kibice - pracownicy ochrony
jeszcze dodam od siebie, wyobraź sobie jeden z drugim, że coś się wydarzyło i wjeżdżasz na puche, nie ważne czy sanki czy karny, no i opowiadasz ludziom, że byłeś ochroniarzem, miałeś pałke, gaz, a może nawet jakieś kajdanki spinkowe ;)
z fartem ziomuś heh ;)
eeeh do większości to i tak nie dotrze,
ochroniarz dla mnie to tak jak policjant tylko, że z mniejszym zakresem uprawnień i nie ważne czy to na meczu w markecie czy na dyskotece, nie ma co gdybać, bo i tak to jest bardzo niewdzięczny zawód,
z fartem ziomuś heh ;)
eeeh do większości to i tak nie dotrze,
ochroniarz dla mnie to tak jak policjant tylko, że z mniejszym zakresem uprawnień i nie ważne czy to na meczu w markecie czy na dyskotece, nie ma co gdybać, bo i tak to jest bardzo niewdzięczny zawód,
-
tatapsychopata
- Posty: 66
- Rejestracja: 02.09.2010, 18:22
Re: Kibice - pracownicy ochrony
Ale w jaki sposób posada ochroniarza sklepowego koliduje z kibicowaniem?leyenamour pisze:pozbawiac rodziny dochodu-niemusisz, pozwalac kumplowi po szalu na zajebanie towaru-tez nie, tracic pracy rowniez-niemusisz, wystarczy wybrac kierunek zawodowy taki, by niekolidowal z tym co robisz po godzinachtatapsychopata pisze:Czyli lepiej jest stracić pracę, pozbawić rodzinę dochodu, a tym samym pozwolić kumplowi po szalu na zajebanie towaru za 20 czy 50zł? Bardzo poprawny tok rozumowania, nie ma co...
Interesuje mnie zdanie innych na temat bramkarzy, czy ochroniarzy w klubach.
Re: Kibice - pracownicy ochrony
Bardzo sluszne pytanie, co z ochrona na imprezach, wkoncu to tez ochraniarze, jak wiekszosc tu mowi, nie wazne gdzie sie pracuje, wazne ze w ochronie i za to c*** w dupe...moze byc ciekawie :)
-
Death & Glory
- Posty: 179
- Rejestracja: 03.02.2010, 15:41
Re: Kibice - pracownicy ochrony
To zależy z jakim kibicowaniem. Możesz iść na mecz z dziewczyną pooglądać piłkarzy, wpierdolić kiełbasę i krzyknąć sędzia c*** jak nie podyktuje karnego. W tym przypadku będziesz się dziwił jak zawód ochroniarza może kolidować z kibicowaniem.
Natomiast jeśli jesteś kibicem, który "żyje życiem stadionowym", to wiesz, że za pewne działania w ramach tego życia, możesz trafić do aresztu lub kryminału. Wybierasz pewną drogę i chciałbyś być szanowany w pewnych kręgach, które też mogą tam trafić. Ochroniarze z firm ochroniarskich (obojętne czy to sklepowi, stadionowi czy parkingowi) czy kanary tego szacunku nie mają i mieć nie będą - dlatego, że w swoją działalność zawodową wpisaną mają współpracę z policją, która jak wiadomo również tego szacunku mieć nie może.
Dodam, również , że do tego grona nie zaliczają się bramkarze z dyskotek, którzy nie są zatrudnieni przez firmy ochroniarskie, a przez właścicieli lokali, oni nie mają wpisanej współpracy, oni jedynie leją po mordach i wypierdalają z klubu.
Teoria, teorią, a praktyka jaka jest dobrze wiemy, w ekipach nie raz zdarzają się odstępstwa od tej zasady. Wspomnieć tu można takie ekipy jak Cracovia czy Raków, gdzie wysoko postawione osoby opisane nawet w temacie o legendach w przeszłości wykonywały taką pracę.
Natomiast jeśli jesteś kibicem, który "żyje życiem stadionowym", to wiesz, że za pewne działania w ramach tego życia, możesz trafić do aresztu lub kryminału. Wybierasz pewną drogę i chciałbyś być szanowany w pewnych kręgach, które też mogą tam trafić. Ochroniarze z firm ochroniarskich (obojętne czy to sklepowi, stadionowi czy parkingowi) czy kanary tego szacunku nie mają i mieć nie będą - dlatego, że w swoją działalność zawodową wpisaną mają współpracę z policją, która jak wiadomo również tego szacunku mieć nie może.
Dodam, również , że do tego grona nie zaliczają się bramkarze z dyskotek, którzy nie są zatrudnieni przez firmy ochroniarskie, a przez właścicieli lokali, oni nie mają wpisanej współpracy, oni jedynie leją po mordach i wypierdalają z klubu.
Teoria, teorią, a praktyka jaka jest dobrze wiemy, w ekipach nie raz zdarzają się odstępstwa od tej zasady. Wspomnieć tu można takie ekipy jak Cracovia czy Raków, gdzie wysoko postawione osoby opisane nawet w temacie o legendach w przeszłości wykonywały taką pracę.
Re: Kibice - pracownicy ochrony
Jak widzę tu niektóre wpisy kolesi pokroju całe życie na oriencie JP100%, to mi się słabo robi.
Wiadomo, praca ochroniarza niesie za sobą pewne konflikty moralne, ale zawsze taki ochroniarz może załatwić sprawę jakoś polubownie, ewentualnie zapowiedzieć ziomkom z ekipy, że pracuje tu i tu na ochronie, żeby nie przychodzili do jego sklepu na jope, bo mu narobią przypału i tyle.
W dzisiejszych czasach, gdzie ciężko o jakąkolwiek pracę, niektórzy nie mają wyboru, dlatego pracują w ochronie, a dzieci, które tu strasznie jadą od frajerów, niech zastanowią się, czy z bycia JP w przyszłości utrzymają rodzinę.
Wiadomo, praca ochroniarza niesie za sobą pewne konflikty moralne, ale zawsze taki ochroniarz może załatwić sprawę jakoś polubownie, ewentualnie zapowiedzieć ziomkom z ekipy, że pracuje tu i tu na ochronie, żeby nie przychodzili do jego sklepu na jope, bo mu narobią przypału i tyle.
W dzisiejszych czasach, gdzie ciężko o jakąkolwiek pracę, niektórzy nie mają wyboru, dlatego pracują w ochronie, a dzieci, które tu strasznie jadą od frajerów, niech zastanowią się, czy z bycia JP w przyszłości utrzymają rodzinę.
Re: Kibice - pracownicy ochrony
W teorii tak jest jak mowisz z tymi bramkarzami ale w praktyce nie za bardzo to sie zawsze sprawdza i dochodzi do wspolpracy z policja, bo np taki maja przykaz i dzwonia. Tak naprawde to jest bardzo ciezki temat, bo tyle ile ludzi sie wypowie tyle bedzie opinii, Czy mozna byc "dobrym" ochroniarzem, czy sa tylko "zli" ochroniarze ? To jest pytanie na ktore raczej nigdy nie padnie tu satysfakcjonujaca odpowiedz.
Re: Kibice - pracownicy ochrony
zaraz napiszesz ze niech sprzedaje ten co nie ma co do jedzenia bo bieda jest
-
Death & Glory
- Posty: 179
- Rejestracja: 03.02.2010, 15:41
Re: Kibice - pracownicy ochrony
Twoje tłumaczenie można odnosić do różnych zawodów. Takie tłumaczenie nie przechodzi, tym bardziej , że jesteś z Pińczowa.W dzisiejszych czasach, gdzie ciężko o jakąkolwiek pracę, niektórzy nie mają wyboru, dlatego pracują w ochronie( zamień sobie na POLICJĘ), a dzieci, które tu strasznie jadą od frajerów, niech zastanowią się, czy z bycia JP w przyszłości utrzymają rodzinę.
-
LODOWYcukierek
- Posty: 6
- Rejestracja: 20.09.2010, 13:08
Re: Kibice - pracownicy ochrony
Moje zdanie na ten temat jest takie że, albo kibic albo ochrona, oczywiście ktoś jak tutaj było napisane ma rodzinę i trzeba ją jakoś utrzymać, ale jeśli ktoś wczesniej działał aktywnie, teraz już nie bo rodzina, to mija się z celem taka praca, szef każe wezwać psy i co wtedy??. Oczywiście są różne sytuacje w życiu, ale jednak mija się z celem taka praca.
Tzw. koksy które jezdzą w solidach, lasnserzy pełną gębą, bezmózgi czy inne wynalazki to zwykłe parówy, którzy nie mają nic wspólnego z ekipami, możliwe że są tacy co jednak m ają, ale jeśli pracują w tzw. "interwencji na mieście" to oczywistym jest że jak złapią delikwenta na kradzieży to muszą zadzwonic po psiarnie, więc typowe zwykłe parówy jak dla mnie są wtedy.
Tzw. koksy które jezdzą w solidach, lasnserzy pełną gębą, bezmózgi czy inne wynalazki to zwykłe parówy, którzy nie mają nic wspólnego z ekipami, możliwe że są tacy co jednak m ają, ale jeśli pracują w tzw. "interwencji na mieście" to oczywistym jest że jak złapią delikwenta na kradzieży to muszą zadzwonic po psiarnie, więc typowe zwykłe parówy jak dla mnie są wtedy.
Re: Kibice - pracownicy ochrony
Nie mozna porownywac pracy w banku czy innym sklepie do zawodu ochroniarki, jak ktos napadnie na bank to wiadomo ze trzeba wezwac policje zeby samemu nie miec konswkwencji prawnych, ale nikt nikomu nie kaze rozpoznawac sprawcy.. To roznica. Poza tym masz wybor, nierozpoznasz - to i nikt potem nie bedzie chcial cie odwiedzic, np w domu z dziecmi. Rozpoznasz, zachowasz prace lub nie, ale potem sie ogladaj za siebie.
Jak ci auto ukradna to oczywiscie tez musisz zglosic bo ktos cie wpierdzieli na mine i sklep obrobi, na stacji paliwo zatankuje na twoje konto czy wypadek popelni itp.
To nie jest dawanie na kogos, to bronienie siebie, poza tym potrzebujesz papier z policji zeby wyrejstrowac auto lub dostac kase z ubezpieczenia.
Sytuacje sa rozne w zyciu, wiec nie ma co kazdej z osobna rozkminiac, wazne by zachowac sie charakternie a nawet dogadac, byle nie dawac na psy.
Chodzi tu o co innego, sa w pewnych kregach zawody "dojebane" i nie wypada po prostu ich podejmowac zeby zachowac dobre imie.
Np policjant, kanar, straznik miejski, prokurator, sedzia czy wlasnie ochroniarz(nie mylic z polspolitym bramkarzem)
Ludzie czasem traca flagi nie za male pieniadze, droga odziez klubowa etc, na ktore tez sporo trzeba bylo zbierac. Dla jednych to skrojenie przeciwnika, dla innych pospolita kradziez.
ps. nie, nie jestem od dawna nastolatkiem jak i rowniez jp100%
Ktos musi pedofilow i innych zwyridnialcow lapac i im to powinnismy zostawic.
Z mojej strony ostatni post
Pozdrawiam.
Jak ci auto ukradna to oczywiscie tez musisz zglosic bo ktos cie wpierdzieli na mine i sklep obrobi, na stacji paliwo zatankuje na twoje konto czy wypadek popelni itp.
To nie jest dawanie na kogos, to bronienie siebie, poza tym potrzebujesz papier z policji zeby wyrejstrowac auto lub dostac kase z ubezpieczenia.
Sytuacje sa rozne w zyciu, wiec nie ma co kazdej z osobna rozkminiac, wazne by zachowac sie charakternie a nawet dogadac, byle nie dawac na psy.
Chodzi tu o co innego, sa w pewnych kregach zawody "dojebane" i nie wypada po prostu ich podejmowac zeby zachowac dobre imie.
Np policjant, kanar, straznik miejski, prokurator, sedzia czy wlasnie ochroniarz(nie mylic z polspolitym bramkarzem)
Ludzie czasem traca flagi nie za male pieniadze, droga odziez klubowa etc, na ktore tez sporo trzeba bylo zbierac. Dla jednych to skrojenie przeciwnika, dla innych pospolita kradziez.
ps. nie, nie jestem od dawna nastolatkiem jak i rowniez jp100%
Ktos musi pedofilow i innych zwyridnialcow lapac i im to powinnismy zostawic.
Z mojej strony ostatni post
Pozdrawiam.
-
Death & Glory
- Posty: 179
- Rejestracja: 03.02.2010, 15:41
Re: Kibice - pracownicy ochrony
Twoje słowa:
Tu nie wyglądały na podobno.Akurat na bramkach w klubach stoją w większości kibice, w kilku firmach ochroniarskich są całe ekipy, które nawet na meczach stoją, jeżeli myślicie że jest inaczej, to żyjecie w innym świecie.
-
forever young
Re: Kibice - pracownicy ochrony
tym wpisem sam siebie podsumowales. bez odbioru lamusie
Re: Kibice - pracownicy ochrony
Nie pisz juz ochroniarko do mnie .
