Zapraszam do dyskusji. Pozdro.
Kibice - pracownicy ochrony
Moderatorzy: LechiaCHWM, Zorientowany
Kibice - pracownicy ochrony
Nie widziałem żeby kiedykolwiek był na forum taki temat, więc go założyłem bo moim zdaniem jest dość ciekawy i bezpośrednio wiąże się z kibicowskim światem. Chodzi mi o to byście pisali swoje zdanie na temat tego co sądzicie o innych kibicach pracujących w ochronie głównie chodzi mi o ochronę podczas meczy. Moim zdaniem jest to absurd i totalny Monty Python by człenio który aktywnie włącza się w życie kibicowskie bawił się w ochroniarkę, a juz totalnym przegięciem są typi którzy na dodatek mają dziary Hooligans
Leją oni innych kibiców pałami a pewnie sami nie raz napierdalali się z ochroną i dostali pałą i wiedzą że fajne to nie jest. Ciekaw jestem czy w niektórych ekipach jest to akceptowane, bo tak jak napisałem moim zdaniem to przegięcie i to grube.
Zapraszam do dyskusji. Pozdro.
Zapraszam do dyskusji. Pozdro.
Fanatyzmowi nie będzie końca!
antyżyd
antyżyd
-
Michał z Łodzi
- Posty: 356
- Rejestracja: 12.04.2007, 20:37
A jeśli chodzi o typów z dziarami Hooligans to na meczu z GKS Jastrzębie Zdrój jak byłem to był właśnie typ z ochrony z taką dziarą na przedramieniu. Może chłopaki z Jastrzębia wiedzą coś więcej na temat tego kolesia skąd się urwał w ogóle czy jest z jakąś ekipą związany??
Fanatyzmowi nie będzie końca!
antyżyd
antyżyd
tak jak pisałem chodzi mi głównie o tych co mecze obstawiają, a tacy jak napisałeś w klubie czy w sklepie to rzeczywiście inna sprawa słyszałem że nawet jak dojdzie do czegoś to układni są i w porządku byle by psów nie mieszaćWISLA(Z) pisze:Ochroniarz który nie ochrania meczów jest OK, taki w sklepie czy w klubie na bramce. Ten "meczowy" to inna sprawa.
Fanatyzmowi nie będzie końca!
antyżyd
antyżyd
-
Taki Jeden
- Posty: 61
- Rejestracja: 13.06.2007, 18:29
-
WhiteFanatic
- Posty: 111
- Rejestracja: 13.08.2007, 15:15
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Kiedyś( moge sie mylic ) pod koniec lat 90 na ŁKSie ochroną byli kibice.Bylo tak chyba przez pol roku o ile sie nie myle.Niech ktos z LKSu poprawi ;]
Nie wiem dokladnie jak bylo wtedy ale kibice nadal pilnuja porzadku na stadionie. Zdazalo sie tak ze ochroniarze mieli razem z niektorymi kibicami sprawy za wjazd na widzewskie osiedla (ochroniarze prywatnie)
Łódzki Klub Sportowy
Moim zdaniem poniekad jest to dobry pomysl,zamiast palek bardziej swoim autorytetem i pozycja w mlynie pilnuja porzadku ma wykrywacz metali,(musza to byc kibice ktorzy maja cos do powiedzenia w mlynie)pozatym awantur juz nie ma prawie na stadionie(zbyt duzy przypal)chyba,że czasami spontanicznie :D .plusow jest kilka
1-Klub ma spokoj na stadionie i nie placi kar(chyba,że za race)
2-Kibicow nie prowokuja jakies bezmozgowce
3-kibice maja kase na oprawe
1-Klub ma spokoj na stadionie i nie placi kar(chyba,że za race)
2-Kibicow nie prowokuja jakies bezmozgowce
3-kibice maja kase na oprawe
na jakimś wyjeździe byliśmy w kilka osób, pod koniec meczu przychodzi ochrona i chcą nas wyprowadzić pare minut przed końcem, niby zebysmy w łeb nie dostali
kolega pyta ochroniarza co on sie tak o nas boi, a ten mu odpowiada: ja też chodziłem na mecze i byłem chuliganem, to mi nie mów ze ja sie boje!!
ps. mój stary jest ochroniarzem, a od nie dawna w firmie która ochrania u nas mecze, bedą jajca jak sie spotkam z nim na meczu
ps. mój stary jest ochroniarzem, a od nie dawna w firmie która ochrania u nas mecze, bedą jajca jak sie spotkam z nim na meczu

www.facebook.com/gadzetydlakibica
-
czarnulka88
mój ojciec też swego czasu obstawiał mecze, to kolegów ode mnie wpuszczał za free, a całej reszty to ja wole nie rozkminiaćseba1944 pisze:na jakimś wyjeździe byliśmy w kilka osób, pod koniec meczu przychodzi ochrona i chcą nas wyprowadzić pare minut przed końcem, niby zebysmy w łeb nie dostalikolega pyta ochroniarza co on sie tak o nas boi, a ten mu odpowiada: ja też chodziłem na mecze i byłem chuliganem, to mi nie mów ze ja sie boje!!
![]()
ps. mój stary jest ochroniarzem, a od nie dawna w firmie która ochrania u nas mecze, bedą jajca jak sie spotkam z nim na meczu
-
prawy_prosty
- Posty: 307
- Rejestracja: 17.03.2007, 23:56
Jak jest na Lechii Gdańsk? Tam zdaje się że ochraniały bardziej kumate osoby.
Na Jagiellonii pretorianie dobre kilka lat temu, jeszcze za czasów stadionu na ul. Jurowieckiej stali na ochronie.
Lech będąc w drugiej lidze nie miał również podobnego epizodu gdzie zrezygnowano z usług firm ochroniarskich na rzecz kibiców?
Na Jagiellonii pretorianie dobre kilka lat temu, jeszcze za czasów stadionu na ul. Jurowieckiej stali na ochronie.
Lech będąc w drugiej lidze nie miał również podobnego epizodu gdzie zrezygnowano z usług firm ochroniarskich na rzecz kibiców?
-
kindybał
Re: Kibice - pracownicy ochrony
ochroniarz (sklepowy itp.) współpracuje z policją i nikt mi nie wmówi, że jest inaczej, bo po prostu musi zainterweniować albo żegna się z pracą, o stadionowych nawet się nie wypowiadam, sami pomyślcie czemu, tyle w temacie
-
MamoJeszczeGodzinke
- Posty: 161
- Rejestracja: 04.03.2010, 12:51
Re: Kibice - pracownicy ochrony
Jeżeli ktoś się piszę na wytykanie palcem w myśl czerpania zysków to dla mnie to jest szmata, są inne sposoby zarabiania.
...wrócą ze szpitala to się określą.
Re: Kibice - pracownicy ochrony
kindybał pisze:ochroniarz (sklepowy itp.) współpracuje z policją i nikt mi nie wmówi, że jest inaczej, bo po prostu musi zainterweniować albo żegna się z pracą, o stadionowych nawet się nie wypowiadam, sami pomyślcie czemu, tyle w temacie
idziesz do sklepu kraść?
Re: Kibice - pracownicy ochrony
Fan Śląsk z 1996 roku.
Myślę że pasuje do tematu.
Ktoś napisze że to dawne czasy,ale mnie dziwi że sytuacje opisywał jeden z liderów Śląska i nie zraził go fakt że Wisła poszła na dym razem z bramkarzami.
CZYLI KTO DOSTAJE BATY POD WAWELEM
Wedlug powszechnie utartej opinii ostatnio w podwawelskim
grodzie panoszy sie glównie Cracovia. Owszem, jest bardziej widoczna,
ale ostatnio to nie "Pasy" sa góra w walkach stadionowych hunów na
ulicach dawnej stolicy Polski. Na ten stan rzeczy mial wplyw pewien
fakt. Na przelomie stycznie i lutego w spotkaniu.trzech na trzech na
Rynku okazali sie lepsi nasi ziomale z Wisly. Pobici krakowscy zydkowie
pobiegli po posilki do zelaznej, knajpy w której urzeduje tamtejsza
grupa uderzeniowa. Trzydziestoosobowa wataha nie zlapala nikogo, wiec
wpadli do knajpy, kolo której odbyl sie dym. Trafili na dosc stanowczego
bramkarza, bylego zapasnika Wisly. Cracoviacy dajac noge z kafejki,
wymachiwali .od czasu do czasu bejsbolami. Jeden taki obrót trafil
bramkowego w szczeke wybijajac mu trzy przednie kly. Po tym zdarzeniu
zebrala sie grupa dwudziestu bramkarzy i dziesieciu wislaków. Wpadli oni
do zelaznej i tam obili biesiadujacych fanów Cracovii. Po victorii
umówili sie na kolejny dym za tydzien. Po siedmiu dniach Wisla przyszla
juz bez bramkarzy, jednak na dym w poblizu wlasnej knajpy nie pojawila
sie Cracovia. Ci nieliczni, którzy przyszli, tlumaczyli sie, ze wszyscy
pojechali na rozmowy. do Gdyni. Jednak w Trójmiescie zameldowalo sie
tylko 8 kibiców Cracovii. Gdzie zniknela reszta - nie wiadomo. Wiadomo
natoaiast, ze jeden z paso - zydków, który w pierwszym dymie mial
zlamana reke w tydzien pózniej nie zaznal litosci ze strony wis laków i
zlamali mu konczyne dolna, smiejac sie
Myślę że pasuje do tematu.
Ktoś napisze że to dawne czasy,ale mnie dziwi że sytuacje opisywał jeden z liderów Śląska i nie zraził go fakt że Wisła poszła na dym razem z bramkarzami.
CZYLI KTO DOSTAJE BATY POD WAWELEM
Wedlug powszechnie utartej opinii ostatnio w podwawelskim
grodzie panoszy sie glównie Cracovia. Owszem, jest bardziej widoczna,
ale ostatnio to nie "Pasy" sa góra w walkach stadionowych hunów na
ulicach dawnej stolicy Polski. Na ten stan rzeczy mial wplyw pewien
fakt. Na przelomie stycznie i lutego w spotkaniu.trzech na trzech na
Rynku okazali sie lepsi nasi ziomale z Wisly. Pobici krakowscy zydkowie
pobiegli po posilki do zelaznej, knajpy w której urzeduje tamtejsza
grupa uderzeniowa. Trzydziestoosobowa wataha nie zlapala nikogo, wiec
wpadli do knajpy, kolo której odbyl sie dym. Trafili na dosc stanowczego
bramkarza, bylego zapasnika Wisly. Cracoviacy dajac noge z kafejki,
wymachiwali .od czasu do czasu bejsbolami. Jeden taki obrót trafil
bramkowego w szczeke wybijajac mu trzy przednie kly. Po tym zdarzeniu
zebrala sie grupa dwudziestu bramkarzy i dziesieciu wislaków. Wpadli oni
do zelaznej i tam obili biesiadujacych fanów Cracovii. Po victorii
umówili sie na kolejny dym za tydzien. Po siedmiu dniach Wisla przyszla
juz bez bramkarzy, jednak na dym w poblizu wlasnej knajpy nie pojawila
sie Cracovia. Ci nieliczni, którzy przyszli, tlumaczyli sie, ze wszyscy
pojechali na rozmowy. do Gdyni. Jednak w Trójmiescie zameldowalo sie
tylko 8 kibiców Cracovii. Gdzie zniknela reszta - nie wiadomo. Wiadomo
natoaiast, ze jeden z paso - zydków, który w pierwszym dymie mial
zlamana reke w tydzien pózniej nie zaznal litosci ze strony wis laków i
zlamali mu konczyne dolna, smiejac sie
-
forever young
Re: Kibice - pracownicy ochrony
c*** z pracownikami ochrony ze sklepow itd-wspolpracuja z psami,j**** takze ochroniarzy bramkarzy na dyskach-c*** w dupe tym frajerom mimo tego ze mamy XXI wiek to w wiekszcci te parowy napierdalaja w kilku jednego+dodatkowo korzystaja ze sprzetu a w sytuacji gdy juz maja cieplo nie maja zadnych ograniczen aby isc na wspolprace z psami.Ludzie starszej daty majacy swoje zasady doskonale mnie rozumieja ze pala w kamizelce/koszulce z napisem ochrona zawsze bedzie pala i tego nic nie zmieni,j**** policyjne k****,prewencje,ochrony agencje oni ze sprzetem my gole rece!!nex pisze: Kibic-ochroniarz w sklepie, dyskotece, pubie, banku czy h** wie gdzie ok ale na stadionie nie!
-
przekumaty.piknik
Re: Kibice - pracownicy ochrony
ja p******* nie macie co w domu robić, odświeżać temat sprzed 3 lat?
-
cwaniak z PKSu
- Posty: 2138
- Rejestracja: 31.12.2008, 15:59
- Lokalizacja: POLSKA a nie ku*** jakaś zjednoczona Europa
Re: Kibice - pracownicy ochrony
Dokładnie. Na wielu polskich stadionach kibice byli dogadani z zarządem i ochraniali mecze. Przede wszystkim po to, by odciążyć finansowo klub. Można to zrozumieć, chociaż potrafi i wkurwić, gdy kibice-ochroniarze napinają się z spod sektora albo otwierają bramkę kumplom, by przyjezdni nie skroili miejscowych flag.kaelowiec pisze:panowie , ku*** , rozrozniajcie sytuacje , jak :
-w jakims klubie ekipa jest dogadana z zarzadem i pilnuje sektora
-chlop "kibic" robi w justusie czy innym szmaciarstwie, wspolpracuje z psiarnia itp
Druga sprawa kibiców pracujących w firmach ochroniarskich. Często zmusza ich do tego sytuacja życiowa. Nie mają wykształcenia, doświadczenia zawodowego a mają warunki fizyczne. Jak masz żonę i dziecko na utrzymaniu to nie myślisz o tym, że praca w ochronie to przypał tylko myślisz o tym jak utrzymać rodzinę.

Re: Kibice - pracownicy ochrony
A gdybym szedł kraść (albo ktoś inny) np w markecie? to uważasz że wezwanie psów w takiej sytuacji przez ochroniarza (kibica) jest ok? Ciekaw jestem odpowiedzi... Nigdy w zyciu czegos nie zajebales?og4life pisze:kindybał pisze:ochroniarz (sklepowy itp.) współpracuje z policją i nikt mi nie wmówi, że jest inaczej, bo po prostu musi zainterweniować albo żegna się z pracą, o stadionowych nawet się nie wypowiadam, sami pomyślcie czemu, tyle w temacie
idziesz do sklepu kraść?
Re: Kibice - pracownicy ochrony
temat w sumie dobry , zawsze sie zastanawialem dlaczego tylu kibicow stalo w marketach jako ochroniarze itp itd, do tego jest sporo "szarych" stref w zyciu kibicowskim, zalozmy ze ktos z Waszej ekipy robi kwadraty, wali auta itp itd, zalozmy ze harujecie na nowe auto i placicie kredyt za mieszkanie, rozumiem ze w tej sytuacji jesli ktos z ekipy obrobi Wam chalupe albo podprowadzi samochod to dalej JP i ACAB i CHWDP...mowie teoretycznie ale wiem ze nie raz takie sytuacje szczegolnie w duzych ekipach z wielkich aglomeracji mialy miejsce, bo nie kazdy w Krakowie, Warszawie czy Trojmiescie wie gdzie kto mieszka i zna 100% kolesi z ekip. dalej przyklad ktos pracuje na monitoringu w centrum handlowym zauwazy zlodziei i rozpozna w nich kolegow z ekipy to chyba jasne ze albo traci prace po kilku takich "niedowidzeniach" albo ich daje na pały...moje zdanie jest takie jak kolegow powyzej, zero tolerancji dla ochroniarzy raczej bez wyjatkow bo w sumie zawsze sie kontorwersyjna sytuacja zdazyc moze wiec po co kusic los....
TYBET JEST SERBSKI
Re: Kibice - pracownicy ochrony
Kibic w sklepie jest ok ?:d
Koniec swiata ku*** , co Wy piszecie :D Po co oni sa ? Zeby pilnowac zeby nie kradli. Lapia i wczuwaja sie w role, mala ilosc nie wspolpracuje z policja a za zlapanego delikwenta dostaja dodatkowa kase. Napinaja sie w smyczah HOOLIGANS napakowani omka. OCHRONIARKI c*** WAM W d***
Koniec swiata ku*** , co Wy piszecie :D Po co oni sa ? Zeby pilnowac zeby nie kradli. Lapia i wczuwaja sie w role, mala ilosc nie wspolpracuje z policja a za zlapanego delikwenta dostaja dodatkowa kase. Napinaja sie w smyczah HOOLIGANS napakowani omka. OCHRONIARKI c*** WAM W d***
Re: Kibice - pracownicy ochrony
niby z sensem a nie do końca. pracowałem jako kierownik w sklepie, jak zdarzyło się, że ochrona złapała mojego znajomego, to kazałem mu zapłacić i w**********, oraz mówiłem, żeby więcej nie robił przypału. nie kradniesz, nie masz problemu. większym problemem jest dla mnie firma SKORPION ze Śląska, gdzie kolesie mają znaczki H wydziarane, noszą smyczki klubowe, a potem napinają się jak lali kibiców. tym kolesiom nie c***, a rozgrzany pręt w d***nisc pisze:temat w sumie dobry , zawsze sie zastanawialem dlaczego tylu kibicow stalo w marketach jako ochroniarze itp itd, do tego jest sporo "szarych" stref w zyciu kibicowskim, zalozmy ze ktos z Waszej ekipy robi kwadraty, wali auta itp itd, zalozmy ze harujecie na nowe auto i placicie kredyt za mieszkanie, rozumiem ze w tej sytuacji jesli ktos z ekipy obrobi Wam chalupe albo podprowadzi samochod to dalej JP i ACAB i CHWDP...mowie teoretycznie ale wiem ze nie raz takie sytuacje szczegolnie w duzych ekipach z wielkich aglomeracji mialy miejsce, bo nie kazdy w Krakowie, Warszawie czy Trojmiescie wie gdzie kto mieszka i zna 100% kolesi z ekip. dalej przyklad ktos pracuje na monitoringu w centrum handlowym zauwazy zlodziei i rozpozna w nich kolegow z ekipy to chyba jasne ze albo traci prace po kilku takich "niedowidzeniach" albo ich daje na pały...moje zdanie jest takie jak kolegow powyzej, zero tolerancji dla ochroniarzy raczej bez wyjatkow bo w sumie zawsze sie kontorwersyjna sytuacja zdazyc moze wiec po co kusic los....
nienawidzę gliniarzy, nienawidzę tych chujów, nienawidzę ich widoku, nienawidzę ich mundurów
Re: Kibice - pracownicy ochrony
Jeszcze powiedz że był to jakis zachodni market... Fajnie ze kazałeś mu w**********, prawdziwy obronca praworządnosci z Ciebie. Powinienes dostac na meczu w pizde i dostac zakaz moim zdaniem... A juz bez komentarza zostawie Twoj podpis : "nienawidzę gliniarzy, nienawidzę tych chujów, nienawidzę ich widoku, nienawidzę ich mundurów" ... A sam jestes takim gliniarzem tyle bez munduru... WIdocznie nienawidzisz sam siebie, bo dla mnie oprócz munduru ktoś moze byc tez psem przez mentaloność. Bez pozdrowien panie władzokapusta pisze:niby z sensem a nie do końca. pracowałem jako kierownik w sklepie, jak zdarzyło się, że ochrona złapała mojego znajomego, to kazałem mu zapłacić i w**********, oraz mówiłem, żeby więcej nie robił przypału. nie kradniesz, nie masz problemu. większym problemem jest dla mnie firma SKORPION ze Śląska, gdzie kolesie mają znaczki H wydziarane, noszą smyczki klubowe, a potem napinają się jak lali kibiców. tym kolesiom nie c***, a rozgrzany pręt w d***nisc pisze:temat w sumie dobry , zawsze sie zastanawialem dlaczego tylu kibicow stalo w marketach jako ochroniarze itp itd, do tego jest sporo "szarych" stref w zyciu kibicowskim, zalozmy ze ktos z Waszej ekipy robi kwadraty, wali auta itp itd, zalozmy ze harujecie na nowe auto i placicie kredyt za mieszkanie, rozumiem ze w tej sytuacji jesli ktos z ekipy obrobi Wam chalupe albo podprowadzi samochod to dalej JP i ACAB i CHWDP...mowie teoretycznie ale wiem ze nie raz takie sytuacje szczegolnie w duzych ekipach z wielkich aglomeracji mialy miejsce, bo nie kazdy w Krakowie, Warszawie czy Trojmiescie wie gdzie kto mieszka i zna 100% kolesi z ekip. dalej przyklad ktos pracuje na monitoringu w centrum handlowym zauwazy zlodziei i rozpozna w nich kolegow z ekipy to chyba jasne ze albo traci prace po kilku takich "niedowidzeniach" albo ich daje na pały...moje zdanie jest takie jak kolegow powyzej, zero tolerancji dla ochroniarzy raczej bez wyjatkow bo w sumie zawsze sie kontorwersyjna sytuacja zdazyc moze wiec po co kusic los....
-
pijany powietrzem
- Posty: 544
- Rejestracja: 02.03.2010, 23:58
Re: Kibice - pracownicy ochrony
Nic dodac nic ująć. Ciekawe czy na wyjeździe w czasie promocji też nagrywa zajscie komórką, bo przecież tak nie wolno, co to za przypał och ci niedobrzy kibice.Bolo85 pisze:Jeszcze powiedz że był to jakis zachodni market... Fajnie ze kazałeś mu w**********, prawdziwy obronca praworządnosci z Ciebie. Powinienes dostac na meczu w pizde i dostac zakaz moim zdaniem... A juz bez komentarza zostawie Twoj podpis : "nienawidzę gliniarzy, nienawidzę tych chujów, nienawidzę ich widoku, nienawidzę ich mundurów" ... A sam jestes takim gliniarzem tyle bez munduru... WIdocznie nienawidzisz sam siebie, bo dla mnie oprócz munduru ktoś moze byc tez psem przez mentaloność. Bez pozdrowien panie władzokapusta pisze:niby z sensem a nie do końca. pracowałem jako kierownik w sklepie, jak zdarzyło się, że ochrona złapała mojego znajomego, to kazałem mu zapłacić i w**********, oraz mówiłem, żeby więcej nie robił przypału. nie kradniesz, nie masz problemu. większym problemem jest dla mnie firma SKORPION ze Śląska, gdzie kolesie mają znaczki H wydziarane, noszą smyczki klubowe, a potem napinają się jak lali kibiców. tym kolesiom nie c***, a rozgrzany pręt w d***
No ale grunt to fajny podpis na kibice.net...
-
leyenamour
- Posty: 32
- Rejestracja: 18.02.2010, 20:25
Re: Kibice - pracownicy ochrony
a zeby tak ze zroumieniem czytac?
kapusta napisal ze pracowal jako kierownik sklepu a nie ochroniarz
kapusta napisal ze pracowal jako kierownik sklepu a nie ochroniarz
jestem hardkorem
-
tatapsychopata
- Posty: 95
- Rejestracja: 02.09.2010, 18:22
Re: Kibice - pracownicy ochrony
Czyli lepiej jest stracić pracę, pozbawić rodzinę dochodu, a tym samym pozwolić kumplowi po szalu na zajebanie towaru za 20 czy 50zł? Bardzo poprawny tok rozumowania, nie ma co...
Re: Kibice - pracownicy ochrony
Jeszcze powiedz że był to jakis zachodni market... Fajnie ze kazałeś mu w**********, prawdziwy obronca praworządnosci z Ciebie. Powinienes dostac na meczu w pizde i dostac zakaz moim zdaniem... A juz bez komentarza zostawie Twoj podpis : "nienawidzę gliniarzy, nienawidzę tych chujów, nienawidzę ich widoku, nienawidzę ich mundurów" ... A sam jestes takim gliniarzem tyle bez munduru... WIdocznie nienawidzisz sam siebie, bo dla mnie oprócz munduru ktoś moze byc tez psem przez mentaloność. Bez pozdrowien panie władzo[/quote]
Nic dodac nic ująć. Ciekawe czy na wyjeździe w czasie promocji też nagrywa zajscie komórką, bo przecież tak nie wolno, co to za przypał och ci niedobrzy kibice.
No ale grunt to fajny podpis na kibice.net...[/quote]
słuchajcie dzieci,gówno wiecie o życiu bo chodzicie jeszcze do szkoły
takie farmazony pieprzycie że głowa boli
pomyśl jeden z drugim co gadasz,bo jeśli dajesz się okradać komuś bo jest z "ekipy" to jesteś zwykły frajer
jeśli chodzi o ochroniarzy na meczach to stanowcze NIE, ochroniarze na obiektach ,zależy czy nadgorliwy ale niech sobie żyje,bo pewnie ciężko o inną pracę
większość tu myli pojęcia ,bo temat jest na forum kibicowskim i o tym rozmawiamy a nie o złodziejstwu w marketach
nie róbcie z siebie już takich fifarafa co by to zajebali policję a jak by któremuś było potrzebne to pierwszy by numer wykręcał po pomoc
jak np macie stłuczkę /ktoś się w was wpakuje autem/ to nie dzwonicie na policję tylko luzik ,wyklepie się ,bo ja jestem JP i CHWDP heheh
zapomniałem nie macie jeszcze prawa jazdy
nie popadajmy w paranoje
Nic dodac nic ująć. Ciekawe czy na wyjeździe w czasie promocji też nagrywa zajscie komórką, bo przecież tak nie wolno, co to za przypał och ci niedobrzy kibice.
No ale grunt to fajny podpis na kibice.net...[/quote]
słuchajcie dzieci,gówno wiecie o życiu bo chodzicie jeszcze do szkoły
takie farmazony pieprzycie że głowa boli
pomyśl jeden z drugim co gadasz,bo jeśli dajesz się okradać komuś bo jest z "ekipy" to jesteś zwykły frajer
jeśli chodzi o ochroniarzy na meczach to stanowcze NIE, ochroniarze na obiektach ,zależy czy nadgorliwy ale niech sobie żyje,bo pewnie ciężko o inną pracę
większość tu myli pojęcia ,bo temat jest na forum kibicowskim i o tym rozmawiamy a nie o złodziejstwu w marketach
nie róbcie z siebie już takich fifarafa co by to zajebali policję a jak by któremuś było potrzebne to pierwszy by numer wykręcał po pomoc
jak np macie stłuczkę /ktoś się w was wpakuje autem/ to nie dzwonicie na policję tylko luzik ,wyklepie się ,bo ja jestem JP i CHWDP heheh
zapomniałem nie macie jeszcze prawa jazdy
poprostu trzeba żyć z ludźmi,da radę się w takich sytuacjach dogadać - da ,pijany powietrzem pisze:Bolo85 pisze:kapusta pisze:niby z sensem a nie do końca. pracowałem jako kierownik w sklepie, jak zdarzyło się, że ochrona złapała mojego znajomego, to kazałem mu zapłacić i w**********, oraz mówiłem, żeby więcej nie robił przypału. nie kradniesz, nie masz problemu. większym problemem jest dla mnie firma SKORPION ze Śląska, gdzie kolesie mają znaczki H wydziarane, noszą smyczki klubowe, a potem napinają się jak lali kibiców. tym kolesiom nie c***, a rozgrzany pręt w d***
nie popadajmy w paranoje
-
leyenamour
- Posty: 32
- Rejestracja: 18.02.2010, 20:25
Re: Kibice - pracownicy ochrony
pozbawiac rodziny dochodu-niemusisz, pozwalac kumplowi po szalu na zajebanie towaru-tez nie, tracic pracy rowniez-niemusisz, wystarczy wybrac kierunek zawodowy taki, by niekolidowal z tym co robisz po godzinachtatapsychopata pisze:Czyli lepiej jest stracić pracę, pozbawić rodzinę dochodu, a tym samym pozwolić kumplowi po szalu na zajebanie towaru za 20 czy 50zł? Bardzo poprawny tok rozumowania, nie ma co...
jestem hardkorem
Re: Kibice - pracownicy ochrony
ciekawy temat:) po paru postach frajerstwo samo sie ujawnia... takie smieci co niektorzy wypisuja to szok!za niektore posty odrazu wyplacal bym BANY! Śmierc ku*** i frajera...!!!
ochraniarki ochraniarkami ale wieksza ciekawostka jest policjant ktory zostal zatrzymany po "historycznej" stadionowej awanturze pare lat w stecz! pies (w cywilu) bral czynny udzial w konkretnych zamieszkach... to dopiero beszczelnosc...
ochraniarki ochraniarkami ale wieksza ciekawostka jest policjant ktory zostal zatrzymany po "historycznej" stadionowej awanturze pare lat w stecz! pies (w cywilu) bral czynny udzial w konkretnych zamieszkach... to dopiero beszczelnosc...
-
kindybał
Re: Kibice - pracownicy ochrony
jeszcze dodam od siebie, wyobraź sobie jeden z drugim, że coś się wydarzyło i wjeżdżasz na puche, nie ważne czy sanki czy karny, no i opowiadasz ludziom, że byłeś ochroniarzem, miałeś pałke, gaz, a może nawet jakieś kajdanki spinkowe ;)
z fartem ziomuś heh ;)
eeeh do większości to i tak nie dotrze,
ochroniarz dla mnie to tak jak policjant tylko, że z mniejszym zakresem uprawnień i nie ważne czy to na meczu w markecie czy na dyskotece, nie ma co gdybać, bo i tak to jest bardzo niewdzięczny zawód,
z fartem ziomuś heh ;)
eeeh do większości to i tak nie dotrze,
ochroniarz dla mnie to tak jak policjant tylko, że z mniejszym zakresem uprawnień i nie ważne czy to na meczu w markecie czy na dyskotece, nie ma co gdybać, bo i tak to jest bardzo niewdzięczny zawód,
