Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
-
maRcin Siemce
- Posty: 2
- Rejestracja: 27.09.2009, 19:14
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Wracajac do akcji w Koninie,faktycznie bylismy tam z Lechem(Ruch) i flage Slaska(brytyjke w barwach)mozna bylo pozniej obejrzec na Cichej w Chorzowie.
-
Tricolores
- Posty: 392
- Rejestracja: 10.03.2007, 13:32
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Nie ma co ukrywać, że gdyby nie wydarzenia w Słupsku, to Spodek wyglądał by pewnie bezpieczniej.zalomiak pisze:Chyba oczywiste ze TOP ileś tam... niecodziennych wydarzeń otwiera:
Katowicki Spodek 1998
Wydarzenia przy śmierci śp. Przemka Czai w Słupsku
Polska-Anglia 1993
Ruch-ŁKS 2004
Stal Gorzów-Falubaz ZG 2009 (kolejność przypadkowa)
PS. Mógłby ktoś opisać pierwsze 4 wydarzenia w miare dokładnie, bądź podać link gdzie można przeczytać jakąś relacje, opis dot. w/w zdarzeń ?
Tu masz opis zamieszek:
http://www.gryfslupsk.com/viewtopic.php?t=54
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
To czemu są obecnie na meczach jak ich nie chcieli?prażanin pisze:Przejęte flagi Legia prezentuje na różnych meczach, po czym przerzuca na derbach do sektora Polonii. Fany zostają odrzucone na bieżnie.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Jak słusznie niektórzy zauważyli sposób stracenia flag wzbudza ambiwalentne uczucia. Jedni mówią frajerstwo, inni kozacka akcja. I w tej kwestii zgody na pewno nie będzie.Nr GG pisze:To czemu są obecnie na meczach jak ich nie chcieli?
Kibice Polonii uznają fakt utraty flag za sposób nie honorowy, dlatego nie przyjmują "zwrotu". Fany zostają odrzucone, a na ich miejsce powstają nowe opierające się na starych projektach, jednak różniące się pewnymi elementami.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Dzięki, nie byłem świadom że powstały nowe. Nie moje podwórko 
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Z własnego podwórka - wydarzenia pod kasami przed meczem Wisła - Lech parę dobrych sezonów temu.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
17:45 i pgn mają rację.
Legia po serii porażek zaliczonych w latach 2004-2005 na rzecz Polonii postanawia rozpocząć ofensywę innego rodzaju. Jeżeli ktoś wątpi w to, że Polonia mogła odnieść szereg zwycięstw na niekorzyść Wojskowych wystarczy zobaczyć płot z Derby 2005 - dywan z szali, kilka flag w tym jedna bardzo duża wisząca przez jakiś czas w okolicach środka Żylety: "Elegant Boys".
Rozgrzewają się kable telefoniczne na liniach Warszawa - Poznań o czym Poloniści informują kibicowską Polskę wywieszając adekwatny transparent. Sprawa przechodzi bez echa, bo Legia zaprzecza.
Podjęte przez Legię działania ograniczają się do przekonania Lecha, że to tylko po stronie Polonii w Warszawie podejmowane są akcje łamiące pakt poznański. Wiadomo, Legia ekipa z estymą, dlatego Lech nawet nie jest zainteresowany zdaniem drugiem strony.
Efekt: Lech Poznań i GKS Katowice podtrzymując ówczesny protest zaprasza kibiców Polonii na mecz do siebie i atakuje na trybunach. Co ciekawsze GKS, który wpuszcza Polonistów na swój sektor atakuje kilkukrotnie: w czasie wprowadzania i na sektorze. Mamy prawo twierdzić, że Gieksa dogadała się wcześniej z ochroną, bo nacierają z dwóch stron sektora przez otwarte bramki. Lech oficjalnie nie przyznaje się do powodu, Katowiczanie mówią wprost, że powodem ataku był telefon od Legii i pakt poznański.
PS. Chciałbym też sprostować fakt dotyczący płonących derbów '97 na Konwiktorskiej. Kłamstwem jest powtarzana wersja mówiąca o podpaleniu przez kibiców Legii budynku klubowego Polonii. Budynek ten znajduje się pod trybuną główną stadionu. Wpuszczeni na Kamienną fani Wojskowych podpalili magazynek ze sprzętem lekkoatletycznym znajdujący się przy wyjściu z trybuny na ulicę Konwiktorską i pobliski parking nienależący do klubu.
Legia po serii porażek zaliczonych w latach 2004-2005 na rzecz Polonii postanawia rozpocząć ofensywę innego rodzaju. Jeżeli ktoś wątpi w to, że Polonia mogła odnieść szereg zwycięstw na niekorzyść Wojskowych wystarczy zobaczyć płot z Derby 2005 - dywan z szali, kilka flag w tym jedna bardzo duża wisząca przez jakiś czas w okolicach środka Żylety: "Elegant Boys".
Rozgrzewają się kable telefoniczne na liniach Warszawa - Poznań o czym Poloniści informują kibicowską Polskę wywieszając adekwatny transparent. Sprawa przechodzi bez echa, bo Legia zaprzecza.
Podjęte przez Legię działania ograniczają się do przekonania Lecha, że to tylko po stronie Polonii w Warszawie podejmowane są akcje łamiące pakt poznański. Wiadomo, Legia ekipa z estymą, dlatego Lech nawet nie jest zainteresowany zdaniem drugiem strony.
Efekt: Lech Poznań i GKS Katowice podtrzymując ówczesny protest zaprasza kibiców Polonii na mecz do siebie i atakuje na trybunach. Co ciekawsze GKS, który wpuszcza Polonistów na swój sektor atakuje kilkukrotnie: w czasie wprowadzania i na sektorze. Mamy prawo twierdzić, że Gieksa dogadała się wcześniej z ochroną, bo nacierają z dwóch stron sektora przez otwarte bramki. Lech oficjalnie nie przyznaje się do powodu, Katowiczanie mówią wprost, że powodem ataku był telefon od Legii i pakt poznański.
PS. Chciałbym też sprostować fakt dotyczący płonących derbów '97 na Konwiktorskiej. Kłamstwem jest powtarzana wersja mówiąca o podpaleniu przez kibiców Legii budynku klubowego Polonii. Budynek ten znajduje się pod trybuną główną stadionu. Wpuszczeni na Kamienną fani Wojskowych podpalili magazynek ze sprzętem lekkoatletycznym znajdujący się przy wyjściu z trybuny na ulicę Konwiktorską i pobliski parking nienależący do klubu.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Możesz to rozwinąćeNGie pisze:Z własnego podwórka - wydarzenia pod kasami przed meczem Wisła - Lech parę dobrych sezonów temu.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Z pamiętnych akcji lat 90-tych to kupienie przez Arke kasety od policji za 100 dolarów słynny wjazd Arki na turniej zorganizowany przez Lechie, ponizej relacja:
Turniej NATA CUP Gdańsk - Hala Olivia
Jak wiadomo, kibiców Arki na ten turniej nie zaproszono. W turnieju brały udział zespoły Lechii, Bałtyku, Stomilu, Jezioraka, Austrii Wiedeń i Malmoe FF. Już w środę, na trzy dni przed turniejem wychodziliśmy na stację i sprawdzaliśmy wszystkie pociągi z Olsztyna. Szukaliśmy oczywiście kibiców Stomilu, ponieważ myśleliśmy, że skoro mają zgodę z Bałtykiem, to przyjadą wcześniej. Pierwszego dnia turnieju (sobota), rankiem zebrało się nas na stacji ok. stu. Stomil niestety nie przyjechał, więc udaliśmy się na stadion Bałtyku, ponieważ tam zbierali się fani biało-niebieskich, aby stamtąd udać się do Gdańska. Wpadliśmy na salę w Hotelu Bałtyk. Zauważyliśmy około dziesięciu kibiców (w tym paru ze Stomilu). W pierwszej kolejności zlaliśmy olsztynian, potem zabraliśmy się za miejscowych. Następnie umówiliśmy się na wieczór, aby po turnieju udać się do Gdańska. Niestety naszą akcję udaremniła policja. Następnego dnia umówiliśmy się ponownie. Było nas osiemdziesięciu. Udaliśmy się kolejką na stację Gdańsk Przymorze. Tam czekaliśmy na kolejkę, która jechała od strony Gdańska Głównego. Zasadzka się udała, bo kiedy tylko przyjechała kolejka, kilku kibiców Lechii nieźle oberwało. Następnie udaliśmy się w kierunku Hali. Po drodze zlaliśmy następnych kibiców Lechii. Pod Halą miała miejsce pogoń za uciekającymi kibicami Lechii. W pewnej chwili z hali wysypała się ekipa Lechii, ale porzucali tylko butelkami i ponownie zaczęli uciekać. Kilku jednak złapaliśmy, oczywiście oberwali, a jednego gościa z Gdańska zabrało pogotowie. W końcu weszliśmy na halę. Tam łupem padło kolejnych kilka szali Lechii, co było powodem awantury z policją. Niestety, na rzecz policji straciliśmy cztery wcześniej zdobyte szale Lechii. Mimo tego, do Gdyni i tak udało się przywieść ponad 15 biało-zielonych szali. Na turnieju widać było, że impreza była dobrze zorganizowana. Ilościowo kibiców Lechii trudno było ocenić, ale trzeba przyznać, że było ich dużo. Minusem były dosyć drogie bilety, ale od nas bilety miało tylko ok. 20 osób, resztę organizator wpuścił za darmo. Szkoda, że na turnieju nie było "ultrasów" z Bałtyku i Stomilu.
Turniej NATA CUP Gdańsk - Hala Olivia
Jak wiadomo, kibiców Arki na ten turniej nie zaproszono. W turnieju brały udział zespoły Lechii, Bałtyku, Stomilu, Jezioraka, Austrii Wiedeń i Malmoe FF. Już w środę, na trzy dni przed turniejem wychodziliśmy na stację i sprawdzaliśmy wszystkie pociągi z Olsztyna. Szukaliśmy oczywiście kibiców Stomilu, ponieważ myśleliśmy, że skoro mają zgodę z Bałtykiem, to przyjadą wcześniej. Pierwszego dnia turnieju (sobota), rankiem zebrało się nas na stacji ok. stu. Stomil niestety nie przyjechał, więc udaliśmy się na stadion Bałtyku, ponieważ tam zbierali się fani biało-niebieskich, aby stamtąd udać się do Gdańska. Wpadliśmy na salę w Hotelu Bałtyk. Zauważyliśmy około dziesięciu kibiców (w tym paru ze Stomilu). W pierwszej kolejności zlaliśmy olsztynian, potem zabraliśmy się za miejscowych. Następnie umówiliśmy się na wieczór, aby po turnieju udać się do Gdańska. Niestety naszą akcję udaremniła policja. Następnego dnia umówiliśmy się ponownie. Było nas osiemdziesięciu. Udaliśmy się kolejką na stację Gdańsk Przymorze. Tam czekaliśmy na kolejkę, która jechała od strony Gdańska Głównego. Zasadzka się udała, bo kiedy tylko przyjechała kolejka, kilku kibiców Lechii nieźle oberwało. Następnie udaliśmy się w kierunku Hali. Po drodze zlaliśmy następnych kibiców Lechii. Pod Halą miała miejsce pogoń za uciekającymi kibicami Lechii. W pewnej chwili z hali wysypała się ekipa Lechii, ale porzucali tylko butelkami i ponownie zaczęli uciekać. Kilku jednak złapaliśmy, oczywiście oberwali, a jednego gościa z Gdańska zabrało pogotowie. W końcu weszliśmy na halę. Tam łupem padło kolejnych kilka szali Lechii, co było powodem awantury z policją. Niestety, na rzecz policji straciliśmy cztery wcześniej zdobyte szale Lechii. Mimo tego, do Gdyni i tak udało się przywieść ponad 15 biało-zielonych szali. Na turnieju widać było, że impreza była dobrze zorganizowana. Ilościowo kibiców Lechii trudno było ocenić, ale trzeba przyznać, że było ich dużo. Minusem były dosyć drogie bilety, ale od nas bilety miało tylko ok. 20 osób, resztę organizator wpuścił za darmo. Szkoda, że na turnieju nie było "ultrasów" z Bałtyku i Stomilu.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
swego czsu byl dosc szczegolowy opis tej awantury typa z Lecha z YF ktory stwierdzil ze Lech juz nigdy nie chce walczyc w tego typu awanturach(bardzo ostry sprzet)
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
qwertyui pisze:swego czsu byl dosc szczegolowy opis tej awantury typa z Lecha z YF ktory stwierdzil ze Lech juz nigdy nie chce walczyc w tego typu awanturach(bardzo ostry sprzet)
Proszę bardzo młodzieży ;)
http://i35.tinypic.com/ei7bpl.jpg
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
bycze jaja !
-
Krzysiek1947
- Posty: 238
- Rejestracja: 27.02.2007, 11:29
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
nie przeskakuje płotu i nie wbija do klatki gości, ochrona go zawija pare metrów przed nią. a flage do sektora gości wrzuca ochroniarka.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Skoro nie słyszałeś o takich akcjach KSP w stronę Legii to się nie udzielaj najzwyczajniej.Powiem tak : w pewnych aspektach prażanin piszę prawdę ( zdarzały się wywózki do lasu itp.) ale w innych ( latanie z ostrym sprzętem Polonistów , pociętych parę osób itp. ) to już nie wspomniał ... Ja ostrzegam postronne osoby aby z dystansem podchodziły to wywodów prażanina , bo od dawna wiadomo , że Polonia najczęściej produkowała się na forach internetowych siejąc dosyć często farmazony bo niestety internet daje duże pole do popisu w tego typu sprawach .Lucyfer_84 pisze: akurat to co napisał prazanin wg. mojej opinii (każdy ma prawo do innej) jest prawdą... natomiast Twoje stwierdzenie, że to kibice Polonii uznali, że nie stosują żadnych zasad wobec kibiców Legii jest nie prawdziwe. Było (jest) dokładnie na odwrót. Przykładów niehonorowego traktowania dorwanych kibiców Polonii jest wiele a w drugą stronę nie ma prawie ani jednego (prawie bo zaraz ktoś coś zapewne znajdzie/wymyśli). Gdzieś kiedyś czytałem, że jedną z zasad kibiców jest nie męczenie pokonanego przeciwnika... szkoda że to chyba tylko słowa (dla niektórych).
Informuję również , że mój post jest szczerą prawdą i nie ma na celu pokazania wyższości lub poniżania pewnych grup . Pozdrowienia.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Skoro nie słyszałeś to dobrze , że takie rzeczy nie wychodzą w świat.Poloniści zrobili to co zrobili ( nie była to tylko jedna sytuacja ) i zostali za to ukarani , następstwem tego jest to iż od jakiegoś czasu nie było akcji z ostrym sprzętem .Zdziwiła Mnie strasznie taka informacja "obiektywnego" prażanina , który nie wiedzieć czemu łączy akcje J-23 z wywózkami do lasu i innymi tego typu akcjami ? skoro były przyczyną zupełnie innych wydarzeń.A następstwem takich "nowości" są inne osoby , które żyją poza tematem bądź "wiedzą , że bije dzwon ale nie wiedzą w którym kościele" i potem przyswajają owe fałszywe bądź mocno nagięte informacje .
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Cóż, na szczęście w ostatnich latach różne ekipy z Polski zetknęły się z KSP i komentarze z ich, czy naszej strony są zbędne, by samodzielnie można było sobie wyrobić opinie. Proponuję więc po prostu przypomnieć sobie obraz obu warszawskich ekip z własnych kontaktów, otworzyć browar i z takiej perspektywy zagłębić się jeszcze raz w lekturę przypominanej po jakimś czasie polonijnej mitologii. Rozrywka gwarantowana.
Od siebie mogę napisać tyle, że sam rozmawiałem z dwoma ludźmi przykosowanymi znacznie później (krótko po ich przygodach), niż miała miejsce historia prezentowana w Wielkiej Czarnej Księdze, jako "jeden-jedyny" przypadek. I tyle. Nie poszli do mediów? No, patrz pan, niesamowite.
PS W ostatnim czasie bardzo okazjonalnie tu piszę, chciałbym jednak zwrócić uwagę, że jeżeli już, to robię to pod jednym, własnym nickiem od dobrych kilku lat. To też jest jakaś różnica.
Od siebie mogę napisać tyle, że sam rozmawiałem z dwoma ludźmi przykosowanymi znacznie później (krótko po ich przygodach), niż miała miejsce historia prezentowana w Wielkiej Czarnej Księdze, jako "jeden-jedyny" przypadek. I tyle. Nie poszli do mediów? No, patrz pan, niesamowite.
PS W ostatnim czasie bardzo okazjonalnie tu piszę, chciałbym jednak zwrócić uwagę, że jeżeli już, to robię to pod jednym, własnym nickiem od dobrych kilku lat. To też jest jakaś różnica.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Jak dla mnie niecodzienną sytuacją była akcja Wisły Płock podczas meczu z Flotą nad morzem.
Koleś z Wisły wraca ze szturmu i przechodzi sobie między kaskami i wraca na sektor gości.
Koleś z Wisły wraca ze szturmu i przechodzi sobie między kaskami i wraca na sektor gości.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Sztygar może puścili go dlatego że i tak by go złapali później na sektorze gości i chcieli odgonić fanów Floty.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Dullum, a ja nigdzie nie napisałem, że miały coś wspólnego. Czytanie ze zrozumieniem się kłania.
Foxx i widzisz na tym to polega. Legia wyrobiła sobie w latach 90 niezaprzeczalnie markę w całej Polsce. Jako dobra, solidna i honorowa ekipa. Czasy się zmieniają, zwyczaje Legii także. Przecież nie będziemy tutaj wyciągać takich brudów jak sikanie na flagę braci ze Szczecina prawda? Kłamię? Znowu opowiadam bzdury? Widzisz Foxxie fakt, że Legia tak czy inaczej jest szanowana przez kibicowską Polskę wielu ludziom nie pozwala nawet uwierzyć, że może być inaczej. Nie mi to osądzać. Po prostu historie, które zaczynały się tu pojawiać o spaleniu budynku klubowego czy "j-23" jako liderze grupy sportowej zakrawały zwyczajnie na kpinę, żeby nie powiedzieć bezczelną propagandę. Nikt nie mówi, że Polonia jest silniejsza, lepsza, bardziej zorganizowana, ale zauważam jeden istotny fakt wybielacie się panie Foxxie. Gdyby nie fakt, że FC Sochaczew przyznał się (zresztą nawet na tym forum), że atakuje z ostrym sprzętem to ktoś by uwierzył? Nie. Większość powiedziałaby, że to Polonia przedłuża sobie dłoń, a Ty podobnie jak w zaistniałej sytuacji byłbyś pierwszym, który napisałby: "Chłopaki, znacie mnie od tylu lat i mówię Wam, Legia nigdy nie latała z nożami". Tylko, że ta Legia sama się do tego przyznała. Także nie czyń mi proszę argumentów ad persona, że niby jestem anonimowy i to umniejsza moją wiarygodność. Co miałem napisać to napisałem, pojawiły się pytania odpowiedziałem, a ludzie sami to ocenią. W żadną polemikę wchodzić nie będę, bo i tak nie ma to najmniejszego sensu prawda? Nie przyznasz, że S. wrócił z tym co sam przyniósł tylko w innej części ciała.
Z mojej strony dyskusja zakończona.
Pozdrawiam,
prażanin
Foxx i widzisz na tym to polega. Legia wyrobiła sobie w latach 90 niezaprzeczalnie markę w całej Polsce. Jako dobra, solidna i honorowa ekipa. Czasy się zmieniają, zwyczaje Legii także. Przecież nie będziemy tutaj wyciągać takich brudów jak sikanie na flagę braci ze Szczecina prawda? Kłamię? Znowu opowiadam bzdury? Widzisz Foxxie fakt, że Legia tak czy inaczej jest szanowana przez kibicowską Polskę wielu ludziom nie pozwala nawet uwierzyć, że może być inaczej. Nie mi to osądzać. Po prostu historie, które zaczynały się tu pojawiać o spaleniu budynku klubowego czy "j-23" jako liderze grupy sportowej zakrawały zwyczajnie na kpinę, żeby nie powiedzieć bezczelną propagandę. Nikt nie mówi, że Polonia jest silniejsza, lepsza, bardziej zorganizowana, ale zauważam jeden istotny fakt wybielacie się panie Foxxie. Gdyby nie fakt, że FC Sochaczew przyznał się (zresztą nawet na tym forum), że atakuje z ostrym sprzętem to ktoś by uwierzył? Nie. Większość powiedziałaby, że to Polonia przedłuża sobie dłoń, a Ty podobnie jak w zaistniałej sytuacji byłbyś pierwszym, który napisałby: "Chłopaki, znacie mnie od tylu lat i mówię Wam, Legia nigdy nie latała z nożami". Tylko, że ta Legia sama się do tego przyznała. Także nie czyń mi proszę argumentów ad persona, że niby jestem anonimowy i to umniejsza moją wiarygodność. Co miałem napisać to napisałem, pojawiły się pytania odpowiedziałem, a ludzie sami to ocenią. W żadną polemikę wchodzić nie będę, bo i tak nie ma to najmniejszego sensu prawda? Nie przyznasz, że S. wrócił z tym co sam przyniósł tylko w innej części ciała.
Z mojej strony dyskusja zakończona.
Pozdrawiam,
prażanin
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Prażanin. W kwestii formalnej - napisałem, co napisałem, bez określeń w rodzaju "zawsze", czy "nigdy" (a już na pewno w kontekście Polonii). Nie śledzę dokładnie, co się dzieje na tym forum, jednak jakoś nikt poza KSP się nie naciął na Sochaczew, Grójec, Legionowo, czy kogokolwiek - pomijam "drobiazg", że trzon jest z Warszawy. Sprawa jest prosta - w centrum naszego miasta dwie osoby, które znam zostały przykosowane (o czym "mitologia" milczy). To nie jest dyskusja o deklaracjach przykładowego fc Żuromin na internetowym forum, czy późniejszych polemikach. To jest fakt.
Jak napisałem - po wieloletniej przerwie Polska miała okazję porównać nasze ekipy oraz ocenić prawdopodobieństwo różnych relacji w oparciu o te porównania. Tylko tyle.
Nie czynię też zarzutów ad personam. Z mojej perspektywy sprawa jest prosta - od lat spotykamy się w sieci tak naprawdę w tym samym składzie. Wiedza o tym, kto jest kim w tym kontekście jest dość istotna - w każdym razie dla mnie. Ja się niezmiennie piszę jako "Foxx". Niczego więcej nie miałem na myśli.
Pzdr.
Jak napisałem - po wieloletniej przerwie Polska miała okazję porównać nasze ekipy oraz ocenić prawdopodobieństwo różnych relacji w oparciu o te porównania. Tylko tyle.
Nie czynię też zarzutów ad personam. Z mojej perspektywy sprawa jest prosta - od lat spotykamy się w sieci tak naprawdę w tym samym składzie. Wiedza o tym, kto jest kim w tym kontekście jest dość istotna - w każdym razie dla mnie. Ja się niezmiennie piszę jako "Foxx". Niczego więcej nie miałem na myśli.
Pzdr.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Odpowiedziałem.
-
TDK_Kaseta
- Posty: 109
- Rejestracja: 30.01.2009, 19:51
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Lucyfer, dlaczego podchodzisz do tego tak emocjonalnie? Co to za nawoływanie do zawieszenia broni?
Marzy Ci się "Pojednanie dla Wejcherta"?
Nie bierz tego do siebie, tak mi się napisało. ;)
Straszny off-top się zrobił.
Marzy Ci się "Pojednanie dla Wejcherta"?
Nie bierz tego do siebie, tak mi się napisało. ;)
Straszny off-top się zrobił.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Nie wierzę co czytam. Wreszcze konstruktywna polemika na poziomie na forum kibice.net :!: Ale nie ma co się dziwić skoro zaczęły między sobą rozmawiać inteligentni, starsi kibice. Patrzeć i się uczyć!
-
Rodowity_Mazowszanin
- Posty: 108
- Rejestracja: 27.02.2007, 06:12
- Lokalizacja: Łomża
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Wracając do meritum tematu - koleś "Wojskowych" z racą, który zdołał dobiec z Żylety aż pod sam sektor "Czarnych Koszul":
http://www.youtube.com/watch?v=NmoWJTMw ... re=related
(od 1:20)
http://www.youtube.com/watch?v=NmoWJTMw ... re=related
(od 1:20)
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
To ja również w temacie.
Indywidualny wjazd przed meczem kolesia w koszulce KSC pod kasy Wisły z maczetą czy tam dwiema :)
Indywidualny wjazd przed meczem kolesia w koszulce KSC pod kasy Wisły z maczetą czy tam dwiema :)
-
smaleczjagodami
- Posty: 17
- Rejestracja: 13.09.2009, 21:34
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
tylko akurat twoje przemyslenia, czy opinie nie mają żadnego znaczenia. tak z 5 lat temu zaczeły w Warszawie latać kosy. Ksp tłumaczyło, że jest to odpowiedź na pocięcie 1 czy tam 2 typa od nich w jakimś nocnym autobusie, co z wiadomych względów było trudne do zweryfikowania, ale mniej wiecej od tamtego czasu sprzęt w rękach polonistów nie można traktować jako niespodziankę (co do L, to wiadomym jest, że ciężko jest każdego upilnować, ale przy akcjach na Ksp był odgórny przykaz, żeby nie bawić się takimi zabawkami). Wydaje mi się, ze właśnie wtedy Ksp nie wytrzymało ciśnienia i samo zaczeło ulegać swojej propagandzie (serwowanej ziomkom z Arki i Krk), o tym, że w końcu zacznie coś znaczyć na mieście, a najprostszym sposobem na to wszystko było w mniemaniu Ksp, pozbycie się zachamowań i jeszcze większa bezwględność (czyli coś jak Kraków na początku lat 90). Jak to się skończyło to zainteresowane osoby dobrze wiedzą, dodam tylko, że to Polonia ustami W z Pragi, dała info, że nie będą obowiązywały ich żadne zasady w stosunku do Legii, więc tym bardziej śmieszą mnie późniejsze zdziwenie i lamenty osób z k6..Lucyfer_84 pisze: akurat to co napisał prazanin wg. mojej opinii (każdy ma prawo do innej) jest prawdą... natomiast Twoje stwierdzenie, że to kibice Polonii uznali, że nie stosują żadnych zasad wobec kibiców Legii jest nie prawdziwe. Było (jest) dokładnie na odwrót. Przykładów niehonorowego traktowania dorwanych kibiców Polonii jest wiele a w drugą stronę nie ma prawie ani jednego (prawie bo zaraz ktoś coś zapewne znajdzie/wymyśli). Gdzieś kiedyś czytałem, że jedną z zasad kibiców jest nie męczenie pokonanego przeciwnika... szkoda że to chyba tylko słowa (dla niektórych).
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Raczej naucz się pisać tak aby wszyscy to zrozumieli bo z Twojej wypowiedzi jasno wynika , że owe wywózki są następstwem J-23 , bo jeśli nie to po co umieszczałbyś je w tym temacie ?prażanin pisze:Dullum, a ja nigdzie nie napisałem, że miały coś wspólnego. Czytanie ze zrozumieniem się kłania.
A co do Lucyfer'a_84 : skoro napisałeś : "Przyznam że nie jestem przekumatym omnibusem i nie wiem wszystkiego (a nawet bardzo mało)" to po co się udzielasz ?
Jak dal Mnie temat skończony , to jest temat nie do rozwiązanie poprzez internet , strony zainteresowane wiedzą jak jest naprawdę , i żadne próby propagandy tego nie zmienią .
Pozdrawiam
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
z tyn podpaleniem to chyba Polonia Bydgoszcz - Apator cos bylo?? jesli sie myle to niech ktos poprawi.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
można prosić jakieś zdjęcie?corintian pisze:a co do ciekawych akcji to przemalowanie bodajze 56metrowego grafa Legii przez Widzew. dodam tylko że w Warszawie
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
wiem, że tam latały koktajle mołotowa bodajże na Kryterium Asów.pijzemna pisze:z tyn podpaleniem to chyba Polonia Bydgoszcz - Apator cos bylo?? jesli sie myle to niech ktos poprawi.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Mixi pisze:można prosić jakieś zdjęcie?corintian pisze:a co do ciekawych akcji to przemalowanie bodajze 56metrowego grafa Legii przez Widzew. dodam tylko że w Warszawie

Przerobione:
http://i36.tinypic.com/29dfh8j.jpg
Praca chyba dluzsza niz 56 metrow...
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
dzieki wielkie ,
co do grafu naprawde kozak przerobienie
co do grafu naprawde kozak przerobienie
-
Jackdaniels
- Posty: 123
- Rejestracja: 02.03.2007, 12:06
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
W latach 90tych dla wielu ekip lekką obelgą były ich obecne przydomki np.Arka - Śledzie, Lechia - Betony, Elana - Krzyżacy, Cracovia - Jude, Lech - Pyry itp.
Można to uznać za "niecodzienną" sytuację.
Można to uznać za "niecodzienną" sytuację.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Nie Elana tylko Apator... zreszta oni sie szczyca robiac z siebie "Krzyżaków" .na Elane jest inna obelga...Jackdaniels pisze:W latach 90tych dla wielu ekip lekką obelgą były ich obecne przydomki np.Elana - Krzyżacy
Można to uznać za "niecodzienną" sytuację.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Niewiem czy tylko mi si tak wydaje ale sadzę,że taki paradoks odnośnie przydomków/obelg zaczął sie od flagi ekipy JG Cracovii
-
Rodowity_Mazowszanin
- Posty: 108
- Rejestracja: 27.02.2007, 06:12
- Lokalizacja: Łomża
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
http://www.youtube.com/watch?v=d5X9qtnPcY0zdzislawdyrma pisze:Lechia - Kmita 2008. Przegoninienie kibicow Lechii, ktorzy stoja na trybunie za bramka przez 1 goscia z raca.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
wątpię aby kogokolwiek w Wielkopolsce obrażało określenie pyra. jesteśmy dumni ze swojej gwaryJackdaniels pisze:W latach 90tych dla wielu ekip lekką obelgą były ich obecne przydomki np.Arka - Śledzie, Lechia - Betony, Elana - Krzyżacy, Cracovia - Jude, Lech - Pyry itp.
Można to uznać za "niecodzienną" sytuację.
Re: Niecodzienne sytuacje kibicowskie
Kiedyś (ale nie na meczu jak to w naszym przypadku) Legia pomalowała krzesełka Polonii zmieniając K S P na K.URWA.
Pomysłowe to było spa :)
Pomysłowe to było spa :)


