Inauguracja sezonu wyjazdowego dla kibiców Resovii okazała się nader udana. Dosyć, iż Nasz drużyna przetoczyła się /dosłownie/ po drużynie z Radomia to jeszcze na hali zanotowaliśmy wysoką frekwencję. Na meczu było 89 osób od Nss, doping bardzo dobry zarówno z jednej strony jak i Naszej. Na pierwszym secie prezentujemy, sektorówkę na trzecim flagowisko.
Poszliśmy na kompromis. Po 6latach sponsoringu przez delecte dogadalismy sie na 2/3 na set okrzyki delecta Bydgoszcz. NIestety było to konieczne, ale Chemik nie zniknie z naszej hali. Szkoda, że nie mamy sponsora typu np. Asseco, który sie nie wpierdala w te sfery. Cóż, co zrobic.
Chemik_Bydgoszcz pisze:Poszliśmy na kompromis. Po 6latach sponsoringu przez delecte dogadalismy sie na 2/3 na set okrzyki delecta Bydgoszcz. NIestety było to konieczne, ale Chemik nie zniknie z naszej hali. Szkoda, że nie mamy sponsora typu np. Asseco, który sie nie wpierdala w te sfery. Cóż, co zrobic.
To raczej zasługa działaczy. Osoba z klubu, która jest tam z ramienia sponsora i jest odpowiedzialna za kontakty z kibicami wyrosła z szeroko rozumianego środowiska kibicowskiego. A najgorsze co może się przydarzyć to konflikt z kibicami. Nic nigdy z tego dobrego nie będzie.
neo12 pisze:Jastrzębie z siatkówki ma cos wspólnego z GKSem Jastrzębie z kopanej (poza miastem) ?
Kilka osób z siatki chodzi aktywnie na piłkę, osoba prowadząca doping na siatce jest bardzo dobrze znana w kręgu kibiców piłkarskich.
Dodatkowo dodam, że rzekomo szykuje sie rozpad w ich klubie kibica. Ma rzekomo nastąpić zmiana barw na co nie zgadzają sie osoby utożsamiające sie z miastem.
Poszliśmy na kompromis. Po 6latach sponsoringu przez delecte dogadalismy sie na 2/3 na set okrzyki delecta Bydgoszcz. NIestety było to konieczne, ale Chemik nie zniknie z naszej hali. Szkoda, że nie mamy sponsora typu np. Asseco, który sie nie wpierdala w te sfery. Cóż, co zrobic.
Kompromis? Nie żartuj. ŻADEN, powtarzam ŻADEN normalny sponsor ile by pieniedzy nie łożył nie ma wprawa wpieprzać się kibicom w przyśpiewki, powinien go interesować tylko głośny i kulturalny doping. My od czasu pierwszego sponsora tytularnego postawiliśmy sprawe jasno że dla nas ten klub to był jest i będzie Stilon, Dziewulski a później Rajbud nie musieli sie z nami liczyć przecież, napewno nie zabrakło by chetnych do stworzenia wesołego klubu kibica ale jest inaczej. Sponsor do promocji swojej marki ma koszulki zawodników, trenerów, bannery reklamowe, media, ewentualnie nazwe (swoją drogą po awansie zmieniliscie nazwe z Chemik Delecta na BKSch Delecta, bo drugi tytularny miał być lada dzien- 2 lata mineły i cisza- dlaczego tego nie podniesliscie?). W ramach dżentelmenskiej umowy rozumiem jeszcze gdyby kibice nosili repliki koszulek meczowych, tudzież stworzyli sektorówke w formie koszulki, ale to są ostateczne granice ingerencji. Okrzyki i przyspiewki przemienone w reklamy absolutnie nie przynoszą żadnych marketingowych korzysci mecenasowi klubu, sprawiają tylko że kibice (?) są przez niego łatwiej kontrolowani i robią coraz więcej rzeczy w ramach granich które im wyznaczą działacze. Chemik, daliscie sobie wejść na głowe i za 2-3 lata tego pożałujecie... (albo i wcześniej).
Z Olsztyna 2 osoby w Wieluniu. Z wiadomych względów doping prowadzony sporadzycznie, w chwilach gdy gospodarze cichną. Co do kibiców z Wielunia, to zaskoczenie pozytywne, tak na oko to ponad 50 głów, z czego prawie sami faceci, mają w repertuarze kilka przyśpiewek, niech tylko wypierdolą te kilka trąbek, bębnów też mogliby używać mniej, a jest potencjał, żeby nie stali się drugą Skrą. Wrażenie psuje niestety P*********** zapiewajło, którego idolem jest chyba kolega po fachu z Bełchatowa
Zauważyłem już ze Skrą że Wielun ma dosc męski skład, zreszta przed awansem było podobnie. Wisiała flaga z Pamapolem?
U nas na meczu z Fartem ok. 25 osób (przychodzili, dochodzili, odchodzili) z dosyc dobrym dopingiem, chociaz z przestojami, bo nasi siatkarze tradycyjnie nas uraczyli tie-breakiem. Gości brak.
Do Bełchatowa udajemy się tym razem w 80 osób. Podróż bez zakłóceń i w spokoju. Na sektorze meldujemy się na godzinę przed meczem i zaczynamy przyśpiewki o Resovii. Hala Skry pusta niemal do samego końca. Miejscowy KK zjawia się jakieś 10 min przed rozpoczęciem. W czasie meczu prowadzimy bardzo dobry doping, miejscowi wspomagani przez DJ Ucho często nie są w stanie nas przekrzyczeć ....
Następny wyjazd to Kędzierzyn ...... była by zapewne podobna liczba, gdyby nie to iż mecz jest w środę Zobaczymy jak nam pójdzie.
ps. Kibice Skry się skarżyli, iż klub odmówił im darmowego autokaru na europejskie puchary. Jak kibice solidaryzujemy się z nimi i musimy zrobić jakąś akcje, protest .... bo gdzież w innych klubach taka sytuacja miała by miejsce? A tak serio to mają już nieźle poj... wszyscy organizują wyjazdy za swoją kasę a im już chyba za dobrze było. Może w końcu i oni zaczną działać na normalnych zasadach. Wtedy zobaczymy jaka jest ich prawdziwa siła.
AZS Warszawa : Mostostal Kędzierzyn.
Doping miejscowych dobry w ekipie takiej jak zawsze. Cała hala w przerwach macha zielono/białymi kartonikami co daje fajny efekt.
Ekipa z Kędzierzyna w liczbie myślę ok. 50 osób prowadzą żywiołowy doping dużo zabawy. I muszę przyznać ,że przeważał MOSTOSTAL a nie Zaksa. Co na pewno cieszy .
Chciałem nawiązać do sprawy tego ,że mecz Mostostal Resovia odbędzie sie z jakiegoś powodu w środe czy tylko tak "po prostu" ? Bo naprawdę mecz zapowiadałby się siatkarsko/kibicowsko świetnie ale gdyby mecz odbył się w sobote POZDRAWIAM!
wrógNR1 pisze:
Chciałem nawiązać do sprawy tego ,że mecz Mostostal Resovia odbędzie sie z jakiegoś powodu w środe czy tylko tak "po prostu" ? Bo naprawdę mecz zapowiadałby się siatkarsko/kibicowsko świetnie ale gdyby mecz odbył się w sobote POZDRAWIAM!
Spotkałyby się jedne z najsilniejszych kibicowsko ekip z + Ligi. Myślę, iż bylibyśmy w stanie powtórzyć wynik z Radomia i Bełchatowa jak nie zjawić się większą liczbą, .... moglibyśmy, ale ... niestety decyzja centrali z PZPS-u jest taka, iż cała kolejka jest przełożona z racji chyba udziału reprezentacji Polski w pucharze konfederacji /Polska jako Mistrz Europy/. Tak wiec będzie przerwa w rozgrywkach w środku sezonu.
Chyba, że stanie się kolejna zmiana terminu ..... ale to mało prawdopodobne .... choć nigdy nie wiadomo co się stanie w centrali.
W zeszłym sezonie mecz z udziałem obu Ekip w play-off był najlepszym meczem na Podpromiu w tamtym sezonie.
Czeresniowa2 pisze:Zauważyłem już ze Skrą że Wielun ma dosc męski skład, zreszta przed awansem było podobnie. Wisiała flaga z Pamapolem?
Ja tam z mojej perspektywy żadnej flagi nie widziałem, którą mogę z całą pewnością uznać jako kibicowską, ewentualnie taka na tle a'la militarna flaga Japonii.
A w Jastrzębie ponoć możliwy rozłam ze względu na narzucone przez sponsora nowe barwy, część broni tradycyjnych, części nowe odpowiadają, ciężko powiedzieć, co się z tego wykluje, póki co faktem jest dzisiejsze 0 w Radomiu.
Mówiłem o tej, którą widać na drugim zdjęciem na lewo od "fasolki" Ta, którą widać na obu zdjęciach (Pamapol Siatkarz Wieluń) też należy do kibiców, czy po prostu wywieszona w takim miejscu przez klub/sponsora?
Na Czarnych ciśnienie nieco spadło. Na trzech pierwszych meczach u siebie zbieramy się w jakieś 30 osób i prowadzimy doping odbiegający od naszych możliwości. W Garwolinie notujemy okrągłe 0. Kolejny wyjazd to Legia. Takiego meczu nie można odpuścić. Mimo to jakoś nie ma wielkiego zainteresowania. Odpuścić taki wyjazd byłoby jednak grzechem i ostatecznie na zupełnym spontanie wybieramy się do Warszawy w 11 osób. Było za późno, żeby skołować jakiś rozsądny transport, więc wsiadamy w pociąg i w centrum Europy 100 kilometrów dzielące nas od stolicy pokonujemy z przesiadką w prawie 3 godziny. Na szczęście kierownikowi pociągu nie przeszkadzało to, że drogę umilamy sobie spożywaniem napojów wzmacniających i sporadycznym sławieniem WKS-u. Po latach świetności siatkarskiej Legii zostało tylko wspomnienie. Mecz był rozgrywany w szkolnej hali na Żoliborzu, gdzie po podróży metrem i dłuższym spacerze docieramy lekko spóźnieni. Wchodzimy bez problemu, dobija do nas dwóch emigrantów i jedziemy z dopingiem, który generalnie nie powalał na kolana, ale zdarzały się naprawdę dobre momenty. Legii około 30, wspomagają się bębnem. Do tego grupa około ośmiu typów, których mecz zdecydowanie nie obchodził. Siatkarze chyba chcieli, zafundować nam jak najwięcej emocji i zagrali 5 setów. Zapomnieli tylko, że ostatni dobrze by było wygrać. Po meczu gadamy z siatkarzami i pada propozycja, żebyśmy wracali z nimi, na co chętnie przystajemy, bo perspektywa korzystania z usług cholernych Kolei Mazowieckich nie była zbyt zachęcająca. Zmiana środka lokomocji chyba popsuła plany chłopakom z Legii, którzy bynajmniej nie są fanami siatkówki, a kręcili się w okolicach hali dobre 45 minut po meczu. Ale cóż, nas mocniejsze wrażenia nie interesują, jeśli okoliczności nas do tego nie zmuszą. Szczególnie z typami, którzy są z zupełnie innej ligi... Ogólnie wyjazd bardzo pozytywny. Doskonała okazja dla młodszej części ekipy, żeby trochę "powąchać" prawdziwego kibicowskiego życia. Mam nadzieję, że w tym roku pojeździmy lepiej niż w zeszłym sezonie.
Derby Lubuskie w sobote a my wciąż nie wiemy czy bedziemy mogli sie oficjalnie pojawić na Osiedlu Kasztelańskim Orzeł nie ma pozwolenia na imprezy masowe
To nie były niestety derby takie jak to bywało wcześniej, z powodu oczywiscie wyżej wspomnianego. Jednakże decyzja klubu z Międzyrzecza nie zraziła oczywiscie nas na tyle żeby się nie pojawić na hali Orła, aczkolwiek ruszaliśmy z małymi ale jednak obawami o wejście. Do Międzyrzecza postanowiliśmy oczywiscie, przy wielkiej niepewności, udać się własnym transportem, bez szumu i mobilizacji. Do wyjazdu szykowały się 2 auta, niestety jedno z pewnych powodów musiało zostać na miejscu więc ostatecznie zapełniliśmy 1 wehikuł. Pod halą czekały już na nas Orły z biletami (dzięki za pomoc!)- wiadomo że z powodu dużego zainteresowania a ograniczoną liczbą biletów, mogło ich szybko zabraknąc. Podczas prezentacji zaznaczamy swoją obecność (byliśmy bez barw) głośnym "jesteśmy zawsze tam...!", jednakże w trakcie meczu raczej ograniczaliśmy się do klaskania, dopiero później bliżej konca wykorzystywaliśmy przerwy Orła na nasze skromne popisy wokalne. Orły wystawiły tego dnia lekko ponad 30 osób z dobrym dopingiem, momentami naprawde konkretnym, chociaż napewno brakowało tej derbowej rywalizacji. Po meczu siatkarze dziękuja nam za przybycie a my głośno podkreślamy co sądzimy o zakazach i że nie są one dla nas przeszkodą nie do przejścia, choć napewno sprawiły że trudno nam było przeprowadzić jakąkolwiek organizacjie no i sporo osób odpuściło sobie ten wyjazd z tego wszystkiego (w mediach także podkreślano że mecz się odbędzie bez kibiców gości).
Resovia na ten mecz wystawiała ponad 120 osobowy młyn.
Doping bardzo dobry przez cały mecz. Ale bywały kiedyś lepsze mecze, ale powiedzmy wynika to z tego iż przeciwnik był niezbyt wymagający. Emocje były w pierwszym secie i oto krótki filmik z dopingiem tak aby każdy sobie mógł wyrobić zdanie, bo jak wiadomo czasem gospodarze mogą być nieobiektywni http://www.youtube.com/watch?v=Q2iu0Jnjnto
Z nowości to jest nowa flaga zrobiona przez kibiców nie związanych z KK
jako iż jej debiut wiec warto to odnotować.
Oczywiście była też flaga "Mistrzowie Podwójnej Krótkiej"
Czarnych w Warszawie na AZS UW pięciu. Chłopaki prowadzą "głośny i regularny" doping Warto odnotować powrót do naszego klubu Kuby Bednaruka - jeszcze dwa sezony temu mistrza Włoch. Idziemy na awans!
Tak jak to wspomniał kolega z Gorzowa, derby stały na trochę niższym poziomie kibicowskim, w porównaniu z poprzednimi. No ale cóż, władze naszego klubu, po prostu się nie popisały za bardzo. Wracając do samego meczu, u nas w młynku ok. 30-35 głów, na hali na pierwszy rzut oka ponad 300 osób, więc zapewne dostaniemy karę, więc widać kolejne "dobre" zagranie prezesa i jego świty.
Od początku jedziemy z głośnym dopingiem, który potem przeplatał się ze słabszymi momentami, tak jak to wyglądało na parkiecie. Parę razy wrzuty na PZPS no i zaznaczamy kto naszym zdaniem rządzi w Gorzowie przyśpiewką: „Każdy to powie, Stilonek rządzi w Gorzowie”. Nasi siatkarze, nie dali popisu i niestety przegrywamy pierwszy mecz w sezonie.
Po meczu psy kręcą wszystkich przy wyjściu, tłumaczenie było takie że chcieli sprawdzić czy czasem nie weszło więcej niż te 300 osób które mogło wejść na hale.
Podsumowując kolejne 1 ligowe derby, my zaprezentowaliśmy się dobrze, chociaż, gdyby nie całe zamieszanie, na pewno było by dużo lepiej. Szacunek dla Stilonu za pojawienie się pomimo trudności!
W Olsztynie na inaugurację wystawiamy ponad 40-osobowy młynek (warto odnotować zmianę sektora z 1 na 2), jak na postawę siatkarzy doping myślę, że dobry, gdy nasi trochę podganiają rywala, włącza się większość trybuny. Wieszamy jedną flagę pod sektorem, do tego kilka flag na kij i niewielka sektorówka. Minusem znowu 5 bębnów u nas, ale może uda się to zmienić. Chemik przyjeżdża nieco spóźniony tak na oko w 20 osób, dobry doping z ich strony, kilka razy wrzuty na kogoś (jak będą chcieli, to sami wyjaśnią, o kogo chodzi), związane z narzucaniem nazwy Delecta ("-**** -co? -mniej niż zero" i "byłeś za Chemikiem, zostałeś sprzedawczykiem"), z czego pierwsza przez kilka osób od nas zrozumiana jako skierowana do nas, potem cała sytuacja wyjaśniona.
Na siatkówce cieszą okrzyki w stylu "PZPN" czy piłka nożna dla kibiców jestem tylko ciekaw jak spokojna publiczność wychowana na siatkówce na takie coś zareagowała;).
Na prośbę Kolegów ze Stali Mielec ich relacja z wyjazdu do Bielska:
"Na mecz do Bielska wybieramy się 2 samochodami w ilości 10 osób. Do samego Bielska docieramy bez żadnych przygód. Na hali pojawiamy się jakieś pół godziny przed meczem, głośno zaznaczając swoją obecność. Pomimo małej ilości, pokazaliśmy się z dobrej strony wprowadzając nową lepszą jakość w swoim dopingu niż było to do tej pory. Ogólnie atmosfera bardzo fajna, tylko szkoda tego wyniku, cały czas liczyliśmy na większą walke naszych dziewczyn. Na koniec chciałbym podziekować kibicom i ochronie BKS-u za godne przyjęcie".
Co do inauguracji w Pile to przeciętnie. Siatkarki nasze dopingowało 45 osób. Mecz nudny jak flaki z olejem przyniósł uśpienie na trybunach. Mała grupa z Żukowa wspierana przez kilka osób z Piasta (razem ok. 15).
Ostatnio odnosimy wrażenie że ktoś nam na złość robi i mecze ze Stalą u nich są zawsze w tygodniu co uniemożliwia nam wyjazd (który miał być priorytetem w tym roku). Pomimo to pozdrowienia dla Kolegów z Mielca - może w przyszłym roku.
MKS Dąbrowa Górnicza vs Gwardia Wrocław 2:3
Dzisiaj nas na młynie ok. 40/50 głów, przyjezdnych 1 (100% szacunku i wielkie POZDRO), na ten mecz szykujemy oprawę „Anty-Piknik” wbijamy się na sektor w garniakach. Na barierce przed nami widnieje trans „STYL UBRANIA NIE ZWALNIA OD DOPINGOWANIA”+ podwieszamy pod sufitem po przeciwnej stronie „CAŁA HALA ŚPIEWA Z NAMI” i na sektorze obok nas puszczamy pasy z tym samym napisem (staramy się przez to ruszyć pikników) 5 sektorów pod nami i całą drugą stronę pokryliśmy foliami w biało niebieskich kolorach. Doping średni podczas dopingu zrzucamy z siebie najpierw marynarki potem koszule i już jesteśmy w koszulkach KK które na koniec wygranego secika ściągamy. Podczas rozbierania dajemy z pieśniami na temat naszych pikników xD ! NA tym meczu wywieszamy 2 flagi FC SOSNOWIEC MKS DĄBROWA GÓRNICZA(jedna z nich miała dziś debiut) nie mamy flagi MKS’u ponieważ osoba która wcześniej prowadziła doping zapomniała nam jej zwrócić:/ Na koniec pozdrawiamy kolegę z Gwardii on pozdrawia nas. Mimo, ze mecz przegrany to jeszcze dłuższą chwile po jego zakonczeniu śpiewamy i żegnamy się z siatkarkami.
W związku z niestosownym zachowaniem się grupy kibiców Klubu Kibica na meczu w Olsztynie Klub ten przestaje być oficjalnym Klubem Kibica Delecty Bydgoszcz - czytamy w komunikacie na oficjalnej stronie internetowej Delecty Bydgoszcz.
Jak informuje komunikat, wiąże się to również z utratą wszystkich przywilejów wynikających z członkostwa w Klubie.
Kibice bydgoskiego zespołu nie mają jednak zamiaru rezygnować z dopingowania swojej ekipy. W najbliższy piątek zbiorą się o godzinie 17:00 w holu klubu „Chemik" przy ul. Glinki 79 w Bydgoszczy. Tam odbędzie się spotkanie osób chcących kibicować Delekcie w kolejnych spotkaniach jako nowy oficjalny Klub Kibica.
Smiac sie qurwa czy plakac?!
Na miejscu Bydgoszczan wypial bym dupe na doping w najblizszym meczu, niech na hali zagosci cisza, moze da to waszym pozal sie boze dzialaczom do myslenia.
U nas podzialalo.
Jesli o "Elite" chodzi.
Niema juz tych wynikow, niema tego parcia.
Cos sie wypalilo, chyba potrzeba wam swiezego powiewu.
Badz co badz, jaki by Digit nie byl, troche wam trzymal to wszystko w kupie.
Badz co badz, jaki by Digit nie byl, troche wam trzymal to wszystko w kupie.
Bez personalnych wycieczek, jeśli można. Ewentualne rozkminki najlepiej zostawić dla siebie. Jak cos zapraszam na PW.
Jak to mówią, co było a nie jest ...