Po pierwsze to Wy chcielsicie 800 a zarzad chcial Wam dac 600. Policja zgodzila sie poczatkowo tylko na 500 lecz zarzad wywalczyl ze dostaliscie jednak te 600.TylkoHutnik pisze:Unia Tarnów – Hutnik Kraków 2-3 31/o5/2oo9
Po zamieszaniu ze strony Zakładowego Klubu Sportowego Unia Tarnów i wycofaniu się z wcześniej przyznanej nam puli 800 biletów (została obcięta do 500) byliśmy zmuszeni już na początku maja zamknąć definitywnie listy wyjazdowe. Ostatecznie pojawiamy się w Tarnowie na trzy godziny przed meczem w liczbie 550 osób (w tym: 80 GKS Jastrzębie, 12 Magdeburg, oraz gościnnie 3 Bałtyk Gdynia i 2 Ruch Chorzów) w wiadomym celu… Wszyscy ubrani w jednakowe biało – błękitno - niebieskie szarfy w pasy.
Wieszamy 2 flagi: Nowa Huta i łączoną HKS & GKS J. Płonie też kilka szalików i koszulek Wisły. Unia prezentuje się na swoje warunki godziwie i pali jeden szalik. Dobrze rozdali 1000 darmowych wejściówek jakie otrzymali od Prezesa Unii… Większość rozprowadzili chyba wśród ministrantów archidiecezji tarnowskiej bo ich młyn choć liczny to sprawiał wrażenie ciotowatego. Dopingowali a nawet odpalali saletrę (pfff…) ale wrażenia ciotowatego pozostało. Tym bardziej, że pierdolili głupoty w stylu „ Nic nie znaczycie, w Krakowie nic nie znaczycie” jakby komuś z naszej bandy zależało, żeby w Krakowie coś znaczyć! Mamy swoje terytorium, Nową Hutę. Dzielnicę zamieszkałą przez blisko 300 000 mieszkańców. To więcej niż nie jedne znane dobrze miasto. Więc dlatego traktujemy to jak nasze miasto i nasz teren, o który doskonale wiemy, że walczyć musimy każdego dnia. Nic nam do Krakowa. Niech rżną się jak lubią na sprzęty. My trzymamy z Jastrzębiem i mocno zaciśnięte pięści. Uznaje naszą odpowiedź „Nic nie znaczycie, bez Wisły nic nie znaczycie!” za wystarczający komentarz do sprawy.
Po stronie Unii zauważalna spora grupa Karpat Krosno, na pewno był też pozdrawiany Glinik Gorlice. Niewielka flaga Wisły z Wadowic sygnalizowała, że są obecni fani białej gwiazdy ale na pewno nie w liczbie większej niż sympatycy z Krosna…
Mecz z obustronnymi bluzgami. Wygrany trochę od "niechcenia" przez Piłkarską Reprezentację Nowej Huty, której piłkarze rozpoczęli mecz podbiegając do naszego sektora i inicjując klubową pieśń. Potem kontrolowali przebieg wydarzeń na murawie utrzymując dwu bramkową przewagę i gdy rywal strzelał gola kontaktowego, wówczas Hutnik „znów” zrywał się do gry cyk brameczka i „znów” luzik… Szkoda bo można ich było rozjechać jak się już pofatygowaliśmy w ponad pół tysiąca. Ale baraże o drugą ligę mamy i cel został osiągnięty!
Po meczu gorące podziękowanie piłkarzy kibicom Hutnika i vice versa oraz krótkie spięcie wzrokowe z napinającymi się autochtonami, którzy opuścili obiekt. Posypały się kamienie a gdy pierwsi od nas wysypywali się przez zdemolowane ogrodzenie na ulicę to panowie od porządku siali popłoch w szeregach miejscowych.
Wracamy znudzeni. Podziękowania dla Przyjaciół za wsparcie!
Po drugie nie bylo zadnych darmowych biletow
Tyle...
