reprezentacja Francji - wygwizdana we Francji
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
reprezentacja Francji - wygwizdana we Francji
Po niedzielnym meczu piłkarskim Francja – Tunezja, gdzie po raz kolejny wygwizdano francuski hymn, w kraju Napoleona rozgorzała dyskusja na temat granic zachowań kibiców. Po zapowiedziach premiera i prezydenta do debaty włączył się również Michel Platini.
całość na:
http://infopatria.pl/index.php/artykul/12/0/279
całość na:
http://infopatria.pl/index.php/artykul/12/0/279
-
Hetman_KSV
- Posty: 326
- Rejestracja: 02.03.2007, 17:56
- Kontakt:
-
aktywowany2
- Posty: 338
- Rejestracja: 11.04.2008, 20:00
Kompletnie nie zgadzam się z Wami. UE była dla nas szansą z której korzystamy. Ciągle jest jedną z najlepszych gospodarek świata.
Nie widzę powodu dla którego mielibyśmy się odcinać od UE, tym bardziej że to nam się to bardziej opłaca.
A że UE to również wymieszanie kultur, światopoglądów, to też dobrze- bo wkrótce UE stanie się jednym organizmem.
Jak historia pokazuje to jedyna droga do stabilizacji i pokoju.
A że niektóre państwa mają problem z emigracją -zgoda, tylko że często wynika on z nieumiejętnej polityki wewnętrznej.
Nie widzę powodu dla którego mielibyśmy się odcinać od UE, tym bardziej że to nam się to bardziej opłaca.
A że UE to również wymieszanie kultur, światopoglądów, to też dobrze- bo wkrótce UE stanie się jednym organizmem.
Jak historia pokazuje to jedyna droga do stabilizacji i pokoju.
A że niektóre państwa mają problem z emigracją -zgoda, tylko że często wynika on z nieumiejętnej polityki wewnętrznej.
niezależności?? co masz na myśli?Stopa Mnie Boli pisze: Jeżeli dla ciebie bycie w UE i płacenie coraz więcej się opłaca od wolnego rynku i niezależności
Jak dotąd to więcej dostajemy z UE niż wpłacamy.
To wspólna polityka jest motorem do napływu kapitału, towarów, z "zachodu",eksportu i rozwoju gospodarczego.
Dolicz do tego swobodny przepływ ludzi.
Chyba że twierdzisz że jesteśmy takim wielkim samowystarczalnym mocarstwem.
filmik usunięty... ma ktoś nowego linka??Hetman_KSV pisze:http://pl.youtube.com/watch?v=xcW0A3vrpsI
http://i27.tinypic.com/24qpkw8.jpgBonjo pisze:Jakies zrodla? Swego czasu Zyta-Gilowska mowila ze jestesmy sporo do tylu (pare miliardow???? pisze:Jak dotąd to więcej dostajemy z UE niż wpłacamy.), glownie przez to ze wykorzystanie funduszy "unijnych" jest u nas na naprawde niskim poziomie.
-
Hutnik_Pany
- Posty: 95
- Rejestracja: 20.07.2007, 19:53
Z forum hutnik.krakow.pl:
"
http://www.joemonster.org/filmy/9734/Tr ... -historycy
Z dedykacją dla nacjonalistów, narodowców , patriotów z uwzględnieniem ksenofobów i oczywiście dla wszystkich, którzy czują się Polakami. "
"
http://www.joemonster.org/filmy/9734/Tr ... -historycy
Z dedykacją dla nacjonalistów, narodowców , patriotów z uwzględnieniem ksenofobów i oczywiście dla wszystkich, którzy czują się Polakami. "
No i własnie o to chodzi że ktoś sobie sporządził bzdurną tabelkę i podaje ją jako źrodło informacji i kontrargument przciwko oficjalnym danym MRRlukacz pisze:Jeszcze jedno pytanie:
http://i27.tinypic.com/24qpkw8.jpg - jakie jest źródło tej statystyki? Bo teoretycznie każdy mógł takie coś sporządzić.
Śmiech na sali.
A kolego, Stopa mnie boli, jesli nawet dane podane w tabelce są w jakikolwiek sposób wiarygodne, to trudno doliczać do kosztów członkostwa w UE, kosztów współfinansowania projektów które są realizowane w Polsce.
Przecież koszty, dajmy na to, budowy dróg, i tak by były poniesione, niezależnie czy byłyby współfinansowane. A nawet w obecnej sytuacji, wydatki na te cele mogą być na mniejszym poziomie (z strony Polski).
Poza tym budżety na dany okres są rozliczane jeszcze kilka lat po zakończeniu tych okresów. Tak jak środki na lata 2004-2006 są nadal rozliczane, i nadal nie możemy mówić o ostatecznym poziomie wykorzystania tych funduszy. Caly czas on się zwiększa, i wcale nie jest on taki niski jak niektórzy twierdzą.
Może niezbyt aktualne dane, ale zawsze
http://funduszeue.info/blog/2008/04/29/ ... ca-2008-r/
Od początku uruchomienia programów operacyjnych na lata 2004-2006 do końca marca 2008 r. na rzecz beneficjentów funduszy strukturalnych wypłacono ponad 23,9 mld zł (w tym w marcu 2008 r. 731 mln zł), co stanowi 79,1 proc. alokacji na lata 2004-2006.
Trochę mniej fantastyki, a trochę więcej faktów
sorki za rozmycie
-
Stopa Mnie Boli
- Posty: 369
- Rejestracja: 28.06.2007, 12:44
No to proszę bardzo same windy ile nas kosztują bo takie są wymogi
Światowi potentaci rozdają karty na polskim rynku wind.
Boom budowlany cieszy producentów wind, którzy przeżywają najlepszy od dawna okres. Rynek zdominowany jest przez czterech zagranicznych producentów: Otisa, Kone, Thyssena i Schindlera, którzy posiadają blisko połowę udziałów. Resztę tortu dzieli między siebie kilku polskich producentów, takich jak Translift, Lift Service czy Prolift.
W tym roku tylko budownictwo mieszkaniowe złożyło zamówienia na 2,5 tys. wind, a drugie tyle kupiły szpitale, hotele i centra handlowe. Teraz dostawców czeka gwałtowny wzrost wartości rynku. Unijnych wymogów bezpieczeństwa nie spełnia bowiem w Polsce 40 tys. wind osobowych, czyli około 65% wszystkich zamontowanych w kamienicach i budynkach użyteczności publicznej. Do 2010 r. muszą one zostać zmodernizowane bądź wymienione. Jak szacują eksperci, ta operacja będzie kosztować 4 mld zł.
Rynek najszybciej rośnie w segmencie dźwigów osobowych w mieszkalnictwie, ale ważnymi klientami są operatorzy centrów handlowych i obiektów biurowo-hotelowych - mówi "WSJ Polska" Andrzej Sznek, dyrektor działu nowych dźwigów w Otisie. - Oczywiście najsmaczniejszymi konfiturami są kontrakty ze spółdzielniami mieszkaniowymi i wspólnotami - dodaje Grzegorz Tomaszewski z warszawskiego Transliftu. Według kalkulacji Tomaszewskiego modernizacja jednej dwudziestopięcioletniej lub starszej windy - a takich w Polsce jest większość - to koszt co najmniej 100 tys. zł. Instalacja nowej kosztuje od 120 do 150 tys. zł. - Unia wymaga wymiany urządzeń sterowniczych i hamujących, a to w praktyce oznacza instalację całkiem nowego dźwigu - cieszy się Tomaszewski z polskiej spółki Translift. (pełen tekst w "DZIENNIKU" z 20-XI str.06)
Światowi potentaci rozdają karty na polskim rynku wind.
Boom budowlany cieszy producentów wind, którzy przeżywają najlepszy od dawna okres. Rynek zdominowany jest przez czterech zagranicznych producentów: Otisa, Kone, Thyssena i Schindlera, którzy posiadają blisko połowę udziałów. Resztę tortu dzieli między siebie kilku polskich producentów, takich jak Translift, Lift Service czy Prolift.
W tym roku tylko budownictwo mieszkaniowe złożyło zamówienia na 2,5 tys. wind, a drugie tyle kupiły szpitale, hotele i centra handlowe. Teraz dostawców czeka gwałtowny wzrost wartości rynku. Unijnych wymogów bezpieczeństwa nie spełnia bowiem w Polsce 40 tys. wind osobowych, czyli około 65% wszystkich zamontowanych w kamienicach i budynkach użyteczności publicznej. Do 2010 r. muszą one zostać zmodernizowane bądź wymienione. Jak szacują eksperci, ta operacja będzie kosztować 4 mld zł.
Rynek najszybciej rośnie w segmencie dźwigów osobowych w mieszkalnictwie, ale ważnymi klientami są operatorzy centrów handlowych i obiektów biurowo-hotelowych - mówi "WSJ Polska" Andrzej Sznek, dyrektor działu nowych dźwigów w Otisie. - Oczywiście najsmaczniejszymi konfiturami są kontrakty ze spółdzielniami mieszkaniowymi i wspólnotami - dodaje Grzegorz Tomaszewski z warszawskiego Transliftu. Według kalkulacji Tomaszewskiego modernizacja jednej dwudziestopięcioletniej lub starszej windy - a takich w Polsce jest większość - to koszt co najmniej 100 tys. zł. Instalacja nowej kosztuje od 120 do 150 tys. zł. - Unia wymaga wymiany urządzeń sterowniczych i hamujących, a to w praktyce oznacza instalację całkiem nowego dźwigu - cieszy się Tomaszewski z polskiej spółki Translift. (pełen tekst w "DZIENNIKU" z 20-XI str.06)
oj ziomki, nie wklejałem linka bo jest załozony w innym dziale temat z tym,Cinkowski pisze:lukacz pisze:Jeszcze jedno pytanie:
http://i27.tinypic.com/24qpkw8.jpg - jakie jest źródło tej statystyki? Bo teoretycznie każdy mógł takie coś sporządzić.
ale skoro pytacie o źródło to prosim
http://tomaszcukiernik.pl/dotacjewyklad.htm
do własnej analizy pozostawiam = nie jestem jakims specjalistą,ekonomistą zeby to traktowac jako dogmat
zaś wkleiłem tabelke bo sądze ze typek sobie tego z nieba nie wzioł - a rzuca to kolosalnie inne światło na temat dotacji który dla lud znany jest tylko z reklam w tv gdzie to jezdzi ciężarówka i buduje nam za free drogi
troche to nie tak..Hutnik_Pany pisze: Ale jesli nie UE to co? Nie ma innej mozliwosci w tym momencie. Jest to zatem mniejsze zlo. Sa tez duze plusy z przynaleznosci do UE, jak np. swobodne podrozowanie po prawie calej Europie, dofinansowania dla firm, instytucji i rolnikow itd itp. O tym jak niemilo sie przygotowywuje do podrozy po bloku wschodnim przekonali sie legionisci starajac sie o wizy do Moskwy.
swobodny przepływ o którym piszesz związany jest z układem z schengen
a jak się okazuje mozna byc w schenge nie bedac w unii - vide Norwegia, zas mozna byc w ue a nie byc w schengen - vide Wielka Brytania
zatem są to sprawy odrębne
zas wspomniana Norwegia radzi sobie bez ue - wiadomo wiadomo, bo mają złoża mineralne, ale podejrzewam ze wejscie w koneksje z brukselą by tylko im dało limity i centralne sterowanie nimi i juz by tak fajnie nie mieli
ucieknięcie w taki zaułek, ze ue jest złą ale musi byc, troche mi nie podchodzi, gdyz współpraca na polu gospodarczym a to powinno byc przewodnie w takich organizacja zapewniałyby tez inne ukłądy czysto gospodarcze
niech to upadnie i tyle
ps. zobaczy jak sie rozwiąże sprawa Irlandi i co "demokraci" zrobią z ich suwerenną decyzją
-
Stopa Mnie Boli
- Posty: 369
- Rejestracja: 28.06.2007, 12:44
no ok, typek może i z nieba nie wziął, ale srodze naciągnął fakty doliczając do wydatków współfinansowanie prywatne i publiczne. przecież nie można doliczyć do wydatków "na unię" tego że jakieś miasto na przykład dokłada ileś tam procent do jakiejś budowy stadionu, czy drogi, a resztę daje unia. przecież to dla siebie budują, więc punkty 6 i 7 z tabelki nie powinny być doliczane do wydatków na unięCorleone pisze: do własnej analizy pozostawiam = nie jestem jakims specjalistą,ekonomistą zeby to traktowac jako dogmat
zaś wkleiłem tabelke bo sądze ze typek sobie tego z nieba nie wzioł - a rzuca to kolosalnie inne światło na temat dotacji który dla lud znany jest tylko z reklam w tv gdzie to jezdzi ciężarówka i buduje nam za free drogi

