nrth pisze: 06.06.2026, 17:20
Zależy na kogo sie trafi.
Nie pamiętam który to byl rok ale Unia grała na Hutniku a my przyjechaliśmy od strony Pleszowa.
Do tramwaju wsiedliśmy na Igołomskiej zostawiając auta na stacji benzynowej.
W wagonie do którego wsiedliśmy bylo dwoch chlopow z Hutnika, pewnie z Pleszowa jechali.
Włos im z głowy nie spadł.
ts06 pisze: 06.06.2026, 12:52
A propos chyba tego meczu...też 502 tyle że z Huty. Stoję sobie na przystanku, podjeżdża wypchany na full właśnie 502, byłem pewien że to Wisła z Huty jedzie, więc po c*** patrzeć na barwy;). Wsiadam i jakiś typ do mnie coś tam powiedział a ja 'na mecz ku*** jadę'...I wtedy dopiero zauważyłem że barwy coś nie te. Chyba ze 2 suki ich eskortowały, wypchnęli mnie jakoś i od razu psiarnia się wysypała do mnie 'który to zrobił?', chłopy w autobusie w szoku, oczywiście powiedziałem że nie wiem o co chodzi i puścili ich dalej. Trochę farta miałem bo gdyby jechali bez obstawy to różnie się to dla mnie mogło skończyć;)
Mi za to Unia Tarnów numer zrobiła. Przed 2010 (nie pamiętam daty) pojechaliśmy wspierać Unię. Było nas tylko kilka osób. W trójkę udało nam się wracać busem - wynajętym przez Tarnowian. Nie mieliśmy jak wrócić, kompletne zadupie, więc chłopaki nas zabrały. Wysadzili nas na Placu Centralnym. Na przystanku zarzucili piękne Z. Na nasze szczęście nikogo w pobliżu nie spotkaliśmy.
Chyba na ostatnich derbach (jednych z ostatnich) wysiadałem z tramwaju - przy sektorze gości, innego w okolicy stadionu nie ma. Wszedłem w sam środek Cracovii, która szła z buta, od strony parku jordana. Miałem tylko bluzę - barwy. Nikt się mną nie zainteresował, tylko eskorta się patrzyła jak na wariata. Jeszcze z 10 lat wstecz (może mniej) mimo eskorty dostałbym przekopę na pewno. Chociaż z 10 lat wstecz nie byłoby takiej sytuacji, bo by pewnie wyłączyli ruch, czy zorganizowali to inaczej. W ogóle ta Cracovia dosyć ospała była, bo zawijali jednego typa od nich, bez koszulki (miał w ręce), w stanie ostrej nietrzeźwości i nikt nic... nawet krzyknięcia nie było.
Czasami człowiek ma farta.
PS. Co do Pleszowa, to pewnie jeszcze tramwaj nr 15. Kiedyś sporo osób jeździło, dzisiaj nie wiem jak ma się sytuacja. Linia nie jeździ, a ze znanych mi osób... kontakty umarły śmiercią naturalną.