ImperatorMistrz pisze: 14.05.2026, 08:45
Koszykarze, order z chipsów i screen jednej gazetki to niepodważalne dowody :D
Zamiast silić się na złośliwości o „orderach z chipsów”, spróbuj choć raz odnieść się do faktów, bo na razie Twoja teza o systemowym niszczeniu Polonii leży i kwiczy. Skoro tak chętnie podważasz materiał dowodowy, nie prezentując nic w zamian, wytłumacz mi jedno: jak to możliwe, że „zły system” niszczył sekcję piłkarską, a jednocześnie pozwalał koszykarzom tej samej Polonii seryjnie zdobywać medale i grać w Europie? Logika nakazuje sądzić, że albo niszczono klub jako całość, albo Twoja teoria jest zwyczajną bajką.
ImperatorMistrz pisze: 14.05.2026, 08:45
Popławski i Bordziłowski turlaja sie w swoich grobach kiedy czytaja to pierdolenie kibica radzieckiego klubu :D
Różnica między naszymi klubami jest zasadnicza: u nas nikt nie gloryfikuje postaci z minionej epoki. Tymczasem w Widzewie starzy, komunistyczni działacze (jak choćby Józef Pokorski, aktywny właśnie w latach 50.) do dziś figurują jako prezesi honorowi.
https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Pokorski
Jak widzisz, lata 50. to nie tylko Twoja obsesja na punkcie CWKS-u, ale też fundamenty Twojego własnego klubu.
https://ewidzew.pl/forum/viewtopic.php? ... %82aw%0A37
Skąd ta obsesja na punkcie POP-ów? Jako polski patriota powinieneś znać także innych szefów CWKS-u (wtedy nie było stanowiska prezesa), którzy byli przez system prześladowani i wiązani z tzw. grupą Tatara. Ale rozumiem – postać taka jak Eugeniusz Luśniak zupełnie nie pasuje Ci do czarno-białej tezy o „radzieckim klubie”, więc lepiej o nim milczeć?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Eugeniusz ... %C5%9Bniak
ImperatorMistrz pisze: 14.05.2026, 08:45
Ciekawe czy Lucjan Brychczy wolał dostać od radzieckiej legii dobre mieszkanie w Warszawie czy Polonii plastikowy order.
Co do Lucjana Brychczego – dostał mieszkanie, gdy dorobił się stopnia oficerskiego; był w klubie długo, to się doczekał. Zapewniam Cię jednak, że znacznie szybciej dostałby to mieszkanie w klubie cywilnym, zwłaszcza takim, który dysponował silnym poparciem KW PZPR.
No chyba, że będziesz mi wmawiał, że protokoły z posiedzeń ówczesnego zarządu Legii też są sfałszowane lub pochodzą z „komunistycznej gadzinówki”? Wiele z tych materiałów zachowało się w archiwach klubowych i są dostępne dla każdego, kto ma odwagę skonfrontować swoje wyobrażenia z rzeczywistością.
Hal9000 pisze: 14.05.2026, 12:18
Jakie mieszkanie. CWKS miał rzucane kłody pod nogi przez cały PRL. Nie łatwo było być klubem wojskowym w tamtym czasie, zwłaszcza Centralnym.
Nie była to jednak żadna norma czy odgórna zasada. Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk wcale nie reagował, gdy partyjna prasa wykręcała Legii aferę medialną. Przykład pierwszy z brzegu: w 1956 roku dziennikarze 'Trybuny Ludu' odkryli, że działacze CWKS-u wynajmują sportowcom mieszkania z pogwałceniem ówczesnych przepisów meldunkowych. Nagłośnili sprawę i skutecznie doprowadzili do przerwania tego procederu. Co istotne – nikomu z redakcji włos za to z głowy nie spadł
Wszystko fajnie, tylko wówczas nie było mowy o mieszkaniach, tylko o rzekomym wielbieniu nas przez ówczesną prasę. Pokazałem, że nie zawsze tak było. Niech czytelnik sam oceni
viewtopic.php?p=1470525#p1470525
No dobra, a co z zresztą zawodników? Skoro było tak dobrze, to dlaczego Górnik próbował kaperować Ćmikiewicza obietbnicą mieszkania?
https://sport.fakt.pl/pilka-nozna/lesla ... ed&utm_v=2
Hal9000 pisze: 14.05.2026, 14:34
K_89 to naczelny propagandzista cewukaesu.
On na cewukaesowych portalach umieszcza często różnego typu teksty elaboraty poparte „faktami z wycinków pożółkłych komunistycznych gazet” gdzie zbiera aplauz tych co chcieliby żeby tak było jak tam przedstawia.
Tak jak Niemcy, którzy wybielają swoją historię, przedstawiając siebie jako ofiary. Tak i Legia próbuje pokazać, że komuna to była im kulą u nogi, gdy tymczasem Polonia była przez system hołubiona, tylko ci działacze okropni.
Kepi pisze: 14.05.2026, 16:46
A ten historyk legijny k89 to w propagandzie przebija nawet goebelsa. Wszystko ma ładnie wytłumaczone jak w komitecie centralnym partii. Ta bezczelna kanalia myśli,że ktoś poza legią i przydupasami w te bajki uwierzy.
Skoro moje dowody są tak 'słabe', to ich obalenie powinno wam zająć 5 minut. Skąd więc ta nagła potrzeba pisania o Goebbelsie zamiast pokazania jednego, kontrującego dokumentu?
Wasza reakcja to klasyczny przykład „bicia w stół”, gdy kończą się argumenty. Porównania do Goebbelsa czy „komitetów centralnych” są efektowne erystycznie, ale merytorycznie warte tyle, co wasze tezy o systemowym niszczeniu Polonii – czyli okrągłe zero.
Przypominam po raz kolejny: nikt nie broni wam wykazać błędów w moich wpisach. Jeśli gdzieś się mylę, wskażcie konkretne źródło, dokument lub fakt, który obala moją tezę. Problem w tym, że do tego potrzeba minimum zdolności polemicznych i umiejętności analizy źródeł, a nie tylko sprawnego posługiwania się wyzwiskami.
Różnica między nami jest prosta:
- Ja opieram się na faktach, dokumentach i archiwach (nawet jeśli dla was są to „pożółkłe gazety” – lepsze to niż wasze „wydaje mi się”).
- Wy oczekujecie, że wasze teorie zostaną przyjęte na wiarę, niczym dogmaty jakiejś religijnej sekty.
Nawet płaskoziemcy starają się jakoś uargumentować swoje racje. Wy natomiast przypominacie dzieci, które reagują agresją, gdy ktoś psuje im wizję świata z bajek. Trudno przyjąć do wiadomości, że przez lata mogliście karmić się zwykłymi manipulacjami i pomówieniami? Rozumiem ten ból, ale nie liczcie na to, że przestanę punktować absurdalność waszych tez.
Jeśli chcecie żyć w świecie mitologii – proszę bardzo. Ale na forum publicznym liczcie się z tym, że każda wasza bajka zostanie brutalnie skonfrontowana z rzeczywistością. Czekam na merytoryczną odpowiedź (o ile was na nią stać).