Masz trochę źródła tego radzieckiego wspierania resortu wojskowego :) wojsko dbalo o swojaków i mieszkał tam do śmierci.Hal9000 pisze: 14.05.2026, 12:18Jakie mieszkanie. CWKS miał rzucane kłody pod nogi przez cały PRL. Nie łatwo było być klubem wojskowym w tamtym czasie, zwłaszcza Centralnym.ImperatorMistrz pisze: 14.05.2026, 08:45Koszykarze, order z chipsów i screen jednej gazetki to niepodważalne dowody :DK_89 pisze: 13.05.2026, 22:17
Po raz enty słyszymy tę samą śpiewkę, która z faktami ma tyle wspólnego, co krzesło z krzesłem elektrycznym🤣. Zero źródeł, zero dowodów, tylko forumowe legendy powtarzane z pokolenia na pokolenie 😂.
Zanim znowu zaczniesz pisać o "celowym wybijaniu Polonii", odpowiedz na jedno proste pytanie: Jak to jest, że przez cały PRL sekcja koszykówki KSP spędziła poza ekstraklasą zaledwie jeden sezon? Przecież koszykarze: podlegali pod tę samą centralę co piłkarze i ciągnęli dotacje dokładnie z tego samego źródła.
Mało tego – oni nie tylko "trwali". Oni zdobywali mistrzostwo Polski, mieli olimpijczyków, stawali na pudle, zgarnęli dwa Puchary Polski i całkiem godnie reprezentowali nas w Europie. Co, komuniści zapomnieli ich "zniszczyć", czy może po prostu Twoja teoria o systemowym spisku sypie się jak domek z kart?
Sugestia, że władza traktowała sekcję piłkarską inaczej niż koszykarską, jest po prostu absurdalna. Kiedy sam Ignacy Loga-Sowiński "niszczył" Polonię, dekorując klub Złotym Krzyżem Zasługi na 50-lecie (pewnie dla niepoznaki, co? 🤣), to order z jego rąk odbierały legendy obu sekcji: Władysław Szczepaniak (piłka) i Jerzy Piskun (kosz).
Może czas przyznać, że problemy piłkarskiej Polonii wynikały z nieudolnego zarządzania i buntowniczych akcji starszych zawodników (skupionych w tzw. radzie załogowej), a nie z mitycznych dekretów z Kremla? Fakty nie gryzą, wystarczy po nie sięgnąć zamiast powielać bzdury.
Fakty są takie, że komunistyczna prasa wręcz stawała po stronie klubu za każdym razem, gdy ten zderzał się z realnym źródłem kłopotów swojej sekcji piłkarskiej. Mit o 'centralnym ucisku' pasuje tu jak pięść do nosa.
![]()
Popławski i Bordziłowski turlaja sie w swoich grobach kiedy czytaja to pierdolenie kibica radzieckiego klubu :D
Ciekawe czy Lucjan Brychczy wolał dostać od radzieckiej legii dobre mieszkanie w Warszawie czy Polonii plastikowy order.Nie była to jednak żadna norma czy odgórna zasada. Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk wcale nie reagował, gdy partyjna prasa wykręcała Legii aferę medialną. Przykład pierwszy z brzegu: w 1956 roku dziennikarze 'Trybuny Ludu' odkryli, że działacze CWKS-u wynajmują sportowcom mieszkania z pogwałceniem ówczesnych przepisów meldunkowych. Nagłośnili sprawę i skutecznie doprowadzili do przerwania tego procederu. Co istotne – nikomu z redakcji włos za to z głowy nie spadł
Obrazek
https://legia.com/pilka-nozna/legiaretr ... ltury/8775
Dobra lokalizacja i dużo sąsiadów legionistów z cewukesu :) zabawy tez mieli zapewnione w lokalach gdzie patrioci nie mieli wjazdu.
Komedia :DJakie mieszkanie. CWKS miał rzucane kłody pod nogi przez cały PRL. Nie łatwo było być klubem wojskowym w tamtym czasie, zwłaszcza Centralnym.




