WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Informacje ze światowych trybun
ODPOWIEDZ
pebeka
Posty: 2
Rejestracja: 26.01.2026, 09:29

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: pebeka »

Lata po ig filmik ze spotkania i ciepłego przywitania dwóch Panów z przeciwnych stron. Samo spotkanie przy okazji derbów, czy była to jakaś szczególna okazja?
iparts.pl
yalla
Posty: 376
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

pebeka pisze: 11.03.2026, 15:17 Lata po ig filmik ze spotkania i ciepłego przywitania dwóch Panów z przeciwnych stron. Samo spotkanie przy okazji derbów, czy była to jakaś szczególna okazja?
Nino (Inter) i Barone (AC Milan) to koledzy czy nawet przyjaciele od lat. Taki filmik po prostu.

Mediolan to tylko wyzwiska w piosenkach i oprawach i rywalizacja bardziej piłkarska niż na trybunach. Przecież na derbach poza młynami wszyscy są wymieszani. Prywatnie ludzie się kolegują i potrafią razem mecze oglądać, a często po netach latają fotki (Włosi uwielbiają instagramy) jak czołówki obu stron siedzą razem w drogiej knajpie przy gorzale bo któryś ma urodziny. Jeszcze do niedawna grano mecz w okresie derbów Inter vs Milan na San Siro przez dwa składy kibiców. W barach gdzie zbierają się obie ekipy przed meczami są vlepki i jednych i drugich.

Od czasu paktu doszło do kilku lekkich spięć ale to były pojedyncze przypadki, podyktowane emocjami pojedynczych osób, zaraz ogarnianie przez liderów obu stron.

Mediolan to rywalizacja piłkarska a wyzwiska i trybuny to lekkie przytyki. Inna sprawa, że gdyby w Mediolanie doszło do prawdziwej wojny i układ zostałby anulowany, to byłby spokojnie "drugi Kraków".
lubię czytać książki
Posty: 196
Rejestracja: 22.06.2024, 16:06

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: lubię czytać książki »

W ostatniej kolejce ciekawie było w Turynie?
lecimy_tutaj
Posty: 11
Rejestracja: 28.01.2026, 15:14

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: lecimy_tutaj »

bylo bylo
Kudryashov
Posty: 13
Rejestracja: 06.06.2019, 12:36

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: Kudryashov »

Wawelkrakow pisze: 04.10.2025, 16:20 Tego wizerunku nie poprawi już z pewnością Polonia Bytom, która w trakcie pięciu wizyt na Sycylii najebała do internetu więcej fotek niż ludzie jeżdżący tam 10 lat, ale akurat na miano Azjatów Europy wytrwale pracujemy już od dawna.
Za to, żeby być jeszcze sprawiedliwym to warto również wspomnieć, że niejacy panowie z Catani, którzy wyglądają jakby byli liderami albo jednymi z liderów tam u nich na młynie bardzo chętnie pozują na TikToku. Najczęściej bez koszulek ukazując swoje "groźne" tatuaże :) Do tego tych tiktoków tworzą naprawdę sporo, więc też jestem ciekawy czy oni też pracują na miano Azjatów Europy jak to określiłeś bo już nawet zostawiając Catanie to innych przykładów z Półwyspu Apenińskiego da się znaleźć naprawdę sporo.
cpcasual
Posty: 567
Rejestracja: 24.01.2026, 21:51

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: cpcasual »

Włosi jako naród cały, kochają socjale wszelakie. Co nie zmienia faktu że wieśniaki z Bytomia sami robią sobie przypał tymi teledyskami dla troglodytów 17 letnich. Albo współpracują z policją albo są skończonymi idiotami i jeszcze mają szczęście
GŁOS PRAWDY W TWOIM DOMU
yalla
Posty: 376
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

lubię czytać książki pisze: 25.05.2026, 20:05 W ostatniej kolejce ciekawie było w Turynie?
cały czas coś się dzieje tak naprawdę, jak na to że mają coraz większe problemy ze służbami, to i tak wygląda to przyzwoicie.
Kudryashov
Posty: 13
Rejestracja: 06.06.2019, 12:36

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: Kudryashov »

cpcasual pisze: 07.06.2026, 19:37 Włosi jako naród cały, kochają socjale wszelakie. Co nie zmienia faktu że wieśniaki z Bytomia sami robią sobie przypał tymi teledyskami dla troglodytów 17 letnich. Albo współpracują z policją albo są skończonymi idiotami i jeszcze mają szczęście
No ja się zgadzam z tym, że ta wszechobecna obecność w mediach społecznościowych jest i nie tylko często zwykłym pozerstwem, ale i może być przypałowe na dłuższą metę. Ja tu bardziej odnoszę się do tego, że zaczęła panować jakaś narracja, że jak Polacy wstawiają zdjęcia do neta to wstyd i Azjaci Europy, a jak robią to czołowe postaci niektórych włoskich ekip, to już jest wytłumaczenie, że "kochają socjale". Tym bardziej, że ci panowie z Catani są w zgodzie z Napoli i na jednym z tiktoków nawet widać jak jeden z nich macha machajką "Curva A", więc to jest ciekawe czy neapolitańczykom tak nie lubiącym mediów społecznościowych to nie przeszkadza?
cpcasual
Posty: 567
Rejestracja: 24.01.2026, 21:51

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: cpcasual »

A teraz w tych czasach gdy już liczy się sama kasa to kto ich tam wie. W Neapolu też chcą się lansować na mafię i dupeczki wyrywać 😅
GŁOS PRAWDY W TWOIM DOMU
ptkqq
Posty: 26
Rejestracja: 24.01.2026, 00:23

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: ptkqq »

Akurat w pajacowaniu na zdjęciach polskie ekipy są w czołówce w Europie, najbardziej komiczna sytuacja to była Jagiellonia, która napinała się do zdjęcia bez koszulek, a później ucieczka autobusami przed chudymi Albańczykami.
Oldfreak
Posty: 688
Rejestracja: 31.07.2014, 14:00

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: Oldfreak »

ptkqq pisze: 11.06.2026, 13:22 Akurat w pajacowaniu na zdjęciach polskie ekipy są w czołówce w Europie, najbardziej komiczna sytuacja to była Jagiellonia, która napinała się do zdjęcia bez koszulek, a później ucieczka autobusami przed chudymi Albańczykami.
Jagiellonia to na przestrzeni lat zrobiła tyle akcji że głowa mała.Żeby każda ekipa tak działałą to byłoby dobrze.
yalla
Posty: 376
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

Wrzucam tutaj taki ciekawy wpis ultrasa Napoli, który na trybunach był od dziecka i bardzo aktywnie uczestniczył w życiu Curva A i wszystkim co związane z ultrasowaniem (we włoskim, oryginalnym słowa znaczeniu) od dawien dawna. Gość jest "sprawdzony", a z racji różnych zawodowych spraw widział też na własne oczy i podwórka polskie i okoliczne, a także Bałkany. Zaraz pewnie @wawelkrakow stwierdzi, że to jakiś anonim, ale zapewniam, że nim nie jest, rodowity Neapolitańczyk :)

Co ciekawe, wpis jako zdjęcie miał... transparent Legii z meczu z Napoli z hasłem "Napoli=charter hooligans". Szczególnie ciekawy jest ostatni akapit:

Ofiarnictwo i irytacja

Często zdarza się czytać komentarze i prywatne wiadomości, w których oskarża się mnie o krytykowanie innych grup kibicowskich.
Wiecie, co dziś zrobię?
Skrytykuję „moją” grupę kibicowską.
Tak, żeby ktoś, kto mnie nie zna, zrozumiał, że nie ciągnę wody na „swój” młyn i nie interesuje mnie dyskredytowanie kogokolwiek „na komendę”.
Moje krytyczne uwagi dotyczą konkretnych wydarzeń. Nie krytykuję historii ani wszystkiego dobrego, co zostało zrobione. A zresztą historię tworzą ludzie, nie nazwy grup. Mniej błyskotliwe okresy mają wszyscy…

Oto moje TOP 5 błędów / horrorów Curvy A i B.

– Na najniższym stopniu stawiam epizod mało znany — mam nadzieję — i nawet niezwiązany ze światem ultras, ale taki, który wprawił mnie w konsternację. W danym momencie mogę jeszcze zrozumieć entuzjazm, euforię świętowania… Ale ZAWSZE trzeba mieć jasność, kto jest rozmówcą i komu okazuje się szacunek oraz uwagę. Pomijam już rodzaj ironii, która nie jest moja, ale na szczęście wszyscy jesteśmy różni. Mówię o spersonalizowanym pozdrowieniu dla łysego Toskańczyka. Dla tego „profe$$jonalisty”, który przeszedł od tatuażu do odpoczynku na wsi, do naziOnalnej, a potem na ławkę niewymienialnych z nazwy. W parę lat! Zbyt wiele znaczenia nadano marnej postaci. Nawiasem mówiąc, te surrealistyczne minuty były gorsze od „fotki pokoju”, którą w związku z tym umieszczam na szóstym miejscu.

– Wyżej, jeśli chodzi o wagę, stawiam protest przeciwko klubowi. Tutaj sięgnięto dna pod względem wiarygodności — nie tyle wśród ultrasów, którzy łatwo się wzruszają, kiedy widzą i słyszą slogan albo transparent wyglądający na buntowniczy, ile wewnątrz całego środowiska. Przez lata tworzono twardy podział, „wojnę domową” bez żadnych ograniczeń, z ciosami i obelgami między tymi, którzy oskarżali klub, a tymi, którzy go bronili. Wsparcie było słabe i warunkowe; dochodziło nawet do represji i przemocy wobec tych, którzy nie uczestniczyli w przyśpiewkach. Czy to możliwe, że jedno mistrzostwo sprawiło, iż wszystkie oskarżenia i powody tej świętej wojny nagle upadły? Gdyby mam powiedzieć wszystko wprost: gdyby miasto było zjednoczone, można było wygrać już rok wcześniej.

– Na podium trafia transparent przeciwko Dede. Nie ze względów moralnych — to prawda, zmarłych powinno się szanować, ale jeśli ktoś wyrusza na akcję z całym tym sprzętem w rękach, prawdopodobnie brał pod uwagę, że może wyrządzić szkodę… Zwyciężyła zasada mors tua, vita mea. Błąd był strategiczny: wystawił flankę na ordynarną propagandę tych, którzy od zbyt wielu lat nie są ultrasami, którzy nie potrafili dobrze wypaść w terenie, mimo że mieli przewagę zaskoczenia i pojawili się z większą liczbą zaprzyjaźnionych osób niż własnych ludzi. Pod względem komunikacyjnym i strategicznym jesteśmy naprawdę w złym położeniu.

– Na drugim miejscu stawiam brzydkie wejście na scenę na stadionie… na trybunie. Tego pochodu, niemal triumfalnego, na Nisidzie, po utracie dostępu do swojego zwykłego miejsca w Curvie, nie da się ani oglądać, ani komentować. Pozostawia wiele otwartych pytań — na tym poprzestanę.

– Na pierwszym miejscu: niezdolność do przyzwoitego zorganizowania europejskiego wyjazdu. Bez czarteru, bez przyjazdu tuż przed meczem. Tutaj pokazano, że jesteśmy o wiele stopni niżej niż romaniści i viola; nawet garbusy i laziale zaliczyli kilka dobrych wypadów. Przez wiele lat słyszałem najdziwniejsze wymówki, których nawet nie chce mi się powtarzać. To były tylko wymówki. Fakty pozostają faktami: w Europie jesteśmy warci mniej niż garbusy.
Cyklon
Posty: 134
Rejestracja: 18.01.2013, 19:05

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: Cyklon »

Baryła90s pisze: 08.02.2025, 18:49 Lech jeździ czy pojechały 3 osoby, których już nie ma? No właśnie.
Obrazek
Aż mi się przypomnialo
Biały front
yalla
Posty: 376
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

Dajcie spokój z jakimiś polskimi "sztywnymi" rozkminamy w świecie ultra'.
yob
Posty: 83
Rejestracja: 16.03.2007, 16:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yob »

"...nawet garbusy i laziale zaliczyli kilka dobrych wypadów"

Z ciekawosci, kto to garbusy? :)

PS. Jesli chodzi o tlumaczenia Google Translate to radze zawsze sprobowac z oryginalu na angielski i wtedy ten angielski teskt na polski. Angielski jest tam najbardziej dopracowany i z innych jezykow prosto na polski czesto wychodzi jakis belkot.
ptkqq
Posty: 26
Rejestracja: 24.01.2026, 00:23

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: ptkqq »

yob pisze: 13.07.2026, 10:11 "...nawet garbusy i laziale zaliczyli kilka dobrych wypadów"

Z ciekawosci, kto to garbusy? :)

PS. Jesli chodzi o tlumaczenia Google Translate to radze zawsze sprobowac z oryginalu na angielski i wtedy ten angielski teskt na polski. Angielski jest tam najbardziej dopracowany i z innych jezykow prosto na polski czesto wychodzi jakis belkot.
Juventus.
yalla
Posty: 376
Rejestracja: 20.07.2022, 20:17

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA

Post autor: yalla »

yob pisze: 13.07.2026, 10:11 "...nawet garbusy i laziale zaliczyli kilka dobrych wypadów"

Z ciekawosci, kto to garbusy? :)

PS. Jesli chodzi o tlumaczenia Google Translate to radze zawsze sprobowac z oryginalu na angielski i wtedy ten angielski teskt na polski. Angielski jest tam najbardziej dopracowany i z innych jezykow prosto na polski czesto wychodzi jakis belkot.
Większość sam tłumaczyłem z pomocą ChataGPT w zaawansowanej wersji.

Garbusy - wł. Gobbi - Juventus. W latach 50' piłkarze Juve mieli takie śmieszne koszulki, źle zaprojektowane. Tak się układały podczas gry - nabierały powietrza, nie przylegały do ciała - że wyglądali jakby grali w "balonowych" strojach i z tyłu mieli wielkiego garba. Juve natomiast nawet przyjęło tą nazwę na złość wrogom i sami potrafią się nazwać "Gobbi", coś jak "Jude Gang" Cracovii gdy Wisła wyzywała ich od żydów. Kilka takich przykładów jest, np. większość piosenek anty-Napoli odnosi się do tego, żeby Wezuwiusz miał erupcję i zalał/zniszczył całe miasto. Neapolitańczycy zatem śpiewają czasem, że żyją pod wulkanem i może któregoś dnia faktycznie erupcja zmiecie ich z powierzchni.
ODPOWIEDZ