Prawilnyy pisze: 07.04.2025, 19:11
Wisła trafiła Śląsk żeby wyjaśnić pewne sprawy i pewnie nie mieli zamiaru innych ekip atakować a Śląsk się poskarżył reszcie i potem reszta ekip szukała Wisły i Ruchu a na czele koalicji był ŁKS.
Ogólnie dla mnie to beka,pretekst by wykluczyć Wrwe z kadry i MN...Pewnie mało kto pamięta ale kiedyś Śląsk zaatakował Widzew w Brukseli i jakoś nikt ich nie wykluczył,tak samo Legii atakującej Polonii czy kilku innych ekip za podobne incydenty.Po prostu kibicowskiej Polsce było na rękę żeby pogonic z kadry Wrwe co im się udało.
Dla mnie to śmiech na sali.Wrwe normalnie powinni jeździć na kadrę ekipą i napierdalanka z przeciwnym obozem.Przynajmniej w jakimś stopniu powinny wrócić szalone lata 90te,zaraz wyjazdy i mecze u siebie byłyby oczyszczone z pikników i wynalazków od Dyzmy.No może z tymi meczami u siebie przesadziłem ale wyjazdy jak najbardziej.Niech w końcu wróci kibolka na kadrze.
Przechodząc jeszcze do Wisły i czy wyskoczą z kimś na łapy.Oczywiście że nie bo zostaliby obici nawet przez ekipy typu Wigry Suwałki,Górnik Łęczna czy Chrobry Głogów.
Rekiny chciały coś zmienić bo poczuli się mocni po założeniu szkółki trenuj sporty walki no ale do czołowych ekip to nie mieli startu a jak psycho fans przyjeżdżali do nich na treningi żeby posparować to podobno rekiny nie wytrzymywali 30 sekund.Potem zostali wyjaśnieni przez sportowców z koalicji warszawsko-sosnowiecko-elbląskiej gdzie część zaczęła spierdalać z placu boju.
Także reasumując byli to przechuje w walce na sprzęt natomiast na łapy to im brakowało sporo nawet do ekip ze średniej półki.
To mnie zawsze ciekawiło. Po czym wnosisz, że na obecną chwile Wisla nie zebralaby ludzi do bitki, a gdyby zebrali, to dostaliby bęcki od kogo pobadnie? Wiesz, coś Ci powiem jak to było za moich czasów, gdzie sprzet rowniez był popularny. Krakow to duże miasto, gdzie każda ze stron ma wiele osiedli i na każdym z tych osiedli wówczas można było zebrać spokojnie po kilku ludzi do bicia i mowie o ludziach, którzy serio się bić lubili i nie stronili od solówek i co cie tutaj zdziwi, jezeli chodzi o Wisle, to nie każdy z nich chcial trenować i bić się na sparingach z przytaczanym tutaj przez Ciebie Ruchem. Była masa chłopaków, która nie trenowała, a była dobra w te klocki na łapy. Kiedyś. Jak jest teraz, tego nie wiem, bo to totalnie inne pokolenie, ja mógłbym być ojcem wiekszosci z teraźniejszej ekipy, ale naprawdę myślisz, że Wisla obecnie nie zebralaby ludzi z osiedli, FC tzw. bijoków i dostaliby bęcki od pierwszej lepszej ekipy z malego miasta? Nie twierdze, że nie, ale nie powiedziałbym tez, ze tak. Krakow jak już wspomniałem to duże miasto, przesiakniete walkami i byle jednostrzałowiec nie zagrzeje miejsca na dużej w ekipie. Porownaj Wisle 2-3 lata temu do teraźniejszej. Nie mów, że nie widzisz progresu jeśli chodzi o ilość ludzi w ekipie. Wizualnie oczywiscie. A z ilosci zawsze prędzej czy później wyrosnie jakość. Jakiś czas temu byłem pod kasami Wisły i wyglądało to bardzo obiecująco. Inna sprawa, że niewiadomo, czy dziś nie jest tak, że pokazujesz maczete za pazuchą i już jesteś werbowany do ekipy, tego nie wiem.