Laguna pisze: 04.04.2025, 20:36
Ty j***** debilu jadąc przez całą Polskę można natknąć się na inne ekipy,które raczej na łapy nie wyskoczą.Na powrocie może gdzieś w Małopolsce czaić się Cracovia stąd te ekipy zawsze jeżdżą z przedłużaczami.
Wy jesteście tak niedojebani,że nie ogarniacie,że inne ekipy też na wszelki wypadek wożą ze sobą przedłużacze.
Cipy z Białegostoku znowu płaczą o ten sprzęt bo bolą dupska o te rozjebane graffiti.
Trzeba było jechać do Warszawy i atakować a nie siedzieć na pizdach,płakać i pisać oświadczenia.
Ja proponuję jeździć z klamkami i granatami, co jeśli na powrocie okaże się, że Warszawa jest zajęta przez ruskich?
Nie do wiary jakie baranie łby wypisują tutaj swoje mądrości.
Uporządkujmy to wszystko: Wisła nie jest wpuszczana na stadiony, bo "kumaci" nie chcą przyjąć ustaleń dot. nie używania niebezpiecznych narzędzi. Wiślacka społeczność nie zgadza się z tym. Argumenty jakie się przewijają to "a bo inni też", "a bo to krakowski klimat", "no może i latamy z maczetami, ale większość to normalni kibice i oni cierpią bo nie mogą wspierać drużyny". Generalnie pierwszą ligę większość osób ma w d****, ale tu mamy Superpuchar, wiecie, przynajmniej w teorii mecz prestiżowy. Kulesza chce pokazać jaki to z niego sprawczy, twardoręki prezes i zapunktować przed wyborami. Zastrasza Jagiellonię, między innymi odebraniem licencji i odbiera organizację meczu przenosząc go na Narodowy, co oznacza dodatkowy wyjazd i brak dochodów z dnia meczowego. Kibice postanawiają nie udawać że deszcz pada, gdy Kulesza pluje im w twarz, co skutkuje szybką decyzją o bojkocie spotkania, przez co plan PZPNu się j****. Wiele osób w Polsce nie rozumie zachowania Jagiellonii, niektórzy krytykują ją za to. Nie brakuje głosów, że może najwyższa pora przestać się wygłupiać, że piłka nożna dla kibiców i takie tam. Nadchodzi noc poprzedzająca dzień meczowy, grupa geniuszy z Krakowa robi objazd po Białymstoku rysując bazgroły na muralach i zbierając na siebie dowody w telefonach. Jako że poszli w ilość nie w jakość, złapało ich od c**** kamer. Podczas powrotu zostają zawinięci i okazuje się, że byli uzbrojeni po zęby. Skąd wiesz debilu Laguna, że to na wypadek jakby Cracovia wyskoczyła z krzaków albo kosmici sfrunęli z nieba? Znasz tych maczeciarzy? Mi się wydaje, że gdyby ktoś akurat się napatoczył i próbował bronić grafów, to mógłby zostać pocięty jak wieprz, wszak ściany budynków i samochody z pewnością ich nie prowokowały, a mimo to zostały uszkodzone.
Nie wiem co za geniusz to wymyślił, ale udowodnił w sposób dobitny, że kluby które nie chcą kibiców Wisły na swoich stadionach, mają ku temu powody.
Murale zostaną odnowione, zaś ty patusem i tępakiem zostaniesz już na zawsze.