Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

ultras, hooligans, liczby, ciekawostki, informacje, opisy

Moderatorzy: LechiaCHWM, Zorientowany

obserwator17
Posty: 314
Rejestracja: 16.06.2024, 10:54

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: obserwator17 »

absnet pisze: 08.10.2024, 19:31
obserwator17 pisze: 08.10.2024, 18:14
RaryTaS pisze: 08.10.2024, 17:21

Nikt tu nie ma pretensji tylko idioto porównujesz Polonię do Cracovii więc kto tu jest odklejony.
Ogólnie to nie masz pojęcia o Krakowie z tamtych lat więc po c*** głos zabierasz?
Siedź tam sobie na tym swoim Mokotowie czy innym Ursynowie i żyj w przeświadczeniu że jesteś mega ostrym kibolem który raz na dwa tygodnie pojedzie na wyjazd.Na temat Krakowa czy Łodzi to się nie wypowiadaj bo tak jak pisałem odpuściłbyś bieganie po jednym dniu.
Aha nie jestem z Wisły.
Bo ci ludzie z warszawy maja takie przekonanie - "w piątek jestem kibicem bo mecz, w sobote też bo ide z kolegami do pubu, ale w niedziele już nie jestem kibicem bo idę z rodziną na spacer i chce mieć spokój". W Krakowie tak nie ma, klimat jest taki że jak sie bierzesz za działanie to jesteś w tym 24h, w pracy, na zakupach, nawet wtedy kiedy nie chcesz i nie masz siły. Ludzie z miast typu Warszawa, Poznań czy inne miasto w którym jest tylko jeden duzy klub tego nie zrozumieją, śmigają sobie po galeriach w koszulkach swojego klubu, w pracy wszyscy co kibicują przeważnie za jednym klubem, do szkoły do której chodzą wszyscy jeżdżą na jeden klub. W Krakowie jak działasz to czy w pracy czy w szkole mozesz zostać szybciutko rozkminiony i jak dobrze wszystkiego sobie niepoukładasz to prędzej czy pozniej mozesz miec spore problemy. Zorientowany musisz byc nonstop, na kazdym wyjsciu z kobieta, spacerze, nawet jak stoisz na swiatlach w aucie, nieraz trzeba poswiecic prace zmienic szkole a na koncu sie okazuje ze glowa glownej grupy w klubie plus pare innych osob to skonczeni debile a potem przychodzi taka osoba z Poznania czy Warszawy na forum i wypisuje glupoty typu "ale jak to mogles zrezygnowac z ukochanego klubu" - no tak to ze nigdy tego nie zrozumiecie, bo miasto derbowe a jednego klubu to sa dwa rozne kibicowania.
Błaźnie skończony przecież ty z żadnym kibicowaniem ani klubem nie masz i nigdy nic niemiałeś wspólnego a całą swoją wiedzę czerpiesz z internetu ewentualnie mediów. Niektórzy cię tu wzięli za wiślaka a jesteś internetowym zjebem wypisującym durne elaboraty. Zgadłem? Nie, odpisuj bo to aż razi po oczach.
To w kwestii formalnej bo w dyskusji L-W nie zabieram głosu.
Przeciez ty idioto w kazdym poscie kogos obrazasz, raz w watku krakowskim, raz lodzkim a raz warszawskim i ty bedziesz mowic kto wiedze czerpie z interneu i kto jest blaznem? Ja wychodze z zalozenia ze jak ktos traktuje to forum i tak juz zepsute do obrazania innych to musi miec mozdzek wielkosci okruszka, ze na witrynie www musi komus naublizac i wtedy czuje sie spelnionym kumatym i twardym chuliganem.
iparts.pl
obserwator17
Posty: 314
Rejestracja: 16.06.2024, 10:54

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: obserwator17 »

obserwator17 pisze: 08.10.2024, 20:19
absnet pisze: 08.10.2024, 19:31
obserwator17 pisze: 08.10.2024, 18:14

Bo ci ludzie z warszawy maja takie przekonanie - "w piątek jestem kibicem bo mecz, w sobote też bo ide z kolegami do pubu, ale w niedziele już nie jestem kibicem bo idę z rodziną na spacer i chce mieć spokój". W Krakowie tak nie ma, klimat jest taki że jak sie bierzesz za działanie to jesteś w tym 24h, w pracy, na zakupach, nawet wtedy kiedy nie chcesz i nie masz siły. Ludzie z miast typu Warszawa, Poznań czy inne miasto w którym jest tylko jeden duzy klub tego nie zrozumieją, śmigają sobie po galeriach w koszulkach swojego klubu, w pracy wszyscy co kibicują przeważnie za jednym klubem, do szkoły do której chodzą wszyscy jeżdżą na jeden klub. W Krakowie jak działasz to czy w pracy czy w szkole mozesz zostać szybciutko rozkminiony i jak dobrze wszystkiego sobie niepoukładasz to prędzej czy pozniej mozesz miec spore problemy. Zorientowany musisz byc nonstop, na kazdym wyjsciu z kobieta, spacerze, nawet jak stoisz na swiatlach w aucie, nieraz trzeba poswiecic prace zmienic szkole a na koncu sie okazuje ze glowa glownej grupy w klubie plus pare innych osob to skonczeni debile a potem przychodzi taka osoba z Poznania czy Warszawy na forum i wypisuje glupoty typu "ale jak to mogles zrezygnowac z ukochanego klubu" - no tak to ze nigdy tego nie zrozumiecie, bo miasto derbowe a jednego klubu to sa dwa rozne kibicowania.
Błaźnie skończony przecież ty z żadnym kibicowaniem ani klubem nie masz i nigdy nic niemiałeś wspólnego a całą swoją wiedzę czerpiesz z internetu ewentualnie mediów. Niektórzy cię tu wzięli za wiślaka a jesteś internetowym zjebem wypisującym durne elaboraty. Zgadłem? Nie, odpisuj bo to aż razi po oczach.
To w kwestii formalnej bo w dyskusji L-W nie zabieram głosu.
Przeciez ty idioto w kazdym poscie kogos obrazasz, raz w watku krakowskim, raz lodzkim a raz warszawskim i ty bedziesz mowic kto wiedze czerpie z interneu i kto jest blaznem? Ja wychodze z zalozenia ze jak ktos traktuje to forum i tak juz zepsute do obrazania innych to musi miec mozdzek wielkosci okruszka, ze na witrynie www musi komus naublizac i wtedy czuje sie spelnionym kumatym i twardym chuliganem.
btw. ja tutaj czerpię wiedze z internetu? jak ty co chwila wrzucasz linki do gazety krakowskiej albo innego gliwice24

przestań pić
amaris
Posty: 151
Rejestracja: 01.08.2024, 16:15

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: amaris »

mateusznow pisze: 08.10.2024, 18:44 Nie mów mi "Wy" bo ja z Wisły nie jestem, a jedynie mieszkam w okolicy Krakowa. Swoją drogą ta zeszłoroczna śmierć jest spowodowana pirotechniką, a nie ostrym narzędziem. Z rakietnic do siebie potrafią ładować w całej Polsce akurat. Mówisz, że czasem kogoś poniesie... Obecnie, to wiele ekip idzie na innych w celu dojechania. Dawniej solówki były normalne, a teraz trzeba mieć przewagę, bo inaczej włącza się kalkulator i tak nawet Twoją Legię, to dotyczy.
Odnośnie Wisły, to sami wewnątrz się osłabiają.
My tu mówimy o sprzęcie ogólnie, więc nie wiem, skąd ci przyszedł do głowy pomysł, by wyłączyć z tego np. rakietnice i tworzyć osobą kategorię dla niego. Niestety nie odpowiedziałeś na pytanie, ile to osób w KRK zginęło z powodu stosowania sprzętu i ile razy jest to więcej, niż w całej PL. Bardzo niewygodne dane...

Wiślackie harpagany żyjące non stop na krawędzi życia i śmierci 24h/7 dni w tygodniu, wojujące cały czas na ciężkie sprzęty, obsrały się zwykłej ustawki, gdzie co najwyżej można się połamać. Czemu takie harpagany zwątpiły? Przecież w porównaniu do tego jak wy tu przedstawiacie ten cały KRK na najniebezpieczniejsze miasto świata, taki Johannesburg łamany na Gotham, taka ustawka dla was to powinna być zwykła przebieżka, bułeczka z masłem, a jednak zdryfiliście. O co chodzi? Może wcale nie jesteście takimi bezwzględnymi świrami, na jakich tu się kreujecie...
absnet
Posty: 56
Rejestracja: 03.05.2019, 07:14

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: absnet »

Przeloguj się i sam sobie odpisz. I tak to się kręci. Ja się tylko dziwię tym którzy odpisują. Obrazić to można kogoś rzeczywistego. Olać , ignorować i raz mi jeden gość napisał ale przecież pewne sprawy trzeba naprostować aby wszyscy nie myśleli że tak jest. A ja napiszę coś kontrowersyjnego nie, nie trzeba a nawet nie należy. To znaczy nie tu.
mateusznow
Posty: 391
Rejestracja: 07.06.2018, 19:29

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: mateusznow »

amaris pisze: 09.10.2024, 06:02
mateusznow pisze: 08.10.2024, 18:44 Nie mów mi "Wy" bo ja z Wisły nie jestem, a jedynie mieszkam w okolicy Krakowa. Swoją drogą ta zeszłoroczna śmierć jest spowodowana pirotechniką, a nie ostrym narzędziem. Z rakietnic do siebie potrafią ładować w całej Polsce akurat. Mówisz, że czasem kogoś poniesie... Obecnie, to wiele ekip idzie na innych w celu dojechania. Dawniej solówki były normalne, a teraz trzeba mieć przewagę, bo inaczej włącza się kalkulator i tak nawet Twoją Legię, to dotyczy.
Odnośnie Wisły, to sami wewnątrz się osłabiają.
My tu mówimy o sprzęcie ogólnie, więc nie wiem, skąd ci przyszedł do głowy pomysł, by wyłączyć z tego np. rakietnice i tworzyć osobą kategorię dla niego. Niestety nie odpowiedziałeś na pytanie, ile to osób w KRK zginęło z powodu stosowania sprzętu i ile razy jest to więcej, niż w całej PL. Bardzo niewygodne dane...

Wiślackie harpagany żyjące non stop na krawędzi życia i śmierci 24h/7 dni w tygodniu, wojujące cały czas na ciężkie sprzęty, obsrały się zwykłej ustawki, gdzie co najwyżej można się połamać. Czemu takie harpagany zwątpiły? Przecież w porównaniu do tego jak wy tu przedstawiacie ten cały KRK na najniebezpieczniejsze miasto świata, taki Johannesburg łamany na Gotham, taka ustawka dla was to powinna być zwykła przebieżka, bułeczka z masłem, a jednak zdryfiliście. O co chodzi? Może wcale nie jesteście takimi bezwzględnymi świrami, na jakich tu się kreujecie...
Skoro w Krakowie obie ekipy jadą na ostro, to ile ma być ofiar? Mniej?
Widzisz Wisła nie chce wyskoczyć na pewny w******* i ciebie, to dziwi? Co powiesz o kalkulacjach innych na propozycje i odmowy? No bo jak? Zbyt duże ryzyko, że możemy przegrać, ale jak pojawia się szansa przewagi i dojechania przeciwnika, to spoko prawda? I znowu słyszę "dla was", a już ci napisałem, że ja w okolicach Krakowa mieszkam, a jakbyś jeszcze poszukał, to byś znalazł, że jestem z Podlasia.
Każdy ma coś za uszami, ale nie każdy ma siłę przebicia do bojkotowania innych.
amaris
Posty: 151
Rejestracja: 01.08.2024, 16:15

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: amaris »

mateusznow pisze: 09.10.2024, 10:21 Skoro w Krakowie obie ekipy jadą na ostro, to ile ma być ofiar? Mniej?
Widzisz Wisła nie chce wyskoczyć na pewny w******* i ciebie, to dziwi? Co powiesz o kalkulacjach innych na propozycje i odmowy? No bo jak? Zbyt duże ryzyko, że możemy przegrać, ale jak pojawia się szansa przewagi i dojechania przeciwnika, to spoko prawda? I znowu słyszę "dla was", a już ci napisałem, że ja w okolicach Krakowa mieszkam, a jakbyś jeszcze poszukał, to byś znalazł, że jestem z Podlasia.
Każdy ma coś za uszami, ale nie każdy ma siłę przebicia do bojkotowania innych.
Tylko pierwsza część poprzedniej wiadomości była skierowana do Ciebie. Reszta była do ogółu...
Próbowałeś tu sączyć taką narrację, że tak, od sprzętu giną ludzie, ale panie ile to osób zginęło w zwykłych bójkach na pięści, a gdy zapytałem o ilość ofiar sprzętu w KRK vs. zwykłych bójek w całej PL, to już zmiana narracji :)

Jak to Wisła się boi? Przecież tu się kreują na takich, co to pocięcie kogoś, wysłanie go na wózek, czy nawet zabicie, to dla nich codzienność. Tak samo przecież muszą kalkulować w drugą stronę, że gdy zostaną złapani, to czeka ich szpital/wózek/kostnica, a tu te nieustraszone świry wariaty boją się dostać zwykły w*******? Wybacz, ale mi się to nie klei zupełnie, bo jako to może być, że nieustraszone wiślackie harpagany gotowe nawet na śmierć, boją się zwykłego wpierdolu gołymi pięściami?
MłodaBanda
Posty: 98
Rejestracja: 25.07.2024, 22:14

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: MłodaBanda »

Ale ile oni zbiorą ludzi w ogóle gotowych dostać solidny w******* w lesie? 20? 30? Kto tam ma iść, te przecpane małolaty z torbami i gazem w ręku? Oprócz perspektywy srogiego bicia, to jeszcze by w PL się okazało jak faktycznie wygląda ich 'ekipa' w powiedzmy cywilizowanych warunkach.

Z tym że tak jak już kiedyś tutaj pisałem, akurat ich postawa biorąc pod uwagę okoliczności się broni. Jedno to że mają bez wątpienia kryzys, i nie mają kim się bić , ale najważniejsze że to nie oni tutaj mają komukolwiek coś do udowodnienia.
To ZS ich atakowało. Nacieli się na sprzęt, nie dali rady... I teraz w zamian za to Wisła ma honorowo pozwolić się połamać i poskakać po głowach? Przecież to śmieszne jest.
RaryTaS
Posty: 366
Rejestracja: 03.02.2016, 10:02

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: RaryTaS »

To nie Wisła wypierdalała w Radłowie tylko odwrotnie.Najlepsza banda w Polsce wali lotę przed ''50 kg szczurami'' a na forum jakiś amaris pisze że Wisła się boi.Zbieraj ekipę z Warszawy i jedźcie do Krakowa na ciężkim sprzęcie.Kto wam broni?

Więcej tu nie ma sensu pisać bo po co dyskutować skoro tu większość myśli że wpadli na turniej sprzetowej ekipy z gołymi łapami.
swrs1982
Posty: 182
Rejestracja: 10.08.2024, 16:12

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: swrs1982 »

MłodaBanda pisze: 09.10.2024, 11:44 Ale ile oni zbiorą ludzi w ogóle gotowych dostać solidny w******* w lesie? 20? 30? Kto tam ma iść, te przecpane małolaty z torbami i gazem w ręku? Oprócz perspektywy srogiego bicia, to jeszcze by w PL się okazało jak faktycznie wygląda ich 'ekipa' w powiedzmy cywilizowanych warunkach.

Z tym że tak jak już kiedyś tutaj pisałem, akurat ich postawa biorąc pod uwagę okoliczności się broni. Jedno to że mają bez wątpienia kryzys, i nie mają kim się bić , ale najważniejsze że to nie oni tutaj mają komukolwiek coś do udowodnienia.
To ZS ich atakowało. Nacieli się na sprzęt, nie dali rady... I teraz w zamian za to Wisła ma honorowo pozwolić się połamać i poskakać po głowach? Przecież to śmieszne jest.
Chyba najbardziej obiektywne podsumowanie całej sytuacji.
Łatwiej byłoby wszystkim ukarać Wisłę gdyby dać sobie spokój z bojkotami i zamykaniem sektorów. Zainteresowane ekipy miałyby więcej okazji.
lepszastronamiasta
Posty: 43
Rejestracja: 15.06.2024, 19:49

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: lepszastronamiasta »

amaris pisze: 09.10.2024, 06:02
Wiślackie harpagany żyjące non stop na krawędzi życia i śmierci 24h/7 dni w tygodniu, wojujące cały czas na ciężkie sprzęty, obsrały się zwykłej ustawki, gdzie co najwyżej można się połamać. Czemu takie harpagany zwątpiły? Przecież w porównaniu do tego jak wy tu przedstawiacie ten cały KRK na najniebezpieczniejsze miasto świata, taki Johannesburg łamany na Gotham, taka ustawka dla was to powinna być zwykła przebieżka, bułeczka z masłem, a jednak zdryfiliście. O co chodzi? Może wcale nie jesteście takimi bezwzględnymi świrami, na jakich tu się kreujecie...
poważnie po tym jak twoi koledzy zostawili ziomka na smierc i uciekali tak szybko ze nie pomogli mu jak wolal ratunku a potem rozjeżdżali sie busami i uciekali do lasu ty piszesz o harpaganach? Do końca życia powinniscie nie spojrzeć w lustro ze przez wasz strach zginął wam ziomek a wy zapraszacie do lasu ha ha ja p******* ale ostrzy jesteście
Holione
Posty: 96
Rejestracja: 29.09.2016, 15:43

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Holione »

Niezmiennie fascynuje mnie przekonanie o tym, że Kraków jest jakąś enklawą na mapie kibicowskiej Polski i tylko tam rodzą się ostrzy zawodnicy, a w miastach takich jak Warszawa, Poznań czy Wrocław ludzie z ekip są od dziecka chowani pod kloszem, bo nie mają u siebie derbowego rywala.

Dziwi mnie też to, że w ostatnich latach (szczególnie po Radłowie) w głowach znacznej części Wiślaków zaszła jakaś nagła zmiana w postrzeganiu sprzętu i tak, jak przez długi czas obowiązywała narracja "nie chcieliśmy, ale musieliśmy, bo Cracovia zaczęła", tak ostatnio panuje tu jakaś idiotyczna moda na robienie z siebie największych zakapiorów, z Krakowa drugiego Meksyku, a ze sprzętu wyznacznika chuligaństwa. Niesamowite jest to prężenie muskułów po zeszłorocznym występie średniowieczno-pirotechnicznej grupy rekonstrukcyjnej. Naprawdę strach w ten wątek czasem bez założonych ochraniaczy wchodzić :)
MłodaBanda
Posty: 98
Rejestracja: 25.07.2024, 22:14

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: MłodaBanda »

No ale co mają pisać?, przecież pewne rzeczy są jasne i oczywiste.
Zwróć uwagę że WSH przynajmniej na krajowym podwórku zobowiązało się do odrzucenia sprzętu, jak doczekali się bandy kilkudziesięciu starszych, dojebanych typów.. uruchomili sekcje, trenowali parę lat razem itd. Ciężko powiedzieć jakby to wyszło w praniu z kim poważnym, ale na pewno sami uwierzyli że są po prostu mocni..
A gdzie obecnej Wiśle do tamtych czasów?
obserwator17
Posty: 314
Rejestracja: 16.06.2024, 10:54

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: obserwator17 »

a to Wy myślicie że na Wiśle nie ma osób co chciałyby odrzucenia sprzętu? Oczywiście że są (no teraz może i tak mniej niż kiedyś), ja sam osobiście wolę dostać w mordę niż żeby pierwszy lepszy naćpany szczur ożenił mi kosę bo akurat wziął za dużo tego co nie trzeba.
Tylko że jak jesteś jednostką to masz ch... do gadania w tym temacie.
Teraz to i tak mam na to wyjebane bo dawno nie jeżdżę.
Holione
Posty: 96
Rejestracja: 29.09.2016, 15:43

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Holione »

obserwator17 pisze: 09.10.2024, 19:20 a to Wy myślicie że na Wiśle nie ma osób co chciałyby odrzucenia sprzętu? Oczywiście że są (no teraz może i tak mniej niż kiedyś), ja sam osobiście wolę dostać w mordę niż żeby pierwszy lepszy naćpany szczur ożenił mi kosę bo akurat wziął za dużo tego co nie trzeba.
Tylko że jak jesteś jednostką to masz ch... do gadania w tym temacie.
Teraz to i tak mam na to wyjebane bo dawno nie jeżdżę.
Ale kto twierdzi, że na Wiśle nie ma takich osób? Przecież nie od dziś wiadomo, że środowisko było/jest w tej kwestii podzielone, natomiast w ostatnim czasie zapanowała tu jakaś idiotyczna moda na chełpienie się używaniem sprzętu i robienie z Krakowa miasta rodem z filmów o meksykańskich czy kolumbijskich kartelach. Mnie po prostu śmieszy to, że takie wpisy się tu pojawiają, bo przecież każdy wie jak to w Krakowie od lat wygląda :)
Mualaaaa
Posty: 7
Rejestracja: 12.07.2024, 15:19

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Mualaaaa »

Nieno tragedia co tu się odpierdala… piszcie więcej tego tutaj ku***.. przypałowce jebane nie dziwie sie że nagonka jest jaka jest, zwróćcie uwagę ze napędzacie tylko osoby żeby robiły właśnie nagonkę, Filmy, wpisy itp..
TadzioNorek
Posty: 196
Rejestracja: 05.01.2013, 20:16

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: TadzioNorek »

W skali całego kibicowskiego Krakowa to z jednej jak i drugiej strony ze sprzętem lata garstka osób. Tam nie ma żadnej wojny na sprzęt, co najwyżej raz na ruski rok garstka z jednej strony ustawi się na jedną osobę z drugiej strony i robi się z tego wielkie wydarzenie... Sprzęt noszony przez małolatow jest tylko dla lansu i działa jak "odstraszacz" a nie żeby go realnie użyć. Większa niepewność można czuć chodząc po ulicach Łodzi i tam jest większa szansa aby oberwac niż w Krakowie... Tacy z was wojownicy i "krejzole" jak ze mnie zawodnik UFC.
matador88
Posty: 271
Rejestracja: 07.05.2017, 18:11

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: matador88 »

Jeśli Wisła chce normalnie jeździć na wyjazdy na chwilę obecną musi wyjść do lasu z ZSH&BKS biorąc Unię Tarnów pod pachę. Jeśli tego zrobić nie chce pierdolenie mało znaczących Wislaków w internecie nic nie zmieni. Większość decyduje i narzuca zasady, nie mniejszość. Wisła z przedłużaczami jest mniejszością, jak kleje i linijki w zdrowym społeczeństwie.
amaris
Posty: 151
Rejestracja: 01.08.2024, 16:15

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: amaris »

lepszastronamiasta pisze: 09.10.2024, 17:07 poważnie po tym jak twoi koledzy zostawili ziomka na smierc i uciekali tak szybko ze nie pomogli mu jak wolal ratunku a potem rozjeżdżali sie busami i uciekali do lasu ty piszesz o harpaganach? Do końca życia powinniscie nie spojrzeć w lustro ze przez wasz strach zginął wam ziomek a wy zapraszacie do lasu ha ha ja p******* ale ostrzy jesteście
Piękny przykład wiślackiego spierdolenia. Czyli to nie obsrańcy z Wisły/Unii zabili BKSiaka... Jak rozumiem ty, gdy widzisz sprzęt u wroga, to z tym większą furią nacierasz na niego, a nie bierzesz nogi za pas? :D Ehhh te wiślackie harpagany gotowe na wszystko! Nieustraszeni jesteście! Nie boicie się wyjść z gołymi rękami na maczety, ale już kupa w majtach, gdy trzeba wyjść na szermierkę na gołe pięści? :D Tak to w waszych przećpanych łbach się układa? :D
Do tego odpaliliście bezprecedensową kampanię na necie, że sam Putin byłby z was dumny. Powstało dziesiątki kont i pompowało do świadomości ogółu kibiców, że jesteście niewinni, że to koalicja ZS zaatakowała was ze sprzętem, że BKSisak sam się odstrzelił itd. Prawda wyszła na jaw i obnażyła was manipulatorzy i obsrańcy.
TadzioNorek pisze: 09.10.2024, 20:45 W skali całego kibicowskiego Krakowa to z jednej jak i drugiej strony ze sprzętem lata garstka osób. Tam nie ma żadnej wojny na sprzęt, co najwyżej raz na ruski rok garstka z jednej strony ustawi się na jedną osobę z drugiej strony i robi się z tego wielkie wydarzenie... Sprzęt noszony przez małolatow jest tylko dla lansu i działa jak "odstraszacz" a nie żeby go realnie użyć. Większa niepewność można czuć chodząc po ulicach Łodzi i tam jest większa szansa aby oberwac niż w Krakowie... Tacy z was wojownicy i "krejzole" jak ze mnie zawodnik UFC.

Mam podobne zdanie. To nie lata 90, 2000 itd. gdzie rzeczywiście grubo się działo w KRK, wojna była powszechna, była codziennością, ale to na tych minionych hardcorowych czasach obecne pokolenia dosłownie się lansują, więc takie pierdolenie, że teraz trzeba być oriencie 24/7 w KRK łykają tylko największe intelektualne spierdoliny typu rarytasy umysłowe...
Tel
Posty: 593
Rejestracja: 09.01.2009, 13:02

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Tel »

amaris pisze: 10.10.2024, 00:45
lepszastronamiasta pisze: 09.10.2024, 17:07 poważnie po tym jak twoi koledzy zostawili ziomka na smierc i uciekali tak szybko ze nie pomogli mu jak wolal ratunku a potem rozjeżdżali sie busami i uciekali do lasu ty piszesz o harpaganach? Do końca życia powinniscie nie spojrzeć w lustro ze przez wasz strach zginął wam ziomek a wy zapraszacie do lasu ha ha ja p******* ale ostrzy jesteście
Piękny przykład wiślackiego spierdolenia. Czyli to nie obsrańcy z Wisły/Unii zabili BKSiaka... Jak rozumiem ty, gdy widzisz sprzęt u wroga, to z tym większą furią nacierasz na niego, a nie bierzesz nogi za pas? :D Ehhh te wiślackie harpagany gotowe na wszystko! Nieustraszeni jesteście! Nie boicie się wyjść z gołymi rękami na maczety, ale już kupa w majtach, gdy trzeba wyjść na szermierkę na gołe pięści? :D Tak to w waszych przećpanych łbach się układa? :D
Do tego odpaliliście bezprecedensową kampanię na necie, że sam Putin byłby z was dumny. Powstało dziesiątki kont i pompowało do świadomości ogółu kibiców, że jesteście niewinni, że to koalicja ZS zaatakowała was ze sprzętem, że BKSisak sam się odstrzelił itd. Prawda wyszła na jaw i obnażyła was manipulatorzy i obsrańcy.
TadzioNorek pisze: 09.10.2024, 20:45 W skali całego kibicowskiego Krakowa to z jednej jak i drugiej strony ze sprzętem lata garstka osób. Tam nie ma żadnej wojny na sprzęt, co najwyżej raz na ruski rok garstka z jednej strony ustawi się na jedną osobę z drugiej strony i robi się z tego wielkie wydarzenie... Sprzęt noszony przez małolatow jest tylko dla lansu i działa jak "odstraszacz" a nie żeby go realnie użyć. Większa niepewność można czuć chodząc po ulicach Łodzi i tam jest większa szansa aby oberwac niż w Krakowie... Tacy z was wojownicy i "krejzole" jak ze mnie zawodnik UFC.

Mam podobne zdanie. To nie lata 90, 2000 itd. gdzie rzeczywiście grubo się działo w KRK, wojna była powszechna, była codziennością, ale to na tych minionych hardcorowych czasach obecne pokolenia dosłownie się lansują, więc takie pierdolenie, że teraz trzeba być oriencie 24/7 w KRK łykają tylko największe intelektualne spierdoliny typu rarytasy umysłowe...
Do pierwszego się najpierw podniosę.
Tak, we Wrocławiu, Gdańsku, Warszawie jest mnóstwo wariatów którzy nie boją się latać że sprzętem. Lecz zamiast atakować nim Wiśle, to lepiej krzyczeć na internecie i transparenty wywieszać.
Wychodzi na to, że jednak nie macie takich zawodników.
Zresztą ten temat jest nudny, już tyle miesięcy mieliście jeden temat. Dziwie się jednej i drugiej stronie, że o tym pisze. Jak tak naprawdę, większość tutaj ma to gdzieś.

Odnośnie końcówki. Widać, że c**** wiesz. W latach 90 tych sprzęt używały grupy, zaczęło się ostro, ale nie było na większą skalę. Prawdziwy terror zaczął się na początku 00 i trwał do powiedzmy 2010, może 2011. Bo wtedy każdy latał że sprzętem, sprzęt był noszony z zamiarem użycia, nie dla lansu. Nie było tygodnia, że ktoś gdzieś nie wjechał lub nie czekał na przystanku. Teraz znów latają tylko grupy, podobnie jak w latach 90 tych.
Obrazek
amaris
Posty: 151
Rejestracja: 01.08.2024, 16:15

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: amaris »

Tel pisze: 10.10.2024, 07:33
amaris pisze: 10.10.2024, 00:45 Mam podobne zdanie. To nie lata 90, 2000 itd. gdzie rzeczywiście grubo się działo w KRK, wojna była powszechna, była codziennością, ale to na tych minionych hardcorowych czasach obecne pokolenia dosłownie się lansują, więc takie pierdolenie, że teraz trzeba być oriencie 24/7 w KRK łykają tylko największe intelektualne spierdoliny typu rarytasy umysłowe...
Do pierwszego się najpierw podniosę.
Tak, we Wrocławiu, Gdańsku, Warszawie jest mnóstwo wariatów którzy nie boją się latać że sprzętem. Lecz zamiast atakować nim Wiśle, to lepiej krzyczeć na internecie i transparenty wywieszać.
Wychodzi na to, że jednak nie macie takich zawodników.
Zresztą ten temat jest nudny, już tyle miesięcy mieliście jeden temat. Dziwie się jednej i drugiej stronie, że o tym pisze. Jak tak naprawdę, większość tutaj ma to gdzieś.

Odnośnie końcówki. Widać, że c**** wiesz. W latach 90 tych sprzęt używały grupy, zaczęło się ostro, ale nie było na większą skalę. Prawdziwy terror zaczął się na początku 00 i trwał do powiedzmy 2010, może 2011. Bo wtedy każdy latał że sprzętem, sprzęt był noszony z zamiarem użycia, nie dla lansu. Nie było tygodnia, że ktoś gdzieś nie wjechał lub nie czekał na przystanku. Teraz znów latają tylko grupy, podobnie jak w latach 90 tych.
Legia ma jeździć do KRK w poszukiwaniu zadekowanych wiślaków, którzy spierdalają na mieście przed 60 z WSH, by pomścić śmierć BKSiaka, z którymi to mamy kosę? Powiem ci, że nieźle to sobie wymyśliłeś. Masz jeszcze jakieś inne genialne przemyślenia :D

Gdybyś dokładnie przeczytał mój poprzedni post, to zauważyłbyś, że po 2000 był tam skrót itd. ale mniejsza o to, bo chodzi o sam fakt, jak było kiedyś ciężko w KRK, a jak jest teraz, więc robienie z obecnych wiślaków robocopów psychopatów niebojących się szpitala/wózka/kostnicy, do tego często w pakiecie z długą odsiadką, podczas gdy oni obsrali majtki, wobec zwykłej ustawki budzi pusty śmiech...

Wisła cały czas płacze w necie, jak to niesprawiedliwie została potraktowana zakazem wyjazdowym, bo przecież innym też się zdarzało kogoś zabić, wskazując paluszkiem nawet na swoje obecne zgody co lepsze, więc warto wszystko wyjaśnić do końca.
Poza tym to gratulacje dla was, że go przestrzegacie i oprócz pierwszego wyjazdu do TSP, jeździcie tylko do WRWE i jego satelitów. Brawo :)
Tel
Posty: 593
Rejestracja: 09.01.2009, 13:02

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Tel »

Temat wałkowany dziesiątki razy. Wystarczy pozwolić jeździć i dojeżdżać na trasie. My potrafiliśmy, niekoniecznie przy meczach, w danym mieście kogoś pod blokami pogonić. ZS oraz BKS mają blisko, by wjechać, pogonić jakieś osiedle. Ale zapomniałem, nożownikow, kozaków nie brakuje w Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu ()ak któryś idiota wyżej pisał). Awyzej wymienione miastowe ekipy mają daleko do Krakowa.
Nieskładnie, ponieważ jestem zajęty
Obrazek
Holione
Posty: 96
Rejestracja: 29.09.2016, 15:43

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Holione »

Tel pisze: 10.10.2024, 11:30 Temat wałkowany dziesiątki razy. Wystarczy pozwolić jeździć i dojeżdżać na trasie. My potrafiliśmy, niekoniecznie przy meczach, w danym mieście kogoś pod blokami pogonić. ZS oraz BKS mają blisko, by wjechać, pogonić jakieś osiedle. Ale zapomniałem, nożownikow, kozaków nie brakuje w Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu ()ak któryś idiota wyżej pisał). Awyzej wymienione miastowe ekipy mają daleko do Krakowa.
Nieskładnie, ponieważ jestem zajęty
Następnym razem przed używaniem określeń typu "idiota" polecam zarezerwować sobie trochę więcej czasu i czytać ze zrozumieniem, bo ewidentnie nie zrozumiałeś o co w moim wpisie chodziło.

Mnie po prostu śmieszy to, że niektórzy ubzdurali sobie, że Kraków jako jedyny w Polsce jest siedliskiem nieustraszonych kozaków, a w innych miastach jest kolorowo i szczytem hardcoru jest mocniejsze obicie kolegi na sparingu. Nie wchodząc w tematy niezwiązane z kibicowaniem, masz przecież przykłady grubych awantur polskich ekip przy okazji wyjazdów po Europie, w których starcia odbywały się na warunkach miejscowych. To nie jest tak, że w innych miastach niż Kraków nikt nie łapie za sprzęt, bo brakuje mu jaj. Dobrze wiesz, że u Was to po prostu dawno wykroczyło poza ramy kibicowskie i sprzęt nie znika z ulic nie dlatego, że wszyscy na Wiśle i Cracovii są takimi zakapiorami. Tyle ode mnie.
RaryTaS
Posty: 366
Rejestracja: 03.02.2016, 10:02

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: RaryTaS »

amaris pisze: 10.10.2024, 00:45To nie lata 90, 2000 itd. gdzie rzeczywiście grubo się działo w KRK, wojna była powszechna, była codziennością, ale to na tych minionych hardcorowych czasach obecne pokolenia dosłownie się lansują, więc takie pierdolenie, że teraz trzeba być oriencie 24/7 w KRK łykają tylko największe intelektualne spierdoliny typu rarytasy umysłowe...
Ty jebana manipuLatorko zacytuj mój wpis gdzie pisałem,że obecnie w Krakowie trwa wojna 24/7 albo stąd wydupczaj patafianie.
Napisałem właśnie że w tamtych czasach tak było a była to odpowiedź na twoje wypociny gdzie porównywałeś Polonię do Cracovi i Warszawę do Krk j***** imbecyLu.

Niech tu napisze ktoś z Wisły co mówiły maliniaki z Wrocławia po wizytach w Krk i czy byli tacy hardzi.I czy Arka albo Lech byli tacy ostrzy jak biegali po Krakowie.
To tak odnośnie bzdur że w każdym mieście są pojeby potrafiące posługiwać się sprzętem.
W Krakowie od małolata mają z tym do czynienia dlatego już dla 17 latka zapierdolić komuś maczetą to nic takiego.Kto nie ma z tym styczności to tego nie ogarnie.
I jestem ostatni do bronienia tutaj sprzętu ale wiem że zarówno Wisła jak i Cracovia pod wzgledem takich walk czy ataków nie mają sobie równych w Polsce bo siedzą w tym od małolata.Mieć w ręku maczetę a zrobić z niej użytek to dwie różne sprawy.
A słysząc o tym co sie działo kiedyś w Krk to ja osobiście bym odpuścił takie klimaty no ale ja tutaj nie robię z siebie ostrego zawodnika jak amaris i reszta dzbanów którzy c**** wiedzą jak wygląda życie w Krk ale się puszą bo Polonię w Warszawie w pojedynkę wywozono do lasu.
ŚWH
Posty: 61
Rejestracja: 14.03.2013, 00:51

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: ŚWH »

RaryTaS pisze: 10.10.2024, 12:58
amaris pisze: 10.10.2024, 00:45To nie lata 90, 2000 itd. gdzie rzeczywiście grubo się działo w KRK, wojna była powszechna, była codziennością, ale to na tych minionych hardcorowych czasach obecne pokolenia dosłownie się lansują, więc takie pierdolenie, że teraz trzeba być oriencie 24/7 w KRK łykają tylko największe intelektualne spierdoliny typu rarytasy umysłowe...
Ty jebana manipuLatorko zacytuj mój wpis gdzie pisałem,że obecnie w Krakowie trwa wojna 24/7 albo stąd wydupczaj patafianie.
Napisałem właśnie że w tamtych czasach tak było a była to odpowiedź na twoje wypociny gdzie porównywałeś Polonię do Cracovi i Warszawę do Krk j***** imbecyLu.

Niech tu napisze ktoś z Wisły co mówiły maliniaki z Wrocławia po wizytach w Krk i czy byli tacy hardzi.I czy Arka albo Lech byli tacy ostrzy jak biegali po Krakowie.
To tak odnośnie bzdur że w każdym mieście są pojeby potrafiące posługiwać się sprzętem.
W Krakowie od małolata mają z tym do czynienia dlatego już dla 17 latka zapierdolić komuś maczetą to nic takiego.Kto nie ma z tym styczności to tego nie ogarnie.
I jestem ostatni do bronienia tutaj sprzętu ale wiem że zarówno Wisła jak i Cracovia pod wzgledem takich walk czy ataków nie mają sobie równych w Polsce bo siedzą w tym od małolata.Mieć w ręku maczetę a zrobić z niej użytek to dwie różne sprawy.
A słysząc o tym co sie działo kiedyś w Krk to ja osobiście bym odpuścił takie klimaty no ale ja tutaj nie robię z siebie ostrego zawodnika jak amaris i reszta dzbanów którzy c**** wiedzą jak wygląda życie w Krk ale się puszą bo Polonię w Warszawie w pojedynkę wywozono do lasu.
Popytaj w Hucie.

Po zakończeniu zgody wymyślacie tyle tych baśni tysiąca nocy, że aż się dziwię. Po co? W propagandę i odwracanie kota ogonem Wisła to zdecydowanie nr 1 w Polsce. Zabijacie ludzi w Polsce i tłumaczycie to tym, że Cracovia wprowadziła sprzęt w Krakowie - bardzo sprytnie i pomysłowo. Płaczecie, że nikt Was nie wpuszcza, mieliście opcję jak wyjść z tej sytuacji i nie skorzystaliście. Ruch wam wyzywa matki, przepychanki przy Cichej podczas meczu, a po 3 miesiącach w Krakowie wielka moda na barwy Ruchu i miłość z chorzowskimi. Wisła śpiewająca "gdzie jest Rolik?!" podczas meczu Wisła-Śląsk.Parę osób, które to wtedy śpiewało było na pogrzebie Rolanda więc po co pytali? Parę DNI po upadku zgody wrzucacie na jeden ze swoich FP gadżety Śląska, które dostaliście tydzień wcześniej w prezencie we Wrocławiu, oczywiście wrzucacie zdjęcia m.in. czapek leżących na ziemi. Wydaliście oświadczenie, że ze wszystkimi oprócz Cracovii walczycie na ręce. Pokazaliście w praktyce ile jest warte Wasze słowo. Bardzo dużo dobrych chłopaków z Krakowa odbiło od tego wiślackiego dna, ewentualnie można ich czasem spotkać we Wrocławiu lub Gdańsku. Kręcenie sobie afer z d***, konfidenctwo. Już już nawet nie chce mi się wymieniać dalej. Teraz odpierdalacie fikołka logicznego i obwiniacie Legię za to, że wszyscy was bojkotują. Macie rację, to wina Legii, tu nie chodzi o Waszą postawę.
lepszastronamiasta
Posty: 43
Rejestracja: 15.06.2024, 19:49

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: lepszastronamiasta »

ty jesteś z Wrocławia? Mogę tu wypisać ksywy twoich kolegów co gubili sprzet i palili wroty widząc zydow na przeciwko jeśli chcesz??

i teraz taka cipa z ekipy która była najbardziej podniecona sprzętem i Krakowem zabiera tu głos ha ha bezczelna dziwka z ciebie zawsze była z was beka ze jesteście jebane menele i obsrance tylko ze względu na Lechię byliście tolerowani
swrs1982
Posty: 182
Rejestracja: 10.08.2024, 16:12

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: swrs1982 »

lepszastronamiasta pisze: 10.10.2024, 15:50 ty jesteś z Wrocławia? Mogę tu wypisać ksywy twoich kolegów co gubili sprzet i palili wroty widząc zydow na przeciwko jeśli chcesz??

i teraz taka cipa z ekipy która była najbardziej podniecona sprzętem i Krakowem zabiera tu głos ha ha bezczelna dziwka z ciebie zawsze była z was beka ze jesteście jebane menele i obsrance tylko ze względu na Lechię byliście tolerowani
Kurde ta Wisła miała i ma ze wszystkich bekę tylko w przypływie megalomani nie zauważyliście że sami dostarczacie innym licznych powodów do beki.
Skoro taką mieliście bekę że Śląska to co powiesz na temat Waszych braci - tarnowskich Jaskółeczek?
ps. Śpiewy na Rolika to większe kur**two niż zabłąkana rakietnica w Radłowie
MłodaBanda
Posty: 98
Rejestracja: 25.07.2024, 22:14

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: MłodaBanda »

Tacy przyjaciele jak Wiślacy to prawdziwy skarb ;-)
ŚWH
Posty: 61
Rejestracja: 14.03.2013, 00:51

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: ŚWH »

lepszastronamiasta pisze: 10.10.2024, 15:50 ty jesteś z Wrocławia? Mogę tu wypisać ksywy twoich kolegów co gubili sprzet i palili wroty widząc zydow na przeciwko jeśli chcesz??

i teraz taka cipa z ekipy która była najbardziej podniecona sprzętem i Krakowem zabiera tu głos ha ha bezczelna dziwka z ciebie zawsze była z was beka ze jesteście jebane menele i obsrance tylko ze względu na Lechię byliście tolerowani


Jak przestaniecie mieć bekę to przyjmijcie propozycję od Śląska bo dostaliście ją nie raz i nie dwa.

Bez odbioru
rympałek
Posty: 163
Rejestracja: 26.01.2016, 20:05

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: rympałek »

Delikatnie rzecz ujmując Wisła po prostu wstydziła się przyjechać na spotkanie . Dużo obecnych z innych ekip mogłoby się podrapać po głowie na ich widok.
Obecnie ich ekipa skupia się na wciskaniu informacji o Krakowie jako wielkiej pustyni kibicowskiej , bo nikt nie siedzi na ławkach , ale równocześnie ostrzega o zachowaniu orientu 24h/7dni w mieście przez co nie interesują ich wyjazdy na zakazie i jakieś spotkania w lesie.
Sen o potędze którym zostali zaszczepieni przez michaline niech trwa.
mateusznow
Posty: 391
Rejestracja: 07.06.2018, 19:29

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: mateusznow »

Holione pisze: 09.10.2024, 20:17
obserwator17 pisze: 09.10.2024, 19:20 a to Wy myślicie że na Wiśle nie ma osób co chciałyby odrzucenia sprzętu? Oczywiście że są (no teraz może i tak mniej niż kiedyś), ja sam osobiście wolę dostać w mordę niż żeby pierwszy lepszy naćpany szczur ożenił mi kosę bo akurat wziął za dużo tego co nie trzeba.
Tylko że jak jesteś jednostką to masz ch... do gadania w tym temacie.
Teraz to i tak mam na to wyjebane bo dawno nie jeżdżę.
Ale kto twierdzi, że na Wiśle nie ma takich osób? Przecież nie od dziś wiadomo, że środowisko było/jest w tej kwestii podzielone, natomiast w ostatnim czasie zapanowała tu jakaś idiotyczna moda na chełpienie się używaniem sprzętu i robienie z Krakowa miasta rodem z filmów o meksykańskich czy kolumbijskich kartelach. Mnie po prostu śmieszy to, że takie wpisy się tu pojawiają, bo przecież każdy wie jak to w Krakowie od lat wygląda :)
Każdy wie, jak to w Krakowie wygląda i jednak próbują patrząc na skład turniejowy, a później wielkie zdziwienie, bo miało pójść szybko, łatwo i przyjemnie. ZS już kiedyś się przejechali, ale trafili na ekipę, teraz też się przejechali, ale w głowach jednak siedzi, że zostali pogonieni przez małolatów. Tak, starsi z Wisły obecnie nie wyjdą na łapy, bo wynik z góry jest wiadomy. Jeden tutaj ciągle wypisuje o harpaganach, ale widzę jak on wyskakuje do każdego po pewne katowanie.
Koper1910
Posty: 90
Rejestracja: 01.09.2024, 16:41

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Koper1910 »

Wszystkie bilety sprzedane na mecz Cracovia - Lech (8 dni przed meczem)
yyyco
Posty: 177
Rejestracja: 27.03.2013, 17:24

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: yyyco »

Koper1910 pisze: 11.10.2024, 10:33 Wszystkie bilety sprzedane na mecz Cracovia - Lech (8 dni przed meczem)
A ten sektor za bramką, gdzie jest taras z miejscówką dla dzieci, będzie dostawiony, czy nie?
Tam chyba dobre 500 dodatkowych miejsc jest (?)
obserwator17
Posty: 314
Rejestracja: 16.06.2024, 10:54

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: obserwator17 »

yyyco pisze: 11.10.2024, 10:43
Koper1910 pisze: 11.10.2024, 10:33 Wszystkie bilety sprzedane na mecz Cracovia - Lech (8 dni przed meczem)
A ten sektor za bramką, gdzie jest taras z miejscówką dla dzieci, będzie dostawiony, czy nie?
Tam chyba dobre 500 dodatkowych miejsc jest (?)
wow, raz na rok zebrać niecałe 15k bo akurat macie wicelidera i gracie z liderem :D
yyyco
Posty: 177
Rejestracja: 27.03.2013, 17:24

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: yyyco »

obserwator17 pisze: 11.10.2024, 11:44
yyyco pisze: 11.10.2024, 10:43
Koper1910 pisze: 11.10.2024, 10:33 Wszystkie bilety sprzedane na mecz Cracovia - Lech (8 dni przed meczem)
A ten sektor za bramką, gdzie jest taras z miejscówką dla dzieci, będzie dostawiony, czy nie?
Tam chyba dobre 500 dodatkowych miejsc jest (?)
wow, raz na rok zebrać niecałe 15k bo akurat macie wicelidera i gracie z liderem :D
Chłopie ja w Krakowie byłem kilka razy w życiu.

Zluzuj gacie z napinką.
Kalafior11
Posty: 162
Rejestracja: 02.08.2024, 20:03

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Kalafior11 »

Kiedy ostatnio był komplet na Cracovii?
lepszastronamiasta
Posty: 43
Rejestracja: 15.06.2024, 19:49

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: lepszastronamiasta »

rympałek pisze: 10.10.2024, 22:33 Delikatnie rzecz ujmując Wisła po prostu wstydziła się przyjechać na spotkanie . Dużo obecnych z innych ekip mogłoby się podrapać po głowie na ich widok.
Obecnie ich ekipa skupia się na wciskaniu informacji o Krakowie jako wielkiej pustyni kibicowskiej , bo nikt nie siedzi na ławkach , ale równocześnie ostrzega o zachowaniu orientu 24h/7dni w mieście przez co nie interesują ich wyjazdy na zakazie i jakieś spotkania w lesie.
Sen o potędze którym zostali zaszczepieni przez michaline niech trwa.
akurat ty stary śmieszny pedale na liścia spierdalales więcej razy niż twój szef bras przyjął na ostatnim filmie dildosow w dupe od konfidentow masz tupet tu pisać ha ha
eNGie
Posty: 830
Rejestracja: 27.02.2007, 01:07

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: eNGie »

Kalafior11 pisze: 11.10.2024, 12:36 Kiedy ostatnio był komplet na Cracovii?
Łatwiej zapełnić 15 tys. niż 34 na Wiśle. Gdzie komplet Cracovii to słabsze frekwencje Wisły.
088
Posty: 78
Rejestracja: 16.10.2016, 17:00

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: 088 »

lepszastronamiasta pisze: 11.10.2024, 13:21
rympałek pisze: 10.10.2024, 22:33 Delikatnie rzecz ujmując Wisła po prostu wstydziła się przyjechać na spotkanie . Dużo obecnych z innych ekip mogłoby się podrapać po głowie na ich widok.
Obecnie ich ekipa skupia się na wciskaniu informacji o Krakowie jako wielkiej pustyni kibicowskiej , bo nikt nie siedzi na ławkach , ale równocześnie ostrzega o zachowaniu orientu 24h/7dni w mieście przez co nie interesują ich wyjazdy na zakazie i jakieś spotkania w lesie.
Sen o potędze którym zostali zaszczepieni przez michaline niech trwa.
akurat ty stary śmieszny pedale na liścia spierdalales więcej razy niż twój szef bras przyjął na ostatnim filmie dildosow w dupe od konfidentow masz tupet tu pisać ha ha
to ty?
obserwator17
Posty: 314
Rejestracja: 16.06.2024, 10:54

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: obserwator17 »

088 pisze: 11.10.2024, 17:53
lepszastronamiasta pisze: 11.10.2024, 13:21
rympałek pisze: 10.10.2024, 22:33 Delikatnie rzecz ujmując Wisła po prostu wstydziła się przyjechać na spotkanie . Dużo obecnych z innych ekip mogłoby się podrapać po głowie na ich widok.
Obecnie ich ekipa skupia się na wciskaniu informacji o Krakowie jako wielkiej pustyni kibicowskiej , bo nikt nie siedzi na ławkach , ale równocześnie ostrzega o zachowaniu orientu 24h/7dni w mieście przez co nie interesują ich wyjazdy na zakazie i jakieś spotkania w lesie.
Sen o potędze którym zostali zaszczepieni przez michaline niech trwa.
akurat ty stary śmieszny pedale na liścia spierdalales więcej razy niż twój szef bras przyjął na ostatnim filmie dildosow w dupe od konfidentow masz tupet tu pisać ha ha
to ty?
pytanie na c*** wrzucasz tutaj kogoś twarze, z policji jesteś czy co?
088
Posty: 78
Rejestracja: 16.10.2016, 17:00

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: 088 »

tak, nadaje z komendy, ale gieratowi ktorego morde wkleilem to nie przeszkadza bo chetnie wbijal na makowca
ODPOWIEDZ