Kibicowska Warszawa
Moderatorzy: LechiaCHWM, Zorientowany
Re: Kibicowska Warszawa
W dwumilionowym mieście aby wypełnić 15 tysięczny stadion potrzeba niecały 1 procent jego mieszkańców. Spokojnie w Warszawie znajdą się tacy co będą zainteresowani pójściem na Polonię w ekstraklasie.
Fakt Widzew zjada was na śniadanie ilością i jakością swoich fanklubów.
Fakt Widzew zjada was na śniadanie ilością i jakością swoich fanklubów.
Re: Kibicowska Warszawa
Akurat Widzew to dość niereprezentatywny przykład, bo oni wielkością swojego stadionu zostali najzwyczajniej w świecie skrzywdzeni. Jeśli dobrze kojarzę, przeprowadzono w Łodzi badania, z których wyszło, że stadion Widzewa powinien mieć pojemność około 30 tysięcy miejsc, podczas, gdy ŁKS-owi wystarczyłby obiekt 2x mniejszy. Finalnie wyszło tak, że oba kluby mają niemal identyczne stadiony i jeden z nich wypełnia się w całości, a drugi mniej więcej w połowie. Przy oczywistej niechęci do Widzewa raczej ciężko nie przyznać, że trochę ich na tej inwestycji przekręcono.Nurni F. pisze: 02.10.2024, 14:08 Dodać należy, że nowy stadion Polonii to według projektu obiekt mogący pomieścić dokładnie 16 tysięcy widzów, więc wręcz o tysiąc miejsc więcej niż te 15 tysięcy, które w tym temacie często pada.
Dla porównania stadion Widzewa Łódź ma pojemność 18 tysięcy miejsc.
Zatem 2 tysiące miejsc mniej niż Widzew. Widzew, o którym można powiedzieć absolutnie wszystko, ale nie to, że nie ma za sobą armii wiernych kibiców, którzy ten stadion wypełniają w komplecie praktycznie na każdym meczu, i to nie od wczoraj. Widzew, który ma fan cluby rozsiane po całej Polsce, któremu kibicuje masa ludzi z najróżniejszych miast czy miasteczek województwa łódzkiego. Można mieć tysiąc zarzutów do Widzewa, ale nie da się będąc uczciwym nie zauważyć, że za tym klubem stoi wielka rzesza wiernych fanów.
I teraz Polonia, z tą swoją garstką kibiców, domaga się obiektu minimalnie mniejszego niż ma Widzew.
Niech każdy oceni to sam.
Ogólnie jestem bardzo ciekawy tego, jak podobne badania wyglądałyby w przypadku Warszawy, bo mam dziwne przeczucie, że pewnemu jegomościowi zrobiłoby się po ich upublicznieniu dość przykro :)
Re: Kibicowska Warszawa
Zaczynasz odpływać już totalnie. I przy okazji coraz bardziej ośmieszać się.Hal9000 pisze: 02.10.2024, 16:34 W dwumilionowym mieście aby wypełnić 15 tysięczny stadion potrzeba niecały 1 procent jego mieszkańców. Spokojnie w Warszawie znajdą się tacy co będą zainteresowani pójściem na Polonię w ekstraklasie.
Fakt Widzew zjada was na śniadanie ilością i jakością swoich fanklubów.
W dwumilionowym mieście jest garstka osób, która chce mieć z Polonią cokolwiek wspólnego. I nic się w tej sprawie od lat nie zmienia. Jesteście klubem dzielnicowym, i nie ma żadnych racjonalnych podstaw by sądzić, że ta sytuacja może się KIEDYKOLWIEK zmienić.
Widzew zajada Legię pod względem FC? Bardzo interesujące. Legia ma gigantyczną ilość FC, po całej Polsce, i jedyny klub który może w skali ogólnopolskiej konkurować w tym względzie z Legią to właśnie moim zdaniem Widzew, natomiast w żadnym razie nie jest tak jak mówisz i jest to kompletna bzdura.
Pamiętam swoją drogą, że były ileś lat temu robione badania popularności klubów w Polsce i generalnie okazało się, że Legia jest w tym względzie absolutnie bezkonkurencyjna- ma zdecydowanie najwięcej kibiców. Postaram się odnaleźć te dane, choć myślę że tu nie ma wielkiej sensacji, raczej było to oczywiste.
A co do FC Widzewa, to mogą się pochwalić nie tylko fan klubami z województwa łódzkiego, ale i fan klubem w samej Warszawie. Fan klub ten nazywa się Polonia Warszawa.
Wartości to podstawa
Re: Kibicowska Warszawa
Chyba raczej Red Bulls 1987 Warszawa.
Z tego co pamiętam był, a może i jest taki warszawski fan klub Widzewa?
Z tego co pamiętam był, a może i jest taki warszawski fan klub Widzewa?
Przy okazji, to Widzew ma silne fan kluby też w mazowieckim województwie. Sochaczew, Żyrardów to mocne fankluby, szczególnie ten drugi. Nawiasem mówiąc to parę kilometrów na zachód od Grodziska Mazowieckiego zaczyna robić się już czerwono, i tak naprawdę to już w Żyrardowie, w którym często bywam, Legia stanowi margines, a Widzew jest tam bardzo widoczny. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że do Warszawy z Żyrardowa do Warszawy jest nieco ponad 40 km, a do Łodzi 80 km.
Re: Kibicowska Warszawa
Z tym FC Widzewa w Warszawie jak mniej więcej tak jak z Polonią- ktokolwiek widział, ktokolwiek wie. Każdy słyszał, nikt nie widział. Ale nie twierdzę, że ich nie ma.
Na zgodę z Widzewem nie macie szans, ale starajcie się, to może tym FC was oficjalnie zrobią. Zawsze coś.
Co do miejscowości typu Żyrardów czy Sochaczew, o których wspominasz, to są to tereny sporne, których Legia ma z Widzewem bardzo wiele. I sytuacja na tych terenach jest zmienna, jak to na większości spornych terenów bywa. Ale nie martw się za dużo o FC Legii i Widzewa, których te kluby mają bardzo wiele. Zastanów się raczej z jakiego powodu Polonia nie ma choćby jednego fan klubu.
Na zgodę z Widzewem nie macie szans, ale starajcie się, to może tym FC was oficjalnie zrobią. Zawsze coś.
Co do miejscowości typu Żyrardów czy Sochaczew, o których wspominasz, to są to tereny sporne, których Legia ma z Widzewem bardzo wiele. I sytuacja na tych terenach jest zmienna, jak to na większości spornych terenów bywa. Ale nie martw się za dużo o FC Legii i Widzewa, których te kluby mają bardzo wiele. Zastanów się raczej z jakiego powodu Polonia nie ma choćby jednego fan klubu.
Wartości to podstawa
Re: Kibicowska Warszawa
Nie ma ponieważ zbyt wielka dysproporcja jest między obydwoma klubami.
Polonia to klub, który przez praktycznie cały czas komuny pałętał się na peryferiach futbolu, podczas gdy Legia była w ścisłym topie polskiej piłki. Nawet przebłysk Polonii na przełomie wieków był zbyt krótkotrwały by zbudować coś mocnego. Także ostatni ponad 10 letni okres grania w peryferyjnych ligach przy jednoczesnych sukcesach Legii nie sprzyjał by zawiązywały się jakiekolwiek fanklubów. Niewątpliwie w chwili obecnej na Polonii można zauważyć pewien Kryzys kibiców. Różne są tego powody. Sukcesy lokalnego rywala, na pewno, nieudany ostatni sezon, który omal nie zakończył się spadkiem, kolejne oszustwa wobec Polonii ze strony miasta (3 czy 4 złamanie obietnicy budowy nowego obiektu, w ciągu 17 lat), które wpływają na psychę, nieporozumienia z prezesem, brak wymiany pokoleniowej, która jest konsekwencją ponad dekady bycia na peryferiach futbolu. To wszystko wpływa ujemnie na rozwój ruchu kibicowskiego na Polonii. Na plus mogę powiedzieć, że jednak widać w młynie coraz więcej młodych twarzy, które dają optymizm, że ruch kibicowski na Polonii będzie podlegał progresowi.
Trudno mówić o jakimkolwiek większym skupisku kibiców Polonii, mogę jedynie potwierdzić, że są rozsiani po całym mieście jako jednostki.
Polonia to klub, który przez praktycznie cały czas komuny pałętał się na peryferiach futbolu, podczas gdy Legia była w ścisłym topie polskiej piłki. Nawet przebłysk Polonii na przełomie wieków był zbyt krótkotrwały by zbudować coś mocnego. Także ostatni ponad 10 letni okres grania w peryferyjnych ligach przy jednoczesnych sukcesach Legii nie sprzyjał by zawiązywały się jakiekolwiek fanklubów. Niewątpliwie w chwili obecnej na Polonii można zauważyć pewien Kryzys kibiców. Różne są tego powody. Sukcesy lokalnego rywala, na pewno, nieudany ostatni sezon, który omal nie zakończył się spadkiem, kolejne oszustwa wobec Polonii ze strony miasta (3 czy 4 złamanie obietnicy budowy nowego obiektu, w ciągu 17 lat), które wpływają na psychę, nieporozumienia z prezesem, brak wymiany pokoleniowej, która jest konsekwencją ponad dekady bycia na peryferiach futbolu. To wszystko wpływa ujemnie na rozwój ruchu kibicowskiego na Polonii. Na plus mogę powiedzieć, że jednak widać w młynie coraz więcej młodych twarzy, które dają optymizm, że ruch kibicowski na Polonii będzie podlegał progresowi.
Trudno mówić o jakimkolwiek większym skupisku kibiców Polonii, mogę jedynie potwierdzić, że są rozsiani po całym mieście jako jednostki.
Re: Kibicowska Warszawa
O chłopie... Z Żyrardowa, w którym Twoim zdaniem Legia stanowi margines, na wyjazdy jeździ więcej osób niż Was na Wasze wyjazdy w 1 lidze :)Hal9000 pisze: 02.10.2024, 18:21 Chyba raczej Red Bulls 1987 Warszawa.
Z tego co pamiętam był, a może i jest taki warszawski fan klub Widzewa?Przy okazji, to Widzew ma silne fan kluby też w mazowieckim województwie. Sochaczew, Żyrardów to mocne fankluby, szczególnie ten drugi. Nawiasem mówiąc to parę kilometrów na zachód od Grodziska Mazowieckiego zaczyna robić się już czerwono, i tak naprawdę to już w Żyrardowie, w którym często bywam, Legia stanowi margines, a Widzew jest tam bardzo widoczny. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że do Warszawy z Żyrardowa do Warszawy jest nieco ponad 40 km, a do Łodzi 80 km.
Re: Kibicowska Warszawa
Papier wszystko przyjmie.
-
oldies years
- Posty: 144
- Rejestracja: 27.12.2016, 17:55
Re: Kibicowska Warszawa
Ponoć nie ma głupich pytań, ale zadam takowe (czyli pewnie dla kogoś głupie), ale które mi przyszło na myśl czytając ten wątek, zresztą na wysokim poziomie z obydwu stron i ciekawy, historycznie i współcześnie.
Otóż krótko - z jakich powodów Waszym warszawskim zdaniem nie doszło do "wartyzacji" Polonii w Warszawie, tak jak Warty w Poznaniu? Bo wbrew pozorom analogii trochę jest, Polonia i Warta są starsze od Legii i Lecha, odnosiły też sukcesy wcześniej niż sąsiedzi. Później sytuacja się zmieniła, z powodów sportowych za którymi poszły kibicowsko-chuligańskie. Polonia historycznie okazałą się zbyt dumna wobec Legii? Czy może dość solidna ekipa kibicowska np. w okresie lat 80 plus Mistrzostwo Polski sprawiły, że Polonia jest i nie dała się zwasalizować całkowicie Legii, jak Warta Lechowi? Nikt nigdy z obu stron w Warszawie nie wpadał na pomysły, żeby tolerować Polonię (jak Wartę) albo nie wchodzić w drogę Legii (jak Lechowi) ? Czy Polonia po prostu za mocna i zbyt zdeterminowana w porównaniu do Warty..? Jeżeli są inne pomysły na warszawski stan rzeczy, odmienny od poznańskiego, to chętnie poznam, tylko w miarę możliwości bez bolszewików, komuny ubeków itp.
pozdrawiam.
Otóż krótko - z jakich powodów Waszym warszawskim zdaniem nie doszło do "wartyzacji" Polonii w Warszawie, tak jak Warty w Poznaniu? Bo wbrew pozorom analogii trochę jest, Polonia i Warta są starsze od Legii i Lecha, odnosiły też sukcesy wcześniej niż sąsiedzi. Później sytuacja się zmieniła, z powodów sportowych za którymi poszły kibicowsko-chuligańskie. Polonia historycznie okazałą się zbyt dumna wobec Legii? Czy może dość solidna ekipa kibicowska np. w okresie lat 80 plus Mistrzostwo Polski sprawiły, że Polonia jest i nie dała się zwasalizować całkowicie Legii, jak Warta Lechowi? Nikt nigdy z obu stron w Warszawie nie wpadał na pomysły, żeby tolerować Polonię (jak Wartę) albo nie wchodzić w drogę Legii (jak Lechowi) ? Czy Polonia po prostu za mocna i zbyt zdeterminowana w porównaniu do Warty..? Jeżeli są inne pomysły na warszawski stan rzeczy, odmienny od poznańskiego, to chętnie poznam, tylko w miarę możliwości bez bolszewików, komuny ubeków itp.
pozdrawiam.
Re: Kibicowska Warszawa
Pytasz o warszawską perspektywę - będzie warszawska (chociaż postawiłeś własne tezy o dumie zamiast "bolszewików", itd.). Otóż z mojej warszawskiej perspektywy (pierwszy wyjazd - 1988) w momencie tworzenia się ruchu kibicowskiego w Polsce na Warcie taki nie powstał. A na Polonii mniej-więcej w połowie lat '70 owszem. Tu nasuwa się inne pytanie, którego nie zadałeś. Dlaczego, niezależnie od piłkarskich upadków i wzlotów nie przekroczyli pewnej granicy (po mistrzostwie w 2000 na tym forum powszechnie dawano im 5 lat na przejęcie miasta). Patrząc na Twój nick mam nadzieję, że pamiętasz antagonizmy między miastami i regionami znacznie mocniejsze, niż dzisiaj. Otóż KSP w momentach, gdy mieli nieliczną ale liczącą się na mieście ekipę trzymało z KSC, ŁKS, Lechem, Arką, Koroną i różnymi opcjami z Górnego Śląska (było coś z Górnikiem, później GKS Tychy i w końcu jedną z frakcji na GKS Katowice - ale flagi na stadionach wisiały). W bonusie np. Stalowa Wola. To były miejsca, gdzie j.ebano Warszawę jako taką. Mniejsza o Legię. Jak sądzisz, jak to było odbierane na warszawskich osiedlach?
Re: Kibicowska Warszawa
Wiadomo, podanie liczb wyjazdowych to nie to samo co wnioski wyciągnięte na podstawie przejazdu przez miasto w środku dnia. Warszawy też do dotyczy czy tylko Żyrardowa? Jeśli Warszawy też, to mam dla Ciebie fatalne wieści i nie wiem czy jesteś na nie gotowy :)
Re: Kibicowska Warszawa
Nie jesteś w stanie przedstawić mi jakichkolwiek fatalnych wieści, a na pewno z tych które oferuje ten świat.
-
lubię czytać książki
- Posty: 173
- Rejestracja: 22.06.2024, 16:06
Re: Kibicowska Warszawa
To jak było z tym dzieckiem kibica Polonii? Zagazowaliście podczas wjazdu na chatę?
-
BillHodges
- Posty: 158
- Rejestracja: 23.06.2024, 01:34
Re: Kibicowska Warszawa
To jak było z tym 17 letnim chłopaczkiem pociętym ostatnio kosami przez polonistów ?lubię czytać książki pisze: 02.10.2024, 22:02 To jak było z tym dzieckiem kibica Polonii? Zagazowaliście podczas wjazdu na chatę?
Re: Kibicowska Warszawa
Tak było przez całe lata 70-te. Polonia była właśnie taką Wartą, a miano tego nielubianego lokalnego rywala nosiła Gwardia, której nikt nie szczędził gwizdów nawet podczas pożegnania Kazimierza Deyny https://youtu.be/k-a_W8oPH0Q?t=263oldies years pisze: 02.10.2024, 19:58 Nikt nigdy z obu stron w Warszawie nie wpadał na pomysły, żeby tolerować Polonię (jak Wartę) albo nie wchodzić w drogę Legii (jak Lechowi) ? Czy Polonia po prostu za mocna i zbyt zdeterminowana w porównaniu do Warty..? Jeżeli są inne pomysły na warszawski stan rzeczy, odmienny od poznańskiego, to chętnie poznam, tylko w miarę możliwości bez bolszewików, komuny ubeków itp.
pozdrawiam.
Nie jest prawdą, jak już pisano w tym temacie, że wówczas Polonia straciła wszystkich kibiców. Na Polonii tworzył się taki sam ruch kibicowski jak wszędzie.
Kibice KSP fetowali wtedy awans do II ligi:

A stadion niejednokrotnie odwiedzany był nawet przez 10 tys. ludzi:

Dostawali też wyróżnienia od prasy w pełni kontrolowanej przez władzę:

Między Legią a Polonią nie było wówczas żadnego stanu napięcia. Sytuacja zmieniła się dopiero potem, a powody tego opisał już wyżej Stpne.
Better Dead Than Red...
Re: Kibicowska Warszawa
Dzisiejsza oprawa Legionistów majstersztyk.
-
lubię czytać książki
- Posty: 173
- Rejestracja: 22.06.2024, 16:06
Re: Kibicowska Warszawa
Gratuluję zdobyczy. Betis postawił się czy oddał bez walki?
https://zapodaj.net/plik-ET6fGYoQvP
https://zapodaj.net/plik-wbxBOSaSGn
-
BillHodges
- Posty: 158
- Rejestracja: 23.06.2024, 01:34
Re: Kibicowska Warszawa
Powinieneś mieć nick : lubię czytać bajkilubię czytać książki pisze: 04.10.2024, 14:59 Gratuluję zdobyczy. Betis postawił się czy oddał bez walki?
https://zapodaj.net/plik-ET6fGYoQvP
https://zapodaj.net/plik-wbxBOSaSGn
-
lubię czytać książki
- Posty: 173
- Rejestracja: 22.06.2024, 16:06
Re: Kibicowska Warszawa
Gdyby to była flaga ludzi z ekipy, to nie daliby jej piknikom, żeby zrobili sobie fotkę. Chyba, że na Legii są takie zwyczaje, to zwracam honor.
Re: Kibicowska Warszawa
A pro po oni mają jakąś ekipę?lubię czytać książki pisze: 04.10.2024, 17:22 Gdyby to była flaga ludzi z ekipy, to nie daliby jej piknikom, żeby zrobili sobie fotkę. Chyba, że na Legii są takie zwyczaje, to zwracam honor.
Re: Kibicowska Warszawa
Nie zrobiliby nic - źle, skroili flagę - źle. j**** was internetowe pazie
-
BillHodges
- Posty: 158
- Rejestracja: 23.06.2024, 01:34
Re: Kibicowska Warszawa
Wrzuciłeś fotkę jakiejś rodziny z tą flagą, to nie jest zdjęcie z wczorajszego wyjazdu do Warszawy. Jest za to zdjęcie zupełnie innych ludzi (samych dorosłych chłopów) także z tą flagą, pytanie czemu tego zdjęcia nie wrzuciłeślubię czytać książki pisze: 04.10.2024, 17:22 Gdyby to była flaga ludzi z ekipy, to nie daliby jej piknikom, żeby zrobili sobie fotkę. Chyba, że na Legii są takie zwyczaje, to zwracam honor.
Re: Kibicowska Warszawa
Mają i to nie byle jaką, szczególnie jakby spojrzeć na warunki hiszpańskie.eNGie pisze: 04.10.2024, 17:37A pro po oni mają jakąś ekipę?lubię czytać książki pisze: 04.10.2024, 17:22 Gdyby to była flaga ludzi z ekipy, to nie daliby jej piknikom, żeby zrobili sobie fotkę. Chyba, że na Legii są takie zwyczaje, to zwracam honor.
Re: Kibicowska Warszawa
Jedna z topowych, prawicowych ekip.
Make you an offer you can't refuse You've only got your soul to lose... Eternally... let yourself go!
-
BillHodges
- Posty: 158
- Rejestracja: 23.06.2024, 01:34
Re: Kibicowska Warszawa
polonia dziś z konkretnym najazdem na Płock, poważnie aż w szoku jestem. Sektor gości pękał w szwach, dobrze że gospodarze im udostępnili swoje sektory bo ta ekipa przejmująca Warszawę by się nie zmieściła
Z takimi zawrotnymi liczbami wyjazdowymi i frekwencja u siebie w tym sezonie proponuje oddać ksp stadion narodowy (chociaż i tak może być za mały).
Re: Kibicowska Warszawa
twoja stara pęka w szwachBillHodges pisze: 05.10.2024, 21:13 polonia dziś z konkretnym najazdem na Płock, poważnie aż w szoku jestem. Sektor gości pękał w szwach, dobrze że gospodarze im udostępnili swoje sektory bo ta ekipa przejmująca Warszawę by się nie zmieściłaZ takimi zawrotnymi liczbami wyjazdowymi i frekwencja u siebie w tym sezonie proponuje oddać ksp stadion narodowy (chociaż i tak może być za mały).
-
BillHodges
- Posty: 158
- Rejestracja: 23.06.2024, 01:34
Re: Kibicowska Warszawa
Dopiero z Płocka wróciłeś ? Ilu was tam było ?N'08 pisze: 07.10.2024, 04:05twoja stara pęka w szwachBillHodges pisze: 05.10.2024, 21:13 polonia dziś z konkretnym najazdem na Płock, poważnie aż w szoku jestem. Sektor gości pękał w szwach, dobrze że gospodarze im udostępnili swoje sektory bo ta ekipa przejmująca Warszawę by się nie zmieściłaZ takimi zawrotnymi liczbami wyjazdowymi i frekwencja u siebie w tym sezonie proponuje oddać ksp stadion narodowy (chociaż i tak może być za mały).
Re: Kibicowska Warszawa
Jeśli pamiętasz lata 90te,to zapewne wiesz, że główne subkultury jakie wtedy występowały to skini i punki.oldies years pisze: 02.10.2024, 19:58 Ponoć nie ma głupich pytań, ale zadam takowe (czyli pewnie dla kogoś głupie), ale które mi przyszło na myśl czytając ten wątek, zresztą na wysokim poziomie z obydwu stron i ciekawy, historycznie i współcześnie.
Otóż krótko - z jakich powodów Waszym warszawskim zdaniem nie doszło do "wartyzacji" Polonii w Warszawie, tak jak Warty w Poznaniu? Bo wbrew pozorom analogii trochę jest, Polonia i Warta są starsze od Legii i Lecha, odnosiły też sukcesy wcześniej niż sąsiedzi. Później sytuacja się zmieniła, z powodów sportowych za którymi poszły kibicowsko-chuligańskie. Polonia historycznie okazałą się zbyt dumna wobec Legii? Czy może dość solidna ekipa kibicowska np. w okresie lat 80 plus Mistrzostwo Polski sprawiły, że Polonia jest i nie dała się zwasalizować całkowicie Legii, jak Warta Lechowi? Nikt nigdy z obu stron w Warszawie nie wpadał na pomysły, żeby tolerować Polonię (jak Wartę) albo nie wchodzić w drogę Legii (jak Lechowi) ? Czy Polonia po prostu za mocna i zbyt zdeterminowana w porównaniu do Warty..? Jeżeli są inne pomysły na warszawski stan rzeczy, odmienny od poznańskiego, to chętnie poznam, tylko w miarę możliwości bez bolszewików, komuny ubeków itp.
pozdrawiam.
Skini chodzili na Legię a punki na Polonię. Zobacz sobie na zdjęcia trybun z wczesnych lat 90tych. Na Legii łysi we fleyersach a na Polonni irokezy. Oczywistym jest więc fakt, że nikt nie pomyślał nawet o tym żeby tolerować Polonię, a na Polonni nikt nie tolerował Legii.
Oczywiscie nie było tak że Legia to 100% skini, a Polonia 100% punki. Ale obie subkultury miały wyraźny wpływ na trybuny i nie było takiej możliwości żeby ktoś w spodniach w kratę, angielkach z białymi sznurówkami, i irokezem na głowie pokazał się na Łazienkowskiej, i analogicznie żaden skinhead nie pokazał się na konwiktorskiej. A kiedy już raz zaszczepiona nienawiść rozeszła się po osiedlach i szkołach, to nie tak łatwo cokolwiek zmienić.
(L)
Re: Kibicowska Warszawa
Małe sprostowanie. Irokez na Ł3 pojawił się w postaci Kazika z Kultu, o czym sam kiedyś wspominał w jakimś wywiadzie, jeszcze na starej Żylecie. Co do skinów na Konkwiktorskiej. Również byli. Było kilku narodowców, ale większość stanowili tzw. „ojowcy” czy SHARPs. Zresztą wisiała u nich flaga Punx& Skins.
Re: Kibicowska Warszawa
Co do Kazika Straszewskiego to wiem że bywał na Legii. Nadal zresztą czasami się pojawia. Ale czy wtedy miał irokeza to nie pamiętam. Poza tym to on chodził na krytą, na Żylecie się nie pojawiał. Co do Polonii to nie pamietam żeby narodowcy tam chodzili, ale możliwe że kilku tam było. Jednak były to wyjątki potwierdzające regułę. Lata 80/90 to skinowska Legia i punkowa Polonia.Pinhead pisze: 10.10.2024, 09:03 Małe sprostowanie. Irokez na Ł3 pojawił się w postaci Kazika z Kultu, o czym sam kiedyś wspominał w jakimś wywiadzie, jeszcze na starej Żylecie. Co do skinów na Konkwiktorskiej. Również byli. Było kilku narodowców, ale większość stanowili tzw. „ojowcy” czy SHARPs. Zresztą wisiała u nich flaga Punx& Skins.
(L)
Re: Kibicowska Warszawa
Ale wtedy Żyleta była tylko środkowym sektorem na Otwartej. Spokojnie mógł bywać na bocznych - a twierdzi, że na Otwartą chodził. Co do KSP, to ściągnięcie warszawskiej brygady punków miało miejsce jakoś 1992/93 i było "strategiczną" zagrywką B. w reakcji na "skinowską Legię". Narodowców kilku u nich było, dość wspomnieć flagi "Bielany" z celtykami po bokach, czy przypomnianą tu niedawno "Fanatics Polonia" z... totenkopfem na środku. Znajomi, którzy bywali wtedy np. na spędach PWN mówili o trzech pojawiających się tam gościach z KSP.
Re: Kibicowska Warszawa
To nigdy nie było tak że na Legii 100% ludzi na otwartej czy łuku to skini. Bardzo możliwe że Kazik chodził na otwartą, ale czy miał wtedy irokeza? Poza tym to on nigdy nie był typowym panczurem. Ale to czy i jak chodził nic nie zmienia jeśli chodzi o ogólny wizerunek. Skinowskiej Legii i punkowej Polonii. I nadal uważam że to wtedy doszło do największej antagonizacji obu ekip. Bo wcześniej to Legia nie bardzo zawracała sobie głowę Polonią. Bylibsobie gdzieś tam na Muranowie, grali w niskich ligach i tyle. Jakoś nie było ciśnienia. Popraw mnie jeśli się mylę, bo aż tak stary nie jestem żeby pamiętać lata 70 te i początek 80. I znam to tylko z opowieści.
(L)
Re: Kibicowska Warszawa
Moim zdaniem, o czym tu już pisałem, przełom nastąpił trochę wcześniej ze względu na antywarszawskie zgody i pojawienie się w ich sektorach na Ł3. Pierwszy raz to Legia - Lech '89/90, gdy KKS siedział przed Krytą od strony Łazienkowskiej i pierwszy raz na naszym stadionie od lat pojawiła się duża barwówka Polonii. Później finały PP u nas i sektory Górnika oraz ŁKS.
Inna rzecz, że motyw subkulturowy wprowadził zupełnie nową jakość relacji na mieście. Wjazdy na koncerty w klubach z kontekstem kibicowskim i takie tam.
Inna rzecz, że motyw subkulturowy wprowadził zupełnie nową jakość relacji na mieście. Wjazdy na koncerty w klubach z kontekstem kibicowskim i takie tam.
Re: Kibicowska Warszawa
Na krytej bywali jeszcze fani zespołu Type O Negative z flagą. Bodajże Foxx opisywał ich swego czasu.
Make you an offer you can't refuse You've only got your soul to lose... Eternally... let yourself go!
Re: Kibicowska Warszawa
To była ogólnie ekipa fanów hard core'a w rodzaju Biohazard, czy Carnivore. Nazwę i symbol wzięli od ToN, późniejszej kapeli lidera drugiego z wymienionych wcześniej zespołów.


Re: Kibicowska Warszawa
Czy to ten Kazik Staszewski od "Twój ból...", czyli j**** pis?
https://www.youtube.com/watch?v=n1jUg1j71fE
https://www.youtube.com/watch?v=1S_tCDaPdDk&t=3s
https://www.youtube.com/watch?v=n1jUg1j71fE
https://www.youtube.com/watch?v=1S_tCDaPdDk&t=3s
-
Rozsądnychultaj88
- Posty: 279
- Rejestracja: 18.07.2024, 16:25
Re: Kibicowska Warszawa
https://www.youtube.com/watch?v=aQdwJ_i ... =Legia.Net
Przyjrzyj się dobrze tej oprawie. Jesteś coraz mocniejszy, więc może twój mocny intelekt ogarnie tę kilka niuansów które można znaleźć na tej sektorówce.
Przyjrzyj się dobrze tej oprawie. Jesteś coraz mocniejszy, więc może twój mocny intelekt ogarnie tę kilka niuansów które można znaleźć na tej sektorówce.
Re: Kibicowska Warszawa
Prawda to, że B. sprowadził na Konwiktorską punków i anarchistów jako naturalną przeciwwagę dla NS skinów którzy śmigali na Legię. Prawdą jest też, że na Legię śmigało towarzystwo związane ze sceną hardcore, a zespół z Mińska Mazowieckiego, Street Terror, nagrał nawet kawałek poświęcony Legii. Sytuacja z Kazikiem, o której wcześniej wspomniałem, miała miejsce na Żylecie. Wyglądało to tak, że podeszli do niego dżentelmeni i kulturalnie zwrócili mu uwagę, że jego wygląd nie pasuje do standardów które aktualnie obowiązywały na Żylecie.
Re: Kibicowska Warszawa
Masz rację że ich zgody sprawiły że Legia zaczęła ich postrzegać jako wrogów. Tylko że to nie było pojedyncze wydarzenie. To raczej proces który trwał, eskalował i doprowadził do tego co jest teraz. Trzeba brać pod uwagę czasy w jakich to się działo, jaka była medialnosc, jak działała wymiana informacji. Trzeba pamiętać że przełom lat 80tych i 90tych to okres gdy nie w każdym domu był telefon. Informacje i wiadomości zbierało się na osiedlu, w szkole czy pracy. To też był czas kiedy w Polsce zmieniał się ustruj, ruch kibicowski dynamicznie się rozwijał, powstawały masowo amatorsko wydawane ziny i tym podobne wydawnictwa. A do tego jeszcze doszły subkultury. I to wszystko razem moim zdaniem doprowadziło nas do dzisiejszego stanu rzeczy. Do tego że Polonia nie jest jak Warta w Poznaniu. Bo wcześniej to tak jak pisałem, był to osiedlowy klubik, tulajacy się gdzieś w niskich ligach, którym nikt na Legii głowy sobie nie zawracał. A i oni nie za bardzo się wychylali. Pamiętam taka sytuację z dawnych lat, że na Polonii na głównej siedziały takie starsze osoby które chodziły też na Legie. Ot zwykli kibice piłki nożnej. I jakoś nikt z tym problemu nie miał.Stpne pisze: 10.10.2024, 20:06 Moim zdaniem, o czym tu już pisałem, przełom nastąpił trochę wcześniej ze względu na antywarszawskie zgody i pojawienie się w ich sektorach na Ł3. Pierwszy raz to Legia - Lech '89/90, gdy KKS siedział przed Krytą od strony Łazienkowskiej i pierwszy raz na naszym stadionie od lat pojawiła się duża barwówka Polonii. Później finały PP u nas i sektory Górnika oraz ŁKS.
Inna rzecz, że motyw subkulturowy wprowadził zupełnie nową jakość relacji na mieście. Wjazdy na koncerty w klubach z kontekstem kibicowskim i takie tam.
(L)
Re: Kibicowska Warszawa
Pamiętam mecz Lechii na Hutniku Warszawa , przyszliśmy wtedy grupą łysych wesprzeć naszą zgodę Lechię w której też było dużo łysych . Po krótkiej integracji postanowiliśmy się przejechać na Konwiktorską poszukać Poloniatow . Weszliśmy od parku może z 30-40 Polonia wtedy chyba była w III lidze , gdy weszliśmy na kamienną ( wówczas to było puste miejsce bez ławek ) z drugiej strony trybuny głównej podniosło się kilka osób może z 5 i opuściło trybunę przeszliśmy spacerem przez całą główną krzyknęliśmy parę razy Legia i Lechią oraz jakiś bluzg na Polonię i sobie spokojnie wyszliśmy główną bramą . Na Polonii siedziały same dziadki , nikogo konkretnego był to 90-91 . Był to okres tworzenia się typowego ruchu kibicowskiego powiązanego z subkulturami , Polonią dołowała w niskich ligach i wówczas nie miała jakiegoś składu do stawienia się nam zwłaszcza . Było kilku chłopaków którzy byli w mieście co miało wówczas pewną taryfę ulgową i oni w tym B . zaczęli tam zbierać jakakolwiek ekipę . Jeśli chodzi PWN na Hoza nie przychodził żaden Polonista , byli łysi nie zainteresowani piłka a tylko ruchem skinheads , ogólnie był to lokal gdzie mogliśmy się spotkać z całej Warszawy , posłuchać p****** Tejkowskiego , ale bardziej to miejsce integracji skinów w Wawie. Łezka w oku się kręci hehe
